Dodaj do ulubionych

Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 5

    • zia86 Suknia ślubna 15.12.10, 19:06
      Kilka rzeczy się nam pozmieniało. wink Niestety w Barcelonie nie można sukni przymierzyć, w końcu dogadaliśmy się z salonem o co nam chodziło a co oni pisali. Trwało to długo, bo na maila czekało się kilka dni. W międzyczasie panie konsultantki szukały sukni w innym miejscu w Europie. Suknia jest w Paryżu ale kosztuje 4000 euro więcej niż w Barcelonie. Wiadomo odpada. Mediolan i Londyn tego modelu nie mają. Panie konsultantki piszą do źródła czy jest może jeszcze ten model ale wygląda na to, że będziemy jednak zamawiać w ciemno.
      Tak, że wyjazd po suknie i dodatki, zamieni się w wyjazd po odbiór sukni i dodatki i zmieni termin na maj/czerwiec. wink
      Pani stylistka boi się trochę zamawiać w ciemno, dlatego byłyśmy dzisiaj pomierzyć sukienki o podobnym fasonie, dekolcie itd. Na szczęście okazuje się, że w takim lekkim serduszku jak ma ta suknia jest mi dobrze. smile Jest mi też dobrze w takim fasonie ale to już wiedziałam.
      Sprawdzamy też możliwość sprowadzenia jej bezpośrednio ze Stanów, może wyszłoby tanio. Na innym forum jedna z forumek też tak zamawiała VW i jest bardzo zadowolona, właśnie jej pani stylistka była w Stanach i wypatrzyła ten model w jakimś komisie za super cenę.
      Mamy czas do końca roku ale wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że znalazłam swoją wymarzoną suknie ślubną. smile Czuje z nią więź i wiem, że to jest moja magiczna suknia, w której będę wyznawać miłość swojemu kochanemu mężczyźnie. smile
      No i mamy do niej też stylizacje już zrobioną. smile
      • laracroft82 Re: Suknia ślubna 15.12.10, 19:11
        oj Zia sama widzisz jakie cyrki sa z ta sukienka..zebys nie obudziła sie z ręka w nocniku..na Twoim miejscu bym szukała czegos innego jeszcze ..i jaki czas do konca roku? juz jest koniec roku..przed nami swieta i koniec..a wiadomo jaki to jest czas
      • emily_valentine Re: Suknia ślubna 15.12.10, 19:12
        boszesztymój...
        ale to pokomplikowane z tą kiecą confused
        mam nadzieję, że się nie rozczarujesz i zakupami i samą suknią
        bo jeszcze się okaże, że w sukni weselnej będziesz szła do ślubu...
        • afortunada Re: Suknia ślubna 15.12.10, 19:20
          > bo jeszcze się okaże, że w sukni weselnej będziesz szła do ślubu...

          to byłby prawdziwy dramat...!
          • emily_valentine Re: Suknia ślubna 15.12.10, 19:22
            no nie? tongue_out
            • afortunada Re: Suknia ślubna 15.12.10, 20:07
              zdecydowanie dramat, godzien co najmniej minuty ciszy na forum.
              • monikapers Re: Suknia ślubna 16.12.10, 12:13
                hahahaha
                tak pracują panie stylistki i panie konsultantki - MEJLOWO!
                no chyba, ze zarządzająca nimi straciła kontakt z rzeczywistością albo nie ma telefonu
                • monikapers Re: Suknia ślubna 16.12.10, 12:24
                  za aneta-skarpeta:
                  do barcelony chcialas zabrac 13 osob, bo to konieczne, a teraz zamawiasz w ciemno sukiene i nie oplaca ci sie jechac samej na 1 dzien do paryza zeby ja na zywo zobaczyc i przymierzyc?????
                  cala Zia
                  mowie Wam, będzie Madonna z salonu w Krakowie
                  a Barca, Zien, Paryz, 13 stylistek, ABC, Clinontowna, Vera, a nawet Kate Middleton.....to, jak ktoś określił zwykle bicie piany

                  czemu Zia wstydzisz się, ze jesteś zwykłą Panna Młodą i organizujesz zwykłe ładne wesele????
                • afortunada Re: Suknia ślubna 16.12.10, 12:41
                  monia, bo zapomniałaś o najważniejszym - był przecież ATAK ZIMY!!! big_grin
        • monikapers Re: Suknia ślubna 16.12.10, 12:10
          na 1000% tak sie okaże, widzisz, ze Barca juz odpadła, ach te 100 nieaktualnych postów....
          • zia86 Re: Suknia ślubna 16.12.10, 12:20
            Nic nie odpadło, tylko zmieniło termin na wiosenny. smile
      • justynaaaa2 Re: Suknia ślubna 15.12.10, 19:41
        umarłam big_grin
      • inaa1 Re: Suknia ślubna 15.12.10, 20:00
        ale będzie wesoło.
        coś mi się zdaje, że akcja ,,koperty" to pikuś.
        • afortunada Re: Suknia ślubna 15.12.10, 20:06
          ja się w ogóle zastanawiam, skąd takie "zamieszanie" z tą suknią tylko-na-ślub - Zia coś pisze, że korespondencja była z salonem, i był jeden mail na kilka dni, i dlatego to tak wolno szło, i ojejku... no to nie można było kuźwa ZADZWONIĆ i ZAPYTAĆ? żyjemy w XXI wieku... ponoć Zijowa druhna mówi świetnie po hiszpańsku, to już trzeba było ją poprosić, skoro końsultantki nie podołały...
          wyszło, że korespondowały a korespondowały, mejli się naklepały... i guzik, proszę państwa.
      • aretahebanowska Re: Suknia ślubna 15.12.10, 20:02
        > Suknia jest w Paryżu ale kosztuj
        > e 4000 euro więcej niż w Barcelonie.
        To w Barcelonie chyba używaną mieli. Nowa kosztuje coś około 8,5 tys. $, po 4 tys. $ można kupić używaną w necie (to cena minimalna) w USA, w UK używana chodzi po 4,5 tys funtów.. Właśnie przypomniałam sobie - to Clintonówna ją miała.
        • kotka.zielonooka Re: Suknia ślubna 15.12.10, 20:09
          A ja - bidna kotka- sie juz totalnie pogubiłam i prosze o info która to suknie kosztuje więcej w Paryżu niz w Barcelonie i w ogóle to będzie z USA z komisu smile
          • afortunada Re: Suknia ślubna 15.12.10, 20:31
            nooo, ta taka, co ma dół jak z ogonów białych norek tudzież szmatek jakowychś. co to Zia jej nie mierzyła ni na oczy nie widziała, ale wie i czuje, że to TA.
            • kotka.zielonooka Re: Suknia ślubna 16.12.10, 20:34
              AAA!! AHA smile
              (napisała kotka nadal ciemna jak tabaka w rogu wink)
      • zia86 Re: Suknia ślubna 15.12.10, 20:33
        Jeszcze raz. smile Mówimy cały czas o sukni ślubnej, czyli tej z falbanami VW. Jak się okazało nie ma jej w Barcelonie, nie ma jej też w Mediolanie i Londynie. Jest w Paryżu ale kosztuje 4000 euro więcej niż w Barcelonie. I teraz są dwie opcje, które sprawdzamy albo suknia przez salon w Barcelonie albo sprowadzana prosto z USA. Oczywiście nowa, na moje wymiary.
        Nie ma problemu z terminami dostawy, to na szczęście. smile Jakbyśmy nie zamówili to suknia będzie końcem maja, początkiem czerwca a może nawet wcześniej. smile
        Ja się bałam tylko jednej rzeczy, że dekolt będzie nie dobry ale po dzisiejszych przymiarkach okazało się, że nie ma się czego bać.
        • next_exit Re: Suknia ślubna 15.12.10, 20:36
          Rzeczywiście - Chelsea Clinton miala te suknie Very Wang na slubie :

          https://www.usmagazine.com/uploads/assets/articles/34862-all-the-details-on-chelsea-clintons-wedding-dress/1280682148_clinton-wedding-dress_290.jpg
          • zia86 Re: Suknia ślubna 15.12.10, 20:38
            O rzeczywiście. smile Ale z innym dekoltem i pasem. Ja będę mieć kompletnie inną stylizacje.
            • next_exit Re: Suknia ślubna 15.12.10, 20:53
              Zia a ile Ci zaspiewali za tę suknię w BRC? Nie musisz mowic dokladnej sumy, ale moze rzeczywiscie jest tak jak ktos napisal wyzej, ze byla to suknia uzywana, dlatego taka roznica cen miedzy Barcelona a Paryzem.. wg moich obliczen ten model nowy kosztuje ok 5,5 tys euro.
              • zia86 Re: Suknia ślubna 15.12.10, 21:04
                Nie, nie jest używana. smile W Barcelonie cena po przeliczeniu z $ na euro jest właśnie podobna jak te, która znajdowałam w internecie. To właśnie cena z Paryża jest okropnie zawyżona, nie wiem czemu. Ja rozumiem taksę klimatyczną ale bez przesady. wink
                • next_exit Re: Suknia ślubna 15.12.10, 21:12
                  Dobra, niech stracę wink Jesli potrzebujesz pomocy z hiszpanskim, tlumaczenia czegos itp., sluze pomoca, chetnie poćwiczę język. Skończyłam filologię z językiem hiszpanskim. Z angielskim u hiszpańskich sprzedawczyn, nawet w salonie zagranicznej marki, moze byc krucho i moze to jest powod dla ktorego nie mozecie sie dogadac.
                  • zia86 Re: Suknia ślubna 15.12.10, 21:33
                    Dziękuje bardzo. smile Już się dogadaliśmy z salonem i wszystko wiem. smile Sprawdzamy teraz tylko opcje bezpośredniego zamówienia.
          • joanka-r Coraz lepiej 15.12.10, 23:52
            Co do sukni, widzę, ze Zia się rozkręca, najpierw był Zień i suknia w której paradowała na festiwalu ABC. A teraz mamy suknie , w jakiej ślub brała Clintonówna...z tygodnia na tydzień coraz lepiej. Nie wiem czy pamiętacie, zaczynało się od rybki...Mało tego aby pobić córkę prezydenta USA, Zia musi mieć aż 3 suknie, po kiego diabła nikt tego nie wie.

            ''To właśnie cena z Paryża jest okropnie zawyżona, nie wiem czemu.''
            jak to czemu, Paryż to stolica mody, te 4 tys więcej to za samą nazwę miasta.
            • zia86 Re: Coraz lepiej 16.12.10, 00:32
              Tyle tylko, że w obydwu tych przypadkach widziałam te suknie normalnie, nie na "celebrytach". wink
              Napisałam, że rozumiem taksę klimatyczną ale 15 tys zł różnicy to chyba lekka przesada, nie sądzisz? wink
        • laracroft82 Re: Suknia ślubna 15.12.10, 21:26
          zia86 napisała:
          > Ja się bałam tylko jednej rzeczy, że dekolt będzie nie dobry ale po dzisiejszy
          > ch przymiarkach okazało się, że nie ma się czego bać.

          no ale na 100% tego stwierdzic tez nie mozesz, bo mierzylas zupelnie inne sukienki, nawet jezeli byly zblizone krojem
          • mohito86 Re: Suknia ślubna 15.12.10, 21:34
            a nie mozesz chociaz dla pewności, że to "Ta" lecieć z kimś do tego Paryza i zmierzyć?
            • zia86 Re: Suknia ślubna 15.12.10, 21:35
              Zastanawiamy się nad tym ale nie wiem czy jest sens wydawać kasę na taką wycieczkę. smile
              • mohito86 Re: Suknia ślubna 15.12.10, 21:41
                ale ja nie mówie zebys leciała z całym orszakiem - leć ze stylistką albo mamą i już.w porównaniu z innymi Twoimi szaleństwami to naprawdę już nie było nic wielkiegosmile
              • lili-2008 Re: Suknia ślubna 15.12.10, 21:55
                Biorąc pod uwagę kasę, jaką chcesz zapłacić za tę suknię to IMHO warto wydać ciut więcej, polecieć do Paryża i zmierzyć. Przy cenie sukni taki wyjazd to chyba kropla w morzu (oczywiście, jeśli polecisz tam tylko ze stylistką/przyjaciółką/mamą/tatą etc., a nie ze sztabem ludzi). Do Paryża latają tanie linie lotnicze, a 1 nocleg Cię nie zrujnuje.
                Niestety każda suknia jest inaczej skrojona. Nie można założyć, że skoro dobrze wyglądasz w falbanach z jednej kiecki i w dekolcie 'serduszkowym' z drugiej to jeszcze inna kiecka, posiadająca obydwie te cechy będzie rzeczywiście dla Ciebie idealna.
                Teraz zachowujesz się naprawdę nieodpowiedzialnieuncertain
                • nutka07 Re: Suknia ślubna 15.12.10, 21:58
                  Eeee tam. Jak nie bedzie pasowala, to Zia sprzeda ja w Paryzu i jeszcze zarobi wink
                  • lili-2008 Re: Suknia ślubna 15.12.10, 22:05
                    W sumie jest to dobry pomysł na bizneswink
                    • sangrita Re: Suknia ślubna 15.12.10, 22:21
                      Bysnes chyba nie wytrzyma Zii zdolości organizacyjnych i ogarnięcia wink
                • lili-2008 Re: Suknia ślubna 15.12.10, 22:04
                  Chodzi mi o to, że lepiej wydać pieniądze na wyjazd do Paryża na przymiarkę, niż umoczyć o wiele większą sumę na suknię, która może okazać się jednak nie tą wymarzoną i idealną.
                  • zia86 Re: Suknia ślubna 15.12.10, 22:22
                    Bardzo dużo osób zamawiało sukienki bez przymierzenia i efekt był super, żeby daleko nie szukać to nasza Dorothy. wink Wiele ludzi też zamawia suknie, które są u nas niedostępne np. ze Stanów.
                    Oczywiście jeśli odbylibyśmy taki wyjazd to na pewno w wąskim gronie. Jednak ja tyle wiem, że ta sukienka tam jest, czy można sobie po prostu wejść i ją sobie tam przymierzyć to jeszcze nie wiemy. smile
                    • sangrita Re: Suknia ślubna 15.12.10, 22:46
                      Nie kupuję wprawdzie żadnych ubrań od Very Wanga ani żadnych innych projektantów, ale jeżeli nie można tych ubrań przed kupnem przymierzyć, to o kant tyłka za przeproszeniem można tych projektantów roztłuc.
                      A potem pani Doda paraduje w szpilkach od McQueena przydużych dwa rozmiary.
                      • afortunada Re: Suknia ślubna 15.12.10, 22:52
                        no właśnie, bez mierzenia do można co najwyżej szalik kupić, bo nawet czapkę to już niebardzo.
                      • lvivianka Re: Suknia ślubna 15.12.10, 22:53
                        Zia, dziewczyny madrze prawia, jedz do Paryza przymierzac. Ja mialam tak, ze przymierzalam sukienki o teoretycznie idealnym kroju dla mnie (majace wszelkie "parametry" ubran, w korych wygladam super) i wygladalam w nich "jak idz stad i nie wracaj".
                        Nie bedziesz wiedziec dopoki nie przymierzysz.
                      • zia86 Re: Suknia ślubna 16.12.10, 00:35
                        Sangrita można, tyle, że nie w naszym kraju ani jak widać nawet nie blisko naszego kraju. wink Nie jest to wina projektantów ale rynku, który u nas jest najmniejszy w UE.
                        • sangrita Re: Suknia ślubna 16.12.10, 07:49
                          > Nie jest to wina projektantów ale rynku, który u nas jest najmniejszy w UE.

                          Aha, czyli to ogółu wina europejskich panien młodych, które kupują kiecki za najwyżej 2 tyś. ojro? wink
                          • zia86 Re: Suknia ślubna 16.12.10, 11:33
                            Po części też. wink Ale w ogóle u nas rynek takich dóbr, nie tylko ślubnych jest najmniejszy w całej Unii.
                            • tacomabelle zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jesteś 16.12.10, 11:39
                              Rozumiem, że Estonia z 1,5 mln mieszkańców, Słowenia z 2,5 mln, Łotwa z 2,1 mln, Malta z 500 tys. mieszkańców mają wiekszy rynek niż 40-mlionowa Polska? O krajach takich jak Słowacja, Finlandia czy Bułgaria nie wspominając.

                              Deeicko, czy ty się w ogóle zastanawiasz co ty piszesz?
                              • zia86 Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 11:42
                                Mieliśmy już o tym kiedyś dyskusje z Emi. Tak dokładnie, u nas rynek dóbr luksusowych jest(a przynajmniej był, bo może teraz się coś przez nas brak kryzysu zmieniło) najmniejszy w UE. To był artykuł z Newsweeka.
                                • tacomabelle Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 11:48
                                  Dziecko, 40 mlionów i 2 miliony.

                                  Jakich luksusowych? O czym ty w ogóle piszesz?
                                  • zia86 Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 11:54
                                    Sprzedaż dóbr luksusowych, do których zaliczają się m.in. sukienki VW i innych projektantów jest u nas najmniejsza z całej UE. Dlaczego np. w Pradze są butiki projektantów a w Warszawie nie? Dlaczego w Bukareszcie można kupić buty znanych projektantów, ma swój butik(butik nie punk sprzedaży) RC a u nas nawet punkt sprzedaży splajtował? A no właśnie dlatego. wink
                                    • aneta-skarpeta Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 12:03
                                      > Sprzedaż dóbr luksusowych, do których zaliczają się m.in. sukienki VW i innych
                                      > projektantów jest u nas najmniejsza z całej UE.

                                      ZIa pytam sie konkretnie- czy w estonii, na lotwie, litwie czy rumunii lub slowenii jest lepszy ryne slubnych dobr lususowych niz w pl?
                              • asiu-la83 Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 11:49
                                Dla mnie to jest jedno wielkie bicie piany z ta suknia, bo ciagle cos sciemniasz. Niby mial byc luty, teraz juz czerwiec, a w czerwcu okaze sie, ze poczta nie dziala i suknia nie doszla i ostatecznie pojdziesz w tej z Madonny.....Czyli wyjdzie jak zawsze...
                                • zia86 Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 11:56
                                  Asiu, na wszystkie sukienki się czeka, na tą także. smile Mieliśmy w lutym lecieć ją przymierzyć i zamówić oraz kupić dodatki. Zamiast tego, pojedziemy w maju/czerwcu ją odebrać, zrobić na miejscu poprawki ewentualne i kupić dodatki. smile
                                  • laracroft82 Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 12:15
                                    zia86 napisała:

                                    > Asiu, na wszystkie sukienki się czeka, na tą także. smile Mieliśmy w lutym lecieć
                                    > ją przymierzyć i zamówić oraz kupić dodatki. Zamiast tego, pojedziemy w maju/cz
                                    > erwcu ją odebrać, zrobić na miejscu poprawki ewentualne i kupić dodatki. smile


                                    hahaha juz si epogubiłam big_grin gdzie odebrac? myslalam ze skoro zamiawiasz to juz sie nigdzie nei wybierasz, a kiecke przysla ci do Polski..juz nic z tego nie wiem
                                    • zia86 Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 12:19
                                      Dziewczyny, czy ja niewyraźnie piszę? wink
                                      Napisałam, że wyjazd po sukienkę i dodatki w lutym zamieni się w wyjazd po odbiór sukienki i dodatki w maju/czerwcu. wink No chyba, że sukienkę będziemy zamawiać bezpośrednio ze Stanów.
                                      • laracroft82 Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 12:24
                                        NIe to, ze niewyraznie..tylko juz tak jest to zagmatwane ze sie człowiek gubi..zazdroszcze ci stalowych nerwów, wszak duzo, duzo wczesniej i tak bedziesz musiala wiedziec kiedy konkretnie suknia jest do odebrania, zeby np zabukowac bilety lotnicze..a widomo jak to jest z biletami..i troche sie zgadzam z tym co zostalo gdzies napsiane wczensiej, ze praktycznie przez trzy lata była jakas złuda a teraz wszystko na hop siup..
                                        • zia86 Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 12:26
                                          Ja będę wiedzieć kiedy odebrać sukienkę w momencie jej zamówienia, tak, że spokojnie. smile
                                      • aneta-skarpeta Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 12:25

                                        zia86 napisała:

                                        > Dziewczyny, czy ja niewyraźnie piszę? wink
                                        > Napisałam, że wyjazd po sukienkę i dodatki w lutym zamieni się w wyjazd po odbi
                                        > ór sukienki i dodatki w maju/czerwcu. wink No chyba, że sukienkę będziemy zamawia
                                        > ć bezpośrednio ze Stanów.


                                        a w czym jest problem, zeby pojechac do paryza ją zobaczyc np w styczniu? tylo ty i stylistka?
                                        • zia86 Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 12:29
                                          Do Paryża musielibyśmy jechać w co najmniej 4 osoby(ja z narzeczonym, któryś z moich rodziców, pewnie ojciec i pani stylistka), koszt biletu to około 1000 zł, plus nocleg itd. Czyli całość w okolicach 5000-6000 zł. Po prostu nam się to nie opłaca robić dwóch wycieczek.
                                          • laracroft82 Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 12:37
                                            zia86 napisała:

                                            > Do Paryża musielibyśmy jechać w co najmniej 4 osoby(ja z narzeczonym, któryś z
                                            > moich rodziców, pewnie ojciec i pani stylistka), koszt biletu to około 1000 zł,
                                            > plus nocleg itd. Czyli całość w okolicach 5000-6000 zł. Po prostu nam się to n
                                            > ie opłaca robić dwóch wycieczek.

                                            ehh Zia, przeciez dwa razy wiecej wyniosła by cie Barcelona dla ok 13 osob...nie lepiej sie przyzanc, ze przeliczylas sie z kosztami od tak, a nie kręcic...
                                            • monikapers Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 12:39
                                              Zia, nigdy się nie przyzna
                                              cytując klasyka - "spokojnie dziewczyny"
                                              • afortunada Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 12:46
                                                ale za to patrzcie, ile postów przybyło i niedługo będzie można założyć nowy wąteczek big_grin
                                                (chyba tylko o to już tutaj chodzi - nieważne, co piszą, ważne, żeby pisali)
                                            • zia86 Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 12:39
                                              Tak oczywiście. smile Tylko, że wycieczka do Paryża to dodatkowy koszt. O to mi chodzi. Jeśli byśmy nie jechali do Barcelony ze wszystkimi albo w ogóle nie jechali to wtedy wycieczka do Paryża ma jak najbardziej sens i nawet zaoszczędzimy. smile Ale wycieczka w styczniu do Paryża a potem w maju do Barcelony to moim zdaniem trochę za dużo po prostu. smile Nawet ja wiem kiedy to wszystko dochodzi do granicy.
                                              • aneta-skarpeta Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 12:44
                                                Zia napisala
                                                Jeśli byśmy nie jechali do Barcelony ze wszystkimi albo w ogóle nie jecha
                                                > li to wtedy wycieczka do Paryża ma jak najbardziej sens i nawet zaoszczędzimy



                                                to wy i ta jedziecie w te 13 os. do bacelony? mimo ze sukienki tam nie ma?
                                                • zia86 Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 12:48
                                                  Tak jedziemy. smile Ale już po odbiór sukienki i dodatki. smile Przecież to napisałam na początku.
                                                  • aneta-skarpeta Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 12:50
                                                    zia86 napisała:

                                                    > Tak jedziemy. smile Ale już po odbiór sukienki i dodatki. smile Przecież to napisałam
                                                    > na początku.


                                                    czyli dobrze zrozumialam

                                                    poprzednia wersja byla
                                                    1. jedziemy w 13 osob
                                                    2. odbieramy suknie

                                                    ta czy sia mialy byc 2 wyjazdy, teraz nagle moze byc tylko jeden...czemu?
                                                  • zia86 Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 12:55
                                                    Tak dokładnie. smile Bo wyjazd do Paryża po oglądanie jest dużo droższy niż wyjazd tylko z narzeczonym do Barcelony po odbiór.
                                                  • laracroft82 Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 13:03
                                                    zia86 napisała:

                                                    > Tak dokładnie. smile Bo wyjazd do Paryża po oglądanie jest dużo droższy niż wyjazd
                                                    > tylko z narzeczonym do Barcelony po odbiór.

                                                    zgłupiałam do reszty..przeciez koncept wyjazdu do Barcelony z 13 osobami i tak o wiele przewyższałby takie dwa wyjazdy i to o wiele..tak wiec juz nic nie rozumie
                                                  • aneta-skarpeta Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 13:13
                                                    zia86 napisała:

                                                    > Tak dokładnie. smile Bo wyjazd do Paryża po oglądanie jest dużo droższy niż wyjazd
                                                    > tylko z narzeczonym do Barcelony po odbiór.


                                                    czyli wg Ciebie lepiej wybrac sukienke bez ogladania i jezdzenia bo taniej, a za to po odbior zabrac 13 osob- dodatkowo robiac zakupy?

                                                  • aneta-skarpeta Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 13:16
                                                    w glowie mi sie nie miesci, ze masz pieniadze na sunie od VW, na wycieczke dla 13 osob, a nie masz 5 wolnych tys zeby zobaczyc suknie na zywo, zeby sie na bank upewnic, dotknąc, oczarowac


                                                  • kotka.zielonooka Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 20:40
                                                    Melduje ze nadal NIC nie rozumiem uncertain

                                                    Paryż popieprzył mi sie totalnie z Barceloną, falbanki pomerdały z rybkami, stylistki z konsultantkami ,suknia weselna z suknią slubną, koszty z przychodami, pity z vat'ami smile
                                                    Wymiękam smile
                                                  • zia86 Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 20:41
                                                    Kotka czytaj podsumowania. smile W ostatnim poście zrobiłam podsumowanie stylizacji. smile
                                                  • afortunada Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 13:17
                                                    aneta - nie ma wyjścia, ona musi już te 13 osób zabrać, bo im naobiecywała cudów, druhny już wiedzą, że polecą za friko na wycieczkę, a panie konsultantki zacierają ręce na dodatkową kasę, no i nie zapominajmy o paniach fotografkach... nie można przecież teraz tak nagle tego odwołać wink
                                                  • lili-2008 Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 13:51
                                                    Zakładając, że będziesz jechać po odbiór kiecki do Barcelony. Po co Ci przy odbiorze 13 osób?
                                                    Równie dobrze możesz pojechać z narzeczonym, tak jak planowałaś, a w styczniu przymierzyć. Nie będzie drożej, a wręcz taniej.
                                                    Ale wiem, że i tak nie przekonamtongue_out
                                            • aneta-skarpeta Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 12:39
                                              jesli by mnie nie bylo stac na 2 wycieczi, to autentycznie wolalabym pojechac przymierzyc i niech przysylają do pl
                                              • zia86 Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 12:41
                                                Tyle, że do Polski nie przyślą. Uparli się, że mam przyjechać po odbiór bo one nie wypuszczą sukienki idealnie dla mnie dopasowanej. smile W sumie mądrze.
                                                • aneta-skarpeta Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 12:46

                                                  zia86 napisała:

                                                  > Tyle, że do Polski nie przyślą. Uparli się, że mam przyjechać po odbiór bo one
                                                  > nie wypuszczą sukienki idealnie dla mnie dopasowanej. smile W sumie mądrze.


                                                  ok. wiec ta czy siak trzebabyloby jechac 2 razy. zeby obejrzec i i zeby odebrac

                                                  skoro nie ogladacie w barcelonie to mozecie pojechac do paryza
                                                • roberta.redford Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 13:11
                                                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/wi/yb/8wc3/VM4wkDaRBobxTsJpUX.jpg

                                                  prosze, jaka piekna chinska podrobka, za jedyne 300 dolcow! plus koszty przesylki i poprawki u krawcowej, w 2tys pln sie zmiescisz.
                                                  i tak wszyscy uwierza, ze to prawdziwa Vera big_grin big_grin
                                                  prawie zaluje, ze juz kiecke mam, bo bym sobie dla jaj zamowila
                                          • aneta-skarpeta Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 12:38
                                            przepraszam, ale pierniczysz- czemu nie mozesz pojechac tylko ze stylistką, skoro mozesz zamowic suienke bez przymerzania?

                                            a do barcelony w 13 os sie oplacalo?
                                            • zia86 Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 12:40
                                              Bo bez narzeczonego nie wsiądę do samolotu a jeśli nie pojedzie któryś z rodziców, bądź oboje to się obrażą, że wybieram z obcą osobą sukienkę bez ich pomocy.
                                              • papalaya Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 12:46
                                                leciać możesz sama, jesteś dorosła, a na miejscu profesjonalny salon się toba zajmie

                                                po kij ci narzeczony, rodzice i orszak za granicą? przecież nikt nie wyprawia takich cyrków jak ty

                                                dlaczego tak nakręcasz ten wątek takimi pierdółkami?
                                                • zia86 Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 12:50
                                                  Nie wsiądę sama do samolotu. Mowy nie ma. wink Tutaj nie chodzi o zajęcie się ale o to, że ja się boje latać, więc na pewno bez narzeczonego nie polecę. A pani stylistce m.in. za to płacimy. smile A jak pani stylistka to któryś z rodziców bo inaczej śmiertelna obraza będzie. wink
                                                  • papalaya Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 12:58
                                                    to jedź autobusem

                                                    a z rodzicami nikt sukni nie wybiera, co najwyżej z mamą

                                                    dlaczego jesteś taka pretensjonalna?
                                                  • sangrita Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 19:53
                                                    > Nie wsiądę sama do samolotu. Mowy nie ma. wink Tutaj nie chodzi o zajęcie się ale
                                                    > o to, że ja się boje latać, więc na pewno bez narzeczonego nie polecę.

                                                    Sugeruję w takim razie sukienkę z Krakowa. Albo Warszawy, można dojechać pociągiem albo samochodem.

                                                    > A jak pani stylistka to któryś z rodziców bo
                                                    > inaczej śmiertelna obraza będzie. wink

                                                    Zia ile lat mają Twoi rodzice? ~20 więcej niż Ty? Śmiertelna obraza, bo nie zabrałaś ich do sklepu po sukienkę?
                                                  • zia86 Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 20:00
                                                    Masz jakiegoś choleryka w otoczeniu? Ale takiego naprawdę dużego, jak nie to nie wiesz o czym mówię. wink
                                                  • aneta-skarpeta Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 20:02
                                                    a nie zdenerowowala sie ze wybierasz suknie na odleglosc?ze nie mozecie jej zobaczyc na zywo etc? bo to chyba gorsze
                                                  • zia86 Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 20:13
                                                    Nie. smile Bo to zupełnie nie o to chodzi i nawet o tą suknie nie chodzi.
                                                  • sangrita Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 20:06
                                                    Mam czteroletnią bratanicę, która potrafi urządzić wielką scenę, że ktoś nie chce jej zabrać do supermarketu, jak jedzie kupować makaron i mleko. Liczę, że przez czterdzieści lat zmieni jej się optyka i będzie się obrażać o jakieś poważniejsze sprawy.
                                              • aneta-skarpeta Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 12:49
                                                zia86 napisała:

                                                > Bo bez narzeczonego nie wsiądę do samolotu

                                                to bez kitu wsiadlabym do autokaru

                                                a jeśli nie pojedzie któryś z rodzic
                                                > ów, bądź oboje to się obrażą, że wybieram z obcą osobą sukienkę bez ich pomocy.
                                                >


                                                a teraz wybierasz z ich pomocą- przeciez sunia jest wybrana na bank, lecisz tylko sie upewnic na sto proc.


                                                moim zdaniem wymyslasz idiotyczne wymowki
                                                • zia86 Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 12:54
                                                  No jakbym tylko mogła autokarem jeździć. wink Ja mam chorobę lokomocyjną i autokary to nawet na trasie Kraków- Katowice nie dla mnie. smile
                                                  Moi rodzice to tacy specyficzni ludzie, nawet jeśli coś by było wybrane, zaliczkowane itd. ale jakbym poszła to przymierzyć/kupić np. z panią stylistką, z paniami konsultantkami czy nawet z bliskimi przecież druhnami a z nimi nie(nie ważne, że np. po sukienkę nie mieli czasu się wybrać przez 3 miesiące) to oni by się bardzo obrazili. Tacy są i już. Na przygotowaniach to bym się pewnie od mamy nasłuchała, że ona mi tej sukienki nie wybierała więc nie pomoże w ubieraniu, albo nawet w ogóle w przygotowaniach.
                                                  • papalaya Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 12:59
                                                    twoje tłumaczenia są wzięte z sufitu
                                                  • afortunada Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 13:07
                                                    o matkozcórką!
                                                    to jak ty biedna do tego swojego Jaworzna jeździsz na każdy weekend z Krakowa? przecież pociąg, autobus, co to za różnica?
                                                  • spicy_orange Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 17:44
                                                    > przecież pociąg, autobus, co to za różnica?

                                                    o i tu się z Tobą nie zgodzę. Moja siostra też ma chorobę lokomocyjną, związaną z zaburzeniami błędnika czy jakoś tak i za nic w świecie nie wsiądzie do autobusu, bo potem ma murowane leżenie plackiem przez kilka tygodni z opaską na oczach w zaciemnionym pomieszczeniu a każde poruszenie głową to nudności. A pociągiem może jeździć i nic jej to nie robi.
                                                    Pociągiem po Polsce ciężko się jeździ ale wyjazd zagraniczny z przesiadką na innostranne koleje byłby na pewno do zorganizowania i pewnie wcale nie jakoś drogo, skoro autokarem Zia nie może a samolotu się boi.
                                                  • aneta-skarpeta Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 17:47
                                                    podobno jako kierowca nie ma sie choroby lokomocyjnej, np u mnie tak jest- u mnie nie jest to straszne, ale raz odchorowalam autokar tak, ze huhu
                                                  • afortunada Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 13:08
                                                    i po kiego grzyba mama ma ci pomagać "w ubieraniu" sukienki (swoją drogą, w co chcesz ubrać tę sukienkę? może w sukienkę?), skoro masz stylistki, konsultantki i druhny?
                                                    poza tym, to wydaje mi się, że masz toksycznych rodziców. obrażać się o taką pierdołę?
                                                  • aneta-skarpeta Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 13:10
                                                    zia86 napisała:
                                                    Na przygotowaniach to bym się pewnie od mam
                                                    > y nasłuchała, że ona mi tej sukienki nie wybierała więc nie pomoże w ubieraniu,
                                                    > albo nawet w ogóle w przygotowaniach.


                                                    czyli Twoja mama woli, zebyscie zamawiali z katalogu- bo was nie stac na drugi wyjazd grupą, bo jak pojedziesz sama to bedzie niewlasciwe?

                                                    czy Ty naprawde nie widzisz absurdu tej sytuacji?
                                                  • landora Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 13:11
                                                    Ja też mam chorbę lokomocyjną, do tego stopnia, że przejazd do odległego o 10 minut jazdy centrum handlowego bywa dla mnie problemem. Ale jak już muszę, to biorę aviomarin i po prostu śpię całą drogę. Jechałam tak do Londynu przed erą tanich lotów, do Paryża, do Chorwacji... Uwierz, da się.
                                                    A nie możecie pożyczyć auta i jechać samodzielnie?
                                                  • arwena84 Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 13:16
                                                    Wydaje mi się, że przesadzasz. Dotychczas z tego co pisałaś, to Twoi rodzice sprawiają wrażenie normalnych, logicznie myślących ludzi. Jakoś nie pasuje mi do nich foch z powodu kiecy ślubnej. Raczej bym się obawiała ich reakcji po zobaczeniu ceny.
                                              • kotka.zielonooka Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 20:45
                                                zia86 napisała:
                                                Cytat
                                                > Bo bez narzeczonego nie wsiądę do samolotu a jeśli nie pojedzie któryś z rodzic
                                                > ów, bądź oboje to się obrażą, że wybieram z obcą osobą sukienkę bez ich pomocy.


                                                Hmmm... jeszcze w poprzednim watku pisałas ze rodzice słabo interesują się ślubemi, nie chcą gadać o wybieraniu menu, kiecek ,etc.
                                                Skąd nagle zmiana frontu o 180 st? I wręcz "obraza" jesli nie bedziesz z nimi wybierac sukni???

                                                ps. pomijajac ze 4 osoby (ty, narzeczony, rodzice) to nie 13 smile
                                                • aretahebanowska Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 20:52
                                                  Zia ciągle kręci i kombinuje i powoli zaczyna się sama w tym gubić. A tak a propos choroby lokomocyjnej i kręcenia - Zia, ile razy Ty byłaś na tym Openerze, że tak piszesz "jak jedziemy na Openera". W tym roku chyba nie byliście?
                                                  • zia86 Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 21:00
                                                    Dwa lata do tyłu, w tym roku nie byliśmy tylko. smile
                                                  • monikapers Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 21:03
                                                    nie czytałaś? najpierw, ze nigdzie nie jeździ, a jak dziewczyny przypomniały podroż cadillakiem po USA okazało sie, ze ostatecznie Zia bierze leki, stonowane przy chemioterapii- te działają, tyle, ze ja większego kuriozum jeszcze nie słyszałam...
                                                  • zia86 Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 21:08
                                                    Monika napisałam, że nigdzie nie jeżdżę autokarem i że jeżdżę trochę autem i bardzo jeżdżę pociągiem. Mam chorobę lokomocyjną od małego i rodzice nie mogli mnie zabierać nigdzie, nad morze jeździliśmy na dwie raty, do Poznania i z Poznania a i to nie dało rady, bo przeważnie w połowie drogi lądowaliśmy w jakimś hotelu, wszelkie leki, aviomarin, jakieś gumy sprowadzane z Niemiec, plastry z akupunkturą nie pomagały, potem było trochę lepiej, od około 3 lat mogę dość dobrze jeździć autem ale tylko jak zażyje Zofran ale autokarem/autobusem to dalej może kilka przystanków, potem jest masakra.
                                                  • monikapers Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 21:08
                                                    no to masz odpowiedz Areta....
                                                  • afortunada Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 21:17
                                                    ej, a jak się ma chorobę lokomocyjną, to można sobie tak o siedzieć długo na barce? przecież tam trochę buja chyba...?
                                                    poza tym chcecie gdzieś tam przejechać autem podczas tych dwóch dni - to co, weźmiesz leki, a potem na weselu/poprawinach będziesz pić alkohol? to można łączyć?
                                                  • zia86 Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 21:20
                                                    A właśnie barka się w ogóle nie buja. smile To jest jej duży plus, że jest stabilna.
                                                    Teraz to ja się zgubiłam, gdzie chcemy jechać autem przez dwa dni? Chodzi o ten przejazd do kościoła i z hotelu na barkę? No aż tak źle to nie jest. smile Ja mówiłam o dłuższych dystansach, jak np. z Krakowa do Paryża, lub też przez całą Polskę nad morze.
                                                • zia86 Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 20:57
                                                  A no właśnie tacy są moi rodzice. smile Po ostatnim ja wiem, takim tygodniowym, dwutygodniowym poruszeniu kiedy wybieraliśmy suknie weselną, znowu się nie interesują. Jednak niech bym tylko spróbowała pojechać po drugą suknie bez niej(albo żeby nie wysłała ze mną ojca), oj szły by iskry. wink To nic złego, po prostu moja mama tak ma. smile
                                          • afortunada Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 12:44
                                            zia, raczysz żartować.
                                            gdzieś Ty znalazła bilet do Paryżewa za 1000 zł? na samolot?
                                            zlitujże się, to już spokojnie możesz jechać intercarsem, w obie strony coś koło 300 zł...
                                            ponoć wyjazd do Barcy był "jak wypad do Warszawy", a Paryż jest nawet bliżej tongue_out
                                          • arwena84 Re: zia, nie rób z siebie większej id..ki niż jes 16.12.10, 13:02
                                            Litości. Lubię Cię, ale czasem naprawdę przesadzasz. Jakieś 2 tygodnie temu kupiłam bilety do Paryża na walentynki (wylot z Krakowa) za zawrotną cenę 80zł w 2 strony, łącznie ze wszelkimi opłatami, bez bagażu rejestrowanego (na kilka dni spokojnie da się zapakować w podręczny). Na styczeń też były dobre ceny.

                                            Poza tym po diabła Ci tyle osób do wybierania kiecki? I jakie 2 wycieczki? Chcesz jeszcze do Barcelony lecieć?

                                            Zia zastanów się nad tym Zieniem. Kiecka BARDZO podobna, da się wprowadzić poprawki, więc możesz dopłacić za bardziej puchaty dół. A wszystko będzie na miejscu, da się zrobić poprawki, a nie ma się co łudzić, że ich nie będzie. Cena też niższa.
                                            • papalaya to proste 16.12.10, 13:06
                                              zia udaje, że jej lans jesn odbierany na forum poważnie

                                              forum udaje, że odbiera zia i jej brednie poważnie
                            • joanka-r Re: Suknia ślubna 16.12.10, 19:04
                              ''Po części też. wink Ale w ogóle u nas rynek takich dóbr, nie tylko ślubnych jest
                              > najmniejszy w całej Unii.''
                              zia to nie o brak popytu chodzi, tylko trudno znaleźć taką frajerkę, która kupi 3 suknie ślubne za około 50 tys. Ludzie są rozsądni i myślą logicznie, czego tobie brak. Czy Twoi rodzice wiedzą, ze ty chcesz 3 mega drogie suknie ślubne? Jakie mają na ten temat zdanie? Ogólnie 3 sukienka ślubna na dzień poprawin jest mega nietaktem, bo ty już będziesz mężatka a nie panna młodą.
                              • aneta-skarpeta Re: Suknia ślubna 16.12.10, 19:11
                                to na poprawiny bedzie suknia slubna?

                                bo ja myslalam , ze cos takiego
                                https://chce.to/content/julczy/200.big.151892.E67F9ABA-0DF0-489C-8A14-476511D68FC0.jpg
                                • zia86 Re: Suknia ślubna 16.12.10, 19:13
                                  Na poprawiny będzie krótka sukienka, stylizowana na lata '50, jasna(np. ecru) z kolorowymi dodatkami, np. będzie miała kolorową podszewkę a może grochy?
                              • zia86 Re: Suknia ślubna 16.12.10, 19:11
                                Ja chce mega drogie 3 suknie? Ja będę miała jedną dość drogą, weselna ma bardzo fajną cenę i nie jest droga a poprawinową to w ogóle będę miała niedrogą.
                                • aneta-skarpeta Re: Suknia ślubna 16.12.10, 19:15
                                  zia86 napisała:

                                  > Ja chce mega drogie 3 suknie? Ja będę miała jedną dość drogą, weselna ma bardzo
                                  > fajną cenę i nie jest droga a poprawinową to w ogóle będę miała niedrogą.

                                  dosc droga to jest suknia za 5- 6 tys

                                  a VW jest droga i nie ma co sie czarowac i udawac, ze jest troszke dorozsza, no drozsza niz srednia krajowa etc

                                  • zia86 Re: Suknia ślubna 16.12.10, 19:20
                                    Dalej nie są to trzy mega drogie suknie. smile Jakby wszystkie kosztowały tyle co Vera czy w okolicach to tak, byłyby wtedy trzy mega drogie. smile
                                    • aneta-skarpeta Re: Suknia ślubna 16.12.10, 19:31
                                      Zia sukienka od VW jest na tyle droga, a druga nie kosztuje 1 tys, ze to mozna uwazac wsoolnie za DROGIE, a nawet mega drogie sukniesmile

                                      Ty tego nie wiesz, ale jak panny biorą sobie- a raczej braly- 2 sukienki to pierwsza kosztowala 1-3 tys, a druga to zwykla fajna sukienka za kilkaset zl max, tak samo na poprawiny- a czesto na poprawiny sa sukienki dos skromne, acz ladne

                                      Ty masz inną optykę na to co jest tanie, a co drogie. NIe wazne czemu tak jest, ale tak jest

                                      do tego temat butow, ktore tez beda mega drogie;P
                                • lili-2008 Re: Suknia ślubna 16.12.10, 19:29
                                  Zia, masz niesamowite podejście do kosztówsmile Jesteś studentką, nie zarabiasz pieniędzy, nie znasz ich wartości, sama twierdzisz, że rodzice są średnio zamożni, a piszesz o swoich sukniach ślubnych, że nie są drogie. Tzn. VW jest 'dość droga', co oznacza, że jeszcze ujdziebig_grin (pomijam fakt, że ja zapłaciłam za całe wesele tyle, co Ty zapłacisz za sukniębig_grin), suknia weselna nie jest droga, ale przecież wszyscy wiedzą, że za darmo tych kiecek nie rozdają. Nie orientuję się w cenach tych sukni, ale pewnie co najmniej 3000 kosztuje. To naprawdę mnie zadziwia, że twierdzisz, że jest ona taniasmile Oczywiście punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Dla jednych jest tania, dla innych droga i nie dziwiłabym się Twoim słowom, gdybyś pracowała i zarabiała tyle, żeby móc sobie tę suknię kupić i nie jeść chleba z pasztetem do końca m-cawink ale przecież doskonale wiemy, że tak nie jest.
                                  Niesamowite z jaką łatwością Ci przychodzą takie stwierdzenia.

                                  Proszę, niech nikt się mnie nie czepia. Ja sobie tak tylko na głos rozmyślamtongue_out
                              • joanka-r Re: Suknia ślubna 16.12.10, 19:13
                                ''W tym, że nie ma sensu jechać raz do Barcelony ze wszystkimi i kupować dodatki i potem drugi raz np. z samym narzeczonym tylko po odbiór mojej sukni.''
                                zia pan młody nie może widzieć sukni!!!!! masz być wielką niespodzianką do końca.

                                gdy zia pochwaliła wieszak, miałam dla żartu wyskoczyć, ze może ona też bys sobie z motylkiem zamówiła a tu proszzzzzzzzz, nie doceniłam jej! Ma wieszak jak ''tża''.
                                • zia86 Re: Suknia ślubna 16.12.10, 19:15
                                  Dziewczyny nie czytacie tego co piszę. wink I stąd tak długi wątek, bo potem muszę pisać drugi raz. smile
                                  Pan Młody nie zobaczy mnie w żadnej z sukien do dnia ślubu. smile
                  • afortunada Re: Suknia ślubna 15.12.10, 22:47
                    ale nawet jeśli tak będzie, to Zia i tak się do tego na forum nie przyzna, a będzie piać w zachwytach, że spłynęło na nią błogosławieństwo sukni ślubnej i to jest TA. nawet, jeśli będzie w niej wyglądać jak biała miotełka do kurzu.
              • aneta-skarpeta Re: Suknia ślubna 16.12.10, 11:03
                zia86 napisała:

                > Zastanawiamy się nad tym ale nie wiem czy jest sens wydawać kasę na taką wyciec
                > zkę. smile

                hmm czy ja dobrze rozumiem? do barcelony chcialas zabrac 13 osob, bo to konieczne, a teraz zamawiasz w ciemno sukiene za grube tysiace i nie oplaca ci sie jechac chocby samej ze stylista na 1 dzien do paryza zeby ja na zywo zobaczyc i przymierzyc?????
                • afortunada Re: Suknia ślubna 16.12.10, 11:18
                  gdybyś jednak się wybierała, chętnie posłużę za tłumacza smile
          • zia86 Re: Suknia ślubna 15.12.10, 21:34
            Mierzyłam identyczny dekolt i podobny krój sukien, mierzyłam też przecież falbaniastą sukienkę więc wiem jak będę wyglądać. smile A tego, że suknia mi się podoba i do mnie "przemawia" jestem pewna. smile
            • sangrita Re: Suknia ślubna 15.12.10, 21:53
              Zia, ale tutaj nie chodzi o "identyczny dekolt", sukienka może się inaczej układać na biuście i dupa za przeproszeniem.
      • sangrita Re: Suknia ślubna 15.12.10, 21:07
        O matko i córko. Ty chcesz zamówić sobie bez ani jednej przymiarki sukienkę na maj/czerwiec? Są rzeczy na ziemi i w niebie, o których nie śniło się moim filozofom wink. I mnie się jeszcze pytasz, co leży i kwiczy.

        Właśnie, jak się ma kwiczący stanik?

        Kwiczący kurs tańca?

        Ile kwiczących kilo narzeczony zgubił, a Ty znalazłaś?

        Garnitur kwiczy?

        Kurs przedmałżeński?

        Kiecki dla druhen?

        I i tak po drodze znajdziesz milion innych kwiczących szczegółów, typu ilość stopni, o jaką powinien zakręcać czwarty motyl od lewej na odwrocie winietek na stół rodziców panny młodej.
        • zia86 Re: Suknia ślubna 15.12.10, 21:32
          Ja Wam naprawdę nie wszystko piszę a też dużo informacji ucieka w natłoku. wink Dopiero kilka postów wyżej pisałam o sukienkach, stanikach itd. No ale dobra, odpowiem po kolei.
          1. Stanik w piątek, po tym jak uporamy się z std. Napisałam to powyżej. wink
          2. Kurs tańca od stycznia, tam gdzie chodziliśmy.
          3. Garnitur pod koniec stycznia/początek lutego, mamy już zamówiony termin.
          4. Kurs przedmałżeński weekendowy, najbliższy czyli 28-29 stycznia.
          5. Sukienki dla druhen, pierwsze spotkanie w pracowni 14 stycznia, też pisałam wyżej. wink
          • afortunada Re: Suknia ślubna 15.12.10, 21:42
            no tak...
            czyli to, co tutaj najważniejsze tak naprawdę w całej idei Sakramentu, który masz zamiar przyjąć - nauki przedmałżeńskie - będą na chybcika, weekendowe. bo jak nietrudno się domyślić, szkoda ci poświęcić na nie kilku tygodni w trybie "normalnym", gdyż ów czas wolisz spędzić na "szukaniu inspiracji"...
            sorry, ale musiałam to napisać.
            • zia86 Re: Suknia ślubna 15.12.10, 22:26
              Moim zdaniem nauki weekendowe są bardziej rozbudowane niż cotygodniowe i zajmują też więcej czasu. smile Ja uważam, że lepiej skupić się na takim ciągu i poświęcić na to dwa dni skupienia niż iść na nauki między zakupami a wyjściem do kina. wink Ale każdy wybiera taki tryb jaki mu odpowiada. smile
            • lvivianka Re: Suknia ślubna 15.12.10, 22:51
              My tez uczesczac bedziemy na nauki weekendowe i akurat dla nas to jest lepsze rozwiazanie. Nie rozumiem Twojego argumentu.
              W naszym przypadku to np jedyna opcja - ja pracuje od pon do piatku w dosc nietypowych godzinach, N w trybie 2X2. Regularne chodzenie codzien odpada.
              Zreszta, skoro nauki weekendowe tez sa organizowane przez Kosciol, oznacza to, ze maja taka sama wartosc przygotowawcza.
              • iness_86 Re: Suknia ślubna 16.12.10, 16:35
                lvivianka nie widzisz różnicy między soba a Zia? Ty nie masz jak chodzić za bardzo inaczej niż weekendowo, bo jesteście pracującymi dorosłymi ludźmi. U Zia jest troszkę inaczej :] Zawaleni robotą to Oni nie są.

                Ślub też ekspresowy, sam sakrament bez mszy, żeby się goście z cudzymi nie pomieszali... Sorry, ale nie lubię takiego podejścia do zawarcia sakramentu małżeństwa. Najważniejsza sukienka, potem wesele a na końcu to, co w kościele...
                • afortunada Re: Suknia ślubna 16.12.10, 18:05
                  iness_86 - dziękuję za tę wypowiedź, właśnie o to mi chodziło, dokładnie o to. i cieszę się, że ktoś myśli podobnie jak ja smile
                  • iness_86 Re: Suknia ślubna 16.12.10, 22:51
                    No widzisz, bo ja generalnie lubię Zia, nie obchodzą mnie za bardzo jej dziwactwa i to wszystko o czym tu się dyskutuje. Denerwuje mnie tylko, że dla Zia ślub to w ogóle nie jest przyjęcie sakramentu małżeństwa a jedynie okazja do przespacerowania się nawą główną w pięknej sukni wśród zgromadzonych gości sad M moim odczuciu jeśli ktoś przykłada zdecydowanie większą wagę do przygotowania wszystkiego poza samym sobą na to przeżycie, to chyba powinien na tym etapie poprzestać na ślubie cywilnym... Ta dysproporcja w tym przypadku jest uderzająca. Szybkie nauki, szybki ślub ale reszta? 2 lata przygotowań i 2 dni zabawy a to co najważniejsze po łebkach. No ale to moje zdanie, nikt nie musi się z nim zgadzać smile
                    • sangrita Re: Suknia ślubna 17.12.10, 07:12
                      > M moim
                      > odczuciu jeśli ktoś przykłada zdecydowanie większą wagę do przygotowania wszyst
                      > kiego poza samym sobą

                      no jak to, przecież Zia siebie też przygotowuje, trzy stylizacje rozkminia tongue_out
                      a że takie przygotowanie jest dosłownie powierzchowne? cóż. Przygotowywanie siebie w przypadku Zii nie doszło nawet do warstwy stanika. Co tu gadać o jakimś wewnętrznym.
          • sangrita Re: Suknia ślubna 15.12.10, 21:46
            Czyli tak jak przypuszczałam nic nie jest załatwione smile Kilka tygodni temu pisałaś, że kieca Very Wang jest w zasadzie już na pewno Twoja, bo bilety rezerwujesz w grudniu wink
            • afortunada Re: Suknia ślubna 15.12.10, 21:53
              że o kursie tańca nie wspomnę, gdzie ponoć choreograf miał układać indywidualny układ i to już od listopada mieli se dreptać w takt muzyki metallikowej.
              • lili-2008 Re: Suknia ślubna 15.12.10, 21:57
                Jak mają dreptać, skoro podkład do pierwszego tańca ciągle się zmienia?tongue_out
                • zia86 Re: Suknia ślubna 15.12.10, 22:26
                  Ale my już jeden stopień mamy przecież. smile Dziewczyny wszystko jest pod kontrolą, tak jak pisałam nie o wszystkich naszych ustaleniach, harmonogramach itd. Wam mówię.
      • zia86 Re: Suknia ślubna 16.12.10, 00:39
        Dziewczyny, oczywiście zdaje sobie sprawę, że podejmujemy duże ryzyko. Niestety fakty są takie jakie są. Zrobiliśmy wszystko żeby to ryzyko zminimalizować a i przykłady bardzo udanych tego typu transakcji napawają mnie optymizmem. smile Nie ma szans żebym została bez sukienki na ślubie, bo przecież jedną już zamówiłam a i istnieje możliwość zaprojektowania takiej sukienki w krótkim okresie czasu(nawet u Zienia, czas oczekiwania to był miesiąc wink). Kto nie ryzykuje ten nic nie ma. wink Ja tam czuje, że ta sukienka będzie wyglądać bardzo dobrze na mnie, bo o jej jakość to raczej nie musimy się martwić. smile
        • sangrita Re: Suknia ślubna 16.12.10, 07:51
          Na pewno będzie też cudownie dopasowana w biuście.

          Ironia losu, organizować wesele trzy lata i skończyć z wielkim sukienkowym ryzykiem wink.
          • asiu-la83 Re: Suknia ślubna 16.12.10, 10:03
            Dla mnie to jeden wielki CYRK sukienkowy!!! Skoro nic Ci sie nie podoba w Polsce, to wez stylistke do Paryza/Londynu/Barcelony i poszukaj sukienki innego projektanta, skoro z ta Vera taki problem. Nie rozumiem, jak mozna sobie tak komplikowac zycie uncertain Czy naprawde zaden europejski projektant nie jest Cie godzien?????
            • madziorek889 Re: Suknia ślubna 16.12.10, 10:59
              dla mnie to tez jest jeden wielki cyrk. ty która przykładasz taka role do głupich kopert kupisz kiecke w ciemno ciekawe czy jak ja ujzysz to twoja więź z nią bedzie nadal taka silna jak nie bedzie pasować odstawać to tu to tam. i wydasz iles tam tysięcy na kiecke w której nie wyjdziesz. ale faktycznie chyba żadna europejska kiecka nie jest ciebie godna. skoro juz wydajesz na nia fortune to 2 bilety do Paryża nie stanowią problemu
            • aneta-skarpeta Re: Suknia ślubna 16.12.10, 11:16
              ja bym sie upierala przy mediolanie, bo to chyba lepsza stolica mody niz paryzsmile

              dla mnie to niepojete
              sukienka ma kosztowac pwnie z 20tys- kupowana w ciemno, choc tydzien temu nie dalo sie jechac bez 13 osob- teraz daleo do paryza i za drogosmile

              ma byc na maj/czerwiec. daj boze zeby byla na poczatek czerwca

              a jak nie dojdzie bo cos to co?
              • zia86 Re: Suknia ślubna 16.12.10, 11:39
                Ale ja wiem, że to ta. smile I wiem, że będzie dobrze pasować. Zawsze sukienka przecież przychodzi na odpowiedni rozmiar, w moim przypadku to pewnie będzie 32 i zawsze się ją na miejscu dopasowuje, niezależnie od firmy czy marki. smile Ja nie chce innej sukienki, bo to jest moja wymarzona suknia ślubna, w niej jestem zakochana i czuje, że to ta. smile
                Jak już pisałam dużo PM zamawia w ciemno różne sukienki i jakoś się potem okazuje, że miały racje. Tak jak pisałam, przykład z naszego forum to Dorothy. smile A PM, które projektują lub szyją sukienki, też przecież nie wiedzą co z tego ostatecznie wyjdzie itd. Tak jak mówiłam, znam trzy PM, które zamawiały Vere w ciemno ze Stanów i wszystkie 3 były bardzo zadowolone.
                Ja po przymierzeniu takiej ilości sukienek naprawdę wiem w czym mi dobrze, w czym nie a jak pisałam o jakość to się martwić nie musimy. smile
                • aneta-skarpeta Re: Suknia ślubna 16.12.10, 11:52
                  zia86 napisała:

                  > Jak już pisałam dużo PM zamawia w ciemno różne sukienki i jakoś się potem okazu
                  > je, że miały racje. Tak jak pisałam, przykład z naszego forum to Dorothy. smile A
                  > PM, które projektują lub szyją sukienki, też przecież nie wiedzą co z tego osta
                  > tecznie wyjdzie itd. Tak jak mówiłam, znam trzy PM, które zamawiały Vere w ciem
                  > no ze Stanów i wszystkie 3 były bardzo zadowolone.


                  zia do mnie ten argument by trafił, gdybys od poczatku mowila- zamawiam bo jestem pewna, nie bede jezdzic szukac, bo mozna dopasowac na miejscu.

                  Ale Ty jeszcze chwile temu nie wyobrazalas sobie pojechac sama, a jechac to koniecznie trzeba bo sukiena jest zbyt powazną kwestia, zeby sobie od tak zamowic

                  poza tym nie oszuujmy się, nie wiem ile kosztowala suiena Dorothy, ale jest roznica gdy niewypali kiecka za 500 zł, a za 20 tys

                  dodatowo kwestią jest czas, tórego nie masz i wszystko jest na styk

                  a masz doswiadczenie z STD... mialo byc wyslane na mikolajki, a jeszcze sa niegotowe
                • landora Re: Suknia ślubna 16.12.10, 12:48
                  Tak jak mówiłam, znam trzy PM, które zamawiały Vere w ciem
                  > no ze Stanów i wszystkie 3 były bardzo zadowolone.

                  Bo raczej jeśli ktoś wydał tyle pieniędzy na sukienkę, to zrobi wszystko, żeby sobie i wszystkim wokół wmówić, że była cudowna, choćby wyglądała jak worek. Po prostu człowiek strasznie by głupio wyglądał i sam czuł się jak idiota, gdyby było inaczej.

                  Nawet sukni za 1000 zł bym nie zamówiła bez mierzenia.
                • arwena84 Re: Suknia ślubna 16.12.10, 13:20
                  Co do rozmiarów to ja się już namierzyłam setki kiecek. Czasem się trafiały inne niż nieśmiertelne 38. Mimo że zazwyczaj noszę 36, to z kiecek ślubnych żadna w tym rozmiarze nie była dobra. Standardowo każda za duża w pasie, czasem za mała w cyckach, za duża w cyckach, etc. Mierzyłam dwie 34 i tu w pasie ok, ale jedną trzeba było paskudnie rozluźnić w okolicy biustu, żebym wlazła. A cycki mam małe.
    • sofrania Sukienka na ślub 15.12.10, 22:42
      Ubawiłam się bardzo, choć nie wiem, czy śmiać się, czy płakać.
      Zia a co będzie, jak sukienka dotrze maj-czerwiec i nie będzie Ci pasować? Nie przymierzałaś a zakładasz, że to akurat TA.
      Jedź do Paryża i koniecznie przymierzaj. W grudniu to powinnaś mieć już sukienkę zamówioną, a nie zastanawiać się "brać w ciemno czy nie?" Pół roku do ślubu a Ty kochana jesteś ze wszystkim w tyle.
      • pampelune Re: Sukienka na ślub 16.12.10, 11:42
        A, tego, a jak w czerwcu znowu wybuchnie wulkan i odwołają loty?
        • zia86 Re: Sukienka na ślub 16.12.10, 11:46
          To tak samo nie pojedziemy po jej odbiór ani ona nie przyleci niezależnie od tego czy była wcześniej mierzona czy nie. wink No chyba, że zdążą ją do Barcelony przysłać to można naziemnego transportu użyć.
          • kochammacka Re: Sukienka na ślub 16.12.10, 12:31
            Zia suknia jest bardzo ważna a Ty chcesz oprzeć się na katalogu i przymierzaniu podobnych modeli? Czerwiec to już późno, jeżeli stanie się cokolwiek to zawalisz sobie istotny element tych Twoich aranżacji....
    • agata_abbott 1000 post... 16.12.10, 13:01
      ... udało mi się? smile
      • mayessa sukienka 16.12.10, 13:03
        Jak kupowałam sukienkę to była ze mną świadkowa. A rodzicom nawet nie przyszło do głowy się obrażać. Tym bardziej jestem zdziwiona, że tak mogą zareagować twoi rodzice bo kiedyś pisałaś, że są średnio zainteresowani tematem.
        • papalaya Re: sukienka 16.12.10, 13:07
          zia nie przejmuje się tym co kiedyś napisała

          obowiązuje wersja dzisiejsza bajeczki
        • arwena84 Re: sukienka 16.12.10, 13:11
          A ja kieckę wybrałam sama. Nienawidzę ciągnąć ze sobą osób tylko po to, żeby obejrzały mnie w danym ubraniu. Umowa podpisana, nikt nie wie jak suknia wygląda (i dobrze, będzie niespodzianka). Nikt się nie obraził.
          • papalaya o ile się nie mylę 16.12.10, 13:24
            istnieje pewien, dla jednych zwyczaj, dla innych przesąd, że pan młody nie powinien ogladać wybranki w ślubnej sukni aż do momentu wyprowadzenia jej z domu

            na kilkadziesiąt wesel, na których byłam, w całej Polsce przestrzegano tego prawie we wszstkich przypadkach

            jak widać zia tworzy nowa świecką tradycję uzasadniając to w sposób dośc bzdurny
            • asiu-la83 Re: o ile się nie mylę 16.12.10, 13:52
              papalaya napisała:

              > istnieje pewien, dla jednych zwyczaj, dla innych przesąd, że pan młody nie powi
              > nien ogladać wybranki w ślubnej sukni aż do momentu wyprowadzenia jej z domu

              Wg Twojej teorii rozwod mam jak w banku, bo nie dosc, ze N widzial mnie juz w sukni, to jeszcze na dodatek slub w maju big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin
            • lili-2008 Re: o ile się nie mylę 16.12.10, 13:59
              To akurat ma tu najmniejsze znaczenie. Wiara w przesądy jest idiotyczna, gdy jest się człowiekiem wierzącym, praktykującym, biorącym ślub w kościele.
              Mój mąż był ze mną przy mierzeniu sukni. Ba, mieszkaliśmy razem przed ślubem, więc i razem się szykowaliśmy. Jakoś żyjemy.
              P.S. Nie, nie jestem wierząca i nie brałam kościelnegotongue_out
              • aneta-skarpeta Re: o ile się nie mylę 16.12.10, 14:20
                My tez mieszkalismy przed sliubem, ale maz nie widzial suni do momentu gdy bylam juz gotowa

                nie mial pojecia ile kosztowala, ja wyglada, w jakim stylu- moja siostra jeszcze go wkrecila, ze suknia osztuje 2 razy tyle ile fatycznie- ale trzymal fason, slowa skargi nie uslyszalam- a po slubie spytal- no to teraz sie przyznaj, naprawde kosztowala....?big_grin

                nie wierze w przesady, ale chcialam efektu WOWwink
                • bozenabp Re: o ile się nie mylę 16.12.10, 14:29
                  Zia,
                  czy ty sie orientujesz ze Diana from VW jest w dwoch wersjach? Mniej puszysta spodnica za $7200 i bardziej puszysta w granicach $9000..
                  zobacz
                  blog.featherhand.com/vera-wang-wedding-dresses/
                  • arwena84 Re: o ile się nie mylę 16.12.10, 14:38
                    Wygooglałam tą suknię i...
                    1.bp.blogspot.com/_qMrYOtb-kUg/TQS2Cn06_XI/AAAAAAAAAEI/d2vLWR5_uw0/s400/Vera-Wang-Other-Spring-2010-Diana-Ivory-2010-63305.jpg
                    Czy ona tak wygląda z boku? Czy to takie fatalne zdjęcie?
                    • landora Re: o ile się nie mylę 16.12.10, 14:47
                      Czy jest ktoś jeszcze tutaj, komu w ogóle się nie podoba ta suknia? sad
                      • afortunada Re: o ile się nie mylę 16.12.10, 14:56
                        mnie się nie podoba! kojarzy mi się z miotełką do kurzu tudzież kupą powiązanych szmatek.
                        • landora Re: o ile się nie mylę 16.12.10, 17:11
                          Całe szczęście, już myślałam, że to tylko ja widzę w niej pozszywane przypadkowo kawałki materiału.
                          • zia86 Re: o ile się nie mylę 16.12.10, 17:13
                            To już jest bardzo indywidualna sprawa, czy suknia się komuś podoba czy nie. smile Nigdy nie będzie tak, że sukienka się będzie podobała absolutnie wszystkim. wink Najważniejsze, że mnie się podoba ogromnie. smile
                            • emily_valentine Re: o ile się nie mylę 16.12.10, 17:23
                              hohoho! <święta w końcu idą> wink
                              ale dyskusja!

                              Ten spersonalizowany wieszak owszem jest fajny, ale do tej sukni pasuje jak kwiat do kożucha.
                              • zia86 Re: o ile się nie mylę 16.12.10, 17:25
                                Mnie się też nie do końca podobają takie drutowe, my też chcemy spersonalizowane ale takie materiałowe. wink Jednak należy docenić, że ktoś o to zadbał i pomyślał.
                                • emily_valentine Re: o ile się nie mylę 16.12.10, 17:27
                                  Zia, te wieszaki na etsy można zamówić smile
                                  Ale do poprawinowej sukienki myślę, że by pasował wink
                                  • zia86 Re: o ile się nie mylę 16.12.10, 17:34
                                    Wiem widziałam ostatnio. smile No do poprawinowych tak, pasowałby. smile
                                • afortunada Re: o ile się nie mylę 16.12.10, 18:09
                                  omatko.
                                  spersonalizowany wieszak.
                                  czy kostki zapachowe w toalecie też macie zamiar spersonalizować?
                                  • zia86 Re: o ile się nie mylę 16.12.10, 18:37
                                    Nie mamy zamiaru. wink Ale zdjęcie sukni i garnituru ślubnego właśnie powieszonych na oknie to jedno z ujęć "must have", fajnie jak będzie wisieć na ładnym wieszaku a nie na pierwszym lepszym wyciągniętym z szafy. smile
                                  • nutka07 Re: o ile się nie mylę 16.12.10, 18:57
                                    afortunada napisała:

                                    > omatko.
                                    > spersonalizowany wieszak.
                                    > czy kostki zapachowe w toalecie też macie zamiar spersonalizować?

                                    Bez przesady, kostki w kolorach przewodnich wystarcza wink
                                    • sangrita Re: o ile się nie mylę 16.12.10, 19:33
                                      > Bez przesady, kostki w kolorach przewodnich wystarcza wink

                                      A Biedronka sprzedaje papier toaletowy w motylki.
                                      • afortunada Re: o ile się nie mylę 16.12.10, 19:42
                                        sangrita, no coś Ty, papier z Biedronki? toć on nie godzien tego wesela, jak w ogóle możesz proponować coś dyskontowego i w dodatku jeszcze dostępnego w Polsce big_grin
                                        ciekawe, czy istnieją projektanci papieru toaletowego? może dadzą się namówić na projekt dla zii?
                                        • zia86 Re: o ile się nie mylę 16.12.10, 19:46
                                          Jasne, że są stylizowane papiery i to w naszym polskim sklepie z gadżetami. wink
                                        • nutka07 Re: o ile się nie mylę 16.12.10, 19:48
                                          W sumie matryca motyla juz jest. Mozna by ja na papierze tez wykorzystac.
                                • monikapers Re: o ile się nie mylę 16.12.10, 19:33
                                  oczywiscie, ze chcesz spersonalizowany wieszak, a czemu by nie...
                                  tylko zabierz sie za to juz teraz bo jak znam zycie, Twoje zdecydowanie i problemy, bedzie klepniety pewnie w maju, a odebrany w czerwcu, gdzies pod koniec
                                  acha, oczywiscie nie bedzie tym, czego oczekiwalas, wiadomo ;/
                              • emily_valentine Re: o ile się nie mylę 16.12.10, 17:26
                                Czyli ta suknia VW kosztuje 9 tys.$? Myślałam, że dużo więcej.
                                • zia86 Re: o ile się nie mylę 16.12.10, 17:33
                                  Nie, kosztuje mniej niż 9tys $. smile
                                  • emily_valentine Re: o ile się nie mylę 16.12.10, 17:43
                                    No to jeszcze lepiej, że taniej smile Ta suknia coś w sobie ma. Coś ciekawego i coś niepokojącego zarazem. Ciężko wyczuć, ale chociaż nie powala mnie aż tak bardzo, to jestem na tak smile Na pewno podoba mi się zdecydowanie bardziej niż ta z Madonny tongue_out
                                    Tylko błagam, nie wyskocz za chwilę z jakimś kolejnym objawieniem sukienkowym. To nie na moje nerwy wink
                      • agata_abbott Re: o ile się nie mylę 16.12.10, 15:09
                        Mi się w ogóle nie podoba. Taka trochę wyjęta, za przeproszeniem, z d..y smile A już na zdjęciu z bloga wklejonego przez Bozenabp wygląda okropnie - wisi, jest niedopasowana, ogólnie dramat.
                        • aneta-skarpeta Re: o ile się nie mylę 16.12.10, 15:12
                          dlatego lepiej juz by bylo- w tej sytuacji- wziac ZIenia i niech robi wariacje na temat suKni ABC. na miescu, mozna jezdzic, robic przymiari, szybko, o polowe taniej i rownie slicznie
                          • mayessa Re: o ile się nie mylę 16.12.10, 15:16
                            aneta-skarpeta napisała:

                            > dlatego lepiej juz by bylo- w tej sytuacji- wziac ZIenia i niech robi wariacje
                            > na temat suKni ABC. na miescu, mozna jezdzic, robic przymiari, szybko, o polowe
                            > taniej i rownie slicznie


                            Ale Zień to nie VW wink
                            • aneta-skarpeta Re: o ile się nie mylę 16.12.10, 15:20
                              mayessa wiemsad

                              ale z 50 tys w kieszeni- liczac wycieczi dla 13 osobwink
                          • agata_abbott Re: o ile się nie mylę 16.12.10, 15:16
                            Jasne. W ogóle kupowanie w ciemno sukienki (jakiejkolwiek) to absurdalny pomysł. Bez mierzenia to można sobie podkoszulek kupić.
                            Inna sprawa, że ta suknia już była wszędzie, tak jak zieniowa.
                            Ale lepiej tutaj nie gadajmy, bo Zia się rozmyśli i jej "efekt WOW" z głowy wywietrzeje. I zaczną się półroczne dyskusje nad tym, jaka inna suknia byłaby ok. Dziewczyna za chiny nie zdąży z tą suknią na swój ślubsmile
                            • boginiwbikini86 Re: o ile się nie mylę 16.12.10, 15:35
                              Nie rozumiem dlaczego nie pisać wprost, że sukienka jest przeciętna... O ile dobrze kojarzę (przez wszystkie wątki nie dam rady przejść, więc wybaczcie, jeśli coś pomyliłam), ale Zia już jakąś sukienkę zamówiła. Jeśli miałybyśmy jej coś radzić to może faktycznie poprzestanie na jednej pięknej sukience za rozsądną cenę?? A jeśli chodzi o kupowanie sukienek bez mierzenia no cóż, moja koleżanka kupiła takową na swój ślub cywilny. Sprowadzała zza granicy, sukienka była piękna i jakościowo wzorcowa,żadna tam chińska "na wzór" ...cóż, kiedy pomimo podania dokładnych wymiarów sukienka przyszła o rozmiar za duża... i sporo po umówionym terminie - jak napisano z przyczyn technicznych niezależnych od dostawcy. Nie było czasu na odsyłanie i szukanie innej. Jedyny zakład krawiecki, który zdecydował się na zmniejszenie -na szczęście fason był taki, że poprawki były możliwe - zażyczył sobie prawie tyle, ile kosztował zakup i transport.
                              • aneta-skarpeta Re: o ile się nie mylę 16.12.10, 15:45
                                ja mam inną branżę, ale zamawiamy bardzo drogie dizajnerskie art. do wykonczenia mieszkan m.in z wloch

                                rzeczy sa robione na zamowienie, pod klienta- ranga jak suknia VW wsrod zwyklych sukien- czas realizacji do 6 tyg, jesli nie ma swiat etc

                                ludzie maja ekipy, terminy, a bardzo czesto z 6 tyg robi sie 8, 10 bo cos tam we wloszech

                                nie wspominajac problemow z kurierami, " a to klej nie chce schnąć"wink
                                • zia86 Re: o ile się nie mylę 16.12.10, 15:49
                                  No więc dlatego właśnie chciałabym żeby był ekspres. smile Przecież suknia weselna też przyjdzie na około miesiąc przed. Tak wszędzie te sukienki przychodzą. smile
                        • spicy_orange Re: o ile się nie mylę 16.12.10, 17:56
                          zdjęcie tej wychudzonej dziewczyny z bloga jest okropne. Podniesie ręce i sukienka spadnie-tak to wygląda. Sukienka podkreśla brak biustu i kościstość tułowia i rąk, sprawia wrażenie jakby się zsuwała z modelki, albo jakby modelka miała małe i baardzo obwisłe flaczki zamiast biustu. Nieapetycznie i brzydko. Ale Zia coś pisała że będzie miała inną górę?
                    • aneta-skarpeta Re: o ile się nie mylę 16.12.10, 15:00
                      Mi sie suknia podoba, ale umówmy się, nie za 36 tys- to juz wolalabym ABC

                      ale są momenty gdzie sunia wygląda malo efektownie- majac na uwadze jej cene

                      https://pics.classifieds.weddingbee.com/187032.fl-4-vera-wang-vera-wang-diana-size-0..jpg
                      -----------------------

                      tutaj ten bok tai ciezkawy
                      https://3.bp.blogspot.com/_g1lH2C-HTxE/S6qpuQc5B9I/AAAAAAAAAbc/EBkyz-pVBHc/s1600/5-inch-and-up-blog-vera-wang-diana-chanel-tattoos-french-connection-dress-10.JPG
                      -----------------------------
            • arwena84 Re: o ile się nie mylę 16.12.10, 14:01
              Ojoj Pan Młody zobaczy przyszłą żonę w sukni ślubnej za wcześnie. Cóż za tragedia!

              "jak widać zia tworzy nowa świecką tradycję uzasadniając to w sposób dośc bzdurny" - no to jest HIT. big_grin
    • roberta.redford Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.12.10, 13:57
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/wi/yb/8wc3/VM4wkDaRBobxTsJpUX.jpg

      wklejam raz jeszcze chinska wersje big_grin
      • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.12.10, 15:12
        Prawie nie widać różnicy. wink
        • aneta-skarpeta Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.12.10, 15:15
          www.etsy.com/listing/49587477/ready-to-ship-inspired-by-vera-wang
          turaj wersja ubogawink
          • arwena84 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.12.10, 15:25
            Uboga wersja dół ma identyczny do tej od Zienia. A IMO Zieniowa ma górę lepszą (tzn tą z ramiączkiem). Zia byłaś ze stylistką mierzyć kieckę od Zienia? Może by zaproponowała kilka modyfikacji i miałabyś problem z głowy. A tak okaże się, że na miesiąc przed ślubem schudłaś ze stresu i będzie problem. Dość duże ryzyko...
            • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.12.10, 15:34
              Tyle, że opcja Zienia jest zawsze i jak się okażę<odpukać> że suknia Very nie dała rady to mamy tą furtkę w postaci Zienia, który zrobi tą sukienkę w miesiąc. Ja ogólnie nie zmieniam radykalnie wagi. Tak byłam mierzyć tą suknie z panią stylistką i wszystkim się podobała ale ja chciałabym większy dół i w ogóle trochę modyfikacji, ta od VW to jest właśnie taka podrasowana wersja Zienia, którą chciałam. smile A cena bardzo podobna, więc wiadomo.
              • aneta-skarpeta Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.12.10, 15:40
                ok, co zrobisz jak suknia ma byc na czerwiec, juz jedzie- - bedzie trosze opozniona- na 15stego, ale cos ta kurier nawalil ,ale juz jedzie

                i teraz na zienia musisz sie decydowac pod oniec maja- choc strach tak w ostatniej chwili, a przeciez VW juz jedzie

                poza tym, zeby dojechala VW to musisz zaplacic, a nie daj bog nie dojedzie na czas?

                jakby miala przyjsc w kwietniu to ok- mamy czas...ale tutaj nie bardzo
                • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.12.10, 15:44
                  Suknia będzie najpóźniej na koniec maja. Jeśli ją zamówimy od razu po nowym roku to jeszcze wcześniej. A jeszcze się dowiaduje ile jest dopłaty za ekspres bo jest taka możliwość też. smile
                  • aneta-skarpeta Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.12.10, 15:55
                    teoria teorią, a zycie zyciem....oby ta wszysto wyszlo jak planujesz a nie tak jak z pudeleczami
                    • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.12.10, 16:02
                      Z pudełeczkami wszystko dobrze. smile Są bardzo ładne i będą na czas.
                      • lili-2008 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.12.10, 16:10
                        Z tego, co pamiętam STD miało być na 6 grudnia, więc raczej nie są na czas. Są opóźnione i doskonale o tym wiesz, ale robisz dobrą minę do złej gry.
                        Oczywiście jak rozdasz STD 2 tygodnie później nic się nie stanie. Ale jak kiecka dotrze do Ciebie z opóźnieniem to może być problem. Ślubu chyba nie przełożysz, tak jak dnia rozdawania STD.
                        • boginiwbikini86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.12.10, 16:16
                          Jakby co, to jedna sukienka będzie. Myślę, że skoro inne panny młode wytrzymują w jednej to Zia też da radę
                          • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.12.10, 16:19
                            No właśnie. smile Tragedii nie ma, bo nie ma możliwości żebym została bez sukni.
                        • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.12.10, 16:17
                          Tak miało być. smile Mówię o zmieszczeniu w drugim terminie. Po trochu wynikło to jednak z naszej winy, bo wstrzymałam produkcje w połowie ale całą historie z pudełkami, panem z JUM itd opowiem Wam potem. smile
                      • aneta-skarpeta Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.12.10, 16:20
                        zia86 napisała:

                        > Z pudełeczkami wszystko dobrze. smile Są bardzo ładne i będą na czas.

                        i STD nie mialy byc na mikolajki?suspicious
                      • afortunada Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.12.10, 18:00
                        ej, kit wciskasz.
                        miały być na 6 grudnia, jest 16-sty, więc jakie "na czas"?
          • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.12.10, 15:25
            To jest suknia szyta na wzór. smile
      • zia86 Podsumowania 16.12.10, 15:23
        Odpowiem w jednym poście bo widzę, że się gubimy. smile
        Wycieczka do Barcelony w takim kształcie jakim miała być zostaje. smile Tylko, że będzie pod koniec maja zamiast w lutym. My przecież nie jedziemy tylko po suknie ale też po buty, dodatki, biżuterię itd.
        Możemy jechać do Paryża ale tak jak pisałam nie w mniej niż 4 osoby. Ja bez narzeczonego nie pojadę, bo się po prostu boje i nie wsiądę to tej piekelnej maszyny sama. wink Na pewno wzięlibyśmy panią stylistkę bo to jej praca i dostała za to wynagrodzenie, poza tym na pewno łatwiej byłoby jej dobierać dodatki. No a jak pojedzie pani stylistka to musi jechać któryś z moich rodziców, pomimo ich rozsądku o którym ktoś wspominał, to moja mama do pewnych spraw podchodzi niesamowicie emocjonalnie(w ogóle moja mama jest typem choleryka) i nie pozwoli wybierać sukni z "obcą" osobą. Teraz znalazłam bilety za niecałe 300 zł więc może się skusimy.
        To, że biorę narzeczonego na wyjazd nie znaczy, że będzie mnie widział w sukni ślubnej. wink Akurat tutaj w przesądy nie wierzę ale chce żeby miał niespodziankę.
        Co do autokaru, to tak, można móc jeździć pociągiem a mieć chorobę a aucie czy autokarze, ja mogę pociągiem jeździć bardzo, autem trochę a autokarem w ogóle. Żadne leki, akupunktura, plastry i inne cuda nie działają. Trochę działa na mnie lek, który dostają chorzy na raka podczas chemioterapii ale nawet on nie daje rady w autokarze.
        • zia86 Re: Podsumowania 16.12.10, 15:32
          Aha co do samej sukienki, to zdjęcie, które pokazywałyście z boku, to ona się tak dziwnie układa bo modelka stoi po wiatr i te falbany tak podwiało. Zdjęcie modelki jest absolutnie nie udane(to co stoi prosto), widać, że ta suknia jej spada i jest niedopasowana. Nie wiem czemu ale VW ma wszystkie zdjęcia średnie.
          Ja opieram się na tych zdjęciach i filmiku, bo tutaj ją dobrze widać i jest na bardzo szczupłej dziewczynie też. smile
          https://www.wedluxe.com/site/wedluxe/assets/images/KirstenJamie03.jpg

          https://www.wedluxe.com/site/wedluxe/assets/images/KirstenJamie04.jpg

          https://www.wedluxe.com/site/wedluxe/assets/images/KirstenJamie21.jpg

          https://www.wedluxe.com/site/wedluxe/assets/images/KirstenJamie09.jpg

          Film

          I taki dokładnie model ja będę zamawiać. smile
          • aneta-skarpeta Re: Podsumowania 16.12.10, 15:36
            tutaj sunia wyglada slicznie, ale w google sa zdjecia real na dziewczynach gdzie te falbany sa nierownomierne i takie jakby krzywe- nie ma tego efektu specyficznego
            • zia86 Re: Podsumowania 16.12.10, 15:42
              Skoro ją widać na filmiku to raczej wiadomo jak wygląda na żywo, jak się układa w ruchu itd. smile Może te fotki w googlach są z przymiarek albo suknia nie była dobrana do ich figury itd. A może nie wszystkie to oryginały? Ja opieram się jednak na tym filmie bo to jest ten oryginalny model, na dziewczynie o podobnej posturze i widać jak wygląda dokładnie. smile
              • boginiwbikini86 Re: Podsumowania 16.12.10, 15:51
                zia.... taki przeskok z lutego na maj... nie chcę być złym prorokiem, ale nie zawsze wszystko układa się po naszej myśli... Jeśli masz już wizję całości, to po co odkładać wylot>? Przecież kupowanie dodatków - jeśli jesteś pewna sukienki- to najmniejszy problem - rozmiar stopy pozostanie taki sam jak masz, biżuterię też możesz bezpiecznie kupić wcześniej, nie rozumiem w czym problem....
                • zia86 Re: Podsumowania 16.12.10, 15:59
                  W tym, że nie ma sensu jechać raz do Barcelony ze wszystkimi i kupować dodatki i potem drugi raz np. z samym narzeczonym tylko po odbiór mojej sukni. smile
          • pampelune Re: Podsumowania 16.12.10, 16:18
            Nieswojo się czuję, biadoląc i przepowiadając katastrofę łeb w łeb z resztą forumek, ale trudno, muszę!
            Co do zdjęć, które wkleiłaś - przepiękne i efektowne, to prawda. Ale te falbany są ewidentnie wyretuszowane, takie rozmyte, wyglądają jak obłoczek. Obawiam się że na żywo wyglądają bardziej jak na amatorskich fotkach dziewczyn, niż jak na tych ekstra profesjonalnych, zapierających dech w piersiach, starannie wyretuszowanych zdjęciach, dzięki którym sukienka wydaje się elfia i odrealniona.
            Co do filmu, podobnie - widać że jest bardzo profesjonalnie i starannie nakręcony, z różnymi ambitnymi ujęciami. Na pewno jeśli są jakieś słabe strony tej sukienki to oni już zrobili wszystko żeby na filmie nie było ich widać. To są 4 minuty wybrane z całego dnia filmowania, i pewnie niektóre rzeczy specjalnie nakręcone do tego, i pewnie jeszcze jakieś panie czasem mogą podbiec i poprawić falbaneczki żeby ujęcia były nienaganne. A i tak na filmie suknia robi dużo mniej eteryczne wrażenie!
            Dopóki nie zobaczysz tej kiecy na żywo, nie upieraj się.
            • zia86 Re: Podsumowania 16.12.10, 16:49
              Oczywiście, że zawsze suknia wygląda trochę inaczej na żywo niż na zdjęciach. smile Jednak nie wierzę, że na żywo mi się nie spodoba, bo widzę, że mi się podoba na zdjęciach, widzę jak się układa, przymierzałam podobną falbaniastą sukienkę a wiem, że jakość tej sukni będzie najwyższa, bo to jest taka marka, która nie pozwala sobie na wpadki. smile Dlatego się nie martwię.
              A tutaj sama suknia(tylko to jakiś duży rozmiar chyba), mnie się też spodobał spersonalizowany wieszak, fajny detal. wink
              https://4.bp.blogspot.com/_CYOMa6KB4xg/TMm2AZglNbI/AAAAAAAADq8/Be_2QvQmFK4/s1600/Dress.jpg
              • aneta-skarpeta Re: Podsumowania 16.12.10, 17:41
                na tym wieszaku to widac- z jednej strony jest bardziej gladka, nie wiem czy to dibrze
              • sangrita Re: Podsumowania 16.12.10, 20:16
                o mamma mia, jak strasznie wygląda sukienka na tym zdjęciu!
                • inaa1 Re: Podsumowania 16.12.10, 20:31
                  mnie ta sukienka na wieszaku kojarzy się ze zwojem bandaży, z których niedawno wydostała się jakaś mumia...wink
        • nowel1 Re: Podsumowania 16.12.10, 15:49
          zia86 napisała:

          Na pewno wzięlibyśmy panią stylistkę bo to jej praca i dostała za t
          > o wynagrodzenie

          Dostała wynagrodzenie więc ją wzięlibyście; i dlatego że dostała wynagrodzenie, zapłacicie jeszcze za jej bilet, noclegi i jedzenie? Dobrze rozumiem?
          • afortunada Re: Podsumowania 16.12.10, 17:56
            dostała wynagrodzenie PRZED wykonaniem zadania, tj. doradzania na wyjeździe?
            och, też bym taką pracę chciała, żeby mi pół roku wcześniej płacili!
        • landora Re: Podsumowania 16.12.10, 15:57
          > Co do autokaru, to tak, można móc jeździć pociągiem a mieć chorobę a aucie czy
          > autokarze, ja mogę pociągiem jeździć bardzo, autem trochę a autokarem w ogóle.
          > Żadne leki, akupunktura, plastry i inne cuda nie działają. Trochę działa na mni
          > e lek, który dostają chorzy na raka podczas chemioterapii ale nawet on nie daje
          > rady w autokarze.

          A nie mieliście czasem wynająć samochodu na podróż poślubną po Ameryce? To jak sobie dasz radę z taką chorobą lokomocyjną?
          • zia86 Re: Podsumowania 16.12.10, 16:01
            Nie. smile Tylko na przejazd z LA do Vegas to są cztery godziny drogi. Poza tym mogę jeździć autem trochę po lekach, na Open'er jedziemy autem i tylko raz się źle czułam. Najgorzej jest w autokarach, tam umieram, jak mam gorszy dzień to czasem nie mogę do szkoły autobusem dojechać.
    • boginiwbikini86 Sukienki-pytanie do Zii (lub zorientowanych) 16.12.10, 15:16
      Nie śledzę, niestety, od początku Twoich przygotowań i nie widzę wpisów, w których wspominałaś o tym,w którym momencie zmienisz sukienki. Planujesz mieć dwie-dobrze zrozumiałam? Vera Wang to na sam ślub?
      • aneta-skarpeta Re: Sukienki-pytanie do Zii (lub zorientowanych) 16.12.10, 15:22
        VW jest na sam slub

        bodajze od pierwszego tanca- czyli od poczatku wesela bedzie druga- prosta

        ceremonia slubna bedzie skrocona, bez nabozenstwa
      • zia86 Re: Sukienki-pytanie do Zii (lub zorientowanych) 16.12.10, 15:24
        W okolicach 22, przed podaniem tortu. smile W każdej będę po około 6 godzin.
        • boginiwbikini86 Re: Sukienki-pytanie do Zii (lub zorientowanych) 16.12.10, 15:42
          Zia - nie pytam złośliwie , prostu jestem ciekawa... w jakim celu chcesz zmieniać sukienkę ok 22? Logicznym uzasadnieniem byłaby dla mnie zmiana po ceremonii ślubu - np. ciężką suknię z trenem zamienić na sukienkę lżejszą, w której wygodniej tańczyć, ale tak... no o co . I jeszcze jedno pytanie techniczne. Planujesz jakiś prysznic przed włożeniem sukienki nr 2? I co z fryzurą, która traci fason pod wpływem wilgoci? Ktoś cię uczesze ok 22, coś poprawi?
          • zia86 Re: Sukienki-pytanie do Zii (lub zorientowanych) 16.12.10, 15:47
            Bo mniej więcej od wtedy zaczną się pewnie największe szaleństwa taneczne. smile To będzie takie zakończenie tej części bardziej oficjalnej i przejście do tej bardziej zabawowej. smile
            Tak pani stylistka i fryzjerka będą na miejscu na pewno do północy.
            • boginiwbikini86 Re: Sukienki-pytanie do Zii (lub zorientowanych) 16.12.10, 16:05
              A planujesz jakąś inną stylizację do nowej sukienki, czy pozostaniesz na poprawkach starej? Na ile minut planujesz "zniknąć" ? Czy Mikołaj też się będzie przebierał? -wg mnie powinien. A druhny? Byłoby wskazane, żeby nikt nie zarzucił Ci, że koncentrujesz się tylko na sobie.Te przebieranki mogą być b. sympatyczne, ale właśnie widzę je całościowo- na pewno nie poprzestawaj na sobiesmile Zia -kibicuję Ci serdecznie.
              A to przebieranie się, które zarzucają Ci dziewczyny w którymś z wątków, to żadna nowość, z tym, że ja to znam z opowiadań jako tradycję lokalną. Z 10 lat temu moja koleżanka opowiadała mi, że jedzie na wesele do pewnej wsi-niestety nazwy nie pamiętam, gdzie każda z pań zabierała ze sobą obowiązkowo sukienkę na zmianęsmile Nie wiem jak to się technicznie odbywało, ale wiem z opowiadań, że przebierały się po oczepinach (po 24) - tańce trwały do 6 rano, więc też na sześć godzin. Jedyną panią, która się nie przebierała była właśnie panna młoda, u niej jedyną zmianą był brak welonu.
              • zia86 Re: Sukienki-pytanie do Zii (lub zorientowanych) 16.12.10, 16:20
                Tak planuje zupełnie inną stylizacje do tej nowej sukni. Narzeczony też będzie zmieniać koszulę i krawat na inny. Będą się też przebierać nasze mamy. smile Druhny zostaną w takich samych sukienkach, będą mieć inne na poprawiny, nie stać już by nas było na trzy suknie dla jednej druhny. wink Też znałam tradycje przebierania się po oczepinach, ja chce troszkę wcześniej żeby było mi wygodnie tańczyć.
                • boginiwbikini86 Re: Sukienki-pytanie do Zii (lub zorientowanych) 16.12.10, 16:29
                  Zia- cięłabym koszty gdzie tylko można, ale skoro przebierają się mamy, wypada by tym bardziej przebrały się druhnysmile Może poprzestań w ich przypadku jedynie na zmianie sukienek - biżuteria, dodatki mogą być bez zmian, ważne, by pasowały do jednej i drugiej kreacji Myślę, że akurat ten wydatek nie będzie wielki w porównaniu do końcowego efektu.
                  • zia86 Re: Sukienki-pytanie do Zii (lub zorientowanych) 16.12.10, 16:31
                    My sukienki projektujemy dla dziewczyn i już koszt 2 sukienek jest duży, 3 to byłaby rujnacja. wink Ja mam 5 druhen. smile
                    • boginiwbikini86 Re: Sukienki-pytanie do Zii (lub zorientowanych) 16.12.10, 16:33
                      Na Twoim miejscu jednak przemyślałabym sprawęwink
            • nowel1 Re: Sukienki-pytanie do Zii (lub zorientowanych) 16.12.10, 16:09
              zia86 napisała:

              > Tak pani stylistka i fryzjerka będą na miejscu na pewno do północy.

              Była już o tym mowa, ale tak mnie zęby bolą podczas czytania tego wątku, że poproszę jeszcze raz:
              Zia, nie dodawaj "pani", "pan" przed nazwami zawodów. To jest naprawdę infantylne i pretensjonalne.
              Nie ujmuje nikomu szacunku mówienie o nim "stylistka", "fryzjerka" , "pielęgniarka", "urzędnik", "nauczyciel".
              Wiem, że część rad bierzesz pod uwagę, szanuję to, dlatego to piszę.
              Rady dotyczącej rozdmuchiwania wydatków zapewne pod uwagę nie weźmiesz, mimo to jednak ten jeden raz się wypowiem.
              Kupowanie sukni za 9 tys $ jest niemądre i dziecinne, jeśli nie ma się 10-krotnych nadwyżek w budżecie weselnym. To jest dosłowna ilustracja przysłowia "zastaw się, a postaw się".
              Przywiązujesz tak ogromną wagę do przedmiotów, że aż trudno mi uwierzyć, że tak można.
              • lili-2008 Re: Sukienki-pytanie do Zii (lub zorientowanych) 16.12.10, 16:12
                Ciekawe, czy o mnie Zia mówiłaby pani projektantkabig_grin
              • zia86 Re: Sukienki-pytanie do Zii (lub zorientowanych) 16.12.10, 16:15
                Dobrze. smile Na Waszą odpowiedzialność. wink
                Ta suknia nie kosztuje teraz już 9 tys $, ma cenę w okolicach Zieniowej. A jeśli wydamy podobną kwotę na dekoracje co na te suknie to mogę ją kupić czy nie? wink
                • boginiwbikini86 Re: Sukienki-pytanie do Zii (lub zorientowanych) 16.12.10, 16:20
                  A ile kosztuje sukienka, jeśli to nie tajemnica? Oczywiście kupujesz to, na co masz ochotę. Mam nadzieję, że nie traktujesz tej wymiany zdań jako wyrocznię w kwestii kupić/nie kupić.A tak nawiasem mówiąc, Zia, nie szkoda Ci pieniędzy na dekoracje? Wierz mi, że raczej nikt tego nie doceni.... Czy w którymś wątku dokonałaś podsumowania ile planujesz wydać na ślub i wesele czy na razie jeszcze nie?
                  • zia86 Re: Sukienki-pytanie do Zii (lub zorientowanych) 16.12.10, 16:25
                    Nie mogę powiedzieć. smile Mogę ci wysłać cenę na priv. Nie rozmawiam już na tematy budżetowe bo z tego nigdy nic dobrego nie wynika. Zawsze potem są awantury, niemiłe sytuacje itd.
                    Co do dekoracji jest to dla nas niezwykle istotny element, chcemy przemienić hotel w magiczną krainę, lekko odrealnioną. smile Strasznie mi się podobają rozbudowane dekoracje i ponieważ miejsce nam na to pozwala to takie będziemy mieć. Wydaje mi się, że goście jednak docenią niecodzienny klimat i dbałość o szczegóły.
                    • boginiwbikini86 Re: Sukienki-pytanie do Zii (lub zorientowanych) 16.12.10, 16:38
                      jeśli możesz - poproszę na gazetowego. ciekawa też jestem ile cię kosztuje projekt i koszt szycia sukienek dla druhen. Pozdrawiam
                      • boginiwbikini86 Re: Sukienki-pytanie do Zii (lub zorientowanych) 16.12.10, 16:45
                        dziękismile A masz może podliczony orientacyjny koszt całej imprezy?
                        • zia86 Re: Sukienki-pytanie do Zii (lub zorientowanych) 16.12.10, 16:51
                          Mam cały budżet orientacyjnie zaplanowany. smile
                          • boginiwbikini86 Re: Sukienki-pytanie do Zii (lub zorientowanych) 16.12.10, 16:57
                            A czy to wielka tajemnica, czy jednak mogłabyś wysłać na gazetowego?
                  • aneta-skarpeta Re: Sukienki-pytanie do Zii (lub zorientowanych) 16.12.10, 16:26

                    zia kiedys podawala budzet, bardzooo duzy, jedna obecnie twierdze, ze budzet jest z 2 razy wieszy, o czym Zia jeszcze nie mysliwink
                    • zia86 Re: Sukienki-pytanie do Zii (lub zorientowanych) 16.12.10, 16:30
                      Zia ma wyliczony budżet. smile W sumie znam prawie wszystkie ceny już albo mogę przewidywać, wiem mniej więcej ile nas całość wyniesie ale budżetu Wam nie pokażę, bo same wiecie co było ostatnim razem. wink
                      • aneta-skarpeta Re: Sukienki-pytanie do Zii (lub zorientowanych) 16.12.10, 16:34
                        zia86 napisała:

                        > Zia ma wyliczony budżet. smile W sumie znam prawie wszystkie ceny już albo mogę pr
                        > zewidywać, wiem mniej więcej ile nas całość wyniesie ale budżetu Wam nie pokażę
                        > , bo same wiecie co było ostatnim razem. wink

                        ok, dogrudnia twierdzilas ze ceci nie bierzesz bo jum jest tanszy, teraz juz jum nie jest tanszy, wiec koszt wzrasta

                        nie mialas ustalonego w budzecie wyjazdu do paryza, a byc moze sie wybierzesz, jesli bilety sa tansze itd
                        • zia86 Re: Sukienki-pytanie do Zii (lub zorientowanych) 16.12.10, 16:38
                          No tak, ale w międzyczasie odeszło nam ponad 10 tys na obrączki i zaoszczędziliśmy też na autach a i na mojej sukni weselnej. smile Jedne wydatki rosną inne maleją, mamy granicę, której nie możemy przekroczyć i sobie w obrębie tego możemy przerzucać z jednego do drugiego worka. wink Co do poligrafii to koszt Ceci a JUM okazał się niestety podobny. wink
                          • tacomabelle Ile na obrączki!? 16.12.10, 18:20
                            10 tysięcy!!!???
                            • aneta-skarpeta Re: Ile na obrączki!? 16.12.10, 18:40
                              jak zakochalam sie w obraczce za 7.5 tys- niestety milosc na razie nie odwzajemnnionawink- tylko dla mnie to mnie ta cena nie dziwi

                              poza tym, skoro stac ich na suknie od very wang to nie oglądaja obraczek za tysiac
                            • monikapers Re: Ile na obrączki!? 16.12.10, 19:37
                              znów Was wypuszcza, maja być od Bielaka, a tam obrączki kosztują od 2 do 6 tys
                              • zia86 Re: Ile na obrączki!? 16.12.10, 19:43
                                Napisałam, że zaoszczędziliśmy 10 tys na obrączkach. Te od Cartiera, które miały być kosztowały w okolicach 15 tys zł, a my będziemy mieć od Bielaka w okolicach 4-5, więc jest 10 tys oszczędności. smile
                                • aneta-skarpeta Re: Ile na obrączki!? 16.12.10, 19:50
                                  zia86 napisała:

                                  > Napisałam, że zaoszczędziliśmy 10 tys na obrączkach. Te od Cartiera, które miał
                                  > y być kosztowały w okolicach 15 tys zł, a my będziemy mieć od Bielaka w okolica
                                  > ch 4-5, więc jest 10 tys oszczędności. smile


                                  ja z mamą w ten sposob oszczedzamy

                                  mama ostatnio kupowala oprawki, widziala za 1,6 zł, ale jak pojechalam z nia wybralysmy prady za 900- wiec za zaoszczedzone 700 zl kupila torebkę, a ze nie kupila slicznego plaszcza escady na allegro za 2.5- uzywany to kupiła 3 pary kazaków eccowink
                                  taka jest oszczedna;D
                                  • zia86 Re: Ile na obrączki!? 16.12.10, 19:59
                                    No to u nas podobnie, bo ta kasa się rozlała na poligrafie i coś tam jeszcze ale zawsze to są oszczędzone pieniądze, które można zachować bądź przerzucić właśnie do innego punktu. wink
                                • aretahebanowska Re: Ile na obrączki!? 16.12.10, 20:37
                                  Czemu spodobały Ci się tylko takie za 10 tysi? Nie mogłyby Ci się spodobać takie za 20? Byłabyś 20 do przodu.
                                  • zia86 Re: Ile na obrączki!? 16.12.10, 20:40
                                    To już nie do mnie, narzeczony ma decydujący głos jeśli chodzi o obrączki. wink
                                  • afortunada Re: Ile na obrączki!? 16.12.10, 20:42
                                    idąc tokiem zijowego rozum(k)owania, jeśli nie kupuję fury za 100 tysi, to jestem 100 tysi do przodu, jeśli w danym dniu nie kupię batonika tylko zadowolę się wczorajszym chlebem to jestem do przodu dwójkę, tak? big_grin
                                    no to bardzo mi się to podoba! w takim razie nie posiadając wypasionej-willi-z-basenem-i-ogrodem-zimowym jestem do przodu jakiś milion :]
                                    • aretahebanowska Re: Ile na obrączki!? 16.12.10, 20:48
                                      No przecież to wiadomo, że zia jest oszczędna. Patrz, ile na tym weselu zaoszczędziła. Jak tak będzie oszczędzać to jeszcze zarobi.
                                    • zia86 Re: Ile na obrączki!? 16.12.10, 20:51
                                      Tak ale tylko jeśli wcześniej miałaś w budżecie zaplanowane wydatki na tą furę czy willę. wink
                                      • papalaya Re: Ile na obrączki!? 16.12.10, 21:40
                                        pal licho furę czy willę, to jeszcze można zrozumieć bo to zostaje na lata

                                        przepier...lenia ca 100k w zasadzie nie swojej kasy na motylki, koperty i wycieczki do Hiszpanii za cholerę zrozumieć nie można
                                        • bourlesque Re: Ile na obrączki!? 16.12.10, 21:42
                                          punkt widzenia zależy od punktu siedzenia smile
                                        • zia86 Re: Ile na obrączki!? 16.12.10, 21:46
                                          A po tych wszystkich latach zostają wspomnienia. smile
                                          • sangrita Re: Ile na obrączki!? 16.12.10, 22:04
                                            > A po tych wszystkich latach zostają wspomnienia. smile

                                            A panna młoda która miała tylko jedną sukienkę z miejscowego salonu i białe koperty na save the date to nie ma wspomnień.
                                            • zia86 Re: Ile na obrączki!? 16.12.10, 22:10
                                              Oczywiście, że ma. smile Nigdzie tak nie napisałam, pisałam w innym kontekście, że tych zgromadzonych dóbr się ze sobą nie weźmie do grobu, choć oczywiście przesada w żadną stronę nie jest wskazana. smile
                                              • sangrita Re: Ile na obrączki!? 16.12.10, 22:20
                                                Zgoda, chociaż Ty akurat w pewną stronę przesadzasz smile.
                                                Zgromadzonymi dobrami jednak żyje się każdego dnia.
                                              • aretahebanowska Re: Ile na obrączki!? 16.12.10, 22:23
                                                > choć oczywiście przes
                                                > ada w żadną stronę nie jest wskazana. smile
                                                Nic dodać, nic ująć.

                                                > tych zgromadzonych dóbr się ze sobą nie weźmie do grobu,
                                                No, Ty to się nagromadziłaś, że tak sobie teraz rozpuszczasz.
                                          • aretahebanowska Re: Ile na obrączki!? 16.12.10, 22:17
                                            Zostaną, o ile przy całej Twojej kolekcji chorób nie załapiesz jeszcze jednej - o wdzięcznej niemieckiej nazwie. Albo starczej demencji.
                                            • zia86 Re: Ile na obrączki!? 16.12.10, 22:23
                                              Tego mi życzysz? wink To tak z okazji nadchodzących świąt? wink
                    • boginiwbikini86 Re: Sukienki-pytanie do Zii (lub zorientowanych) 16.12.10, 16:31
                      Jeśli ją stać i sama sobie finansuje to moim skromnym zdaniem nic nikomu do tegosmile W końcu zbiórki na wesele na forum nie prowadzi
                      • zia86 Re: Sukienki-pytanie do Zii (lub zorientowanych) 16.12.10, 16:42
                        No niestety, inni nie mieli takich poglądów jak ty. Wszyscy chcieli wiedzieć po co, na co i czy na pewno nie obrabowaliśmy banku. wink
                • arwena84 Re: Sukienki-pytanie do Zii (lub zorientowanych) 16.12.10, 16:34
                  WOW. Jak to się rozrosło...
                  • boginiwbikini86 Re: Sukienki-pytanie do Zii (lub zorientowanych) 16.12.10, 16:40
                    i dobrze, przynajmniej widać jakiś dynamizm na tym forumwink
            • afortunada Re: Sukienki-pytanie do Zii (lub zorientowanych) 16.12.10, 17:55
              nie odpowiedziałaś, co "z higieną", że tak powiem - wskoczysz taka średnio świeża w nową kiecę?
              i nie jestem w stanie pojąć, dlaczego do części taneczno-zabawowej wybierasz kieckę węższą, o bardziej opiętym dole...
              • johanka79 Re: Sukienki-pytanie do Zii (lub zorientowanych) 16.12.10, 19:34
                a co z zębami? aparaty zakładacie? będzie zgrzyt takie piękne suknie i takie zaniedbane zęby...
                • monikapers Re: Sukienki-pytanie do Zii (lub zorientowanych) 16.12.10, 19:41
                  fakt, suknia w falbanach za kilka tysięcy $ (jedna- a są, jak wiemy 3!!!) a na dentystę juz poskąpiono...
                  a martwe czyli ciemne zęby leczy sie na 1 wizycie i koszt to 50 zl
                  • aneta-skarpeta Re: Sukienki-pytanie do Zii (lub zorientowanych) 16.12.10, 19:46
                    zia wspominala o licowkach
                • zia86 Re: Sukienki-pytanie do Zii (lub zorientowanych) 16.12.10, 19:44
                  Już pisałam. smile Licówki, jak tylko będzie można ten mój nieszczęsny ząb ruszyć, bez ryzyka, że tego ślubu jednak nie będzie. wink
                  • monikapers Re: Sukienki-pytanie do Zii (lub zorientowanych) 16.12.10, 20:57
                    Zia, martwy ząb się wybiela na 1 wizycie - koszt 50 zl, licówki to ostateczność
                    • zia86 Re: Sukienki-pytanie do Zii (lub zorientowanych) 16.12.10, 21:01
                      Monika żeby on tylko martwy był. wink
                      • monikapers Re: Sukienki-pytanie do Zii (lub zorientowanych) 16.12.10, 21:07
                        sama pisałaś, jak dziewczyny pytały, co tez tam masz na filmiku ciemnego w uzębieniu,ze MARTWY ZĄB
                    • bourlesque Re: Sukienki-pytanie do Zii (lub zorientowanych) 16.12.10, 21:01
                      martwy ząb może po wybielaniu chemicznym wypaść mądralo.
                      • zia86 Re: Sukienki-pytanie do Zii (lub zorientowanych) 16.12.10, 21:04
                        Dziewczyny z tym zębem to nie są przelewki, on nie jest tylko martwy. Nikt go nie chce ruszać, bo się wszyscy boją sepsy, ja go leczyłam końskimi dawkami antybiotyków ale jeszcze trzy miesiące temu nie schodziło ze środka zakażenie, potem mi go wyczyścili i założyli do środka bardzo mocny lek ale czy coś go tam ruszyło to zobaczymy teraz w poniedziałek. smile
                      • monikapers Re: Sukienki-pytanie do Zii (lub zorientowanych) 16.12.10, 21:05
                        nie mowilam o wybielaniu chemicznym panno mądarlinska
                        • bourlesque Re: Sukienki-pytanie do Zii (lub zorientowanych) 16.12.10, 21:20
                          ani wybielacz ani lampa ani metody mieszane nie wybielą całego zęba, wybielą go powierzchniowo, będzie wyglądał inaczej ale na pewno nie będzie biały. Całościowe wybielanie zęba bezmiazgowego jest dużo bardziej złożone i trzeba ten ząb najpierw otworzyć, czasem okazuje się że nie da się go wybielić. Licówkę łatwiej założyć.
    • zia86 Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, dodatki? 16.12.10, 20:30
      Zrobimy małe posumowanie żebyśmy wszyscy wiedzieli, co, kiedy, ile i dlaczego. wink Oprócz tego możemy się zająć tym co lubimy najbardziej czyli dodatkami. wink Przed nami fascynujące dyskusje o butach, motylach, stroikach, biżuterii itd. wink Cieszycie się? wink
      A tak na serio, to mamy największy problem z butami i biżuterią.

      1. Stylizacja ślubna(na ślub i wesele do godz. 22)

      Suknia
      https://cache.stylemepretty.com/wp-content/submissions/uploads/info@allisonreisz.com/6354/areisz-bethesda-016.jpg

      https://www.wedluxe.com/site/wedluxe/assets/images/KirstenJamie03.jpg

      https://www.white-thread.com/wp-content/uploads/2010/03/vera-wang-diana-jose-villa.jpg

      Buty

      No i tutaj mam problem. wink Podobają mi się te ale nie wiem czy nie są za bogate.
      https://cf1.polyvoreimg.com/thing.26211644.l.jpg

      Lub coś w tym stylu:
      https://cf2.polyvoreimg.com/thing.25595872.l.jpg


      Biżuteria
      Prawdopodobnie będziemy projektować coś indywidualnie. Chcemy coś w tym stylu, tylko mniej bogatego:
      https://www.cartier.com/var/cartier/storage/images/media/images/show-me/product-visuals/hp700645_1-png/1364165-1-eng-MS/hp700645_1-png1_product_view.png

      Fryzura
      Lekki kok, na bok, wszystko tak żeby wyglądało jak luźne upięcie.
      https://www.stylebakeryteen.com/images/Eva%20Longoria%20Updo%20Hair.jpg

      Włosy będą rude. wink
      https://i.models.com/feed/uploads/1315749888_orig_bigcoco.jpg

      Jak wyjdzie fryzura i kolor przekonamy się w styczniu, bo wtedy mam pierwszą próbną. smile

      Stroik
      Tutaj też będziemy robić na zamówienie, prawdopodobnie chabrowy motyl z czymś. smile Lub sam motyl, zamówimy obie wersje i zobaczymy co lepiej pasuje. Stroik będzie wpięty w bok.

      https://www.shopbando.com/images/products/318/00.large.jpg?2064191889

      https://www.wgraj.org/img.php?mode=show&file=28937&height=414&width=379


      Bukiet

      Na końcu, bo i największy problem z nim mam. smile
      https://1.bp.blogspot.com/_L4IsFR3LmxQ/SxkWx0tGymI/AAAAAAAACmI/gQDp8p1vMuk/s320/blue+purple+white+bouquet.jpg

      https://media.theknot.com/ImageStage/Objects/0003/0029267/large_image.jpg

      https://media.theknot.com/ImageStage/Objects/0003/0003691/large_image.jpg


      2.Stylizacja weselna(od około 22, do rana)

      Suknia
      https://www.suknie-slubne.pl/_files/_suknie/pronovias/2011/fano.jpg

      https://www.suknie-slubne.pl/_files/_suknie/pronovias/2011/fano_1.jpg

      https://www.suknie-slubne.pl/_files/_suknie/pronovias/2011/fano_2.jpg

      Buty
      W tych się absolutnie zakochałam:
      https://cf2.polyvoreimg.com/thing.15008302.l.jpg

      Biżuteria

      Kolczyki z perłami i nie wiemy do końca co na rękę.

      https://www.yes.pl/images/file_column/item/photo/44189/normal/kolczyki-brylantami-i-perlami-bb-z-000-y02-3651wp.jpg?1289557139

      Fryzura zostanie taka jak jest prawdopodobnie, choć ja chciałabym fale.
      https://images.teamsugar.com/files/upl1/10/105309/04_2009/4525615575fc076f_Evan-Rachel-Wood-2.jpg

      A stylizacja poprawinowa się tworzy. smile

      I jak?
      • afortunada Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 16.12.10, 20:47
        na zdjęciu, na którym ta panna siedzi przy lustrze, suknia wygląda jak wlokący się ogon z papieru toaletowego.
        • katmiller Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 16.12.10, 21:52

          rozbawiłas mnie tym tekstem hehehe
          • zia86 Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 16.12.10, 21:58
            Dziewczyny a czy możemy wrócić do tematu? wink Jakby tam wyciąć wątki ze wszystkich offtów, to mam wrażenie, że zostałby jeden. wink Pół roku zostało, nie możemy sobie pozwolić na takie wielopostowe dyskusje. smile Bardzo bym prosiła o sugestie, rady, pomysły, opinir na temat tych dwóch stylizacji.
          • zia86 Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 16.12.10, 21:58
            Dziewczyny a czy możemy wrócić do tematu? wink Jakby tam wyciąć wątki ze wszystkich offtów, to mam wrażenie, że zostałby jeden. wink Pół roku zostało, nie możemy sobie pozwolić na takie wielopostowe dyskusje. smile Bardzo bym prosiła o sugestie, rady, pomysły, opinie na temat tych dwóch stylizacji.
            • sangrita Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 16.12.10, 22:07
              Dobra, porozmawiajmy o konkretach. W jakich konkretnie sklepach są te buty? Mierzyłaś, wygodne?

              U kogo chcesz robić te rzeczy na zamówienie? Czy po doświadczeniach save the date nie jesteś zdania, że dużo prościej (i z lepszym efektem) byłoby wybrać coś gotowego?
              • zia86 Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 16.12.10, 22:13
                Buty będziemy mierzyć i kupować na wyjeździe, oprócz tego stylistka rozgląda się na swoich wyjazdach za nimi(bądź innymi super, które będą pasować) i może coś wcześniej mi przywiezie.
                Stroik będziemy robić u pań, które zajmują się wytwarzaniem takich właśnie ozdób oraz artystycznej biżuterii, kontaktuje się z nimi stylistka.
                Co do biżuterii, to albo w Red Rubin(muszę się zorientować czy biżuterie też robią na zamówienie czy tylko obrączki) albo u Bielaka.
                • sangrita Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 16.12.10, 22:26
                  Może niejasno się wyraziłam - czy Ty wiesz, w jakich dokładnie sklepach są te buty, które wkleiłaś? Kto je produkuje i sprzedaje i przy jakiej ulicy w Barcelonie ma sklep? Czy też panie stylistki szukają "czegoś takiego" na wyjazdach? smile
                  Domyślam się, że nie będziecie robić stroika u szewca, ale znasz firmę, w której macie skłądać zamówienie?
                  Ponawiam pytanie, czy doświadczenie z save the date nie pokazało, że "na zamówienie z indywidualnym projektem" niekoniecznie daje oczekiwane efekty WOW, a ogrom zawracania d**y jest już absolutnie do efektu niewspółmierny?
                  • zia86 Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 16.12.10, 22:30
                    Tak, całą tą wiedzę posiada pani stylistka. smile Plus ma jeszcze dojścia do bezpośrednich źródeł np. ze Stanów a i tak jak pisałam, sama ma teraz wyjazd do Paryża i Mediolanu i będzie się przy okazji i za czymś dla mnie rozglądać. smile
                    Ja na razie dopóki nie zobaczę std na żywo nie będę się wypowiadała na ten temat. smile
                    • sangrita Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 16.12.10, 22:37
                      A Ty się nie zainteresowałaś jakiej firmy są te buty, nie przejrzałaś innych ich propozycji w necie, nie sprawdziłaś, czy nie można gdzieś w okolicy kupić?...
                      • sangrita Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 16.12.10, 22:37
                        Bo o inspiracjach na tym etapie to nie ma co dyskutować.
                        • monikapers Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 16.12.10, 23:39
                          o inspiracjach Zia będzie wyłącznie dyskutować!
                          i to do 11/07 czy kiedy tam to ślubiszcze wypada wink
                      • zia86 Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 16.12.10, 22:41
                        Ja wiem jakiej firmy są te buty, sama je wybierałam. wink Nie można ich w okolicy kupić, można je zamówić co najwyżej przez net.
                        • sangrita Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 16.12.10, 22:48
                          O proszę, żyć nie umierać! Zamawiasz buty przez net, jak masz możliwość zamrożenia większej ilości gotówki to razem z sąsiadującymi numerami, mierzysz je sobie dokładnie w domu, zanosisz do Madonny i mierzysz razem z sukienką, fotografujesz i poddajesz opinii na forum zdjęcia real life, tydzień się zastanawiasz, po czym któreś wybierasz, resztę odsyłasz i czekasz na zwrot pieniędzy smile
                    • asiu-la83 Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 16.12.10, 22:37
                      Do VW nie dawalabym juz zadnych naszyjnikow, tylko delikatne kolczyki. Co do butów to fajnie ma Menbur, ale pewnie Menbur zbyt pospolity dla naszej księżniczki tongue_out
              • monikapers Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 16.12.10, 23:36
                żartujesz?
                nie wiesz, gdzie Zia "kupuje" swoje gadżety? w amerykańskich serwisach ślubnych, nawet nie sklepach internetowych, a potem, cytuje za Emily - dokonują ostatecznego wyboru w ...Ryłce
                • zia86 Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 16.12.10, 23:43
                  A co takiego złego jest w Ryłko? I kto tu teraz myśli tylko metkach, co? wink
                  • monikapers Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 00:04
                    ja nigdy bym sobie nic w Rylko nie kupiła, ale to moja prywatna opinia, mam także świadomość (i Ty także), jak się ma rzeczone R do np Laboutina.
                    Poza tym to był cytat za Emily smile

                    a idąc dalej, dlaczego załączasz wzory tej drugiej firmy, a nie tej pierwszej?
                    masz kolejną oszczędność i to już ok 2000 złotych polskich
                    • emily_valentine Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 00:21
                      eee, co tu se mnie ciągacie po postach tongue_out
                      ryłko jak ryłko, mnie się te buty nie podobają i już, zwłaszcza kolekcja ślubna uncertain
                    • zia86 Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 00:24
                      Bo mi się kolekcja ślubna nie podoba. wink Wiemy o czym mówimy ale chodzi mi o to, że negowanie czegoś tylko dlatego, że ma inną metkę albo w ogóle jej nie ma, nie jest fajne. smile
                      • agata_abbott Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 15:56
                        A byłaś na "obuwniczym rekonesansie" w jakimś centrum handlowym? Czy w grę wchodzą tylko ładne fotki z netu?
                        Przejdź się po sklepach, może jednak coś znajdziesz...
                        • zia86 Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 16:02
                          Zawsze jak chodzę to się przy okazji rozglądam. Ale przecież jest horror z białymi ślubnymi butami, to jest jeden z głównych problemów PM. wink
                      • monikapers Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 22:08
                        no tu rozumiem, ze sobie zartujemy (masz tendencje do mowienia my wiec ok)
                        jestes ostatnia osoba, ktora powinna to mowic.
                        to wlasnie ty, jak nikt na tym forum, wybierasz przedmioty, uslugi czy rozwiazania wylacznie dlatego, ze cos jest Zieniem, Vera, Ceci czy Laboutinem...
                        sorry, nie zacznij teraz sama przed soba udawac skromniutkiej szarej Zia
                        • zia86 Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 22:16
                          Ja w życiu nie wybrałam czegoś, dlatego, że miało taką lub inną metkę. smile Suknie Very, nawet nie wiedziałam, że jest Very, Ceci jak się okazało nie ma sobie w poligrafii równych a z butów sprawdzam różne opcje. smile A jak wybrałam fajną sukienkę z Madonny, to dowiedziałam się, że jak to i że czemu "tylko" z Madonny. wink
                          • monikapers Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 22:29
                            Zia, masz straszne kompleksy i przydajesz sobie wartości, wymyślając te wszystkie głupoty, które zgrabnie wyliczyła, któraś z Was w poście powyżej, sorry ale tak to od jakiegoś czasu oceniam, zresztą zauważyłaś....
                            dlatego teraz przynajmniej nie zmieniaj aż tak bardzo radykalnie zdania w sprawie, nie można najpierw chcieć mieć wesela, jak Clintonowna, a za jakiś czas wypisywać historie, ze nie wybierasz rzeczy z powodu takiej to a takiej metki....
                            • zia86 Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 22:44
                              Monika ja kulą w płot. wink Ja jestem jedną z najbardziej wylajtowanych osób jakie chodzą po tej ziemi. smile Jedynym moim kompleksem, do którego zresztą się bez problemu przyznaje jest mój biust, innych nie posiadam. smile Od zawsze w sumie zdaje sobie sprawę, że ludzie są różni i nie ma się co spinać i przejmować. smile
                              • monikapers Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 22:52
                                Zia, widze, ze nie nawet znasz znaczenia slowa kompleksy....
                                a czy kulą w plot czy tez moze jednak nie, pozwol, niech ocenią inni
            • emily_valentine Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 16.12.10, 22:39
              ojejuniu!
              Poszłam tylko do sklepu i na pocztę, a Wy znowu żeście się rozpisały big_grin
              Zia, widzę porządek w sygnaturce smile
              Ale tych 'gości' nie poprawiłaś na stronie suspicious

              Stylizacje b. fajne, ten wisior za bogaty, o ile w ogóle potrzebny, bukiety okropne, no ten trzeci jeszcze ujdzie, stroik pierwszy ok, drugi to nieporozumienie.
              A sukienka coraz bardziej mi się pdoba. B. ładne jest to bolerko do niej smile
              • zia86 Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 16.12.10, 22:44
                Na pewno wisior za bogaty, dlatego napisałam, że coś mniej bogatego. smile Coś na szyje moim zdaniem jest potrzebne, będzie tak, wielki dół sukni, na głowie rude włosy z kolorowym stroikiem i wtedy środek będzie bardzo blady i taki opuszczony. wink
                Stroiki są tylko jako inspiracja i pokazanie jak to mniej więcej wyglądać będzie upięte.
                Z bukietem mam duży problem, chyba na próbnym bukiecie najpierw poproszę florystkę o zrobienie czegoś dopasowanego do stylizacji i zobaczymy co wyjdzie. smile
                • lillyth Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 00:08
                  zia86 napisała:

                  > Coś na szyje moim zdaniem jest potrzebne, będzie tak, wielki dół sukni, na głowie rude
                  > włosy z kolorowym stroikiem i wtedy środek będzie bardzo blady i taki opuszczony. wink

                  zia, właśnie tak powinno być. bogaty dół i rude włosy ze stroikiem to mocno zwracające uwagę elementy. jeśli dodasz jeszcze jeden akcent pośrodku to będzie za dużo, za bogato i efekt nie będzie ciekawy. jeśli środek będzie bez ozdób i delikatny zostawisz pole dla dołu i włosów, podkreślisz to, co najbardziej chcesz pokazać. to tak jak z makijażem - albo mocno podkreślasz oczy, albo usta; przy obu na raz łatwo o efekt transwestyty. popatrz zresztą na zdjęcia z twoją suknią; w tych stylizacjach masz delikatną biżuterię, subtelne makijaże i fryzury - i właśnie dzięki temu ta bogata piurzasta wielka suknia wygląda pięknie...
                  • emily_valentine Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 00:23
                    Zia, pośrodku 'stylizacji' będziesz mieć bukiet!
                    On wypełni tę lukę wink
                    • zia86 Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 00:26
                      Zobaczymy. smile Stylistka zaproponowała właśnie jakiś naszyjnik. No cóż, najwyżej oszczędzimy na biżuterii. smile
                      • boginiwbikini86 Zia, pogoń te panie stylistki... 17.12.10, 00:32
                        Widzisz, doradzają, doradzają, a jak przyjdzie co do czego to się okazuje, że trafiają jak kulą w płot. Dziewczyny mają rację i ich posłuchaj - naszyjnik sprawi wrażenie przesytu... Kolczyki - niezbyt wielkie, piękna bransoleta to jest to, co może dopełnić taką sukienkę...
                        • boginiwbikini86 A, i jeszcze jedno 17.12.10, 00:47
                          Błagam Cię, Zia, nie myśl nawet o stroiku z motylem... Zdążyłam doczytać, wiem, że to Twój motyw przewodni, ale nie musi być on aż tak dosłownie potraktowany... Wszelkie motyle we włosach pasują co najwyżej czteroletnim dziewczynkom. Broń się przed takim kiczem
      • aneta-skarpeta Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 16.12.10, 20:53
        buty
        najbardziej podobaja mi sie te trzecie- do drugiej sukni, mysle ze pasowalyby do pierwszej rowniez- zaoszczecilabys z 1,5wink

        a jak nie to te gladkie, tez sliczne

        zadnego wisiosrka do vw nie widze- cala suknia i stylizacja na bajkową nimfe z ozdobą we wlosach- wisior to za duzo
        pamietaj MNIEJ ZNACZY WIECEJ

        • zia86 Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 16.12.10, 21:02
          No właśnie ja je chciałam do pierwszej sukni ale stylistka powiedziała, że są za strojne do niej.
      • inaa1 Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 16.12.10, 20:54
        myślę, że powinnaś dobrze przemyśleć kwestie bieliźniane.
        jak w końcu pojedziesz po odbiór i dopasowanie sukni, to miej biustonosz już ,,ślubny".
        z resztą stanikowe ekspertki w tej dziedzinie będą miały więcej do powiedzenia

        biżuteria:
        jubilerzy Polski strzeżcie się!!!!!!!!

        stroik:
        modystki Polski strzeżcie się!!!!!!
      • bourlesque Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 16.12.10, 20:55
        bardzo ładne te stylizacje.
        A nie wolałabyś welonu do kościoła, a na wesele stroika/woalki z motylkiem? i co myślisz o szafirach do kościoła? suspicious
        • zia86 Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 16.12.10, 21:00
          Welon robi ze mnie sierotkę Marysie. wink Właśnie chce coś nowoczesnego na włosy.
          Aha do kościoła oczywiście do pierwszej sukni lekki, zarzucany szal będzie, zapomniałam dopisać. smile
          Szafiry do kościoła? Tak właśnie chce wisiorek z szafirami(pewnie niebieskimi i różowymi), czy o coś innego ci chodziło?
          • bourlesque Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 16.12.10, 21:03
            źle się wyraziłam.. chodziło mi oczywiście o biżu do 1 sukni smile
            • gryzikiszka Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 16.12.10, 21:23
              W sprawie stroików: pewnie masz jakieś namiary, ale gdybyś szukała, to mogę polecić firmę w wawie. Wpisz sobie "atelier Wilcza". Nie mogłam kupić ozdoby do włosów, bo oferta jest fatalna... Kicz nie do wytrzymania. A sprowadzanie tego zza granicy uznałam za szaleństwo. No i zrobiłam na zamówienie. Wyszło super, świetnie mi doradzili i całość była zrobiona z materiału tego samego co suknia.
              • azjab Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 16.12.10, 22:20
                suknia śliczne - ta pierwsza. Druga kiepskawa, ze względu na swój krój. Jesteś szczuplutka i będziesz w niej wyglądała wątłowink
                Co do stroika jest okropny!!! I jaki by nie był nie będzie pasował do strojnej sukni, do lekko upiętych, rudych włosów i kolorowe biżuterii - absolutnie za dużo. Chyba, że chcesz przesadzić, bo o kicz nie trudno.
                Reszta super, bardzo mi się podoba. Zastanów się nad butami, a raczej nad wysokością obcasa.
                Ja śmigam często w wysokich butach, ale po pierwsze trzeba umieć poruszać się z gracją w takim obuwiu, po drugie ciężko się w takowych tańczy, po trzecie to jednak tyle godzin....jesteś pewna, że wytrzymasz?
                • zia86 Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 16.12.10, 22:26
                  To tylko przykładowe kolorowe stroiki, tak jak pisałam nasz będzie z motylem i będzie nawiązywał do koncepcji. smile Zobaczymy co przypniemy i czy w ogóle coś w dniu ślubu. smile
                  Co do weselnej sukni, to właśnie wcale wątło nie wyglądam, dlatego też ta suknia mi się tak podoba. smile
                  No właśnie to jest problem z tymi butami, chciałabym do drugiej sukienki jednak coś na niższym obcasie ale te mi się strasznie podobają a do 1 nie pasują. Pomyślimy jeszcze. smile
                  • carolka_26 Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 16.12.10, 23:03
                    siedzę i czytam sobie od jakiegoś czasu i bawię się coraz lepiej smile

                    jedyne co mi się na myśl nasuwa to PROWOKACJA, ale jakże uroczo przemyślana, w każdym detalu. Zia, masz głowę, gratuluje. Szkoła aktorska nie poszła na marne, proponuje reżyserie, zrobisz międzynarodową karierę. istna telenowela !!!
                    i tyle z mojej strony, czekam niecierpliwie na ciąg dalszy smile
                    • boginiwbikini86 Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 00:41
                      A co w tym zabawnego? Podobnie nie widzę problemu w wydawaniu pieniędzy na wesele. Skoro są to pieniądze zarobione przez nią samą albo przez narzeczonego to jaki problem? Równie dobrze mogłaby urządzić jakiś happenig i je publicznie podrzeć. Wolno jej. Ja sama wolę wydawać kasę na rzeczy z których korzystam przez wiele lat na co dzień, ale nie zamierzam nikomu tego narzucaćsmile
                      • niektorymodbija Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 01:19
                        "Skoro są to pieniądze zarobione przez nią samą albo przez narzeczonego to jaki problem?"

                        Ano wlasnie, to jest clou. Nie jest problemem ilosc pieniedzy jakie Zia wydaje. Problemem - ale jej, nie moim,ja tylko odpowiadam na Twoje pytanie, Zii nie zamierzam nic narzucac - jest to,ze nie zna wartosci pieniadza.
                        • karmielka Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 07:38

                          > Ano wlasnie, to jest clou. Nie jest problemem ilosc pieniedzy jakie Zia wydaje.
                          > Problemem - ale jej, nie moim,ja tylko odpowiadam na Twoje pytanie, Zii nie za
                          > mierzam nic narzucac - jest to,ze nie zna wartosci pieniadza.

                          Aż się musiałam zalogować... Przecież zia wielokrotnie pisała, że wydaje SWOJE pieniądze. Nie rozumiem co macie na myśli z tą znajomością wartości pieniądza.
                          • sangrita Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 20:20
                            > Aż się musiałam zalogować... Przecież zia wielokrotnie pisała, że wydaje SWOJE
                            > pieniądze. Nie rozumiem co macie na myśli z tą znajomością wartości pieniądza.

                            Słowo-klucz to tutaj "zarobione". AFAIK Zia wydaje forsę ze spadku. Manna spadła z nieba. A Zia nie ma pojęcia, ile te pieniądze są warte. Nie potrafi odnieść wartości pieniądza do ilości pracy, jaką trzeba włożyć żeby pieniądze były. Co więcej w chwili obecnej Zia i jej narzeczony mają znikomą możliwość wygenerowania mamony swoją osobą, więc nawet gdyby zechcieli zacząć zarabiać, to nie ma siły, nawet na Verę Wang by nawet nie uzbierali do samego wesela.
                            Takie to i swoje pieniądze wink
                      • lili-2008 Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 09:06
                        Widać, że nie jesteś w temaciesmile Zia ani jej N tych pieniędzy nie zarobili. Ba, oni w życiu nie pracowali i chyba jeszcze długo nie będą.
                        Tak tylko piszę. Mnie to wisi i powiewatongue_out
                        • karmielka Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 09:38
                          lili-2008 napisała:

                          > Widać, że nie jesteś w temaciesmile Zia ani jej N tych pieniędzy nie zarobili. Ba,
                          > oni w życiu nie pracowali i chyba jeszcze długo nie będą.

                          Wydaje mi się, że zbyt surowo oceniacie Zię. Z tego co czytałam Zia kończy studia, więc chyba logicznym jest, że zacznie pracować. Gdzieś mi przemknęło, że narzeczony już pracuje, ale może pomyliłam Zię z kimś innym. Jeśli wydaje pieniądze rodziców ...no cóż, w niektórych środowiskach zwłaszcza wiejskich, rodzice przez całe życie zbierają "na wesele" córki i jakoś nikt się nad tym nie użala. Często zdarza się, że koszty wesela się zwracają w postaci prezentów/gotówki. Może Zia też na to liczy, może zaprasza gości, którzy bez problemu włożą 10 000 do koperty. Moja szefowa swojej siostrzenicy, z którą akurat pracuję w jednym dziale, więc mam informacje od niej samej, dała prezent -12 000 i uważała to za rzecz normalną, nie była nawet chrzestną. Chrzestni dali po 15 000. Dla mnie to kwoty nie do wyobrażenia, dla nich równowartość jednej pensji (wszyscy na wysokich kierowniczych stanowiskach). Dziewczyny zamiast robić aferę pomyślcie, że nie wszyscy zastanawiają się czy dać w prezencie 300 czy 400 zł.... Myślę, że Zia mając bogatych gości może jeszcze na weselu zarobić, choć się do tego nie przyzna...wink
                          • aretahebanowska Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 09:47
                            Jesteś mocno nie w temacie big_grin.
                            • karmielka Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 09:55
                              Nie chcesz chyba napisać, że właśnie sprzedała dom teściów, którzy tułają się teraz po noclegownibig_grinbig_grinbig_grin Tak, napisałam już wyżej - nie jestem w temacie, ale wiem, że ludzie, którzy mają podobną fantazję jak Zia zwykle mają też mocne nadwyżki finansowe. Nie wierzę, by ktoś, kto żyje od pierwszego do pierwszego szarpał się na suknię od projektanta. Jeśli pieniądze są zdobyte uczciwie - dalej sądzę, że wszystko jest ok
                              • lili-2008 Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 11:42
                                Jednak jesteś bardziej nie w temacie, niż sądzisztongue_out
                              • sangrita Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 20:45
                                Z tym że ludzie, którzy mają takie fantazje, zwykle mają stały dopływ nadwyżkowej gotówki wink
                          • karenek Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 09:53
                            Moi znajomi wlasnie w ten sposob po weselu na 200 osob wyszli na plusie.

                            My zastanawialismy się czy dać 500, ale rodzina PM takich dylematów nie miała i dawała duzo, duzo wiecej. Wcale bym się nie zdziwiła jakby ZIA dostała w kopertach w okolicach 100 tys. Czego jej oczywiscie zyczetongue_out
                            • karmielka Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 09:59
                              Właśnie - nic dodać nic ująć. Ja myślę, że w najgorszym razie wyjdzie na zerosmile
                          • niektorymodbija Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 10:00
                            1.Absolutnie nie jest moja sprawa ile Zia wydaje. Odpowiadam jedynie na pytanie, jasne?
                            2. Piszac,ze nie zna wartosci pieniadza wg mnie, mam na mysli to,ze ich nie zarabia, ani ona ani narzeczony. Wydawanie pieniadzy rodzicow/spadkowych/od gosci czy innych splywajacych z nieba jest oczywiscie jej prawem, ale wartosci pieniadza nie nauczy. Oczywiscie - jej problem, nie moj.
                            3. Hipotezy o kopertach od gosci... sorry, sugestii,ze nalezy wydawac pieniadze, ktorych sie jeszcze nie ma nie bede nawet komentowac... Zreszta, to chyba nie przypadek Zia.
                            • karmielka Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 10:06
                              Na szczęście Zia nie jest ani moją ani Twoją córką, więc niczego jej nie musimy uczyć
                              • niektorymodbija Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 10:10
                                Oczywiscie - patrz moj punkt pierwszy.
                                • zia86 Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 10:55
                                  Nie wydajemy kopertowych pieniędzy, których nie mamy. wink Dla mnie nie do końca zrozumiałe to jest, no chyba, że jeśli ktoś wie, ile mniej więcej dostanie ale to zawsze niesie ze sobą ryzyko złego oszacowania.
                                • karenek Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 10:57
                                  1.Ja oczywiscie tez uwazam ze Zia nie zna wartosci pieniadze i nie wie ile normalnie trzeba pracowac na takie pierdoly za ktore placi duzo wiecej niz powinna.

                                  2.Uwazam tez, ze Zia nie nauczy sie normalnej wartosci pieniadza nigdy, poniewaz po weselu wszystko jej sie zwroci i bedzie znowu w pukcie wyjściasmile I wtedy bedzie sobie konsultantka, wedding planerka, "prawnikiem" czy kim tam jej sie zamarzy a jak nie wyjdzie to pomoze rodzicowm w firmie;P

                                  3.W takiej sytuacji tez bym bujala w oblokachbig_grin



                                  • niebieski_lisek Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 11:51
                                    > 2.Uwazam tez, ze Zia nie nauczy sie normalnej wartosci pieniadza nigdy, poniewa
                                    > z po weselu wszystko jej sie zwroci i bedzie znowu w pukcie wyjściasmile

                                    Na tym jednak nie liczyła. Przecież 3 sukienki ( z czego jedna za kilkadziesiąt tysięcy), 10 sukien dla druhen, garnitur szyty na miarę (+ opcja do przebrania), najdrożsi kamerzyści w full wersji, 2 zespoły fotografów, kupno biżuterii dla wszystkich, wyjazd z całym orszakiem do Barcelony, spersonalizowana każda drobnostka od serwetki po wieszak, strona internetowa, konsultantki, powiększanie biustu a przecież nie doszliśmy do rzeczy najdroższych jak muzycy, 2 lokale, jedzenie itd a pewnie i tak 100 rzeczy pominęłam. Z tego co pisała zia będzie miała zaproszonych 70-80 osób, głównie ludzi młodych i nie pochodzących ze sfer w których obraca się Kulczyk więc nie sądzę żeby goście finansowo to udźwignęli. Mam nadzieję że zia nie obrazi się za to wyliczanie, ale nie napisałam niczego więcej ponad to co ona sama podała na forum. Życzę zii jak najlepiej ale czasami zastanawiam się czy to nie jakiś żart, kreacja.
                                  • sangrita Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 20:43
                                    > 2.Uwazam tez, ze Zia nie nauczy sie normalnej wartosci pieniadza nigdy, poniewa
                                    > z po weselu wszystko jej sie zwroci i bedzie znowu w pukcie wyjściasmile I wtedy b
                                    > edzie sobie konsultantka, wedding planerka, "prawnikiem" czy kim tam jej sie za
                                    > marzy a jak nie wyjdzie to pomoze rodzicowm w firmie;P

                                    Zia nie będzie konsultantką ani wedding planerką, własnego wesela nie jest w stanie ogarnąć wink Swoją drogą własne firmy też mają tę nieszczęśliwą właściwość, że trzeba je ogarniać.
                          • lili-2008 Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 11:40
                            Ale kto tu robi aferęwink Ja Zia znam z forum już od 1,5 roku. Przeszłam wszelkie możliwe etapy - od niedowierzania, do akceptacji. Nie mam problemu z jej finansami, czasem może coś mi zgrzyta, ale nie zdarza się już to tak często, jak wcześniej.
                            Uważam, że te pieniądze można mądrzej zagospodarować, ale to jej sprawa co z nimi zrobi. Jeśli ma taką zachciankę nie mój biznes.
                            Po prostu co jakiś czas pojawiają się na forum nowe osoby, które nie znają wszystkich wątków Zii, nie znają całej sytuacji, a opieprzają innych za jakąś wypowiedź. Tak np. było w tym wypadku. No i jednak uważam, że osoba, która nigdy nie pracowała tak naprawdę nie zna wartości pieniądza.
                          • joanka-r Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 14:00
                            ''poniewaz po weselu wszystko jej sie zwroci i bedzie znowu w pukcie wyjścia''

                            oj biorąc pod uwagę ,ze na weselu w większosci będą studenci 2 roku, to raczej nic jej się nie zwróci. Do tego jesli ta młodzież ma podejście do życia takie jak zia i do tej pory nie skalała się praca to nie uzbiera wieletongue_out

                            '' Z tego co czytałam Zia kończy stud
                            > ia, więc chyba logicznym jest, że zacznie pracować. Gdzieś mi przemknęło, że na
                            > rzeczony już pracuje, ale może pomyliłam Zię z kimś innym.''

                            Problem w tym, ze zia jest dopiero na 2 roku, a jej M maluje figurki, więc kokosów z tego nie masmile
                            • bell82 Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 14:14
                              joanka-r napisała:
                              > Problem w tym, ze zia jest dopiero na 2 roku, a jej M maluje figurki, więc koko
                              > sów z tego nie masmile

                              nie wspominajac jeszcze o aplikacji nawet..
                          • ruda_80 Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 15:10
                            Hahaah jak napisała lili jestś moooocno nie w temacie. Ale aby być musiałabyś prześledzić wszystkie z kilku tysięcy jej wątków. Więc w skrócie: Zia nie wydaje pieniędzy swoich ani narzeczonego. Ani jedno ani drugie nigdy nie pracowało. Za studia, mieszkanie i utrzymanie płącą jej rodzice. Narzeczony pobiera rente po mamie która pracowała w wymiarze sprawiedliwości i do pracy nie opłaca mu się iść, bo więcej ma z tej renty nic nie robiąc, niż gdyby zakasał rękawy i zajął się czymś innym niż malowanie figurek. Pieniędzy rodziców również na ślub wydają. Choc na pewnym etapie zia miała w planie je wydawać, ale w międzyczasie zmarło się babci narzeczonego więc Zia dysponuje tym zapowiedzianym, bo chyba jeszcze nie zmaterializowanym spadkiem. W międzyczasie zdarza jej się brać "chwilówki" (czyt. Provident i inne badziewia) aby zapłacić powykonawcom. W ten oto sposób widzisz, że Zia nie zna wartości pieniądza, i łatwo nimi szasta. Żal tylko, że cała krwawica babci narzeczonego zostanie przep....lona na motylki...
                            • boginiwbikini86 Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 16:16
                              Zaczęłam w pewnym momencie domyślać się, że chodzi o spadek, ale byłam pewna, że chodzi o spadek Zii... Nie wiem, jak bardzo trzeba kochać kobietę, żeby pozwolić jej na roztrwonienie spadku po babcisad
                              • zia86 Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 16:19
                                Tak to jest, jak ma się tylko strzępki informacji. wink Żadnego spadku po babci nie będziemy wydawać. To wszystko jest dużo bardziej skomplikowane.
                                • boginiwbikini86 Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 16:25
                                  Ok, Zia, ale takie domysły to wina tego, że nie piszesz wprost. Skoro tyle o sobie powiedziałaś w necie, przestałaś być anonimowa, nie dziw się, że takie plotki krążą.
                                  • zia86 Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 16:29
                                    Pisałam wprost. smile Nie wynikło z tego nic dobrego. Poza tym nawet jak ja piszę wprost, to ktoś sobie dopowiada albo zakręci wszystko tak żeby i tak wyszło na jego, po czym ja muszę tłumaczyć jeszcze raz i odkręcać i tak powstaje offtop na 1000 postów. wink
                                • niebieski_lisek Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 16:31
                                  > To wszystko jest dużo bardziej skomplikowane.

                                  To jednak rodzice wam finansują wesele?
                                  • zia86 Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 16:35
                                    Nie. smile Dziewczyny, nie zaczynajmy tego tematu znowu. Rodzice kupują mi suknie, bo ojciec się uniósł honorem, resztę płacimy sami. smile I nie bogacimy się na niczyjej śmierci.
                                    • boginiwbikini86 Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 16:38
                                      Zia, daj spokój, nie tłumacz się. Domyślam się, że jednak pracujesz, może gdzieś napisałaś, że nie i teraz głupio prostować. Nie sądzę, żeby taka sympatyczna dziewczyna jak Ty szastała nieswoimi =nie zarobionymi przez siebie pieniędzmi
                                      • angazetka Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 17:08
                                        > Zia, daj spokój, nie tłumacz się. Domyślam się, że jednak pracujesz, może gdzie
                                        > ś napisałaś, że nie i teraz głupio prostować. Nie sądzę, żeby taka sympatyczna
                                        > dziewczyna jak Ty szastała nieswoimi =nie zarobionymi przez siebie pieniędzmi

                                        big_grin
                                      • sangrita Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 20:55
                                        > Zia, daj spokój, nie tłumacz się. Domyślam się, że jednak pracujesz, może gdzie
                                        > ś napisałaś, że nie i teraz głupio prostować. Nie sądzę, żeby taka sympatyczna
                                        > dziewczyna jak Ty szastała nieswoimi =nie zarobionymi przez siebie pieniędzmi

                                        big_grin weź sprzedaj mi cynk, gdzie 24-letnie dziewczę z wykształceniem średnim ogólnym, z dyspozycyjnością ograniczoną studiami (i z doświadczeniem w niczym) może zarobić na takie wesele.
      • joanka-r Re: Suknie ślubne, podsumowanie, stylizacje, doda 17.12.10, 13:52
        zia jesteś po prostu niezdecydowana , dlatego tyle tych stylizacji, podwójne suknie, buty, biżuteria. Po 22 mało kto zawraca uwagę na strój młodej.tongue_out Takie epatowanie dużą kasy nie jest w dobrym stylu, uwierz mi, osiągniesz odwrotny efekt, zamiast zachwytu i wow, będzie krytyka.

        ''Podobają mi się te ale nie wiem czy nie są za bogate.''
        hahahahah smiesznie to zabrzmiało. Z wisiora czy naszyjnika zrezygnowałabym całkowicie.
    • karmielka Sukienka na pierwszy taniec 17.12.10, 08:20
      Zia na jednym forum ślubnym pisałaś o dodatkowej sukience na pierwszy taniec. Możesz zdradzić więcej szczegółów?
      • boginiwbikini86 Re: Sukienka na pierwszy taniec 17.12.10, 10:42
        fakt, jakiś czas temu motyw sukienki do pierwszego tańca się pojawił i sukienka miała być czarna....no ciekawe co nam Zia odpisze...
        • zia86 Re: Sukienka na pierwszy taniec 17.12.10, 10:56
          Pomysł sukienki na pierwszy taniec upadł ze trzy wątki temu. wink Zmieniliśmy taniec zamiast sukienki. wink
          • boginiwbikini86 A ustaliliście jaki taniec wykonacie? 17.12.10, 12:22
            j/w
    • zia86 Sukienka ślubna 17.12.10, 12:53
      Okazało się, że dopłata za ekspres nie jest wysoka i sukienka będzie w trzy miesiące od zamówienia. smile
    • zia86 Pierwsza piosenka 17.12.10, 12:54
      Moje kochanie zdecydowało, że zatańczymy do tej piosenki. smile Mnie ona też się bardzo podoba. Poprosimy o zrobienie do niej układu, choć jeszcze nie wiem na bazie jakiego tańca. smile
      Nasza piosenka

      Bardzo romantycznie na nas działa. smile Podoba Wam się?
      • gryzikiszka Re: Pierwsza piosenka 17.12.10, 13:06
        zia86 napisała:

        > Moje kochanie zdecydowało, że zatańczymy do tej piosenki. smile Mnie ona też się b
        > ardzo podoba. Poprosimy o zrobienie do niej układu, choć jeszcze nie wiem na ba
        > zie jakiego tańca. smile
        > Nasza piosenka
        >
        > Bardzo romantycznie na nas działa. smile Podoba Wam się?
        Nie, strasznie nijaka. Ale ja w ogóle takiej muzyki nie lubię. Plus taki, że łatwo będzie zatańczyć.
        • boginiwbikini86 Nijaka 17.12.10, 13:12
          zgadzam się z poprzedniczkąsad Na Waszym miejscu szukałabym dalej
      • karmielka Nie podoba mi się 17.12.10, 13:14
        Nie podoba mi się, ale to kwestia gustu; jedyny plus to taki, że łatwo będzie dobrać układ
      • 1irishgirlname Re: Pierwsza piosenka 17.12.10, 13:15
        Przeciętna miałam nadzieję, że wybierzecie coś lepszego
      • roberta.redford Re: Pierwsza piosenka 17.12.10, 13:22
        straszny kicz spiewany w stylu lat 90, z takim tym skrzeczacym przydechem, nie znosze tego.

        www.youtube.com/watch?v=HmsClQ1H0ME
        moze to? w podobnym stylu, ale rytmiczniejsze i lepeij wg mnie zaspiewane
        • zia86 Re: Pierwsza piosenka 17.12.10, 13:32
          Też bardzo ładna. smile Narzeczony myśli. smile
          • boginiwbikini86 Re: Pierwsza piosenka 17.12.10, 13:52
            Te piosenki kompletnie tutaj nie pasująsad Poza tym, o ile się nie mylę będziecie pół roku ćwiczyć układ ... spróbujcie coś bardziej ambitnego mimo wszystko
            • roberta.redford Re: Pierwsza piosenka 17.12.10, 14:03
              narzeczony Zia, bez zlosliwosci, raczej nie wyglada na urodzonego tancerza, nie ma wiec sensu porywac sie z motyka na slonce i wymyslac skomplikowany uklad. Taniec to nie tylko nogi, ale cale cialo lacznie z wyrazem twarzy. Dla czlowieka, ktory nie umie tanczyc, jeden prosty uklad to juz duze wyzwanie. Najwazniejsze to nauczyc swobody ruchow, slyszenia rytmu i luzu. Trzymam kciuki
          • karenek Re: Pierwsza piosenka 17.12.10, 14:30
            Zia, pod uwage mozesz brac opinie w sprawie sukni, menu, butow, motylkowej strony www i innych pie...k. Piosenka ma byc chyba wasza, a nie forumowych kolezanek.

            • zia86 Re: Pierwsza piosenka 17.12.10, 14:48
              Dlatego też zadecydowaliśmy, że bierzemy tą, którą pokazałam. smile Może jest nijaka ale dla nas jest bardzo romantyczna i wprowadza piękny nastrój. smile Układ można do niej zrobić fajny i jest miejsce na jakieś ciekawe podnoszenia. Poza tym nie zapominajmy, że ja pierwszy taniec będę tańczyć w sukni ślubnej, czyli musi to być piosenka bardziej do wolnego, romantycznego wirowania niż do tańców latynoamerykańskich. wink
          • kati_p może ta piosenka? 17.12.10, 21:58
            Piosenka z pewnego namiętnego momentu w Gossip Girl ;D

            www.youtube.com/watch?v=g8z-qP34-1Y
      • lee_a Re: Pierwsza piosenka 17.12.10, 13:39
        nuuuudna, nic się w niej nie dzieje, jaki do tego może być układ?
        • kochammacka Zia nie daj się: Pierwsza piosenka 17.12.10, 14:06
          no proszę Cię...nad czym myśli Narzeczony? Przecież wybrał piosenkę. I co z tego, że ktoś uważa ją za nijaką. To jest kwestia gustu i nie ma o czym dyskutować. Układ zrobicie jaki będzie się Wam podobał, a nawet bez układu to ma być kolejny miły moment a nie zaaranżowane i zrobione pod gust ogółu wydarzenie. Ja w ogóle na pierwszy taniec chcę Poloneza, nie dlatego, że mam jakieś dworsko-studniówkowe inklinacje, ale dlatego, że nie podoba mi się jak dwójka tańczy a reszta chodzi w kółko trzymając się za ręce, albo stoi i się przygląda. Jak chcemy się bawić to bawmy się wszyscy, a przynajmniej prawie wszyscy...
          • roberta.redford Re: Zia nie daj się: Pierwsza piosenka 17.12.10, 14:30
            Polonez to auto, a polonez taniec smile
            swoja droga ciekawy wybor, a wesele odbywa sie w dworku?
      • ruda_80 Re: Pierwsza piosenka 17.12.10, 14:56
        Hahaa i się objawiła cala rockowa dusza narzeczonego Zia....
        • zia86 Re: Pierwsza piosenka 17.12.10, 15:04
          Prosiłam go o wybranie czegoś romantycznego. wink Poprzednio upierał się przy tym klik, tylko tekst trochę nie bardzo pasował. wink
      • 1irishgirlname I.Jarocka "Motylem jestem" 17.12.10, 16:32
        Byłoby z motywem przewodnim
        • boginiwbikini86 Re: I.Jarocka "Motylem jestem" 17.12.10, 16:35
          Oplułam monitor...big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
          • zia86 Re: I.Jarocka "Motylem jestem" 17.12.10, 16:36
            To prawda, ale nie w naszym stylu. wink No chyba, że jako piosenka na zakończenie. wink
          • marenka.w Re: I.Jarocka "Motylem jestem" 17.12.10, 16:36
            Ja prawie też smile
        • sangrita Re: I.Jarocka "Motylem jestem" 17.12.10, 21:01
          tak, Zia, weź motyla!
    • zia86 Koperty 17.12.10, 14:57
      Ostateczne szlify przy std. smile Dostałam dzisiaj zdjęcia kopert, są śliczne. smile Warto było tyle czekać, szukać i zapłacić. smile Nie są to takie standardowe koperty ale takie bardziej jak są kopertowe zaproszenia a z motylkiem będą wyglądać jeszcze ładniej. Nie mogę się już całości doczekać.
      A w ogóle to znowu nie rozdamy tego w weekend, tym razem moja mama sobie przypomniała wczoraj, że w niedziele jest msza. Wiadomo, że to jest ważniejsze więc będziemy rozdawać przez wtorek i środę. smile Prawie taka przedświąteczna przesyłka.
      • lemon_myrtle Re: Koperty 17.12.10, 15:08
        jak to dostałaś zdjęcia? to Ty tych kopert jeszcze nie widziałaś?
        Zia, forumowo budzisz moją wielką sympatię i bardzo Ci kibicuję, ale jak to jest możliwe, że walka o "std" trwa już tyle czasu, niby wykonane są jakieś elementy, ale nie widziałaś tego w całości? Dwa tygodnie po pierwszym "pewnym" terminie rozdawania?
        Nie mogę tego ogarnąćsad
        • zia86 Re: Koperty 17.12.10, 15:20
          Całą historie Wam opowiem dziewczyny. smile Save the date jest już skończone, dzisiaj jeszcze te koperty i zapakować te rzeczy od nas. smile Będziemy je mieć w poniedziałek już całość u nas(pan miał nam to jutro dostarczyć ale skoro nikogo nie będzie w Krakowie, to spokojnie może być w poniedziałek) i wtedy możemy od wtorku rozdawać. smile
      • niebieski_lisek Re: Koperty 17.12.10, 15:24
        > A w ogóle to znowu nie rozdamy tego w weekend, tym razem moja mama sobie przypo
        > mniała wczoraj, że w niedziele jest msza.

        Co niedziela są ;p Zresztą trwa tylko godzinę więc może nie zrujnuje wam całkiem planów. Teraz i tak jest kiepski moment na odwiedziny bo większość szykuje się do świąt (sprzątanie, prezenty, choinka itd). Chyba lepiej by było jakbyście pojechali w sobotę przynajmniej do części gości.
        • zia86 Re: Koperty 17.12.10, 15:29
          Msza za babcie, nie dopisałam. smile Całość moglibyśmy dostać w sobotę wieczorem i wtedy nie miałby tego kto odebrać w Krakowie nie mówiąc o jakimkolwiek rozwożeniu, potem ja mam dwa dni zajęte, narzeczony odbierze wszystko w poniedziałek i we wtorek zaczniemy. smile
      • joanka-r Re: Koperty 17.12.10, 15:24
        ''A w ogóle to znowu nie rozdamy tego w weekend, tym razem moja mama sobie przypomniała wczoraj, że w niedziele jest msza''

        wiesz nie trzeba sobie tego przypominać z reguły w każdą niedzielę jest maszatongue_out
      • boginiwbikini86 Re: Koperty 17.12.10, 16:11
        Nie chcę Cię martwić, ale rozdawanie na dzień przed wigilią uważam za kiepski pomysł... Ludzie mają inne sprawy na głowie niż zachwycanie się STD, które pewnie wyląduje między karpiem a opłatkami... Lepszym terminem byłaby już drugi dzień Bożego Narodzenia, na spokojnie...
        • zia86 Re: Koperty 17.12.10, 16:16
          Wigilia jest w piątek a my będziemy rozwozić we wtorek. smile Poza tym prezenty dostarcza się przed świętami. smile
          • boginiwbikini86 Re: Koperty 17.12.10, 16:19
            Nie wiedziałam, że STD traktujecie jako prezent, jeśli tak to ok.
            • zia86 Re: Koperty 17.12.10, 16:20
              Tak, to jest taki trochę przedświąteczny prezent od nas czyli PM dla naszych gości, dlatego też ma formę pudełeczka ze wstążką itd. Oprócz tego mój narzeczony ma na imię Mikołaj, tak, że podwójne nawiązanie. smile
              • boginiwbikini86 Re: Koperty 17.12.10, 16:26
                hmm, ale Mikołaj to 6 grudnia.. Święta Bożego Narodzenia nie mają z Mikołajem nic wspólnego...
                • zia86 Re: Koperty 17.12.10, 16:30
                  U mnie Mikołaj przynosi prezenty na święta. wink Poza tym zawsze się znajomi pytają narzeczonego co im przyniesie na święta, w tym roku będzie miał okazje coś przynieść. wink
                  • boginiwbikini86 Re: Koperty 17.12.10, 16:36
                    oksmile
                • niebieski_lisek Re: Koperty 17.12.10, 16:49
                  > hmm, ale Mikołaj to 6 grudnia.. Święta Bożego Narodzenia nie mają z Mikołajem n
                  > ic wspólnego...

                  Hmm, tak jak informacja o tym gdzie i kiedy jest ślub z prezentem smile Ale lepiej nie mówić tego zii, bo to jakby powiedzieć małemu dziecku że św. Mikołaj nie istnieje smile
                • angazetka Re: Koperty 17.12.10, 17:02
                  Jak to nic? Mikołaj przynosi prezenty przecież!
              • kasiulka25 Re: Koperty 17.12.10, 16:45
                ak, to jest taki trochę przedświąteczny prezent od nas czyli PM dla naszych go
                > ści, dlatego też ma formę pudełeczka ze wstążką itd. Oprócz tego mój narzeczony
                > ma na imię Mikołaj, tak, że podwójne nawiązanie. smile

                padlam martwym trupem smile
                Zia, wyzlosliwie sie troche z gory przepraszam, ale na wielkanoc tez planujecie jakies prezenciki dla gosci??

                i jak przedmowca uwazam, ze ostatnie dni przed swietami to fatalny czas na taka akcje - kazdy zajety i zabiegany, do prezentu dolacz troche wyrozumialosci i zalatwcie to PO swietach
                • zia86 Re: Koperty 17.12.10, 16:57
                  Tak, zaproszenia. wink A tak na serio, to jest metafora taka. smile I na Wielkanoc u nas np. prezentów się nie daje.
                • chomiczkami Re: Koperty 19.12.10, 00:32
                  Może zaproszenia, nigdy nic nie wiadomo.
              • marenka.w Re: Koperty 17.12.10, 16:53
                Oczywiście miło jest być przez kogoś 'zaproszonym' na wesele, a szczerze mówiąć, to nie chciałabym dostać STD jako preznetu. Po co dorabiać na siłę ideologię do rozdawania tych pudełeczek? Jak można coś takiego jak STD traktować jako prezent dla kogoś? To najwyżej goście mogą zrobić Wam prezent potwierdzając swoją obecność na Waszym weselu. Ja jest za tymi głosami, by nie męczyć teraz ludzi przed Świętami.
      • miawallace1 Re: Koperty 17.12.10, 19:01
        > A w ogóle to znowu nie rozdamy tego w weekend, tym razem moja mama sobie przypo
        > mniała wczoraj, że w niedziele jest msza.

        Ja tam się nie znam, ale msze to chyba są co niedzielę w kościele?
        poza tym to twoja mama będzie rozdawać std?
        • zia86 Re: Koperty 17.12.10, 19:03
          Dopisałam, że msza za babcie. smile Nie, mama nie będzie z nami rozdawać std.
        • aneta-skarpeta Re: Koperty 17.12.10, 19:37
          cholera jasna, ja wszystko rozumiem, ale nie łapcie jak sępy kazdego slowa Zii

          ja się jakoś domysliłam, ze chodzi o jakąs specjalną mszę od razu- nawet jesli nie chodza codziennie do kosciola

          jesli jest msza za babcie to wiadomo, ze kazdy czlonek bedzie zajety- i nie mowie tu o nogachtongue_out- wiec to nie czas na std, ktore nota bene nie jest prezentem i nie powinnien byc rozdawany 3 dni przed wigilią, bo nikt nie ma czasu, ani ochoty kawkowac sie- a przy rozdawaniu nalezaloby troszke pogadac, na luzno itd
      • beverly1985 Re: Koperty 17.12.10, 20:12
        Zia, dziś jest 17, mam roboty w pracy po sufit, aby jak najwięcej rzeczy podomykać przed swiętami, w domu to co zwykle+ zrobienie ostatnich zakupów+ zamówienie produktów z cateringu+ upieczenie pierniczków+ jeszcze na pewno cos się znajdzie. Jakby ktoś chciał do mnie przyjść 21 albo 22 grudnia do domu to owszem, przyjęłabym, ale na 15 minut. Zaproszenie odstawiłabym na półkę "do otwarcia w święta".
        • zia86 Re: Koperty 17.12.10, 20:18
          Ale my nie będziemy tego rozdawać tak, jak się rozdaje zaproszenia, czyli u każdego kawka, pogaduchy itd. smile My też chcemy się wyrobić w dwa dni a w 4 weekendy. smile Poza tym nie będziemy raczej pukać do drzwi pań domu, tylko większości naszym gościom święta przygotowują krasnoludki. wink
          • angazetka Re: Koperty 17.12.10, 20:47
            > Poza tym nie będziemy raczej pukać do drzwi pań domu, tylko większości na
            > szym gościom święta przygotowują krasnoludki. wink

            Zia, ty to umiesz podnieść ciśnienie. A ci wasi goście to mają po 5 lat czy też żyją na bezludnej wyspie, że nie uczestniczą w organizacji Świąt? tongue_out
            • nutka07 Re: Koperty 17.12.10, 20:51
              Czesc z nich pewnie juz dawno obejrzala film w necie. I taka to bedzie niespodzianka.
              • zia86 Re: Koperty 17.12.10, 20:53
                Nie sądzę. smile Raczej nikomu by się nie chciało szukać, czytać itd. Ślub nie jest w ich kręgu zainteresowań, bo my pierwszy go bierzemy. smile Wiem, że jedna moja koleżanka podczytuje wątek ale ona często siedzi na forum gazety. smile
            • zia86 Re: Koperty 17.12.10, 20:52
              To ostatnio tak sobie żartujemy i się śmiejemy, że mamy w grupie osoby, które coś tam potrafią zrobić i takie, którym pomagają krasnoludki. wink Większość naszych gości nie za bardzo uczestniczy w przygotowaniach świątecznych a już na pewno nie 3 dni przed świętami, 24h na dobę. wink
              • angazetka Re: Koperty 17.12.10, 21:04
                Alternatywna rzeczywistość wink
                • blue.bluebell Re: Koperty 18.12.10, 16:29
                  Nie, po prostu studenci studiujący z dala od domu - na Święta przyjeżdżają na gotowe smile
                  • angazetka Re: Koperty 18.12.10, 18:13
                    Studiowałam z dala od domu - nie uważałam za stosowne przyjechać na gotowe wink
            • spicy_orange Re: Koperty 18.12.10, 14:35
              a może jej znajomi nie obchodzą świąt, jako niewierzący? Albo zwyczajnie nie mają tendencji do robienia niepotrzebnego szumu wokół świątecznych przygotowań? W pracy też się muszę nasłuchać ile to jeszcze sprzątania i gotowania, jak mało czasu zostało i co-to-jeszcze-nie-trzeba zrobić. Słucham tego i uszom nie wierzę. Ja podchodzę do świąt lajtowo-mieszkanie mam zawsze posprzątane,więc odpada wariactwo z "generalnymi porządkami", do jedzenia nie robię tysiąca potraw w nieprzebranych ilościach tylko tyle ile wiem że na pewno zejdzie plus mała rezerwa na "zachcianki", część dań sobie przygotowuję nawet do miesiąca wcześniej (uszka, pierogi, pierniczki), są dania które owszem uznaje się za tradycyjnie wigilijne a my ich nie lubimy więc nie robię ich wcale (kapusta z grzybami, karp-fuj), resztę dań robię dzień przed bez spinania pośladów a są takie które robię w samą wigilię (kluski z makiem) między błogim lenistwem i kąpielą w piance. Świąteczne ciasto kupuję w sprawdzonej cukierni, wędliny i inne mięsiwa dla mnie nie istnieją więc kolejny kłopot mniej (te kolejki w sklepach mięsnych i na stoiskach z wędlinami-poezja big_grin). Przed świętami staram się nie kodować marudzeń i maksymalnie się wyciszyć, słucham nastrojowej muzyki, w moim domu pachnie piernikiem i pomarańczami, leżę sobie z książką i kubkiem kakao, nikt nie biega i nie wariuje i kocham to w świętach najbardziej. Chętnie bym przyjmowała gości w czasie przedświątecznym, bo jest to dla mnie leniwy czas, ale wszyscy dookoła załatwiają tysiące spraw aby te święta były udane wink jak się można domyślić nie mam 5 lat (ani dzieci wink - wtedy bym pewne rzeczy robiła dla ich frajdy-np zaczęła ubierać małą choinkę, kiedy teraz wystarcza mi stroik z gałązek na stół)
              • aqua.0 Re: Koperty 18.12.10, 14:52
                Spicy_orange, kocham ludzi z takim podejściem do świąt smile
                Wypracowałam sobie takie samo kilka lat temu i zaraziłam nim moja mamę. Acha, ja w odróżnieniu od Ciebie nie mam nigdy posprzątanego mieszkanie i nie robie wyjątku na święta smile
                Niestety, nie znam więcej kobiet z takim podejściem do świąt, do szału doprowadzja mnie koleżanki, które MUSZĄ wysprzątac każda szufladke...
              • zia86 Re: Koperty 18.12.10, 15:01
                Ja też nie wiem o co w tym szale chodzi. smile U nas w domu posprzątane jest zawsze, na święta myje się okna. Ok, od kilku lat pewne rzeczy gotuje pani, która normalnie gotuje obiady ale wcześniej ten obowiązek przejmowała babcia. Dzisiaj właśnie moi rodzice wrócili z zakupów, kupili wszystko. Mamy na wigilii dwie zupy, karpia, pierogi i sałatki, nikt więcej by nie zjadł. smile Pierogi robi się na jakieś dwa dni przed, resztę dzień przed lub w wigilie a jeszcze spokojnie mama ma czas na zrobienie kurczaka na świąteczny obiad. Nikt nie biega, nie gorączkuje się itd. Ja zakładam ozdoby świąteczne(ale to też tak conajmniej tydzień przed) razem z ojcem, który zakłada je przed domem. No i przeważnie jedziemy też razem po prezenty, oprócz tego ja sama robię wypad po prezenty dla rodziców i narzeczonego, w tym roku wyjątkowo w przedświąteczny tydzień, ale normalnie to tak ze dwa tygodnie przed świętami. smile
                • angazetka Re: Koperty 18.12.10, 18:11
                  Niektórzy mają gości na Święta. I nie mają pani do gotowania.
                  • zia86 Re: Koperty 18.12.10, 18:31
                    Jasne, że tak. smile Niektórzy maja wigilie na 30 osób i wszystkie panie(albo panowie) gotują trzy dni na przód, niektórzy spędzają wigilie we dwoje, inni zamawiają np. catering. smile I fajnie, każdy ze sposobów jest dobry, jeśli tylko wszystkim zainteresowanym przynosi radość. Chodzi o to, ze ja znam swoich gości i to naprawdę dobrze, bo to najbliżsi mi ludzie. smile I wiem do kogo możemy zapukać dwa dni przed świętami i nie sprawimy kłopotu, z kim możemy spotkać się w knajpie, kogo lepiej odwiedzić w czasie świąt, a komu wysłać save the date. smile Wierzcie mi, nie przychodziłabym do nikogo, gdybym wiedziała, że w jednej ręce będzie trzymać miotłę do kurzu a drugą lepić pierogi i ucierać mak. wink
          • sangrita Re: Koperty 17.12.10, 21:12
            > Ale my nie będziemy tego rozdawać tak, jak się rozdaje zaproszenia, czyli u każ
            > dego kawka, pogaduchy itd. smile My też chcemy się wyrobić w dwa dni a w 4 weekend
            > y. smile Poza tym nie będziemy raczej pukać do drzwi pań domu, tylko większości na
            > szym gościom święta przygotowują krasnoludki. wink

            A że tak zapytam, resztę funkcji życiowych jak chodzenie do pracy tudzież szkoły również wykonują za nie krasnoludki? W tygodniu ciężko zastać ludzi w domu przed 18. Przynajmniej pewien typ ludzi...
            • zia86 Re: Koperty 17.12.10, 21:21
              Większość uczelni nie ma zajęć w następnym tygodniu a przynajmniej od połowy tygodnia. smile Upewnialiśmy się też, prawie wszyscy będą w domu już na święta od wtorku/środy, a większość rodziny jest na emeryturze, może dwa małżeństwa do pracy chodzą jeszcze. smile
              • angazetka Re: Koperty 17.12.10, 21:28
                Dobra. Będą w domach i będą w tych domach leżeć do góry brzuchami, marząc tylko o spotkaniu z Zią i Mikołajem, podczas gdy ich rodzice po powrocie z pracy będą szykować Święta? Twoi znajomi naprawdę nie sprzątają, nie gotują, nie kupują prezentów, mają w d... rodziny? Tak trochę w szoku jestem, jakie ty masz towarzystwo wink
                • zia86 Re: Koperty 17.12.10, 21:34
                  Wiesz jeśli ktoś nie sprząta i nie gotuje na co dzień, to w święta też tego nie robi. wink W przygotowaniach na pewno jakoś będą uczestniczyć, np. pojadą po coś do sklepu czy coś. Ale tak jak pisałam, nikt nie będzie na trzy dni przed świętami zawalony robotą 24h/ na dobę, tak żeby nie móc nam otworzyć drzwi. wink Poza tym pewnie gdzieś wyjdziemy ze wszystkimi, bo tak będzie najprościej. My się nawet po wigilii zawsze spotykamy w knajpce, więc na pewno nasi znajomi znajdą dla nas godzinkę czasu. wink
                  • zia86 Re: Koperty 17.12.10, 21:35
                    Zapytałam nawet narzeczonego przed chwilą, czy będą mieć sesje w tym tygodniu i kiedy, więc odpowiedział, że tak i, że tak 22-23 grudnia, więc skoro będą mieli czas na sesje, to na spotkanie z nami też. wink
                  • angazetka Re: Koperty 17.12.10, 21:38
                    No wiesz, ja na co dzień też gotuję i sprzątam tyle, co muszę, ale jak jadę na Święta do domu rodzinnego, to się angażuję w przygotowania. Dlatego to takie dla mnie niepojęte. Ale w sumie lepiej, że zamierzacie gdzieś z nimi wszystkimi wyjść - już zdążyłam sobie bowiem wyobrazić szczęście ich matek i ojców, że ktoś im się wtrynia do mieszkań w takim czasie.
                    Spotykacie się ze znajomymi po Wigilii? Gdzie (nie o adres mi chodzi, tylko o typ lokalu)? I co robicie? Sorry za te pytania, ale czuję się jak antropolog, który odkrył fascynujące plemię i jestem wami zaintrygowana.
                    • zia86 Re: Koperty 17.12.10, 21:43
                      Tak, spotykamy. smile W normalnej knajpce, na piwie, czy tam na jakimś niealkoholowym napoju. Tam gdzie przeważnie chodzimy jak jesteśmy w Bielsku. Ponieważ wszyscy wtedy przyjeżdżają do domów, to jest fajny czas żeby się spotkać. W zeszłym roku na takim spotkaniu było nas, no około 25-30 osób, z różnych odłamów paczki. smile
                    • nutka07 Re: Koperty 17.12.10, 21:44
                      Spotykaja sie na pasterce tongue_out

                      Daj juz spokoj wink Naprawde nie kazdy jest taki zarobiony i w szale swiatecznym. Ja mam swoja rodzine i zyje normalnie, jak bylam panna to nieporownywalnie mniej obowiazkow mialam.
                      • angazetka Re: Koperty 17.12.10, 21:51
                        > Daj juz spokoj wink

                        Nie można się dowiadywac o inne zwyczaje? wink
                        Też jestem panną, do niedawna również - niepracującą studentką, a podejście do życia mam zupełnie inne niż Zia, dlatego pytam. Tyle.
                        No i nie znam nikogo, kto w Wigilię spotyka się ze znajomymi w pubie. Na pasterce, owszem, znam smile
                        • nutka07 Re: Koperty 17.12.10, 22:03
                          Swoja droga to nie wiedzialam, ze w Polsce puby sa wtedy otwarte i maja jakas publike. Moze to jakies przyparafialne wink
                          • zia86 Re: Koperty 17.12.10, 22:05
                            Są otwarte, ale później. smile Ten do którego chodzimy jest od około 21 otwarty. smile
                            • sangrita Re: Koperty 17.12.10, 22:10
                              Mam nadzieję, że właściciel sam stoi za barem.
                              • zia86 Re: Koperty 17.12.10, 22:13
                                Nie wydaje mi się.
                                • angazetka Re: Koperty 17.12.10, 22:17
                                  I nie czujesz w związku z tym żadnego zgrzytu?
                                  • nutka07 Re: Koperty 17.12.10, 22:20
                                    Zia placi a podwykonawca nalewa piwo wink
                                    • angazetka Re: Koperty 17.12.10, 22:22
                                      big_grin Genialne.
                                    • zia86 Re: Koperty 17.12.10, 22:26
                                      Ostatnio sama sobie nawet nalewałam, bo znajoma narzeczonego stała za barem i dała nam się pobawić. wink
                                  • zia86 Re: Koperty 17.12.10, 22:20
                                    Jeśli chodzi o to, czy właściciel powinien zmuszać np. barmanów do pracy w wigilie to uważam, że nie powinien. Jednak zakładam, że jakoś się dogadali i nikt nie jest przymuszany. Często tak się dzieje, że jedna osoba pracuje np. w wigilie a inna w sylwestra. Poza tym z tego co zdążyłam zauważyć, to barmani też spotykają się ze swoimi znajomymi wtedy. smile
                                    • nutka07 Re: Koperty 17.12.10, 22:23
                                      A moze to rodziny przychodza sie podzielic oplatkiem.
                                    • afortunada Re: Koperty 17.12.10, 22:29
                                      łomatko.
                                      tak, na pewno nie są przymuszani.
                                      po prostu właściciel słodko-pierdzącym głosem mówi im: "jak nie przyjdziecie do roboty, to wyp...ać i szukajcie se pracy gdzie indziej". no więc przychodzą, za te całe 5 złotych netto za godzinę...
                                      tak Zia, właśnie tak! ale do ciebie to i tak nie dotrze...
                                      • angazetka Re: Koperty 17.12.10, 22:33
                                        Bo w świecie Zii Święta robią krasnoludki, a barman w Wigilię z pieśnią (kolędą?) na ustach pracuje w pubie...
                                        • aretahebanowska Re: Koperty 18.12.10, 09:54
                                          Mój szwagier ma knajpę i faktycznie od paru lat otwiera w Wigilię. I muszę powiedzieć, że dużo ludzi przychodzi. Najwięcej ludzi przychodzi po pasterce, trochę też zaraz przed pasterką - to zwłaszcza smarkateria, która w domu mówi, że idzie do kościoła a w rzeczywistości posuwa do knajpy. Oczywiście mój szwagier w tym czasie siedzi z nami na kolacji wigilijnej a nie za barem. Jeśli chodzi o pracowników to rzucane jest hasło kto może przyjść. Jeśli znajdą się chętni (a czasem się znajdują) to ciśnienia nie ma. Gorzej jak tych chętnych brak - wtedy przyznam szczerze nie mam pojęcia jak się ci chętni jednak znajdują wink. W każdym razie, Zia, nie jesteś aż taka wyjątkowa bo ludzi, u których stosunki rodzinne są delikatnie mówiąc zaburzone jest jednak wielu.
                                          • alexa0000 Re: Koperty 18.12.10, 10:16
                                            bo ludzi, u których stosunki
                                            > rodzinne są delikatnie mówiąc zaburzone jest jednak wielu.
                                            O przepraszam, u mnie nie były zaburzone. Wychodziłam do knajpy, po po prostu chciało mi się w spokoju i cieple zapalić.
                                            • aretahebanowska Re: Koperty 18.12.10, 10:56
                                              Bałaś się palić przy rodzinie?
                                              • alexa0000 Re: Koperty 18.12.10, 11:16
                                                Nie tyle bałam, co nie chciałam słuchać trucia. U mnie w rodzinie nikt nie pali. Poza tym, w tym wieku wracałam jak na skrzydłach do miasta rodzinnego i nie mogłam sie doczekać spotkania ze znajomymi, których przez dłuzszy czas nie widziałam. Oni również, a że tez nie palili przy rodzicach , tak własnie sie robiło. Wigilia od 17, a spotkanie po 22-nie czułam, że egoistycznie opuszczam rodzinę po 5 godzinach biesiadowania. Teraz legalnie wracam po prostu do swojego mieszkania .
                                          • zia86 Re: Koperty 18.12.10, 11:52
                                            No widzicie. smile Czyli nie jest z nami tak źle i nie jest to coś tak rzadko spotykanego. wink
                                          • spicy_orange Re: Koperty 18.12.10, 14:56
                                            > Najwięcej ludzi przychodzi po pasterce
                                            > , trochę też zaraz przed pasterką
                                            > Oczywiście mój szwagier w tym czasie siedzi z nami na kolacji wigilijnej
                                            >a nie za barem.

                                            Po pasterce (czyli po północy) zaczyna się dzień ustawowo wolny od pracy-szwagier łamie prawo, jeśli jego stali pracownicy przychodzą w ten dzień. No chyba że nie zatrudnia nikogo na umowę o pracę (sama nie wiem co gorsze).
                                            • c2h5oh_i_ja Re: Koperty 18.12.10, 15:20
                                              > Najwięcej ludzi przychodzi po pasterce
                                              > , trochę też zaraz przed pasterką
                                              > Oczywiście mój szwagier w tym czasie siedzi z nami na kolacji wigilijnej
                                              >a nie za barem.

                                              Po pasterce (czyli po północy) zaczyna się dzień ustawowo wolny od pracy-szwagier łamie prawo, jeśli jego stali pracownicy przychodzą w ten dzień. No chyba że nie zatrudnia nikogo na umowę o pracę (sama nie wiem co gorsze).


                                              z tego co wiem, to dzień wolny mają pracownicy handlu, a nie gastronomii...
                                              • aqua.0 Re: Koperty 18.12.10, 16:05
                                                >
                                                > z tego co wiem, to dzień wolny mają pracownicy handlu, a nie gastronomii...

                                                Też mi sie tak wydawało, bo wielu moich młodszych znajomych tradycyjnie od kilku lat po pasterce chodzi na klubów i pubów. Podobno miasto tętni życiem w tę noc.
                                                Ale wiecie, ja do tego roku myślała też, że 1 listopada WSZYSCY są na cmentarzach. A w tym roku pojechałam w góry i okazało się, że górskie szlaki są pełne ludzi od rana do wieczora...
                                                Czasem wystarczy zmieni punkt siedzenia wink
                                              • angazetka Re: Koperty 18.12.10, 18:12
                                                > z tego co wiem, to dzień wolny mają pracownicy handlu, a nie gastronomii...

                                                ??? 25 grudnia to raczej większość kraju ma wolne, nie tylko jakieś poszczególne branże...
                                                • aqua.0 Re: Koperty 18.12.10, 18:24
                                                  Masa ludzi pracuje 25 grudnia wink Więcej wyobraźni: lekarze, pielęgniarki, salowe, policjanciu, starżacy, kierwocy mpk, kolejarze, ochroniarze, pracownicy stacji benzynowych. To tak na szybko, o kim zapomniałam?
                                                  • angazetka Re: Koperty 18.12.10, 18:30
                                                    Dlatego napisałam "większość kraju", prawda? No i jednak praca strażaka czymś się różni od pracy barmana... tongue_out
                                                  • magda.ogonk Re: Koperty 19.12.10, 19:27
                                                    Usługi nie mają wolnego dnia. Stacje benzynowe, hotele, restauracje itp. muszą być otwarte.
                                                • anne241 Re: Koperty 18.12.10, 19:43
                                                  No właśnie nie... w gastronomii zakaz handlu w te ustawowo określone dni, jak BN, Wielkanoc czy Wszystkich Świętych - nie obowiązuje.
                                                • lvivianka Re: Koperty 19.12.10, 15:11
                                                  angazetka napisała:

                                                  > > z tego co wiem, to dzień wolny mają pracownicy handlu, a nie gastronomii.
                                                  > ..
                                                  >
                                                  > ??? 25 grudnia to raczej większość kraju ma wolne, nie tylko jakieś poszczególn
                                                  > e branże...
                                                  >
                                                  ahahaha, witamy w realnym swiecie - gastronomia w tym kraju (plus hotelarstwo i moglabym jeszcze pare branz wymienic) to WOLNA AMERYKANKA, gdzie prawo pracy narusza sie czesciej niz to sie Wam w glowie miesci
                                                  i nie, swieta tu niestety zazwyczaj nie obowiazuja
                                                  • angazetka Re: Koperty 19.12.10, 15:18
                                                    I co z tego, że ja nie o tym... tongue_out
                                                  • anoussshka Re: Koperty 19.12.10, 15:38
                                                    Nie wyrzymalam.

                                                    Zia, no prawdziwy dramat Cie spotkal!
                                                    Monika podziwiam Cie, ze Ci sie tak che....

                                                    Zia, rzeczywistosc jest taka, ze jak kogos nie stac na mercedesa, to moze isc do pana z warsztatu i prosic, ze by mu zrobil 'cos w tym stylu' jaki bedzie efekt, mozesz sobie wyobrazic.
                                                    Ty, ktora niby nie akceptujesz podrobek.... tak bardzo sie chcesz inspirowac... (ladne slowo 'inspiracja').
                                                    Zrob sobie odwyk od amerykanskich podkolorowanych portali, to Ci moze troche zdrowego osadu wroci...

                                                    A teraz do rzeczy. Nie stac Cie, nie zamawiaj z Ceci. Nie baw sie w polsrodki, bo wyjdzie jak ze wszystkim do tej pory. I przestan sie ludzic, ze jestes najbardziej wyjatkowa PM jaka swiat widzial... ty znasz wszystkie firmy poligraficzne w tym kraju, wybierz jedna i popros o projekt. Niech zrobia wszystko od poczatku do konca, bo tylko wtedy bedzie pasowac.
                                                    A moim zdaniem najlepszym rozwiazaniem w Twoim przypadku jest znalezienie gotowego projekty i ew. niewielkie zmiany, Wtedy wiesz, na co sie decydujesz i jesli musisz isc na kompromisy, to wiesz od poczatku na jakie!!!

                                                    Dziewczyno zejdz na ziemie...
                                                  • zia86 Re: Koperty 19.12.10, 15:50
                                                    A czy ja mówię, że dramat? wink Ja tylko proszę o rady co zrobić w takiej sytuacje, bo z mojej perspektywy żadne rozwiązanie nie jest idealne(nawet zamówienie wszystkiego z Ceci takiego jak nam się podoba) i które jest waszym zdaniem najbardziej ok. smile
                                                    Widziałyście co się stało jak poprosiłam o cały projekt jedną z największych firm poligraficznych. wink
                                                  • ronalilly Re: Koperty 19.12.10, 16:03
                                                    Zia, te drugie zaproszenia z Ceci są brzydkie uncertain W życiu bym nie powiedziała, że kosztują fortunę i są z zagramanicy tongue_out
                                                    Ja (ale to ja - jestem plebs i mam zaniżone wymagania) brałabym RŚ. Oni na pewno nie odstawią kaszany jak JUM (wnioskując po Twoich postach).
                                                    Naprawdę, Wasz 'projekt' nie jest tak skomplikowany, jak Ci się wydaje. To tylko jeden zawijas i kilka motyli. Ewentualnie znajdź grafika współpracującego z drukarnią i zleć mu wszystko.
                                                  • magda.ogonk Re: Koperty 19.12.10, 19:29
                                                    To nie jest naruszanie prawa. Prawo jest właśnie takie, że usługodawcy mogą pracować. Na wypadek, gdyby lvivianka miała ochotę zatankować, albo odwiedzić rodzinę, u której nie może nocować i trzeba zaklepać pokój w hotelu.
                                                  • lvivianka Re: Koperty 21.12.10, 01:20
                                                    wyobraz sobie, ze nie to mam na mysli, ale przykladowo zmuszanie pracownikow do pracy przez 14 h dziennie, pomimo, ze w umowie widnieje 8h
                                                    nie rob ze mnie pustej lali, ktora nie wie na czym swiat stoi
                                          • blue.bluebell Re: Koperty 18.12.10, 16:33
                                            Sprowadzasz "niezaburzone stosunki rodzinne" do chodzenia na pasterkę?
                                  • spicy_orange Re: Koperty 18.12.10, 14:49
                                    Podchodząc do sprawy czysto teoretycznie-Wigilia nie jest w tym kraju dniem ustawowo wolnym od pracy-jeśli właściciel knajpy ma taki kaprys to może wymagać od pracowników przyjścia do pracy. Zgrzyta ci, że kelnerka czy barman muszą przyjść do knajpy w wigilię na 21 a nie zgrzyta ci, że pracownicy sklepów muszą w tą samą wigilię zasuwać od godziny 6-7-8 do godziny 16-17-18 bo tysiące ludzi właśnie w ten dzień wyrusza na przedświąteczne zakupy i napływają tłumnie nawet na 5 minut przed zamknięciem sklepu? (moja siostra jest kasjerką i wigilia to jeden z koszmarniejszych dni w roku jeśli chodzi o nawał ludzi-zaskakujące nie?). Pytanie kto ma lepiej-czy kasjerka, która pędzi na wigilijną kolację po 8-10 godzinach pracy, czy kelnerka, która miała czas od rana przygotować siebie i potrawy, zjeść, posiedzieć z rodziną i dopiero wtedy jedzie do pracy na parę godzin?

                                    W sumie to ciekawe co Zia mówi-że pub otwierają o 21. O północy zaczyna się Boże Narodzenie (dzień wolny wg ustawy) - czyli żadnej kelnerki ani nikogo poza właścicielem w takim pubie nie powinno już być. Otwierają na 3 godziny (Zia pisała że nie tylko właściciel jest obecny)?
                                    • zia86 Re: Koperty 18.12.10, 14:55
                                      A to mnie w sumie ciekawe ale w sumie w BN zdarza się, że gastronomia jest otwarta, na pewno jakoś pracownicy się z właścicielem się dogadują. I ja też uważam, że ciężej mają wszyscy pracownicy sklepów, bo nawet jak jest czynne do tej 16, to i tak potem pędzić do rodziny, w biegu się przebierać, już nie mówiąc o tym, że nic w ten dzień nie można ugotować czy przygotować.
                                    • angazetka Re: Koperty 18.12.10, 18:09
                                      > Zgrzyta ci, że kelnerka czy barman muszą przyj
                                      > ść do knajpy w wigilię na 21 a nie zgrzyta ci, że pracownicy sklepów muszą w tą
                                      > samą wigilię zasuwać od godziny 6-7-8 do godziny 16-17-18

                                      Nie, to mi nie zgrzyta, albowiem do 17 to sama pracuję wink Teraz akurat nie, bo dostaliśmy na Wigilię wolne za I dzień BN, ale gdyby nie to - firma byłaby czynna, to naturalne. Czym innym jest dla mnie otwieranie na parę wieczornych godzin pubu w Wigilię, czylo odrywanie ludzi od rodzin.
                            • afortunada Re: Koperty 17.12.10, 22:25
                              ja tylko jednej rzeczy tutaj nie mogę zrozumieć.
                              skoro rodzice Zii "obraziliby się na zawsze", gdyby nie uczestniczyli w zakupach sukni ślubnej, to jak to się dzieje, że pozwalają jej tak po prostu spędzać wigilijny wieczór ze znajomymi, a nie w gronie rodziny? przecież 21 godzina to tak naprawdę wczesna pora w Wigilię - nie mają nic przeciwko temu, że córka zmywa się i wychodzi do kumpli, zamiast poświęcić czas rodzicom? takie coś jest OK, a pozwolenia na kupowanie sukni samodzielnie już nie ma?
                              Zia, jesteś coraz mniej wiarygodna z tymi twoimi historiami.
                              • monikapers Re: Koperty 17.12.10, 22:31
                                i pije piwo w pubie z 20-tką paczki !!!
                                afortunada, dobrze prawisz
                                • zia86 Re: Koperty 17.12.10, 22:42
                                  Napisałam co innego. smile Napisałam, że my byliśmy w zeszłym roku z dużą grupą ludzi a że barman siedział też ze swoją paczką, na oko tak około 5osobową. smile
                              • zia86 Re: Koperty 17.12.10, 22:37
                                A no widzisz, to jest problem z moją mamą, że jej zachowanie są czasami absolutnie iracjonalne. To wynika z dwóch różnych rzeczy, w naszym domu nie ma tradycji spotkań, biesiadowania przy wspólnym stole, ba nawet wspólnych obiadów i rozmowy. Dlatego kiedy wigilia zaczyna się u nas o 16 a na niej jest 5 osób(w tym roku 4), to jest aż nad to czasu żeby podzielić się opłatkiem, posiedzieć, porozmawiać, zjeść, otworzyć i nacieszyć się prezentami. U nas na stole jest kilka potraw, bo nikt nie je za dużo. Nie kolęduje się(nad czym bardzo ubolewam). Dlatego kiedy Miko przyjeżdża do mnie tam około tej 21, to my już jesteśmy dawno "po". Oczywiście rodzice nie są zachwyceni, że w pierwszy dzień świąt nie byłam z nimi w kościele ale jakiś kompromis trzeba było znaleźć. W tym roku nie będzie nas na tym spotkaniu, bo narzeczony przyjeżdża po wigilii do mnie i zostaje na pierwszy dzień świąt. W zeszłym roku tak się umówiliśmy, że będziemy się wymieniać, Miko będzie po mnie przyjeżdżał w wigilie i zabierał do siebie(wtedy też spotkamy się z przyjaciółmi) i świąteczny obiad będziemy spędzać u niego a potem drugi dzień świąt u nas, albo na odwrót.
                                Natomiast wybieranie sukni ślubnej to zupełnie inna sprawa. Moja mama nie może pozwolić żeby ktoś "obcy" wybierał moją suknie, choć nie do końca ją ten temat interesuje, to tak musi być i już. Co by ludzie powiedzieli. wink
                                • sangrita Re: Koperty 17.12.10, 22:50
                                  > Co by ludzie powiedzieli. wink

                                  No co mówią ludzie na tym forum to widzisz...
                                  • zia86 Re: Koperty 17.12.10, 22:58
                                    Nie, Wy mówicie, na odwrót, że mam rodziców nie brać. smile A tutaj chodzi o to, że zgorszenie wywołałoby jakby mama ze mną sukni nie wybierała, przynajmniej mama tak twierdzi. smile Oprócz tego ja chce żeby rodzice ze mną suknie wybierali. smile
                                    • sangrita Re: Koperty 18.12.10, 00:43
                                      We mnie zgorszenie wywołuje raczej, że 24-letnia baba MUSI cokolwiek kupować z mamą. Chce i ma taką możliwość, to fajnie, ale że ma zdezorganizować sobie życie, bo bez mamusi nie kupi...
                                      A sukienkę to Ty już wybrałaś, z internetem.
                                      • zia86 Re: Koperty 18.12.10, 00:55
                                        Wiesz mi, że mniejsze konsekwencje wywoła kupowanie tego z mamą, niż bez niej. smile
                                • karmielka Zia, opamiętaj się... 17.12.10, 22:55
                                  To, że Ty dawno temu przestałaś być anonimowa, że każdy zainteresowany z łatwością pozna Twoje dane to jedna rzecz, to że tej anonimowości pozbawiasz najbliższych to inna sprawa...Myślisz, że Twojej Mamie miło będzie czytać, że jest niespójną wewnętrznie istotą, dla której liczy się tylko to, "co by ludzie powiedzieli"? Nie wiem jaka jest Twoja motywacja, ale przesadziłaś...
                                  • zia86 Re: Zia, opamiętaj się... 17.12.10, 23:06
                                    A czy ja piszę, że to coś złego? smile Taki typ charakteru po prostu, to nic złego. smile
                                  • aretahebanowska Re: Zia, opamiętaj się... 18.12.10, 10:06
                                    Myślisz, że Twojej Mamie miło będzie czytać, że jest nies
                                    > pójną wewnętrznie istotą, dla której liczy się tylko to, "co by ludzie powiedzi
                                    > eli"?
                                    Bardzo delikatnie to określiłaś, bo z opisu wynika, że mama ma poważne problemy ze sobą - i gdyby moja córka (której nie mam i mieć nie będę wink) takie rzeczy wypisywała po forum to bym jej chyba glowę urwała wink (to ironia - specjalnie to napisałam bo jak ostatnio rzuciłam o biciu dzieci drutem kolczastym to zostałam mianowana patologią). Zia - uważaj na swoją mamę bo podobno jest choleryczką, jeszcze Ci urwie i ślubu nie będzie.
                              • niektorymodbija Re: Koperty 17.12.10, 22:37
                                To zalezy o ktorej jest Wigilia. U mnie np. o 16,wiec po 19 zmykam - tyle,ze do drugiej rodziny, nie do baru.
                                PS. A swoja droga, to moi kuzyni tez pare lat temu olewali rodzine i chodzili do pubu. Dziwnym trafem ludzie rownie majetni jak Zia (tyle,ze oni zarabiali). Ci sami ludzie na wesela wpadali tylko na chwile,zeby potem na disco sie wyrwac.. Uwazaj Zia na znajomych wink
                          • sundry Re: Koperty 18.12.10, 10:38
                            Ja mieszkam w małym mieście, a w każdym pubie po pasterce trudno o wolny stolik. To taka świecka tradycja niemalżewink
                            • aretahebanowska Re: Koperty 18.12.10, 10:59
                              Po pasterce to mnie jakoś nie dziwi bo i tak ci ludzie wyleźli z domu. Nie dziwi mnie też oczywiście jeśli są to niewierzący bo to jakby oczywiste. Ale tu nie chodzi o żadną z tych sytuacji. Bo Zia ani nie siedzi z rodziną (bo nie lubią) ani nie idzie na pasterkę (choć ślub bierze kościelny to chyba wierząca jest).
                  • monikapers Re: Koperty 17.12.10, 22:21
                    alez ty Zia brednie wypisujesz, wake up
                  • joanka-r Re: Koperty 18.12.10, 11:21
                    ''W przygotowaniach na pewno jakoś będą uczestniczyć, np. pojadą po coś do sklepu czy coś''

                    no tak zapomniałyśmy,ze dla Zia uczestnictwo w świętach to galeria handlowa i sklepy, jedyne co moze zrobic -to kupić prezenty, wybierając je cały weekend.
                    • zia86 Re: Koperty 18.12.10, 11:54
                      Bardziej mi chodziło o skoczenie po marchewkę/karpia/grzyby bo zabrakło w ostatniej chwili. wink
                      W każdym razie, jeśli ktoś dzień przed wigilią ma sesje, to raczej oczywiste jest, że to co umiał już pomógł, albo wszystko jest zrobione, albo ktoś inny bardziej kompetentny te święta przygotowuje. smile Tak po prostu jest u większości naszych znajomych, więc problemu z odebraniem std po prostu nie będzie, bo od tego się ta dyskusja zaczęła.
                      • sangrita Re: Koperty 18.12.10, 12:21
                        Sesję przed wigilią? A to nie w styczniu / lutym?

                        "To co umiał" lol smile obieranie marchewki i odkurzanie to nie jest język C++.
                        • zia86 Re: Koperty 18.12.10, 12:24
                          Sesje RPG. smile
                          Ja napisałam o przywiezieniu marchewki, odbieranie to wyższa szkoła jazdy. wink
                          • sangrita Re: Koperty 18.12.10, 12:26
                            > Ja napisałam o przywiezieniu marchewki, odbieranie to wyższa szkoła jazdy. wink

                            To się nazywa analfabetyzm funkcjonalny.
                            • zia86 Re: Koperty 18.12.10, 12:33
                              Nie do końca. smile To, że ktoś nie umie gotować, nie znaczy, że nie umie się odnaleźć w świecie. Wszyscy przeważnie wtedy jedzą na mieście. wink A i z adaptacją do nowych technologii, to akurat nikt nie ma problemu.
                              • sangrita Re: Koperty 18.12.10, 12:48
                                Na litość boską, obranie marchewki to nie jest gotowanie.

                                Jedziesz w podróż poślubną do Ju Es and Ej, no nie? Obczaisz tam na ulicach skutki jedzenia na mieście. Jak masz dobrą przemianę materii to możesz jeść gdzie chcesz i nie tyjesz, ale Twój narzeczony na przykład nie ma już takiego szczęścia.
                                • zia86 Re: Koperty 18.12.10, 12:50
                                  Tylko, że mój narzeczony uwielbia gotować i robi to bardzo dobrze. smile U nas narzeczony zajmuje się domem, zresztą pisałam już chyba o tym. smile
                • kaja86 Re: Koperty 17.12.10, 21:37
                  Hmm poza świętami też się gotuje i sprząta i jakoś ludzie mają czas na inne rzeczy. Nie każdy musi mieć 12 potraw, niektórzy ludzie lubią proste jedzenie i nie uważają, że trzeba spędzać kilka dni w kuchni tylko dlatego, że święta. Tak samo jak ktoś ma na codzień czysto w domu to sprzątanie też mu nagle nie zajmie całych dni.
              • sangrita Re: Koperty 17.12.10, 21:36
                Rozumiem, że studenci nigdzie nie pracują? Co za świat.
                • zia86 Re: Koperty 17.12.10, 21:48
                  Przeważnie jak się studiuje to się nie pracuje, a już na pewno nie na pełen wymiar. wink
                  • sangrita Re: Koperty 17.12.10, 22:07
                    Być może ja żyłam w jakieś alternatywnej rzeczywistości, ale u mnie na studiach (dziennych, okienkogennych i czasochłonnych) jedyną wymówką dla nieposiadania pracy był drugi kierunek. Byli też tacy, którzy mieli i pracę, i drugi kierunek. Pamiętam też rozważania przy kawce, dlaczego koleżanka X nie bierze się do żadnej roboty, skoro na piątym roku praktycznie nie ma zajęć na naszym pierwszym kierunku, na prawie praktycznie nie ma zajęć niezależnie od roku, a pracy magisterskiej nie pisze z przyczyn nieznanych. No i co ona robi całymi dniami?! Opcją domyślną było zatem zdecydowanie pracowanie.
                    • beverly1985 Re: Koperty 18.12.10, 09:28
                      Sanrito, czyżbyś skończyła tą samą uczelnie co ja? wink
                      U mnie też wszyscy pracowali- średnio biorąc to po 3 roku na praktyki, na 4 do pracy na częśc etatu, a na 5 to już niestety codzienna harówka sad
                      • sangrita Re: Koperty 18.12.10, 11:51
                        A wiesz że u mnie w zasadzie też zaczęło się średnio od trzeciego roku, bo jak już mieliśmy zaliczać praktyki, to wszyscy chcieli za to pieniędzy? smile
                    • aneta-skarpeta Re: Koperty 19.12.10, 11:52
                      sangrita napisała:


                      > . Pamiętam też rozważania przy kawce, dlaczego koleżanka X nie bierze się do ża
                      > dnej roboty,

                      BO NIE MUSItongue_out

                      dajcie juz spokoj, akurat ja jestem z tych, co uwazają, ze jak mozna to warto korzystac z okresu studiowania i nie zarzynac sie jak dziki osiol- na to przyjdzie czas pozniej

                      moj maz- bardzo pracowity czlowiek, do 4 r dziennych studiow trudnego techniczego kierunku na politechnice w wolnym czasie...pilsmile

                      ile on sie w tym czasie napił to tylko on wie...pracowal w wakacje.

                      i wcale to nie jest takie fajne, ze ludzie juz od pocztaku zyją zeby pracować, a nie pracują zeby zyc. to raczej smutne
                  • niektorymodbija Re: Koperty 17.12.10, 22:15
                    LOL
                  • monikapers Re: Koperty 17.12.10, 22:23
                    chyba tylko w twojej bajce, z naciskiem na bajce
                    • zia86 Re: Koperty 17.12.10, 22:40
                      No raczej nie tylko w mojej. Prawie nikt z naszych znajomych nie pracuje albo nie pracował na studiach. Ja nie mówię, że taka postawa jest jedyna słuszna, ale nie ma się co tak dziwić, że student na studiach nie pracuje na pełen etat.
                      • sangrita Re: Koperty 17.12.10, 22:45
                        Dobierasz sobie zaiste specyficznych znajomych.
                        • zia86 Re: Koperty 17.12.10, 22:53
                          Mówiłam, że jesteśmy trochę inni. wink Nie doszukiwałabym się tutaj jakiegoś klucza, tak wyszło. smile
                          • afortunada Re: Koperty 17.12.10, 23:01
                            wiesz co, naprawdę niesamowicie pocieszne jest to, jak ty się pławisz w tej swojej megalomanii, co rusz podkreślając, jaka to ty jesteś "specyficzna", "inna", "wyjątkowa" i w ogóle wink
                            • zia86 Re: Koperty 17.12.10, 23:04
                              Wy naprawdę nie wiecie, kiedy ja żartuje, prawda? wink Właśnie to było moje nawiązanie, do tego typu postów, jak ja to mówię, że moi goście nie są do końca standardowi a Wy odpisujecie właśnie coś podobnego do tego co ty teraz napisałaś. smile
                              • zia86 Re: Koperty 17.12.10, 23:09
                                Ok. smile Rozumiem, że porcje offtopu, na ten wątek mamy już wykorzystaną? wink Możemy wrócić do meritum?
                                • emily_valentine Re: Koperty 17.12.10, 23:13
                                  Ja to się dzisiaj pogubiłam, gdzie tu jest to meritum tongue_out
                                  Zia, przypomnij o czym było ostatnio smile
                                  • zia86 Re: Koperty 17.12.10, 23:18
                                    O stylizacjach ślubnych, tym, że sukienkę jednak da się w dobrym czasie sprowadzić i o ckliwej piosence na pierwszy taniec. wink
                                    • angazetka Re: Koperty 17.12.10, 23:21
                                      O właśnie, miałam sprawdzić, co za piosenkę wybraliście, bo w pracy mamy zablokowanego YT i wcześniej nie mogłam wink
                                    • emily_valentine Re: Koperty 17.12.10, 23:25
                                      aaa piosenka... faktycznie nudna, dopiero na końcu coś się dzieje.
                                      Zia, a pomyślałaś, jak Ty będziesz tańczyć z tej obfitej sukni VW z trenem? W ogóle nie będzie Ci widać nóg i kroków. Cały 'ciężar' tańca spadnie na Mikołaja, a on podobno za dobrym tancerzem to nie jest. Ja bym pomyślała o jakimś freestylu, czyli zwykłym bujańcu z kilkoma elementami typu figury, obroty, podnoszenie itp.
                                      • zia86 Re: Koperty 17.12.10, 23:28
                                        Wydaje mi się, że będziemy tańczyć walca na około, wtedy suknia będzie miała szansę ładnie wirować, z jakimiś ciekawymi podnoszeniami i obrotami. smile Zobaczymy.
                                      • angazetka Re: Koperty 17.12.10, 23:39
                                        Piosenka spoko, ale bez szczególnych emocji.
                                        Jak jej słuchałam, oczyma duszy widziałam jakiś freestyle rodem z TzG.
                                        • zia86 Re: Koperty 17.12.10, 23:43
                                          No w taki "szoł" chcemy iść. Żeby raczej było bardziej widowiskowo niż turniejowo. wink
                                • angazetka Re: Koperty 17.12.10, 23:16
                                  Ale wiesz, że za każdym razem tak kończysz rozmowę, gdy zaczyna przybierać niefajny dla ciebie kształt? wink
                                  • zia86 Re: Koperty 17.12.10, 23:23
                                    Jeśli chcecie, to możemy dalej dyskutować. smile Tylko myślałam, że już wszystko zostało powiedziane. smile
                            • monikapers Re: Koperty 17.12.10, 23:16
                              balam sie uzyc tego slowa, mimo, ze jestem oceniana, jako super ciety jezyk
                              dzieki afortunada, dzieki!

                              teraz duzymi literami, specjalnie dla Zia: Pojęciem tym określa się potocznie zawyżoną nieprawidłową samoocenę, ale także system urojeń, tzw. urojenia wielkościowe w zaburzeniach o charakterze psychotycznym,

                              dla obrończyń, powiem za Lilli - ani mnie to wszystko grzeje, ani ziebi, wciaz miewam resztki naiwnosci, ze do Zia jakis strzepek tego, co piszemy dociera, jak czytam jednak kolejne wynurzenia, tym razem o niestandardowych przyjaciolach (bo nie gotujacych i nie sprzatajcych) studiach+pracy, wigilii w barze czy JEDYNYM kompleksie Zia, definiacja M wraca....
                              • afortunada Re: Koperty 17.12.10, 23:23
                                spoko Monia, do usług wink

                                i mnie ten wątek też ani ziębi, ani chłodzi - ot, trochę rozrywki mam, patrząc, jak Zia niesamowicie się napina, żeby wszystko było ę-ą i podkreśla tę swoją wyjątkowość wink
                                • afortunada Re: Koperty 17.12.10, 23:23
                                  ło, a żem się teraz popisała big_grin
                                  ani ziębi, ani chłodzi - ani ziębi, ani grzeje miało być! big_grin
                              • zia86 Re: Koperty 17.12.10, 23:30
                                Wszystko o czym piszę jest prawdą. smile Widocznie mam zawyżoną samoocenę, jakoś sobie z tym poradzę. wink A na serio, to jestem normalną dziewczyną, naprawdę. Jednak zdaje sobie sprawę, że niektóre nasze zachowania czy poglądy mogą wydawać się niestandardowe, tak zresztą jak same pisałyście, jednak bez rozróżnienia czy takie zachowania są ok, czy wręcz przeciwnie. smile
                                • emily_valentine Re: Koperty 17.12.10, 23:33
                                  Zia, weź se wpisz do sygnaturki drukowanymi literami, to co napisałaś na stronie ślubnej - że jesteś CHAOS i będzie spokój big_grin
                                  • monikapers Re: Koperty 17.12.10, 23:39
                                    Emily, gdzie Ty to czytasz? U mnie strona jest w pierwotnej wersji, a aktualnosci z 9.12
                                    • monikapers Re: Koperty 17.12.10, 23:40
                                      a czemu na stronie nie ma flimowego dziela?
                                      • zia86 Re: Koperty 17.12.10, 23:42
                                        Wgramy pewnie po weekendzie. smile Tak na wszelki wypadek, jakby któraś z druhen dotrzymała tajemnicy typowo po kobiecemu i jednak stronę komuś pokazała. wink
                                      • nutka07 Re: Koperty 17.12.10, 23:46
                                        Bo goscie jeszcze nie dostali pudelek z niespodziankami.
                                    • emily_valentine Re: Koperty 17.12.10, 23:44
                                      Ale co czytam? Stronę? No, zaglądam od czasu do czasu, żeby sprawdzić, czy Zia poprawiła błędy.
                              • nutka07 Re: Koperty 17.12.10, 23:32
                                Jacy oni niestandardowi.
                                Po prostu dwudziestoparoletnie dzieciaki, tacy byli zawsze. Ani z nich nastolatki, ani dorosli.
                                Wydaje mi sie, ze tu nastepuje zderzenie.
                                Ja w wieku Zii mialam juz 5letni staz pracy, inni ludzie, inne problemy, inne zycie.

                                Hehe sorry za przyklad ale tak mi sie skojarzylo wink www.pp2g.tv/vYHB4anc_.aspx

                                Ps. pasuje na pierwszy taniec tongue_out
                                • emily_valentine Re: Koperty 17.12.10, 23:40
                                  Dziewczyny, znowu robicie off topy, a za chwilę znowu będą pretensje, że trzeba znowu zakładać nowy wątek. Poza tym wszystko było już maglowane po kilka razy od tyłu i od przodu i nie wiem po co do tego znowu wracać.
                                  Zia jest jaka jest, albo ją akceptujemy z całym dobrodziejstwem inwentarza, albo szukamy innej rozrywki. Bo to jest wątek dla ludzi o mocnych nerwach wink
                                  • nutka07 Re: Koperty 17.12.10, 23:48
                                    A to jest jakas ograniczona liczba watkow?
                                    Nie ma co sie spinac smile
                                    • zia86 Re: Koperty 17.12.10, 23:50
                                      No chyba nie ma. wink Ale potem zawsze jest na mnie, że znowu ten sam wątek zakładam i że tyleeee postów. wink
                                      • nutka07 Re: Koperty 17.12.10, 23:53
                                        Zia jakbys nie zalozyla watku to by powstaly inne przypominajace, ze powinnas to zrobic wink
                                    • emily_valentine Re: Koperty 17.12.10, 23:54
                                      Powiedz to tym, co krytykują każdy kolejny nowy wątek Zia.
                                      Mnie tam nie przeszkadza, możecie sobie pisać o wszystkim 1000 postów dziennie. Ja i tak czytam wszystko, choć mało ostatnio piszę.
                                      Tylko po co potem oskarżać Zia o całe zło tego forum wink
                                      • emily_valentine Re: Koperty 17.12.10, 23:58
                                        Zia, jakbyś potrzebowała pomocy przy zakładaniu nowego wątku, to ja chętnie pomogę. Mogę go założyć za Ciebie wink
                                        Skoro już i tak zostałam antywzorem, to mogę być i zakałą tego wątku/forum big_grin
                                      • nutka07 Re: Koperty 18.12.10, 00:13
                                        Oni gina w zalewie innych postow smile

                                        No ale jak beda sie czepiac, przy nastepnym watku to im powiem wink
                                • zia86 Re: Koperty 17.12.10, 23:40
                                  Czytałam gdzieś, że obecni dwudziestoparolatkowie są na poziomie 15latków. wink Britney to nie nasze kręgi muzyczne, ale dzięki. smile
                                  • nutka07 Re: Koperty 17.12.10, 23:52
                                    Ale to nie chodzi o Britnej (brzyyydaaalll wink ) tylko o tekst.


                                    zia86 napisała:

                                    > Czytałam gdzieś, że obecni dwudziestoparolatkowie są na poziomie 15latków.

                                    Uhuhuhu no dziewczyny odezwac sie, bo ja prawie pod trzydziestke podchodze wiec juz sie chyba nie zaliczam wink
                              • aretahebanowska Re: Koperty 18.12.10, 10:08
                                Ta megalomania właśnie świadczy o kompleksach.
                                • monikapers Re: Koperty 18.12.10, 12:01
                                  Areta, dla Zia to zbyt zbyt zawiłe zależności, zostawmy jej paletę barw i wyobrażenie, ze trafiam kulą w płot bo ona oprócz biustu jest idealna i tak będzie zawsze - w myśli, mowie i uczynkach ...
                                  C'est la vie
                                  • zia86 Re: Koperty 18.12.10, 12:04
                                    Monika tak nie napisałam. smile Napisałam, że oprócz mojego biustu, żadna inna moja wada nie przeszkadza mi na tyle, żeby wpadać z jej powodu w depresje czy też mieć obsesyjne myśli na ten temat. smile Ja siebie przyjmuje taką jaką jestem, co nie znaczy, że uważam, że nie mam wad.
                                    • sangrita Re: Koperty 18.12.10, 12:25
                                      To czemu nie pójdziesz kupić sobie porządnego stanika, żeby biust również przestał wpędzać Cię w depresję i obsesyjne myśli? tongue_out
                                      • zia86 Re: Koperty 18.12.10, 12:28
                                        Bo dobry stanik nie powiększy mi biustu z małego aa, do dużego b. wink
                                        • sangrita Re: Koperty 18.12.10, 12:32
                                          No biust w sumie zostanie ten sam, ale będzie wyglądał na większy. Czyż nie o to chodzi? tongue_out

                                          (nie ma czegoś takiego jak małe aa i duże b, btw)
                                          • zia86 Re: Koperty 18.12.10, 12:34
                                            Nie. smile Chodzi o to, żeby biust był większy, też pod zdjęciu stanika, czy np. ubraniu stroju kąpielowego. smile
                                            • sangrita Re: Koperty 18.12.10, 12:43
                                              Strój kąpielowy też składa się ze stanika.

                                              Nawet jak obstajesz przy noszeniu trójkątów to obczaj tutaj zdjęcia tej pani na dole w różowym kostiumie:
                                              stanikomania.blox.pl/2009/04/Jak-dobrze-wygladac-w-bieliznie.html
                                            • blue.bluebell no spróbuj i się przekonaj 18.12.10, 16:41
                                              > Chodzi o to, żeby biust był większy, też pod zdjęciu stanika, czy np. u
                                              > braniu stroju kąpielowego. smile

                                              Zia, tak właśnie będzie! Tkanka tłuszczowa "osiądzie" we właściwym miejscu i piersi nawet bez stanika będą pełniejsze!!! Tu nie chodzi o nienaturalne wypchnięcie piersi ku górze przy jednoczesnym spłaszczeniu u dołu jak w okropnych push-upach.

                                              Uwierz kobieto, ja się przesiadłam z miseczki B albo nawet i A do... no, w zależności od firmy bywa i H smile ale najczęściej jest E lub F. Bez stanika mój biust się miewa doskonale, inczej się prezentuje niż za czasów, gdy stanikami typu 80B próbowałam z niego robić parę naleśników. Zresztą - poświęć godzinkę, dwie lub trzy, poczytaj na necie, na Balkonetce bodajże są nawet zdjęcia dziewczyn (w bieiźnie) ale też komentarze. Naprawdę - dobry stanik kształtuje biust, zły rozpłaszcza, rozwałkowuje i powoduje obwisanie w późniejszym wieku. No uwierz.
                                              • zia86 Re: no spróbuj i się przekonaj 18.12.10, 16:47
                                                Pojde i sprobuje tak jak napisalam. Tylko wydaje mi sie, ze skoro ja w okolicach piersi nie mam tkanki tluszczowej to nie bedzie mialo mi co zbierac. Ale skoro obiecujecie, ze nagle sie ta tkanka znajdzie to sprobuje. smile
                                              • bourlesque Re: no spróbuj i się przekonaj 18.12.10, 16:52
                                                jak tkanka tłuszczowa zlokalizowana wokół gruczołu może osiąść w innym miejscu? Szczególnie w biuście rozmiaru A, gdzie jest jej bardzo mało. U tęższej kobiety jestem sobie to jeszcze w stanie wyobrazić bo czasami biust jest "rozlany" po bokach, ale u szczuplutkiej dziewczyny to wątpliwe.
                                                Bajki opowiadasz big_grin
                                                • blue.bluebell Re: no spróbuj i się przekonaj 18.12.10, 18:25
                                                  Nie takie bajki. Nie wiem jak może, ale znam relacje dziewczyn, które jakoś tam na dobranym dobrze staniku zyskiwały, a noszą np. 60C lub D, czyli drobniutki, zgrabny biuścik. Nawet bardzo drobny biust może być "rozlany" po bokach, na dole, na górze i tak dalej. Przecież nie obiecuję, że nagle wykwitną na klatce piersiowej Zia dwa dorodne arbuzy, czy nawet pomarańcze smile ale zawsze lepiej zbierać piersi w miejsce piersi, a nie dodatkowo rozsmarowywać po klacie wink No chyba, że w ogóle mamy do czynienia z całkowitym jakimś zanikiem tkanki tłuszczowej na piersiach. Póki jest cokolwiek tłuszczowego i w pewien sposób "ruchomego", można kształtować ciało (poczytaj o gorsetach i o tym, jak modelowano talię w XIX wieku smile )

                                                  Faktycznie, przydałoby się nieco przytyć, jeśli się chce, potrzebuje i potrafi smile
                                                  • bourlesque Re: no spróbuj i się przekonaj 18.12.10, 18:53
                                                    a ty poczytaj Anatomię, polecam Pituchową i Bochenka wink
                                                  • blue.bluebell Re: no spróbuj i się przekonaj 18.12.10, 19:14
                                                    Poczytałaś za mnie. Więc, pani medyczko, naprawdę możliwe jest, żeby na klatce piersiowej w okolicy sutków nie było żadnej warstwy tkanki tłuszczowej? ok, może faktycznie idę złym tropem. Co nie zmienia faktu, że naocznie widywałam różnicę in plus u drobnych, niskich i chudych koleżanek przy przejściu np. z 75AA do 60D. Może nie były aż tak chude?

                                                    I według Ciebie, gorsety nie formowały ciała (włącznie z wymuszaniem przemieszczania się żeber, ale nie wchodźmy w temat, bo przez analogię Zia się wystraszy smile )? Dziwne, w opracowaniach o historii kostiumu oraz historii obyczajów było inaczej smile



                                                  • blue.bluebell Re: no spróbuj i się przekonaj 18.12.10, 19:34
                                                    Chyba źle się wkleiło, ale nieważne smile
                                              • arwena84 Re: no spróbuj i się przekonaj 18.12.10, 18:37
                                                80B to jest już całkiem spory biust. Do tego to odwód kobiety dość tęgiej, więc jest z czego te cycki zbierać. U chudej kobiety, która nie ma tłuszczu na plecach, bokach, a widać tylko wystające żebra, piersi nie wyczaruje nawet najlepszy stanik. Będzie ładniej, bo przy mniejszym obwodzie piersi będą bliżej siebie i tyle. A już nie należy wmawiać, że będzie ładny dekolt w miękkim staniku.
                                                • aqua.0 Re: no spróbuj i się przekonaj 18.12.10, 18:45
                                                  Arwena, kobieta dość tęga, to ma obwód 95 wzwyż, a nie 80, masz bardzo wyśrubowane normy wink
                                                • kati_p Re: no spróbuj i się przekonaj 18.12.10, 18:50
                                                  80B to malutki biust u kobiety ze sporą nadwagą (może już otyłością). Oczywiście mówimy o osobie, która POWINNA nosić obwód 80, czyli mającej około 90 cm pod biustem.
                                                  Polecam lekturę lobby biuściastych, stanikomanii, balkonetki, itp.
                                                  • aneta-skarpeta Re: no spróbuj i się przekonaj 19.12.10, 19:50
                                                    > 80B to malutki biust u kobiety ze sporą nadwagą (może już otyłością). Oczywiści
                                                    > e mówimy o osobie, która POWINNA nosić obwód 80, czyli mającej około 90 cm pod
                                                    > biustem.


                                                    jak 90tka zaklada obwod 80 to ma piekne walki na plecach ponizej biustu

                                                    bo nie da sie calego tluszczyku z plecow 90tki upchnac w miseczkachsmile
                                                • blue.bluebell Re: no spróbuj i się przekonaj 18.12.10, 19:06
                                                  Arwena, wybacz, nie jestem tęga. Nie mam 90-kilku centymetrów w obwodzie smile Jestem natomiast bardzo wysoka. Noszę od 65H przez 70H do 75E (w zależności od producenta), najczęściej 70F lub 70G. Biust mam raczej drobny, ale nie narzekam smile

                                                  80B lub co gorsza 85A wpychano mi w źle zaopatrzonych, kiepsko obsługiwanych sklepach. Jedynie w takich rozmiarach miseczka obejmowała pierś. W miarę smile

                                                  A jak zaczęłam szukać, początkowo 75D, to w sklepach panie sprzedawczynie nie chciały podawać mi większych miseczek/mniejszych obwodów, bo, niedouczone biedulki, wmawiały mi, że na taki mały biust taaakie wielkie miski niepotrzebne smile

                                                  Ok, nie będę Ciebie np. przekonywać. Powtórzę, znam dziewczyny (w realu) które noszą 60B lub 60C lub D a wcześniej nosiły typowe fruwające po klatce piersiowej 75AA i widzę różnicę. Nie uwierzę też, że przeciętna szczupła i niska dziewczyna "nie ma tłuszczu" nigdzie na klatce piersiowej. Co, same mięśnie? i kości? nawet kilku milimetrów tkanki tłuszczowej? Poza tym Zia ma zamiar przybrać na wadze, warto chyba zabrać się za to z dobrą bielizną. Ale nie zmuszam ani nawet już specjalnie nie namawiam smile
                                                  • zia86 Re: no spróbuj i się przekonaj 18.12.10, 19:12
                                                    No ja teraz już przybrałam na wadzę tyle ile miałam i ważę około 50 kg. smile Pod biustem mam wystające żebra, nad biustem mam trochę skóry i mięśni, na plecach mam skórę i żebra. Oprócz tego żadnej zagubionej tkanki, którą można by zebrać.
                                                  • blue.bluebell Re: no spróbuj i się przekonaj 18.12.10, 19:32
                                                    Oj Zia, przecież ja nie twierdzę na 100% że nagle napakujesz do wielkich miseczek jakieś niestworzone ilości cyca wink coś tam jednak gdzieś musi być podejrzewam (a może i się mylę, czemu nie) np. bliżej pach. No i jeśli jeszcze przybierzesz na wadze, gdzieś to "coś" się będzie odkładać, powinno chyba w takim razie mieć swoje, przypisane z góry (stanikiem) miejsce.

                                                    Nie musisz wierzyć smile Po prostu opieram się na własnym doświadczeniu (faktycznie, nieco odmiennym) i na doświadczeniu znajomych, które noszą małobiuściaste rozmiary, a parametrami chyba bliżej im do Ciebie. Nie powiem Tobie, jak to działa, ale jakoś działa. Nie wiem smile Koleżanek nie macałam, chwalą się, że czują jakąś zmianę, a wizualnie jest też inaczej niż było. Więc ok, powiem jednak i drugiej następnych razem, że skoro nie może działać, to pewnie siła sugestii smile

                                                    A swoją drogą - jeśli nie masz więcej niż 165-168 cm wzrostu to ważysz teraz chyba ok? figurkę masz fajną, nie spinaj się o ten biust. Na zdjęciach wyglądałaś nieźle z takim, jaki wtedy był. Rozumiem, że to Twój czuły punkt, ale jeśli mogę wyrazić opinię, i teraz jest ok IMHO. Masz taki kruchy, filigranowy typ urody i według mnie fajnie Ci z tym.

                                                    pozdrawiam!

                                                  • zia86 Re: no spróbuj i się przekonaj 18.12.10, 19:59
                                                    Mam 170 cm, BMI 17, czyli bardzo dobrze jak na mnie. smile Tyć więcej nie zamierzam, bo w wyższej wadzę się źle czuje a i to prawie niemożliwe jest do osiągnięcia. smile Może mi się rzeczywiście coś, gdzieś zapodziewa, sprawdzimy. smile
                                                  • sangrita Re: no spróbuj i się przekonaj 18.12.10, 20:00
                                                    Sprawdzaj, jak poznamy rozmiar będziemy mogły zacząć dyskusję o modelu stanika na ślub
                                                  • angazetka Re: no spróbuj i się przekonaj 18.12.10, 20:25
                                                    > Mam 170 cm, BMI 17

                                                    Czyli za 4 kg nie będziesz "poniżej normy" wink
                                                  • zia86 Re: no spróbuj i się przekonaj 18.12.10, 20:33
                                                    No. smile Tylko już na pewno tych 4kg nie przytyje, już pisałam, że raz udało się mojemu chłopakowi mnie utuczyć do 56kg i wyglądałam strasznie.
                                                  • arwena84 Re: no spróbuj i się przekonaj 18.12.10, 19:32
                                                    Skoro zjechałaś 10cm w obwodzie, to faktycznie miałaś stanik BARDZO źle dobrany...

                                                    Nie musisz mnie przekonywać, bo ja swoją wizytę u brafitterki mam już dawno za sobą. Jak wskutek stresów waga mi spadła do 50kg (174cm wzrostu) to nie było czego zbierać, została skóra, kości i resztka mięśni pozostałych po wcześniejszych intensywnych ćwiczeniach. I nawet stanik z obwodem 60cm nic nie dał, poza tym że był pod biustem za ciasny. Teraz po dotyciu do przyzwoitej wagi nadal nie ma oszałamiającej różnicy między wyglądem moich cycków w 65D a 70C. Ten mniejszy ma lepszy rozstaw misek i tyle.

                                                  • blue.bluebell OT ciąg dalszy ;) 18.12.10, 19:48
                                                    Zjechałam faktycznie, 15 a nawet i 20 smile smile w niektórych przypadkach, do dziś od kilku lat się szczypię, jak to możliwe.

                                                    Ok. Nie będę się spierać. Chyba dałam się przekonać, hurrah smile

                                                    Jestem 6 cm wyższa od Ciebie. Przy wadze 56 kg (long time ago, in a galaxy far far way) chorowałam i wyglądałam tak jak to opisujesz, ale było to w czasach, gdy nie było internetu, a chodzenie bez stanika w miejscach publicznych uchodziło na sucho, noż średniowiecze zupełne, więc o zaletach dopasowania się nie wypowiem. Wyhodowałam biust w ciąży, ale po ciąży, z wagą około 65 kg nosiłam długo te nieszczęsne 85A smile lub z łaski, 80B. Dla mnie to był jakiś cud czy sztuczka magiczna, jak ja mogę potrzebować innego rozmiaru.

                                                    Ale koleżanki, którymi się podpieram, są znacznie niższe od Ciebie, więc może u nich różnica jest większa niż u Ciebie Poza tym się czepnę smile piszesz, lepszy rozstaw misek, czyli jednak jakaś różnica wizualnie jest i jest "lepiej" smile

                                                    pozdrawiam
                                                    i spadam do pracy smile
                                                  • mariolkawalczywkisielu Re: OT ciąg dalszy ;) 18.12.10, 19:50
                                                    baaaardzo ciekawe te wywody o biustach, ale może już wystarczy?wink

                                                    -
                                          • bourlesque Re: Koperty 18.12.10, 14:15
                                            jest małe aa bo ja takie noszę tongue_out
                                          • sundry Re: Koperty 18.12.10, 16:18
                                            Jako posiadaczka 65B stwierdzam: Nie, nie będzie wyglądał na większy. Prawie wybuchnęłam śmiechem, jak zobaczyłam napis na opakowaniu mojego stanika Panache: Your bust will look big in thissmile Z pustego i uświadomiony stanik nie nalejewink
                                            • bourlesque Re: Koperty 18.12.10, 16:42
                                              też tak uważam, może i dobranie odpowiedniego stanika jest zdrowsze dla biustu, ale na pewno nie uczyni go większym. tylko operacja może nas uratować tongue_out
                                              • tonika80 Re: Koperty 18.12.10, 17:11
                                                No i tu nie mogę sie zgodzić. Owszem, stanik jest w stanie optycznie powiększyć biust, niestety...
                                                Mam bardzo duży biust (75 G), wybrałam sie do profesjonalnego sklepu (yoshi), gdzie pracują profesjonalne przeszkolone ekspedientki. No i tak mi dobrały stanik (65 H), że nie dość, że się w nim duszę, podobnie jak Zia, to jeszcze moje piersi wyglądają jak dwa piękne , kształtne GIGANTYCZNE balony uncertain Kupiłam za grubą kasę i nie noszę uncertain
                                                W stanikach które sama sobie dobieram biust wygląda ładnie, nieco luźniejszy obwód pozwala mi oddychać , ale też piersi ani nie zwisają koło pępka ani nie rolują pod pachami wink
                                                Więc , dziewczyny, teoria-teorią a życie-życiem smile
                                                • sundry Re: Koperty 18.12.10, 17:23
                                                  Może i jest w stanie, ale skoro Zia twierdzi, że tam nic nie ma, to imo stanik jej nie pomoże. Wiem po sobie.
                                                • aqua.0 Re: Koperty 18.12.10, 18:15
                                                  Tonika80, miałam podobnie jak Ty. Dobrano mi stanik, biust wyglądał świetnie, był kształtny, duży, ja się wyprostowałam. Ale...uznałam, że to nie dla mnie, czułam sie skrepowana, ściśnięta, a wygoda jest dla mnie ważniejsza, niż wygląd biustu i dekolt wink
                                                  W luźniejszych stanikach jest o niebo lepiej, a biust wcale nie opadł, i po powrocie do domu nie zdzieram z siebie stanika, jak to bywało dawniej.
                                                  Zia, spróbuj dobrać stanik! Warto spróbowac, albo przezyjesz iluminację (jak dziewczyny lobbujące, sorry, ale czasem zbyt fanatyczniewink ), albo uznasz, że to nie dla Ciebie. Warto spróbować smile
                                            • zia86 Re: Koperty 18.12.10, 16:43
                                              No wlasnie tak samo mi sie wydaje. smile Ale oczywiscie pojde sprawdzic.
                                              • sangrita Re: Koperty 18.12.10, 17:34
                                                Do jakiegoś stopnia może optycznie pomóc. Ja w 75B miałam dekolt równie płaski jak Zia i żadnych wyciętych bluzek nie nosiłam, bo nie chciałam owego braku biustu podkreślać. Dekolty zaczęły się od 60E.
                            • nutka07 Re: Koperty 17.12.10, 23:21
                              No tak ale przy tym stale podkresla, ze jest zwyczajna panna mloda.
                              Takie popadanie w skrajnosci.
                              • zia86 Re: Koperty 17.12.10, 23:25
                                Chyba napisałam o co mi chodziło, mówiąc, że mówiłam, że nasi znajomi są inni. Nie wiem jak mam Wam żarty i nawiązania zaznaczać, skoro wink nie daje rady. smile
                          • asiu-la83 Re: Koperty 17.12.10, 23:02
                            > Mówiłam, że jesteśmy trochę inni. wink Nie doszukiwałabym się tutaj jakiegoś kluc
                            > za, tak wyszło. smile


                            Jesteście po prostu leniwi i wygodni, ot co! Bo mi by było wstyd leżeć i nic nie robić w domu przed świętami...
                            Co do wychodzenia do baru to kiedyś też to praktykowaliśmy, ale w 1 albo 2 dzień świąt, nigdy w Wigilię.
                        • sundry Re: Koperty 18.12.10, 10:35
                          OMG, ja też nie pracowałam, prawie żaden z moich znajomych też nie, czy naprawdę to jest temat na forum ślubne?
                          • aretahebanowska Re: Koperty 18.12.10, 10:57
                            I też puszczałaś tyle kasy? SWOJEJ?
                            • sundry Re: Koperty 18.12.10, 19:26
                              Nie, ale np. rodzice kupili mi samochód. A odpisywałam na temat nie pracowania w czasie studiów, że nie jest to wcale takie rzadkie.
                      • angazetka Re: Koperty 17.12.10, 22:46
                        I znów: alternatywna rzeczywistość. U mnie, przynajmniej pod koniec studiów, gdy zajęć jest mało, a my - coraz mądrzejsi wink - pracowała większość. Niekoniecznie na etat, ale jakoś tam pracowała. Choćby po to, by nie iść w świat z pustym cv i żeby mieć co robić wink
                        • emily_valentine Re: Koperty 17.12.10, 22:54
                          Zia, przyślij mi te krasnoludki wink Znajdę im coś do roboty, ot chociażby Młodego pobawią big_grin
                          • nutka07 Re: Koperty 17.12.10, 22:58
                            Tak wlasnie przyszlo mi na mysl, co to bedzie jak sie Zia na CiP pojawi big_grin
                        • zia86 Re: Koperty 17.12.10, 23:02
                          U nas mało kto idzie tradycyjnym tokiem studiów. Ludzie robią sobie różne gap year w środku, szukają swojego kierunku itd. smile
                        • aneta-skarpeta Re: Koperty 19.12.10, 12:06
                          angazetka napisała:

                          > I znów: alternatywna rzeczywistość. U mnie, przynajmniej pod koniec studiów, gd
                          > y zajęć jest mało, a my - coraz mądrzejsi wink - pracowała większość. Niekonieczn
                          > ie na etat, ale jakoś tam pracowała. Choćby po to, by nie iść w świat z pustym
                          > cv i żeby mieć co robić wink

                          ale oni sa na 2 rokusmile
                          • sangrita Re: Koperty 19.12.10, 14:56
                            > ale oni sa na 2 rokusmile

                            Niemniej powinni byli bronić mgr w czerwcu tego roku wink
                      • landora Re: Koperty 17.12.10, 22:50
                        No, a ja potem dostaję cv od osób po studiach, a w rubryce "doświadczenie" stoi "barmanka" albo jeszcze lepiej, wpisane są obowiązkowe praktyki ze studiów, które odznaczały się wyjątkowym oderwaniem od rzeczywistości i kompletną nieprzydatnością do niczego - wiem, bo sama je też musiałam zaliczyć.
        • arwena84 Re: Koperty 17.12.10, 20:47
          Nie sądziłam że zamówienie cateringu, zakupy i wytworzenie piernika zajmuje tyle dni. big_grin
          • beverly1985 Re: Koperty 17.12.10, 22:08
            Same te czynnosci az tyle czasu nie zajmuja oczywiście smile Gro czasu mnie akurat pochlania praca zawodowa, której przed swiętami mam od groma, i siedzę niestety bardzo dlugo po godzinach sad.
      • sangrita Re: Koperty 17.12.10, 21:03
        > A w ogóle to znowu nie rozdamy tego w weekend, tym razem moja mama sobie przypo
        > mniała wczoraj, że w niedziele jest msza.

        Jakby to powiedzieć. Obowiązkowa msza to jest co niedzielę. Bierze ślub kościelny? A bierze...
        • angazetka Re: Koperty 17.12.10, 21:06
          Wyjaśniła później, że msza za babcię.
    • boginiwbikini86 Kolejne pytanie do Zii 17.12.10, 16:42
      Skoro już tu jesteśbig_grin Czy planujecie poprosić gości weselnych o coś innego zamiast kwiatów wręczanych przy składaniu życzeń i gdzie planujecie życzenia odbierać? Przed kościołem czy na sali. Pytam bo właśnie myślimy jak to u nas technicznie zorganizować...?
      • zia86 Re: Kolejne pytanie do Zii 17.12.10, 16:44
        Zastanawiamy się ciągle nad tym a jeśli tak to co by to mogło być. Życzenia przed kościołem bo mamy też gości, którzy przyjdą na ślub. smile
        • boginiwbikini86 Re: Kolejne pytanie do Zii 17.12.10, 16:48
          Ja próbowałam tutaj wątek zapoznawczy "kto przyjdzie na ślub Zii" ale nie wiem z jakich powodów był od razu skasowanysad Tak się składa, że jestem z Krakowa (bliskie okolice) i chętnie bym się na Twoim ślubie pojawiła. Można? big_grin
          • sundry Re: Kolejne pytanie do Zii 17.12.10, 16:53
            Wątek nie został skasowany, tylko przeniesiony na Ogłoszenia ślubne.
            • zia86 Re: Kolejne pytanie do Zii 17.12.10, 16:55
              O rzeczywiście. smile Bardzo chętnie zobaczę czy ktoś będzie miał ochotę się pojawić. smile
          • zia86 Re: Kolejne pytanie do Zii 17.12.10, 16:54
            Można, zapraszamy. smile Tylko bez kamieni i jajek. wink
    • sangrita Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 18.12.10, 00:55
      Zia, skoro domagasz się dyskusji na temat, to w piątek miałaś iść po stanik, nie? I jak?
      • afortunada Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 18.12.10, 01:06
        sangrito, jesteś bezlitosna wink
        • sangrita Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 18.12.10, 01:19
          ale Zia sama się prosiła wink
      • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 18.12.10, 01:10
        Nie, nie wychodziłam dzisiaj z domu. smile Chciałam jeden dzień móc nie wychodzić na żadne spotkania i odbierać tysiąca maili. wink Poza tym zimno jest strasznie. Może uda mi się w przyszłym tygodniu zahaczyć gdzieś przy okazji zakupów świątecznych. smile
        • sangrita Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 18.12.10, 01:20
          Nihil novi.

          > Chciałam jeden dzień móc nie wychodzić
          > na żadne spotkania i odbierać tysiąca maili. wink

          Zabrzmiało co najmniej jakbyś była redaktorem wydania w Faktach TVN tongue_out.
          • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 18.12.10, 01:35
            Taki ostatnio gorący okres mieliśmy po prostu. smile Czasem tak jest, że absolutnie się nic nie dzieje w przygotowaniach a czasem dzieje się wszystko na raz. Ale to nawet nie o to chodzi, wykończyło nas to std. smile
            • sangrita Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 18.12.10, 02:06
              Zia, ale bądź poważna. Co ostatnio się działo? Odebrałaś film, wybrałaś koperty?... No jesteś tak zawalona robotą, że nie masz kiedy na forum siedzieć.
    • inaa1 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 18.12.10, 08:31
      Sangrita, może trzeba napisać tak:
      Zia, jeżeli nie dobierzesz dobrego stanika całą stylizację trafi szlag.
      wystający, źle dobrany, będzie niedopracowanym szczegółem, który na pewno źle wyjdzie na zdjęciach, filmie, a już na pewno zwróci uwagę wielu gości.
      • sangrita Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 18.12.10, 11:54
        > Zia, jeżeli nie dobierzesz dobrego stanika całą stylizację trafi szlag.
        > wystający, źle dobrany, będzie niedopracowanym szczegółem, który na pewno źle w
        > yjdzie na zdjęciach, filmie, a już na pewno zwróci uwagę wielu gości.

        Zia, no właśnie, skąd u Ciebie przekonanie, że ktoś zwróci uwagę na koperty na save the date, a wszyscy zignorują odstający stanik?
        • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 18.12.10, 11:58
          Dlatego, że nie będzie odstającego stanika? wink Poza tym cały czas chodzę w takich jak mam i jak na razie nic mi nie wypadło itd. Dziewczyny dałam się przekonać i oczywiście pójdę jakiś dobrać, jak tylko pójdę to napiszę Wam relacje. smile
          • monikapers Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 18.12.10, 12:03
            relacja z doboru stanika????
            • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 18.12.10, 12:06
              Sprawozdanie może byłoby lepszym słowem. wink W każdym razie, chciałam powiedzieć, że jak już pójdę i coś wybiorę bądź nie, to na pewno napiszę czy wybrałam i dlaczego, skoro się tak dziewczyny dopytują. smile
              • blue.bluebell Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 18.12.10, 16:57
                Tylko obiecaj jeszcze, że zachowasz cierpliwość smile nie od razu musisz przeskoczyć na znacząco różny rozmiar, lepiej małymi kroczkami. No, trzymam kciuki smile
            • aneta-skarpeta Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 19.12.10, 12:34
              monikapers napisał:

              > relacja z doboru stanika????


              przeciez same sie dziewczyny upominają- kupilas stanik, bylas po stanik, stanik dobrany?

              myslisz, ze forum zadowoliło sie " tak kupiłam. kropka"?
              • angazetka Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 19.12.10, 12:45
                Oczywiście, że nie wink Poza tym - Zia chyba już nas przyzwyczaiła do relacji ze wszystkiego.
          • sangrita Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 18.12.10, 12:18
            Boś chuda jest i raczej z małobiuściastych... co Ci ma wypadać wink Na fotach z sesji narzeczeńskiej masz totalnie płaski dekolt i trochę jak na mój gust biust Ci odpłynął na południe, ale że nosisz stanik, który w obwodzie ma więcej niż Ty w biuście, to dziwnym to nie jest. Nie chodzi nawet o stanik na ślub, w stanie panieńskim też warto o siebie trochę zadbać.
            Poza tym naprawdę musisz zacząć szukać ślubnego stanika wcześniej, bo właśnie z tego względu że jesteś drobniutka możesz mieć problem z rozmiarówką... większość modeli zaczyna się od 65. Również z tego powodu boleję, bo część jest na mnie za wielka - a ja przy Tobie to kawał baby jestem. Więc to może nie być tak, że pójdziesz dobrać i koniec, może trzeba będzie się sporo naszukać żeby coś dobrego znaleźć.
            • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 18.12.10, 12:23
              Nic mi nie odpłynęło. wink Ja po prostu taki mam(a raczej nie mam) taki biust. Mnie na plecach widać żebra więc ciężko żeby tam coś miało odpływać. Poza tym ja się w 70 obwodzie duszę, więc nawet jeśli ktoś mi zarządził nosić 60 to nie dałabym rady. wink
              • sangrita Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 18.12.10, 12:28
                Ile to Ty miałaś pod biustem? 66? Jak się możesz dusić w 70, skoro to nawet się nie napnie na Twoich żebrach? smile

                "Po prostu masz taki biust" dlatego, że od dobrych dziesięciu lat chodzisz de facto bez niczego, co mogłoby ten biust utrzymać na wyższym poziomie.
                • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 18.12.10, 12:31
                  No tak mam. smile 70 mnie ściska, zaczyna uwierać i nagle dostaje duszności, czuje jakby mi się taka obręcz zaciskała wokół żeber i muszę ściągnąć i przeważnie wziąć inhalator. Nie twierdzę, że tak jest ze względów technicznych, może mnie się tak tylko wydaje podświadomie, jednak objawy są jak najbardziej realne.
                  • sangrita Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 18.12.10, 12:33
                    A weźże nie przesadzaj i idź przymierzyć porządny stanik, głęboko wierzę, że jak zobaczysz jaki masz ładny dekolt to Cię przestanie ściskać.
                    • aga90210 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 18.12.10, 13:56
                      > głęboko wierzę, że ja
                      > k zobaczysz jaki masz ładny dekolt to Cię przestanie ściskać.

                      Tia, dałam się tak nabrac LB i pani z polecanego sklepu. Skończylo się wieloma bolesnymi czerwonymi pręgami na ciele po zdjęciu super-biustonosza. A wcale nie zaniżylam obwodu o 10 cm, tylko o 5 uncertain.
                      • blue.bluebell Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 18.12.10, 16:53
                        Trafiłaś na zły model. Ja redukuję obwód - w zależności od modelu - od 7 do 12 cm, mierzyłam jeden zredukowany o 17 cm (tak), ale nie kupiłam, miał złe miseczki. Jest mi wygodnie, ale oczywiście w tych stanikach, które dobrze na mnie leżą i nie robią mi krzywdy. Zdarzały się produkty sztywne, mało elastyczne i ze sztuczną jakąś taśmą, ale te w przebiegach odpadały w sklepie. "Brytyjczyk" mam tylko jeden i faktycznie na początku nie był całkiem komfortowy. Poza tym mam staniki polskie i niemieckie i nie narzekam. O, jeden polski, piękny design, leży nienoszony, w sklepie było ok a w domu niekoniecznie,faktycznie uwiera - no ale nie mam obowiązku nosić. Uważam, że zawsze warto próbować, na siłę nie ma co, ale z umiarem i zdrowym rozsądkiem - tu nie chodzi o jakieś magiczne zaniżanie obwodu tylko o dopasowanie (stabilny obwód i miseczka obejmująca całą pierś). Nie dałabym się przenigdy znowu wcisnąć w standardowy stary rozmiar smile
                      • blue.bluebell Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 18.12.10, 16:59
                        Aha, aga, widocznie (strzelam) masz mało tkanki tłuszczowej, do tego suchą skórę, a stanik był z tych nieelastycznych, sztywnych w obwodzie. Czyli stanik był jednak niedobrze dopasowany. Dobrze dopasowany jest wygodny, ot co smile
                  • kaja86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 18.12.10, 12:36
                    Ale to pod biustem masz mniej niż 70, a nosisz staniki 75?
                  • aretahebanowska Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 18.12.10, 12:43
                    70 mnie ściska, zaczyna uwierać i nagle dostaje duszności, czuje
                    > jakby mi się taka obręcz zaciskała wokół żeber i muszę ściągnąć i przeważnie w
                    > ziąć inhalator.
                    Jak tam czytam to wszystko to mam wrażenie, że jesteś bardzo ciężko chora. Dostajesz astmy od noszenia stanika, masz jakąś masakryczną chorobę lokomocyjną, masz olbrzymie problemy z utrzymaniem prawidłowej masy ciała (bo ciągle chudniesz), że o zębach nie wspomnę. I coraz to nowe choroby się tu pojawiają. Oj, bo do ślubu nie dożyjesz.
                    • johanka79 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 18.12.10, 12:47
                      Dobrewink
                    • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 18.12.10, 12:48
                      Bo ja lekarskie dziecko jestem i muszę być trefna. wink Jak byłam mała to jeszcze miałam chorobę, o której nikt nie wiedział co mi jest, przy zwykłym wyrostku bym umarła, bo prawdopodobnie jakiś składnik narkozy był dla mnie nieodpowiedni itd. Teraz naprawdę nie jest źle. smile
                      • aretahebanowska Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 18.12.10, 12:56
                        > Jak byłam mała to jeszcze
                        > miałam chorobę, o której nikt nie wiedział co mi jest, przy zwykłym wyrostku b
                        > ym umarła, bo prawdopodobnie jakiś składnik narkozy był dla mnie nieodpowiedni
                        > itd.
                        Czyli jednak było wiadomo co Ci jest. Po prostu uczulenie na jeden ze składników mieszanki stosowanej przy narkozie. Takie uczulenie może dotyczyć każdego środka farmakologicznego.
                        Mnóstwo ludzi jest uczulonych na leki.
                        • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 18.12.10, 13:00
                          Ostatecznej odpowiedzi czym to było spowodowane nie uzyskaliśmy do dzisiaj. Tak przypuszczają, że to było uczulenie na leki właśnie. Miałam jeszcze takich parę akcji, ale nie jesteśmy w wieku żeby się na choroby licytować. wink
                      • monikapers Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 19.12.10, 00:18
                        jak to, przeciez jestes adotpowana?
                        • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 19.12.10, 00:21
                          No tak ale bardziej metaforycznie niż biologicznie. smile Przecież wiadomo, że to czy ma się rodziców lekarzy czy nie, nie wpływa na ilość chorób dziecka. wink Mówiłam w myśl przysłowia, że szewc bez butów chodzi.
                          • afortunada Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 19.12.10, 00:54
                            co to znaczy "metaforycznie"? smile
              • panda_zielona Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 19.12.10, 00:36
                Zia z całym szacunkiem,co Ty pieprzysz.Masz jak piszesz 66 cm.pod biustem,nie uwierzę,że 70cm Cię dusi,a już noszenie 75 cm,to paranoja jakaś. Umów Ty się z profesjonalną braffiterką Indywidualnie, która dobierze Ci rozmiar. Dałam Ci nawet kiedyś link, ale go zignorowałaś.
                • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 19.12.10, 00:42
                  Naprawdę tak mam. smile Dostałam kiedyś od narzeczonego 70A i nie mogę nosić, chyba, że np. kiedy obwód jest mniejszy a miseczka większa to jakoś to się lepiej nosi. smile
                  • arwena84 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 19.12.10, 04:03
                    Ja to się dziwię, że w tym 75 możesz chodzić, w sumie równie dobrze mogłabyś tego stanika nie zakładać wcale. Ja rozumiem źle dobrany, ale jak można kupić biustonosz o obwodzie o 9cm większym niż się ma... Kurcze przepraszam Was dziewczyny, ja nie byłam świadoma, że takie coś jest możliwe. Nawet z nieśmiertelną tabelką triumpha nie da się tak fatalnie bielizny dobrać.

                    BTW Zia - jak Cię stanik za duży o 4cm (czyli w ogóle nie rozciągnięty obwód!) dusi, to ja bym się poważnie zastanowiła nad kiecką z gorsetową górą, bo w swoim rozmiarze zafundujesz sobie wielogodzinny koszmar, zwłaszcza że taka suknia bez ramiączek na początku musi być ciasnawa, później się rozbija. Weźmiesz większą i będziesz całe wesele ją podciągać. Póki co spinali Ci suknie na plecach, więc nie miałaś szansy przymierzyć nic odpowiednio ciasnego.

                    • iness_86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 19.12.10, 09:16
                      bardzo dobra uwaga, też mnie to zastanawia. Skoro dusisz się w staniku, który wcale nie jest mocno obcisły to w tej sukni to zejdziesz na atak astmy jeszcze przed ślubem... Mierzyłam kilka sukni, których nie trzeba było na mnie spinać, pasowały idealnie na górze i nawet ja, nie mając takich problemów, nie czułam się komfortowo w kwestii ucisku w klatce piersiowej. Gorsetowa góra musi być naprawdę mocno dopasowana, żeby nie zjeżdżała...
                      • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 19.12.10, 13:38
                        Żadna z moich sukienek nie ma gorsetowej góry. smile
                        • sangrita Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 19.12.10, 14:45
                          To weź się przypatrz tej swojej Verze Wang.
                          Jakim sposobem ona ma pokonać grawitację i trzymać Ci się na biuście?
                        • arwena84 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 19.12.10, 15:42
                          Nie chodzi mi o gorset, tylko kieckę która ma górę bez ramiączek. Im mniej sztywna góra, tym lepsze trzeba mieć warunki, żeby to się utrzymało. Nie mierzyłam VW, ale mierzyłam tą Zienia bez ramiączka i jak nie jest ciasna, to nie ma szans żeby się utrzymała. A ja cycki mam mimo wszystko większe od Ciebie. Rozmiaru 32 to raczej nigdzie nie zmierzysz, a jak już przyjdzie gotowa, to możesz mieć spory problem. Niestety taka suknia musi się na czymś trzymać, cudów nie ma. smile
      • spicy_orange Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 18.12.10, 17:57
        widziałam ostatnio pannę młodą w sukni z gorsetową górą i w zwykłym białym biustonoszu-tak, tak, ramiączka biustonosza były tam gdzie zwykle są, czyli na ramionach PM big_grin w tej kwestii więc nic mnie już nie zdziwi ale, Zia przyznaj sama, że Młoda Para będzie najbardziej obfotografowanym, najczęściej komentowanym oraz najbardziej i najwnikliwiej obejrzanym "obiektem" na całym ślubie i weselu-jakikolwiek zgrzyt w ubiorze i klapa. Nie pomogą dobrane pod kolor serwetki, poligrafia, motywy przewodnie ani tysiące innych dupereli na których dogranie tracisz tyle czasu. Nie każdy jest piękny i zgrabny jak młody Bóg, ale w tak ważnym dniu chyba naturalnym jest, że chce się wyglądać pięknie-podkreślić to co się ma ładnego, ukryć to co niekoniecznie zdobi, zwłaszcza Zia jak sie ma na to środki, tak jak ty wink
    • miawallace1 Suknia VW 18.12.10, 20:11
      Niech mnie gęś kopnie, jeśli godzinę temu nie widziałam na wystawie salonu Maggio Ramatti, w wawie na al. jana pawla II, sukni takiej jaką Zia zamierza sprowadzać z Barcelony czy innego Paryża...
      • zia86 Re: Suknia VW 18.12.10, 20:17
        Z mojej wiedzy, nikt nie sprowadza VW do Polski ale jutro zadzwonię do salonu się zapytać, skoro mówisz, że widziałaś. smile
        • miawallace1 Re: Suknia VW 18.12.10, 20:22
          Wyglądała jak VW... serio smile
      • zia86 Re: Suknia VW 18.12.10, 20:25
        Z tego co widzę na stronie, to oni mają jedną markę i nie ma tam tej sukni, jest kilka falbaniastych modeli ale żaden nie jest zbliżony.
        • miawallace1 Re: Suknia VW 18.12.10, 20:28
          No dobra, przyznaję że byłam po kieliszku wina, ale nadal będę się upierać że wyglądało to to na VW. W kazdym razie zadzwonić nie zaszkodzi smile
          Powodzenia!
          • zia86 Re: Suknia VW 18.12.10, 20:32
            Spróbowałam wysłać maila ale oni nie mają adresu mailowego. Poza tym taki salon nie wyskakuje mi na al. Jana Pawła a na Ogrodowej. Możesz na priv podesłać jakiś namiar do nich albo ich stronę, bo może myślę o innym salonie. smile
            • iness_86 Re: Suknia VW 18.12.10, 21:43
              Zia Ogrodowa jest tuż przy Jana Pawła. Ogrodowa 1A to pewnie przy skrzyżowania z Jana Pawła po prostu.
              • zia86 Re: Suknia VW 18.12.10, 21:44
                Aha, no to by się zgadzało. smile Czyli wysłałam maila do dobrego salonu, ciekawe co odpiszą. smile
        • bourlesque Re: Suknia VW 19.12.10, 02:50
          Zia ja mieszkam obok tego salonu, mogę w poniedziałek wejść i zapytać o model, chcesz?
          • zia86 Re: Suknia VW 19.12.10, 03:08
            Jeśli mi nie odpiszą do tego czasu to bardzo chętnie skorzystam z pomocy. smile Dziękuje. smile
            • bourlesque Re: Suknia VW 19.12.10, 03:23
              z ciekawości pójdę i sprawdzę czy faktycznie taka podobna. byłam w tym salonie jak szukałam swojej sukni i na nic szałowego nie natrafiłam, więc aż nie wierzę..
              widzę że nie tylko ja jestem nocnym markiem smile
              • miawallace1 Re: Suknia VW 19.12.10, 09:47
                Teraz się zastanawiam czy na pewno to było to... w sumie ten kieliszek wina mógł zachwiać moje postrzeganie świata... ale z drugiej strony chyba nie aż tak? no w każdym razie, tak jak pisałam, na pewno warto się dowiedzieć.
      • beverly1985 Re: Suknia VW 19.12.10, 11:03
        Zastanawiam się, ile forumek poleci dziś/jutro oglądać wystawę tego salonu.
    • zia86 Re: Koperty 19.12.10, 00:40
      Tak, bo ona robi najlepszego. wink Poza tym pani do nas w wigilie nie przychodzi przecież. smile
    • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 19.12.10, 03:07
      No ale ja jestem prawie płaska. wink Numerki obwodów mu się pomyliły i zamiast 75 kupił 70. smile
      • kaja86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 19.12.10, 11:54
        Tez tak myślałam, a starczyło mi biustu na 65B tongue_out
    • zia86 Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 13:36
      Dziewczyny, odłóżmy na razie te miłe offtopy na bok, bo mam dość dużą zagwostkę i nie wiem co robić. Postaram się najmniej zawile wytłumaczyć. smile
      Przyszła nam wycena z Ceci i taki set jak chcielibyśmy kosztuje dużo ponad nasz budżet(i w przeliczeniu na zł, ponad zdrowy rozsądek wink). Wyjść jest kilka. Możemy zamówić w Ceci same zaproszenia, przeznaczając na to lwią część budżetu na poligrafie ale i tak nie starczy na taką formę jak chcielibyśmy. Możemy zrobić w Ceci to co planowaliśmy czyli zaproszenia, winietki, menu i plan stołów, ustalając z nimi budżet(niemały) w którym powinni się zmieścić. Jednak nie będzie to aż tak złożona poligrafia jak chcielibyśmy, no i będzie kosztowała dużo pieniędzy a nie wiem czy stosunek ceny do tego co otrzymamy będzie dobry, jednak na pewno możemy liczyć tutaj na choć mały efekt wow. Możemy dalej szukać jakiejś firmy w Polsce(zostały Wam jeszcze jakieś pomysły?), która za tą cenę na pewno zrobi nam dużo bardziej złożoną poligrafie niż z Ceci ale boje się, że nikt nie będzie umiał zaprojektować tak ciekawego wzornictwa i wpakujemy kupę kasy a efekt będzie ładny, może nawet bardzo ładny ale nie będzie wow, nie mówiąc już o tym, że pewnie się namęczymy przy tym jak przy std. Możemy też sami zrobić projekt(z pomocą chłopaków od strony) i tylko wydrukować, ale tutaj musielibyśmy każdą część zamawiać osobno a ja nie wierzę aż tak w nasze możliwości projektowe, czyli taka sama sytuacja jak wyżej, dużo pracy, pieniędzy a efekt niepewny.
      Co robić? Doradźcie obiektywnie, niezależnie od tego czy uważacie, że takie trzęsienie się nad poligrafią to głupota czy nie, bo wiecie na czym nam zależy i że jest to dla nas ważne.
      • kati_p Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 14:19
        Sama nie wiem, każde wyjście ma swoje minusy.
        Chyba skłaniałabym się ku opcji nr 3, czyli projekt u grafika i wydruk. Na pewno gdzieś w Polsce da się to pięknie zrobić, trzeba "tylko" znaleźć to miejsce.
        A może jakaś firma bliżej, niż w USA? Nie ma jakichś namiarów na piękne zaproszenia z Anglii w gazecie Brides UK?
        • zia86 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 14:26
          No właśnie, żadne z tych wyjść nie jest optymalne. Z projektem u grafika i wydrukiem jest taki problem, że trzeba kilka osobnych firma znaleźć. Jakiegoś grafika(ale to nie problem, mamy), jakąś drukarnie która robi letterpress albo przynajmniej elementy z letterpresu, miejsce gdzie można zrobić i odlać to zamykanie na zaproszenie i kogoś kto to wszystko złożyłby razem. Sprawdzę. smile Tutaj nie chodzi o odległość a o cenę bardziej.
          • kati_p Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 14:29
            A musisz mieć taką odlewaną pieczęć? Może spersonalizowana okrągła naklejka? Też by była śliczna a łatwiej znaleźć wykonawcę.
            • zia86 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 14:36
              Tak chcemy. smile Przy save the date już poszliśmy na trochę kompromisów i wiem, jak to jest. Potem płacimy bardzo dużą kasę, wkładamy mnóstwo pracy a efekt nie jest taki jak oczekiwaliśmy. Poza tym nawet jeśli nie ta pieczęć to na pewno znajdzie się kilka innych problemów po drodze i po prostu nie wiem czy będzie to też opłacalne.
            • monikapers Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 14:52
              Możemy też sami zrobić projekt(z pomocą chłopaków od strony)

              to chyba zart??? bo najgorsza opcja z możliwych, to nie są graficy czyli projektanci, to, co proponują jest słabe! jak patrze na wasza stronę, wiem, ze jeśli zdecydujesz się na ta opcje wyjdzie dramat za wcale nie małą kasę, tak bywa, jak każdą część robi się gdzie indziej.

              Wiedziałam, ze znow przekombinowałaś, wiedziałam, ze nie stać Cie na Ceci, jesteś zwykłą dziewczyną ze Slaska, organizujesz nieduze przyjecie dla 70-u osob, w większości studentów, a celujesz w firmę dla amerykańskiej klasy średniej, co w przeliczeniu oznacza kilkanaście tysięcy na same druki. To jest duzy stylistyczny zgrzyt bo to do was studentów zwyczajnie nie pasuje!
              Polska to nie Ameryka, zmierz sie w końcu z rzeczywistością, ustal swoje/wasze potrzeby i napisz do firmy Robimy Śluby z prośbą o dobry projekt i druk. Oni sie w tym specjalizują, oni sie na tym znają, oni zrobią wam to dobrze. A jeśli koszt będzie za wysoki tnij wymagania.

              Ty i tak już masz kociokwik bo jakieś dziwne STD od kogoś tam, jakieś magnesy, jakieś koperty...
              Tak się nie robi. Podpisuje sie umowę z firma poligraficzną lub zdolną osobą co najmniej rok wcześniej i w planie współpracy ma sie precyzyjnie obgadane i omówione poszczególne etapy np wspomniane STD, potem kolejne druki, na koniec stół i oprawa przyjęcia oraz podziękowania dla Gosci po wszystkim.
              To juz nieaktualne.

              Możesz teraz wiec zamówić same zaproszenia i ew menu. Tablice z układem stołów zrobią ci konsultantki, a winietek jest tyle w necie, ze sama kupisz cos pięknego, pomijam, ze Eva może Ci zrobić jakieś kwiatowe lub owocowe winietki, milion opcji, tylko trzeba sie zdecydować.

              Ew idz raz jeszcze do Cartali i nie smęć dziewczynom o personalizacji i wyjątkowości bo to bzdura, masz najbardziej oklepany motyw przewodni - MOTYL, kolorów do wyboru bez liku, dobierzesz sobie wszystko, co tylko chcesz łącznie z letterpresem, tablo, winietami i nawet książką dla Gosci - wszystko za kilka tysięcy.

              I radze decyduj sie szybko, bo ty czasu juz nie masz. Jak można ciągle i ciągle nie wiedziesz czego sie chce? Wychodź z inspiracji i bierz sie do pracy.

              Forum, może doradzić, ale decyzji kluczowych za was podejmować nie będzie...
          • kati_p Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 14:32
            Jeśli to zamykanie jest metalowe, to krakowska firma MetalArt z ulicy Gromadzkiej jest dość otwarta na nieduże zamówienia dziwnych rzeczy wink Robiłam u nich breloki z logo własnego projektu parę lat temu i wyszły super.
            • zia86 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 14:37
              O super! smile Dzięki. smile Jednak nadal nie rozwiązuje to problemu oryginalnego wzornictwa. Wiecie jakie problemy były przy innych rzeczach z wzorami, poza tym ktoś mi mówi, tak jasne, zrobimy pani tak samo super a potem się okazuje, że nawet trochę się nie zbliża do tego stylu.
          • aga90210 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 14:42
            Zia, gdybym ja miala sztab konsultantek, to tylko powiedziałabym im, co chce, i zatwierdzała gotowe projekty. Nie rozumiem, dlaczego szukanie drukarni, odlewów pieczątek itd. to praca, którą ty musisz się zająć?
            Notabene grafik nie współpracuje z drukarnią? W pracy zamawiam często rożne materiały w agencji reklamowej, i ja się nie interesuje, gdzie to zostaje wydrukowane- zatwierdzam projekt.wizualizację i dostaje produkt koncowy.
            • zia86 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 14:48
              To nawet nie chodzi o to, że ja muszę się zająć tym. smile Bo tak jak mówisz poprosiłabym o znalezienie i dopilnowanie. Tylko ja już jestem nauczona doświadczeniami z save the date. Też miałam jedną pracownie, która miała zrobić wow i miało być jeszcze lepsze niż Ceci i taki sam styl wzornictwa itd. a jak przyszło co do czego, to się okazało, że taka stylistyka nie jest do osiągnięcia możliwa. Więc byłam u grafika i zrobiliśmy projekt i projekt jest naprawdę super ale po pierwsze musiałam dokładnie pokazywać co chce a czego nie a poza tym jest mu na pewno bliżej do tej estetyki ale nie jest nią. Nie wiem czy rozumiesz o co mi chodzi mniej więcej. smile
              • monikapers Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 15:01
                Też miałam jedną pracownie, która miała zrobić wow i miało być jeszcze lepsze niż Ceci i taki sam styl wzornictwa itd. a jak przyszło co do czego, to się okazało, że taka stylistyka nie jest do osiągnięcia możliwa.

                a kto tak powiedzial? moze sama sobie to robisz???? pomysl!!! to ty jestes panna mloda, to ty masz sztab ludzi do pomocy i konsultowania sie
                ja od poczatku mowilam, ze to sciema i ze jum ma sie do Ceci jak Rylko do Laboutina ...
              • aga90210 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 20:34
                Może polecić ci jakąs agencje reklamową? (nie ślubną, bo slubnych nie znam) Bo z jednej strony rozumiem- też zdarzalo mi sie wspólpracowac z miłymi ludźmy, którym wszystko musiałam pokazywac palcem, ale też mam zaufane agencje, którym tylko mówię, o jaki styl chodzi, i oni się wszystkim zajmują...
                • zia86 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 20:36
                  To byłoby jakieś rozwiązanie, bardzo chętnie poproszę namiary na priv. smile Dziękuje. smile
      • niebieski_lisek Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 14:42
        Miałaś nie robić w JUM (mam nadzieję że nie przekręciłam nazwy firmy) bo w Ceci miało być mimo wszystko taniej - no to co się stało? Ktoś cię wprowadził w błąd? Na twoim miejscu nie wybierałabym opcji gdzie każdą część (projekt, wydruk itd) zamawiacie u kogoś innego bo nikt z was tego nie ogarnie i skończy się bez efektu wow.
        • niebieski_lisek Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 14:48
          Reasumując: znaleźć grafika, który zajmuje się takimi rzeczami i jego prace wam odpowiadają, opowiedzieć mu co chcecie, a potem mu nie przeszkadzać i nie dyskutować nad każdym szczegółem. Przynajmniej efekt będzie spójny i - miejmy nadzieję - zachwycający.
          • zia86 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 14:53
            No właśnie chodzi o to, że takiego grafika nie znalazłam. Nawet takiej firmy poligraficznej. Coraz bardziej się obawiam, że produkty i wzornictwo Ceci jest po prostu niepowtarzalne i ciężko coś zrobić w choć podobnym stylu.
            • niebieski_lisek Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 14:57
              Jeśli chcesz mieć zaproszenia jak w ceci to idź do nich - proste.
            • polna_trawa Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 15:35
              Zia, jest to typowa sytuacja z którą spotyka się większość ludzi przy planowaniu wesela lub przy urządzaniu domu. To o czym marzysz jest za drogie i masz teraz do wyboru 3 opcje:
              1. Stwierdzasz, że ta droga rzecz, o której marzysz jest ci absolutnie niezbędna do szczęścia i ją zamawiasz,
              2. Szukasz tańszego, ale brzydszego zastępstwa
              3. Kombinujesz - kupujesz bardziej istotne i "widoczne" rzeczy w tej wymarzonej stylistyce, a resztę dobierasz gdzie indziej za niższą cenę.
              Jeśli na poligrafii zależy ci aż tak, aby dla niej zrezygnować z lepszych dekoracji, z kilku par butów, drogiej biżuterii, to zamawiaj wszystko z Ceci.
              Jeśli jednak poligafia nie jest aż tak ważna - zamów z Ceci np. same zaproszenia, a resztę poligrafii zrób gdzie indziej. To będzie wymagało oczywiście więcej pracy, ale tak to już jest - jak brakuje kasy - trzeba się nabiegać i kombinować.
              Moim zdaniem zaproszenia takie jak z Ceci będzie ci najtrudniej w Polsce "odtworzyć". Pozostałą cześć poligrafii zrobisz spokojnie na miejscu - nie będzie aż tak spektakularna, ale podczas przyjęcia ludzie będą mieli mnóstwo rzeczy do "oglądania" i nikt nie będzie patrzył na winietkę pół godziny i zastanawiał się gdzie była zrobiona. Moja rada - zaproszenia z Ceci, reszta z Polski smile
      • sangrita Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 14:53
        A może znaleźć jakąś polską firmę, która ma gotowe projekty poligrafii i po prostu zamówić już zaprojektowaną poligrafię? Będzie wiadomo, czego się można spodziewać, będzie można wszystko sobie dokładnie obejrzeć przed zamówieniem, oszczędzisz sobie masę nerwów, forum oszczędzisz tysiąca co najmniej postów, i jeszcze na dokładkę oszczędzisz masę pieniędzy.
        Ale tak, wiem, Zia wszystko musi mieć indywidualnie zaprojektowane, a nic w tym kraju nie jest dość dobre, żeby odpowiadało weselu z bajki...
        • zia86 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 14:55
          Nie mogę, bo mało, który projekt wpisuje się w nasz motyw przewodni i nasz kolor przewodni. smile Oprócz tego nie znalazłam do tej pory nic, co by mi się podobało choć w połowie jak to co widziałam w necie. smile
          • monikapers Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 15:06
            mało, który projekt wpisuje się w nasz motyw przewodni i nasz kolor przewodni.

            bzdura!!!!
            masz oklepany motyli motyw i trzy nudne kolory w tym bezpieczne ecru, sorry ale kombinujesz, jak kon pod gorke, jestem w stanie w tydzien przedstawic specjalnie dla ciebie 4 kompletne oryginalne i full spersonalizowane projekty poligraficzne, bazujac wylacznie na doswiadczeniu wlasnym i ofercie firm, ktore znam i ktore mi sie podobaly, a nie bylo jeszcze wtedy RŚ, a ci sa bezbledni

            z kim ty wspolpracujesz??????? firmy weddingplannerskie, ktore wymienialas, kiedy wazyly sie decyzje o wspolpracy z ktaras z nich, nie robia takich wtop!!!


            • zia86 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 15:44
              Monika, to w takim razie bardzo chętnie poproszę o nazwy tych firm, może źle szukam. smile Na razie odrzuciliśmy Cartalie - nie mają takich skomplikowanych wzorów i nie robią indywidualnych projektów, Robimy Śluby - mają ciekawe wzornictwo ale mało skomplikowane formy oraz nie mają możliwości technicznych wykonać niektórych rzeczy, JUM - wykonują wszystko bardzo fajnie ale mają duży problem ze wzornictwem i współpraca jest dość ciężka, pomimo tego, że pan jest bardzo miły i z profesjonalnym podejściem, Deco Studio - oni mają bardziej skomplikowane projekty ale moim zdaniem stosunek jakości do ceny nie jest dobry, plus nie do końca jest to takie wzornictwo jakie nam się podoba. Mniejsze firmy nie robią indywidualnych projektów. smile Bardzo chętnie posłucham jakie ty perełki wyszperałaś, bo może po prostu o kimś nie wiem. smile
              • asiu-la83 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 15:55
                Ja pierdziele dziewczyno jak Ty sobie zycie utrudniasz. Moim zdaniem RŚ ma sliczne projekty i nawet jakby nie użyli letterpressu czy innych cudów to i tak wyszłoby ślicznie i przede wszystkim nie wydalibyście tyle kasy.
                • zia86 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 16:01
                  Powiedzmy, że lubię sobie utrudniać. smile Tak jak już pisałam, prosiłabym o pomoc w rozwiązaniu problemu, kiedy wiecie, że to życie sobie utrudniać lubię i nie da się mnie sprowadzić na dobrą drogę. smile
                  • aneta-skarpeta Ready to invite widzialas? 19.12.10, 20:36
                    a te widziałaś ZIa?

                    są fajne i tanie, mają ten dworski sznyt, ale są jednoczesnie nowoczesne
                    readytoinvite.pl/index.php?cPath=62
                    • zia86 Re: Ready to invite widzialas? 19.12.10, 20:38
                      Tak widziałam. smile To firma córka Decostudio. smile I Deco Studio robi indywidualne projekty ale moim zdaniem jakość ceny do jakości jest niedobra. Znaczy jakość i pomysł na niektóre ich zaproszenia jest super ale w moim odczuciu te co kosztują np. 70 zł powinny kosztować 40 zł. A poza tym oni się bardziej w vintage stylu specjalizują.
                      • aretahebanowska Re: Ready to invite widzialas? 19.12.10, 20:44
                        Za to w Ceci jakość do ceny jest idealna - nie rozbawiaj mnie.
                      • aneta-skarpeta Re: Ready to invite widzialas? 19.12.10, 22:03
                        zia86 napisała:

                        > Tak widziałam. smile To firma córka Decostudio. smile I Deco Studio robi indywidualne
                        > projekty ale moim zdaniem jakość ceny do jakości jest niedobra. Znaczy jakość
                        > i pomysł na niektóre ich zaproszenia jest super ale w moim odczuciu te co koszt
                        > ują np. 70 zł powinny kosztować 40 zł. A poza tym oni się bardziej w vintage st
                        > ylu specjalizują.
                        fakt, ze to bardziej vintage, ale najblizej ceci

                        z drugiej strony, czy zaproszenia ceci są warte swej ceny?suspicious

                        z trzeciej strony, jak sobie mysle, ze tak strasznie podoba Ci sie ceci, to nie ma co robic " podrobki, bo to zawsze bedzie wyglądało jak brzydsza kopia- oczywiscie dla Ciebie i dla nas,goscie, ktorzy nie znają problemow z zaproszeniami nie bedą wiedzieli ze to inspiracja ceci

                        z czwartej strony jak juz kurde kupowac ceci to takie, zeby wszyscy pieli z zachwytu, anie "najtansza wersję"

                        to troszke tak jakbys kupila suknie VW z mniejszym dolem, bo musi byc vera, ale na tą najpiekniejszą to cie nie stac. rozumiesz?
                        • zia86 Re: Ready to invite widzialas? 19.12.10, 22:07
                          No właśnie ten opis idealnie oddaje moje rozterki. smile I dlatego mi tak trudno podjąć jakąś wiążąca decyzje. Przejrzałam jeszcze raz budżet ale nie ma szans na wygospodarowanie takiej różnicy, niby jednak możemy tą Ceci zamówić ale to jest, ponad zdrowy rozsądek, ale mamy też inne rzeczy ponad zdrowy rozsądek w zestawieniu na tej nam od początku zależało. A jak już tracić konia to i wóz. Sama nie wiem.
                          • zia86 Re: Ready to invite widzialas? 19.12.10, 22:13
                            No niby mogę też zapomnieć o Ceci i zlecić po prostu fajny projekt, bez letterpressu i innych rzeczy i może by coś dobrego z tego wyszło, bo save the date, pomimo, że inne niż miało być na początku to jest bardzo ładne i jestem z niego bardzo zadowolona(aż sobie aktualizowałam stronę wink) ale nie wiem czy będziemy się(Wy też wink) wyzbyć inspiracji od Ceci. smile
                            • aneta-skarpeta Re: Ready to invite widzialas? 19.12.10, 22:29
                              zia86 napisała:

                              > No niby mogę też zapomnieć o Ceci i zlecić po prostu fajny projekt, bez letterp
                              > ressu i innych rzeczy i może by coś dobrego z tego wyszło, bo save the date, po
                              > mimo, że inne niż miało być na początku to jest bardzo ładne i jestem z niego b
                              > ardzo zadowolona(aż sobie aktualizowałam stronę wink) ale nie wiem czy będziemy s
                              > ię(Wy też wink) wyzbyć inspiracji od Ceci. smile


                              ja bym sobie umiala wytlumaczyc, ze mozna cos fajnego znalesc i obyc sie bez ceci- ale moim zdaniem trzeba sie wtedy odciac od ceci i nie robic "czegos podobnego" bo zawsze wyjdzie kiszka

                              mozna zrobic super fajne zaproszenia, duzo taniej- ale musisz miec swiadomosc, ze nie bedzie to ceci i nie moze byc
                          • aneta-skarpeta Re: Ready to invite widzialas? 19.12.10, 22:28
                            zia86 napisała:

                            > No właśnie ten opis idealnie oddaje moje rozterki. smile I dlatego mi tak trudno p
                            > odjąć jakąś wiążąca decyzje. Przejrzałam jeszcze raz budżet ale nie ma szans na
                            > wygospodarowanie takiej różnicy, niby jednak możemy tą Ceci zamówić ale to jes
                            > t, ponad zdrowy rozsądek, ale mamy też inne rzeczy ponad zdrowy rozsądek w zest
                            > awieniu na tej nam od początku zależało. A jak już tracić konia to i wóz. Sama
                            > nie wiem.


                            szczerze powiem, Ty juz dawno stracilas zdrowy rozsadekwink wiec czy wydasz kolejne 20 tys czy tylko 10 nie ma wiekszego znaczenia,

                            rozumiem, że mozna miec slabosc do ceci- bo woj niepotwatrzalny styl- ja bym poszukala jeszcze moze w eropie tak do konca roku- bo i tak teraz nic nie zamowisz. jak nie znajdzies zbierz z ceci full wypas, na bogato, a w miedzyczasie szukaj oszczednosci typu- 1 para butow klasycznych pasujacych do wszytskiego- naszyjnika nie musisz kupowac bo jest calkowicie zbedny, na kolczyki bransoletki nie musisz wydawac ciezkiego majątku

                            tam grosik urwac, to gdzie indziej i zobaczysz ze niezla sumka sie zbierze

                            co innego jakbys zastanawiala sie miedzy zrobienie zaproszen za 4 tys, a 20

                            ale jak Cie ciągnie do ceci to dawaj ceci, bo zawsze bedziesz niezadowolona i tyle- szkoda sie szarpac i rozgrzebywac
              • sangrita Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 16:00
                > Mniejsze firmy nie robią indywidualnych projektów.

                Zia, skup się. Poszukaj po mniejszych firmach (i po większych też) nieindywidualnego projektu z różowym motylem.
                • zia86 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 16:02
                  Szukałam. smile Nie ma takiego, który by nam odpowiadał, przecież to właśnie staram się Wam wytłumaczyć. smile
                  • mariolkawalczywkisielu Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 16:07
                    skoro nic w Polsce Wam nie odpowiada, to chyba rozwiązanie jest proste?tongue_out
                    zresztą nie uszyłabyś kiecki ze wzoru ale zaproszenia już podrobisz?wink

                    letteramagica, yhotypo robią ładne letterpress, na zamówienie

                    -
                    • zia86 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 16:16
                      Ja w ogóle nic nie chce podrabiać. smile Cały czas chodzi mi o indywidualny projekt, dostosowany do naszych motywów, kolorów itd. smile Tylko, że ja oglądając zaproszenia z Ceci widzę tam pewną wspólną estetykę, pomimo, że każde zaproszenie jest inne. I o tą estetykę mi właśnie chodzi, nie spotkałam na razie firmy w PL, która robi w choć podobnej estetyce. Ja nie mówię, że wszystkie firmy w PL robią brzydkie zaproszenia, bo to nie prawda i u nas jest dużo perełek i zaproszeń bardzo ładnych, tylko nam się akurat taka estetyka spodobała. smile To trochę jak z sukienką, ktoś potrafi docenić piękne księżniczki czy rybki ale samemu podobają mu się tylko np. empire. smile To tak żebyśmy się dobrze zrozumieli. smile
                      Pierwszą firmę znam, a za drugi namiar dziękuje. smile
                      • olinkia Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 16:27
                        Zia,

                        Jesli znasz pierwsza firme, to napisz co Ci w niej nie pasuje. Zaproszenia sa piekne! Nawet te przykladowe Blossom Rose pasowalyby do Twojej "wizji" bez specjalnych modyfikacji (wystarczyloby dodac tego nieszczesnego motyla w jednym rogu). Z reszta patrzac na ich realizacje wierze, ze na indywidualne zamowienie zrobiliby cos rownie efektownego ja Ceci, bo jakoscia jak widac, wcale nie odstaja...
                        • monikapers Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 16:33
                          Zia, w takim razie najkrocej, jak sie da - Ceci jest za drogie, koszt nie przystaje do PL warunkow, twojej kieszeni i stylu przyjecia.
                          Niech konsultantki szukaja dalej, chociaz czas wam sie kurczy.

                          A jesli jestes za, zamawiaj, a my bedziemy tylko zatwierdzac lub odrzucac kolejne projekty
                        • zia86 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 16:36
                          Ogólnie firma jest bardzo fajna. smile Byłam na spotkaniu z tym panem i wywarł na mnie super wrażenie, widać, że zna się na tym co robi. smile Niestety nie do końca odpowiada mi ich wzornictwo i nie widzę na ich stronie żadnej realizacji, która skomplikowaniem odpowiadałaby temu projektowi, który nam się tak podoba. smile A ja już nauczona doświadczeniem, nie chce nic brać w ciemno i na zasadzie "będzie pani zadowolona". wink
          • sangrita Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 15:08
            > Oprócz tego nie znalazłam do tej pory nic, co by mi się podobał
            > o choć w połowie jak to co widziałam w necie. smile

            Jak to dobrze podsumowuje całe przygotowania do Twojego wesela!

            Może tak: znajdź projekt, który Ci się mniej więcej podoba, i zapytaj, czy nie można go dla Ciebie zmodyfikować, na przykład zastępując kolor zielony różowym i dodając motyla w rogu.
          • johanka79 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 15:34
            no ale sama napisałaś ze na Ceci Cię nie stać, więc zejdź na ziemię i zamów ładne zaproszenia polskiej firmy z motywem motyla jest ich pełno! Poza tym zostało 7 miesięcy do Twojego ślubu który tak szczegółowo planujesz od chyba 3 lat a okazuje się że w sumie nic nie załatwiłaś...
            • zia86 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 15:42
              Nie jest tak, że nas na Ceci w ogóle nie stać. smile Stać nas albo na bardzo spektakularne i skomplikowane zaproszenia z Ceci, albo na winietki, menu, zaproszenia i plan stołów ale w mniej spektakularnej formie. smile
              Chcielibyśmy coś takiego - klik ale nasz budżet pozwalałby na wykonanie czegoś takiego - klik.
              • polna_trawa Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 15:49
                moim zdaniem takie zaproszenia jak te z drugiej wersji spokojnie zrobisz w Polsce, za zdecydowanie mniejsze pieniądze
                • zia86 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 15:51
                  Polna trawa, możesz powiedzieć gdzie? smile
              • johanka79 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 15:52
                szczerze, strasznie pompatyczne te zaproszenia - jak na królewski ślub no i gdzie tam jest motyw motyla?
                • zia86 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 15:59
                  Chodzi o formę a nie o konkretny wzór. smile Wiadomo, że oni wszystkie projekty robią indywidualnie i nie ma tam dwóch takich samych zaproszeń. Właśnie o taką niecodzienną, ciekawą, inną formę nam chodzi. Zaproszenie dla nas to jest wizytówka ślubu i wesela, ja chce żeby było naprawdę wow. smile Ale nie chodzi o moje motywy, z którymi można się zgadzać bądź nie. Ale nie o to chodzi, dlatego prosiłam o ocenę samych rozwiązań tej zagwostki a nie o dyskusje nad motywem jej powstania. To, że mogę się tym nie przejmować i iść zamówić bardzo ładne zaproszenia z jakiejś firmy to sama wiem, chodzi o to, że ja chce się przejmować i zamówić niespotykane, piękne zaproszenia. smile
                  • sangrita Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 16:05
                    Zia, na litość boską, na ile wesel rocznie chodzą Twoi goście? Tak absolutnie maksymalnie do pięciu? Ile zaproszeń rocznie widują? Co z tym kontekście mają znaczyć "niespotykane" zaproszenia? Zrozum, że jakich nie zamówisz, to dla gości i tak będą niespotykane, bo i tak ich wcześniej nie widzieli.

                    Przykłady zaproszeń z Ceci, które wkleiłaś, hm, na mnie nie robią efektu wow.
                    • zia86 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 16:12
                      Na nas robią. smile Nie ważne jakie są moje motywy, ważne, że je mam i nie chce z nich rezygnować. smile
                      • nutka07 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 16:39
                        Zia Ty to robisz dla siebie czy gosci?
                        • zia86 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 16:43
                          Dla wszystkich po trochu, a co? smile
                          • monikapers Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 16:53
                            a bo to podstawa
                          • monikapers Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 16:59
                            Zia, jesli ty poslalas ten milion bajkowych lukrowych zdjec i inspiracji z netu, kolorow i innych bzdur, nie dziw sie, ze ktos ci posyla budzet na takim poziomie, tyle, ze tylko ty i MY wiemy, ze to nieprawda....ze to nie o tobie.
                            sorry ale MP studios robi super filmy, a wasz jest zwyczajnie kiepski, naprawde, to nie wykonawca powoduje ze cos jest wow.
                            to wy jestescie najbardziej istotni, to wszystko jest o was i dla was, a ty stwarzasz do 2 lat wizje czegos, czego nie ma, nikt nie wie, kim jestescie, jacy jestescie i gdzie jest to WOW
                            to, ile razy zmienilas zdanie na ten sam temat jest zatrwazajace
                            naprawde szkoda mi waszych wspolpracownikow, naprawde, mimo, ze pewnie moze i mili tak wogole jestescie wink
                            dziewczyny pisaly to juz milion razy, powtorze i ja, to wszystko jest czcza paplanina, ty z naszych sugestii i rad absolutnie nie masz zamiaru korzystac, to zwykle bicie piany i robienie sztucznego tloku.
                            jak banka mydlana

                            czyta sie jak telenowele, dlatego ta ogladalnosc
                            • nutka07 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 17:06
                              monikapers napisał:

                              > naprawde szkoda mi waszych wspolpracownikow,

                              Przepraszam ale musze to skorygowac... to sa podwykonawcy wink
                            • zia86 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 17:10
                              Monika ale chyba my się nie zrozumiałyśmy. smile Ja mówię o firmie JUM, której to podesłałam te rzeczy żeby wykonali indywidualny projekt, podpierając się tym co im wysłałam. Jak tylko zaakceptowaliśmy wysoki budżet, to w tą samą noc wyszedł przelew.
                              My do Ceci jeszcze nie posyłaliśmy nic.
                              • monikapers Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 17:16
                                jaki budzet? jaki przelew?
                                to wy wspolpracujecie z JUM?
                                czy mowisz o budzecie std?
                                czy masz budzet calej poligrafii?

                                zdroworozsądkowo byloby zostać z nimi, przynajmniej poligrafia będzie spojna, skoro ty nie umiesz

                                zgadzam sie i tak, ze to tak rozne koncepcje ze mozna kręćka dostać
                                • zia86 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 17:30
                                  Monika mówię o naszej współpracy z JUM w sprawie save the date. smile Jutro albo we wtorek, jak już odbierzemy pudełeczka i będę mieć chwilkę czasu to opowiem Wam dokładnie wszystko. smile
                          • nutka07 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 17:02
                            A nic smile
                            Jestem w stanie zrozumiec, ze Ty chcesz sama dla siebie cos zrobic, zeby zaspokoic swoje pragnienia i uwazam ze nie warto robic nie wiadomo czego dla osob, ktorym wszystko jedno.

                            To Twoj slub i Twoje wesele, wiekszosc tych osob nie bedzie tego przezywala tak jak Ty. Ot impreza i tyle.
                  • johanka79 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 16:06
                    ok rozumiem, że chodzi o taki przepych w formie z motywem motyla? mimo wszystko uważam, że ten styl bardziej pasuje do jakiegoś dworku a nie do Twojego bajowego ślubu w hotelu,
                    żeby pragnienie efektu wow nie spowodowało takich niedoróbek jak np. w Twoim filmiku, który tu pokazywałaś, też tak długo to robiłaś a efekt był średni.
                    Opowiadając na Twoje pytanie, jeśli stać Cie na coś w stylu nr 2 wybierz to - goście i tak nie będą tego specjalnie przeżywać.
                • landora Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 17:01
                  Też uważam, że przeładowane i w ogóle nic specjalnego, a już zwłaszcza drażni mnie używanie kilku różnych czcionek i wielkości liter na jednej małej karteczce.

                  Mam wrażenie, że chodzi tylko o to, że polskie zaproszenia nie mogą być równie dobre jak amerykańskie... bo są polskie.


                  • zia86 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 17:07
                    Landora, absolutnie nie! Przecież próbowałam z save the date. smile Chciałam fajnie i u nas i dałam im wolną rękę i środki na stworzenie czegoś nietypowego. smile
              • monikapers Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 16:02
                sorry ale te drugie akurat 1000 razy lepsze
                ...
                pomijam, ze nie wiem, o co ci chodzi, stac czy was nie stac? jest problem czy go nie ma?
                • zia86 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 16:08
                  Monia, już mówię. smile Mamy budżet na poligrafie, powiedzmy 15 zł. Jeśli zamówilibyśmy z Ceci to co chcielibyśmy to za sam set(winietkę, menu, zaproszenia i plan stołów) zapłacilibyśmy 25 zł. Moglibyśmy zamówić same takie zaproszenia o jakie nam chodzi ale one same kosztowałyby 14 zł, czyli na absolutnie całą resztę poligrafii mielibyśmy tylko 1zł, co jest niewykonalne. Moglibyśmy ustalić z Ceci też tak, że za mamy budżet 15 zł i prosimy o zrobienie setu w tym budżecie. I bez problemu da się tak zrobić, jednak forma tej poligrafii nie będzie aż tak spektakularna jak nam się podoba. Rozumiesz już? smile
                  Oczywiście podane tutaj kwoty w żaden sposób(ani ich wielokrotności, ani po dodaniu zer) nie odzwierciedlają naszego budżetu i cen Ceci. smile
                  • johanka79 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 16:17
                    ale sprecyzuj to wow! te które pokazałaś np. ja jako gość uznałabym za przekombinowane i byłoby to negatywne wow! więc zamów te drugie i będzie git, efekt wow jest dla Ciebie, a goście chyba się profesjonalnie zaproszeniami nie zajmują, więc pewnie tego specjalnie nie docenią...
                    • zia86 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 16:25
                      To nie jest coś co można sprecyzować. smile
                      Od razu mówię, że ja nie pokazuje wzorów nad którymi się zastanawiamy, ponieważ Ceci każdy wzór robi inny, indywidualnie dopasowany do każdej pary. smile Chodzi mi tutaj o formę tylko tych zaproszeń i reszty poligrafii.
                      • johanka79 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 16:37
                        jesty, ale Ty jesteś niedecyzyjna, jeśli stać Cie na set ze średniej półki to go zamów i koniec problemów, wierz mi ze nikt Ci nie wytknie że nie są to zaproszenie z górnej wg. Ciebie półki. Zamów te na które Cie stać - tak robią dorośli, jeśli Cie na coś nie stać to po co tracisz czas, nerwy na zastanawianie się co tu zrobić.
                      • afortunada Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 22:44
                        yyyy, i przepraszam, ty ten twój "opis wesela" (z całym przydługim opisem dekoracji przycupniętych gdzieniegdzie motyli) masz zamiar tłumaczyć na angielski i niech to całe Ceci się męczy z jakąś kosmiczną fantazją polskiego dziewczęcia?
                        • zia86 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 22:51
                          Nie. smile Mamy zamiar to przekazać w telekonferencji a zdjęcia dosłać mailem. wink
                  • monikapers Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 16:20
                    nie, nie zrozumialam, ale ja malo rozumna jestem.
                    wiem tylko, ze kombinujesz. chcesz Ceci? masz na Ceci? robisz w Ceci
                    nie masz na Ceci? robisz w JUM

                    nigdy nie zaplacilabym 25 tys ani nawet 15 za zaproszenia i winietki, NIGDY!
                    moje przyjecie bylo na ciut innym poziomie niz twoje (niestudenckie, nie w hotelu przy dworcu, goscie wg klucza szanowanych powszechnie zawodow i uznanych w branzy nazwisk, a przewazaly na nim osoby starsze), musialo byc elegancko i wrecz nobliwie, poligrafia byla starannie projektowana i wykonywana, nie kosztowala nawet polowy tego, o czym piszesz
                    • zia86 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 16:24
                      Monika nie napisałam, że mamy 15 tys czy 25 tys na poligrafie, specjalnie napisałam to ostatnie zdanie żeby nie było takich podejrzeń i domyślań. smile
                      Już się nie da tego prościej napisać. Może tak. smile Mamy na set z Ceci ze średniej półki albo na zaproszenia z wysokiej półki. smile
                    • afortunada Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 22:41
                      też uważam, że wydanie kilkunastu/kilkudziesięciu tysięcy zł na poligrafię to głupota - przecież to wszystko i tak pójdzie później do kosza, ale Zia chyba liczy, że każdy gość zrobi sobie po weselu ołtarzyk i umieści tam JEJ ZAPROSZENIE...
                      słowem - wydać dużo kasy na poligrafię to wyrzucić tę kasę dosłownie do kosza.

                      Moniko, a czy ja mogłabym zobaczyć jakieś zdjęcie/a z Twojego ślubu? smile ciekawa jestem, jak to było smile na prv, jeśli zechcesz.
                • monikapers Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 16:12
                  odrzuciliśmy Cartalie - nie mają takich skomplikowanych wzorów i nie robią indywidualnych projektów
                  MAJĄ!!!! i ROBIĄ, a moze tobie nie chca...?

                  Robimy Śluby - mają ciekawe wzornictwo ale mało skomplikowane formy oraz nie mają możliwości technicznych wykonać niektórych rzeczy,
                  najlepsze wzornictwo w PL na ten moment, nie wiem, jaka skompilowana forme ty chcesz, ktorej oni nie maja? te krolewskie Ceci kompletnie nie pasuja do twojej stylizacji!

                  JUM - wykonują wszystko bardzo fajnie ale mają duży problem ze wzornictwem i współpraca jest dość ciężka, pomimo tego, że pan jest bardzo miły i z profesjonalnym podejściem,
                  dla mnie nieciekawe projektowo, tandetne i kompletnie bez polotu

                  Deco Studio - oni mają bardziej skomplikowane projekty ale moim zdaniem stosunek jakości do ceny nie jest dobry, plus nie do końca jest to takie wzornictwo jakie nam się podoba.
                  jak wyzej

                  Nie szukalam perelek, wiesz od zawsze, ze mialam Cartalie, projekt w pelni indywidualny, projektowany i pozniej wykanczany recznie przez plastyka/grafika/projektanta po ASP
                  tylko, ze ja mialam konkretna i sprecyzowana wizje, na ten moment ty nie masz ani czasu ani tej wizji
                  masz za to sztab pomagaczek, ktore pieka pierniki i zmaza karpia bo pracy konsultanckiej to nie widze
                  (przepraszam panie, jesli to czytaciE, moze wlaczcie sie do dyskusji i napiszcie, JAK TO JEST BYC KONSULTANTKA ZIA...)

                  moim zdaniem, jesli nie lezy ci RŚ, nie mamy o czym mowic, projektowo to I liga, te deco i jumy to zwykle zaproszenia, jakich pelno w empiku
                  • zia86 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 16:21
                    Nie robią. Byłam, pytałam się. smile Indywidualny projekt wygląda tak, że owszem mogą zrobić ale po pierwsze grafik jest w Warszawie, choć to w sumie żaden problem. Ale musisz mu przedstawić, który styl ci się podoba, którą czcionkę chcielibyście, która część zaproszenia z jakiegoś od nich wzoru jest ok a która nie. Nie ma tak, że podsyła się mu opis ślubu i wesela, razem ze zdjęciami i on tworzy wszystko od tablicy inspiracji, po projekty do których wszystko sam dobiera a wy co najwyżej wybieracie sobie kolor papieru i wstążki jak to robi Ceci. smile Mnie chodzi o taki indywidualny projekt.
                    RŚ nie robi np. motylowych winietek, z których nie zrezygnuje. Tzn. inaczej, powiedzieli, że zrobią ale będą musieli kupić specjalny sprzęt do tego, za który koszty muszę ponieść ja. Oni mogą zrobić tylko to co da się zrobić ręcznie, plus wydrukować na drukarce. smile Projektowo mi RŚ bardzo leży, tylko technicznie nie. smile
                    • aniatyrzyk Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 16:31
                      Zia, ale takie podejscie tylko pokazuje, ze Ty nie wiesz czego chcesz. Jesli ty nie wiesz, to grafik tez nie bedzie wiedzial. chyba, ze jest jasnowidzem i uda mu sie trafic w Twoje poczucie wow... Zdecyduj sie na cos i ktos Ci moze to wtedy wykonac!. Twoj opis koncepcji basniowo bajkowej z rozowymi motylkami jest tak niekonkretny, ze gdybym to ja miala zrobic, to bys dotala disneyowski wzory... Sorry, ale tak to brzmi...
                      Moze to Twoje wesele bedzie bajkowe, ale wyglada na to, ze bedzie jarmarczne, bo klasy tu brak... niestety

                      I jeszcze raz podkreslam, zrob wszytsko w jednym miejscu, takim na jakie Cie stac.
                      • zia86 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 16:42
                        To nie jest tak. smile Jak teraz prosiłam o projekt poligrafii, to wysłałam pełen opis ślubu i wesela, projekt dekoracji ze zdjęciami, zdjęcia hotelu i kościoła, całą dokładną paletę kolorów, stronę internetową, tablice inspiracji, oraz zdjęcia projektów(nie tylko z Ceci), które nam się podobają i do jakiego stylu chcielibyśmy dążyć.
                        Plus byłam w każdej chwili na telefon czy mail dostępna. Naprawdę moim zdaniem informacji aż nad to, żeby stworzyć coś odpowiadającego nam stylem. smile
                        • nutka07 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 16:54
                          A moze poprostu za duzo tych wszystkich inspiracji im wyslalas. Moze nie sa spojne i dlatego ciezko cos konkretnego zrobic, skoro Ty sama nie wiesz.
                          • zia86 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 17:04
                            Wysłałam takie:
                            Inspiracja 1
                            Inspiracja 2 - tutaj bardziej chodziło o motylowe winietki
                            Inspiracja 3 - strona w pdf
                            I napisałam dokładnie, że ma być romantycznie i fantastycznie ale musi być też przede wszystkim elegancko, nie może być za dużo wzorów i kolorów obok siebie. smile
                            • ronalilly Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 17:08
                              Przecież to są 3 różne stylistycznie projekty. Grafik ma sobie dobierać elementy na 'chybił trafił'? Bierz tą Ceci ze średniej półki, skoro Ci tak bardzo zależy na hamerykańskiej poligrafii.
                              • zia86 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 17:11
                                Ale ja mu nie kazałam kopiować tylko chciałam określić o jaki styl mi chodzi. smile
                                • zia86 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 17:13
                                  Właśnie nawet chodzi o to, że ja nie chciałam żeby coś było kopiowane, tylko chciałam dla nas indywidualny, kreatywny projekt, zrobiony na podstawie materiałów im dostarczonych i rozmowie ze mną w estetyce tych inspiracji, które pokazałam. smile
                            • nutka07 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 17:13
                              Romantycznie, fantastycznie, przede wszystkim elegancko. A te motyle to do ktorej grupy sie zaliczaja, bo dla mnie ocieraja sie jedynie o romantycznosc?

                              Nie moze byc za duzo wzorow i kolorow. Czyli jaki konkretnie chcesz wzor i kolor?
                              • zia86 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 17:22
                                1. Zaproszenia
                                Konkretnie to chce wzór zaproszenia podobny formą do tego pierwszego zaproszenia z Ceci(tego z pudełkiem), całość na białym tle, delikatne różowe(jasne) ornamenty, plus kilka szafirowych motyli i np. fioletową zawijasową czcionkę(albo też niebieską jeśli z fioletową było by za dużo). Całość zamykana tak jak tam naszym motylem. Całość pakowana w proste białe pudełko z naszym monogramem po środku. Do tego niebieska bądź różowa taka al'a koperta z prostą białą czcionką(taką jak tekst zaproszenia) i znaczek z motywem motyla.

                                2. Winietki
                                Motylowe winietki, które stałyby na kieliszku, białe z prawdopodobnie niebieskim napisem(bo pewnie więcej będzie kwiatów różowych na stołach), czcionką którą są napisane nazwiska w zaproszeniach.

                                3. Menu
                                Proste, wkładane do serwetki menu, białe z naszym monogramem na górze, na bokach niebieskie motyle i dania oddzielone miniaturką różowych ornamentów z zaproszenia

                                4. Plan stołów, nawiązujący do menu, na białym tle, na bokach niebieskie motyle, pośrodku nasze logo, można by dać różowe te kółka ze stołami ale nie wiem czy nie za dużo by było.
                              • zaida100 Re: 19.12.10, 17:25
                                aż specjalnie założyłam konto, bo nie wytrzymałam - a przeczytałam naprawdę wszystkie wątki zia big_grin

                                jeśli wszystko dobrze wyczytałam, to nie widzę tu specjalnego problemu. skoro stać się na ten "mniej spektakularny" projekt, to ja bym go wzięła i tyle. wątpię, żeby był gorszy od tego, co zaproponują Ci firmy w kraju. a na jego plus będzie przemawiać przede wszystkim to, że zależy Ci na tej Ceci.
                                • zia86 Re: 19.12.10, 17:27
                                  Witamy! smile
                                  No ja chyba też najbardziej się do tej opcji skłaniam. smile Bo przynajmniej wiem, jakiego wzornictwa, jakiej jakości i pomysłów się mogę po Ceci spodziewać. smile
                            • landora Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 17:14
                              Ale pod pojęciami "romantycznie" i "fantastycznie" każdy rozumie co innego, ja się spodziewam, że moje pojęcie "romantyczności" ma się nijak do Twojego, a pan z JUM może je rozumieć jeszcze inaczej. No i to wszystko razem jakoś mi nie pasuje do pojęcia "elegancko".

                              Proponuję zrobić wszystko "na wzór" Ceci, skoro takie Ci się podoba, to niech ci jakaś firma zrobi identyczne i już.
                              • zia86 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 17:25
                                Nie robię rzeczy na wzór, jeśli można je normalnie kupić czy dostać. Jedyną rzeczą, którą robię identyczną to jest tort weselny ale nie mogę go zakupić u źródła z wiadomych powodów. wink
                            • aqua.0 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 17:16
                              Zia, najlepszym wyjściem jest znaleźć gotowy projekt, bo wiadomo, jakiego efektu można sie spodziewać! Przy indywidualnym projektowaniu efekt nie jest przewidywalny, trzeba miec albo duże zaufanie do projektanta labo nie mieć konkretnych oczekiwań, no i mnóstwo czasu smile Dla projektanta będzie wow, a dla Ciebie, Zia, nie. Szczególnie, że nie masz sprecyzowanego pomysłu, ma by wow, ale nie wiadomo, przy czym to poczujesz.
                              Powtórzę się, ale całe to zamieszanie przypomina mi moja koleżankę, która uważa, że ma bardzo wyrafinowany gust, jest unikatowa, twórcza i kreatywna i nie podobają jej sie wyroby masowe - sama tak uważa. Traci więc mase czasu na projektowanie swoich ubrań i gania z tym po krawcach, którzy nie rozumieją jej wizji i w efekcie wychodza ciuchy-koszmarki. Sama projektuje biżuterię i gania z tym po złotnikach - efekt jak wyżej. Podobnie miała z meblami, porcelaną, ogrodem itp itd. Na koniec każdej akcji projektowej, umęczona, złorzecząc na partaczy krawców, szewców, fryzjerów, idzie do sklepu, kupuje gotowca i nareszcie wygląda dobrze.
                              Można zaoszczędzic mnóstwo czasu, nerwów i pieniędzy, ale trzeba pogodzic sie z tym, że jest sie przeciętnym człowiekem, z typowym gustem smile
                            • aneta-skarpeta Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 21:02
                              zia86 napisała:

                              > Wysłałam takie:
                              > Inspiracja 1
                              > Inspiracja 2 - tutaj bardziej chodziło o motylowe win
                              > ietki
                              > Inspiracja 3 - strona w pdf
                              > I napisałam dokładnie, że ma być romantycznie i fantastycznie ale musi być też
                              > przede wszystkim elegancko, nie może być za dużo wzorów i kolorów obok siebie.
                              > smile

                              Zia, jako kolejna powiem- nie stac Cie na ceci- to tam nie rob

                              zreszta zaproszenia po kilkaset zł nie są tego warte jesli nie są wysadzane brylantamiwink

                              wazne, zebys miala wszystko od jednej frimy

                              mozna zrobic naprawde piekne zaproszenia za duz mniejsze pieniadze- te tansze z ceci nie sa warte takich pieniedzy- choc sa ladne
                              pierwsze piekne, ale dworskie- nie pasują

                              co do twoich inspiracji. problem jest jeden- dla osoby ktora nie jest tobą- 1 i 3 inspiracja sa zupelnie inne i sie wykluczają stylistycznie
                              • zia86 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 21:07
                                Trójkę wysłałam później, żeby pokazać jak fajnie prosto mogą takie motyle wyglądać, chciałam żeby one się tak po pudełku "goniły" na około. smile
                    • arwena84 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 17:36
                      A JUM Wam zrobi te motylkowe winietki? Mają taki sprzęt? Widziałaś taki projekt i wykonanie? Pierwsza wersja pudełek była jakościowo fatalna, IMO lepiej wziąć skromniejszą wersję a wysokiej jakości, niż wycinane motylki, wytłaczane motylki, letterpress, a to wszystko na kiepskiej jakości papierze, projekt robiony przez człowieka, który talentu plastycznego nie ma. Do tego STD już są i nagle problem u kogo zamówić resztę poligrafii, czyli jednak pudełeczka nie są tak śliczne, jak opisywałaś.

                      Do tego sama nie wiesz czego chcesz. Pokazujesz coś na wzór Ceci, gdzie są iście królewskie zaproszenia, w jednym kolorze (ew kilka odcieni tego koloru) + ornamenty. A Ty chcesz to i dodatkowo motylki, 4 nie pasujące do siebie kolory przewodnie, ma być bajowo i elficko (co jak co ale te zaproszenia Ceci takie na pewno nie są). Wysyłasz to do grafika piejąc przy tym z zachwytu jaki on super. Więc facet ma Ciebie za idiotkę, która weźmie wszystko, byle by to w ładne słówka opakować. Budżet wzrasta, efekty mierne. Przejrzałam całą stronę JUM i WSZYSTKIE zaproszenia to ten sam patent, tylko kolejne wersje mają niewielkie modyfikacje.

                      BTW te motylkowe winietki pasują do tych ostatnich inspiracji z Ceci jak pięść do oka. Ale to Twój wybór, Twoja kasa. Tyle że 3 lata przygotowań i nagle takie problemy ze wszystkim. Nie chcę źle wieszczyć, ale prawdziwy horror zacznie się przy sukni ślubnej i butach.
                      • zia86 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 18:03
                        Tak pan z JUM ma sprzęt do zrobienia motylowych winietek. smile Jednak nie chcemy u niego zamawiać reszty poligrafii. Save the date, które dostaniemy jest bardzo ładne i jesteśmy z niego zadowoleni, jednak na pewno nie za taką kasę jaką daliśmy i za tą ilość pracy włożonej z każdej strony(bo co jak co, ale na pracowitość pana nie mogę narzekać w ogóle). No i pan ma problem z wzornictwem takim jakie my chcemy.

                        Arweno, ja pokazuje formy. smile Mówiłam kilkukrotnie, że Ceci nie powtarza się w swoich projektach i wszystko robi pod styl PM. smile Dlatego im nie boje się zaufać i wiem, że jak wyślę im inspiracje, kolory i powiem mniej więcej czego oczekuje do dostanę piękną poligrafię, która wywoła "efekt wow" i będzie świetnej jakości. smile Nie wiem czy przeglądałaś stronę Ceci ale oni tam mają zaproszenia w przeróżnym stylu ale zawsze jest elegancko. Np. zaproszenia w stylu Marii Antoniny, złoto, róż, bogactwo się leje ale wszystko jest piękne i wyrafinowane. Dlatego wierzę, że i nasza wizja mogłaby taka być.

                        Ostatnich? Ostatnia inspiracja nie jest z Ceci.
                        • arwena84 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 18:20
                          Jak to nie z Ceci?

                          www.cecinewyork.com/wedding/couture.php?c=styles?c=styles&s=botanical&p=jennifer_michael
                          Ma być niby podobne do tego i żadna polska firma nie jest w stanie tego wykonać. Tyle że biało-różowo-niebiesko-fioletowe z motylami, elfickie i baśniowe w jednym. Oczywiście Ceci Wam to indywidualnie zaprojektuje, a odległość i bariera językowa w niczym nie przeszkodzi...

                          Stronę Ceci oglądałam kilka razy, mają ładne zaproszenia, chociaż na mnie wielkiego wrażenia nie wywarły. Ale dla mnie zaproszenia w stylu Marii Antoniny nie są zachwycające, podobnie jak własny herb/pieczęć czy jak się toto zwie. IMO to takie tandetne udawanie, że należy się do wyższej sfery, a tymczasem błękitnej krwi brak.
                          • zia86 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 18:28
                            A to w takim razie nie zrozumiałam o które ostatnie ci chodzi. smile Myślałam, że o inspiracje nr 3, którą wysłałam panu, tą w pdf.
                            Ja nie mówię, że żadna polska firma nie jest w stanie tego wykonać. Bo może odwzorować nie byłby problem ale jak już napisałam, ja nie chce odwzorowywać. smile Ja powiedziałam tylko, że z firm, z którymi się do tej pory zetknęłam żadna nie ma w swoim portfolio podobnych produkcji, a ostatnie doświadczenia pokazały, że nie do końca jest dobrze brać w ciemno coś licząc na trafienie w styl i kreatywność firmy.

                            Ja jestem Ceci zachwycona od samego początku. smile Nie ma projektu na ich stronie, który by mi się nie podobał. Co do monogramów, to nie wynika to z chęci dodania sobie splendoru, tylko po prostu oni mają fiksa na punkcie spersonalizowanych rzeczy. smile
                            • inaa1 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 19:04
                              właściwie dlaczego nie wybrałaś RŚ? nawet szyją sukienki...
                              sukienka

                              zaproszenia
                              • zia86 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 19:05
                                Pisałam dlaczego. smile Nie mają zaplecza technicznego do zrobienia tych rzeczy co ja chce i każą sobie za taki sprzęt zapłacić a to bardzo zwiększa koszty i czyni całe przedsięwzięcie nieopłacalnym. smile
                            • sangrita Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 19:06
                              > tylko po prostu oni mają fiksa na punkcie spersonalizowanych rzeczy. smile

                              Ty też, zdecydowanie do siebie pasujecie.
              • spicy_orange Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 20:11
                te pierwsze są wg mnie brzydkie (mówisz że kosztują tyle, że cię nie stać a ja widzę paskudę na którą nawet bym nie zwróciła uwagi gdybym to ja wybierała), natomiast te drugie to jakiś koszmar. Pomijam ten drobiazg, że ani jedne ani drugie nijak się mają do twojej koncepcji
      • faeriee Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 19:23
        Wiesz Zia, to już chyba lekka przesada. Opisujesz jakie to ciężkie pieniądze płacisz "paniom konsultantkom" i "paniom stylistkom", a dziewczyny z forum za darmo mają Ci szukać poligrafii?
        • zia86 Re: Poligrafia, problem, pomóżcie 19.12.10, 19:25
          A czy każę komuś coś szukać? smile Po to jesteśmy na forum żeby dzielić się informacjami, inspiracjami i namiarami. smile Nigdy nie zachowałabym czegoś dla siebie, kiedy jakaś forumka prosiłaby np. o jakieś namiary czy inspiracje, bo to po pierwsze nieładne a po drugie przeczy sensowi takiego forum. smile
          Po prostu napisałam, że może jakaś dziewczyna w swoich poszukiwaniach natchnęła się na firmę, która jest fajna a której ja mogę nie znać, bo nie jestem wszechwiedząca i nie znam absolutnie każdej firmy w kraju z każdej ślubnej branży. wink
    • zia86 Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 17:28
      Ponieważ pojawiło się wiele głosów, które mówią, że ja nie wiem czego chcę to przedstawiam tak w skrócie to jak chcielibyśmy żeby nasza poligrafia wyglądała.

      1. Zaproszenia
      Konkretnie to chce wzór zaproszenia podobny formą do tego pierwszego zaproszenia z Ceci(tego z pudełkiem), całość na białym tle, delikatne różowe(jasne) ornamenty, plus kilka szafirowych motyli i np. fioletową zawijasową czcionkę(albo też niebieską jeśli z fioletową było by za dużo). Całość zamykana tak jak tam naszym motylem. Całość pakowana w proste białe pudełko z naszym monogramem po środku. Do tego niebieska bądź różowa taka al'a koperta z prostą białą czcionką(taką jak tekst zaproszenia) i znaczek z motywem motyla.

      2. Winietki
      Motylowe winietki, które stałyby na kieliszku, białe z prawdopodobnie niebieskim napisem(bo pewnie więcej będzie kwiatów różowych na stołach), czcionką którą są napisane nazwiska w zaproszeniach.

      3. Menu
      Proste, wkładane do serwetki menu, białe z naszym monogramem na górze, na bokach niebieskie motyle i dania oddzielone miniaturką różowych ornamentów z zaproszenia

      4. Plan stołów, nawiązujący do menu, na białym tle, na bokach niebieskie motyle, pośrodku nasze logo, można by dać różowe te kółka ze stołami ale nie wiem czy nie za dużo by było.

      Wszystko robione w letterpresie. smile
      • johanka79 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 17:39
        napisze w takim razie raz jeszcze weź ten drugi projekt, stać Cie na niego i odpowiada Ci wykonanie i problem rozwiązany, po co bić pianę?
        • zia86 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 18:05
          Johanka ale jaki drugi projekt? My nie wybieramy projektu. smile Jeśli zdecydujemy się na tą firmę to projekt zostanie dla nas stworzony uwzględniając nasz styl ślubu i wesela, kolory i motywy przewodnie itd. smile Tutaj tylko pokazywałam jakie formy nam się podobają a jakie moglibyśmy dostać za posiadany budżet.
          • johanka79 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 18:11
            drugi który pokazywałaś ze strony Ceci na który wg. Ciebie was stać, wiem ze to nie jest Twój projekt tylko forma etc. ale właśnie o to mi chodzi że jeśli stać Cie na tą drugą formę, którą pokazałaś to ją wybierz i problem z głowy.
            • zia86 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 18:16
              No właśnie problem jest, bo za te pieniądze, które wydamy na ten projekt i na taką formę, mogłabym mieć wymarzoną formę w PL i jeszcze parę rzeczy z poligrafii, tylko, że znowu nie znalazłam takiej firmy w PL, która odpowiada nam w 100% wzornictwem, wykonaniem i możliwościami technicznymi, więc to byłby taki ryzyk fizyk. smile
              • johanka79 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 18:26
                no właśnie nie miałabyś - bo nie znalazłaś takiej firmy, więc bierz te amerykańskie, albo pogódź się z polskim wykonaniem, które nie do końca ci leży. Myślę, że tworzysz sztuczny problem, jeśli wg. Ciebie za ta kasę miałabyś fantastyczne zaproszenia w Polsce to je zamów, acha zapomniałam że większość firm polecanych tutaj i mniej lub bardziej znanych ci nie odpowiada, to proszę napisz na jakiej podstawie twierdzisz że za te pieniądze możesz zamówić coś równie wg. ciebie fantastycznego jak to ceci? chyba to są tylko twoje marzenia, które nijak mają się do zaproszeniowej rzeczywistości.
                • zia86 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 18:32
                  No właśnie to by było ryzyko. smile Ale skoro wszyscy mnie przekonują, że nie trzeba sprowadzać zaproszeń zza wielkiej wody bo tutaj też są możliwe takie cuda to chce im wierzyć. smile Oprócz tego uważam, że w PL nie ma mniej zdolnych ludzi niż w innych krajach. smile Przecież ja nie jestem wszechwiedząca i myślałam, że może jest gdzieś firma, która robi coś podobnego albo może być zdolna do zrobienia czegoś podobnego.
                  Jednak chyba masz racje, nie ma co ryzykować i szukać tych pereł, bo można się kilka razy sparzyć a my nie mamy na to ani czasu, ani ochoty ani pieniędzy.
                  • angazetka Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 18:53
                    > Jednak chyba masz racje, nie ma co ryzykować i szukać tych pereł, bo można się
                    > kilka razy sparzyć a my nie mamy na to ani czasu

                    Ja tylko nieśmiało zauważę, że czasu to mieliście jak lodu. Nie znam drugiej pary, która by planowała ślub z taaaakim wyprzedzeniem. Ba! Znam dwie pary, które zorganizowały świetne ślub i wesele w cztery miesiące. A u was i dwa lata to za mało...
                    • zia86 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 19:00
                      Angazetka, to nie jest tak, że ja się nie wiedziałam o żadnych firmach poligraficznych i teraz nagle się obudziłam. Ja cały czas trzymałam rękę na pulsie i znam nasze największe firmy poligraficzne, trochę mniejsze a nawet ofertę allegro. Po prostu nie znalazłam nic w tym stylu, który nam odpowiada.
                      • angazetka Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 19:07
                        Dobra, ale nie mów nam, że mieliście ZA MAŁO CZASU! Szybciej pisze się pracę magisterską niż organizuje wasz ślub wink
                        • zia86 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 19:23
                          Nie mówię, że mieliśmy za mało czasu, tylko, że nic przez ten czas nie znaleźliśmy odpowiadającego naszym oczekiwaniom a jak już znaleźliśmy to okazało się, że są inne problemy, np. natury technicznej. smile
              • seadreamer Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 23:29
                Moja rada:
                1. Zamów całą poligrafie oprócz winietek w Robimy Śluby
                2. Zamów motylkowe winietki w JUM. Chyba Pracowity Pan z JUM wink da radę wykonać bezbłednie białę motylkowe winietki jeśli podasz mu styl (nazwę) i kolor czcionki?
                • zia86 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 23:32
                  Decyzja już zapadła ale to fajna rada, dzięki. smile
                  • bourlesque Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 23:41
                    a ja mam pytanko smile

                    ile zaproszeń będziesz zamawiać, bo wcześniej napisałaś że zapytałaś Ceci o 50, a przecież macie więcej gości
                    • zia86 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 23:43
                      Będziemy zamawiać właśnie 50. smile Gości mamy niecałe 100 osób a przecież daje się zaproszenie na parę. smile
                      • afortunada Re: Nasza wizja poligrafii 20.12.10, 00:08
                        a co z tymi gośćmi, których zapraszacie tylko do kościoła?
                        im też wręcza się zaproszenie, tylko bez dopisku o weselu...
                        • zia86 Re: Nasza wizja poligrafii 20.12.10, 00:12
                          Tak ale to będą zawiadomienia o ślubie. smile
      • kolpik124 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 17:41
        A po co to wszystko? Np. taka serwetka z monogramem? Lepiej buzię wyciera?
        • zia86 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 18:06
          Nie wszystko musi mieć praktyczne zastosowanie. smile Niektórzy zwracają uwagę na detale inni nie. My zwracamy akurat i chcemy żeby mieć fajne i ładnie zrobione detale. smile
          • sangrita Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 18:18
            Zia, ale Wy m.in puściliście w net stronę z milionem błędów w tekście, wystroiliście dosyć "szerokiego" narzeczonego do filmu w sweter w paski, piliście w tymże filmie kawę z filiżanek Dilmah itp. Zwracacie uwagę na detale?
            • johanka79 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 18:31
              no właśnie w tych rzeczach, które do tej pory zrobiła Zia jest pełno niedoróbek i absolutnie nie widać tam dwóch lat przygotowań i pracy sztabu... tym bardziej spinanie się o te zaproszenia jest śmieszne
              acha i zapomniałaś dodać czarnego zęba z filmiku, okropnej dykcji etc.
              • zia86 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 18:34
                I dlatego chcemy się na błędach uczyć i być jeszcze bardziej szczegółowi i uważni następnym razem, tak żeby ten najważniejszy dzień czyli dzień ślubu obył się już bez niespodzianek. smile
                Poza tym co innego niedoskonałości człowiecze, który każdy ma a co innego rzeczy, które można wymuskać do końca. wink
                • johanka79 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 18:42
                  czarnego zęba i dykcji nie wypominałam Ci złośliwie, z ciekawością podczytuje Twój watek, jednak te rzeczy można było tak zrobić żeby nie było tego widać ot co.
                  • kaja86 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 18:46
                    No, ale jak Zia obecnie ma takiego zęba, nie z własnej winy przecież to co niby miała z nim zrobić? Jakby nie było to jest film dla gosci, którzy chyba by się bardziej zdziwili gdyby na tym filmie miała inne zęby niż w rzeczywistości.
                    • zia86 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 18:52
                      No właśnie. smile Też nie ma sensu żebyśmy się nagle przemieniali w lalki. wink Mamy swoje niedoskonałości, akceptujemy je, nasi goście widzieli nas już w różnych sytuacjach, bo to przecież nie są obcy ludzie, a poza tym miało być naturalnie. wink
                      • lemon_myrtle Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 19:05
                        ojejsad
                        przez najbliższe prawie trzy tygodnie nic wam nikt nie zrobi (święta, sylwester, trzech króli), a jak się coś zacznie dziać ma poważnie, to zostanie wam pół roku do ślubu. niby czasu dużo, ale widząc jakie są problemy z każdym elementem to przyjęcie będzie wyglądało tak "popatrzcie jakie piękne inspiracje wydrukowałam, ale nie mieliśmy już czasu, by to zrobić, więc są papierowe serwetki, ale w bajkowym klimacie, drodzy goście, wyobrażajcie sobie, że są lniane i z monogramem"sad nie piszę tego ze złośliwości, bo pół roku to dużo czasu dla ogarnięcia ślubu - lecz dla osoby, która wie, czego chce i sięga po konkrety. ja nie rozumiem jak to jest możliwe, że konsultantki były przez kilka tygodni w kontakcie z salonem w Barcelonie i po tak długim czasie się okazało, że nic tam nie załatwcie, że save the date się robi tyle czasu (znaczy wiem, pudełeczka nie schły, nie było kopert) i że cały czas są obsuwy z czasem. podziwiam Twój optymizm i mam nadzieję, że wszystko uda się spiąć.
                        a, a jak Ty piszesz do tych film poligraficznych "potrzebuję na za dwa miesiące kompletną poligrafię ślubną, kolory następujące (Pantone), wytłaczane motyle, treść taka i taka" to co oni odpisują? że się nie da?
                        • zia86 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 19:16
                          Tak naprawdę to nie zostało aż tak wiele elementów, większość rzeczy jest wybrana i zaklepana, teraz została taka drobnica. wink Zostały: nauki(to ostatni weekend stycznia), kurs tańca(już jesteśmy zapisani), dodatki do sukienek(to na wyjeździe), sukienki dla druhen(z tym ruszamy 14 stycznia), garnitur dla narzeczonego, garnitury dla drużbów, poligrafia, obrączki, wybór menu, zrobienie serwetek, podziękowania dla gości, transport dla gości na dwa dni i w sumie chyba tyle z najważniejszych rzeczy, moim zdaniem niezły wynik, jak na pół roku przed. wink
                          My wiemy czego chcemy, tylko albo się nie da, albo to kosztuje ponad zdrowy rozsądek, albo czegoś nie ma, albo firma, która przecież powinna znać nowinki patrzy na mnie jak na wariatkę itd. To tak jak z tymi ciasteczkami dla druhen, niby taka pierdółka, gdzie normalne załatwienie tego zajmuje 20 min(złożenie telefonicznie czy mailowo zamówienia, jedna rozmowa żeby dograć szczegóły, przelew i odbiór na następny dzień) a ja się musiałam dwa dni nachodzić a i tak były tylko dlatego, że Miss(a tak w ogóle to gdzie ona?) mnie uratowała. wink

                          Różnie, jedni, że nie robią letterpresu, firma, która zajmuje się letterpresem ta z Wrocławia(teraz mi się przypomniało, że pani konsultantka do nich pisała), że to bardzo skomplikowane projekty i oni nie wiedzą czy podołają, inni, że nie robią indywidualnych projektów, kiedy indziej nie mają takiego zaplecza technicznego itd.
                          • angazetka Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 19:22
                            > Zostały: nauki(to ostatni weeke
                            > nd stycznia), kurs tańca(już jesteśmy zapisani), dodatki do sukienek(to na wyje
                            > ździe), sukienki dla druhen(z tym ruszamy 14 stycznia), garnitur dla narzeczone
                            > go, garnitury dla drużbów, poligrafia, obrączki, wybór menu, zrobienie serwetek
                            > , podziękowania dla gości, transport dla gości na dwa dni i w sumie chyba tyle
                            > z najważniejszych rzeczy,

                            AAA! Ładne "tylko" big_grin Jeszcze dodam twoje dwie kiecki, stanik, zęby...

                            > My wiemy czego chcemy, tylko albo się nie da, albo to kosztuje ponad zdrowy roz
                            > sądek, albo czegoś nie ma, albo firma, która przecież powinna znać nowinki patr
                            > zy na mnie jak na wariatkę itd.

                            Czyli nic nie wiecie. Sorry.
                            • sangrita Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 19:30
                              Zia, wybacz że takiego niebajkowego słownictwa użyję, ale Wy macie po prostu nasr*ne i niepomieszane. Chcecie czegoś, czego na całym kontynencie nie ma, ale Ceci z pewnością to wykona i będzie idealnie i tak jak chcesz. Bierz to Ceci i niechże będzie idealnie! Jak Ci brakuje forsy, to zmniejsz orszak do Barcelony o odpowiednią liczbę osób, zrezygnuj z gum do żucia, ciasteczek w słoikach, naszyjnika, WHATEVER - masz gdzie oszczędzać na tym weselu. Będzie Ceci i tyle.
                              • zia86 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 19:42
                                Jest, w Ceci właśnie. wink To nie jest tak, że ja żądam czegoś czego nigdy nigdzie nie widziałam więc można domniemywać, że tego zrobić się nie da. Ja zawsze jak rozmawiam z firmami to przedstawiam zdjęcia, inspiracje, czyli po prostu dowody na to, że da się tak zrobić, bo ktoś wcześniej coś takiego wykonał i widać to na zdjęciach. smile
                                • angazetka Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 19:49
                                  Dobra, ale na Ceci w wymiarze rozbuchanym was nie stać. Chodzi o to, że musicie usiąść, zestawić do kupy:
                                  a) wasze wizje
                                  b) wasze możliwości finansowe, czasowe etc
                                  c) możliwości firm na planecie Ziemia Anno Domini 2010
                                  i to wypośrodkować.
                                • aretahebanowska Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 19:50
                                  To przestań już p...ć tylko zamów tam gdzie chcesz. O co tak naprawdę Ci chodzi? Przecież już zdecydowałaś, że chcesz od nich. To po co bić tę pianę przez tyle godzin? Nie szkoda Ci czasu? Czekasz na oklaski? Chcesz usłyszeć, że wszyscy łączą się w bólu bo masz taaaaaaaki straszny problem? Jak nie masz kasy to zrezygnuj z czegoś innego. Masz z czego rezygnować. Jak tak czytam tę dyskusję to widzę, że jesteś po prostu beznadziejna. Jak średnowieczny rycerz - zakuty łeb. Przepraszam, że w ten sposób ale to IMO tak wygląda.
                                  • ronalilly Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 19:59
                                    Zgadzam się z Aretą. Zia, w tym czasie zdążyłabyś już 100 razy wysłać maila do Ceci. Tu chyba dalsza dyskusja nie ma sensu.
                                    • zia86 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 20:03
                                      Nasze panie konsultantki już maila do Ceci wysłały wczoraj od razu po otrzymaniu od nich odpowiedzi. smile
                                      • sangrita Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 20:07
                                        I co napisały w tym mailu, skoro Ty dzisiaj nie wiesz, czego od Ceci chcesz?
                                        • zia86 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 20:17
                                          My wiemy czego chcemy. smile W ogóle to muszę powiedzieć, że z Ceci pomimo "bariery językowej" jest super kontakt, co jakiś czas piszą, pytają się jak tam przygotowania, czy już coś zdecydowaliśmy itd. smile Takie inne ale bardzo miłe podejście.
                                          No ale do rzeczy. Najpierw Panie napisały, że jednak jesteśmy zainteresowani współpracą, jak to wygląda formalnie, ile trzeba przesłać zaliczki(i jak?), ile trzeba czekać itd. i że chcielibyśmy zamówić 50 zaproszeń(w podobnej formie jak te co tutaj pokazuje), około 100 motylowych winietek i tyle samo menu oraz plan stołów, obydwie rzeczy dopasowane do głównego projektu. No i oczywiście ile to kosztuje. Więc dostaliśmy bardzo długą i bardzo miłą odpowiedź, co, kiedy i jak, no i cenę.
                                          Teraz panie napisały w drugim mailu, skąd taka cena, czy jest możliwość jakiejś manipulacji nią(np. zrobieniem prostszego menu i dołożeniem do zaproszenia) i co byliby nam w stanie zaproponować za określony budżet. No i czekamy na odpowiedź. smile
                                          • sangrita Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 20:29
                                            > My wiemy czego chcemy. smile W ogóle to muszę powiedzieć, że z Ceci pomimo "barier
                                            > y językowej" jest super kontakt, co jakiś czas piszą, pytają się jak tam przygo
                                            > towania, czy już coś zdecydowaliśmy itd. smile Takie inne ale bardzo miłe podejści
                                            > e.

                                            A oczywiście Ty uważasz to za bezinteresowne zainteresowanie? big_grin

                                            Szukanie oszczędności możecie zacząć o znaczną redukcję liczby menu.
                                            • zia86 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 20:35
                                              Nie, oczywiście, że nie. smile Ale jakoś żadna inna firma nie ma takiej polityki, więc jest to miłe. smile
                                              Nie możemy zredukować menu, bo jak to, co drugi gość będzie miał?
                                              Menu chcemy mieć ułożone tak:
                                              https://media.theknot.com/ImageStage/Objects/0003/0069699/large_image.jpg
                                              https://media.theknot.com/ImageStage/Objects/0003/0067017/large_image.jpg

                                              tylko tam gdzie ta róża i obrazek to będzie wyhaftowany nasz monogram. smile
                                              • angazetka Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 20:41
                                                > Nie możemy zredukować menu, bo jak to, co drugi gość będzie miał?

                                                Ależ możecie, tylko nie chcecie. Menu wystarczy jedno na cztery osoby, nie będą go czytać w kółko, uwierz.
                                                • zia86 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 20:43
                                                  Tak ale nie do takiego ułożenia jak jest u nas. smile Jak tyle ich nie będzie to posypie się cała koncepcja układania poligrafii i serwetek na stole. wink Tak, wiem, że to duperel ale dla mnie ważny. smile
                                                  • angazetka Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 20:46
                                                    AAAAA! Kobieto! To zmień koncepcję, łatwo ci to przychodzi wink Nie da się zjeść ciastka i mieć ciastka.
                                                  • zia86 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 21:02
                                                    Nie, to Wy pisałyście o zmniejszeniu ilości menu. smile
                                                  • sangrita Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 20:51
                                                    > Jak tyle ich nie będzie to p
                                                    > osypie się cała koncepcja układania poligrafii i serwetek na stole. wink

                                                    O wszyscy święci.
                                                  • landora Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 20:58
                                                    A może taniej znaleźć coś na naszym kontynencie? Nie uwierzę, że w Londynie czy Paryżu nie ma nic dorównującego Ceci. Gdzie zamawiają zaproszenia William i Kate, może to będzie wystarczająco dobre?

                                                    Znalezione na szybko, gdzieś w Dorset:

                                                    letterpress w Dorset

                                                    Cytat z ich strony:
                                                    "You can customize your favorite design or have our artists design something speacially for you."

                                                    I jeszcze jedno:
                                                    zaproszenia na Isle of Wight

                                                    "Your ideas and wishes are taken into account before your wedding stationery is individually designed. The more information you supply about your wedding or special occasion the easier it is for us to make your wedding stationery totally unique."

                                                    Ich motylki:
                                                    https://www.paperpleasures.co.uk/images/large/w20.jpg
                                                  • zia86 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 21:08
                                                    Nie nadążam odpisywać! wink
                                                    Bardzo ładne te rzeczy, choć nie aż tak skomplikowane jak Ceci. To może być dobre wyjście, poszukam czegoś w Europie. smile
                                                  • landora Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 21:11
                                                    to były pierwsze z brzegu przykłady, mam nadzieje, że znasz angielski, tu możesz sobie znaleźć więcej:
                                                    dużo innych zaproszeń


                                                    To też jest zaraz z brzegu w googlach przy wyszukiwaniu "uk wedding invitations letterpress individually designed" tongue_out
                                                  • aga90210 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 21:03
                                                    > Tak ale nie do takiego ułożenia jak jest u nas. smile Jak tyle ich nie będzie to p
                                                    > osypie się cała koncepcja układania poligrafii i serwetek na stole. wink Tak, wie
                                                    > m, że to duperel ale dla mnie ważny. smile

                                                    hehe, umarłam smile Przecież to będzie na stołach tylko kilka minut, potem sobie goście przelożą, i jeszcze będzie im przeszkadzać :]
                                                  • arwena84 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 21:14
                                                    No będzie, ale Zia poświęci na to kilka miesięcy swojego życia i sporo kasy. Do tego gości to będzie wkurzać, bo co z takimi karteczkami zrobić? Skończą upchnięte między talerzami i kieliszkami.
                                              • sangrita Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 20:42
                                                Możecie położyć 2-3 menu na stół i wystarczy. Na cholerę ono każdemu, żeby ładnie wyglądało?
                                                Btw byłam w tym roku na bardzo eleganckiej kolacji "wigilijnej". Było bardzo ładne menu dla każdego gościa. Ogromnie wkur***jące, nie było co z nimi zrobić, zawalały miejsce na stole, głupio było wyrzucić...
                                          • landora Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 20:36
                                            Zia, a dowiadywałaś się, jak to z cłem wygląda? Bo może się okazać, że wyjdzie jeszcze drożej, niż się spodziewasz (ja nie wiem, jak to jest, bo sama ograniczam się do sprowadzania rzeczy z banalnego UK tongue_out)
                                      • inaa1 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 20:10
                                        zia86 napisała:

                                        > Nasze panie konsultantki już maila do Ceci wysłały wczoraj od razu po otrzymani
                                        > u od nich odpowiedzi. smile

                                        tylko żeby nie wyszło tak, jak z mailami do salonu w Barcelonie...
                                      • katmiller Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 20:32

                                        niech panie konsultantki szukają w Niemczech, Francji, Hiszpanii... A co.
                                  • zia86 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 20:08
                                    Nie zdecydowałam. smile Napisałam dokładnie o co chodzi. Jeszcze raz może, bo my się dalej nie rozumiemy chyba.

                                    Możemy albo zamówić z Ceci ale nie do końca taką formę jak chcemy, nie tak skomplikowaną poligrafie, ale z pewnością, że jakość będzie super, będzie miała piękne wzornictwo i proces tworzenia to będzie przyjemność.
                                    Albo
                                    Możemy zamówić formę bardziej skomplikowaną, z większą ilością "bajerów" na których nam zależy, ale nie będziemy wiedzieć jak będzie wyglądać efekt końcowy a i proces tworzenia będzie trudniejszy.


                                    Takie są opcje i pytam się Was, którą uważacie za lepszą po prostu. smile
                                    • bourlesque Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 20:16
                                      ale ta druga opcja też u Ceci? i chodzi o całą poligrafię czy tylko zaproszenia?

                                      • zia86 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 20:19
                                        Nie, ta druga opcja z jakąś naszą firmą. smile Głównie chodzi o set czyli zaproszenia, winietki, menu i plan stołów.
                                    • ronalilly Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 20:32
                                      Bierzcie pierwszą opcję i krzyż na drogę. Inaczej nigdy z pracami nie ruszycie.
                                      I jeszcze pytam (po raz kolejny zresztą) - na co Ci 100 menu? Jak ktoś przyjdzie z OT to nie są w stanie wybrać z jednego? Będą się o nie bić żeby zabrać na pamiątkę i wstawić do gabloty? Bez przesady, kelnerzy nie nadążą ze zbieraniem makulatury uncertain
                                • sangrita Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 19:53
                                  No to weź pokaż czego Ty chcesz (z motylkami i różowo-niebieską kolorystyką).
                                • nutka07 Tort 19.12.10, 20:49
                                  Zia a dostaniesz jakas mini wersje tortu, ktory wybralas? Zobaczysz jaki moze byc efekt i na co stac wybrana przez Ciebie cukiernie?
                                  Zeby nie wyszlo jak z pudelkami.
                                  • zia86 Re: Tort 19.12.10, 20:59
                                    Tak dostanę. smile Tak jak, próbny bukiet itd. smile
                            • zia86 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 19:40
                              Wiemy. smile Napisałam dokładnie czego chcemy w tym temacie. smile
                              Odpowiedzi jakie usłyszeliśmy od firm poligraficznych do których pisałam ja, panie konsultantki, bądź z którymi się spotkaliśmy.
                              - Nie robimy letterpresu
                              - Robimy letterpress ale nie podołamy takiemu zamówieniu
                              - Damy radę ale nie mamy odpowiedniego sprzętu
                              - Nie robimy zamówień indywidualnych

                              itd. wink Przeszukaliśmy i przemailowaliśmy większość firm poligraficznych w Polsce i właśnie takie odpowiedzi dostawaliśmy. Jedyną firmą, która spełniała warunki, czyli robili wszystko i wydawali się bardzo zorientowani i kreatywni był JUM.
                              • angazetka Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 19:47
                                Wiecie - chcecie niemożliwego. Czas, by wasze wizje przykroić do realnych rozmiarów. Jeśli cię to pocieszy - naprawdę niewiele rzeczy w życiu jest IDEALNIE takich, o jakich marzymy. A i tak są piękne.
                                • sangrita Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 19:56
                                  I kurna żyjemy dalej, mimo że te rzeczy nieidealne są daleko ważniejsze niż projekt poligrafii na ślub. Nad nieidealną poligrafią też można przejść do porządku dziennego.
                                  • kolpik124 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 20:09
                                    Normalni ludzie mają w 4 literach letterpress, motylki i monogramy. Podkreślana wciąż "specyficzność" twoja, twojej rodziny i twoich znajomych ociera się o specjalną troskę. Może zróbcie imprezę w miejscu gdzie takich osób jest więcej? Wtedy wszyscy podejdą z należnym uznaniem do twojej "specyfiki"? Bo takim cyrku i związanej z nim wymianie milionów postów na tysiącach forów, w życiu nie słyszałam.
                                    • zia86 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 20:13
                                      Kto określa, że coś jest normalne a coś nie? wink Nie jestem jedyną PM, która w ten sposób podchodzi do dnia ślubu i wesela. Zawsze się mówi, że ślub jest dniem PM i mają prawo przeżyć go po swojemu, ja też chciałabym z tego prawa skorzystać. smile
                                      • landora Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 20:16
                                        To się nazywa bridezilla tongue_out
                                        • zia86 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 20:20
                                          Oj, wypraszam sobie, ja na nikogo nie wrzeszczę, nie denerwuje się ani nic. smile Ja jestem dla wszystkich super miła, nawet jak coś zawalą, czy czegoś się nie da zrobić. smile Tak, że nie ten typ. wink
                                          • ding_yun Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 20:38
                                            Moje zdanie jest takie:

                                            1.Jeżeli poligrafia z Ceci to tylko ta "idealna" i cięcie kosztów gdzie indziej. Ponieważ nie znam budżetu to trudno mi doradzić gdzie. Osobiście uważam, że choć poligrafia z Ceci jest ładna, to szału nie robi. Tańsza wersja z Ceci jest dość słaba i szkoda na nią wydawać 90% budżetu na poligrafię.

                                            2.Wybór firmy w Polsce. Rozumiem, że elementy, które w waszej poligrafii sprawiają najwięcej kłopotów to motylkowe winietki, druk wypukły i blaszka czy też pieczęć z monogramem (zgubiłam się już). Ludzie na ogół nie zamawiają tego typu rzeczy i firmy nie będą mialy sprzętu do wykonania podobnych rzeczy - czas się z tym pogodzić. Fakty są nieubłagane: nawet jeśli znalazłaby się firma z odpowiednim sprzętem, to nie macie czasu, aby szukać jej w nieskończoność. Będziecie musieli zapłacić jakiejś firmie pieniądze za zakupienie sprzętu i zaoszczędzić gdzie indziej, ryzykując, że efekt nie będzie taki, jak sobie wymyśliliście. Bez sensu.

                                            Moja rada jest taka: przestań upierać się jak dziecko przy takich elementach jak np winietki w ksztalcie motylkow ktorych POLOWA GOSCI W OGOLE NIE ZAUWAZY. Wybierz gotowy projekt w jakiejs polskiej firmie i miej to z glowy.
                                            • zia86 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 20:41
                                              Idealnie to podsumowałaś. smile Tylko, że np. z motylowych winietek na pewno nie zrezygnujemy. Są firmy w PL, które mają sprzęt do wykonania niektórych rzeczy(np. tych nieszczęsnych winietek) ale leżą w sferze projektu.
                                              Co do budżetu nie mamy gdzie uciąć, największe wydatki czyli na sale, menu, ubrania, dekoracje itd. są już zakontraktowane. Już i tak zeszliśmy sporo z obrączek, biżuterii, samochodów i paru innych drobnych rzeczy.
                                              • angazetka Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 20:44
                                                Z menu nie, z winietek nie, z innych rzeczy nie... Może idźcie do pracy i w tej sposób domknięcie budżet? Bo wiesz, że się nie da obciąc kosztów, z niczego nie rezygnując?
                                                • sangrita Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 20:50
                                                  Obawiam się, że wiedza i doświadczenie zarówno Zii, jak i Mikołaja, nie są na tyle pieniądzogenne, żeby pójściem do pracy domknąć budżet tongue_out. No offence. Możecie najwyżej poprosić o pomoc rodziców.
                                              • sangrita Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 20:48
                                                > Co do budżetu nie mamy gdzie uciąć

                                                Jaja chyba sobie robisz.
                                                Gdzie masz ubrania zakontraktowane? Zabukowałaś bilety do Barcelony? Voila. Możesz w ogóle zrezygnować z daremnego pomysłu kupowania dwóch kiecek. Albo kupić buty w Krakowie.
                                                • kolpik124 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 20:56
                                                  Znajoma kupiła buty ślubne w zwykłym sklepie obuwniczym. Za 200 zł. Eleganckie, ładne i wygodne.
                                                  • sangrita Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 20:59
                                                    Ale nie indywidualnie zaprojektowane, więc odpada.
                                                  • kolpik124 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 21:14
                                                    Pijany wujek albo nagrzany kumpel Miko do na pewno docenią indywidualne pantofelki wink
                                                  • zia86 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 21:16
                                                    Nie będę mieć indywidualnych butów. wink U facetów to jest tak, że im się po prostu podoba jakiś wygląd dziewczyny, w większości nie potrafią rozebrać go na czynniki pierwsze i powiedzieć co im się podoba, po prostu są oczarowani, a to, że my wiemy, że żeby uzyskać taki efekt, to trzeba była się zastanawiać w co się ubrać, co ze sobą dopasować, zrobić odpowiedni makijaż i fryzura to inna sprawa. wink
                                                  • aretahebanowska Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 21:26
                                                    No pacz pani, ale nam się tu psycholożka i znawczyni duszy męskiej objawiła wink.
                                                • milen-a7770 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 22:16
                                                  Ja p........e !!!!!!! no szok jakiś jak to czytam. Już dawno Zia miałam podejrzenia, że Ty nie do końca w normalnym świecie żyjesz i tym wyszukiwaniem skomplikowanych rzeczy chcesz sobie przede wszystkim coś udowodnić. A teraz jestem tego pewna w 100 %. Słowo
                                                  " skomplikowany" pada w praktycznie każdym poście, Ty idź się lecz dziewczyno !!!!!!!!!!! No sory, ale opadły mi ręce jak czytam o Twoich problemach. A co na to konsultantki, co Ci radzą??????????????????????? Jesteś młoda ( to akurat fajnie), strasznie naiwna,( potrafisz się zachwycić miłym mailem od Ceci, a mi się wydaje, że dziś to norma, zwłaszcza jak idzie o taką kasę ) niezdecydowana, nie potrafisz podjąć żadnej dobrej decyzji, w kółko powtarzasz to samo , jak te Twoje konsultantki są takie same to będzie wow na pewno !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                  • bourlesque Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 22:28
                                                    może pavulonik na rozluźnienie?
                                              • kolpik124 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 20:53
                                                Na tym forum jest kilkadziesiąt innych dziewczyn. Megoszopkę z imprezą i wątkami nakręcasz ty jedna. Podobnie na innych portalach, chociaż tam nie jesteś pod specjalną ochroną, więc dawno ci powiedzano co się o twoich pomyslach myśli.

                                                Dalej twierdzisz, że jesteś "zwykłą i normalną" PM?


                                                Zamiast puszczać parę w gwizdek na forum prowadząc niekończące się "konsultacje", zajmij się po prostu oraganizacją swojego wesela. Nie motylki i nie wycieczki do Barcelony przesądzają o elegancji, szyku i dobrych wspomnieniach.

                                                Na razie to jesteś małą dziewczynką bawiącą się w narzeczoną.
                                      • aretahebanowska Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 20:23
                                        > Nie jestem jedyną PM, która w t
                                        > en sposób podchodzi do dnia ślubu i wesela.
                                        No jak to! Przecież w swoim mniemaniu jesteś wyjątkowa to skąd teraz oburzenie na to, że ktoś nazywa Cię nienormalną. Przecież Tobie o to chodzi żeby za normalną nie uchodzić bo tę wyjątkowość ciągle podkreślasz. Cały czas czytamy, że prowadzisz taki nietypowy tryb życia, że Twoi znajomi są nietypowi, że ten ślub też ma być wyjątkowy, zaproszenia mają być niezwykłe itp. Chociaż nie, co któryś post pojawia się hasło "jestem normalną PM". Zdecyduj się. Bo nawet sama siebie nie umiesz określić.
                                        • inaa1 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 20:36
                                          > Nie jestem jedyną PM, która w t
                                          > > en sposób podchodzi do dnia ślubu i wesela.

                                          ale jesteś jedyną, która wygenerowała tyle wątków, tyle razy zmieniałaś koncepcję.
                                          inne, które poświęciły mniej czasu, bez konsultantek, osiągnęły efekt o niebo lepszy.
                                          • sangrita Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 20:37
                                            mniej czasu - i mniej pieniędzy, dodałabym.
                                      • monikapers Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 22:52
                                        sorry, jesteś jedyna, zwariowałaś
                                        • monikapers Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 23:00
                                          Wybrałam jak mają być ułożone rzeczy w pudełeczku save the date.
                                          a zatem w tym tygodniu masz juz wolne smile
                                          • zia86 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 23:04
                                            Muszę je jeszcze razem z narzeczonym rozwieść. smile Ale rzeczywiście potem dajemy sobie chwilę oddechu. smile
                                            • aretahebanowska Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 23:15
                                              Kogo Ty chcesz rozwodzić? Narzeczonego z winietkami? Takiej sprawy rozwodowej to jeszcze nie było.
                                              • zia86 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 23:19
                                                Rozwieźć oczywiście. wink Za dużo dzisiaj piszę już. wink
                                            • arwena84 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 23:38
                                              Chwilę oddechu od... czego? W takich dniach jak dziś, gdzie zapowiada mi się praca do 4 i 2h snu, jakoś ciężko mi zrozumieć zmęczenie wynikające z wybierania pierdół. Byś się już Zia wreszcie na coś zdecydowała. A tak każdy temat wraca jak bumerang.

                                              Od jak dawna znasz Ceci? Wcześniej byli za drodzy, a nagle olśniło Was żeby do nich maila napisać w sprawie cen? No litości... Ciekawa jestem kiedy powróci temat obrączek od Tiffaniego/Cartiera.
                                              • zia86 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 23:41
                                                Ja dzisiaj spałam 4 godziny. wink Zdecydowaliśmy się.
                                                Wynikało to z niezrozumienia, teraz jak sama sobie przeczytałam całą mailową korespondencje to już na czym stoimy. smile Myślałam, że nie tylko to z zamykane zaproszenie jest powyżej naszego budżetu ale też inne takie bardziej skomplikowane(np. to fioletowe motylkowe) ale okazało się, że nie. Plus "kupili" mnie podejściem do klienta. smile
                                                • sangrita Re: Nasza wizja poligrafii 20.12.10, 07:20
                                                  Kupili podejściem do klienta?? Jesteś urzeczywistnieniem najgłębszych marzeń ludzi od marketingu.

                                                  > Ja dzisiaj spałam 4 godziny. wink

                                                  I co robiłaś przez pozostałe 20 godzin doby? Rozmyślałaś o Ceci? Litości.
                                                  • zia86 Re: Nasza wizja poligrafii 20.12.10, 11:44
                                                    No. wink Nigdy oczywiście nie jest tak, że jak coś ma kiepską jakość a nadrabia podejściem to dam się złapać. Ale jak mam do wyboru dwie firmy na podobnym poziomie to jasne jest, że wybiorę tą, która się bardziej stara. smile A tutaj nie dość, że najlepsza jakość to jeszcze świetne podejście. Rzadko się zdarza takie podejście a mailowałam z wieloma firmami. smile Nawet jeśli są to tylko marketingowe sztuczki to trzeba przecież poświęcić czas i energie żeby je wykonać.

                                                    Tak, rozmyślałam o Ceci i pudełeczkach. tongue_out wink
                                                  • aneta-skarpeta Re: Nasza wizja poligrafii 20.12.10, 11:50
                                                    w sumie to ja się nie dziwię. ja tez lubie byc dopieszczana przez firmy u torych kupuje etc

                                                    a niech sie starają, a cowink
                                            • afortunada Re: Nasza wizja poligrafii 20.12.10, 00:05
                                              rozwieść to można się z kimś.
                                              chodziło ci chyba o rozwieźć?
                                • zia86 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 20:00
                                  Nieprawda. smile Skoro Ceci robi takie zaproszenia, to znaczy, że da się je wykonać. smile Skoro wiele firm robi piękne słodkie bufety, to znaczy, że nie jest to takie trudne i dobra cukiernia powinna umieć podołać temu zadaniu, nie wiem, skoro widziałam kilkanaście serwetek w wyhaftowanym monogramem, to znaczy, że ktoś ma ręce czy maszyny żeby to zrobić, skoro widzę piękne zdjęcia dekoracji, to znaczy, że są na świecie ludzie, którzy mają taki zmysł artystyczny, zdolności manualne itd żeby je wykonać. Więc skoro się da, to dlaczego się nie da? wink Tak jak pisałam, nie jest tak, że ja wymyślę sobie coś czego nikt na całym świecie nie robi i żądamy zrobienia niemożliwego przez jakąś firmę. Ja wiem(bo widzę na zdjęciach, filmach itd.), że coś takiego jest możliwe, więc proszę firmę, która uważa się za świetną w branży o wykonanie właśnie czegoś takiego. I do tej pory udawało mi się takie firmy znaleźć(florystkę, cukiernie itd.) a z tą poligrafią jest ciężko.
                                  • sangrita Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 20:06
                                    Z florystką i cukiernią się udało, bo jeszcze nic nie zrobiono i nikt nie wie, jak to wyjdzie.

                                    A co do "są na świecie ludzie" - jest na świecie Adam Małysz, Ralph Fiennes, królowa Elżbieta i Lady Gaga, i co z tego? Jakbyś miała dosyć pieniędzy, to może udałoby przekonać się Gagę do zagrania do kotleta, dopiero byłby efekt WOW. Nie masz pieniędzy, to bierzesz to na co masz.
                                  • angazetka Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 20:06
                                    Nie chcę być wredna, ale nie wiesz jeszcze, co zrobi florystka i cukiernia. Wiesz już całkiem dobrze, że przekładanie marzeń na realia bywa bolesne (patrz: std - firma, zdaje się, spełniała wszystkie wymogi, a i tak dała ciała). Naprawdę, pogódź się z tym, że nie wszystko musi być superhiperidealne, że ze ślubu i wesela we wspomnieniach zostaje ogólne wrażenie, czy było fajnie, czy nie, a to, że poligrafia będzie od Ceci, czy od firmy "Nowak i syn", ta fajność imprezy nie zależy w najmniejszym nawet stopniu. Wyluzuj i nie oczekuj cudów na podstawie retuszowanych zdjęć z sieci.
                                  • johanka79 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 20:53
                                    znalazłaś nisze na polskim rynku, załóż taką firmę jak Ceci w Polsce i z podobną kasę oferuj zaproszeniawink Wszyscy Ci dobrze radzą, żebyś zdecydowała się na to na co Cie stać, ale ty uwielbiasz te gadki o niczym a i tak podejrzewam że skończy się średnio, jak z resztą rzeczy tzn. z imprezką dla druhen, wystrojem tej barki, filmikiem, stroną ślubną etc.
                                    Z Twoich wyliczeń tak naprawdę masz zaklepany hotel na dworcu i nic poza tym, to że ktoś powiedział ze zrobi ci tort jak z podrasowanej fotki z netu nie znaczy jeszcze że on taki będzie.
                                  • nutka07 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 20:54
                                    Zia obejrzyj polskie sluby i wesela. U nas nie wyglada to tak jak na Twoich wklejanych inspiracjach.
                                    A jezeli chcesz miec wielkie och i ach to musisz placic i to nie malo a i tak nie masz gwarancji, ze bedzie jak na zdjeciach. Smiem twierdzic, ze nawet w Polsce pewne uslugi sa poza Twoim zasiegiem finansowym.
                              • aneta-skarpeta Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 21:36
                                zia86 napisała:

                                > itd. wink Przeszukaliśmy i przemailowaliśmy większość firm poligraficznych w Pols
                                > ce i właśnie takie odpowiedzi dostawaliśmy. Jedyną firmą, która spełniała warun
                                > ki, czyli robili wszystko i wydawali się bardzo zorientowani i kreatywni był JU
                                > M.

                                jak to mawiają. No to nie ma co rzeźbić w g..nie

                                masz dwie opcje- robisz ceci
                                a- tansza wersje bo CIe na taką stać
                                b- dworską- ale musisz jakies koszty przyciąć

                                albo robisz cos gorszego - w Twoim odczuciu w PL

                                tyle

                                nie ma co się roztrząsać nad zrobieniem za cenę ceci cudów w PL. W PL nie da się i juz- nie masz czasu teraz szukac i kombinować- z tyloma rozmawialas o swoim idealnym projekcie i nie dalo rady. W takim razie trzeba sie zmierzyc z tym co jest

                                jesli sie zdecydujesz na ceci, które nawet dla Ciebie jest drogie- to zastanow sie czy bedzie to widoczne w oczach gosci

                                czy dla nich bedzie efekt WOW

                                w tanszej wersji ceci WOW nie bedzie- są bardzo ladne i w ogóle, ale nie warte- na nasze warunki- tych pieniedzy - nikt sie nie pozna, ze to najzajebistrze zaproszenia z ameryki

                                te dworskie, antoninowe, barokorowe itd są naprawde WOW_ jak ktos lubi ten styl

                                tą tanszą opcję w fajniejszym i oryginalniejszym wydaniu zrobiloby RŚ. Mysle, ze taniej CI wyjdzie nawet zapłacic te 2 tys za forme na motylka

                                • zia86 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 21:52
                                  No tak w sumie. smile Prawdę mówiąc sama nie wiem, z jednej strony kusi mnie przycięcie budżetu na poligrafie i zrobienie czegoś fajnego na miejscu, z drugiej strony zaproszenia z Ceci to była jedyna "fanaberia" na której nam bardzo zależało od samego początku. A teraz okazuje się, że wszystkie inne "fanaberie" spełnimy a tej nie. wink Ja mam do nich sentymentalny stosunek i dlatego ciężko mi zdecydować cokolwiek.
                                  • sangrita Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 21:54
                                    Możesz rozwinąc "sentymentalny stosunek"?
                                    • zia86 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 22:00
                                      Ciężko mi to opisać. wink Czuje po prostu związana emocjonalnie z tą firmą. Przeżyłam przez nią dużo różnych emocji. wink Najpierw mnie zachwyciła, potem zasmuciła ceną, następnie musiałam przeprowadzić batalie z narzeczonym, znowu się uradowałam bo narzeczony zrobił mi niespodziankę i zatwierdził te zaproszenia, następnie się miło zaskoczyłam podejściem do klienta, była mi obojętna przez jakiś czas, później się na nią trochę obraziłam, po czym się z nią przeprosiłam bo olśniła mnie jednym projektem, teraz się znowu na nią napaliłam a teraz znowu muszę trochę zejść z tonu przez cenę. wink

                                      Oczywiście pisałam to z przymrużeniem oka, żeby nie było. wink
                                      • sangrita Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 22:19
                                        Mam nadzieję, że to bardzo duże przymrużenie oka. Emocjonalne związanie z firmą, mamma mia.
                                        • zia86 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 22:22
                                          Dość duże. wink Takie samo jak pisałam o zagubionym gościu i mapkach albo stronie internetowej, już nie pamiętam. wink
                                          No w każdym razie chodzi o to, że to było jakby nasze pierwsze marzenie dotyczące ślubu, które nie za bardzo było jak spełnić. Tylko, że od tamtego czasu Ceci podniosła ceny(i to dość znacząco) więc znowu mamy problem. wink
                                          • sangrita Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 22:28
                                            Zia właśnie na tym polega problem, że pierwsze marzenia o ślubie dotyczą firmy z Nowego Jorku, która wydrukuje zaproszenia! Jesteś po prostu totalną ofiarą konsumpcjonizmu i niewolnikiem metek.
                                            • zia86 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 22:35
                                              Nie pierwsze w ogóle. smile Ja na początku Ceci nie znałam, to wszystko Emi wina! wink Chodziło mi o pierwsze, które były taką bardziej "fanaberią" i nie za bardzo mieliśmy je jak spełnić.
                                            • aneta-skarpeta Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 22:37
                                              mi sie wydaje, ze to nie chodzi nawet o same metki, co o zagraniczne portale slubne, na ktorych sa sfotoszopowane zdjecia szczegolow. dam sobie reke uciac, że te najpiekniejsze wesela z tych stron i z tych filmikow na zywo wygladaly bardziej ubogo- choc na pewno tez ladnie, ale nie tak WOW

                                              i teraz naoglądzasz sie tych amerykanskich wycinkow, nie bedac nigdy na zadnym weselu mozna miec torche wykrzywiona optykę. ciezko wtedy to pogodzic

                                              to jest kurcze, na mniejsza skale- jak zaczniesz oglądac buty od najdrozszych- wiadomo, ze jak potem zaczniej ogladac rylko to zawsze bedziemy mialy jakies ale
                                  • arwena84 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 21:57
                                    Tak sobie myślę, że jeszcze lepsze zaproszenia mogliby wyczarować Włosi lub Francuzi.
                          • tonika80 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 20:32
                            Zia, piszesz, że została Ci już tylko "drobnica" a ja w tym wszystkim nie widzę jednej z najważniejszych rzeczy, czyli oprawy muzycznej ślubu i wesela! Macie już to zaklepane czy też sie jeszcze wahacie? Bo wiesz, dobra muzyka w dobrym wykonaniu to 80% sukcesu wesela. A Ty o tym ani słowa...
                    • johanka79 Re: Nasza wizja poligrafii 19.12.10, 18:54
                      można tak filmować żeby tego nie eksponować, na innych ujęciach i fotkach jakoś go nie widać.
    • zia86 Noooo 19.12.10, 20:54
      Dostałam właśnie zdjęcia składu, który się pakuje i powiem Wam, że jest naprawdę dobrze. smile Jeszcze zrobiłam szybką konsultacje z narzeczonym jak pakujemy i pudełka jutro będą u nas. smile
      • johanka79 Re: Noooo 19.12.10, 20:59
        akurat na mikołajkiwink
        • zia86 Re: Noooo 19.12.10, 21:03
          Prawie. wink Ale to różne czynniki się na to złożyły, trochę moja wina, trochę pana wina. Ale na razie jestem pod wrażeniem tych sdt, które wyszły lepiej niż się spodziewałam, więc nic złego na temat nikogo nie będę mówić. big_grin
          • zia86 Re: Noooo 19.12.10, 21:03
            A trochę wina pogody. wink
            • aneta-skarpeta Re: Noooo 19.12.10, 22:11
              zia86 napisała:

              > A trochę wina pogody. wink


              miałam się wlasnie zapytac- w sumie nie było mrozow-40, a panowie tych pudelek to chyba nie kleili w stodole bez ogrzewania? bo ja nie rozumiem problemu pogody w tym temacie. ale fakt wymowka dobra. moj kolega z pracy wszystko co zawali zwala na pogodęwink
              • zia86 Re: Noooo 19.12.10, 22:18
                To było jak te śniegi takie wielkie spadały i się wilgotność powietrza podniosła. wink
                • angazetka Re: Noooo 19.12.10, 22:21
                  Na powietrzu schły te pudełka? big_grin
                  • zia86 Re: Noooo 19.12.10, 22:24
                    Nie pytałam. wink Ale ci ludzie mimo wszystko wiedzą co robią więc wierzę, że były obiektywne przeszkody żeby nie schły. wink
                    • niebieski_lisek Re: Noooo 19.12.10, 22:34
                      Z tego co ja wiem to zimą w pokojach jest przesuszone powietrze - przez ogrzewanie
                      • zia86 Re: Noooo 19.12.10, 22:37
                        Nie ważne, najważniejsze, że wyszło! smile Jest, będzie i jest bardzo ładne. smile
                        • zia86 Re: Noooo 19.12.10, 22:38
                          Nieważne oczywiście. wink A swoją drogą to z takim tempem to do świąt zapełnimy wątek. wink
                        • angazetka Re: Noooo 19.12.10, 22:41
                          > Nie ważne, najważniejsze, że wyszło! smile

                          Ja tam bym chciała wiedzieć, co spowodowało dwa tygodnie obsuwy... Ale być może jestem dziwna.
                          • zia86 Re: Noooo 19.12.10, 22:47
                            Dwa tygodnie obsuwy spowodowało zatrzymanie druku, dorabianie kopert, problemy z przelewem(nie chciał mi się zaksięgować), obsuwa kuriera z naszymi rzeczami itd.
                  • aneta-skarpeta Re: Noooo 19.12.10, 22:32
                    pomijając to, gdzie schły t pudełka to przepraszam, ale az tyle sniegu to nie spadlo, zeby klej przestał kleićwink

                • aneta-skarpeta Re: Noooo 19.12.10, 22:31
                  zia86 napisała:

                  > To było jak te śniegi takie wielkie spadały i się wilgotność powietrza podniosł
                  > a. wink

                  hehe to im napisz, zeby na przyszłośc podnieśli temp w pokoju to im wilgoć spadniewink
                • afortunada Re: Noooo 20.12.10, 00:01
                  a figurki Miko malował? i co, też nie schły?
                  • zia86 Re: Noooo 20.12.10, 00:07
                    Nie. smile Bo ja u nas w mieszkaniu grzeję strasznie. Ale on teraz nie ma fazy na figurki, malował je w wakacje. smile
                    • arwena84 Re: Noooo 20.12.10, 00:14
                      I od wakacji do listopada utrzymały mu się brudne pazury od malowania figurek? suspicious

                      A pudełka faktycznie podejrzanie długo schły...
                      • afortunada Re: Noooo 20.12.10, 00:16
                        uuu, Arwena, dobre pytanie, aż ciekawa jestem, jaka będzie na nie odpowiedź wink
                      • zia86 Re: Noooo 20.12.10, 00:19
                        No. smile To jest dość mocna farba, poza tym napisałam, że nie ma fazy, a nie, że pędzla do rąk nie brał. smile
                        • afortunada Re: Noooo 20.12.10, 00:36
                          mocna farba czy nie mocna farba, ale paznokcie chyba... rosną?
                          • monikapers Re: Noooo 20.12.10, 01:11
                            wypelnilas juz ankiete dla Ceci? kiedy dostaniesz odpowiedz? a probki projektu? kiedy umowa? kto sie tym zajmie?
                            • zia86 Re: Noooo 20.12.10, 01:38
                              Wypełniam. smile Panie konsultantki zajmują się formalnościami, myślę, że w następnym mailu powinna przyjść odpowiedź w jaki sposób chcą podpisać umowę, ile mamy wpłacić zaliczki i jak to zrobić. smile Z tego co wiem, to po tej ankiecie i załatwieniu formalności, dzwoni się do Ceci i rozmawia z nią o projekcie, tworzenie projektu trwa około 2 miesiące.
                              • bourlesque Re: Noooo 20.12.10, 07:27
                                załóż sobie paypala jak jeszcze nie masz, pewnie będzie potrzebny do przelewu.
                                • zia86 Re: Noooo 20.12.10, 11:27
                                  Mamy oboje z narzeczonym. smile
                              • spicy_orange Re: Noooo 20.12.10, 21:19
                                > tworzenie
                                > projektu trwa około 2 miesiące.

                                o maj gad! to znaczy że początkiem marca będziesz mieć dopiero projekt zaproszeń? A co zrobi Ceci jak nie zaakceptujesz propozycji? Znaczy jeśli uznasz że projekt jest do de? Przeprojektują w cenie w kolejne 2 miesiące? Czarno to wszystko dla mnie wygląda. Aż wczoraj wlazłam na allegro żeby zobaczyć co tam w ofercie zaproszeniowej jest do wyboru i z 10 "modeli" mi się spodobało w cenie bagatela około 2zł/sztuka, no ale ja to nie Zia big_grin

                                ps. człowiek idzie do pracy, wraca a tu 400 nowych postów-kiedy wy macie na to czas? Ja nie chwaląc się czytam szybko, ale za wami mam problem nadążyć wink
                                • aneta-skarpeta Re: Noooo 20.12.10, 21:37
                                  spicy_orange napisała:

                                  Aż wczoraj wlazłam na allegro żeby zobaczyć co tam w oferc
                                  > ie zaproszeniowej jest do wyboru i z 10 "modeli" mi się spodobało w cenie bagat
                                  > ela około 2zł/sztuka, no ale ja to nie Zia big_grin
                                  >


                                  no ja poszlam za poleceniem do frimy z zaproszeniami. posadzilam narzeczonego i wybieralismy

                                  wybralismy takie za 4.50- a cotongue_out

                                  ale takieza 9 chyba były- tobyly po prostu boskie- choc dla nas zbyt wystawne


                                  > ps. człowiek idzie do pracy, wraca a tu 400 nowych postów-kiedy wy macie na to
                                  > czas? Ja nie chwaląc się czytam szybko, ale za wami mam problem nadążyć wink

                                  ja mam problem jak ze 2-3 dni nie zajrze

                                  wczoraj tak mialam- chlopaki smai kolacje musieli zjesc- bo ja czasu nie mialam;D
                                  • zia86 Re: Noooo 20.12.10, 22:07
                                    A ja wyjdę na przedzakupy świąteczne i nie nadążam też. tongue_out
                                • zia86 Re: Noooo 20.12.10, 21:57
                                  My zaproszenia będziemy rozdawać koniec kwietnia/początek maja. smile Mamy ten komfort, dlatego, że rozdamy save the date. smile
      • sangrita Re: Noooo 19.12.10, 21:04
        Zia, a mnie jakiś czas nie było i odpowiedź mogła już się pojawić i mi umknąć, ale:
        Jak szykowaliście stronę, to panie konsultantki miały sprawdzić tekst i albo nie sprawdziły, albo polski jest ich drugim językiem obcym. Zwróciłaś im uwagę? Co one na to?
        • zia86 Re: Noooo 19.12.10, 21:06
          Nie zwróciłam. Ale od tego czasu nie spotkałyśmy się na dłużej i w komplecie, porozmawiam z paniami po nowym roku.
          • nutka07 Re: Noooo 19.12.10, 21:08
            Zia, Zia, Zia za co im placisz dziewczyno?
          • angazetka Re: Noooo 19.12.10, 21:09
            > Nie zwróciłam. Ale od tego czasu nie spotkałyśmy się na dłużej

            Ludzkość na taką okoliczność wymyśliła e-maile, telefony i inne takie cuda wink
            • zia86 Re: Noooo 19.12.10, 21:12
              A to tak, jesteśmy w stałym kontakcie mailowym i telefonicznym. smile Ale moim zdaniem to nie jest rozmowa na telefon.
              • angazetka Re: Noooo 19.12.10, 21:17
                Moim zdaniem pracownikowi o tym, że robi błąd albo że mamy do jego pracy inne uwagi, należy powiedzieć maksymalnie szybko. Co mi po tym, że szefowa zwróci mi na coś uwagę, skoro już jest dawno po ptokach?
              • aretahebanowska Re: Noooo 19.12.10, 21:24
                Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa! Ratujcie mnie!!! To nie jest rozmowa na telefon big_grin!!! Bo najlepsze kasztany są na Placu Pigalle a J23 znowu nadaje!!! Boże, to ktoś założył Wam podsłuch?
          • johanka79 Re: Noooo 19.12.10, 21:09
            pewnie już o tym przeczytaływink
            • sangrita Re: Noooo 19.12.10, 21:14
              Nie, one przeczytały, co forum uważa na ten temat wink
              Ale Zia nie widzi problemu, więc...
              • zia86 Re: Noooo 19.12.10, 21:18
                Nie, Zia chce to załatwić w jak najmniej bolesny sposób dla obu stron i chce być dobrze zrozumiana a do tego potrzeba spokojnej rozmowy ze wszystkimi zainteresowanymi na raz a nie reakcji bridezilli, w gonitwie pomiędzy spotkaniami. wink
                • angazetka Re: Noooo 19.12.10, 21:21
                  Zia, jak to jednak widać, że nie pracowałaś... Zwrócenie pracownikowi uwagi (w sposób kulturalny, oczywiście) nie jest traumą dla żadnej ze stron. Jest wpisane w relacje służbowe.
          • sangrita Re: Noooo 19.12.10, 21:12
            Chciałabym dla Ciebie pracować.
            • zia86 Re: Noooo 19.12.10, 21:13
              Parę wakatów jeszcze jest. wink tongue_out
              • sangrita Re: Noooo 19.12.10, 21:17
                To jakbyś potrzebowała tłumaczenia faktury to polecam się.
                Ustne z francuskiego też robię, na wypadek gdybyś potrzebowała liaison w Paryżu tongue_out.
                • angazetka Re: Noooo 19.12.10, 21:19
                  To i ja się polecę - niezawodna redaktorka i korektorka zawsze do usług wink
                • kolpik124 Re: Noooo 19.12.10, 21:19
                  "Ustne z francuskiego też robię" smile

                  No offence wink ale brzmi wieloznacznie wink
                  • sangrita Re: Noooo 19.12.10, 21:28
                    > No offence wink ale brzmi wieloznacznie wink

                    big_grin taka praca wink
                  • aneta-skarpeta Re: Noooo 19.12.10, 22:17
                    kolpik124 napisał:

                    > "Ustne z francuskiego też robię" smile
                    >
                    > No offence wink ale brzmi wieloznacznie wink


                    mi przyszło na myśl " a kto nie robi?"
                    ;DD
            • afortunada Re: Noooo 19.12.10, 23:41
              hahaha, Sangrita, ja też bym chciała pracować dla Zia big_grin
              to co, którą niszę zajmujemy? big_grin
              • sangrita Re: Noooo 20.12.10, 07:22
                > to co, którą niszę zajmujemy? big_grin

                trzeciej i czwartej konsultantki? big_grin
                albo tłumaczenie wizji wesela dla Ceci, redakcja już się wyżej zgłosiła big_grin
                jeszcze jestem dobra w malowaniu paznokci, i staniki w miarę dobieram wink
                ile możliwości big_grin
    • zia86 Re: pokazałam właśnie mężowi ten wątek 19.12.10, 21:20
      Nie, tak naprawdę to biorę humanistyczny ślub z dziewczyną. wink Mój facet w przygotowania się angażuje a forum się ogólnie nie przejmuje(łagodnie mówiąc). wink
      • kolpik124 Re: pokazałam właśnie mężowi ten wątek 19.12.10, 21:30
        Co mu innego zostało. Kiedy cały kraj rży z niego? Pozostaje desinterresment. Cóż, polegam na zdaniu męża, widać faceci wyczuwają swoje niuanse, któryc my nie ogarniamy.

        Swaterek w paseczki był słodki.
    • zia86 Pakujemy! 19.12.10, 21:23
      Ha! smile Nie ma już odwrotu, wybrałam(po telefonicznej konsultacji z narzeczonym) konfiguracje i właśnie dostałam maila, że rusza pakowanie! smile Udało się! Skończyliśmy save the date i są, noooo są. smile Bardzo ładne, kamień z serca, całość bardzo nam się podoba. Jeszcze zobaczymy jak wyglądają na żywo jutro ale zdjęcia są bardzo obiecujące. smile
      • bourlesque Re: Pakujemy! 19.12.10, 21:27
        ale co wybrałaś. ja dzisiaj nic nie rozumiem w tym wątku smirk
        • aretahebanowska Re: Pakujemy! 19.12.10, 21:28
          Czy karteczka będzie pod, czy nad magnesikiem - to wielce ekscytujące. Nie mogę sie doczekać wiadomości. Z emocji pieką mnie policzki.
          • kolpik124 Re: Pakujemy! 19.12.10, 21:30
            Cała Polska stanęła na wdechu wink
        • johanka79 Re: Pakujemy! 19.12.10, 21:33
          wybrała to co miało być gotowe na mikołajki hehewink
          a uwagę podwykonawcom powinnaś zawracać w końcu im płacisz, myślę że mają z ciebie niezła polewkę, płacisz, nie wymagasz i większość rzeczy w końcu robisz sama żyć nie umierać!
        • zia86 Re: Pakujemy! 19.12.10, 21:39
          Wybrałam jak mają być ułożone rzeczy w pudełeczku save the date. smile Będzie tak, pudełeczka zamykane szafirową wstążką i białym wyciskanym motylkiem, po otwarciu po wewnętrznej stronie wieczka jest nasz monogram. W pudełeczku pierwsza po otwarciu ukazuje się koperta z wyciskanym na środku motylem takim jak na zamknięciu, po wyciągnięciu na niebieskiej tkaninie leży karteczka z save the date a spod niej leciutko wystaje magnesik. smile
          Była jeszcze opcja karteczki na kopercie ale moim zdaniem nie wyglądało to fajnie.
          • aretahebanowska Re: Pakujemy! 19.12.10, 21:46
            A nie mówiłam big_grin?
          • kolpik124 Re: Pakujemy! 19.12.10, 21:47
            Średnio raz na rok robi się porządek w papierach i wszelką niepotrzebą makulaturę wyrzuca na śmietnik. W przeciwnym razie, przynajmniej u mnie groziło by to gromadzeniem pudeł z papierami na strychu,

            Po ile chodzi kilogram kartonu na skupie?
            • zia86 Re: Pakujemy! 19.12.10, 21:55
              Niektórzy mają bardziej sentymentalne podejście do pamiątek, ja do dzisiaj trzymam kartki z życzeniami na urodziny(nawet takie jeszcze z lat dziecięcych), jakieś obrazki, albumy, kwiaty, figurki itd. wink
              • kolpik124 Re: Pakujemy! 19.12.10, 22:43
                Figurki narzeczony pomalował?
                • zia86 Re: Pakujemy! 19.12.10, 22:48
                  Jedną tylko, chodziło mi o takie figurki ze szkła dmuchanego. smile
                  • zia86 Re: Pakujemy! 19.12.10, 22:49
                    W sensie jedną dla mnie, bo swoje pomalował dwie armie i jeszcze armię kolegi. smile
          • ronalilly Re: Pakujemy! 19.12.10, 21:47
            Robi wrażenie big_grin I myślisz, że goście będą kontemplować ułożenie magnesu, koperty i kartki? A jak się w drodze przesunie o 2 mm to będzie dramat, nie? tongue_out
            • zia86 Re: Pakujemy! 19.12.10, 21:53
              Nie, nikt nie będzie tego kontemplować. wink Chodzi o to żeby było ładnie i tak jest najładniej. smile Może się przesuwać ile chce, jest tak zrobione, że nie będzie to wpływało na "kompozycje". wink
      • zia86 Re: Pakujemy! 19.12.10, 22:40
        Aha i chciałam jeszcze napisać, że ten motyl na wytłoczeniu wygląda bardzo ładnie i nie szkieletowato, może taki szkielet był potrzebny do matrycy?
    • zia86 Ceci 19.12.10, 23:03
      Nie jest tak źle jakby się wydawało! smile
      Właśnie dostałam całą korespondencje z Ceci i tak. To zaproszenie, które sobie wybraliśmy jest rzeczywiście jednym z ich najdroższych i jest ponad nasz budżet. Jednak nasz budżet jest dwa razy wyższy od ich pakietu początkowego(czyli zaproszeń w stylu, które pokazywałam jako drugą formę), więc możemy dość poszaleć. smile Menu i winietki nie są horrendalnie drogie i w sumie wyszlibyśmy ponad budżet tylko troszkę. smile

      Ktoś się tutaj pytał o opis naszej wizji. Nie muszę im jej nachalnie wciskać oni sami chcą wiedzieć. wink Dostałam dość szczegółową ankietę, którą muszę wypełnić przy zamówieniu i są w niej pytania np. o sukienki dla druhen i garnitury drużbów, o nastrój ślubu i wesele, a to co najbardziej lubimy w naszej sali itd. wink

      Tak, że dzięki za burzę mózgów i dzięki Waszym radom i temu mailowi wiem co zrobić. smile
      • bourlesque Re: Ceci 19.12.10, 23:14
        fajnie że coś ruszyło w tej sprawie smile
        ciekawa jestem jakie mają kryteria wyceny..

        • zia86 Re: Ceci 19.12.10, 23:18
          Ja myślę, że zaważył ten metalowy element(bo jest nawet wymieniony) i to, że tak było pudełko itd.
          • sofrania Zaproszenia 19.12.10, 23:45
            Zia a jakie byłyby koszty zaproszeń przy zakupie tej jakiejś maszyny, co wymagają RŚ??? Może niższe, niż Ceci, a wtedy miałabyś indywidualny projekt i motyle smile

            P.S. Jak masz fotki save the date to dawaj, bardzo ciekawa jestem efektu końcowego smile
            • zia86 Re: Zaproszenia 19.12.10, 23:48
              Nie chce ci skłamać ale około 2500 zł. Ale to jest jedna maszyna, dalej nie mają np. letterpressu itd.
              Fotki będą jak je od fotografki dostanę, mam nadzieje przed świętami. smile
              • bourlesque Re: Zaproszenia 19.12.10, 23:58
                mimo że miałaś wątpliwości co do ceny, też uważam że dobrze zrobiłaś. poza tym wiem jak to jest jak coś Ci siedzi w głowie od dłuższego czasu i się coraz bardziej na to napalasz, a potem musisz z tego zrezygnować bo nie do końca się opłaca. Potem się żałuje.
                • zia86 Re: Zaproszenia 20.12.10, 00:04
                  Jak już wybrałam, to poczułam taką ulgę. smile Zawsze tak mam, jak dokonuje dobrego wyboru, to mnie jeszcze bardziej utwierdza w przekonaniu o słuszności wyboru. smile
      • ronalilly Czyli temat poligrafii możemy uznać za zakończony? 19.12.10, 23:43
        Bo chyba nie będziesz się nas radzić w sprawie projektu... Cieszę się, już myślałam, że nie przemielimy tego do końca roku.
        • zia86 Re: Czyli temat poligrafii możemy uznać za zakońc 19.12.10, 23:46
          Nie chcecie zobaczyć projektów? wink Tak, możemy uznać za zakończony, wybraliśmy firmę, teraz tylko trzeba zaprojektować całość i przesłać ją przez wielką wodę. wink
      • johanka79 Re: Ceci 19.12.10, 23:44
        super, choć w sumie mam taka refleksje, że jednak lubisz takie gadki o niczym, gdybyś poczekała kilka godzin to mogłabyś napisać zaproszenia wybrane, zamówione etc, a tak 100 kolejnych postów o niczym.
        • zia86 Re: Ceci 19.12.10, 23:46
          Nie, bo ta dyskusja przekonała mnie, że jednak dobrze robię. smile
      • zia86 Re: Ceci 19.12.10, 23:44
        Chyba nie do końca wyraźnie to napisałam. wink Decydujemy się na indywidualny projekt w Ceci. smile

        A oto ankieta jaką od nich otrzymałam, tym mnie do końca przekonali. smile

        Couture design work is truly a reflection of you and your personal tastes. By filling out this questionnaire, this is not only an opportunity for you to speak your mind with any thoughts or wishes you may have for your invitations but it is also gives us a chance to get to know you and your wedding tastes, style and individual personality.

        Your invitation design literally starts with us getting to know you. We design to your specifications only. We find it most helpful for you to tell us all about your special day. What do you love most about your chosen location? What is your color or theme? What do your flowers look like? How did the two of you meet? Any little detail that will help us understand you and your upcoming wedding day.

        Some couples like to provide actual tear sheets from magazines or links from websites. While some just speak from their minds. Whatever it is that you have will be great. We are able to work with what ever you provide us.

        PHOTOS: If you wish to send/attach photos, please attach them in the body of the email, not in the word document! This helps Ceci reference them more effectively. Thank you!


        1. Your name + your fiancés name:

        2. Your address:

        3. Your phone number:

        4. What is your wedding date?

        5. What is the style of your wedding – how would you describe the look, feel, and mood you want?

        6. Where are you getting married? Please provide the name, location, and website of the venue.

        7. Is it an indoor/outdoor or church/temple wedding?

        8. What do you love most about your chosen wedding location?

        9. Is your wedding more traditional or modern in style?

        10. What are the colors you are using in your wedding? Please provide any pictures or website links as examples, if available.


        11. What types of flowers or decorations are you using in your wedding? Please provide any pictures or website links as examples, if available.

        12. What is your wedding dress like? What color? Please provide any pictures or website links as examples, if available.

        13. What are your bridesmaid or groomsmen wearing? Specifically, what colors? Please provide any pictures or website links as examples, if available

        14. What date do you want to have your invitations in the mail? (Save the dates are generally mailed out 6-8 months prior to the wedding date and invitations, 6-8 weeks prior).

        15. How many invitations do you plan on sending out? (Our minimum order is 50 and we print in increments of 25. Also remember that you will be inviting couples, so not every person will need an invitation).

        16. What type of invitation design do you envision? Classic or modern, or both?

        17. Do you like clean typographic design only, or more decorative / illustrated look?

        18. What type of typography are you drawn to? (A clean lined, modern font or classic all caps? Embellished, traditional italics or soft, simple lower case italics? Hand Calligraphed? Or a mix?)

        19. Do you have a preference in paper styles? (Metallic, smooth or textured? Ecru or white? Colored?)

        20. Anything else you want to say about your wedding day, style and tastes, etc?

        21. Are there any samples from our website that you are drawn to? If so, please specify which ones, www.cecinewyork.com

        22. How did you find Ceci?
        • emily_valentine Re: Ceci 19.12.10, 23:51
          zia86 napisała:

          >
          > 22. How did you find Ceci?
          >

          Zia, na to pytanie chyba wiesz co odpisać? wink
          • zia86 Re: Ceci 19.12.10, 23:52
            Jasne. smile Już tutaj zwalałam wszystko na ciebie, ty mnie do tego złego namówiłaś. tongue_out wink
            • emily_valentine Re: Ceci 19.12.10, 23:54
              hehehe <grozi palcem> wink
              • emily_valentine Re: Ceci 19.12.10, 23:57
                Wąteczek się powoli zaczyna kończyć uncertain
                Aleście się dzisiaj Dziewczyny rozpisały!
                A podobno takie miałyście być przed świętami zajęte wink
                • zia86 Re: Ceci 19.12.10, 23:59
                  No bo zarzuciłam poligraficzny problem. smile Ja z przedświątecznych przygotowań to zdążyłam lampki rozwiesić w całym domu. smile
                • angazetka Re: Ceci 20.12.10, 00:06
                  > A podobno takie miałyście być przed świętami zajęte wink

                  Ja będę, jak pojadę do domu rodzinnego pomagać w przygotowaniach, to dopiero za kilka dni wink
              • zia86 Re: Ceci 19.12.10, 23:58
                Nie no, bardzo dziękuje, że mi pokazałaś Ceci. smile Na pewno będziemy mieć piękną poligrafie. smile
    • tonika80 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 20.12.10, 08:31
      No skoro temat poligrafii zamknięty to spytam ponownie: co z oprawą muzyczną na weselu i ślubie? Bo jakoś nie mogę doczytać, zebyś coś konkretnego ustalała. A przecież dobra muzyka na weselu to 90% sukcesu imprezy! Piszesz o wszelkich możliwych pierdółkach a o jednej z najważniejszych spraw prawie nic.
      • laracroft82 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 20.12.10, 09:42
        tonika80 napisała:

        > No skoro temat poligrafii zamknięty to spytam ponownie: co z oprawą muzyczną na
        > weselu i ślubie? Bo jakoś nie mogę doczytać, zebyś coś konkretnego ustalała. A
        > przecież dobra muzyka na weselu to 90% sukcesu imprezy! Piszesz o wszelkich mo
        > żliwych pierdółkach a o jednej z najważniejszych spraw prawie nic.

        juz bylo jaksi czas temu, wszystko załatwione, dlatego nic Zia nei wspomina..
        • monikapers Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 20.12.10, 10:12
          i tu zacznie sie problem.
          zaproszenia cala poligrafia nawet, jesli jest od ceci to naprawde nieznaczacy ulamek imprezy.
          jak sie zaczna kwestie muzyczne, oswietleniowe, logistyczne, obsluga i, mowiac skrotem, stół, Zia chyba oszaleje, czego jej nie zycze. Tu jednak szybkie i madre decyzje beda potrzebne lub nawet niezbedne.

          Acha, suknia........ Suknie. Oj tu bedzie ból.
        • tonika80 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 20.12.10, 10:35
          To mnie uświadomcie , proszę, bom ciekawa a nigdzie doczytać nie mogę.
    • zia86 Muzyka 20.12.10, 11:36
      Tonika zapytała o kwestie oprawy muzycznej, więc napiszę, bo chyba gdzieś umknęło.smile Było to już dość dawno ustalone i może gdzieś zaginęło zaginęło.
      Pierwszy dzień to DJ. smile Mamy tego samego co Kati, czyli Pawła Sekułę. W ofercie mamy DJ, konferansjera, specjalne oświetlenie sal w wersji powiększonej oraz zaaranżowanie chill out room'u muzyką i światłem.
      Natomiast na dzień drugi mamy zespół Boogie Band. Oni są zespołem stylizowanym na lata '50. Będą grali na świeżym powietrzu na pokładzie(jak pogoda pozwoli), a pod pokład będziemy mieć stylizowaną szafę grającą, czekamy na maila od sklepu, z którego będziemy ją kupować kiedy się znowu pojawi. smile
      • ceide.fields chill out room??? 20.12.10, 11:59
        Dlaczego popisujesz się taką nowomową w Polsce?
        • zia86 Re: chill out room??? 20.12.10, 12:02
          Popisuje się? wink Tak to pomieszczenie zostało nazwane od samego początku przez pana Pawła, ale dobrze mogę mówić lounge jeśli wolisz. Bo to dokładnie o taki lounge chodzi, pisałam o takich pomieszczeniach nawet ostatnio notkę na blogu. smile
      • kati_p Re: Muzyka 20.12.10, 12:03
        Zia, a będzie u ciebie grał osobiście Pan Paweł, czy któryś z jego DJ-ów?
        • zia86 Re: Muzyka 20.12.10, 12:11
          Pan Paweł, z tego co wiem już nie grywa sam. smile Ale to wszystko będziemy ustalać w marcu. smile A w ogóle to jest druga firma(oprócz Ceci), która na dzień dobry dała mi właśnie ankietę dotyczącą naszych preferencji muzycznych, stylu wesela itd. wink
          • kati_p Re: Muzyka 20.12.10, 12:14
            Też mi się bardzo spodobała ta ankieta. smile
      • tonika80 Re: Muzyka 20.12.10, 12:04
        A w kościele?
      • zia86 Re: Muzyka 20.12.10, 12:07
        Co do oprawy muzycznej ślubu, to tutaj mam większy problem. Będzie chór, ale nie wiem jaki jest dobry w Krakowie, nasi panowie od strony polecali nam chór z kościoła Mariackiego(śpiewał na ślubie jednego z nich) i chyba nie będą potrzebne żadne instrumenty(oprócz oczywiście organów) do niego. Ale z drugiej strony chce żeby gościom w trakcie życzeń czas umilał jakiś kwartet, mógłby być też np. flet ze skrzypcami lub coś w tym rodzaju, natomiast przy otwarciu sali i w czasie obiadu, chciałabym żeby lekko pobrzmiewała harfa. smile I teraz najlepiej było by to wziąć z jednego miejsca, bo będzie i prościej i taniej. Poprosiłam konsultantki o wyszukanie takich centr muzycznych, czy impresariatów artystycznych ale może Wy znacie kogoś godnego polecenia?
        • kati_p Re: Muzyka 20.12.10, 12:12
          Kwartet Cztery Czwarte, Marlena Quartet i Kwartet Art Deco. Jak dla mnie czysta magia smile Staram się przekonać rodzinę do kwartetu, to moje marzenie.
          • zia86 Re: Muzyka 20.12.10, 12:22
            Dzięki. smile A dlaczego rodzina nie chce kwartetu?
            • kati_p Re: Muzyka 20.12.10, 12:31
              Moja Mama uważa, że przesadzam, że w kościele powinno być skromnie. Ale ja i tak zarezerwuję kwartet. big_grin Teściowa jest za mną wink
        • tonika80 Re: Muzyka 20.12.10, 13:10
          A już wiesz jakie utwory chcecie?
          • zia86 Re: Muzyka 20.12.10, 13:38
            Jeszcze nie do końca. smile
        • arwena84 Re: Muzyka 20.12.10, 13:19
          o.O
          • zia86 Re: Muzyka 20.12.10, 13:38
            Rozwiniesz? wink
            • arwena84 Re: Muzyka 20.12.10, 13:43
              Nie ogarniam rozmachu Twoich przygotowań. Gdzieś między drugą kiecką a poligrafią z USA się zagubiłam. wink
              • milen-a7770 Re: Muzyka 20.12.10, 14:31
                Zia sama tego nie ogarnia smile Im bliżej tego ślubu tym większe wow się szykuje !!!!!!!!!!!!!!!
                • zia86 Re: Muzyka 20.12.10, 14:58
                  Ogarnia, ogarnia. smile Po prostu niektóre decyzje nie są jeszcze podjęte, takie, których nie trzeba podejmować pół roku przed ślubem. wink
                  • monikapers Re: Muzyka 20.12.10, 15:41
                    harfa zupelnie nie pasuje do Andelsa i waszego mlodego i postmodernistycznego przyjecia
                    • zia86 Re: Muzyka 20.12.10, 15:50
                      Moim zdaniem pasuje idealnie do klimatu. Na wejście do sali bankietowej(bo drzwi chcemy zostawić zamknięte i zrobić to na raz). Pomyślcie sobie, przyciemnione światło, podświetlone piękne kwiaty, światło przenikające przez kryształy w kompozycjach, wielkie kwiatowe bukiety, podłoga pokryta białym dymem i dźwięki harfy z boku. Moim zdaniem piękny, magiczny, baśniowy klimat. smile
                      • arwena84 Re: Muzyka 20.12.10, 15:55
                        Myślę że to wszystko idzie w złym kierunku.
                      • aretahebanowska Re: Muzyka 20.12.10, 16:08
                        > Pomyślcie sobie, przyciemnione
                        > światło, podświetlone piękne kwiaty, światło przenikające przez kryształy w ko
                        > mpozycjach, wielkie kwiatowe bukiety, podłoga pokryta białym dymem i dźwięki ha
                        > rfy z boku. Moim zdaniem piękny, magiczny, baśniowy klimat. smile

                        Ty tak poważnie big_grin?
                        • arwena84 Re: Muzyka 20.12.10, 16:41
                          Zia nie była na weselu i nie wie, że po przyjściu do sali goście nie czekają z zapartym tchem na wejście młodych, jak już na coś czekają, to na obiad. tongue_out
                          • aneta-skarpeta Re: Muzyka 20.12.10, 16:47
                            dokladnie, a i tak nawet przy zgrabnej organizacji zanim wszyscy sie zejda, zbiora itd to bedzie to trwac wieki
                          • zia86 Re: Muzyka 20.12.10, 17:02
                            Ale my chyba się nie zrozumieliśmy. wink
                            Wiecie jak wygląda nasza sala prawda? To nie będzie tak, że goście będą się schodzić, gdzieś coś będzie blimblać, gdzieś coś świecić itd.
                            My będziemy mieć powitanie i toast na sali tanecznej. Po skończonym toaście, konferansjer zaprosi gości na obiad i wtedy otworzą się drzwi do bajkowego świata. smile
                            • aneta-skarpeta Re: Muzyka 20.12.10, 17:08
                              Zia pamietasz kiedys pokazuwalas filmik ze slubu jakies bardzo bogatej pary, chyba rosjan

                              byl to slub stylizowany- stanczyki etc

                              pamietam jak sie tym zachwycalas- nie moge tego znalesc- tzn nie wiem gdzie szukacsmile

                              mam wrazenie, ze chcesz zrobic cos takiego tylko, ze swoim eficko bajkowym klimacie

                              btw pamietaj, ze impreza ta bedzie dla doroslych, co by nie mowic, ludzi- a nie dzieciwink
                            • monikapers Re: Muzyka 20.12.10, 17:23
                              Zia, nie będzie tak. Idz w końcu na jakieś wesele, zobaczysz o co chodzi w tej imprezie.
                              Areta, mówienie o powadze w kontekście "ślubu" Zia, to nadużycie... wink
                              • arwena84 Re: Muzyka 20.12.10, 17:37
                                Hm... może inaczej.

                                Cała setka gości nie zjawi się przed hotelem w tym samym czasie. Przeciętnego człowieka irytuje czekanie przed wejściem aż wszyscy się zbiorą, a że człowiek to istota dość sprytna, to wlezie do hotelu, dalej wejdzie sobie z sali X do sali Y (chyba że postawicie tam osoby pilnujące wejścia...). Przeciętny gość od wesela oczekuje 2 rzeczy: dobrego jedzenia i muzyki. Niewiele osób rozwodzi się nad dekoracjami, światełkami, kryształkami, dymem (sic!, tak na marginesie dla mnie dym = coś się pali). Od brzdąkania harfy fajniejsze są zwykłe rozmowy.
                                • tacomabelle Re: Muzyka 20.12.10, 17:46
                                  Będą chodzić za ręce parami, trzeba więc zaangażować panią do prowadzenia gości, utrzymania ciszy aby wysłuchali koncertów harfianych i smyczkowych i pilnowania, aby któryś nie uciekł wink

                                  btw dobre jedzenie, dobra muzyka i dobre towarzystwo
                                • zia86 Re: Muzyka 20.12.10, 18:02
                                  Oj dziewczyny nie czytacie uwaznie watku. wink Przeciez po slubie bedzie spacer ze wszystkimi do sali wiec wszyscy beda w jednym czasie. Jest slub, potem jest spacer. Powiedzmy ze niektorzy skorzystaja z transportu a niektorzy zamarudza na rynku. I tak przed toastem nikt przeciez do sali jadalnej nie wejdzie. Zalozmy ze ktos sie rozejdzie itd. I tak sie nic nie stanie bo w sali tanecznej beda czekac kelnerzy z tacami z przekaskami i szampanem, w tej sali tez bedzie bar wiec jesli ktos bedzie mocno spragniony to nie ma sprawy. Goscmi zarzadzaja panie konsultantki konferansjer i orszak. Jak juz wszyscy sie zejda to nastepuje powitanie tradycyjne, toast stluczenie kieliszkow i konferansjer mowi zapraszamy panstwa na obiad i wtedy drzwi sie otwieraja. Oczywiscie w sali jadalnej jest przynajmniej jedna pani konsultantka(ktora jest w stalym kontakcie z innymi konsultantkami) plus obsluga, ktora koordynuje wszystko tak zeby jak goscie wejda to wszystko wygladalo tak jak ma wygladac. Goscie siadaja sprawnir na swoich miejscach, dym sie rozwiewa, harfa caly czas cicho gra umilajac wszystkim posilek. Po skonczonym obiedzie jest czesc toastowa nastepnie goscie zostaja zaproszeni na pierwszy taniec i do zabawy. Przechodzimy do sali tanecznej odbywa sid pierwszy taniec i zaczyna grac normalna muzyka. W miedzyczasie wjezdza wieczorny bufet, obsluga uprzata stoly a w lounge rusza stacja sushi. Konferansjer zaprasza gosci do odwiedzenia lounge ktora znajduje sie na przeciwko gdzie bedzie mozna sprobowac orientalnych specjalow, odpoczac i zobaczyc tort pana mlodego. Wszystkie trzy sale sa otwarte goacie wybieraja na co maja ochote, czy szalenstwa na parkiecie(od tej chwili muzyka gra non stop) czy posiedzenie przy stoliku i sprobowanie czegos z bufetow i rozmowe czy zamowienie drinka czy odpoczynek na kanapach. Przed 22 znikamy na chwile z narzeczonym, przebieramy sie i jest wjazd tortu(zapowiedziany wczesniej przez konferansjera i zaznaczony na menu). Nastepuje pokrojenie tortu i dalej goscie robia co chca. O polnocy oczepiny. smile
                                  • arwena84 Re: Muzyka 20.12.10, 18:09
                                    Goscmi zarzadzaja panie konsultantki konferansjer i orszak - niczym małpy w cyrku, do podarków dla gości dołączyłabym banany, będzie tak tematycznie.
                                    • aneta-skarpeta Re: Muzyka 20.12.10, 18:29
                                      mnie zastanawia jak panie konsultantki beda w "ciaglym kontakcie" jak beda w roznych miejscach? jak secret service z krotkofalowkami? czy jak?
                                      • inaa1 Re: Muzyka 20.12.10, 18:31
                                        aneta-skarpeta napisała:

                                        > mnie zastanawia jak panie konsultantki beda w "ciaglym kontakcie" jak beda w ro
                                        > znych miejscach? jak secret service z krotkofalowkami? czy jak?

                                        może machać chorągiewkami w kolorach przewodnich? albo takimi motylami na antenkach wink
                                        • zia86 Re: Muzyka 20.12.10, 18:38
                                          Np. tak jak w slubnych wojnach. wink Nikt nie mowil ze to bedzie prosta koordynacja, bedzie to wymagalo duzo uwagi, dobrej komunikacji i troche szczescia zeby wszystko wyszlo. smile
                                          • afortunada Re: Muzyka 20.12.10, 19:19
                                            > Nikt nie mowil ze to bedzie prosta koordynacja, bedzie to wymagalo duzo uwagi, dobrej komunikacji i troche szczescia zeby wszystko wyszlo. smile

                                            hmm... czyli w sumie możemy już przewidzieć skutek big_grin
                                      • laracroft82 Re: Muzyka 20.12.10, 22:16
                                        aneta-skarpeta napisała:

                                        > mnie zastanawia jak panie konsultantki beda w "ciaglym kontakcie" jak beda w ro
                                        > znych miejscach? jak secret service z krotkofalowkami? czy jak?

                                        hehehe przypomnial mi sie taki film z j.Lopez, w ktorym tez była jakas konsultantka :p tam mialy słuchawki w uszach :p no ale my to nie Hameryka ;]
                                        • zia86 Re: Muzyka 20.12.10, 22:18
                                          No dokładnie tak. smile Szukam właśnie Wam tej sceny ze "Ślubnych Wojen".
                                        • sangrita Re: Muzyka 20.12.10, 22:25
                                          > hehehe przypomnial mi sie taki film z j.Lopez, w ktorym tez była jakas konsulta
                                          > ntka :p tam mialy słuchawki w uszach :p no ale my to nie Hameryka ;]

                                          A to nie było coś w styku "konsultantka potyka chłopa swego życia"? Tak propos barmana big_grin
                                          • zia86 Re: Muzyka 20.12.10, 22:39
                                            Mnie chodziło raczej o "Ślubne wojny", "Powiedz tak" nie oglądałam a przynajmniej nie całe. wink
                                            • sangrita Re: Muzyka 20.12.10, 22:50
                                              O w mordę, to powstało więcej filmów ślubnych?
                                              • niektorymodbija Re: Muzyka 20.12.10, 22:54
                                                Oj, ale goscie Zia sa wyjatkowi i beda miec dopasowane do koncepcji zyczenia.
                                                Poza tym musza miec czas na pochwalenie tego co dotychczas zobaczyli : dekoracje w kosciele, oprawa muzyczna, koordynacja, stylizacjie orszaku itp.
                                                Inaczej po weselu zapomna...
                                                • zia86 Re: Muzyka 20.12.10, 23:00
                                                  Wzięłam pod uwagę Wasze poprzednie opinie dotyczące planu. smile Poza tym zakładając, że około 150 osób będzie składać życzenia to trochę czasu minie.
                                                  • sangrita Re: Muzyka 20.12.10, 23:03
                                                    A Ty nie planowałaś przypadkiem zaproszenia 80 osób? Pozostałe 70 skąd, z internetu? tongue_out
                                                  • angazetka Re: Muzyka 20.12.10, 23:06
                                                    Na sam ślub z reguły zaprasza się więcej ludzi niż na wesele.
                                                  • zia86 Re: Muzyka 20.12.10, 23:10
                                                    Na wesele będzie zaproszone około 100 osób, drugie tyle dostanie zawiadomienia o ślubie. wink
                                                  • sangrita Re: Muzyka 20.12.10, 23:29
                                                    Z tym że to wysoce wątpliwe, żeby przyszło całe sto osób zaproszonych tylko na ślub. W pełni sezonu urlopowego i wakacyjnego.
                                              • chomiczkami Re: Muzyka 20.12.10, 23:23
                                                No ba. Mój ulubiony to "27 sukienek". Zadedykowałabym go ziowym druhnom wink. Niech wiedzą, co je czeka, o.
                                          • laracroft82 Re: Muzyka 20.12.10, 22:43
                                            sangrita napisała:

                                            > > hehehe przypomnial mi sie taki film z j.Lopez, w ktorym tez była jakas ko
                                            > nsulta
                                            > > ntka :p tam mialy słuchawki w uszach :p no ale my to nie Hameryka ;]
                                            >
                                            > A to nie było coś w styku "konsultantka potyka chłopa swego życia"? Tak propos
                                            > barmana big_grin

                                            no cos w ten deseń big_grin
                                  • zia86 Re: Muzyka 20.12.10, 18:35
                                    Chodzilo mi o pomoc. smile Panie konsulantki nie zarzadzaja goscmi w sali tylko sprawdzaja czy kazdy dotarl ze spaceru, zajmuja sie starszymi ludzmi ktorzy przyjechali transportem specjalnym itd. A pan konferansjer zapowiada np. ze na kogos czekamy, prowadzi toasty. Natomiast orszak pomaga nam zabawiac gosci na wypadek sytuacji kiedy cos idzie nie tak, ktos zginal, cos sie opoznia itd. smile Nastepnie pomagaja gosciom jesli ktos nie moze znalezc swojego miejsca zeby goscie sprawnie usiedli i zajeli sie tak wyczekiwana konsumpcja. wink Pisze z komorki wiec musicie wybaczyc skroty myslowe bo zle sie takie dlugie posty pisze w ten sposob. wink
                                    • inaa1 Re: Muzyka 20.12.10, 18:43
                                      Panie konsulantki nie zarzadzaja goscmi w sali tylko sp
                                      > rawdzaja czy kazdy dotarl ze spaceru

                                      mają chodzić z ,,listą obecności" czy nauczyć się nazwisk na pamięć? wink
                                      • tacomabelle a co będzie 20.12.10, 18:50
                                        Jak ten cyrk zobaczą turyści zagramaniczni, których tam sporo się kręci? Pomyślą, że to jakaś polska fiesta z okazji święta i zachcą się przyłączyć? Czy panie konsultantki wytłumaczą Japończykom, ze to tylko wesele a nie plan filmu typu komedia romantyczna.?
                                        • inaa1 Re: a co będzie 20.12.10, 18:57
                                          ta impreza jest już tak nagłośniona po całym necie, że nie zdziwię się, jeżeli będzie więcej chętnych na ,,wbicie się" na imprezę.
                                    • afortunada Re: Muzyka 20.12.10, 19:17
                                      > A pan konferansjer zapowiada np. ze na kogos czekamy,

                                      "A teraz czekamy na panią Jadzię, która poszła zrobić siku, mam nadzieję, że wróci za pięć minut i wtedy zjemy wspólnie deserek" big_grin big_grin big_grin
                                      • aneta-skarpeta Re: Muzyka 20.12.10, 19:50
                                        tacy pilnowani goscie to maja straszniesmile

                                        mi sie zdarzalo "ukrywac" chwilowo. np w czasie oczepin ulatnialam sie na spacerek wkolo budynku restauracji itd bo nie cierpie tego zaganiania- choc czasemw oczepinach bralam udzial

                                        matko, u Zii oczepiny by sie chyba nie doczekali oczepin jakby im sie taki gosc trafiłwink
                                      • marenka.w Re: Muzyka 20.12.10, 20:16
                                        afortunada napisała:

                                        > > A pan konferansjer zapowiada np. ze na kogos czekamy,
                                        >
                                        > "A teraz czekamy na panią Jadzię, która poszła zrobić siku, mam nadzieję, że wr
                                        > óci za pięć minut i wtedy zjemy wspólnie deserek" big_grin big_grin big_grin


                                        Padłam i nie mogę się przestać smiać, heheheh Afrotunada, nie "zabijaj mnie" smile

                                        A tak pomijając ten żart, to kurcze ten wątek zaczyna przypominać jeden wielki tasiemiec, czyli telenowelę. Trudno uwierzyć, że to wszystko to prawda smile
                                        • joanka-r Re: Muzyka 20.12.10, 20:39
                                          '' Trudno uwierzyć, że to wszystko to prawda''

                                          w lipcu się okaże. Ponoć pól Polski na lipiec planuje urlopy, aby TEN ślub zobaczyć. Maja o nim mowić w programie Co za Tydzień, bo Janiak się dowiedział o tej imprezie. Toż to impreza lata w Krakowie.
                                          • angazetka Re: Muzyka 20.12.10, 20:45
                                            Właśnie sobie coś uświadomiłam... Dziś musiałam podać termin urlopu w 2011 r. i wybrałam go akurat tak, że na ślub Zii będę mieć wolne big_grin Podświadoma chęć zobaczenia tego wydarzenia zadziałała!
                                            • lili-2008 Re: Muzyka 20.12.10, 22:13
                                              Coś czuję, że tego dnia połowa forum gazetowego spotka się pod kościołemwink
                                              Hmm, mogłabym wreszcie odwiedzić znajomych w Krakowietongue_out
                                              • zia86 Re: Muzyka 20.12.10, 22:17
                                                Zapraszam, zapraszam. smile Jak tylko będziecie się dobrze zachowywać, to im nas więcej tym weselej. wink Można się dopisać do listy, tutaj - klik
                                              • aneta-skarpeta Re: Muzyka 20.12.10, 22:24
                                                lili-2008 napisała:

                                                > Coś czuję, że tego dnia połowa forum gazetowego spotka się pod kościołemwink
                                                > Hmm, mogłabym wreszcie odwiedzić znajomych w Krakowietongue_out


                                                ja bym dziecku wawel pokazała...big_grin
                                                • sangrita Re: Muzyka 20.12.10, 22:28
                                                  No wiesz, Wawel już X-set lat stoi, a tak szykowane wesele prędko się nie powtórzy big_grin
                                                • gazeta_mi_placi Re: Muzyka 21.12.10, 22:09
                                                  Wawel dziecku zdążysz zawsze pokazać, a ślub Zia będzie tylko raz. Lepiej podczas wizyty w Krakowie skupić się zatem na tym drugim.
                                              • chomiczkami Re: Muzyka 20.12.10, 23:14
                                                Bomba. Ja mogę zrobić transparent, przy którym się zgromadzimy. Po głowie mi chodzi coś z motywem motyla wink.
                                                • angazetka Re: Muzyka 20.12.10, 23:17
                                                  CIII... Nie psuj niespodzianki, bo nie będzie efektu WOW smile
                                                  • chomiczkami Off-topic - jak się zebrać 20.12.10, 23:43
                                                    Zastanowiłam się nad efektem WOW i znalazłam rozwiązanie idealne, bez transparentu. Realizacja - kilka punktów. Niestety, potrzebny będzie mi towarzysz.

                                                    1. Gdy chodziłam jeszcze na Darmowe Przytulanie, jeden z kolegów przychodził z wielkimi papierowymi skrzydłami motylimi na plecach. Wypożyczę od niego te skrzydła i poproszę mojego chłopaka o przemalowanie ich na kolory przewodnie. On ma talent. Wygrał szkolny konkurs na grafikę komputerową (wizualizacja pierścionka), to poradzi sobie i z farbkami.
                                                    2. Przetransportuję skrzydła za pomocą PKP dokładnie przez cały kraj, co nada im ciekawy wygląd, inspirującą historię i charakterystyczny zapach dworca.
                                                    3. Skrzydła zamontuję na plecach mojego Wiewióra. Powody praktyczne: mnie Bóg obdarzył niezbyt okazałym wzrostem 1,7m, zaś jemu dobre geny (nie jest wierzący) zapewniły 186 centymetrów (wzrostu). Poza tym, jemu ładnie by było nawet w worku pokutnym, ja potrzebuję jednak pewnego udoskonalenia.
                                                    4. Połowa gości weselnych umrze ze śmiechu.
                                                    5. Druga połowa stwierdzi, że trafiła do domu wariatów i ucieknie.
                                                    6. Forumowiczki łatwo znajdą punkt zbiorczy
                                                    7. Dzięki temu zdobędziemy wygodne miejsce w trzecim rzędzie zamiast za filarem i będzie WOW - bo sobie dokładnie wszystko obejrzymy.
                                                    (8. Zainspirowany tym ślubem i podbudowany na duchu bajkowym nastrojem W. się od razu padnie na kolana, nie myśląc o swoim zbyt młodym wieku, planach życiowych i tym, że właśnie robię z niego idiotę na oczach całego forum)

                                                    * cały plan byłby do wykonania jedynie w wybitnie jajcarskim nastroju. Poza tym, w ramach równouprawnienia, zapewne W. włożyłby mi na głowę opaskę z czułkami. Nie jest z tych, którzy bezinteresownie dają z siebie robić kretyna.
                                                  • emily_valentine Re: Off-topic - jak się zebrać 20.12.10, 23:46
                                                    Chomi, dopiero poniedziałek jest, a Ty już coś piłaś wink
                                                  • angazetka Re: Off-topic - jak się zebrać 20.12.10, 23:51
                                                    A to w poniedziałki nie wolno? wink Ja zamierzam pić jutro, na opłatku firmowym, to też coś wymyślę, a co.
                                                  • chomiczkami Re: Off-topic - jak się zebrać 20.12.10, 23:59
                                                    Niestety, nie piłam nic, bo mam praktyki w szkole i nie mogę przychodzić nieświeża wink. Ale może to pomorskie powietrze źle na mnie działa. Przyjechałam do rodziców z Krainy Podziemnej Pomarańczy i nadmiar jodu widocznie wypalił mi rozum.

                                                    Zamykam się, bo zaczynam mieć już wizje big_grin.
                                                  • emily_valentine Re: Off-topic - jak się zebrać 21.12.10, 00:02
                                                    Wszystko wolno, demokracja jest przeca nie? wink
                                                    Ale w poniedziałek, to się tradycyjnie rzuca nałogi wink No chyba, że znowu nie wyszło big_grin
                                                  • zia86 Re: Off-topic - jak się zebrać 21.12.10, 00:06
                                                    Świetny plan! smile Ja chce zobaczyć twojego W. w skrzydłach motyla i bardzo chętnie pogratuluje Wam zaręczyn. wink Nasi goście są odporni na tego typu happeningi, tak, że pewnie się przyłączą zamiast uciekać. wink
                                                  • monikapers Re: Off-topic - jak się zebrać 21.12.10, 00:56
                                                    co Wy z tym obiadem??? obiad slubny trwa minimum 2 godziny, a w hotelu, gdzie kelnerzy biegaja na dlugich trasach oraz menu z kilkoma daniami + setka Gosci - moze trwac kolo 3.
                                                    A speeche? Rodzicow, tesciow, seniorow rodu?

                                                    Zreszta to nie jadłodajnia tylko eleganckie przyjecie, wszystko ma trwac.
                                                    Wlasnie dlatego zapytalam o plan bo sadze, ze wszystko jest ZA SZYBKO.
                                                    To wszystko wbrew pozorom trwa, a jesli przyjecie ma byc na tzw. poziomie trwac MUSI.
                                                    Ma sprawiac wrazenie, ze kazda minuta jest wypelniona ale plynie milo i sennie.
                                                    Uwazam, ze na 22 z tortem sie nie wyrobicie.

                                                    Kiedy przebiorka wieczorowa?

                                                    Co do Andelsa, to, ze bedziecie miec pietro nie ma nic do rzeczy, nie znasz chyba za bardzo tego hotelu.... sal i tego, jak to wszystko wyglada na imprezie.
                                                  • zia86 Re: Off-topic - jak się zebrać 21.12.10, 01:49
                                                    No ja właśnie też się dziwie, bo wydaje mi się, że jeszcze trochę za mało a tutaj dziewczyny piszą, że za długo. wink
                                                    Przed podaniem tortu, czyli przed 22, przebiórka nie będzie trwała więcej niż 15 minut.

                                                    Monika znam Andel'sa byłam tam kilka razy. My mamy w tych białych salach przyjęcie, schody kończą się na tym piętrze co sala, a z boku jest korytarz z pokojami(który cały jest dla nas). Jedyny czas kiedy ktoś może do nas podejść, to ten kiedy będziemy przechodzić przez lobby, bo już nawet po schodach będziemy wchodzić sami. Wydaje mi się, że goście, którzy wtedy akurat tam będą będą mieć na tyle klasy żeby nie zaglądać, zwłaszcza, że będzie tablica informująca, że tutaj odbywa się wesele. smile
                                                  • aneta-skarpeta Re: Off-topic - jak się zebrać 21.12.10, 06:48
                                                    zia86 napisała:

                                                    > No ja właśnie też się dziwie, bo wydaje mi się, że jeszcze trochę za mało a tut
                                                    > aj dziewczyny piszą, że za długo. wink
                                                    > Przed podaniem tortu, czyli przed 22, przebiórka nie będzie trwała więcej niż 1
                                                    > 5 minut.
                                                    >
                                                    > Monika znam Andel'sa byłam tam kilka razy. My mamy w tych białych salach przyję
                                                    > cie, schody kończą się na tym piętrze co sala, a z boku jest korytarz z pokojam
                                                    > i(który cały jest dla nas). Jedyny czas kiedy ktoś może do nas podejść, to ten
                                                    > kiedy będziemy przechodzić przez lobby, bo już nawet po schodach będziemy wchod
                                                    > zić sami. Wydaje mi się, że goście, którzy wtedy akurat tam będą będą mieć na t
                                                    > yle klasy żeby nie zaglądać, zwłaszcza, że będzie tablica informująca, że tutaj
                                                    > odbywa się wesele. smile


                                                    jesli nie bedzie freakow podgladaczy to nie beda sie wkrecac na wesele obce osoby

                                                    bylam raz na weekend w duzym hotelu, w ktorym bylo wesele- byla tablica i eleganckieoddzielniki, zeby nikt nei wchodzil i kzy przechodzil obok, nawet nie kazdy spogladal na otwarte drzwi sali weselnej
                                                  • zia86 Re: Off-topic - jak się zebrać 21.12.10, 01:50
                                                    Aha, toasty jakie planujemy przy części obiadowej to tylko ojców i świadka. smile
                                                  • beverly1985 Re: Off-topic - jak się zebrać 21.12.10, 10:33
                                                    Gdyby to było przyjęcie ślubne Wiliama i Kate, to na pewno obiad zająłby 3 godziny. Impreza, która się szykuje, będzie jednak polskim weselem, na którym będzie zaproszone dużo młodych ludzi. Mnie nikt by nie przetrzymał przy stole na weselu nawet 2 godzin wink

                                                    Speeche? W sensie przemowy? Rozumiem, ze amerykańska tradycja itd., ale jesteśmy w Krakowie, a zaproszeni to Polacy! W Polsce nie robi się przemów, tylko wznosi toasty (czy ja o czymś nie wiem??).
                                                  • zia86 Re: Off-topic - jak się zebrać 21.12.10, 10:35
                                                    Mnie chodziło o toasty. smile No ale taki toast też trzeba przygotować. Czy ja wiem, czy w Polsce się nie praktykuje? To już jest chyba indywidualna sprawa PM, dużo razy się spotkałam na naszych portalach ślubnych z artykułami o toastach, kolejności, co się powinno powiedzieć itd. smile
                                                  • monikapers Re: Off-topic - jak się zebrać 21.12.10, 11:58
                                                    owszem to sprawa indywidualna ale osobiscie nie wiem, jak moze odbyc sie przyjecie bez toastu i "przemowy" np. Rodzicow?
                                                    dziwne to byloby wesele, Goscie siedza i sie przygladaja?
                                                    u nas byly 4 speeche, a obiad trwal 3,5 godziny
                                                  • chomiczkami Re: Off-topic - jak się zebrać 21.12.10, 14:20
                                                    Dziękuję, dziękuję, ale obawiam się, że zdołasz dochować się potomstwa, a nadal nie będziesz mieć okazji, żeby mi pogratulować zaręczyn wink. No, powróćmy do tematu.
                                      • zia86 Re: Muzyka 20.12.10, 21:47
                                        A teraz na poważnie chwilę. smile Chodziło oczywiście np. o "czekamy na PM, czekamy na gości ze spaceru", albo coś w tym stylu. wink Ogólnie chodzi o to żeby uniknąć sytuacji w której wszystko stoi, nikt nie wie co się dzieje i czemu nie wchodzimy do sali i gdzie jest PM, co było na forum kilkukrotnie opisywane. smile
                                  • afortunada Re: Muzyka 20.12.10, 19:07
                                    > Oczywiscie w sali jadalnej jest przynajmniej jedna pani konsultantka(ktora jest w stalym kontakcie z innymi konsultantkami)

                                    aha, aha, ma ona ukryty pod kołnierzykiem mikrofon z nadajnikiem, a za uchem mikroskopijny głośniczek, dzięki czemu zachowuje stały kontakt z pozostałymi konsultantkami:
                                    "tu jedynka, dwójka zgłoś się, dwójka zgłoś się, odbiór! rosół wchodzi, wszyscy na pozycje, pełna gotowość, odbiór!"

                                    zia, naoglądałaś się chyba science-fiction big_grin
                                  • joanka-r Re: Muzyka 20.12.10, 19:09
                                    ''Panie konsulantki nie zarzadzaja goscmi w sali tylko sprawdzaja czy kazdy dotarl ze spaceru, zajmuja sie starszymi ludzmi ktorzy przyjechali transportem specjalnym itd. A pan konferansjer zapowiada np. ze na kogos czekamy, prowadzi toasty. Natomiast orszak pomaga nam zabawiac gosci na wypadek sytuacji kiedy cos idzie nie tak, ktos zginal, cos sie opoznia itd. Nastepnie pomagaja gosciom jesli ktos nie moze znalezc swojego miejsca zeby goscie sprawnie usiedli i zajeli sie tak wyczekiwana konsumpcja.''


                                    OMG to wygląda jak opis dzieci, które wybierają się na spacer w złobku....3 opiekunki, jedna wiąże buciki i szaliczki, druga nasuwa czapki na uszka, trzecia wyprowadza z budynku, sprawdzają czy wszystkie dzieci wyszły, nie bo jedno płacze, ze chce saneczki, to pani decyduje saneczki jadą, potem zabawy na górce, później wracają, pani przelicza czy liczebność grupy sie zgadza, ostrożnie przeprowadzają dzieci przez jezdnie, do tego ślisko, więc uważają...etc.....
                                    • zia86 Re: Muzyka 20.12.10, 21:44
                                      Zabiłabym się przez ciebie i ślubu by nie było! wink Zakrztusiłam się colą ze śmiechu. wink Muszę Wam częściej takie sugestywne opisy robić, bo one dobrze działają na Waszą wyobraźnie i poczucie humoru. wink
                                  • afortunada Re: Muzyka 20.12.10, 19:09
                                    > dym sie rozwiewa, [...]

                                    w tym jakże sugestywnym opisie brakuje mi jeszcze "wody morza się rozstępują" wink
                                    Zia, przyznaj się, co brałaś? big_grin
                                    • joanka-r Re: Muzyka 20.12.10, 19:12
                                      ''w tym jakże sugestywnym opisie brakuje mi jeszcze "wody morza się rozstępują"

                                      hahahah i to zauroczenie suknią, które na zia spłynęło w salonie....
                                  • joanka-r Re: Muzyka 20.12.10, 19:11
                                    ''Nastepuje pokrojenie tortu i dalej goscie robia co chca. O polnocy oczepiny''

                                    jak robią co chcą, przecież Ty im zaplanowałaś wszystko od pierwszej minuty , do tego stopnia, ze będą musieli meldować czy idą do toalety na dłużej, aby ich po 5 minutach konsultantka nie zaczeła szukać. coraz bardziej przekonuje się, ze Wasze konsultantki to takie skrzyżowanie intendentki, ciecia i wodzireja w jednym.
                                    • afortunada Re: Muzyka 20.12.10, 19:23
                                      > coraz bardziej przekonuje się, ze Wasze konsultantki to takie skrzyżowanie intendentki, ciecia i wodzireja w jednym.

                                      chyba wodzirYja big_grin

                                      Joanka, popłakałam się big_grin big_grin big_grin przez tego ciecia big_grin
                                    • zia86 Re: Muzyka 20.12.10, 22:06
                                      Nieprawda. smile Ja zaplanowałam tylko części oficjalne i te wszystkie ceremoniały, które towarzyszą ślubom i weselom, jak np. powitanie, oczepiny, pokrojenie tortu weselnego itd. smile
                                  • afortunada Re: Muzyka 20.12.10, 19:12
                                    aha, konferansjer mówi "można tam zobaczyć tort pana młodego" big_grin big_grin big_grin <leżę>
                                    tłumek gości posłusznie podchodzi do szklanej gablotki, wszyscy ją otaczają i wyciągają dłonie, słychać ochy, achy i orgazmiczne jęki radości - TORT PANA MŁODEGO!!! big_grin
                        • aneta-skarpeta Re: Muzyka 20.12.10, 16:45
                          poza tym powinna sie skupic na super jedzeniu i muzyce- to mozna robic efekty wow

                          bedziesz miala swiatla, ktore daja anstroj w sali, bedzie duzo kwiatow- ale tez nie ma co przesadzac, zeby nie wygladalo jak na targach florystycznych

                          nie bombarduj ludzi tyloma rzeczami, bo to jest w ZLYM GUSCIE i ludzie tak nie lubią


                          kurcze szkoda, ze nie masz okazji do bycia na kilku zwyklych fajnych i ladnych weselach

                          mam nieodparte wprazenie, ze chcesz zrobic z tego wesela show- ok, ale goscie moze nie chca, poza tym to 100 osob- nie da sie ich tak zgrabnie pokierowac, zeby wszytsko bylo jak w zegarku


                      • aneta-skarpeta Re: Muzyka 20.12.10, 16:40
                        ZIa, to tak pieknie wyglada ubrane w slowa- jak ktos lubi ten styl

                        to rowniez pieknie moze wygladac na przedstawieniu jak ta cala chmara ludzi cwiczy po pincet razy , zeby wszystko bylo dograne

                        ale to jest wesele- ludzie to nie aktorzy, nie macie prob przed -chyba- co najwyzej porba switel i glosnosni, ale to nie to samo

                        zrobisz groteske ze slubu

                        a sama juz wiesz, ze Twoje wyobrazenia wyobrazeniami, a zycie zyciem

                        poza tym jak juz krystalizuje sie wszystko ta ja widze oczami takie rosyjskie weselicho milionera- duzo i bogato i dym i gra switel i nowoczesny hotel i harfa bo romantyczna

                        za duzo, za duzo, za duzo
                        • tacomabelle Re: Muzyka 20.12.10, 17:48
                          Ale goście zia też są specyficzni, oni nie są tacy ja weselnicy w całej Polsce wink Będą więc zachwyceni całym programem wieczoru wink
        • monikapers Re: Muzyka 20.12.10, 14:26
          a co to jest centrum muzyczne?
          i znow kociokwik, wymienilas wszystkie prawie instrumenty, zadnego konkretu, stylu, itp ale rozumiem, ze to wszystko to juz panie wymysla
          tyle, ze ty im potem to zmienisz bo bedzie bez wow
          • aneta-skarpeta Re: Muzyka 20.12.10, 14:46
            wystarczy orkiestre wynajacwink

            moim zdaniem to zbyt duzo grzybow w barszcz

            na mszy organy i chor, na zyczenia szmyczki, miedzy posilami harfa


            oni sie nie zgrają tak idealnie, beda obsuwy, goscie beda musieli byc pod dyktando, a to nie jest fajne- a niestety tyle atrakcji wymusza na gosciach chodzenie jak w zegarku

            obawiam sie tez ze harfa przy obiedzie bedzie zbyt nostalgiczna itd
            • zia86 Re: Muzyka 20.12.10, 14:57
              Prawdopodobnie na mszy będzie po prostu chór z kwartetem. smile Przeglądałam właśnie takie nagrania i podoba mi się takie połączenie. Natomiast na wejście do sali i obiad(tylko na obiad) będzie harfa. Moim zdaniem wcale nie musi być za bardzo nostalgiczna. Ona mi się kojarzy właśnie z takim magicznych, romantycznym światem.
              Klik
      • boscai Re: Muzyka 20.12.10, 12:13
        Witaj Zia. Kibicuje Ci, ale przyznam po obejrzeniu tego co oferuje Boogie Band - nie masz co liczyc na wow wsrod gosci...bardzo bardzo marny zespol..
        • zia86 Re: Muzyka 20.12.10, 12:17
          Boscai a o którym BB mówisz? smile Bo są dwa. Ja mówię o tym co ma samo .pl na końcu strony. Bo jest jeszcze taki z .com.pl i to nie ten.
          • boscai Re: Muzyka 20.12.10, 12:30
            zwracam honor, patrzylam na ten drugi... )
            • zia86 Re: Muzyka 20.12.10, 13:00
              Nic się nie stało. smile Łatwo się pomylić odkąd linków nie można tutaj wklejać.
              • kati_p Re: Muzyka 20.12.10, 13:02
                A czemu nie chciałaś zespołu grającego na żywo na weselu? Wynika to z zaplanowanego klimatu imprezy?
                • zia86 Re: Muzyka 20.12.10, 13:11
                  Wynika to przede wszystkim z trudności repertuarowych. smile Zespoły specjalizują się w pewnym typie muzyki a ja potrzebowałabym zespołu, który ma przynajmniej dwa wokale, potrafi grać cięższe brzmienie(czyli wiadomo musi mieć gitary, perkusje itd.), ale potrafi zagrać dobrze muzykę taneczną czy też pop(przydałby się jakiś saksofon czy coś w tym stylu), odnalazł by się też w klimatach bardziej klasycznych, muzyce jazzowej czy swingującej itd.
                  • sangrita Re: Muzyka 20.12.10, 20:31
                    czy sangrita ma sklerozę, czy też pierwsza zaciekle broniona koncepcja była taka, że pierwszego dnia ma być dj ORAZ zespół na żywo? wink
                    • inaa1 Re: Muzyka 20.12.10, 20:40
                      i jeszcze miała być śpiewaczka w kościele.

                      no właśnie, co ze śpiewaczką?
    • z_plus_z Oczepiny 20.12.10, 18:22
      Co będzie na oczepiny? Jakie "zabawy"?
      • zia86 Re: Oczepiny 20.12.10, 18:27
        Z takich tradycyjnych to tylko rzucanie bukietem i muszka. wink Ani my ani goscie nie za bardzo sie odnajduja w zabawach weselnych. Oprocz tego zamiast zabaw bedzie pokaz barmanski wraz z integracja z goscmi. smile
        • monikapers Re: Oczepiny 20.12.10, 18:36
          a na czym polega integracja barmana z Goscmi? beda rzucac w was butelkami od Martni? pozatym skad mozesz wiedziec, ze odnajdujesz sie badz nie w czyms, czego prawie nie doswiadczylas...
          oczepiny moga miec swietny przebieg, ze tak powiem, w USA powszechnie znane sa specjalne scenariusze tej, najwazniejszej, czesci imprezy
          • aretahebanowska Re: Oczepiny 20.12.10, 18:42
            > integracja barmana z Goscmi
            Noooooo, to brzmi dobrze. Byle się za bardzo nie zintegrował bo nie będzie się nadawał do pracy. A poza tym ta integracja to ze wszystkimi czy tylko z wybranymi gośćmi? Zresztą, co tam, jak przystojny to się można zintegrować wink (o matko, co mi na stare lata po głowie chodzi, matce polce, fuj big_grin).
            • tacomabelle Re: Oczepiny 20.12.10, 18:51
              Za wysoką ladą baru? wink
              • aretahebanowska Re: Oczepiny 20.12.10, 18:58
                Tak się tylko rozmarzyłam big_grin.
            • aneta-skarpeta Re: Oczepiny 20.12.10, 19:01
              aretahebanowska napisała:

              > > integracja barmana z Goscmi (o matk
              > o, co mi na stare lata po głowie chodzi, matce polce, fuj big_grin).

              opamietaj sie kobietotongue_out

              ale mi sie takze to w ten sposob skojarzylowink
          • beverly1985 Re: Oczepiny 21.12.10, 10:36
            Byłam na pokazie barmańskim, gdzie "integracja z gośćmi" polegała na
            a) zaproszeniu kilku dziewczyn, by tez spróbowały tych sztuczek (nie odważyły się, ale wyszły z tego z uśmiechem)
            b) przygotowaniu drinka dla każdego smile
            było to mile i nienachalne.
            • zia86 Re: Oczepiny 21.12.10, 10:47
              Dokładnie mam w pakiecie napisane tak:
              Pokaz 15 minut
              Zabawa flairowa z Gośćmi, może być na zasadach konkursu.
              Oprócz tego jeszcze potem godzinę będą nalewać drinki metodą fliar(około 60-80 koktajli)
        • ruda_80 Re: Oczepiny 20.12.10, 18:47
          zia86 napisała:

          > Z takich tradycyjnych to tylko rzucanie bukietem i muszka. wink Ani my ani gosci
          > e nie za bardzo sie odnajduja w zabawach weselnych.

          Skoro nigdy nie byłaś na żadnym weselu, to dziwne żebyś sie odnajdywała...
          • angazetka Re: Oczepiny 20.12.10, 19:41
            Tu zaprotestuję: można wiedzieć, że się człowiek nie odnajdzie w tradycyjnych zabawach oczepinowych. Nawet jak się na żadnym weselu nie było.
            • ding_yun Re: Oczepiny 20.12.10, 19:52
              Zia, na litosc, daj tym biednym gosciom troche luzu miedzy wyjsciem z Kosciola a rozpoczeciem wesela. Zaplanowalas sobie show z Toba i N. w roli glownej, a wesela na ogol nie tak wygladaja i ludzie nie lubia podobnego zamordyzmu. To sie strasznie rzuca w oczy, ze Ty nigdy nie bylas na zadnym weselu.
        • z_plus_z Re: Oczepiny 20.12.10, 20:57
          Pamiętam, że na oczepinach miał być też seans filmowy, tj. wyświetlenie zmontowanego w specjalnym wozie filmu ze ślubu sprzed paru godzin - czy to nadal aktualne?
      • monikapers Re: Oczepiny 20.12.10, 18:29
        a mozesz to rozpisac?

        msza-godzina
        przejazd-
        wejscie-
        aperitif-
        powitanie PM-
        obiad-

        Na ile zaplanowaliscie obiad?
        1-y taniec po deserze czy przed?
        czy 1-y taniec zmiania nastroj, charakter uroczystosci?
        kiedy nastepuje przebranie sie w stroje wieczorowe?

        • zia86 Re: Oczepiny 20.12.10, 18:40
          Mam to gdzies zapisane. smile Jak wroce do domu to wkleje.
          • aaguszka Re: Oczepiny 20.12.10, 19:28
            WITAM, pisze pierwszy raz choc czytam od dawnasmileZia, Podziwiam Twoją pasję i zaangażowanie w każdy detal Twojego Wymarzonego Dnia tj. Wymarzonych Dnismilecudownie, że stac Cię na spełanianie marzeń związanych z cała ceremonią. Nie wszystkie pomysły muszą się nam podobac, ale urzeczywistnią Twoje marzenia i Ciebie uszczęśliwiąsmileteż jestem przyszłą Panną Młoda i też mam wesele w lipcusmileSuknie będziesz miała przecudną, suknie ślubą, tak dla ścisłoścismileMOJA WYMARZONA, cena zaporowa. W styczniu jadę na przymiarki do wrorcławia na przymiarki, cymbeline, madonna, biancaneve, justin alexander, tam będę szukac.
            dziekuję za bloga, wybrałam tam cosik dla siebiesmile, np. mini deserki, babeczki - świetny pomyśl, podobie jak kule kwiatowe.
            Chciałabym bardzo zobaczyc Twój tort, bo pewnie masz już wybranysmileczy wiesz może, cz w lipcu piwonie dostanę?Pozdrawiamsmile.
            • crises Re: Oczepiny 21.12.10, 12:18
              Jak podasz adres, to chętnie Ci wyślę półkilową puszkę wazeliny.
              • aaguszka Re: Oczepiny 21.12.10, 23:08
                TU MI SIĘ OBJAWIA ŻÓŁC POLSKA I WSZECHOBECNA NIECHĘC, bo jak Polak kogoś skomplementuje, to od od razu korzysci szuka. A mnie zia się podoba, bo wcziąż, mimo oszczerstw i niechęci, klasę zachowujesmileI ma odwagę na głos swoje marzenia wypowiadac, czy ię komu podoba czy nie...
                • zia86 Re: Oczepiny 21.12.10, 23:12
                  Niektórzy to nazywają naiwnością ale odwaga ładnie brzmi. wink
                • emily_valentine Re: Oczepiny 21.12.10, 23:13
                  Aaguszka, wyłącz se caps locka, co?
                • zia86 Re: Oczepiny 21.12.10, 23:16
                  I oczywiście witam nową ujawnioną podczytywaczkę. smile Bo chyba wcześniej nie miałam okazji. smile
            • zia86 Re: Oczepiny 21.12.10, 12:34
              Witam! smile
              Przepraszam, myślałam, że odpisywałam na twojego posta ale gdzieś mi się w tym natłoku widocznie zapodziało. smile Fajnie, że się ujawniłaś. smile
              Dziękuje bardzo za miłe słowa, cieszę się, że masz takie zdanie. Bardzo się cieszę, że pomogłam choć trochę w przygotowaniach. Na bloga mam kilka nowych notek i brak czasu żeby je napisać. tongue_out Jeśli będziesz miała problem z wyborem sukienki to chętnie pomogę, zresztą pewnie tak jak wszystkie forumki, po to tu jesteśmy. smile
              Co do naszego tortu, to wygląda on tak:
              https://images37.fotosik.pl/330/2f093cb0ee4f0c88.jpg
        • afortunada Re: Oczepiny 20.12.10, 19:14
          Monia, wszystko zepsułaś tongue_out
          kogo obchodzą jakiekolwiek godziny, skoro mamy rozwiewający się dym, anielskie dźwięki harfy, lounge z tortem pana młodego do podziwiania, kaskady kwiatów i przycupnięte gdzieniegdzie na kryształach motyle big_grin w ogóle się nie wczuwasz w klimat big_grin big_grin big_grin
          • aretahebanowska Re: Oczepiny 20.12.10, 19:25
            I ten barman smile.
            • inaa1 Re: Oczepiny 20.12.10, 19:29
              żeby tylko barman z konferansjerem i konsultantkami za bardzo się nie zintegrowali big_grin
              • aretahebanowska Re: Oczepiny 20.12.10, 19:31
                Bo nie będzie miał siły na integrację z gośćmi smile.
          • monikapers Re: Oczepiny 20.12.10, 19:33
            joanka, afortunada - sorry, wiem wiem, dla Zia to nadal dymy spod nog Gosci sie rozwiewaja, a ja chcialam znow z tych mgiel ją wyrwac na ziemie do rosołu...

            ale haslo: Wasze konsultantki to takie skrzyżowanie intendentki, ciecia i wodzireja w jednym mnie polozylo na lopatki - hahahahahahahahahahaha
            • monikapers andels 20.12.10, 19:41
              poza tym, co ty znowu z tym spacerem????
              to jest przejście z Kościoła z Grodzkiej na dworzec i "odbywa się" czy ktoś chce czy nie
              ideą spaceru natomiast jest co innego, celem jest sam spacer
              nie mylmy pojęć, czytajmy, mówmy i myślmy ze zrozumieniem

              byłam niedawno na ekskluzywnym "niby" bankiecie w Andelsie, myślę, ze mocno rozczarujesz siebie i Gosci, to duzy hotel znanej sieci i raczej go dla was nie zamkną, co byloby wyjsciem dla zamknietej imprezy i w priv hotelach jest standardem.
              W takich Andelsach wszędzie kreci sie mnostow przypadkowych ludzi, zeby dojsc do konkretnych sal, czesci hotelu/przyjecia trzeba sie kogos pytac albo z kims tam kontaktowac. Oczywiscie obsluga jest profesjonalna ale to nadal hotel i idąc w swojej Werze na pewno miniesz sie a to z parą japończyków, boyem hotelowym z wózkiem pełnym niekoniecznie markowych waliz, zawsze w recepcji dzwoni telefon, a pod hotel zajeżdżają taxi, bajka bajką ale ja w bajkę w Andelsie przy dworcu NIE WIERZĘ
              • niektorymodbija Re: andels 20.12.10, 20:00
                Monika, strasznie zlosliwa jestes i czepialska.
                Fakt, Zia MZ jest bardzo nierozsadna itp. ( a propos - Zia, wiem,ze decyzja w sprawie zaproszen podjeta, ale moze jeszcze rozwazysz propozycje mojego malza - odloz slub i zapracuj na te super-ekstra-wypasione zaproszenia z Ceci, bo inaczej bedziesz zalowac,ze ich nie masz, no ogolnie klapa, jeszcze pecha przyniesie tongue_out ).
                Ale to nie jest powod,zeby sie wyzlosliwiac na kazdym kroku, nie majac racji zwlaszcza. Pokaz mi definicje spacreu, w ktorej jest napisane,ze musi byc celem sam w sobie.
                Ponadto - w tym porzypadku jest celem, inaczej, Zia zapokowalaby gosci do super-ekstra-wow wypasionej bryki.
              • zia86 Re: andels 20.12.10, 22:07
                Monika, na szczęście my będziemy mieć 50 pokoi i wszystkie apartamenty zamówione. smile Zrobimy tak, żeby to piętro(chyba 1), na którym są wszystkie sale było tylko dla nas. Dlatego nie będzie problemu, że ktoś będzie zaglądał. smile A na schodach będzie stał jeden "środek bezpieczeństwa" i nie będzie wpuszczał niepowołanych gości. smile
                • sangrita Re: andels 20.12.10, 22:24
                  Będzie stał z listą obecności czy goście będą nosić identyfikatory?
                  • afortunada Re: andels 20.12.10, 22:28
                    sangrita - my możemy te identyfikatory rozdawać tongue_out
                    • aretahebanowska Re: andels 20.12.10, 22:29
                      A tu spryciule kombinują jak się na funkcyjne wkręcić big_grin.
                      • sangrita Re: andels 20.12.10, 22:46
                        No co, nisza na weselu big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka