Dodaj do ulubionych

cichy ślub

25.02.04, 21:30
Chcemy wziąść szybki,cichy ślub cywliny,tylko my i świadkowie.Czy to
szaleństwo...? Wiem,że to będzie dla wszyskich duże zaskoczenie(chyba miłe)
ale nie chcemy na razie bawić się w organizowanie imprezy dla rodziny
itp.Ślub kościelny planujemy za rok.Co Wy na to? A może ktoś z Was tak
zaszalałsmile)

Pozdrawiam
mag
Obserwuj wątek
    • ines-76 Re: cichy ślub 27.02.04, 22:18
      Zaszalał? Tu mi wieje realizmem i zerem romatyzmu. Wszystko zaplanowane
      okropność. Ja swój ślub zorganizowałam w miesiąc z weselem i cywilnym.
      Podjeliśmy taką szaloną decyzjie i już. I był to najlepszy ślub i wesele na
      jakim byłamsmile ciarki mi przechodzą jak czytam ja teraz na rok wcześniej planuje
      sie każdy szczegół. Zanim dojedzie do ślubu już jesteście znudzeni i zmęczeni.
      • Gość: Przyszła_PM Re: cichy ślub IP: *.chello.pl 29.02.04, 13:21
        ines-76 napisała:

        > Zaszalał? Tu mi wieje realizmem i zerem romatyzmu.

        A dla mnie to bardzo romantyczne, wziasc tylko slub w otoczeniu najblizszych, a
        nie usmiechac sie do nielubianych ciotek, ktore obgaduja wszystkich i wszystko
        co sie rusza. Od malego jezdze na huczne wesela-MAM DOSc. Marze o cichym slubi,
        tylko i wylacznie najblizsza rodzina. Jednak moja mama i rezta rodziny widza
        juz oczami wyobrazni slub i huczne wesele na conajmniej 300 osob. Nie tak to
        sobie wymarzylam. Jak sie przeciwstawic rodzinie, ktora zamiast akceptowac, to
        niszczy moje plany w zarodsku i jeszcze jatrzy?!
      • pokonewka Re: cichy ślub 10.03.04, 15:41
        No tak, z cywilnym to moze sie udac. Ale slub koscielny TRZEBA zaplanowac
        przynajmniej na 3 miesiace wczesniej, bo takie sa wymogi formalne sad(
    • emkal Re: cichy ślub 28.02.04, 13:43
      Ja tez chce wziac slub kameralnie!!!Nic nie planuje,wszelkie formalnosci
      zostawiam na jakis miesiac przed...chcielibysmy wziac slub cywilny w otoczeniu
      swiadkow i rodzicowsmile))
    • Gość: mike Re: cichy ślub IP: *.acn.waw.pl 10.03.04, 16:32
      Przez niektóre posty przemawia czyste kutwiarstwo...
      • ryza_malpa1 Re: cichy ślub 13.03.04, 19:21
        Gość portalu: mike napisał(a):

        > Przez niektóre posty przemawia czyste kutwiarstwo...

        A z niektórych zasciankowe " postaw się a zastaw się".
        jak ktoś nie ma kasy albo ma pilniejsze potrzeby ( jak my) to nie powinien
        robić wesela.
        Niektórzy to się nawet w kredyty na ten cel wpuszczają...faktycznie, miły
        poczatek wspólnego życia...
        • Gość: mike Re: cichy ślub IP: *.acn.waw.pl 13.03.04, 20:06
          > jak ktoś nie ma kasy albo ma pilniejsze potrzeby ( jak my) to nie powinien
          > robić wesela

          Jak ktoś nie ma kasy, nie powinien się hajtać.
          • inga_iga Re: cichy ślub 13.03.04, 21:37
            Gość portalu: mike napisał(a):

            > > jak ktoś nie ma kasy albo ma pilniejsze potrzeby ( jak my) to nie powinien
            >
            > > robić wesela
            >
            > Jak ktoś nie ma kasy, nie powinien się hajtać.


            dziwne rozumowanie.moi rodzice brali slub goli i wesoli a do czegos w zyciu
            doszli.kasa jest potrzebna zeby moc wziasc slub?a jesli nie ma to co?
            a moze po prostu niektory nie chca wywalac w bloto kasy na przyjecie na ktore
            tak na prawde nie maja ochoty?ja rowniez biore cichy slub i ciesze sie bardzo
            ze nie bede musiała robic dobrej miny do zlej gry, bo jakos nigdy nie marzyło
            mi sie weselisko.
            • alinaw1 Re: cichy ślub 14.03.04, 13:14
              Nie rozumiem skąd ta teoria, że cywilny może być kameralny, a kościelny to np.
              na 300 osób. My braliśmy ślub konkordatowy, bo akurat sakrament był dla nas
              najważniejszy, a nie liczba gości czy weselisko. Udzielaliśmy sobie ślubu w
              małej kaplicy (błogosławiło 3 zaprzyjaźnionych zakonników)w Częstochowie.
              Przyjęcie - dla 30 osób. Sukienka za 530 zł. Cudowna. To był nasz
              najpiękniejszy dzień- bez zbytnich przygotowań, kalkulacji i planów. Pan Bóg
              nam błogosławi. Mamy synka i z niecierpliwością czekamy na następnego. Życzę
              wam odrobiny zaqufania i romantyzmu!
            • Gość: mike Re: cichy ślub IP: *.acn.waw.pl 14.03.04, 14:35
              Z tym, że trzeba mieć kasę, żeby się hajtać, nie miałem na myśli jedynie
              kosztów wyprawienia imprezy weselnej. O żonę trzeba dbać, a to wiąże się z
              wydatkami. Zakładając rodzinę trzeba już mieć odpowiednie zaplecze finansowe.
              Piszesz inga, że Twoi rodzice pobierali się goli i weseli, ale kiedyś były inne
              czasy...
              • inga_iga Re: cichy ślub 14.03.04, 14:54
                nie zapominaj ze w naszym kraju jest jak jest.gdyby przyjac twoja teorie za
                powszechnie obowiazujaca to w Polsce spadek slubow wynosilby z 50% smile
                przyszły czasy ze zony musza same o siebie zadbac bo z jednej pensji nie
                wyzyjeszsada poza tym zycie w parze jest ekonomiczniejszesmile
                poza tym srednio zarabiajacej parze chyba szkoda kasy na wesele,mowie teraz
                m.in. na swoim przykladzie. wole te np. pieniadze zaiwestowac.
                dla wiekszosci par zorganizowanie przyjecia jest ponad mozliwosci finansowe,a
                nie ma dla mnie wiekszej głupoty by sie na ta okolicznosc zapozyczac(tak
                zrobiła moja kuzyna a po roku była juz rozwodka,hihi)przepraszam jestem ciut
                zlosliwa.
                pozdrawiam serdeczniesmile
                • Gość: mike Re: cichy ślub IP: *.acn.waw.pl 14.03.04, 18:28
                  Zdaję sobie sprawę, że wygłaszane przeze mnie poglądy mogą wydawać się niekiedy
                  kontrowersyjne. Bynajmniej nie uważam, że trzeba zapożyczać się i urządzać
                  wesele na zasadzie "postaw się a zastaw się". To nie byłoby zbyt rozsądne.
                  Chodzi mi o to, że do ślubu w dzisiejszych czasach nie wystarczy samo uczucie
                  (niestety), potrzebna jest także kasa. A żeby móc zdecydować się na dziecko -
                  duża kasa.
                  • ryza_malpa1 Re: cichy ślub 14.03.04, 21:30
                    No i widzisz....my mamy kase tylko stoimy przed wyborem : albo żyć za nią
                    przyzwoicie i "się urządzić" ( wykańczamy dom i robimy dziecko) albo zrobić za
                    to wesele dla wszytkich ciotek, których nie widzieliśmy przez ostatnie 20
                    lat...Dla mnie wybór jest prosty, zwłaszcza że nie mam ani siły ani ochoty
                    stanowic przez cały wieczór atrakcji dla tłumu.Po prostu nawet jakbym miała
                    kasę na wesele wolałabym załatwić to tak jak załatwiam teraz , czyli ślub i
                    obiad na 15 osób, bo dla mnie cała ta celebra i teatr ( stroje, oczepiny,
                    głupawe gry w stylu " a teraz panna młoda pozna pana młodego po rozporku") nie
                    są żadnym wyższym przeżyciem, wprost przeciwnie.
                    Możesz to nazwac kutwiarstwem, ja nazywam to rozsądkiem i zgodnością z własna
                    naturą...

                    POza tym podaj mi argumenbt dlaczego NALEŻY robić wesele?? Bo co??
                    • Gość: mike Re: cichy ślub IP: *.acn.waw.pl 14.03.04, 23:35
                      > POza tym podaj mi argumenbt dlaczego NALEŻY robić wesele?? Bo co??

                      Żeby znajomi mogli się zabawićsmile
                      A z tymi ciotkami, których nie widziało się od lat, to masz rację. Wcale nie
                      twierdzę, że trzeba zapraszać setki osób - wystarczy najbliższą rodzinę i
                      znajomych, z którymi utrzymuje się kontakt. Za to impreza powinna być wypasiona.
                      Doskonale rozumiem, że panna młoda może nie mieć ochoty robić za atrakcję
                      wieczoru, ale cóż - jest to winna biesiadnikom.
                      • Gość: jona Re: cichy ślub IP: 158.194.194.* 23.03.04, 14:33
                        Z Ciebie to musi byc niezły męczennik... Co jeszcze
                        jestes "winien" "biesiadnikom"? Ślub nie jest dla rodziny i znajomych, ale
                        przyszłych współmałżonków. I jesli panna młoda nie ma zamiaru się
                        kompromitować, bawić w różne idiotyzmy i reagować na "gorzko-gorzko" niczym
                        pies Pawłowa, to chyba nie musi, co? Ja z zasady nie przychodze na imprezy
                        weselne, bo ich nie cierpię, więc nie czuje sie w obowiązku robienia szopki z
                        własnego ślubu tylko dlatego, że jakaś ciotka się moze na mnie obrazic. Czy
                        jakiś kuzyn, który ma akurat ochotę poszaleć z panienka na mój koszt.
                        Nie, Ty nie możesz myśleć tego, co napisałes, to musi być podpucha...
    • uleczka66 Re: cichy ślub 12.03.04, 11:30
      Slub cywilny wzielismy tylko w dwojke.Moj narzeczony mieszka w Niemczech, ale
      nie mialo to w tym przypadku wiekszego znaczenia. Tutaj jest cos takiego dosc
      modne. Pojechalismy na 5-dniowy urlop na malownicza wyspe na M. Polnocnym i tam
      po zalatwiniu wczesnijeszych formalnosci wzielismy slub,nawet bez swiadkow, nie
      jest to tutaj wymagane. Reszte dnia spedzilismy na plazy, pijac szampana i
      robiac zdjecia. Wczesniej poszlismy sobie na obiad. Byl to najpiekniejszy dzien.
      Rodzina zostala o tym fakcie poinformowana na specjalnych zawiadomieniach, byli
      bardzo wyrozumiali.Po powrocie wreczylismy im male albumy ze zdjeciami.
      Slub koscielny tez planujemy bardzo niekonwencjonalnie, tylko rodzenstwo i
      rodzice.
      • alinaw1 Re: cichy ślub 14.03.04, 19:47
        Ta kasa, o której tu tak dużo piszecie , do czego jest potrzebna? Sorry, nie
        rozumiem. Skoro w pojedynkę nie umieracie z głodu i nie mieszkacie w kanałach,
        to nie będzie Was czekał ten los po ślubie! Wręcz przeciwnie...
      • Gość: o Re: cichy ślub IP: *.centrala.kbsa / *.kredytbank.pl 15.03.04, 08:55
        opisz jak to planjecie? będzie pusty kościół, tylko wy, świadkowie, rodzice i
        rodzeństwo? W jakimś małym kościółku?
      • millka26 Re: cichy ślub 15.03.04, 10:07
        Uleczko moze zdradziłabys mi tajemnice jak mozna zalatwic slub na malowniczej
        wyspie ? Gdzie zacząc przygotowania i jak długo to trwa ?.
        z gory dziekuje
        • alinaw1 Re: cichy ślub 15.03.04, 18:49
          Tylko nieskromnie dodam, że pracując w biurze podróży miałam możność
          organizowania (a przynajmniej pomocy) ślubów w odległych zakątkach. Tak się
          zniesmaczyłam, że nasz ślub musiał być w Polsce- w Częstochowie.
          Zresztą sorry, dojrzeliśmy do tego, że nie miało znaczenia ile będzie ludzi w
          kościele...
        • uleczka66 Re: cichy ślub 17.03.04, 16:11
          Bylo to w Niemczech,tak jak napisalam,konkretnie na Wangerooge,ale pozniej
          zorientowalismy sie, ze na innych wyspach tez cos takiego jest mozliwe, np. na
          Borkum( mozna sprawdzic w internecie). Formalnosci zalatwia sie w miejscu
          zamieszkania, jesli masz wszystkie potrzebne dokumenty, trwa to 15 minut.
          Nic wiecej nas juz nie obchodzilo, jesli o to chodzi.
          Potem telefonicznie ustalilismy termin na Wangerooge. My mielismy slub w
          poniedzialek, nie bylo z data zadnego problemu. W Niemczech najpopularniejszym
          dniem na sluby jest piatek.Potem wyszukanie noclegow i to wszystko.
          Aha, nasz slub odbyl sie w latarni morskiej, nieczynej juz, w ktorej na co
          dzien jest muzeum. Trzeba z tej racji wniesc dodatkowa oplate. Akurat
          Wangerooge bym najbardziej nie polecala, bo urzednik, ktory nam udzielal slubu
          nie zadbal o szczegolnie uroczysty nastroj, a szampan trzeba bylo samemu
          przyniesc, my niestety o tym nie wiedzielismy, ale cala reszta byla naprawde
          super, mielismy piekna pogode, piekny zachod slonca na zakonczenie dnia, bylo
          naprawde fantastycznie...Mozesz wystapic tam w dowolnym stroju..Kwiaty
          zamowilismy na miejscu, bardzo tani, piekny bukiet z polnych kwiatow..
          Poza tym mielismy mnostwo atrakcji zwiazanych ze zwiedzaniem wyspy, godne
          polecenia. Zorganizowanie wszystkiego zajelo nam moze z miesiac..
    • Gość: edit Re: cichy ślub IP: *.wilbo.com.pl 16.03.04, 18:06
      Ja jestem juz po ślubie. Nie było chucznie, było nas tylko 11 osób(tzn my,
      rodzeństwo-świadkowie z współmałżonkami i rodzice) w zupełności wystarczyło,
      bawiliśmy się do białego rana. Pieniądze które miały być przeznaczone na
      większe wesele wkładamy w nasz nowy dom( do którego już niedługo się
      wprowadzimy)
      i tak jest chyba lepiej. Po co wydawać mnóstwo kasy na to aby "ciotki" mogły
      się pobawić póżniej obgadać w reszcie rodziny.
      Popieram ciche śluby, może nie do końca takie bez rodziców, moim napewno byłoby
      bardzo przykro jeżelibym im nie powiedziała,że wychodzę za mąż.
      Jeszcze jedna sprawa , po co beać slub cywilny a za parę miescięcy kościelny,
      są to podówjne koszty,lepszy jest konkordatowy i tak za jednym razem
      załawtwicie wszystko i bedziecie z najbliższymi.
      Życzę wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia i obyście byli tacy
      szczesliwi jak my (ze ślubem cywilnym czy kościelnym czy bezsmile)
    • Gość: xs Re: cichy ślub IP: *.pl / 81.210.34.* 17.03.04, 00:50
      tak wlasciwie to ile trwa takie zalatwianie formalnosci do cywilnego w Polsce? Gdybym tak dzisiaj doszedl do wniosku, ze nadszedl juz czas, jaki bylby najwczesniejszy mozliwy termin? Sa jakies prawne ograniczenia?
      • alinaw1 Re: cichy ślub 17.03.04, 16:26
        Ja się tylko trochę jeszcze wtrącę. Sama nie mialam pokazowego ślubu ani
        hucznego weseliska. Nie trawię jednak, gdy ktoś pisze, że nie chce ciotek,
        które wszystko będą obgadywać. To wy tak oceniacie! A poza tym jeślii nawet- to
        ich problem, nie Wasz. Czyżby lęk przed osądami? A może z góry osądzacie, że
        tylko znajomi i koleżanki są Wam życzliwe, a rodzina- szczególnie ta dalsza- to
        jest już be? Przyznaję, że gdy miałam 20-25 lat podobnie myślałam. Potem w
        wyniku różnych doświadczeń nabrałam szacunku do rodziny. Wydaje mi się, że
        dobrze jest dbać o podtrzymanie więzi. Zrozumiałam to późno-ale teraz odrabiam
        zaległości.
    • Gość: ewcia Re: cichy ślub IP: *.dip.t-dialin.net 20.03.04, 21:30
      Hi
      Ja tez wielam tzw "cichy slub" i okazalo sie ze to byl blad - wszyscy znajomi
      byli odrobine obrazeni, poniewaz chetnie by na nim byli. Za to niespodzianke
      zrobili nam koledzy z pracy mojego meza, ktozy tlumnie przyszli skladac
      zyczenia. To byl cywilny - na koscielny zaprosimy wszystkich.
      • Gość: ciotka Re: cichy ślub IP: *.net 22.03.04, 12:45
        Ludzie nie znoszę wesel.Nieraz dla ciotek to nie przyjemność tylko wydatek.
    • isma Re: cichy ślub 23.03.04, 12:37
      Liczba osob na naszym tzw. slubie cywilnym byla policzalna na palcach jednej
      reki.
      A to z tej prostej przyczyny, ze wierzymy w sakrament, a nie w papier.
      Tylko, ze niestety w kraju mojego meza w sakrament to zupelnie nie wierza, wiec
      papier musial byc.
      Tym niemniej goraco polecam kierowanie sie tylko wlasnym przekoaniem, a nie
      tradycja, konformizmem i tym, co ludzie pomysla.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka