mypandka
26.03.11, 16:07
Przeglądałam od jakiegoś czasu to forum, ponieważ planujemy wziąć ślub w te wakacje.
... I zaczęłam panikować... bo ponoć sale trzeba rezerwować rok przed (inaczej nie ma miejsca), sukienkę wybiera się żmudnie i i to niemały wydatek, DJ i fotograf też powinien być wcześniej zamówiony itd.
Przestraszyłam się bo my jakoś się nie potrafiliśmy zebrać i wziąć za organizację.
Moje doświadczenie wręcz przeczy sytuacji jaka jest opisywana na forum.
Ślub cywilny- dostaliśmy termin na maj, rejestrowaliśmy się marcu. Sklepy są pełne sukienek do cywilnego. W dwa dni poświęcając nie więcej niż godzinę, znalazłam 4 sukienki. Kupiłam za 100 zł jedną z nich, więc cena niewygórowana.
Ślub kościelny mamy w sierpniu- wczoraj poszliśmy do kancelarii ( bez problemu, mimo że kościół nie jest parafią - klasztor), od razu poszliśmy wpłacić zaliczkę do restauracji ( wcześniej w niej jadaliśmy i zawsze nam smakowało). Pani zajmująca się organizacją, dała nam kontakt do DJ.
Często czytałam na tym forum, że żeby mieć szanse na ślub w wybranym terminie trzeba wszystko "zaklepać" rok przed. Może to specyfika Krakowa, w którym jest naprawdę dużo kościołów, dużo restauracji i sklepów z sukienkami, ale naprawdę nie trzeba. Nie mieliśmy żadnych problemów. Wydaje mi się jednak, że część wypowiedzi na forum jest powodowana NIEPOTRZEBNĄ paniką, która niestety się rozprzestrzenia.
Dodatkowo zauważyłam, winie za to panny młode, że sprzedawczynie w sklepach z sukniami z założenia przyjmują, że życzę sobie wydać 2 tys. zł na suknie. Z jakimś niedowierzaniem patrzyły i milkły kiedy chciałam taką za 1 tys. Chyba są przyzwyczajone do tego, że panna i jej suknia są centralną atrakcją wesela, a na taką atrakcję trzeba się wykosztować.
Ogólnie, to bez paniki dziewczyny.