Dodaj do ulubionych

Ślub w deszczu

04.08.10, 13:44
Czytam to forum od półtora roku, ale nie zamierzałam zakładać wątków. Postanowiłam jednak prosić Was o rady, bo czuję się zagubiona.

Marzyłam, że TEN DZIEŃ będzie bezdeszczowy, ale prognozy nie dają złudzeń - w najbliższą sobotę mają być burze, ulewy i już w radiu trąbią, że możliwe powodzie.

Co zrobić z życzeniami po ślubie w takiej sytuacji? Schować się z gośćmi w Kościele (po ślubie jest msza, ksiądz się pewnie nie zgodzi)? A może poprosić gości, że życzenia będą na sali (też kiepskie rozwiązanie, sala jest daleko, goście będą głodni..)? A może przemoknąć do suchej nitki? sad

Czy byłyście na ślubie, gdzie lało (a nie troszkę kapało)? Jak była rozwiązana sprawa życzeń?

Wiem, że to nie koniec świata, po prostu chcę mieć plan awaryjny.
Obserwuj wątek
    • chomiczkami Re: Ślub w deszczu 04.08.10, 13:55
      Byłam. Życzenia składaliśmy w kościele, w jednej z bocznych naw, z tyłu. A potem
      pieszo poszliśmy na uroczysty obiad. Myślałam, że moje kremowe buty tego nie
      przeżyją, ale na szczęście nie było tak źle. Nie wyobrażam sobie jednak stania
      przed kościołem i składania życzeń w deszczu. Myślę, że ksiądz zgodziłby się na
      składanie życzeń w salce katechetycznej - albo może w przedsionku kościoła?
      (czasami przedsionki są dość duże).
      • dorothy_mills Re: Ślub w deszczu 04.08.10, 14:06
        ja bym przeniosła życzenia na salę. Co za różnica,czy goście złożą WAM życzenia w kościele,czy na sali - czas będzie ten sam.
        Byłam raz na ślubie i weselu w lutym, po kościele pojechaliśmy na sale i tam złożyliśmy życzenia PM, nikt z głodu nie umarł.
        • chomiczkami Re: Ślub w deszczu 04.08.10, 15:01
          Sala daleko, goście będą głodni - to słowa autorki wątku.
          A ja dodam, że przy życzeniach przed kościołem można bezpiecznie przewieźć
          kwiaty i prezenty np. do domu rodziców podczas podróży na salę weselną, zamiast
          rozbijać się po mieście z małym majątkiem. Jestem praktyczna.
    • gazeta_mi_placi Re: Ślub w deszczu 04.08.10, 14:54
      No to niezła porażka z tą pogodą uncertain
      Pamiętajcie o parasolach ...
      • kochammacka Re: Ślub w deszczu 04.08.10, 15:34
        Moi rodzice i najlepsi przyjaciele brali ślub w deszczu. Jest taka miła myślę
        przepowiadnia, że jak w dniu ślubu pada to już niebo się za młodych wypłakało i
        małżeństwo będzie dlugie, szczęśliwe i bez łez. MOich rodziców takie było, moich
        przyjaciół takie jest. Życzę Ci dużo słońca wewnetrznego przed wszystkim.
        Życzenia możecie przyjąć w przedsionku lub nawie. To chyba lepsze niż na sali.
        Po złożeniu życzeń każdy może iśc do samochodu/autokaru i w suchym poczekać na
        przjazd na salę. Unikniecie dzięki temu zamieszania na sali, będziecie mieli
        piękne wejście, sto lat na początku i tak dalej. w sali goście raczej patrza
        gdzie kto siedzi, zaczyna się chodzenie do toalety itd. Niemniej jak kolwiek nie
        postąpicie pamiętajcie, że goście sa tam dla Was i ich prorytetem nie jest
        zjedzenie obiadu ale Wy i życzenia dla Was (no przynajmniej ja jako gość tak do
        tego podchodzę) Wszystkiego dobrego
        • gazeta_mi_placi Re: Ślub w deszczu 04.08.10, 15:51
          >Jest taka miła myślę
          przepowiadnia, że jak w dniu ślubu pada to już niebo się za młodych wypłakało i
          małżeństwo będzie dlugie, szczęśliwe i bez łez.

          Jak rozumiem jak w dniu ślubu jest odwrotna pogoda: słońce i błękitne niebo to należy się smucić bo małżeństwo będzie krótkie,nieszczęśliwe i z łzami? smile
          • kochammacka Re: Ślub w deszczu 04.08.10, 17:53
            jak świeci słońce to należy się cieszyć, że jest piekna pogoda i wszystko gra....
      • ariene Re: Ślub w deszczu 04.08.10, 15:38
        to będzie pierwszy ślub, jaki fotografuję w deszczu sad Nie ukrywam, że obawiam
        się o zdjęcia, a miało być puszczanie gołębi itp... W deszczu raczej to się nie
        może udać.
        Trzymam kciuki za pomyłkę meteo wink
    • mala_mujer Re: Ślub w deszczu 04.08.10, 15:50
      a moze w nawie lub przedsionku zyczenia od gosci, ktorzy beda tylko
      na slubie, a na sali toast i zyczenia od gosci weselnych?

      przeczytaj relacje wrednejbaby - ich goscie obsypali ryzem (lub
      czyms takim) dopiero przed sala, jak przestalo padac
    • lee_a Re: Ślub w deszczu 04.08.10, 18:19
      ja byłam na ślubie 24 lipca - ulewa w Poznaniu była taka, jakby się chmura
      obrywała. Ślub cywilny w Wadze Miejskiej. Tłok i ścisk okrutny, kolejne śluby
      poopóźniane, bo urzędnicy pozwolili na składanie życzeń na sali ślubów. Nasi
      znajomi ślubować mieli o 10:40 a wszystko przesunęło się na 11:30. Tłok, bo dwa
      kolejne śluby czekają a jeden wychodzi, miejsca mało, z parasoli cieknie a na
      zewnątrz oberwanie chmury. Sesję mieli mieć na Starym Rynku od razu po ślubie -
      umówili się z fotografką na 'w tygodniu'.
      Jeżeli lałoby na ślubie kościelnym to chyba przeniosłabym życzenia na salę - tak
      było na ślubie mojego brata w zawieruchę śnieżna w styczniu tego roku.
      Trzymam kciuki za fajną pogodę. Sama mam być w tę sobotę chrzestną na chrzcie,
      więc osobiście jestem zainteresowana wink
      • chocoladette Re: Ślub w deszczu 04.08.10, 19:16
        Ja mialam zyczenia na sali, ale bylo to zaplanowane, mimo, ze byla
        piekna pogoda.
        Moim zdaniem byl to dobry wybor, bo w czasie, gdy inni skladali
        zyczenia, reszta mogla poszukac swojego miejsca, napic sie czegos,
        etc.
        Nie rozumiem argumentu, ze goscie beda glodni. Przeciez musza
        odczekac takla sama ilosc czasu, czy to pod kosciolem, czy na sali.
        • johanka79 Re: Ślub w deszczu 04.08.10, 20:23
          ale chyba chodzi też o gości którzy przyszli na ślub a nie są zaproszeni na wesele
          Ja byłam na ślubie w mroźny zimowy dzień i życzenia składaliśmy w przedsionku w
          kościele
        • allkaja Re: Ślub w deszczu 04.08.10, 20:24
          przecież na ślub przychodzi sporo gości którzy nie idą na wesele to bez sensu
          prosić ich na sale aby tam składali tylko życzenia...
    • ewelinka_1986 Re: Ślub w deszczu 04.08.10, 21:22
      moja siostra chciala miec piekna pogode na slubie, stad tez termin wybrala w
      lato (zeszle), ale akurat pogoda nie dopisala. Lalo.. A po mszy, tez trzeba bylo
      troche jechac na sale weselna.. Z racji ze po zaslubinach siostry byla nastepna
      msza, tylko ci ktorzy nie wybierali sie na przyjecie weselne a chcieli zlozyc
      zyczenia mieli okazje zrobic to chwile po mszy, ale jeszcze tuz przed kolejna, a
      cala reszta udala sie do hotelu, nikt nie narzekal a calkiem fajnie wyszlo smile)
    • nerri Re: Ślub w deszczu 04.08.10, 23:51
      Ja miałam ślub dwa lata temu,16 sierpnia...lało koszmarniesmile

      Życzenia były składanie w kościele,nikt nas nie wyganiał,ale
      bezpośrednio po nas nie było żadnego ślubu...
    • zabciap Re: Ślub w deszczu 05.08.10, 08:47
      Ja byłam na ślubie gdzie zaczeło nagle lać. Państwo młodzi poprosili
      gosci aby życzenia składane były na sali.W sumie wyszło dobrze.
      Życzenia składane w kosciele czy na sali zajmują tyle samo czasu
      więc goście będą tak samo głodni.
      • tacomabelle Re: Ślub w deszczu 05.08.10, 08:57
        2 tygodnie przed naszym weselem, ślub brali przyjaciele, w trakcie
        ślubu było oberwanie chmury, a kościół aż rezonował od huku
        piorunów, na dziedzińcu przed kościołem woda była po kostki.
        Życzenia odbyły się w sali weselnej.
        • aggusia69 Re: Ślub w deszczu 05.08.10, 09:43
          My również 24.07 byliśmy na ślubie u znajomych. Gdy wchodziliśmy do Kościoła to
          świeciło słońce ale w trakcie mszy tak walnęła burza, że aż światła
          przygasły.Życzenia zostały przeniesione na salę, a że wesele było na 300 osób
          to trochę to trwało. Podobało mi się to, że gdy młodzi wchodzili na salę to
          przyjaciele obsypali ich płatkami kwiatów.
          Jeśli nie macie gości których zaprosiliście tylko na ślub to nie widzę problemu
          żeby przenieść składanie życzeń na salę
    • stara_dominikowa Re: Ślub w deszczu 05.08.10, 12:05
      Byłam świadkiem na letnim ślubie podczas którego lało, lało też po ślubie i całą
      noc. Pamiętam jak jechaliśmy ja, świadek i młodzi poślubieni samochodem z
      kościoła do restauracji, gdzie miało być wesele - wycieraczki ledwo nadążały. A
      oni siedzieli z tyłu, za nimi zalana deszczem szyba - i cieszyli się jak dzieci!
      To był piękny widok. Dziś są 10 lat po ślubie i mają troje dzieci. Dalej patrzą
      na siebie jak tego deszczowego dnia. Widać nie przejmują się takimi drobiazgami,
      jak pogoda...
      • super_konwalia Re: Ślub w deszczu 05.08.10, 12:07
        pięknie to opisałaś
    • annataylor Re: Ślub w deszczu 05.08.10, 19:40
      byłam na takim ślubie - życzenia były w kościele, ale to była ostatnia
      msza tego dnia.
      życzenia były także na sali i nikt nie był głodny smile
    • decembersnowdrop Re: Ślub w deszczu 09.08.10, 22:12
      Dziękuję Wam wszystkim za komentarze. Na szczęście w czasie ślubu była piękna pogoda, więc martwiłam się niepotrzebnie. Rano, co prawda było pochmurno (w nocy była burza jakich mało), jak byłam u fryzjera trochę popadało (inna PM, która się tam czesała popłakała się, bo miała własnie jechać na sesję zdjęciową), a po 15 chmury zniknęły, wyszło słońce (które pięknie oświetliło witraże na dachu Kościoła). Parasolki się nie przydały, za to płatki róż jak najbardziej smile
      Plan awaryjny był taki-goście, którzy przyszli na ślub złożyliby życzenia w kościele, reszta na sali.
      Mam nadzieję, że ten wątek przyda się przyszłym Pannom Młodym, wszystkim oczywiście życzę takiego słońca, jakie było u nas.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka