Dodaj do ulubionych

Zia86 wychodzi za mąż 9

    • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 13.04.11, 11:00
      Szykujemy się na pierwszą indywidualną lekcje tańca, jestem bardzo ciekawa jak będzie. smile
      Oprócz tego dostaliśmy listę utworów kwartetu smyczkowego ale jeszcze zastanawiamy się co wybrać. No i może uda nam się dzisiaj zamówić obrączki. smile
      • agentka-csi Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 13.04.11, 13:56
        jestem ciekawa wrazen po lekcji tanca, czy to uklad jakis skomplikowany? a jak u Was z rytmem? szczegolnie faceci czesto maja z tym problem
      • anetazyjka Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 13.04.11, 14:10
        A jaka szkole/instruktora wybraliscie?
    • zia86 87 dni 13.04.11, 15:56
      Właśnie wróciliśmy z lekcji tańca! smile A to nie koniec "atrakcji" na dzisiaj.
      Chodzimy do szkoły tańca Pasja, na alejach 29 XI, jest super. Dużo bardziej nam się podobało niż w poprzedniej szkole. No i Miko, polubił pana instruktora i fajnie dawał sobie radę. smile Ja czasem miałam większe problemy niż on, ale ja mam więcej roboty jak to przeważnie kobieta w tańcu. wink Pan instruktor jest przemiły i bardzo profesjonalny.
      Będziemy tańczyć walc wiedeński i musimy skrócić piosenkę. Jedynie mój błędnik trochę cierpi przy tych obrotach ale mam nadzieje, że się przyzwyczai. Pan "sprzedał" nam kilka trików, np. co zrobić żeby buty się na parkiecie nie ślizgały itd. Mamy już zaczątki układu, jeśli uda nam się to dobrze zatańczyć to będzie bardzo ładnie. smile
      • anna.vanilla Re: 87 dni 13.04.11, 18:25
        Informuję nie-krakowian, że 29 XI to prawdopodobnie Aleja 29. listopada smile
        • zia86 Re: 87 dni 13.04.11, 22:29
          Dokładnie tak. smile
          • slimakpokazrogi Re: 87 dni 13.04.11, 22:33
            co tak cicho dzisiaj? żadnych więcej niusówwink? Jak tam obrączki? a może coś innego załatwiliście?
        • jop Re: 87 dni 13.04.11, 22:43
          Pfff, i tak dobrze, że nie napisała "Dwudziesta dziewiąta".
      • zia86 Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 13.04.11, 22:40
        Obeszliśmy jeszcze raz wszystkie salony jubilerskie i zdecydowaliśmy się na obrączki. smile Te, które wcześniej nam się podobały.
        https://www.apart.pl/files/cbiz_img/img_prod5394_0_m.jpg
        Na żywo wyglądają bardzo ładnie, są nieklasyczne ale nie na tyle żeby nie było wiadomo, że to obrączka. smile Moja świetnie pasuje do pierścionka, a narzeczonego dobrze wygląda na jego ręce. Mamy tylko problem z grawerem, bo ten, który chcieliśmy się nie mieści. Odbiór 16 maja. smile
        Pani w Aparcie przemiła, nie wiem może przeczytali nasze posty na temat obsługi, a siedzieliśmy dość długo bo chcieliśmy płacić przelewem. wink
        Oprócz tego wybraliśmy zupełnie przypadkowo ślubne perfumy. wink Mój narzeczony Lacoste czerwoną, a ja Masaki Matsushima Masaki. smile Flakon nie ma motylka ale za to bardzo wiosennie i ładnie pachną. wink
        Ja sobie jeszcze chciałam przekłuć uszy ale już nie zdążyłam, muszę iść jutro. wink A i znalazłam sklep w Krakowie gdzie mają Jimmy'ego Choo i inne fajne butki, ale niestety nie mieli nic pasującego do moich sukienek. wink

        • dodofdododa [...] 14.04.11, 00:14
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • monikapers Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 14.04.11, 00:24
          o perfumach Zia:

          Najnowszy (2007) zapach japońskiego projektanta. Inspiracją zapachu jest młoda kobieta, Amerykanka z Nowego Jorku. Mieszka na Park Avenue, robi zakupy na Piątej Alei, odpoczywa w Central Park, uwielbia muzea na Manhattanie. Jest "simply chic", a jej ulubiony kolor to jasnoróżowy.
          • zia86 Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 14.04.11, 12:44
            Monika fajny opis, ale pani mi go nie przedstawiła jak mi pokazywała te perfumy. wink Ja jej powiedziałam mniej więcej jakie chce i pokazała mi kilka, wybraliśmy z Miko te i tyle, nie było tam głębszej filozofii. wink
            • aneta-skarpeta Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 14.04.11, 13:13
              ale opis pasuje jak ulałsmile
            • joanka-r Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 14.04.11, 13:19
              Mam przebite uszy prawie 30 lat. Noszę kolczyki codziennie, ale był czas kilka alt temu,z e nie nosiłam, bo synek zawsze mnie za nie ciągnął i miałam problemy. Gdy po roku czy 1,5 wróciłam znowu do noszenia, ropiały mi tak, jakbym je przebiła pierwszy raz. Mimo złota i srebra , ucho znowu musiało sie przyzwyczaić. Kolczyk w nosie goił mi się 7-10 dni.

              ''No właśnie Wy wydajecie się nie wiedzieć o czym mowa''
              by Zia 86.
            • brytf-anna Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 14.04.11, 13:50
              Zia, perfumy bardzo ładne, sama je nosiłam "na próbę" ale z perfumami jest u mnie ciężko, albo mnie boli głowa albo jest mi niedobrze po jakimś czasie uncertain Okrutnie mi się podobały Masaki Mintea, podchodziłam do nich kilka razy, no ale niestety.
              Dziewczyny, ja już nie mogę jak Wy się czepiacie. Wyszukiwać opisu perfum w internecie żeby dopiec Zii że wybrała je na tej podstawie - no litości. Sprawdźcie lepiej, jak opisane są Wasze zapachy tongue_out
              Kolczyki motyle w filmie z tego co pamiętam są albo filcowe albo z takiej leciutkiej "sklejki" (nie wiem jak to się nazywa... balsa?), więc węszenie "kolejnej nieścisłości w historii Zii" jest już śmieszne wink
              Zia cieszę się, że temat idzie do przodu - sukienka, obrączki, etc. Ale przekłuwanie uszu bym sobie darowała, sama miałam kilka części ciała przekłutych i różnie z tym może być... Bezpieczniej byłoby przerobić biżuterię na klipsy, ale rozumiem też, że ślub to dobra "okazja" smile
              • maddalena81 Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 14.04.11, 14:52
                > Dziewczyny, ja już nie mogę jak Wy się czepiacie. Wyszukiwać opisu perfum w int
                > ernecie żeby dopiec Zii że wybrała je na tej podstawie - no litości. Sprawdźcie
                > lepiej, jak opisane są Wasze zapachy tongue_out
                sprawdzilam moj, padlam ze smiechu!

                Zia, obraczki mnie nie sa w mpim stylu, ale sa dosc ladne, fajnie, ze sie zdecydowaliscie.
                Menu Ci poprawiac nie pomoge, bo sama robie straszne bledy! Brzmi dobrzez w kazdym razie.
              • monikapers Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 15.04.11, 00:06
                a tu cie zaskocze, wcale nie chodzilo o "dopieczenie" komukolwiek, wprost przeciwnie - o pokazanie, jak dobrze opis perfum pasuje do Zia. Przypadek czy nie, ciekawie wyszlo bo opis pasuje. Nie wiem tez, co takiego dopiekajacego ten opis zawiera?
                wiecej zaufania i wiary w ludzi brytfanko wink
        • sangrita Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 14.04.11, 00:35
          > Ja sobie jeszcze chciałam przekłuć uszy ale już nie zdążyłam, muszę iść jutro.

          Toć w trailerze nosisz kolczyki?
        • audrey_horne Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 14.04.11, 02:07
          Perfumy ślubne? Mnie w tym wątku nic już chyba nie zdziwi.
          • emilia.rostecka [...] 14.04.11, 06:45
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • cashianna [...] 14.04.11, 07:52
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • cashianna Re: Mieszkanie dla Zia? 14.04.11, 07:55
                żeby nie było - chyba, że cenimy sobie aż tak bardzo korytarze to tak, to projektuje Zień. ja jednak jako projektowanie wnętrza rozumiem mieszkanie: pokoje, łazienki itd.
          • cashianna Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 14.04.11, 07:43
            perfumy na ślub to akurat nic nowego choć większość pryska się tym, co ma w domu. tylko, że większość nie nazywa ich perfumami ślubnymi a po prostu, 'kupiłam perfumy, którymi psiknę się na ślub' wink

            Zia, koleżanka wyżej zainspirowała mnie obejrzeniem Twojego filmiku ślubnego po raz drugi. i dwa pytania mam.
            1. to na czym trzymają Ci się te wielkie motylowe kolczyki? nie są to klipsy bo patrząc na samą górę klips byłby stanowczo za mały aby utrzymać tak wielkie kolczyki. możesz mnie oświecić?
            2. dlaczego data pytania się o bycie diabełkiem na Bagateli jest późniejsza niż data oświadczyn? czy po prostu Miko oświadczył Ci się rok po tym wydarzeniu? bo zakładam, że w takim filmiku raczej wspominasz najpierw o oświadczynach a nie o diabełkach a potem dopiero o oświadczynach. tu też proszę mnie oświeć
            ah, no i jaki pech - na filmiku jest nieszczęsna Vera plus widok tematu a forum. nie wiem jak trzeba kochać internet żeby coś takiego zrobić na swoim filmiku. a dwa, nie wiem jakim trzeba być gościem żeby po takiej sugestii nie wejść na Twój wątek big_grin

            ps. miałaś wysłać mi foto pierścionka zaręczynowego to akurat będę miała okazję porównać z obrączkami smile
            • audrey_horne Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 14.04.11, 08:05
              Ale większość nie kupuje chyba perfum specjalnie na ślub, tylko kupuje takie, które akurat im się podobają. I przy okazji użyją ich na ślub.
              • cashianna Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 14.04.11, 08:09
                toteż dokładnie to napisałam.
                a zapewne Zia nie kupiła ich i pryśnie się tylko na ślub a potem do kosza
                • monikapers Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 14.04.11, 09:14
                  to sa zwykle tanie perfumy, kupila i bedzie miec, a ze nazywa je pompatycznie slubnymi....coz to jest Zia wink
                  • sangrita Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 14.04.11, 11:02
                    > to sa zwykle tanie perfumy, kupila i bedzie miec, a ze nazywa je pompatycznie s
                    > lubnymi....coz to jest Zia wink

                    aż je wyguglałam...
                    na perfumach metek nie widać, więc w sumie nie było co spodziewać się Chanel........
            • zia86 Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 14.04.11, 12:43
              Kolczyki są klipsami, zmieniałam sama zawieszkę w nich. smile Trzymały się bez problemu.
              Chodzi o 24 kwietnia 2008 roku, wtedy Miko mnie poprosił o chodzenie, a 30 marca 2009 roku Miko mi się oświadczył. Akurat nasi goście to wiedzą więc nie trzeba było dodawać lat. smile
              Pierścionek mam taki:
              https://wkruk.pl/data/gfx/pictures/medium/6/3/115136_1.jpg
              • agata_abbott Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 14.04.11, 13:41
                "Poprosił o chodzenie" - dobresmile
                • chomiczkami Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 14.04.11, 19:10
                  Ejno, ja też byłam kiedyś proszona o chodzenie i raz nawet się zgodziłam ;]. Ok, chłopak miał lat 15 (teraz ma na szczęście więcej, tak działa nieubłagany czas), ale i tak... nie ma w tym nic takiego... no... i rocznice można świętować i w ogóle.
                  • agata_abbott Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 14.04.11, 19:16
                    chomiczkami napisała:

                    > Ejno, ja też byłam kiedyś proszona o chodzenie i raz nawet się zgodziłam ;]. Ok
                    > , chłopak miał lat 15

                    Własnie, 15 latsmile Myślałam, że Zia już dawno z podstawówki wyrosła... Chociaż w sumie patrząc na te motylki można wątpićsmile
                    • zia86 Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 14.04.11, 19:53
                      To jest naprawde pomocne. smile Wiemy dokladnie kiedy "sie zaczelo" i mozemy sobie dokladnie obchodzic miesiecznice i rocznice. smile Choc teraz trzy lata wypadly w swieta a chcielismy gdzies jechac. smile
                  • angazetka Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 14.04.11, 21:14
                    No ale właśnie proszenie o chodzenie to się odbywa tak mniej więcej w podstawówce wink Potem to jakoś tak samo się robi.
                    • chomiczkami Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 14.04.11, 21:47
                      Szczera prawda smile samo się robi i tak być powinno, ale w pewnych kohortach wiekowych element rytualnego potwierdzenia jest ważny, choć to chyba mija w okolicach gimnazjum. Zresztą, słowo "chodzenie" w moim przypadku nie zostało użyte, tylko ciąg jakichś metafor, które mniej więcej wyrażały ideę (coś jak ten diabełek). Ja byłam już wtedy poważna i w liceum. Naprawdę praktyczna sprawa. Dzięki temu w Dzień Dziecka (o zgrozo!) świętuję rocznicę (świętuję to za wiele powiedziane. Po prostu ciężko wzdycham wznosząc oczy do nieba i zastanawiając się, gdzie jest moje słoneczko. Ostatnia rocznica, którą spędziliśmy razem, to pierwsza rocznica) i nie muszę wyliczać daty pierwszego spotkania. Nie umiem więc potępić Zii i jej Miko za infantylizm, bo prezentuję, jak widać, podobny.*

                      Możliwe, że Zia i Mikołaj byli... no... młodzi duchem... (w 2008 nie mogli mieć 15 lat... przynajmniej zewnętrznie).

                      * mój wiek ma jednak swoje prawa.
              • cashianna Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 14.04.11, 16:08
                nie wiem czemu ale pierścionek do obrączki mi ani trochę nie pasuje. może kwestia gustu a może tego, że na żywo wyglądają inaczej i pasują. jednak mimo wszystko to trochę eklezja będzie na palcu. pierścionek jednolity z, zapewne, brylantami i szafirem a obok matowe maziajki i brylanty. dla mnie zdecydowanie za duży misz-masz.
                • zia86 Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 14.04.11, 16:12
                  One nie są matowe na żywo i naprawdę dobrze się komponują na rękach. smile Jak przyjdą już nasze to zrobię zdjęcia też razem z pierścionkiem. smile
          • laracroft82 Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 14.04.11, 10:13
            audrey_horne napisała:

            > Perfumy ślubne? Mnie w tym wątku nic już chyba nie zdziwi.

            no własnie nie wiem co cie dziwi, perfumy jak perfumy..Zia powinnas te perfumy przetestowac na sobie nie na papierku w perfumerii, czesto sie zdarza ze cos nam si epodoba , a na nas samych jest nie do zniesienia ...i nie sugeruj sie opisami jak z seksu w wielkim miescie big_grin na tej podstawie sie zapachów nie dobiera big_grin
        • angazetka Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 14.04.11, 09:38
          Przekłuwasz uszy specjalnie na ślub? smile
          • anomalia_pogodowa81 Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 14.04.11, 09:59
            A to akurat jest dość ryzykowne, wiadomo przecież, że przekłuwanie bywa ryzykowne... Uszu i wszystkiego innego... (szukam na szybko zamiennika słowa "paprać się" ale nie znalazłam, więc... wink Uszy potrafią się okropnie "paprać" (okropne słowo) i to bardzo długo, czasem nawet wyklucza to noszenie kolczykow W OGÓLE, dziurki zarastają i trzeba jest przekłuwać na nowo... Robienie takich sztuk na parę tygodni przed ślubem to spore ryzyko.
            No, ale przecież tu wbrew pozorom wszystko na ostatnią chwilę się dzieje smile
            • angazetka OT przekłuwaniowy 14.04.11, 10:09
              Moja koleżanka teraz (tzn. ze dwa miesiące temu) przekłuła. Było ok, dopóki miała te pierwsze kolczyki, zakładane w gabinecie. Kiedy chciała je zmienić, zaczęło jej się paprać, codziennie krew i strupki. Nie wiem, czy to normalne (ja nie mam przekłutych uszu), ale mało zachęcające.
              • kobieta.z.pasja Re: OT przekłuwaniowy 14.04.11, 10:14
                ja niestety należę do tej grupy osób, które w ogóle nie mogą nosić kolczyków. ani ze złota, ani ze srebrna, niklu, stali chirurgicznej itd. trzy razy już próbowałam. za każdym razem się paprało na maxa i musiałam rezygnować. we wrześniu ślub i też mi przez myśl przeszło zaryzykowac kolejny raz. ale przecież nagle cudu będzie... szkoda tylko, że wybór klipsów taki marny sad z reguły babcine
                • kati_p Re: OT przekłuwaniowy 14.04.11, 10:43
                  kobieta.z.pasja napisałam na priv. smile
              • sangrita Re: OT przekłuwaniowy 14.04.11, 10:59
                Mnie się dokładnie tak paprało przed pierwszą komunią wink. Nie wiem, czy normalne, ale chyba powszechne...
            • zia86 Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 14.04.11, 12:27
              Przekłuwałam uszy dwa razy już. smile Jeden raz u kosmetyczki i trzymały się ładnie, ale potem mi się odwidziało noszenie kolczyków, a drugi raz domowym sposobem i też się nic nie działo dopóki nie wsadziłam tam takich robionych ręcznie kolczyków, które nie miały złota ani nic i zaczęły się właśnie paprać. wink Do trzech razy sztuka.
            • cashianna Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 14.04.11, 16:12
              bez przesady. już nie wróżcie tragedii z powodu kolczyków. ja miałam przekuwane uszy po komunii i nic się nie paprało. potem jako 20stka zapragnęłam kolejnych 3 dziurek i jedyne co, to poleciała mi krew w uchu, w którym miałam dwie nowe bo zaczepiłam tym kolczykiem kosmetycznym o jasiek. moja ciocia robiła kolczyki w wieku 45 lat i też bez problemu. a kolczyki paprzą się zazwyczaj tym, którym i rany niełatwo się goją.
              • cashianna Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 14.04.11, 16:14
                ps. Zia, w takim razie powinnaś nosić tylko srebrne i złote. te ręczne robione też możesz tylko musiałabyś sobie kupić zestaw srebrnych bigli i w każdej zakupionej parze je wymieniać. to jest bardzo łatwe także nie powinno Ci sprawić problemu. moja mama tak robi bo też ma wrażliwe uszy i paprzą się po wszystkim, co nie jest złotem i srebrem.
                • zia86 Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 14.04.11, 16:20
                  No chyba tak będę po prostu robić. smile Dostałam od Miko ostatnio śliczne(motylowe wink) kolczyki z białego złota więc będę mieć na co "przebrać". wink
              • zia86 Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 14.04.11, 16:17
                To prawda, choć ja miałam trochę problemów z różnymi ranami, ale np. tatuaże zagoiły mi się bardzo ładnie aż w szoku byłam. wink Idę teraz w to samo miejsce więc może nic się nie będzie działo. No a jak się będzie działo to po prostu wyjmę i też tragedii nie będzie. wink
                • cashianna Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 14.04.11, 16:59
                  ooo, a jakie masz tatuaże?
                  • zia86 Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 14.04.11, 18:00
                    Jeden sprzed kilku lat na pleach dwie maski teatralne, a drugi niedawno zrobiony(ja się śmieje, że ślubny wink) z przodu w okoliach biodra literkę M i motyla na niej.
                    A uszy już przebitę. wink Jak na razie jest ok. smile
                    • odsrodkowa Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 14.04.11, 18:56
                      Nie zmieniaj kolczyków przed zagojeniem, to będzie ok smile
                      Ja przebijałam jak miałam naście lat i nie mogłam doczekać się normalnych kolczyków, więc tego dnia gdy przebijałam, wieczorem wyjęłam kosmetyczne i próbowałam z przyjaciółką założyć koła big_grin Jedna dziurka poszła, ale w drugą nie mogłyśmy trafić. Lekka masakra była, ale po 2 dniach zeszło się zagoiło smile
                      • cashianna Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 14.04.11, 19:07
                        bo kolczyków kosmetycznych nie zmienia się aż do kompletnego zagojenia. wtedy ma się gwarancję, że wszystko będzie ok. chociaż z moimi uszami to inna historia i ja mogę w nich nosić wszystko. a, no i tym puderkiem trzeba smarować
                        • zia86 Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 14.04.11, 19:50
                          Mnie kazano 2 miesace poczekac. smile Tak tez mam zamiar zrobic ostanim razem zmienilam po tygodniu i byl problem. wink Mam takie ladne czarne kulki prawie niewidoczne wiec tragedii nie ma. wink
                    • angazetka Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 14.04.11, 21:11
                      Kilka godzin to trochę mało, by to stwierdzić, że jest ok wink
                      Nie wyobrażam sobie ciebie z tatuażami...
                      • zia86 Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 14.04.11, 21:43
                        No tak. smile Ale jak na razie nic nie puchnie ani nic, to dobry znak. Dlaczego sobie mnie z tatuażami nie wyobrażasz? wink
                        • angazetka Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 14.04.11, 21:58
                          Jasne, mam nadzieję, że uszy dzielnie to zniosą smile
                          Nie wiem, jakoś do ciebie nie pasują. Tzn. do mojego obrazu ciebie.
                          • slimakpokazrogi Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 14.04.11, 23:25
                            o, a mi właśnie tatu do zii bardzo pasująsmile i sorki - ale własnie myslałam, czy sobie nie zrobisz ślubnego motylawink... a Ty już masz... wyprzedzasz wszystkie ciekawe pomysłybig_grin
                            • zia86 Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 15.04.11, 00:10
                              Chce mi się już kolejnego, zwłaszcza po dzisiejszej wizycie w studio, ale na razie nie wiem co by to mogło być i gdzie, więc się wstrzymuje. wink Nawet się dziewczynom spodobał ten "ślubny" tatuaż, a co ważniejsze nam się podoba. smile
                              • joanka-r Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 15.04.11, 11:27
                                daj fotkę tego tatuażu, plisssssssss
          • slimakpokazrogi Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 14.04.11, 10:36

            oj, bałabym się przekłuwać na krótko przed ślubem.... zawsze może się okazać, że ucho może źle zareagować...
            • aneta-skarpeta Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 14.04.11, 10:55
              Ja miałam przekute uszy jako malutka dziewczynka

              wiele lat nosilam kolczyki

              jako osoba dorosła sobie troche odpuscilam

              zaczelam spowrotem nosic z pol roku przed slubem- okazjonalnie

              i mialam problem- dziurki nie zarosły- ale ucho mialam zaczerwienione- jedno

              zaczelam potem nosic non stop, zeby sie przyzwyczailo, ale jak widac, nawet dziurki 28letnie mogą sie paskudzicsmile
              • chomiczkami Re: 87 dni - obrączki i nie tylko 14.04.11, 11:11
                No ja ostatnio postanowiłam przepchać dziurki, bo zakładałam kolczyki rzadko w ciągu ostatnich miesięcy. Założyłam srebrne na cały dzień, wieczorem zdrapywałam z nich ropę. Wróciłam do kolczyków założonych w gabinecie: codziennie je wyparzałam i moczyłam w wodzie utlenionej lub spirytusie. Po dwóch tygodniach (!) uszy odzyskały zwykły kolor, przestały boleć i ropieć. A były przekłute sześć lat temu i w tym czasie dość często nosiłam w nich kolczyki! Przed ślubem bym się nie odważyła, ze strachu, że się nie dogoją na czas.
    • zia86 Menu 14.04.11, 13:37
      Dziewczyny jak się pisze menu? Zaczynam od godziny, od obiadu, rodzaju dań itd? A potem mogę napisać, że zapraszamy gości do bufetów, czy np. napisać godzinę wjazdu bufetu i uruchomienia stacji z sushi?
      • zia86 Re: Menu 14.04.11, 13:50
        Napisałam tak, myślicie, że ok? Czy może dodać np. godzina 18:30?
        Menu

        18:30
        Obiad ślubny

        Przystawka:
        Rolada z kaczki w morelach podawana z sosem
        żurawinowym

        Zupa:
        Krem z pomidorów w aromacie bazylii

        Danie główne:
        Eskalopki cielęce w sosie z gorczycy podawane na
        krokiecie ryżowym i puree brokułowym


        Deser:
        Suflet czekoladowy z lodami miętowymi oraz colius
        malinowym

        21:00
        Stacja live cooking - sushi(lounge)

        Godzina 22:00
        Tort weselny

        01:30
        Kolacja:

        Filet z kurczaka podawany ze słodkimi ziemniakami
        w sosie rozmarynowym

        Proszę pomóżcie, to ważne. smile
        • nutka.m Re: Menu 14.04.11, 14:46
          Zia nie colius malinowy tylko coulis malinowy. To jest po prostu sos malinowy. Koniecznie to popraw.
          • zia86 Re: Menu 14.04.11, 14:47
            Dzięki, już poprawiam. smile Wiedziałam, że Wasze czujne oczy wypatrzą błędy, bo ja się kompletnie na nazwach jedzenia nie znam. wink
            • brytf-anna Re: Menu 14.04.11, 14:54
              Ja bym dała raczej polskie nazwy... jakoś te cupcakes i popsy budzą we mnie mieszane uczucia wink
              • zia86 Re: Menu 14.04.11, 14:58
                No tak, ale jak to przetłumaczyć? Nie ma polskiej nazwy na cupcakes i popsy.
        • kobieta.z.pasja Re: Menu 14.04.11, 15:10
          nie pisałam nigdy menu więc nie pomogę. ale chyba napisałabym gdzieś tam, że zapraszamy do korzystania "na bieżąco" (kurczę, nie wiem jak to ładnie nazwać) z bufetów, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie.
          • zia86 Re: Menu 14.04.11, 15:12
            No właśnie też się zastanawiałam nad tym, ale gdzie to dać? Nie mogę dać godziny itd, a znowu pisanie wszystkiego w takiej formie jest niewygodne. Chyba, że na dole mniejszym druczkiem?
            • kobieta.z.pasja Re: Menu 14.04.11, 15:15
              no właśnie tak sobie myślę, że chyba najlepiej na dole. może niekoniecznie mniejszym drukiem, żeby nie było, że to mniej ważne. ale najlepiej napisać, wydrukować i zobaczyć smile
        • sangrita Re: Menu 14.04.11, 16:26
          Po ciężką cholerę menu skoro nie ma wyboru dań? Po pierwsze, przerost formy nad treścią (treścią obiadu tongue_out), po drugie, aż głupio to wygląda z jedną propozycja w każdym podpunkcie.

          I po co chcesz wypisywać zawartość bufetów? Zaszpanować angielskimi nazwami? W życiu nie widziałam menu z bufetu szwedzkiego - a jeżeli takie istnieją, to po prostu całkowicie ich istnienie zlałam, bo są do niczego nie potrzebne...
          • zia86 Re: Menu 14.04.11, 16:35
            Menu jest potrzebne żeby były określone godziny dań, żeby goście mogli wiedzieć czy będę jeść za chwilę czy za 2 godziny i pójdą do bufetu. Wszystkie karty menu jakie do tej pory widziałam były z jednym zestawem dań.
            Mnie chodzi o karteczki na bufety a nie wpisywanie ich do menu, w celach estetycznych i informacyjnych, np. tak jak tutaj:
            https://blog.amyatlas.com/wp-content/uploads/2011/03/Sip-n-See-12.jpg
            https://blog.amyatlas.com/wp-content/uploads/2011/03/Sip-n-See-5.jpg
            https://blog.amyatlas.com/wp-content/uploads/2011/03/Sip-n-See-3.jpg
            • sangrita Re: Menu 14.04.11, 16:41
              > Mnie chodzi o karteczki na bufety a nie wpisywanie ich do menu, w celach estety
              > cznych i informacyjnych, np. tak jak tutaj:

              aaa... ale przecież to jest całkowicie bez sensu. no ale jak tam chcesz...
              • slimakpokazrogi Re: Menu 14.04.11, 16:46

                sangrita to akurat jest bardzo z sensem - naprawdę nie zawsze widomo czy na talerzu jest kurczak czy rybawink... w każdej knajpie z barem gdzie nakładasz sobie sama każda potrawa jest podpisana , tak samo w hotelach przy szwedzkim stole - nie wyobrażam sobie inaczej.
            • cashianna Re: Menu 14.04.11, 17:09
              Zia, cholero jedna! właśnie zjadłam rurkę z kremem a te ciasteczka z kremem malinowym znowu wzbudziły apetyt.
              ja jestem zwolenniczką polskich nazw zamiast angielskich. cupcakes można spokojnie przetłumaczyć jako babeczki bo też babeczkami są. a jeśli komuś babeczka kojarzy się tylko z kruchym, pofalowanym spodem i 'wierzchem' to już jego problem.
              natomiast popsy to w pełnej nazwie cake pops i chyba naprawdę nie mają polskiej nazwy.
              • zoye Re: Menu 15.04.11, 15:52
                cake pops to ciastka na patyku, o może ciateczkowe lizaki
                też jestem zwolenniczką Polskich nazw
            • zoye Re: Menu 15.04.11, 15:50
              My też mieliśy menu tylko po t by pinformować gości o godzinch posiłków. To był pomysl męża, ja ne byłam przekonana. Ale to był strzał w 10. Część z gości zotała dłużej niż planowała, bo miała ochotę na ostatni posiłek wink
              Ale my menu mieliśmy w winietkach, razem z poziękowaniem za przyjście i życzeniem dobrej zabawy. Za winietki odpowiedzialny był mąż - bo to była jego wizja i wyszło mu o super.
          • brytf-anna Re: Menu 14.04.11, 16:36
            Ja jako gość bym się ucieszyła z menu - przynajmniej wiadomo, co będzie i jak sobie rozplanować "opychanie się" wink np jeśli na kolację byłoby coś, co bardzo lubię, to nie szalałabym przy bufecie szwedzkim tylko poczekała, nie lubię być zaskakiwana czymś pysznym, co się już nie zmieści wink człowiek ma przecież ograniczoną pojemność żołądka wink
            • zia86 Re: Menu 14.04.11, 16:38
              Dokładnie. smile I do tego właśnie służy weselne menu, ono ma inne zadanie niż takie normalne menu np. w restauracji. smile
              • sangrita Re: Menu 14.04.11, 16:57
                Wiesz Zia, na wielu weselach (tzn. na wszystkich, na których ja byłam) jest wybór potraw... więc miałam trochę inne wyobrażenie o menu wink
                • zia86 Re: Menu 14.04.11, 17:56
                  Tak ale już o tym rozmawialiśmy, dania serwowane a dania na półmiskach to dwie różne sprawy. smile
                  • sangrita Re: Menu 14.04.11, 20:57
                    No rozmawialiśmy, nie przypominam sobie jakichkolwiek głosów poparcia dla zerowego wyboru potraw, no ale cóż, mleko się rozlało wink
                  • angazetka Re: Menu 14.04.11, 21:10
                    Rozmawiałyśmy, niemal wszystkie byłyśmy innego zdania niż ty, ale nic to nie pomogło...
          • maddalena81 Re: Menu 14.04.11, 21:49
            > Po ciężką cholerę menu skoro nie ma wyboru dań? Po pierwsze, przerost formy nad
            > treścią (treścią obiadu tongue_out), po drugie, aż głupio to wygląda z jedną propozycj
            > a w każdym podpunkcie

            U nas na obiedzie slubnym bylo menu. Goscie byli zadowoleni bo wiedzieli co bedzie jako kolejne danie i co wogole jedza smile
            Szcegolnie docenil to moj brat niejadek, dla ktorego wszytko co nieznane jest podejrzane i nasz przyjeciel z Wloch, ktory boi sie polskiej kuchni.
        • cashianna Re: Menu 14.04.11, 18:56
          stacja live cooking mi nie gra. nie można po polsku? w końcu jesteście Polakami, wesele jest w Polsce i zapewne znakomita większość gości to także Polacy.

          ja z godzinami zrobiłabym tak

          Obiad (18:00)
          Kolacja (19:00)

          albo najpierw menu bez godzi a dopiero na końcu wyszczególniłabym godziny posiłków
          Obiad - 18:00
          Kolacja - 19:00

          i wtedy w zależności od obranej formy na końcu notatka, że cały czas serdecznie zapraszacie do korzystania z bufetów
        • monikapers Re: Menu 15.04.11, 00:07
          jak wyglada i smakuje krokiet ryzowy?
          • zia86 Re: Menu 15.04.11, 00:16
            Smakuje bardzo fajnie, to jest ryż z jakimś sosem, nie pamiętam już jakim ale wiem, że nam smakował. A wygląda tak, że jest takie koło z tego ryżu, dość wysokie, owinięte czymś, być może nawet to liście kapusty były. smile
            • mankencja Re: Menu 15.04.11, 10:10
              czyli taka wariacja na temat gołąbka?
      • zia86 Bufet 14.04.11, 14:37
        Znaczki na bufet dałam takie:

        Sweet buffet:
        - Makaroniki Marii Antoniny
        - Motylowe Cupcakes
        - Czekoladowe tarty
        - Kuleczki – trufle
        - Krem malinowy
        - Panna cotta waniliowa
        - Cytrynowy krem brulee
        - Królestwo ciasteczek
        - Owocowe babeczki
        - Słodkie żelki
        - Serniczki z niepodzianką
        - Bajkowe popsy

        Regular bufet:
        - Cielęcina w sosie tuńczykowym
        - Rostbeef pieczony w gorczycy
        - Sałatka grecka z serem feta
        - Filet z kurczaka marynowany w sosie balsamicznym
        - Terrina warzywna z sosem z czerwonej papryki
        - Terrina z łososia i miętusa
        - Filet z kurczaka marynowany w sosie balsamicznym
        - Krem ziemniaczany z kurkami
        - Schab nadziewany morelą w sosie śliwkowym
        - Duszona wołowina w sosie chrzanowym
        - Filet z łososia w sosie pomarańczowym
        Wszystko jest ok, według Was? Nie ma gdzieś błędów w nazwach itd? Coś zmienić może?
        • slimakpokazrogi Re: Bufet 14.04.11, 16:23
          cupcakes po polsku nie maja innego odpowiednika, jak babeczki. Popsy to chyba lizaki??

          ale nazwa cisteczek nie jest az tak ważna, jak całego bufetu (stołu) - tutaj chyba nie będzie podpisu sweet i regular? bo to na pewno musi byc po polsku.

          Co do menu, to ja bym osobno napisała menu bez godzin, a pod spodem cos w rodzaju "obiad zostanie podany o godzinie 18.30, weselny tort wjedzie na salę o 22.00, a siły będzie można zregenerować przy kolacji o 1.30. Oczywiście przez cały czas zapraszmy do korzystania ze słodkiego bufetu oraz szwedzkiego stołu z przekąskami i daniami gorącymi (no chyba , ze nie będzie goracych , bo nie wiem w sumie ).
          • zia86 Re: Bufet 14.04.11, 16:32
            Ale nasze babeczki to jest właśnie to co my będziemy mieć pod nazwą owocowych babeczek, a popsy to nie lizaki, to takie okrągłe odwrócone kulki z patyczkiem w środku z musem albo takim ciastem. I właśnie dlatego jest problem. wink
            Nie oczywiście nazwy nie są istotne, to tylko info dla Ceci jest, bo przeklejałam od razu z worda. smile
            Nie rozumiem, jak menu bez godzin? To musi się na jednej karteczce zmieścić.
            • slimakpokazrogi Re: Bufet 14.04.11, 16:38
              Zmiesci się na jednej kartce, zmieści - mi chodzi o to, ze menu to spis potraw, a nie "porządek imprezy", dlatego pod nazwą "menu" powinny być wypisane potrawy, a pod spodem można dać informacje o godzinach, o jakich zostana podane. Oczywiście tak, jak Ty to chciałaś zrobic jest niby praktyczniej... ale jakoś mi zgrzta podawanie godzin w ten sposób...
              • zia86 Re: Bufet 14.04.11, 17:50
                Ślimak ale my rozmawiamy o menu weselnym. smile Przecież wiecie jak to wygląda i do czego służy. smile
                • slimakpokazrogi Re: Bufet 14.04.11, 21:17

                  zia - wiem, rozumiem. cashianna (wyżej wpisana) ma to samo zdanie co jasmile. Osobno godzina , osobno menu byłoby lepiej , bardziej elegancko (a na elegancji Ci zależy). Ja wiem, ze i tak zrobisz po swojemu, my tu tylko wrzucamy opiniesmile Ja wiem, ze menu nie jest po to, żeby ktos wybierał, tylko po to, zeby wiedział, co będzie jadł - spoko, rozumiem i popieram - bardziej chodzi o sposób zapisu. I tyle. Ładniej będzie napisać osobno - o której posiłki, osobno, co podane. Może być na jednej kartcesmile.
            • brytf-anna Re: Bufet 14.04.11, 16:47
              No racja. Ale takie obcojęzyczne nazwy napawają mnie jakimś zniesmaczeniem, chociaż wiem, że czasem trudno znaleźć odpowiednik. Chociaż są różne, mniej lub bardziej szczęśliwe propozycje:
              cupcakes - mini tarty, muffiny, babeczki, tartinki, tartaletki, od biedy "babeczki typu cupcake"
              popsy - po prostu słodycze / słodkości (możesz wstawić konkrety: musy, galaretki, pianki) na patyku wink
              No ale nie wiem. Faktycznie jakiś koślawy ten język polski.
          • agentka-csi Re: Bufet 14.04.11, 16:35
            Ja mysle ze te niektore nazwy trzeba bylo by spolszczyc big_grin moze i ladnie to brzmi, ale /moge sie mylic/ goscie poczuja sie confuse big_grin zdezorientowani.
            • zia86 Re: Bufet 14.04.11, 16:37
              No ale jak je spolszczyć? Firmy zajmujące się cupcakes w PL mają w swoich nazwach właśnie to słowo i tak przedstawiają ten rodzaj babeczek więc chyba nie ma polskich odpowiedników.
            • agentka-csi Re: Bufet 14.04.11, 16:39
              jesli sweet buffet to i regular buffet /TT/ ale ja bym zastapila to polskimi nazwami - chyba ze bedziesz miala wielu zagranicznych gosci
              • agentka-csi Re: Bufet 14.04.11, 16:42
                cupcake to wlasnie babeczka big_grin
                • zia86 Re: Bufet 14.04.11, 17:55
                  No nie do końca właśnie. Babeczka u nas to będzie to:
                  https://cache.stylemepretty.com/wp-content/submissions/uploads/eatdrinkpretty@gmail.com/2747/EDP096.jpg

                  A to jest cupcakes u nas:

                  https://aurinh.files.wordpress.com/2009/03/butterflywedding_2.jpg
                  • merkezhaolam Re: Bufet 14.04.11, 19:25
                    Szczerze mówiąc, jako osoba piekąca prędzej to co Ty dałaś jako przykład cupcakes, ja nazwałabym babeczkami. Babeczki mają mnóstwo form, mogą być podobne do muffin konsystencją (wypełnione ciastem), albo wprost przeciwnie - być skorupką, do której wkłada się krem i np. owoce (coś w tym stylu jak to, co pokazałaś na pierwszym zdjęciu). Ja bym użyła jednak określenia babeczka... dodała ewentualnie, że kakaowa/czekoladowa/wiśniowa (czyli ma dużo ciasta), albo z czekoladą/owocami/kremem (wtedy albo, że jest skorupką z wypełnieniem, albo że ma dodatki w postaci drobinek czekolady lub owoców).
                    • zia86 Re: Bufet 14.04.11, 19:57
                      Ok to w takim razie beda babeczki motylowe i owocowe. smile Jakis pomysl na popsy?
                      • sangrita Re: Bufet 14.04.11, 21:18
                        "Babeczki motylowe" brzmią mniej więcej jak mięso z biedronki albo szynka z łysych/
                        • niebieski_lisek Re: Bufet 14.04.11, 23:13
                          Łyse to miejscowość w województwie mazowieckim gdzie znajdowały się spore zakłady mięsne. Stąd ta dziwaczna nazwa wędliny. Jakiś czas temu hale im spłonęły niestety, ja już nie widuję "szynki z łysych"
                          • sangrita Re: Bufet 14.04.11, 23:24
                            Wiem. Ale czy to coś zmienia w brzmieniu nazwy "szynka z ł(Ł)ysych"? tongue_out
                            • kati_p Re: Bufet 15.04.11, 00:21
                              W Almie jest "Szynka teściowej", chyba się domyślacie, jak większość klientów na nią mówi. He he he smile
                              • sangrita Re: Bufet 15.04.11, 01:44
                                Przypomniało mi to historyjkę z pewnej strony o konsumentach i klientach:

                                - Pieczonego kurczaka poproszę!
                                - Ale wie pan, one jeszcze niedopieczone są, gdyby mógł pan piętnaście minut poczekać...
                                - Ja pani szczerze powiem, to dla teściowej, proszę dać pierwszego z brzega!
                              • angazetka Re: Bufet 15.04.11, 09:09
                                Na jakimś studenckim wyjeździe mieliśmy "pasztet babuni", zwany przez nas oczywiście pasztetem Z babuni" wink
                      • odsrodkowa Re: Bufet 14.04.11, 21:44
                        A może tartaletka? Pod taką nazwą (ew. tartoletka) są sprzedawane w mojej cukierni właśnie takie babeczki- skorupki z kremem i owocami w środku.
                        • zia86 Re: Bufet 14.04.11, 21:47
                          W sensie do mini babeczek? A wtedy cupcakes normalnie jako babeczki?
                      • merkezhaolam Re: Bufet 14.04.11, 23:22
                        Pomysł taki, zeby popsy zostawić w oryginale smile Nie znam sensownego polskiego odpowiednika. Lizaki to to na pewno nie są. Zostawiłabym oryginał, a goście jeżeli nie będą wiedzieć co to, spróbują, albo podpytają tych, którzy już spróbowali wink
                    • violetlake Re: Bufet 15.04.11, 11:03
                      > Szczerze mówiąc, jako osoba piekąca prędzej to co Ty dałaś jako przykład cupcak
                      > es, ja nazwałabym babeczkami.

                      Ja jako osoba piekąca i mieszkająca za granicą jednak się nie zgadzam. I bardziej pasuje mi nazwanie cupcake właściwym imieniem czyli -cupcake. Troche sytuacja jest dla mnie jak z creme brulee... Nazwa własna po pierwsze, po drugie nie ma dobrego tłumaczenia. Bo cupcakes bliżej do tortów niż do babek.... A o ile wiem nawet słowo muffiny wchodzi powoli w Polsce do obiegu. Język polski jakkolwiek w innych aspektach przebogaty, to tu nie daje rady. Ja rozgraniczam zawsze cupcakes, muffiny, muffiny angielskie, babeczki, bo to zupełnie inne ciastka...
                      Babeczki oprócz tych kruchych nadziewanych kremem, są jeszcze te miniaturowe (takie jak na wielkanoc). I co, jakby Zia miała cupcakes, muffiny i babeczki kruche i normalne babeczki obok siebie, to wszystko miało by takiego samego taga "babeczki"?

                      Dlatego się wyłamuje i jestem za cupcakes smile
                      Natomiast mam nadzieje że nie będzie tagów sweet i regular bufet!
                      • merkezhaolam Re: Bufet 15.04.11, 11:44
                        Muffiny wchodzą powoli...? Już dawno weszły i mamy rozróżnienie na muffiny i babeczki smile Cupcakes nie powinny chwycić, ponieważ piekę z przepisów na babeczki coś, co Ty pewnie nazwałabyś cupcakes. Babeczki to nie tylko minibaby, możliwości kombinacji jest od groma. A rozróżnienie z muffinkami jest przez to ciężkie, najczęściej spotykałam się z tym, że skoro muffiny robi się właściwie mieszając łyżką składniki, to takie mieszańce na zasadzie: wrzuć do miski składniki, zamieszaj do połączenia, gotowe - nazywa się muffinami. Babeczka to każdy pozostały przepis, a w ramach babeczek można wymienić różne rodzaje. Jasne, że może za granicą ten podział nie miałby sensu, ale i miejsce wesela, i goście też nie są zagraniczni, więc najsensowniej stosować polską nomenklaturę.

                        Więc gdyby stały ciastka takie jak mówisz, to najsensowniejsze jest ich rozdzielenie na Muffinki i Babeczki, a przy babeczkach dodanie specyfikacji na karteczkach. Tu uwaga do Zii, nie babeczka motylkowa, a babeczka z motylkiem - wtedy wiadomo, że nie jest zrobiona z motylka, a ma motylka jako dodatek.

                        Przy popsach uważam, że tłumaczenie jest bez sensu. Nie mamy takich słodyczy, więc lepiej żeby gość kojarzył to z nazwą pops, a nie lizaki, bo może nabrać mylnego wrażenia co do zawartości.
                      • aneta-skarpeta Re: Bufet 15.04.11, 11:59
                        moim zdaniem nie trzeba pisac cupcake, muffiny, a to babeczki

                        babeczki wbrew pozorom mają niewiele wspolnego z babkami

                        wystarczy babeczki czkeoladowe, waniliowe...lub z czeko, z wanilią z ttruskawkami

                        srednio rozgarniety gosc skuma o co chodzismile

                        tak samo nazywamy ciastko tortowe- tortowym mimo, ze mnogosc tych ciastek jest tak duza

                        co do sernikow i serniczkow

                        jesli to normalna porcja ciasta- sernik, jesli mikro ciasteczko to serniczek- bo jak masz ciastko wielkosci kęsa i nazywasz je sernikiem to to dziwnie wygląda
                  • angazetka Re: Bufet 14.04.11, 21:09
                    Zia, ale wiesz o tym, że i jamnik, i pudel, i bokser, to są psy? tongue_out
                  • gazeta_mi_placi Re: Bufet 14.04.11, 21:19
                    Bardzo smakowicie wyglądają babeczki z nr 1, aż śnią mi się po nocy. Gdzie w Krakowie można je nabyć?
              • brzydulka-a Re: Bufet 14.04.11, 17:06
                cupcakes trzeba koniecznie zastapic babeczkami wink
                inaczej nie ma to senso, jesli jeszcze popsy jakos brzmia, bo sa odmienione, cupcakes zupelnie nie pasuja wink i jeszcze dalabym 'creme brulee' bo to nazwa wlasna, ktora nie ma opdpowiednika, a ludzi beda wiedziec o co chodzi wink

                Zia, a moge tez prosic o zdjecia sukienki zienia? wink strasznie chcialabym zobaczyc smile
                • zia86 Re: Bufet 14.04.11, 18:02
                  Odrzuca mi twój gazetowy, masz może inny?
                • mankencja Re: Bufet 15.04.11, 10:18
                  i jeszcze dalabym 'creme brulee' bo to nazwa wla
                  > sna, ktora nie ma opdpowiednika, a ludzi beda wiedziec o co chodzi wink
                  >

                  ja dałabym nawet "Crème brûlée", nie należy zaniedbywać akcentów
                  • violetlake Re: Bufet 15.04.11, 11:11
                    To zależy czy to prawdziwy creme brulee, czy też angielska albo co gorsze amerykańska wersja, która z francuskim orginałem ma bardzo mało wspólnego... w takim wypadku, to pozostaje krem/deser waniliowy, w najlepszym razie creme a la brulee wink Strasznie jestem cięta na te kremy, bo to jeden z moich ulubionch deserów. No ciekawa jestem jak sobie z nim w Andelsie radzą, bo póki co poza francją na prawdziwy creme brulee trafiłam tylko raz wink
                    • mankencja Re: Bufet 15.04.11, 11:34
                      ja kiedys zrobilam w domu. smakowal dobrze, ale brakowalo mu najwazniejszego - tej przypalonej skorupki uncertain
                    • spicy_orange Re: Bufet 15.04.11, 19:32
                      ja jestem pies na profiteroles i bardzo bym chciała kiedyś spróbować takich prawdziwych (skoro podróby mi bardzo podchodzą, to te prawdziwe to musi być nieeeeebo)
              • zia86 Re: Bufet 14.04.11, 17:51
                To tak jak mówiłam nie wchodzi w skład karteczek, jest tylko informacją dla Ceci żeby wiedzieli jaki rodzaj karteczek zrobić, bo do słodkiego będą inne niż do wieczornego. smile
                • cashianna Re: Bufet 14.04.11, 18:51
                  ale Zia, cupcakes to są właśnie babeczki. babeczki przyjmują wiele form i różnie wyglądają. okrągłe ciasto z jabłkami z 'kratką' na górze też na siłę nazwiesz apple pie? przecież to zwykła szarlotka, tylko inaczej wygląda. podobnie jest z cupsami - wyglądają inaczej ale to są najzwyklejsze w świecie babeczki i jak pójdziesz to miejscowej cukierni to taką też nazwę będą tam miały. także nie ma co wydziwiać na siłę. i możesz wierzyć mi na słowo bo mieszkam w anglojęzycznym kraju już tyle czasu, że powoli śnię nawet po angielsku a słowo pisane jest dla mnie o niebo łatwiejsze po angielsku.
                  co do popsów, jak już pisałam, raczej nie mają polskiego odpowiednika a i właściwie tylko w sieciówkach typu Costa i Starbucks je widziałam w Polsce a tam anglojęzyczne nazwy to norma.
                  creme brulee bym zostawiła jak jest bo deserku o nazwie 'przypalony krem' bym nie tknęła tongue_out
                  ah, no i bufet słodki a nie sweet tongue_out
                  • niektorymodbija Re: Bufet 14.04.11, 19:46
                    Zia, podeslalabys mi zdjecia sukni? Dawno mnie tu nie bylo, wiec jak masz jeszcze jakies ciekawe zdjecia to poprosze smile
                    forumowek@interia.pl
        • gazeta_mi_placi Re: Bufet 14.04.11, 21:16
          A dlaczego słodki bufet jest w dziecięcym języku? Wszak nie będzie na weselu żadnych dzieci?

          Kuleczki, ciasteczka, babeczki, serniczki, żelki....
          • slimakpokazrogi Re: Bufet 14.04.11, 21:23
            gazeta, a jak żelki - że żele niby??tongue_outtongue_outsmile Ja z tych zdrabniejących namiętnie jestem, to nawet nie zauważyłamwink Ale fakt z różnych for wiem, że to może razić. Tyle , że babeczki to nie babki - babka jest duża - taka muffinka to babeczka przecież, serniczki to nie serniki - no chyba , zeby napisać "sernik z niespodzianką" . Ewentualnie kulki a nie kuleczki.... i ciastka a nie ciasteczka - mozna się temu przyjrzeć, ale wszytkiego nie da się "zgrubić"
            • chomiczkami Re: Bufet 14.04.11, 21:48
              Bo to takie małe deserki. Ja też lubię zdrabniać, jeśli coś jest małe.
            • kati_p Re: Bufet 15.04.11, 00:11
              slimakpokazrogi napisała:

              > gazeta, a jak żelki - że żele niby??tongue_outtongue_outsmile

              Żelory lub żelsony wink
          • zia86 Re: Bufet 14.04.11, 21:51
            Dlatego, że wszystko jest w wersji mini. A sernik nie jest sernikiem, bo nie będzie w formie jednego kawałka ciasta, tylko w formie małych okrągłych no właśnie serniczków. wink Żelki też ciężko pogrubić, babeczki też, bo babka to jedno ciasto. Jedynie co to kulki można zmienić. A moim zdaniem królestwo ciasteczek brzmi lepiej niż ciastek.
        • zoye Re: Bufet 15.04.11, 15:56
          zia86 napisała:


          > Regular bufet:
          > - Cielęcina w sosie tuńczykowym
          > - Rostbeef pieczony w gorczycy
          > - Sałatka grecka z serem feta
          > - Filet z kurczaka marynowany w sosie balsamicznym
          > - Terrina warzywna z sosem z czerwonej papryki
          > - Terrina z łososia i miętusa
          > - Filet z kurczaka marynowany w sosie balsamicznym
          > - Krem ziemniaczany z kurkami
          > - Schab nadziewany morelą w sosie śliwkowym
          > - Duszona wołowina w sosie chrzanowym
          > - Filet z łososia w sosie pomarańczowym
          > Wszystko jest ok, według Was? Nie ma gdzieś błędów w nazwach itd? Coś zmienić m
          > oże?


    • zia86 Obiad vege 14.04.11, 21:56
      Dania obiadowe do menu wegetariańskiego:

      Przystawka
      Terrina warzywna w sosie pomidorowo-bazyliowym

      Zupa
      Krem grzybowy z truflowymi grzankami

      Danie główne
      Papardelle z kurkami i szpinakiem w sosie kawowym

      Deser zostaje ten sam. smile
      • spicy_orange Re: Obiad vege 14.04.11, 22:15
        > Papardelle z kurkami i szpinakiem w sosie kawowym

        o maj gad: kawa, szpinak, kurki-moja wyobraźnia poległa
        • zia86 Re: Obiad vege 14.04.11, 22:17
          Z autopsji wiem, że te ich połączenia są naprawdę trafione, więc jestem pewna, że danie będzie dobre a jednocześnie ciekawe, choć nie ukrywam, że też jestem ciekawa jak smakuje. smile
          • cashianna Re: Obiad vege 14.04.11, 23:33
            no właśnie - makaron w sosie kawowym? chciałabym spróbować. rozumiem, że któregoś pięknego dnia wybieracie się na degustację dań vege?

            ps. zawsze zastanawiałam się jaka jest różnica między rzeczonymi papardelle a fettuccine? że co? że po prostu papardelle są szersze?

            co do zdrobnień - desery zazwyczaj są małe i na talerzu nie podadzą całej blachy sernika. w żadnej restauracji jeszcze nie widziałam serniczka. za to sernik - owszem. taki schab z morelą też jest tylko plastrem z jednego, wielkiego schabu a nikomu by się nie przyśniło nazwać go schabikiem, prawda? takie zdrobnienia nie są smaczne, szczególnie dla męskiej części. także serniki i kulki ale babeczki i żelki niech tak pozostaną bo to ich normalna nazwa.
            a co do samych kulek - trufli. w życiu nie widziałam kwadratowych albo trójkątnych trufli. po co zatem informować o rzeczach oczywistych? to jak kwadraty - serniki. bez sensu
            • chomiczkami Re: Obiad vege 14.04.11, 23:39
              Ale ten sernik to kostka sernika, a tu jest takie małe... ciasteczko. Coś jak Serniczek Ostrowski wink - nawiasem, polecam, świetny deserek, właśnie takie mały... serniczek.
              • cashianna Re: Obiad vege 14.04.11, 23:42
                chomiczkami to ja polecam kiedyś zobaczyć tzw. sernik Polski z jednej z warszawskich restauracji hotelowych. brzmi konkretnie i zachęcająco a gonisz go po talerzu wink
                • chomiczkami Re: Obiad vege 14.04.11, 23:46
                  Nie stać mnie na ekstrawagancje płacenia za pusty talerz wink. W ogóle mnie na mało co stać prócz wisielczego humoru. Więc chyba jednak podziękuję. Poza tym ten sernik to część większego sernika, a ziowy czy ostrowski serniczek to osobny deserek w oddzielnym pucharku czy tam foremce, nie tak?
                  • zia86 Re: Obiad vege 15.04.11, 00:11
                    Dokładnie to będą osobne serniki, każdy w osobnej papilotce. smile
            • maddalena81 Re: Obiad vege 15.04.11, 11:16
              cashianna, bedzie offtop
              ps. zawsze zastanawiałam się jaka jest różnica między rzeczonymi papardelle a fettuccine? że co? że po prostu papardelle są szersze?
              Tak, masz racje. Mowie Ci to ja, mieszkajaca we Wloszech i piszaca bloga o gotowaniu. Ty znajdziesz co ma ile mm Makaron
              • cashianna Re: Obiad vege 15.04.11, 12:17
                maddalena81 dzięki smile czyli papardelle są 3 razy szersze. cóż, pytam się ja, z miejsca, gdzie makaron=penne big_grin
            • spicy_orange Re: Obiad vege 15.04.11, 19:04
              > a co do samych kulek - trufli. w życiu nie widziałam kwadratowych albo trójkątn
              > ych trufli. po co zatem informować o rzeczach oczywistych?

              Cash, gdyby było napisane "trufle - kulki" to by miało sens to co mówisz. Natomiast kulki - trufle oznacza, że te kulki nie są ani czekoladowe ani karmelowe, ani z nadzieniem w środku, tylko są to trufle wink no ale przyznam ci rację w tym, że jak gość zobaczy kulki to wystarczyłoby napisać na karteczce "trufle", bo że kulka to widać. No chyba, że tam będzie taki natłok różnych rzeczy że karteczki się nie pomieszczą przy odpowiadających im deserach. Wtedy napis wskazujący że to coś okrągłego jest truflą jest fajne ;D
              • zia86 Re: Obiad vege 15.04.11, 19:08
                Chodzi o to, że one są w takich czekoladowych kulkach, mają takie jakby skorupki. smile
              • cashianna Re: Obiad vege 15.04.11, 21:55
                > Cash, gdyby było napisane "trufle - kulki" to by miało sens to co mówisz. Natom
                > iast kulki - trufle oznacza, że te kulki nie są ani czekoladowe ani karmelowe,
                > ani z nadzieniem w środku, tylko są to trufle wink

                Spicy, dla mnie to nadal masło maślane big_grin poza tym Zia nie ma kilku różnych słodyczy w formie kulek więc rzecz jest oczywista do czego się odnisi
                • spicy_orange Re: Obiad vege 15.04.11, 22:09
                  > Spicy, dla mnie to nadal masło maślane big_grin poza tym Zia nie ma kilku różnych sło
                  > dyczy w formie kulek więc rzecz jest oczywista do czego się odnisi

                  no toć ciut niżej w tym samym poście przyznałam ci rację wink
          • kobieta.z.pasja Re: Obiad vege 15.04.11, 10:22
            czyli dania dla mięsożerców najpierw próbowałaś zanim wybrałaś konkretne, a vege nie? mz potraktowałaś tę część gości "po macoszemu".
        • chomiczkami Re: Obiad vege 14.04.11, 23:29
          Ja to chcę zjeść. Koniecznie. Naprawdę.
          • kati_p Re: Obiad vege 15.04.11, 00:10
            Brzmi paskudnie wink Zia, jak to znasz z autopsji, skoro jeszcze nie jadłaś? Jadłaś już inne danie grzybowo-kawowo-szpinakowe???
            • zia86 Re: Obiad vege 15.04.11, 00:12
              Chodziło mi o hotelowe połączenia różnych smaków, które na papierze wydają się dziwne ale smakują na żywo fajnie. smile My tam byliśmy kilka razy oprócz degustacji i próbnego obiadu. smile
              • kati_p Re: Obiad vege 15.04.11, 00:17
                Na Twoim miejscu ja bym to jednak wolała najpierw skosztować wink
          • zia86 Re: Obiad vege 15.04.11, 00:10
            Chomiczkami, ty jesteś wegetarianką? smile
            • agentka-csi Re: Obiad vege 15.04.11, 13:11
              jak dla mnie brzmi ciekawie, zreszta cale menu jest fajne. Ja bardzo lubie eksperymentowac i czesto np idac do restauracji wybieram cos co np fajnie brzmi. Jestem ciekawa czy naprawde wegetarianizm jest teraz popularny? czy bedziesz miala wielu gosci wegetarian?
            • chomiczkami Re: Obiad vege 15.04.11, 18:34
              Nie, niestety nie wink wierzę, że mięso dostarcza żelaza, a jedną z licznych rzeczy, na które mnie nie stać, jest anemia big_grin. Kiedyś próbowałam obyć się bez mięsa, ale jakoś to mi nie wychodziło na zdrowie, może jadłam za mało szpinaku.

              A zjadłabym chętnie, bo kurki, jak i wszystkie grzyby, to obok śmietany mój ulubiony przysmak. Więc i zupka by mi podeszła, i drugie... tak, raczej udawałabym u ciebie na weselu wegetariankę wink.
        • bursztynek22 Re: Obiad vege 16.04.11, 19:30
          Moja też...
      • kitka20061 Re: Obiad vege 16.04.11, 01:07
        Nie wiem kto komponował to menu, ale jak można dać zupę i drugie z grzybami? Po pierwsze potrawy z grzybów są ciężkostrawne, po drugie nigdy nie daje się takich samych produktów w dwóch daniach. I jak lubię Pappardelle z kurkami, to moim skromnym zdaniem nie jest to zbyt wyszukana potrawa na weselne danie główne.
        • kati_p Re: Obiad vege 16.04.11, 01:15
          U mnie w proponowanym menu to samo- wszędzie grzyby. Wolałabym ich uniknąć. Musimy zmienić...
        • spicy_orange Re: Obiad vege 16.04.11, 09:35
          > I jak lubię Pappardelle z kurkami, to moi
          > m skromnym zdaniem nie jest to zbyt wyszukana potrawa na weselne danie główne.

          na weselu obiad musi być wyszukany? Jakoś dziwnym trafem zawsze trafiam na takie z rosołem i ziemniakami/kluskami śląskimi plus wybór z kilku mięs i surówek. hmmmm... prostacka ta moja rodzina i znajomi
          • kitka20061 Re: Obiad vege 16.04.11, 19:13
            Nie wiem jaka jest Twoja rodzina, ale danie powinno pasować do całości. Z tego co napisałaś na weselach, na których bywałaś dziwactw w menu nie było. Wszystkie dania pasowały do siebie, tylko styl był inny.
            • spicy_orange Re: Obiad vege 16.04.11, 20:00
              powiem więcej, na tych weselach nikt nie myślał o stylu wink państwo młodzi ubrani jak tradycja każe, przysięga, obrączki i goście zebrani, by się współweselić z młodą parą. Do tego jakieś jedzenie, muzyka, kielonek wódki, ot wszystko wink
              • chomiczkami Re: Obiad vege 16.04.11, 21:03
                Wystarczy do dobrej zabawy wink.
              • kitka20061 Re: Obiad vege 16.04.11, 21:14
                Są różne wesela. jednak w przypadku tego wesela, gdzie każdy szczegół jest dobierany i omawiany już od trzech lat danie dla vegetarian powinno być bardziej wyszukane, zwłaszcza że powtarzają się grzyby.
                • spicy_orange Re: Obiad vege 17.04.11, 00:00
                  no ok, rozumiem. Mnie w tym daniu bardziej niż grzyby boli połączenie smaków: grzyby i kawa i coś tam jeszcze-szpinak? chciałabym to zobaczyć i powąchać-nie wiem czy bym się zdobyła na skosztowanie, ale chyba tak (ciekawskie jajo ze mnie) big_grin
    • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 15.04.11, 14:49
      Dziewczyny macie jakiś fajny pomysł jak nazwać część wieczorną panieńskiego? smile Jakoś nic fajnego mi nie przychodzi do głowy.
      • borsuborsu Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 15.04.11, 15:44
        Ochlej party? a nie,przepraszam,za malo bajkowa nazwa:0 haha
        • agentka-csi Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 15.04.11, 16:00
          A czy i tej imprezy motulem przewodnim sa motyle?
          moze - efekt motyla??
          - albo - nocny motyl
          a moze Alicja w krainie czarow?
          • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 15.04.11, 16:12
            Nie ona jest w stylu shaby chic, w myśl zasady coś starego, coś nowego itd. wink
          • spicy_orange Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 15.04.11, 19:19
            > a moze Alicja w krainie czarow?

            chyba raczej Alicja w krainie pawi big_grin
      • sangrita Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 15.04.11, 19:24
        Zia, a wybacz to brutalnie przyziemne pytanie, ale zrobiłaś coś w temacie "wychodzenia za mąż", czy tę część już całkowicie olałaś i wesele bez ślubu wystarczy? wink
        • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 15.04.11, 19:30
          Powoli układamy już "scenariusz" ślubu. Prawie udało mi się wybrać utwory do oprawy muzycznej i "czytania", poprosiliśmy też najbliższych o udział w całej ceremonii. Na razie czekamy na spotkanie z mistrzem ceremonii i zastanawiamy się nad przysięgą, choć doszliśmy do wniosku, że nie będziemy dużo zmieniać, bo jest naprawdę bardzo ładna i oddaje ducha małżeństwa jakim chcielibyśmy być. smile
          • nutka07 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 15.04.11, 19:53
            Zia co ze slubem w USC?
            • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 15.04.11, 20:11
              Stronę formalną załatwimy podczas podróży poślubnej. smile
              • agata_abbott Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 15.04.11, 20:44
                Ale zdajesz sobie sprawę, że ślub w Vegas nie oznacza, że automatycznie jesteście małżeństwem w Polsce?
                • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 15.04.11, 20:46
                  Tak, trzeba wziąć odpowiednie dokumenty przed i dopełnić formalności po. smile Ale wszystko da się zrobić bez problemu, są nawet specjalne firmy zajmujące się organizacją takich ślubów, więc jak widać da się. smile
              • audrey_horne Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 02:38
                Ach, wspaniale, czyli ślubu nie będzie. Będzie wesele bez ślubu. Mamy winietki motylkowe, wieszaki na suknię ślubną, miseczkę na obrączki, mamy karteczki do motylkowego bufetu. Cóż, że podczas załatwiania tych arcyważnych spraw nie było czasu, żeby wyjść za mąż. Ale kto by się takimi duperelami przejmował? Ważne, że weselicho będzie.
                • lilla_my Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 14:51
                  powyższe mnie tylko utwierdza w przekonaniu, że to jedna wielka ściema.

                  Ludzie - owszem, jest jakaś Paula S. z dzielnicy C. w Jaworznie, która być może i będzie miała jakiś tam ślub, kiedyś tam. Ale zobaczcie - nie jest załatwiona absolutnie nic, co miałoby mieć jakieś skutki prawne/formalne.

                  Nie ma ślubu kościelnego [baaaardzo łatwo i szybko by wyszło szachrajstwo], nie ma ślubu cywilnego. Las Vegas? - jak na razie w proszku.
                  Niby jest zabawa w motylki, "przyrzeczenie" w plenerze, obiad weselny i zabawa.
                  I co z tego?
                  To może zrobić dowolny aktor z aktorką, albo nawet amatorzy podstawieni przez CBOP wink
                  Jeśli nie jest to zorganizowana akcja medialna, to obstawiam ciężką postać megalomanii pl.wikipedia.org/wiki/Megalomania
                  wink
                  • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 14:55
                    Czekałam właśnie na taki post. smile
          • sangrita Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 15.04.11, 21:16
            Ale mi chodziło o prawdziwy ślub tongue_out.

            Wiesz już jakie papiery trzeba mieć, żeby wziąć ślub w Vegas? I masz papiery i tłumaczenia?
            • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 15.04.11, 22:10
              Dla nas prawdziwy ślub odbędzie się 9 lipca. smile Natomiast jeśli pytasz o jego część formalną to tak, wiemy już wszystko. smile
              • sangrita Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 15.04.11, 22:34
                "Prawdziwy ślub" to jednak pojęcie obiektywne... mniej więcej jak "w ciąży" - nie ma opcji "dla nas". No ale było juz dwa tysiące postów o tym...

                "Wiemy" czy "mamy"?

                W ogóle planujecie cokolwiek w tym Vegas czy w ramach przeciwwagi dla wesela ślub będzie na żywca? wink
                • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 15.04.11, 22:36
                  Będzie na żywca. smile Zdecydujemy dzień przed w której kaplicy i w którym klimacie będzie ślub. smile Ja już nawet sukienkę mam odpowiednią więc będzie ok. smile
                  • ga_lapagos Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 15.04.11, 22:47
                    zia86 napisała:

                    Ja już nawet sukienkę mam odpowiednią więc będzie ok
                    no to wielka ulga!
                    najwazniejsze juz jest wink
                    • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 15.04.11, 22:55
                      Najważniejszy to narzeczony jest, ale nie mamy zamiaru się w ogóle przygotowywać, tyle żeby odpowiednie stroje spakować, tak właśnie dla zupełnej przeciwwagi. wink
                  • sangrita Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 15.04.11, 23:10
                    Ale to "mamy" te papiery czy nie? wink

                    Kontrast pomiędzy ślubem a weselem imho jest fajny.
                    • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 15.04.11, 23:15
                      Dopóki nie mamy wizy to nie załatwiamy papierków. A to na szczęście tylko jeden papier jest, bo reszta już tam na miejscu. Choć u nich to znowu w drugą stronę, wystarczy licencja z sądu a w sądzie przyrzekasz, że możesz wziąć ślub. wink Choć oczywiście składanie fałszywej przysięgi jest przestępstwem.
                      • sangrita Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 15.04.11, 23:24
                        Ale załatwiasz wizę, prawda? To jakieś dwa tygodnie trwa, głupio by było na ostatnią chwilę wink
                        Macie już bilety?
                        • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 15.04.11, 23:29
                          Czekam na paszport, mam nadzieje, że się przynajmniej do końca kwietnia doczekam. wink
                          • kitka20061 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 01:10
                            To nie podali Ci terminu odbioru? Dziwne.
                            • aretahebanowska Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 09:32
                              Przecież ona nic nie załatwia. Ten ślub w Vegas to też ściema. Tak naprawdę bawi się w ślub i już. Coraz częściej myślę, że to mistyfikacja. Pozałatwiane jest tylko to co nie wymaga rzeczywistych, urzędowych formalności. To co musi być formalnie załatwione nie jest nawet tknięte, bo nie będzie nigdy potrzebne. Ta impreza nie ma się zakończyć prawdziwym, formalnym małżeństwem.
                              Zia - jakbyś złożyła wniosek, to byś to wiedziała. Zawsze podają termin odbioru.
                          • anna.vanilla Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 01:49
                            Zia, a dlaczego nie podali Ci terminu odbioru paszportu? Zawsze przy składaniu wniosku podają dokładną datę (można się ewentualnie starać o przyspieszenie, ale terminy nie są dalekie).
                            Przepraszam, to trochę nie na temat, ale zastanowiło mnie.
                            • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 11:29
                              To załatwiał mój ojciec, jakimiś swoimi kanałami i mówił, że mam czekać do końca kwietnia, więc może mu właśnie taki termin podali. smile
                              • monikapers Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 12:14
                                paszport sklada sie OSOBISCIE
                                ojciec zbedny i kanaly zadne nie potrzebne, cos kombinujesz

                                ty nawet z wniosku o paszport robisz event, a swoja droga, jak mozna nie miec paszportu......
                                • ga_lapagos Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 12:24
                                  Zia! Nosek Ci rosnie! Przy skladaniu wniosku o paszport trzeba dac odcisk palca wiec trzeba byc osobiscie! Wiem, bo w zeszlym roku specjalnie po to przylatywalam na 2 dni do Pl. Zadne kanaly, zadne prosby nie pomogly, pilnie potrzebowalam paszportu i nie dalo rady inaczej.
                                • sangrita Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 12:35
                                  > a swoja droga, jak mozna nie miec paszportu......

                                  Schengen to fajna sprawa wink
                                  • monikapers Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 12:43
                                    czyli mocne ograniczenie, strefa to strefa
                                    • sangrita Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 12:49
                                      Niemniej w strefie hulaj dusza, do UK (poza strefą) też wjedziesz na dowód, do Chorwacji wjedziesz na dowód, do X innych państw też wjedziesz na dowód... Większość Polaków nie podróżuje aż tyle i w takich kierunkach, żeby potrzebować paszportu. Zia z pewnością nie podróżuje, więc w czym problem, że póki nie wybierała się do Stanów, to nie miała?
                                      • ga_lapagos Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 13:04
                                        Sangrita mowisz jak Francuzi: "a po co wyjezdzac za granice my tu mamy wszystko: plaza, gory, winowink " Poza tym wiekszosc Polakow podrozuje podobno do Egiptu, a tam potrzebujemy paszportu wink
                                        Nie chodzi o to kto gdzie podrozuje, ale o to, ze do wykonania paspzortu potrzebny jest odcisk palcazrobiony w Urzedzie. Nie da sie niczego zalatwic przez znajomosci.Generalnie ktos tu sciemnia.
                                        • sangrita Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 13:16
                                          "Większość Polaków" to jakieś 19 milionów. O ile zakład, że aż tyle do Egiptu nie podróżuje? wink

                                          Wiem, że Zia ściemnia, ale odniosłam się tylko do stwierdzenia "jak można nie mieć paszportu".
                                          • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 13:20
                                            No musiałam Wam coś powiedzieć żebyście nie odkryli wielkiej mistyfikacji. wink
                                            • pinkmonkey Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 13:22
                                              no ale zia, powiedz konkretnie, co ci ojciec tymi kanałami załatwia?
                                            • nutka07 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 13:28
                                              zia86 napisała:

                                              > No musiałam Wam coś powiedzieć żebyście nie odkryli wielkiej mistyfikacji. wink

                                              Zia jak zwykle chce sprowadzic niewygodny temat na inne tory.

                                              Sluchajcie ja mam inne wyjasnienie wink
                                              Moze ojciec Zii faktycznie tak jej powiedzial, ze zalatwi to swoimi kanalami a ona nie zaglebiajac sie w temat poszla na taki uklad. Pod koniec kwietnia okaze sie, ze paszportu nie ma bo 'cos' ale bedzie na poczatku czerwca, a potem to bedzie za pozno na wize i Vegas. A Zia i Miko pojada do Ciechocinka, bo tak naprawde zawsze to chcieli zrobic. wink
                                            • slimakpokazrogi Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 14:01
                                              a ja myślę, że zia po prostu nie złożyła dokumentów o paszport jeszcze i tyle... Jak złoży w poniedziałek do akurat do końca kwietnia dostanie... Chociaż nie rozumiem, jak można w obecnej dobie załatwiać paszport "kanałami"??? I tez nie sądzę , żeby się dało (z powodu owych odcisków). No chyba, ze chodzi o wize a nie paszport - to tu kanały się przydająsmile
                                              Co do samej wizy, to akurat opłatę można zrobić na każdej poczcie (nie płaci się opłaty nawet żadnej dodatkowej) i dołącza się do wnisku świstek z potwierdzeniem, a wypełnienie wniosku to 5 minut.
                                          • ga_lapagos Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 13:28
                                            Podobno jest ich tam od cholery wiec kto wie, chociaz po rewolucji pewnie Egipt wrocil w rece Egipcjan smile. Wiadomo, ze zyjemy w pieknych czasach gdzie moze podrozowac i bez paszportu, ale zeby jechac do USA to nie da rady sie przedostac kanalami smile
                                      • monikapers Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 13:26
                                        W niczym. Kazdy zyje, jak chce, fakt.
                                        Ja osobiscie nie wiem, jak w 21 wieku mozna nie miec paszportu. To tyle.
                                        Co do Chorwacji na przyklad, jesli bedziesz jechac do Dubrovnika to owszem paszport potrzebny bo przejezdzasz przez Bosnie i Herzegowine
                                        • monikapers Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 13:29
                                          Paszport się robi, jak się zrobi to Wam powiem. smile To nie jest istotne dla tego wątku.

                                          Nieistotne dla watku bo wykazujace, jak ladnie zauwazyla Galapagos, ze w szybkim tempie "nosek ci rosnie".
                                          Cala ty.
                                        • spicy_orange Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 13:34
                                          > Ja osobiscie nie wiem, jak w 21 wieku mozna nie miec paszportu.

                                          no w sumie można mieć, tylko po co, jeśli się wie, że nie będzie używany? wink tylko dlatego, bo w 21 wieku wypada?

                                          Zaciekawiło mnie jedno, pozwól, że sobie pod twoim postem podumam na głos:
                                          Zia została kilka razy zaczepiona tekstem: jak się nie studiuje ani nie pracuje to można nie dostać wizy. Za każdym razem przeszła obok tych zaczepek w milczeniu (nawet jeśli odpowiadała na posty, w których taka uwaga o niestudiowaniu padała) i słówkiem nie próbowała się bronić, w stylu: no co wy, przecież wiecie, że studiuję. Ziu, czy to oznacza, że już nie jesteś studentką? :o
                                          • nutka07 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 13:44
                                            Zia jest jak jej kumpel co to sobie wolne od studiowania robi, zeby jechac w szalona podroz po swiecie wink
                                            • sangrita Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 13:49
                                              A pan konsul na pewno będzie pełen zrozumienia dla pragnienia podróżowania po świecie big_grin

                                              Tylko ups, bez paszportu chyba nawet się do konsulatu nie wejdzie...
                                              • slimakpokazrogi Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 14:04

                                                pan konsul zrozumie, jesli przyniesiesz wyciąg z konta z kwotą - powiedzmy - 200 tys. dolarów (przy pracy lub studiowaniu wystarcza 1/20 tej kwotywink
                                                • sangrita Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 14:27
                                                  Tylko Zii nawet na Verę Wang nie starczyło mamony, więc... wink
                                              • nutka07 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 15:55
                                                sangrita napisała:

                                                > Tylko ups, bez paszportu chyba nawet się do konsulatu nie wejdzie...

                                                Ale kanalami tak wink
                                            • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 14:06
                                              Dokładnie, wzięłam gap year żeby organizować ślub. wink Odpowiadając na Wasze pytanie, choć nie ma to nic wspólnego z tym wątkiem, oboje posiadamy status studenta, jak to ładnie nazwaliście. wink
                                              • aretahebanowska Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 14:22
                                                Kochanie - to się nazywa urlop dziekański. Ciekawe jak Ci go dali. Ze względów rodzinnych? Bo chyba nie zdrowotnych.
                                                • monikapers Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 18:17
                                                  urlop?
                                                  ale kiedy, przeciez jeszcze tak niedawno cos o egzaminach bylo...
                                                  a po co ten urlop wlasciwie???????
                                                  • ga_lapagos Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 18:46
                                                    Monia, w mojej pracy mielismy stazystke, przychodzila 3 razy w tygodniu na dwie godziny. Staz byl platny.Gdy zaproponowalismy jej kontynuacje i rozszerzenie godzin to powiedziala, ze wroci za rok, w tym roku ze wszystkiego rezygnuje bo przygotowuje swoj slub!!
                                                    Dlatego mnie juz nie dziwi, ze niektore PM potrzebuja rocznego urlopu na taka imprezke wink
                                              • monikapers Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 18:14
                                                chyba nazwałyście, mężczyzn wśród nas nie ma
                                                • nutka07 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 18:34
                                                  Gazeta to facet.
                                          • aretahebanowska Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 14:03
                                            Ja już dzisiaj o to spytałam. Mój post pojawił się i znikł. A odpowiedzi jak nie było, tak nie ma.
                                    • spicy_orange Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 13:23
                                      mój paszport skończył się akurat wtedy, kiedy zaczęło działać porozumienie Schengen - nawet chciałam sobie wyrobić kolejny, ale w sumie i tak nie wyściubiam nosa poza Europę, więc po co ma leżeć i tracić ważność wink jak będę miała potrzebę to wyrobię-nie sądzę by to było coś tak nagłego, bym musiała go użyć szybciej, niż trwa jego wyrobienie. Dla mnie to żadne ograniczenie-jeśli dla kogoś jest, to na pewno ma paszport i pilnuje by wyrabiać następne wink
                                    • p.aulinka Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 18:07
                                      No ja np. nie mam paszportu...
                                      Stracił waznośc 2 lata temu i ciagle "nie mam czasu" wyrobić nowego.
                                      Tak więc tu się nie dziwię ;_)
                              • agata_abbott Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 12:24
                                Ale paszportu nie można złożyć przez kogoś. Kręcisz, Zia.
                                • polamana-parasolka Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 12:30
                                  Bo w swiecie Zii to trzeba miec tajne kanały, żeby załatwić paszport big_grin Bez obrazy Zia, ale albo TY jesteś kompletną kretynką, albo z nas próbujesz takie zrobić uncertain
                                  • agata_abbott Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 12:34
                                    Może wizę do stanów też załatwi "specjalnymi kanałami"...uncertain
                                    • agata_abbott Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 12:38
                                      A tak jeszcze wracając do tematu ślubu w Vegas - niby ułatwienie całej procedury, a tak naprawdę trzeba tam pójść po licencję, wziąć ślub, a później czekać na przesłanie zaświadczenia i to zaświadczenie zarejestrować w polskim USC. Nie prościej od razu pójść do USC?
                                      I proszę mi nie wtykać argumentu "ale ja zawsze chciałam wziąć ślub w Vegas". To będzie dowód na to, że Zia ze ślubami chce mieć tak jak z sukienkami ślubnymi - czym więcej tym lepiej.
                                      • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 12:43
                                        No prościej, ale czy to ważne? Tak będzie fajniej po prostu. smile
                              • sangrita Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 12:37
                                > To załatwiał mój ojciec, jakimiś swoimi kanałami i mówił, że mam czekać do końc
                                > a kwietnia, więc może mu właśnie taki termin podali. smile

                                Bejbe a Ty pełnoletnia jesteś? Bo do osiemnastego roku życia to faktycznie matka z ojcem muszą osobiście wyrazić w urzędzie zgodę na wydanie dzieciakowi paszportu big_grin
                          • slimakpokazrogi Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 09:11
                            zia, paszport powinnas mieć zrobiony w 2 tygodnie - jeszcze trochę do wakacji, wiec powinni się zmieścic w takim terminie. Co do rozmowy wizowej, to jak ostatnio umawiałam klientów, to były i rozmowy na następny dzień. Jesli załatwia się wizę przez firmę, to i odbiór może byc po 24 h , jesli osobiscie, to niestety dają dłuższy termin, ale tez nie jakiś koszmarny.
                            Zia, a Ty masz status studenta? Bo jak nie uczysz się i nie pracujesz, to konsul moze Ci zonka wyciac...i nie dostaniesz wizy...
                            • audrey_horne Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 11:16
                              Rozmowę można umówić i na następny dzień, ale przedtem trzeba wypełnić formularz i uiścić opłatę administracyjną. Paszport z wizą wysyłają potem DHL-em w ciągu chyba 3 dni roboczych. I potwierdzam: jeśli nie uczysz się ani nie pracujesz, możesz mieć problem z uzyskaniem wizy. Lepiej szybko załatwiaj, bo potem będzie problem. No ale najwyżej nie polecicie do Stanów i żadnego ślubu nie będzie, ale to przecież nie jest tragedia, prawda? Ważne, że było wesele, ślub to zbędny dodatek.
                              • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 11:32
                                Ale przecież ślub będzie, nie mamy samego wesela, tak jak pisałam będzie normalnie ceremonia itd. a o tym co kto uznaje za ślub itd. była dyskusja w wątku poprzednim, więc nie wracajmy do niej. Dajmy mieć ludziom swoje poglądy i swoje odczucia w tak ważnym dla każdego dniu. smile
                                • sangrita Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 12:40
                                  Tak Zia, była dyskusja i wszyscy oprócz Ciebie są zdania, że ślubu nie będzie wink Nie ma co, z tytułu dziesiątego wątku część "wychodzi za mąż" będzie musiała zniknąć...
                                  • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 12:43
                                    No raczej nie wszyscy. Różne były wypowiedzi, też forumki, która miała taki ślub i był to dla niej prawdziwy ślub. smile
                                    • sangrita Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 12:51
                                      Coś w stylu "osoby biorące ślub humanistyczny vs reszta świata" wink
                                  • agata_abbott Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 12:46
                                    Oj tam, właśnie będzie ślub! Niejeden!
                                    Potencjalne możliwości:
                                    1. ślub humanistyczny
                                    2. ślub cywilny w Vegas
                                    3. rejestracja ślubu cywilnego w Vegas w polskim USC
                                    4. ślub kościelny (rzymskokatolicki)
                                    5. ślub kościelny/wyznaniowy - jakikolwiek inny (jeśli znajdą w sobie taką potrzebę)
                                    6. ślub w kościele latającego potwora spaghetti, czy co tam narzeczony wyznaje
                                    7. uroczyste rocznice i miesięcznice wszystkich powyższych, plus rocznice i miesięcznice "pytania o chodzenie" i oświadczyn

                                    Kalendarz imprezowy zapełniony.
                                    • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 12:47
                                      Dokładnie. wink A ile to możliwości do koncepcji! big_grin
                                      • sangrita Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 12:53
                                        I nie zapominajcie o poprawinach!!
                                • nutka07 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 12:47
                                  Zia a tlumacz bedzie w trakcie slubu w Las Vegas?
                                  • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 12:48
                                    A tego nie wiem, ale raczej nie jest potrzebny.
                                    • sangrita Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 13:01
                                      Zia, nie zapominaj, że kiedyś tutaj wkleiłaś próbkę Waszego angielskiego wink Tłumacz raczej jest potrzebny wink
                                      • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 13:03
                                        Myślę, że sobie poradzimy. smile Skoro się dogadaliśmy z Ceci w długiej rozmowie z różnymi poligraficznymi zawiłościami, to będziemy umieć wypowiedzieć krótką formułkę. wink
                                        • sangrita Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 13:21
                                          Nie wątpię, ale na pewno połowy tego, co się będzie dookoła Was działo w sądzie i podczas ślubu (*) nie zrozumiecie.

                                          * o ile oczywiście do jakiegokolwiek ślubu dojdzie.
                          • arwena84 Ściema, czyli 3 lata to za mało... 16.04.11, 14:07
                            Oj Zia Zia, specjalne kanały, nie wiesz kiedy paszport odbierzesz... To już nie te czasy, że dostanie paszportu wiązało się z problemami. Teraz dajesz odcisk paluchów, odpowiednie zdjęcia, zaświadczenie że paszport opłaciłaś i wypełniony formularz. Cała zabawa w urzędzie to jakieś 10 minut max i dostajesz karteczkę z którą się zgłaszasz po odbiór paszportu. Czeka się max miesiąc, w praktyce 2 tygodnie (max termin oczekiwania od razu podają!), a w necie (co jako dziecko internetu powinnaś doskonale wiedzieć) możesz spr czy paszport nie jest już do odbioru. Nie ma tu żadnych cudów i tajemnic.

                            Coś mi się wydaje, że żadnego wniosku nie składałaś. Jak pamiętamy (a na bridelle jest nadal napisane), suknia od VW już się szyła i miała być jakoś niedługo do odbioru. Później w sposób magiczny znalazł się na nią kupiec, a Ty wzięłaś kieckę z Europy, z czasem okazało się, że jednak na Vere już za późno...

                            Za późno będzie też na USA. Nawet jak wizę dostaniesz, to ceny biletów kupowanych na ostatnią chwilę potrafią ładnie zaskoczyć. Pokoje w Empire też trzeba rezerwować z wyprzedzeniem (i przy okazji opłacić)... Zacznij już szukać innego pomysłu na ten wyjazd.
                            • zia86 Re: Ściema, czyli 3 lata to za mało... 16.04.11, 14:17
                              Tak, bo naprawdę to w ogóle nie lecimy na podróż poślubną. wink Oj, dziewczyny naprawdę nie widzicie, że próbuje Wam przekazać, że nasze sprawy związane z dokumentami itd. nie są tematem tego wątku? Zresztą już naprawdę nie wiele zostało, wszystkie teorie spiskowe będzie można w najbliższej przyszłości sprawdzić. wink
                              • sangrita Re: Ściema, czyli 3 lata to za mało... 16.04.11, 14:25
                                Zia tematem nie jest paszport, tematem jest tutaj kłamanie.
                                • zia86 Re: Ściema, czyli 3 lata to za mało... 16.04.11, 14:27
                                  Kurczę, Wy naprawdę nie wyczuwacie kiedy ja mówię serio a kiedy nie? Nie wiem będę to chyba kursywą pisać. wink
                                  • sangrita Re: Ściema, czyli 3 lata to za mało... 16.04.11, 14:31
                                    Przecież my już wiemy, że NIC tutaj nie jest na serio big_grin
                                    • zia86 Re: Ściema, czyli 3 lata to za mało... 16.04.11, 14:35
                                      Dokładnie i dlatego jest lekki i przyjemny, ja mam zabawę, Wy macie zabawę a przy okazji organizujemy piękną ceremonię zaślubin i wesele, o. wink
                              • pinkmonkey Re: Ściema, czyli 3 lata to za mało... 16.04.11, 14:28
                                ale zia, to się mówi "to nie wątek o dokumentach", a nie "ojciec załatwia paszport kanałami"
                                • zia86 Re: Ściema, czyli 3 lata to za mało... 16.04.11, 14:33
                                  Ale jak Zia piszę, to nie wątek o czymś to i tak potem jest dyskusja na 200 postów, myślałam, że po tak absurdalnym stwierdzeniu po prostu zrozumiecie co miałam do przekazania.
                                  Dobrze więc teraz na serio, niedługo będę mieć paszport i w maju idziemy załatwiać wizę oraz dokument z USC o braku przeciwwskazań do ślubu za granicą, ale wątek nie jest od spraw formalnych, bo nie możecie mi w nich w żaden sposób pomóc.
                                  • sangrita Re: Ściema, czyli 3 lata to za mało... 16.04.11, 14:36
                                    Oj ale się zaplątałaś big_grin
                                    • zia86 Re: Ściema, czyli 3 lata to za mało... 16.04.11, 14:39
                                      No wiesz, bo to nie ja pisałam, tylko osoba, która wtedy akurat miała wartę. wink
                                      • sangrita Re: Ściema, czyli 3 lata to za mało... 16.04.11, 14:54
                                        Musicie staranniej dobierać "podwykonawców"...
                                  • ronalilly Re: Ściema, czyli 3 lata to za mało... 16.04.11, 14:38
                                    A nie mogłaś po prostu napisać, że złożyłaś papiery i czekasz na paszport? Przez takie bzdury sama się prosisz o 200 postów offtopu.
                                    • kawazwanilia Re: Ściema, czyli 3 lata to za mało... 17.04.11, 09:12
                                      ronalilly napisała:

                                      > A nie mogłaś po prostu napisać, że złożyłaś papiery i czekasz na paszport? Prze
                                      > z takie bzdury sama się prosisz o 200 postów offtopu.

                                      Eee tam, przecież prościej było:

                                      - napisać, że paszport załatwia ojciec kanałami,
                                      - liczyć, że forum się domyśli, że to taki żarcik,
                                      - kiedy się nie domyśliło, odpowiadać wymijająco i zmieniać temat,
                                      - w końcu nie podać żadnych konkretów, bo to "nieistotne", wobec czego pytania o paszport będą się pojawiać pewnie jeszcze przez parę stron (ciekawość została rozbudzona).

                                      W ten sposób Zia zapobiega powstawaniu offtopów, których bardzo nie lubi big_grin

                                      Poza tym zdanie, dajmy na to "Złożyłam wniosek, odbieram paszport 30 kwietnia" jest kompletnie bez efektu WOW, a od tego wątku mamy prawo oczekiwać czegoś więcej, prawda? wink
                                      • ronalilly Re: Ściema, czyli 3 lata to za mało... 17.04.11, 11:29
                                        kawazwanilia napisała:

                                        > Poza tym zdanie, dajmy na to "Złożyłam wniosek, odbieram paszport 30 kwietnia"
                                        > jest kompletnie bez efektu WOW, a od tego wątku mamy prawo oczekiwać czegoś wię
                                        > cej, prawda? wink

                                        Prawda, biję się w piersi wink Chociaż, gdyby ten paszport poszli odebrać w towarzystwie orszaku, w strojach dobranych pod kolory przewodnie, a urzędnikowi dali popsy i babeczki to kto wie... Mogłoby się udać big_grin
                                        • audrey_horne Re: Ściema, czyli 3 lata to za mało... 17.04.11, 11:35
                                          ronalilly napisała:

                                          >Chociaż, gdyby ten paszport poszli odebrać w towar
                                          > zystwie orszaku, w strojach dobranych pod kolory przewodnie, a urzędnikowi dali
                                          > popsy i babeczki to kto wie... Mogłoby się udać big_grin

                                          No przecież nie babeczki, tylko kapkejksy!
                                          • cashianna Re: Ściema, czyli 3 lata to za mało... 17.04.11, 12:33
                                            ja osobiście uważam, że dyskusja o paszporcie nie jest OT. z tego to prostego powodu, że podróż poślubna jest niejako wpisana w ślub Zia więc jest elementem całości przygotowań. a paszport do odbycia owej podróży jest rzeczą niezbędną więc staje się takim samym elementem dyskusji ślubnej jak papilotki czy serwetki z monogramem.
                                            • zia86 Re: Ściema, czyli 3 lata to za mało... 17.04.11, 12:39
                                              Tak ale w formalnościach wszelakich nie jesteście mi w stanie w żaden sposób doradzić ani pomóc.
                                              • sangrita Re: Ściema, czyli 3 lata to za mało... 17.04.11, 12:42
                                                Jesteśmy, bo jak się okazało Ty pojęcia nie masz, skąd się bierze paszport tongue_out
                                              • nutka07 Re: Ściema, czyli 3 lata to za mało... 17.04.11, 12:43
                                                A skad wiesz?
                                                Moglabys skorzystac z cudzych kanalow.
                                              • cashianna Re: Ściema, czyli 3 lata to za mało... 17.04.11, 16:30
                                                ależ jesteśmy. całkiem niedawno pomogłyśmy Ci uzmysłowić sobie skąd się bierze paszport i że 'kanałami' nie przekazałaś jakże niezbędnych odcisków palców.
                              • nutka07 Re: Ściema, czyli 3 lata to za mało... 16.04.11, 16:11
                                Tak Zia, bedzie impreza i przysiega bez skutkow prawnych. Show.
                                Jak wyglada rozwod humanistyczny? Kto go przeprowadza? Co trzeba zrobic?
                                • panda_zielona Re: Ściema, czyli 3 lata to za mało... 16.04.11, 16:32
                                  Proponuję zapytać wujka googla albo tu w wątkach poszukać, było mikion postów na temat.
                                  nutka07 napisała:
                                  Jak wyglada rozwod humanistyczny? Kto go przeprowadza? Co trzeba zrobic?

                                  • nutka07 Re: Ściema, czyli 3 lata to za mało... 16.04.11, 17:02
                                    Pando zalinkuj jeden z tych miliona postow odpowiadajacy na moje pytania. Wystarczy jeden.

                                    Szukalas w googlach? Ja szukalam.

                                    Poza tym Zia jako osoba bioraca taki slub, bez problemu moze mi odpowiedziec.
                                    • kobieta.z.pasja Re: Ściema, czyli 3 lata to za mało... 18.04.11, 12:46
                                      nutka07 napisała: odnośnie rozwodu humanistycznego:
                                      > Poza tym Zia jako osoba bioraca taki slub, bez problemu moze mi odpowiedziec.

                                      ja tam biorę ślub tradycyjny (nie piszę "normalny", bo rozgorzałaby dyskusja na temat co jest normalne) i przez głowę mi nie przeszło "a jak będę chciała się rozwieść to jak to załatwić?" nie to, żebym była obrońcą zia, ale trochę umiaru w tym czepialstwie.
                                      jeśli Ty już przed ślubem wypytywałaś/wypytujesz jak się z tego w razie czego wyplątać, to z całego serca współczuję.
                                      • agata_abbott Re: Ściema, czyli 3 lata to za mało... 18.04.11, 12:51
                                        Ale nie chodzi o to, jak w praktyce się rozwieźć, ale o to, aby udowodnić, że organizacje robiące śluby humanistyczne słabo są zorganizowane. Bo można nabrać tam tych ślubów i piętnaście, nikt tego nie spisuje, nie weryfikuje.
                                        Zarówno w Kościele, jak i w usc - wiesz jakie są procedury - nie tylko zawarcia związku, ale też i jego rozwiązania. Wiesz, że jest jakiś centralny spis, który nie pozwoli Ci wziąć więcej niż jednego ślubu. Wszystko to uwiarygadnia instytucję, w której ślub bierzesz.
                                      • sangrita Re: Ściema, czyli 3 lata to za mało... 18.04.11, 13:07
                                        > ja tam biorę ślub tradycyjny (nie piszę "normalny", bo rozgorzałaby dyskusja na
                                        > temat co jest normalne) i przez głowę mi nie przeszło "a jak będę chciała się
                                        > rozwieść to jak to załatwić?"

                                        Bo przecież WIESZ, jak wygląda rozwód i kolejne małżeństwo po ślubie tradycyjnym... Nie musisz wypytywać.
                                        A jeśli nie wiesz, to chyba jeszcze nie pora na małżeństwo.
                                      • nutka07 Re: Ściema, czyli 3 lata to za mało... 18.04.11, 14:54
                                        Kobieto.z.pasja naprawde mi wspolczujesz? Jezeli tak to nie musisz, bo w zaden sposob Twoje uczucia nie wplywaja na mnie, nie warto angazowac sie w cos co nic nam nie przynosi, chyba ze Tobie takie odczucia sa potrzebne.

                                        Co do tematu to jak zapewne wczesniej czytalas, pytalam o rozwod na samym poczatku jak wyplynal slub humanistyczny. Zia napisala ze nie wie ale sie dowie. Pytania padaly wiele razy ale dopiero teraz odpowiedziala. Gdzie tu czepialstwo? Nie przypisuj mi nie moich intencji.


                                        Ja sie nie wypytywalam, bo jest powszechnie wiadome co trzeba zrobic zeby moc wziac slub z inna osoba, gdy jest sie w zwiazku malzenskim.

                                        Trzeba byc totalnym ignorantem, zeby nie zainteresowac sie calym tematem wchodzac w cos powaznego.
                                  • sangrita Re: Ściema, czyli 3 lata to za mało... 16.04.11, 17:04
                                    Zapytałam wujka gugla, wyskoczył mi wątek Zia big_grin
                                    • nutka07 Re: Ściema, czyli 3 lata to za mało... 16.04.11, 17:22
                                      sangrita napisała:

                                      > Zapytałam wujka gugla, wyskoczył mi wątek Zia big_grin

                                      I milion postow w temacie wink

                                      Ps. Bylam na stronie Racjonalista i tam pan Mariusz Agnosiewicz, odpowiedzial (2008r.)

                                      ''Różo - jeśli weźmiesz ślub i będziesz chciała humanistycznego rozwodu, to wówczas będziemy się martwić smile''.

                                      www.racjonalista.pl/index.php/s,35/d,6015
                                      Znalazlam jeszcze w jego wypowiedziach sformulowanie 'rytual przejscia', ktorego tak ochoczo uzywala Zia wink
                                      • sangrita Re: Ściema, czyli 3 lata to za mało... 16.04.11, 17:48
                                        > ''Różo - jeśli weźmiesz ślub i będziesz chciała humanistycznego rozwodu, to wów
                                        > czas będziemy się martwić smile''.

                                        Przepraszam za komentarz godny gimnazjalistki, ale: LOL big_grin
                              • monikapers Re: Ściema, czyli 3 lata to za mało... 16.04.11, 18:16
                                niewiele chyba
                              • angazetka Re: Ściema, czyli 3 lata to za mało... 16.04.11, 23:45
                                > Oj, dziewczyny na
                                > prawdę nie widzicie, że próbuje Wam przekazać, że nasze sprawy związane z dokum
                                > entami itd. nie są tematem tego wątku?

                                Ja tam widzę, że próbujesz - niezbyt składnie - bujać.
                                BTW - co z podróżą po dodatki do Mediolanu? Nieaktualna?
                              • 3-mamuska KUrcze to nie lepiej 18.04.11, 03:33
                                powiedziec ,ze nie chcesz o tym rozmawiac,tylko wypisujesz takie bzdury.
                                Dorosla kobieta z ciebie, a czasem zachowujesz sie jak..no nawet nie jak dziecko,bo nawet one moga powiedziec ze nie chca o czyms rozmawiac.
                                NO chyba ze chcesz rozkrecic watek.
                                • aneta-skarpeta Re: KUrcze to nie lepiej 18.04.11, 10:38
                                  dziewczyny, nie moge załapać- za dlugo nie czytałam- od czwartkuwink

                                  Zia nie bedzie miala slubu cywilnego, tylko jedzie do vegas?

                                  czy do stanow w koncu nie jedzie, bo cos tam?
                                  • next_exit Re: KUrcze to nie lepiej 18.04.11, 11:36
                                    Zamiast slubu cywilnego w PL chce wziac slubu w Vegas, ale jeszcze nie zaczela zalatwiac wizy, paszport ponoc sie robi, bilety i hotele tez jeszcze nieoplacone
                                    • zia86 Re: KUrcze to nie lepiej 18.04.11, 11:51
                                      Hotele już mamy załatwione wszystkie. smile Rezerwacje robiliśmy, już hoho temu.
                                      • arwena84 Re: KUrcze to nie lepiej 18.04.11, 11:54
                                        A jak się załatwia hotele "hoho wcześniej" bez zrobienia wpłaty?
                                        • zia86 Re: KUrcze to nie lepiej 18.04.11, 12:03
                                          Już wczoraj pisałam nie wiem może mój post wycięto bo podałam adres, w każdym razie jest taka strona, ma w nazwie booking i tam załatwialiśmy rezerwacje, jedyne co wpłaciliśmy to jedną noc w LV. Tak to tylko podaliśmy danę, datę przyjazdu i dane karty kredytowej, serwis sprawdzony i są na nim super promocje. smile
                                  • sangrita Re: KUrcze to nie lepiej 18.04.11, 13:13
                                    > dziewczyny, nie moge załapać- za dlugo nie czytałam- od czwartkuwink
                                    >
                                    > Zia nie bedzie miala slubu cywilnego, tylko jedzie do vegas?
                                    >
                                    > czy do stanow w koncu nie jedzie, bo cos tam?

                                    Zia nie będzie miała ślubu cywilnego, ale mówi, że jedzie do Vegas. Biletów nie ma, wizy nie ma, paszportu nie ma. Paszport załatwia jej tata "swoimi kanałami" (kwestia odcisków palców i obowiązkowego osobistego składania wniosku paszportowego nie została wyjaśniona wink ).
                                    • picaflor Re: KUrcze to nie lepiej 18.04.11, 16:06
                                      Zia, jeśli masz serio stany w planach, to jestem gotowa wybaczyć Ci te "kanały" w które próbujesz nas wpuszczać, ale idź jutro złożyć wniosek o paszport (bo dzsiaj już za późno).

                                      Możesz raz przyznać, że "lekko nagiełaś rzeczywistość" big_grin I możesz śmiało nas pytać o formalności. (Wiem, wiem, Ty wiesz wszystko). Pomożemy. Ale miej świadomość, że z każdym dniem wyjazd jest coraz mniej realny. A jeśli plany upadły, koszt was przerósł, rodzice się nie godzą, to napisz normalnie. Nie próbuj nas robić w wała kolejny raz.

                                      Pisałaś, kilkakrotnie, że jesteś pewna, że dostaniecie wizy. No to jak jesteś pewna, masz status studenta, może zaproszenie...To dlaczego nie kupujecie tych biletów? Na co czekasz? Aż zabraknie? Aż osiągną najwyższą cenę? Odpowiedz, proszę.

                                      A jak nie jesteś pewna, czy wiza będzie, to dlaczego nie spróbujesz przekonać się wcześniej? Żeby mieć czas na zaplanowanie tej podróży w innym kierunku? Pamiętaj, że im bliżej do wylotu, tym bilety droższe, a w wakacje, to już przechodzą sami siebie.

                                      Powtarzasz teraz scenariusz z Verą. Wiem, że Ty wolisz wypierać ze swiadomości takie rzeczy, ale dziewczyny mówiły, radziły, że bilety drożeją z każdym dniem, że z tą suknią 6 miesięcy zejdzie, że trzeba przymierzyć. A ty na to, że bilety to groszowe sprawy dla was, cotam te kilka kafli, że błogosławieństwo spłynęło i nie musisz mierzyć, że ze stylistką byłaś i mierzyłaś takie same dekolty, że super pasują, że my ci źle życzymy, ale ty i tak będziesz miała tą suknię, że dlaczego bronimy ci spełniać marzenia. W końcu, że zapłaciłaś za ekspres. I zaczęło się Bacelona, Nowy Jork, Paryż, Mediolan. Nigdzie nie byłaś. Nie zapłaciłaś ani zaliczki, ani za ekspres. Na końcu okazało się, że bardzo chciałaś, hajs był, ale zabrakło czasu uncertain

                                      Teraz to samo? Stany to bardzo łatwe kłamstwo, bo zawsze można wizy nie dostać, pomimo pełnego portfela i ogromnych chęci. Ale to nic, prawda? Wymyślisz kilka innch drogich miejsc, aż w końcu, na pocieszenie przyjedziesz na zakupy do złotych tarasów...

                                      I jeszcze jedna rzecz. Domyślam się, że nie macie podróżniczych zapędów. Byliście gdzieś poza Polską? Na lotnisku dużym jakimś może? Z organizacją też nie najlepiej. Język "Kali jeść, Kali spać". Las Vegas i Hawaje znacie z seriali. A może macie już jakieś przewodniki, mapy? Jak wy chcecie przez miesiąc (?), bez biura podróży tam sobie czas rozplanować? Może po prostu strach was obleciał? Ja wiem, że niektórym może wydać się chamskie i nie na miejscu to co napisałam, wiem też, że podróżowanie po topowych lokacjach jest dziecinnie proste, ale oni nosów poza Kraków nie wychylili, a teraz nagle potną wypożyczonym kabrio z Las Vegas do Los Angeles i samolotem Hawaje? Powodzenia oczywiście życzę.

                                      Napiszę jeszcze, że powoli zaczynam zmieniać zdanie. Z opcji "akcja marketingowa" wyciągam jedną nogę i wstawiam ją do opcji "mitomania", tudzież inne zaburzenia osobowości, bo raczej nikt świadomy nie palnąłby takiej głupoty, że ojciec paszport załatwia kanałami.



                                      • zia86 Re: KUrcze to nie lepiej 18.04.11, 16:29
                                        Jedyne czego się boje to tych latających machin. wink Miko w "młodości" dość dużo podróżował po Europie i nie tylko, więc myślę, że spokojnie sobie ze wszystkim poradzi. smile Dobrze skoro tak straszycie to dzisiaj załatwię bilety. wink
                                        A to zaproszenie dalej pomaga tak jak w poprzednim ustroju? To akurat z tym nie mamy problemów, mamy kumpla z obywatelstwem m.in. amerykańskim, który od roku siedzi na Hawajach, więc bez problemu moglibyśmy zaproszenie dostać. smile
                                        • picaflor Re: KUrcze to nie lepiej 18.04.11, 17:08

                                          > A to zaproszenie dalej pomaga tak jak w poprzednim ustroju? To akurat z tym nie
                                          > mamy problemów, mamy kumpla z obywatelstwem m.in. amerykańskim, który od roku
                                          > siedzi na Hawajach, więc bez problemu moglibyśmy zaproszenie dostać. smile

                                          Podobno nie pomaga, ale nie zaszkodzi mieć. Może to być dodatkowy argument. Ale i tak wyciągasz to tylko, jak cię konsul poprosi.

                                          Ja np. myślałam, że będzie to jakaś wielka przeprawa, tłumaczenie, a rozmowa trwała kilka minut. Zanim umówisz się na rozmowę wypełniasz wniosek DS-160 w formie elektronicznej i w nim wszystko piszesz. /Jak się zabierzesz za wniosek, to musisz mieć już paszport przed sobą i odpowiednie zdjęcie/. Tam jest już wszystko, czego oni potrzebują. Dzwonisz, umawiasz się i przychodzisz. Możesz zabrać ze sobą niestworzone dokumenty, które mogą ci pomóc, ale w większości przypadków nikt o nie cię nie prosi. To jest krótka piłka. Tylko konkrety.

                                          Zresztą, na tej stronie masz wszystko napisane bardzo jasno, dokumenty, opłaty, adresy, numery telefonów, wskazówki, czynności krok po kroku, no wszystko:

                                          usa.info.pl/wizy.php

                                          Tylko najpierw paszport!!!
                                          • picaflor Re: KUrcze to nie lepiej 18.04.11, 17:24
                                            A tu jeszcze info, jak wypełnić wniosek:

                                            www.usa.info.pl/board/Jak-Wypelnic-Ds-160-t16284.html
                                            Idź jutro z wnioskiem o paszport big_grin I sprawdźcie, czy Mikołaja jest ważny przynajmniej pół roku. W niektórych krajach jest z tym problem, a nie wiadomo, gdzie w końcu wylądujeciesmile
                                        • kisos Re: KUrcze to nie lepiej 21.04.11, 12:03
                                          nie chcę straszyć, ale mi ani status studenta, ani zaproszenie (rodzinny ślub) w otrzymaniu wizy nie pomogły...
                                      • nowel1 Re: KUrcze to nie lepiej 18.04.11, 16:31
                                        picaflor napisała:

                                        > Napiszę jeszcze, że powoli zaczynam zmieniać zdanie. Z opcji "akcja marketingow
                                        > a" wyciągam jedną nogę i wstawiam ją do opcji "mitomania", tudzież inne zaburze
                                        > nia osobowości, bo raczej nikt świadomy nie palnąłby takiej głupoty, że ojciec
                                        > paszport załatwia kanałami.

                                        Pisałam o tym już dość dawno. Twój wywód jest logiczny i jasny, ale skierowany do osoby, która albo pominie go milczeniem, albo odpowie wymijająco.
                                        Bo to jest tak, jakbyś schizofrenikowi tłumaczyła, że tylko mu się wydaje, że jest Napoleonem.
                                        • zia86 Re: KUrcze to nie lepiej 18.04.11, 16:34
                                          No ale dziewczyny, przecież będzie bardzo prosty sposób żeby to sprawdzić, przekonacie się już 9 lipca czy to wszystko "na serio" czy może gdzieś zniknę bez śladu(i ślubu i wesela). wink
                • slimakpokazrogi Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 09:19
                  sangrita - temat był wałkowany milion razy. Ja w związku z tym, tez nie brałam
                  "prawdziwego" ślubu w dniu wesela, bo nie miał skutków prawnych:/. A jakoś ani ja, ani nikt z rodziny/gości nie czuł, ze nie jest na prawdziwym ślubie... to jest czepianie się, tylko po to, żeby się czepić.
                  • sangrita Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 12:43
                    > sangrita - temat był wałkowany milion razy. Ja w związku z tym, tez nie brałam
                    > "prawdziwego" ślubu w dniu wesela, bo nie miał skutków prawnych:/. A jakoś ani
                    > ja, ani nikt z rodziny/gości nie czuł, ze nie jest na prawdziwym ślubie... to j
                    > est czepianie się, tylko po to, żeby się czepić.

                    OMG, kolejna panna młoda siedzi gościom w mózgach i wie, co oni sobie myślą i czują!

                    Jeszcze jedna i zacznę się bać chodzić na wesela big_grin
                    • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 12:45
                      No to ja mogę się wypowiedzieć, bo rozmawiałam ma ten temat z ludźmi, dla naszych gości taki rodzaj ślubu również nie jest problemem i nikt nie będzie się czuł jakby był na mniej ślubnym ślubie. wink
                      • agata_abbott Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 12:48
                        Bo jakby czuli inaczej to Ci powiedzą.
                        • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 12:53
                          Tak, powiedzą. smile Nasi znajomi są dość szczerzy.
                          • agata_abbott Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 12:59
                            Kiedyś opowiadałaś coś takiego, że jak Twojemu koledze ubzdura się wziąć dziekankę i pojechać na jakąś wyprawę, to nie będziesz mu odradzała, ale będziesz go wspierać. I że tak robią Twoi znajomi. Czyli nie powiedzą Ci: "to bzdurny pomysł, to nie jest ślub", ale "jesteśmy z Tobą, skoro tak chcesz brać ślub to będziemy tam". Czyli nie powiedzą Ci prawdy.

                            A teraz Ty bądź szczera i opowiedz, jak to jest z tym Twoim paszportem.
                            • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 13:02
                              Tak ale mówiłam też, że wspieranie to co innego. Można powiedzieć, słuchaj nie przekonuje mnie ten pomysł, ja uważam, że to nie jest do końca ślub ale to jest wasz dzień i oczywiście my będziemy tam dla was. A można powiedzieć, spoko, nie robi to nam różnicy, ślub to ślub, jasne, że będziemy. W jednym i w drugim przypadku wyraża się swoje zdanie i równocześnie się wspiera znajomych.
                              Paszport się robi, jak się zrobi to Wam powiem. smile To nie jest istotne dla tego wątku.
                              • agata_abbott Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 13:08
                                Mimo wszystko - wątpię, żeby ludzie zawsze mówili prawdę, kłamstwo w dobrej wierze jest bardzo popularne. Ale możesz sobie wierzyć w co chcesz.
                                Paszport jest istotny, bo wychodzi na to, że kłamiesz. A to nie jest fajne.
                      • sangrita Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 13:07
                        > No to ja mogę się wypowiedzieć, bo rozmawiałam ma ten temat z ludźmi, dla naszy
                        > ch gości taki rodzaj ślubu również nie jest problemem i nikt nie będzie się czu
                        > ł jakby był na mniej ślubnym ślubie. wink

                        Gratuluję doskonałego zrozumienia mechanizmów komunikacji międzyludzkiej big_grin
                    • slimakpokazrogi Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 13:54
                      sangrita, nie sądzę, zeby komukolwiek przyszło do głowy, że mój ślub nie był ważny, bo mnie samej to nie przyszło przez 13 lat!! (btw to nie był ślub humanistyczny, niemniej również BEZ skutków prawnych). NIKT się nas nawet nie zapytał o cywilny... a zakładam, ze jesli ktokolwiek miałby jakiekolwiek wątpliwości, to cos by powiedział....
                      • sangrita Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 14:00
                        A jaki? Wyznaniowy niekonkordatowy? Nie wiem, jak dokładnie czytasz wątek Zii, ale tutaj cały czas chodzi o to, że ona bierze ślub bez skutków jakichkolwiek w jakiejkolwiek organizacji... W lipcu z Miko, a w sierpniu może wziąć kolejny z innym panem młodym albo nawet panną młodą.
                        • slimakpokazrogi Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 14:09
                          sangrita - ślub wyznaniowy dla ateisty lub osoby innej wiary - tez jest ślubem bez jakichkolwiek skutków... W czym różnica - że do ksiąg wpiszą? zię tez do rejestru jakowegoś wpiszą . To tez organizacja jest. A, ze bez siły wyższej... to co, tylko takie sie liczą ? (to co powiesz o buddystach na przykład...)
                          • slimakpokazrogi Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 14:12
                            a , że zia w przyszłości będzie mogła wziąć z kimś innym w ten sam sposób, to tez nic nie wnosi - w każdym obrządku poza katolickim (a i tu się uda, jak dobrze pokombinować), możesz wziąć ślub kilkakrotnie...
                            • sangrita Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 14:23
                              > a , że zia w przyszłości będzie mogła wziąć z kimś innym w ten sam sposób, to t
                              > ez nic nie wnosi - w każdym obrządku poza katolickim (a i tu się uda, jak dobrz
                              > e pokombinować), możesz wziąć ślub kilkakrotnie...

                              Z tą drobną różnicą, że przed kolejnym ślubem trzeba unieważnić poprzedni wink

                              A rozwodów humanistycznych z jakichś przyczyn nie ma.
                          • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 14:13
                            Dokładnie. smile Ale ta dyskusja już była.
                          • sangrita Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 14:21
                            Nie znam się na buddystach.
                            Ale jak weźmiesz ślub w kościele katolickim, to tak, wpiszą to do ksiąg. Jeżeli w rok później zechce ci się wziąć kolejny ślub w kościele katolickim, to okaże się, że dupa blada, nie da się. Nawet gdybyś ten drugi ślub chciała brać w Australii. Administracja KK jest nad wyraz sprawna i zorganizowana.

                            Ślub humanistyczny? No proszę Cię, przecież oni nawet nie przewidują procedury rozwodu / unieważnienia małżeństwa... bo i po co, skoro to żadne małżeństwo. Za tydzień możesz brać następny.

                            Organizacja organizacji nierówna.
                            • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 14:25
                              Z tego co wiem, nie można wziąć dwóch ślubów humanistycznych. Ale znowu zaczynamy tą dyskusje, która była na 1500 postów i niepotrzebnie nam się wątek zapełni. To już było, zostało powiedziane wszystko, wiemy wszyscy jakie mamy zdanie na ten temat, więc nie ma sensu tego ciągnąć.
                              • sangrita Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 14:29
                                > Z tego co wiem, nie można wziąć dwóch ślubów humanistycznych. Ale znowu zaczyna
                                > my tą dyskusje, która była na 1500 postów i niepotrzebnie nam się wątek zapełni
                                > . To już było, zostało powiedziane wszystko, wiemy wszyscy jakie mamy zdanie na
                                > ten temat, więc nie ma sensu tego ciągnąć.

                                Nie no, czekaj. Nie zostało powiedziane, dlaczego nie można wziąć dwóch ślubów humanistycznych. A bardzo o to dopytywałam w poprzednim wątku.
                            • slimakpokazrogi Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 14:30
                              sangrita, ale w ten sposób jedyną uznawalną organizacją powinien być KK, bo tylko tam nie udziela się slubu powtórnie!! W każdym innym kościele ślub nie jest sakramentem i sprawą jednorazową. Oczywiście, ze kazdy może mieć swoje poglądy, ale nieuznawanie czyjekgokolwiek ślubu , bo wziął go w inny sposób niż Ty sama, jest , wybacz, skrajną nietolerancją (to co, np. Małysz tez się nie ożenił wg Ciebie??)
                              • sangrita Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 14:34
                                Dajcie mi cierpliwość.

                                Gdyby ten przykładowy Małysz czy Buzek chciał ożenić się powtórnie w swoim kościele (ewangelickim?), to musiałby najpierw rozwieść z pierwszą żoną, prawda? W przypadku ślubu humanistycznego taka konieczność nie zachodzi, można brać kolejny ślub humanistyczny.

                                Widzisz tę drobną, acz istotną różnicę?
                                • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 14:37
                                  Sangrita nie do końca, nie ma czegoś takiego jak rozwód humanistyczny, natomiast nie można być w związku małżeńskim i brać ślubu humanistycznego, tak jak pisałam jest specjalny punkt na formularzu zgłoszeniowym dotyczący poprzednich małżeństw, o czym pisałam już w poprzednim wątku. smile
                                  • sangrita Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 14:52
                                    Dobra Zia, weź mi w takim razie wytłumacz jak krowie na granicy, co humaniści robią w sytuacji następującej:

                                    1. Ania i Krzyś biorą ślub humanistyczny. Nie biorą cywilnego, bo uważają, że ślub humanistyczny jest dla nich prawdziwy.

                                    2. Pożycie małżeńskie się rozpada. Rozwodu humanistycznego nie biorą, bo i jak?

                                    3. Ania chce wziąć kolejny ślub humanistyczny z Tomkiem.

                                    I co? Humaniści nie udzielą ślubu, bo jest już humanistycznie żoną Krzysia?
                                • slimakpokazrogi Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 14:39
                                  sangrita - ok - dla Ciebie zia nie bierze ślubu - no i masz prawo do swoich poglądów. ja akurat jestem tolerancyjna - równiez dla nietolerancji - chociaz to trudne. Sorry, juz więcej w tym watku na ten temat nie będzie.
                                  • sangrita Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 14:48
                                    Nie "dla mnie", tylko Zia nie bierze ślubu, kropka. Nie wiem, co może mieć tolerancja do stwierdzania faktów, ale OK.
    • annqaa Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 15.04.11, 16:00
      Podczytuję Cie od jakiegoś czasu... świetnie, że masz marzenia, cel i za wszelką cene dążysz do jego osiągnięcia...

      Zaskoczyło mnie, to jak łatwo piszesz o czymś, że marzysz, chcesz i już wszystko jest załatwione, a tu niestety nie udało się... Rozumiem wszystkosmile przecież los bywa perfidny.

      Ale jednej rzeczy nie mogę zrozumieć i proszę Cię wyjaśnij mi, od samego początku pokazywałaś wybrane zaproszenie na wieczór panieński - kartkę ręcznie robioną z obrazkiem manekina, a tu czytam, że robi ci zaproszenia jakaś tam nowa firma....

      To już nie wiem, od trzech lat pokazujesz zaproszenie, a tu w kwietniu podajesz info o nowych projektach?

      Ale rób jak uważaszsmile Tylko czuję się dziwnie, bo miałam nadzieję, że jestem zorientowanasmile

      Jestem ciekawa twojej sukni, zaproszeń - ale jestem "nowa" w Twoim wątku.

      Suknia Zienia jest ładna, dziewczęca i lekka. Co do obrączek to się nie wypowiadam, bo nie widziałam ich na żywo.

      Pozwliłam się odezwać, bo myślałam, że chociaż te zaproszenia, które mi utkwiły w pamięci zostaną, a tu niespodziankasmile

      Pozdrawiam
      • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 15.04.11, 16:11
        A to akurat zadecydowały względy techniczne, w momencie jak chcieliśmy zamawiać zaproszenia na wieczorki strona Deco Studio padła i leżała 2 tygodnie, myślałam, że już po prostu zawiesili działalność, więc poszukaliśmy innych rozwiązań.
        • agentka-csi Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 15.04.11, 19:04
          Zia wlasnie przejrzalam zaproszenia Decostudio - sa naprawde fajne, a mozesz zdradzic z ktorej innej strony zamowilas? Sorry jesli gdzies to przeoczylam, jakos nadal nie moge polapac sie w tych drzewkach.
          • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 15.04.11, 19:26
            Z tej co się tutaj ogłasza na górze - MelbaFinch, zupełnie przypadkowo mi wpadła w oko, właśnie przez tą reklamę, weszłam na stronę, spodobała mi się i stwierdziłam, że fajnie zobaczyć też co młoda firma ma do zaproponowania. smile Poza tym dobrze mi się z panią od nich rozmawiało, dzisiaj albo jutro dostaniemy projekty, po 3 na każdy wieczorek. smile
            • agentka-csi Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 09:08
              Zia Twoj zapal i pomysly sa naprawde godne podziwu. Z checia podczytuje watek i szukam inspiracji. Zdecydowanie Twoj slub jest nietypowy. A juz kompletnie zaskoczyl mnie pomysl slubu w Vegas. To bylo od zawsze moja marzenie, prosty, spontaniczny i romantyczny we dwoje big_grin Uwazam tylko ze zdecydowanie lepiej byloby najpierw wziac slub, a potem po powrocie wyprawic wesele ale to moja opinia/. Ta cala oprawa pelna przepychu /bardzo ciekawa, swoja droga/ bedzie troche dziwna bez slubu lub ze slubem na niby. ALe to Twoja koncepcja. Czy zastanawialas sie nad skorzystaniem z uslug jakiejs agencji w pomocy zorganizowania wyjazdu na slub do Usa? Czy otrzymanie wizy to juz tylko formalnosc?
              • spicy_orange Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 16.04.11, 09:32
                > To bylo od zawsze moja marzenie, prosty, spo
                > ntaniczny i romantyczny we dwoje big_grin

                u Zia to raczej mało spontaniczny, skoro już o nim klepiemy od miesiąca całym stadkiem big_grin
    • zia86 84 dni 16.04.11, 14:44
      Dobra, było trochę absurdu, trochę offtopu, czas wrócić do tematu wątku. smile
      Tylko taki spokój i cisza, wszystko załatwione, co ja teraz będę robić? wink Czekam na projekty zaproszeń na wieczorki, trochę się przesunęło ale jestem ciekawa jakie będą, bo widać, że firma wkłada w nie dużo pracy, nie mogę się doczekać wyniku. smile Czekam też na projekty akcesoriów od Ceci, czekamy na obrączki, przymiarki sukienek, garnituru, na wszystko czekamy. wink
      Ponawiam prośbę o podpowiedzenie co Wy jako goście chcielibyście znaleźć w takim niezbędniku ślubno-weselnym, bo dalej jakoś nie mogę się za to zabrać.
      • gazeta_mi_placi Re: 84 dni 16.04.11, 16:28
        Ja jako gość chciałabym tylko fajną muzykę i dobre żarcie.
        • sangrita Re: 84 dni 16.04.11, 16:58
          Ja bym jeszcze do tego dodała dobry alkohol.
          I dobry parkiet do tańczenia.
        • zia86 Re: 84 dni 16.04.11, 18:09
          Tak ale ja się pytałam o poligrafię. wink
          • sangrita Re: 84 dni 16.04.11, 19:05
            Jako gościowi jest mi to absolutnie, ale to absolutnie wszystko jedno. Byle godzina ślubu się na zaproszeniu znalazła. I w sumie żeby moje nazwisko było napisane bez błędów ortograficznych. Więcej od poligrafii nie oczekuję tongue_out.
            • cashianna Re: 84 dni 16.04.11, 21:11
              nie miałam okazji się wcześniej wypowiedzieć więc wypowiem się teraz.

              paszport robiłam w lipcu 2010. czekałam dokładnie miesiąc ale u mnie to standard bo duże stado ludzi tu mieszka wink zachodzę w głowę jakimi 'kanałami' można dostać paszport i jakimi kanałami dostarcza się do biura paszportowego odcisk palca? dziwne, bo w momencie składania wniosku trzeba się podpisać i muszą na specjalnej maszynce z okienkiem zeskanować paluch. więcej, musi to być określony skan, określonej powierzchni palca (nie może być za mała) i sama miałam ich kilka powtórek bo było nie tak. plus w momencie złożenia wniosku dostaje się dokładny termin odbioru i specjalny numerek, który wklepuje się w internet i można sprawdzić czy przypadkiem paszportu nie ma wcześniej. także jedynym kanałem jest tu kłamstwo Zia.

              zasmucę koleżankę, która pytała się o wesołą gromadkę Ani, Tomka i innego humanistycznego nieszczęśnika. w celu wzięcia kolejnego ślubu humanistycznego rzeczona Ania musi po prostu skłamać i zaznaczyć, że wcześniej takiego ślubu nie brała. humaniści przyklasną, zgarną opłatę, odprawią teatrzyk i nikt nie będzie sprawdzał czy owa Ania kłamała czy nie. tym charakteryzuje się ślub na niby. i nie proście mnie o link do strony gdzie znalazłam takie informacje bo akurat były one w formie papierowej a skanera się nie dorobiłam.

              slimakpokazrogi - jeśli Twój ślub był bez skutków prawnych to mylisz się myśląc, że nikt nigdy się Ciebie o owe skutki nie zapyta. tfu, tfu, Twój partner umrze, będziesz chciała zobaczyć/odebrać zwłoki albo partner poważnie zachoruje i będzie w szpitalu potrzebna zgoda bliskiej osoby na operację i kiszka - według prawa jesteś osobą obcą, która w powyższych sprawach ma w stosunku do Twojego partnera dokładnie takie same prawa jak i ja - żadne. jasne, możecie uważać się za małżeństwo, nikt Wam tego nie zabroni. ja jednak jestem prawnikiem i przywykłam do twardego stąpania po okrutnym świecie paragrafów czających się na każdym kroku.
              • sangrita Re: 84 dni 16.04.11, 21:17
                > zasmucę koleżankę, która pytała się o wesołą gromadkę Ani, Tomka i innego human
                > istycznego nieszczęśnika. w celu wzięcia kolejnego ślubu humanistycznego rzeczo
                > na Ania musi po prostu skłamać i zaznaczyć, że wcześniej takiego ślubu nie brał
                > a. humaniści przyklasną, zgarną opłatę, odprawią teatrzyk i nikt nie będzie spr
                > awdzał czy owa Ania kłamała czy nie. tym charakteryzuje się ślub na niby. i nie
                > proście mnie o link do strony gdzie znalazłam takie informacje bo akurat były
                > one w formie papierowej a skanera się nie dorobiłam.

                Ej, zepsułaś zabawę big_grin Ja pytałam, ale ja to wiem, tylko chciałam, żeby Zia sama do tego doszła i mi to napisała wink.
                • cashianna Re: 84 dni 16.04.11, 21:43
                  po prostu nie chciałam się więcej znęcać nad niewiedzą konkretnych osób wink
              • angazetka Re: 84 dni 17.04.11, 00:01
                Generalnie się zgadzam, ale z tym szpitalem to nie tak - osobą uprawnioną do bycia informowaną o stanie zdrowia jest osoba, którą poda chory. Nie musi być spokrewniona ani w związku małżeńskim.
              • 1-aureus Re: 84 dni 17.04.11, 00:08
                Rany, czemu za kazdym razem podajecie przyklad z chorym w szpitalu? Jesli pacjent wymaga zabiegu, a nie jest w stanie sam podpisac zgody, to jedyną instytucją uprawnioną do udzielenia tejże zgody jest sąd opiekuńczy. A jeśli chodzi o informowanie o stanie zdrowia, itp, to chory przytomny sam wskazuje, kogo wolno poinformować (każdorazowo przy przyjeciu podaje dane osoby, którą wolno poinformować o jego stanie zdrowia, śmierci, etc), a jeśli to sytuacja nagła i na przykład jest nieprzytomny, to lekarz ma prawo poinformować osobę bliską, czyli: małżonka, krewnego lub powinowatego do drugiego stopnia w linii prostej, przedstawiciela ustawowego, osobę pozostającą we wspólnym pożyciu lub osobę wskazaną przez pacjenta.
                Jaki z tego wniosek? Zia nie musi brac nawet humanistycznego slubu, bo o jej stan zdrowia narzeczony moze i tak sie dowiedziec big_grin
                • polamana-parasolka Re: 84 dni 17.04.11, 00:26
                  Tak, wszystko ok, tylko po co udawać i bawić się w małżenstwo? Albo pozostajemy w konkubinacie i pewne sprawy prawne załatwiamy u notariusza, albo jesteśmy NAPRAWDĘ małżeństwem w świetle PRAWA. Tutaj nie ma nic po środku i nie ma sensu wmawiać, że jest inaczej.
                  • zia86 Re: 84 dni 17.04.11, 00:48
                    Ok, tylko czemu cały czas zapominamy, że ja nigdzie nie napisałam, że prawnie również nie uregulujemy wszystkiego? Przecież od początku mówię, że również kwestie prawne będę dopełnione.
                    • audrey_horne Re: 84 dni 17.04.11, 04:29
                      No właśnie wygląda na to, że nie będą. Ślubu w USC nie załatwiłaś, w sprawie Las Vegas też wygląda na to, że nic nie załatwiasz. Do tych Stanów wybierasz się jak sójka za morze, a ślub za niecałe trzy miesiące. Czy ty sobie w ogóle zdajesz sprawę z tego, że bilet lotniczy kupuje się z odpowiednim wyprzedzeniem? W przeddzień wyjazdu, nawet jeśli będą miejsca, to ceny mogą być kosmiczne. No ale może ojciec załatwi "swoimi kanałami". Najwyżej wynajmiecie prywatny samolot, to dopiero będzie efekt WOW.
                      Mnie po prostu szokuje, że od trzech lat planujesz wesele, dbasz o każdy szczegół, o to, żeby wstążka na zaproszeniu pasowała do twojej ślubnej bielizny, przejmujesz się kolorem lukru na ciasteczkach, a nie byłaś w stanie zadbać o naprawdę istotne sprawy. Bo nie wierzę, że dla ciebie tymi istotnymi sprawami są kolory przewodnie - to by świadczyło o skrajnym infantylizmie. Przez tak długi czas mogłaś wszystko dokładnie zaplanować i zorganizować piękny ślub cywilny, równie piękny jak takie humanistyczne przedstawienie. A teraz nie ma nic.
                      • zia86 Re: 84 dni 17.04.11, 12:25
                        Hotele mamy już załatwione, a z lotami chcemy poczekać aż będziemy mieć wszelkie papierki potrzebne, bo bilety lotnicze jest ciężej zwrócić niż odwołać rezerwacje.
                        • sangrita Re: 84 dni 17.04.11, 12:41
                          O, czyli bierzecie pod uwagę, że nie dostaniecie wiz? Coś czuję, że podróż poślubna podzieli los poprawin i Very Wang wink
                          • zia86 Re: 84 dni 17.04.11, 13:08
                            Bylibyśmy nierozsądni już zupełnie jakbyśmy takiej możliwości nie brali pod uwagę, choć jestem raczej pewna, że dostaniemy, nie ma powodów dla których mielibyśmy nie dostać. smile
                            • sangrita Re: 84 dni 17.04.11, 14:22
                              Brak statusu studenta i pracy na etat może być takim powodem, ale skoro mówisz, że status studenta masz, to powinno być OK.

                              A nie, przepraszam, jeszcze paszport jest niezbędny...

                              ---

                              Będę upierdliwa, ale jak katarynka powtarzasz, że nie można wziąć dwóch ślubów humanistycznych z dwoma różnymi osobami. Co w związku z tym w sytuacji następującej? Kopiuję z poprzedniego postu, na który nie odpowiedziałaś wink

                              1. Ania i Krzyś biorą ślub humanistyczny. Nie biorą cywilnego, bo uważają, że ślub humanistyczny jest dla nich prawdziwy.

                              2. Pożycie małżeńskie się rozpada. Rozwodu humanistycznego nie biorą, bo i jak?

                              3. Ania chce wziąć kolejny ślub humanistyczny z Tomkiem.

                              I co? Humaniści nie udzielą ślubu, bo jest już humanistycznie żoną Krzysia?

                              Tylko niech mi nikt nie napisze, że dyskusja na ten temat już była, bo właśnie w tym punkcie dyskusja się zakończyła i moje "wątpliwości" nie zostały rozwiane big_grin
                              • chomiczkami Re: 84 dni 17.04.11, 14:32
                                Weźmie ślub humanistyczny w innej organizacji, z innymi ludźmi. A jak Ania będzie mieć kłopot ze znalezieniem takiej, niech się zwróci do mnie. Napiszę sobie jakąś ładną mowę i po prostu przyjdę na daną łąkę, co mi zależy. Czy takie rozwiązanie Ci odpowiada, Sangrito? big_grin Jeśli masz jakiś nierozwiązany ślub humanistyczny, to ja ci mogę go unieważnić od ręki, nie ma sprawy.

                                To wszystko jakieś... chore?
                                • sangrita Re: 84 dni 17.04.11, 14:52
                                  Mnie to nie ma co odpowiadać, ja nie biorę nic humanistycznego big_grin Zia niech się do tego w końcu ustosunkuje.
                                  • zia86 Re: 84 dni 17.04.11, 16:08
                                    Dziewczyny przecież Wam wyraźnie piszę, że trzeba zaznaczyć wszystkie poprzednie śluby w formularzu i opisać jak się skończyły itd. Nie weźmie się ślubu humanistycznego pozostając w małżeństwie z kimś innym.
                                    • landora Re: 84 dni 17.04.11, 16:12
                                      Ale kto sprawdzi, czy mówisz prawdę?
                                      • sangrita Re: 84 dni 17.04.11, 16:40
                                        I jakie konsekwencje Ci grożą, jak skłamiesz i zostaniesz humanistyczną bigamistką?

                                        Dobra Zia, to weź mi wytłumacz jak krowie na granicy: Ania chciałaby wziąć ślub humanistyczny z Tomkiem, ale brała już jeden ślub humanistyczny z Krzysiem. Co Ania ma zrobić? Przecież humanistycznego małżeństwa z Krzysiem nie może zakończyć, bo nie ma rozwodów humanistycznych.

                                        Bo z tego co "wyraźnie piszesz", to dla mnie wynika albo albo:
                                        a) humaniści są bardziej papiescy od Kościoła katolickiego i drugiego ślubu humanistycznego nie idzie wziąć,
                                        b) Ania kłamie w formularzu (w końcu formalnie nigdy żoną Krzysia nie była) i ma dwóch humanistycznych mężów,
                                        c) Ania pisze prawdę, ale humanistyczny ślub i tak się nie liczy, humaniści kasują 400 zł, udzielają ślubu z Tomkiem i koniec końców Ania i tak ma dwóch humanistycznych mężów, no ale w końcu żaden się nie liczy wink.

                                        No więc? wink
                                    • spicy_orange Re: 84 dni 17.04.11, 16:59
                                      > Dziewczyny przecież Wam wyraźnie piszę, że trzeba zaznaczyć wszystkie poprzedni
                                      > e śluby w formularzu

                                      Zia, ale jak tobie będzie bardzo bardzo zależało na ślubie z Krzysiem a poprzedni ślub z Marcinem uznasz za pomyłkę swojego życia, to .... ? Podpowiadam: nie zaznaczysz, że ślub z Marcinem się odbył i kto ci udowodni, że kłamiesz? big_grin

                                      > i opisać jak się skończyły itd.

                                      Zia, ślub nie może się skończyć wink związek małżeński można rozwiązać - nazywa się to ROZWÓD. Dziewczyny pytają o to już od wieków a ty nic. Jeśli poprzednie małżeństwo się nie skończyło to znaczy że nie masz o czym pisać w tej rubryce formularza, bo slubu nie dostaniesz jako żona innego, natomiast jak związek się SKOŃCZYŁ, to pytamy cię tu chórem: kto zadecydował FORMALNIE i ogłosił was nie-małżonkami, abyś teraz miała co wpisać w rubrykę: jak skończyły się wasze śluby?

                                      Ja nie neguję tu twojej niewiedzy, bo my tu wszystkie zielone jak ogórki w tej tematyce, ale OBIECAŁAŚ się tego dowiedzieć i co?
                                      • zia86 Re: 84 dni 17.04.11, 21:33
                                        No jeśli ktoś chce małżeństwo budować na kłamstwie. Myślę, że tak jak jest w odpowiedzi, dana osoba zgłasza się do organizacji, mówi, że jest taka sytuacja i że chciałaby wziąć kolejny ślub humanistyczny i zapewne rozwiązanie jest indywidualne dla każdej sytuacji. Jednak większość par rejestruje swoje ślubu również przed prawem i wtedy trzeba przedstawić papiery rozwodowe. Ślub humanistyczny to bardziej rytuał przejścia, oparty na emocjach i wartościach i nacisk jest położony na te aspekty. Już o tym rozmawialiśmy przecież dokładnie.
                                        • sangrita Re: 84 dni 17.04.11, 22:15
                                          Ale dlaczego na kłamstwie? Przecież Ania wcale nie musi kłamać, bo nigdy żoną Krzysia nie była. Urządzili tylko rytuał przejścia z pustego w próżne...

                                          Jakie konkretnie "rozwiązanie indywidualne dla każdej sytuacji" humaniści mogą zaproponować? Konkretne podkreślam, konkretne.

                                          A idę o zakład, że większość par humanistycznych nie rejestruje swoich związków przed prawem - przypominam definicję małżeństwa w konstytucji.
                                    • caprichito Paszport, wiza, ślub humanistyczny... 17.04.11, 17:10
                                      Ja, pomimo tego, że sama brałam ślub humanistyczny, albo jak wy to ładnie nazywacie brałam udział w cyrku, przestawieniu to muszę się zgodzić, że rozwodów humanistycznych nie ma i nie wierzę, żeby Racjonalistom przeszkadzało jakby ktoś chciał powtórzyć ślub humanistyczny, ale z innym partnerem. Takie są realia.
                                      Ja tylko nie rozumiem dlaczego wy się tak rozwodzicie przez 2000 postów na temat czy ta szopka jest ślubem czy też nie, czy Zia ma prawo czuć się żoną, a to co stworzy w lipcu będzie małżeństwem. W końcu podajecie przykłady jak to wiele zmienia papierek z USC etc. Po co? Przecież Zia napisała, że wezmą też ślub cywilny, właśnie ze względu na te wszystkie aspekty, które wy zaparcie powtarzacie - śmierć lub choroba partnera, sprawy spadkowe, wspólne rozliczanie i pewnie milion innych. Dlaczego w dalszym ciągu bijecie pianę na ten temat? To jest nudne.

                                      Co do paszportu. To wyrabiałam w grudniu. Pani w okienku poinformowała mnie, że maksymalny czas oczekiwania to 6 tygodni, ale paszport był do odebrania po 2 tygodniach.
                                      Nie rozumiem też tego strasznie z wizą. Ja, w prawdzie o wizę starałam się w Szwajcarii, a nie w Polsce, ale wątpie, żeby to dużo zmieniało. Nie pracuję, studia podyplomowe kończę w czerwcu, (wakacje planowane na lipiec) konsulowi nie przedstawiłam nic, oprócz mojego wypełnionego wniosku, paszportu i pozwolenia na pobyt w Szwajcarii. Pan jedyne co się mnie pytał to to czy nie mam związków z rządem kubańskim, bo wyczytał w formularzu, że mój mąż urodził się na Kubie. Nie pytał się ani w jakim celu lecę do USA, ani na jak długo. Musiałam odcisnąć lewy kciuk (a wcześniej w innym okienku, odcisnąć palce, których odcisków nie ma w polskim paszporcie. W USA chcą odcisków każdego palca), a potem Pan mnie poinformował, że po paszport z wizą mogę się zgłosić następnego dnia o godzinie 16 (wybrałam opcję odbioru osobistego). Co najśmiesznieje konsul przeprowadzał ze mną rozmowę po polsku. Więc na pewno pracował na tym samym stanowisku również w Polsce i zdaje sobie sprawę jaka jest sytuacja z wizami w naszym kraju.
                                      Opisując moje doświadczenie chciałam wam tylko wytłumaczyć, że przynajmniej w moim odczuciu, dostanie wizy do USA wcale nie jest trudne. Skończyły się czasy kiedy USA było American Dream i każdy Polak chciał tam wyjechać i zarabiać $. Jesteśmy w Unii. 90% przypadków to podróże biznesowe lub turystyczne. Wydaję mi się, że Zia nie będzie miała żadnego problemu z dostaniem wizy. Ze statusem studenta lub nie, więc przestańcie straszyć i panikować.
                                      • picaflor Re: Paszport, wiza, ślub humanistyczny... 17.04.11, 21:16
                                        No, coś ruszyło, pojawił sie kolejny wałek Ziasmile Nawet je lubię. Oczywiście stanów nie będzie, nie dlatego, że ciężko o wizę, ale jak zwykle (zupełnie nieoczekiwanie) zabraknie na to czasutongue_out

                                        No, bo co? 84 dni do "ślubu" (cudzysłów nie dlatego, że humanistyczny to nie ślub, tylko dlatego, ze uważam, że to wszystko ziowa farsa),a nasza Zia nie złożyła jeszcze wniosku o paszport. A to trzeba focię pstryknąć, do urzędu się pofatygować...Oczywiście, można załatwić to w dwie godziny, ale trzeba chcieć. I zupełnie nie rozumiem po co te kłamstwa i kanały big_grin

                                        Załóżmy, że jednak poszła, załatwiła. Czeka się do sześciu tygodni. Załóżmy będzie do odbioru po dwóch. No to trzeba iść odebrać...Znowu wycieczka do urzędu.

                                        W końcu się udaje. No to teraz tylko fotka do wniosku, wypełnienie tegoż, wysłanie, umówienie się na spotkanie, przygotowanie dokumentów, tłumaczenie na angielski, spotkanie z konsulem w godzinach, UWAGA!7.30-11.00 (raczej nie można się spóźnićbig_grin) I, jak dobrze pójdzie, za pięć dni paszport z wizą w łapce. Wszystko razy dwa, bo jeszcze Mikołaj.

                                        Jakby się zebrać, to w miesiąc, na spokojnie ogarnięty człowiek załatwi. No to dajmy Ziom 2 miesiące.

                                        Do "ślubu" 3 miesiące - 1 lub 2 na załatwienie paszportu i wizy = 1 miesiąc na kupienie biletów. Będzie cholernie drogo. Tym bardziej, że to okres wakacyjny. Ale można zawsze stwierdzić, że to stanowczo za drogo i "polecimy w październiku, wtedy zapłacimy rozsądną cenę za bilet, będzie mniejszy tłok na plażach, i przede wszystkim będą wolne pokoje w naszych wymarzonych hotelach, bla bla". Może też wypaść coś tajemniczego z rodzicami. No, wiele mamy możliwości.

                                        A, i jeszcze weź Zia powiedz, jak to jest z tymi hotelami? Pisałaś, że są zarezerwowane. Nie wiem jakie tam masz "kanały", ale ja jak rezerwuję hotel przez neta, to muszę wpłacić zaliczkę, a czasem nawet całość. Opłaciliście te wszystkie luksusowe hotele nie mając jeszcze paszportów nawet?

                                        I wcale nie lubię być wredna, ale tu to już ręce opadają.






                                        • zia86 Re: Paszport, wiza, ślub humanistyczny... 17.04.11, 21:28
                                          A ja lubię takie teorie spiskowe. wink Hotele rezerwowaliśmy przez booking.com i jedyną zaliczkę jaką wpłacaliśmy(w pełni do odzyskania jakby co) to była w hotelu w LV.
                                      • skorek Re: Paszport, wiza, ślub humanistyczny... 17.04.11, 21:49

                                        widać nie znasz polskich realiów, tu niestety podczas rozmowy konsul amerykanski wypytuje o wiele rożnych spraw, na pewno nie jest to tylko czysta formalność. W Polsce amerykanskiej wizy nie dostaje każdy, znam kilka przypadków, kiedy odmówiono sad
                                        • bozenabp Re: Paszport, wiza, ślub humanistyczny... 17.04.11, 22:37
                                          Nie mówiąc już o tym że wiza do Stanów nie jest wizą tylko promesą. Każdy może być zatrzymany na granicy i wysłany z powrotem to Polski... Zia, LEGALNE mażeństwa mogą się starać o wizę i w większości wypadków wiza będzie przyznana. Amarykanie są bardzo prawomocnym narodem i wymagają legalnych papierów. Mieszkam w Stanach bardzo długo i wiem o czym mówię.
                                          • picaflor Re: Paszport, wiza, ślub humanistyczny... 17.04.11, 23:22
                                            Ło Matko. Ja nie znam nikogo, komu konsul wizy turystycznej poskąpił. Ja też chciałam zobaczyć drogę 66 big_grin i, będąc trzy lata po studiach, teoretycznie bez pracy, bo jestem wolnym strzelcem tak zwanym, N miał co prawda umowę i dobre zarobki, ale był karany (w "młodości", ale był). Bałam się, że nic z tego nie będzie, ale stwierdziliśmy, że jak nie, to trudno, mamy długą listę rezerwową miejsc do zobaczenia. I jakoś nie było problemów żadnych.

                                            Inna sprawa, że można tej wizy nie dostać, bo konsul ma gorszy dzień, albo coś mu się nie spodoba, np. wygląd. Przepisy powinny być bardzo jasne,a nie są. I na mejscu Zia, jesli wybiorą sie faktycznie po tą wizę, słowiem nie wspominałabym o podróży poślubnej, po ślubie humanistycznym, bo, hm, ktoś może tego nie zrozuimieć i pomyśleć, że kombinują/kłamią/kręcą - do wyboru. Wystarczy jedno podejrzenie i wiza leży i kwiczy. No i na tych rozmowach, przynajmniej na mojej, było bardzo rzeczowo, miejsca na motylki i wzruszenia brak.
                                            • sangrita Re: Paszport, wiza, ślub humanistyczny... 17.04.11, 23:37
                                              Jeżeli jako wolny strzelec masz swój "own business", to teoretycznie masz biznes, nie musisz mieć pracy. Ale ja po żadną wizę nie występowałam jako, hehe, przedsiębiorca (też jestem wolnym strzelcem), więc to tylko moje przypuszczenia.

                                              Wizy turystycznej mój papa nie dostał (pracujący i niekarany), ale to było jeszcze pre-2004.
                                              • spicy_orange Re: Paszport, wiza, ślub humanistyczny... 18.04.11, 22:01
                                                moja koleżanka wyszła za mąż za Amerykanina. Niestety z planowanego w USA ślubu nic nie wyszło, bo mama panny młodej nie dostała wizy. Zamiast kilku osób z Polski do Stanów, przyleciało kilkadziesiąt osób ze Stanów do Polski i ślub odbył się tutaj wink
                                            • cashianna Re: Paszport, wiza, ślub humanistyczny... 17.04.11, 23:42
                                              ja znam przypadek kiedy poskąpiono wizy turystycznej bez podania większego powodu. mojej ciotce po 60tce, która na dodatek pracuje w amerykańskim przedszkolu big_grin wizę dostała dopiero rok później
                                              jednak studenta, który nie dostał wizy nie znam. ale, ale. po wizę trzeba się udać, poskładać papierki i poczekać (i znowu np. w Warszawie sporo się czeka) a nie na ostatnią chwilę
                                          • audrey_horne Re: Paszport, wiza, ślub humanistyczny... 17.04.11, 23:36
                                            Ja dodam jeszcze, że czekanie z kupnem biletu na później nie jest najlepszym pomysłem. Nie tylko dlatego, że będzie potwornie drogo (a może się zdarzyć i tak, że miejsc nie będzie albo będą tylko w business). Zia nie studiuje, nie pracuje, a panu konsulowi trzeba udowodnić, że w Stanach nie zostaniemy na dłużej niż nam wolno. Dobrze mieć ze sobą zakupiony już bilet w obie strony, żeby był dowód, że naprawdę mamy zamiar wrócić. Ale Zia zrobi jak zechce. A najprawdopodobniej nic nie zrobi, zaraz się okaże, że Stanów nie będzie, bo jakimś cudem czasu zabrakło. Przez trzy lata.
                                            Zia, powiedz mi proszę, ale tak na serio, bo nie rozumiem. Dlaczego ty się za to wcześniej nie wzięłaś?
                • cashianna Re: 84 dni 17.04.11, 00:37
                  czemu? bo to sytuacja bardzo życiowa, bardziej, niż się wielu wydaje. ale jak chcesz to nie ma sprawy: dziedziczenie, dzieci, sprawy mieszkaniowe, podatkowe, generalne sprawy papierkowe czy nawet spis powszechny gdzie pytają się o stan cywilny.
                  miałam na myśli sytuację nagłą, gdzie pacjent nie jest w stanie podać niczyich danych kontaktowych. realia są takie, że rzeczone osoby pozostające we wspólnym pożyciu (czytaj: konkubinacie) mają bardzo utrudnioną sytuację w tych kwestiach i to akurat znam z przykładu własnej rodziny gdzie ciotka z wujkiem wiele razy i w różnych instytucjach, nie tylko szpitalach - ale tam także, mieli problemy. a zaznaczam, że w konkubinacie żyli 5 lat. także obok frazesów trzeba patrzeć na realia a i czasami warto nie zdawać się na opieszały sąd kiedy w tym samym czasie z życiem partnera jest cienko.
            • zia86 Re: 84 dni 17.04.11, 00:49
              Pytałam o konkretny element poligrafii, doskonale wiecie o co mi chodzi dziewczyny. smile
              • ania26111 Re: 84 dni 17.04.11, 09:28
                Muszę powiedzieć, że starałam się znaleźć w wątku o co dokładnie pytałaś, ale tyle tych postów, że nie umiem.
                Nie rozumiem za bardzo tej dyskusji, Zia86 zdecydowała się na taką formę uroczystości, była już dyskusja na ten temat i chyba tyle wystarczy. Jest to tylko i wyłącznie ich decyzja.
                • cashianna Re: 84 dni 17.04.11, 12:30
                  akurat mój post na temat związków nie odnosił się do Zia a do slimakpokazrogi
                  oczywiście lepiej się zaperzyć, że dyskusja była niż przeczytać ze zrozumieniem kto do kogo pisze.
                  • ania26111 Re: 84 dni 17.04.11, 12:43
                    Nie odnosiłam się do Twojego postu, tylko ogólnie do całej dyskusji, dlatego odpisałam pod postem Zia.
                    • nutka07 Re: 84 dni 17.04.11, 13:07
                      Jezeli szukalas odpowiedzi na moje pytania wink to jasne ze ich nie znalazlas, bo ich nie ma.
                      Zia dopiero wczoraj napisala, ze nie ma czegos takiego jak rozwod humanistyczny.
                      • semihora Re: 84 dni 17.04.11, 18:12
                        > Zia dopiero wczoraj napisala, ze nie ma czegos takiego jak rozwod humanistyczny

                        Nisza jest! Skoro ludzie chcą płacić za udawanie ślubu, to pewnie znajdą się i tacy, którzy zapłacą za udawanie rozwodu wink To będzie ich rytuał przejścia i zakończenia związku tongue_out
                        • chomiczkami Re: 84 dni 17.04.11, 18:29
                          Już pisałam, że mogę taką rzecz załatwić. Kolejny ślub 50% taniej, jakby co. Co trzynasty za darmo, pod warunkiem przeprowadzenia wszystkich rozwodów u mnie. Można zrobić taką kartę, gdzie by się zbierało znaczki samoprzylepne - zielone to śluby, czerwone - rozwody. Ktoś chciałby założyć spółkę?

                          I straszno, i śmieszno... może jednak wrócimy do tematu...?
                          • katmiller Re: 84 dni 17.04.11, 21:47

                            a potem jak już udzielisz rozwodu to pojawi się wątek Różne koncepcje czyli Zia86 urządza divorce party.
                            • zia86 Re: 84 dni 17.04.11, 21:55
                              Ładnie mi życzycie. wink
                              • czerwona_malina Spersonalizowane znaczki 18.04.11, 20:19
                                Zia, wszystkie zaproszenia wręczacie osobiście, czy wysyłacie jakieś pocztą? Bo widziałam dziś na poczcie, że można zamówić sobie spersonalizowane znaczki pocztowe. Dajesz im zdjęcie i napis jaki ma być na znaczku, a oni robią wg Twojego projektu. Widziałam różne opcje, walentynkowe, urodzinowe... Możecie sobie zaprojektować coś w stylu "Paula i Miko zapraszają na ślub".
                                • agata_abbott Re: Spersonalizowane znaczki 18.04.11, 20:45
                                  Mniej znaczy więcej. Warto zapamiętać...
                                • zia86 Re: Spersonalizowane znaczki 18.04.11, 21:10
                                  Dzięki za cynk. smile Jednak zamówiliśmy spersonalizowane znaczki z Ceci, a mówiąc o niej, mam nadzieje, że dzisiaj dostaniemy pierwszą rundę projektu akcesoriów. smile
                                  • sangrita Re: Spersonalizowane znaczki 18.04.11, 21:13
                                    Znaczki z Ceci? Takie przepraszam na Pocztę Polską?
                                    • zia86 Re: Spersonalizowane znaczki 18.04.11, 21:20
                                      Nie, takie żeby wyglądały, bo wszystko będziemy dostarczać osobiście. smile
                                      • anna.vanilla Re: Spersonalizowane znaczki 18.04.11, 21:45
                                        Wszystko osobiście? A co z tymi gośćmi, którzy przylecą samolotem? Też jesteście w stanie zaprosić ich osobiście? Czyżby szykowała się wam jakaś podróż?

                                        Chyba znowu sie czepiam... Ale ja bardzo konkretna jestem.
                                        • zia86 Re: Spersonalizowane znaczki 18.04.11, 21:48
                                          Mamy dwa zaproszenia do wysłania za granicę ale i tak będziemy je przesyłać w podwójnych kopertach.
                                      • bell82 Re: Spersonalizowane znaczki 18.04.11, 21:52
                                        albo ja zglupiałam, albo ktos inny zgłupial - skoro zaproszenia sa wreczane osobiscie to po jaka cholere znaczki?? zeby wywalic kolejna kase na marne?
                                        • zia86 Re: Spersonalizowane znaczki 18.04.11, 22:03
                                          Ponieważ do zaproszeń są dołączone koperty w których jest wyraźne miejsce na znaczek. wink Poza tym to była jedna z opcji do skorzystania w budżecie. smile
                                          • anna.vanilla Re: Spersonalizowane znaczki 18.04.11, 22:21
                                            No taaaak... To jest argument...
                                          • bell82 Re: Spersonalizowane znaczki 18.04.11, 22:30
                                            zia86 napisała:

                                            > Ponieważ do zaproszeń są dołączone koperty w których jest wyraźne miejsce na zn
                                            > aczek. wink Poza tym to była jedna z opcji do skorzystania w budżecie. smile

                                            to jako czepialska dopytuje - skoro 99,9 % zaproszen w zamysle jest dawanych osobiescie nie mozna bylo wybrac gładkich kopert?? dla mnie to nielogiczne, aby wybierac koperty typowe do wysyłania skoro taka funkcja nie wchodzi praktycznie w gre big_grin no ale moze ja inna jestem i inaczej rozumuje
                                            • zia86 Re: Spersonalizowane znaczki 18.04.11, 22:31
                                              Bo koperta jest częścią zaproszenia, nawiązuje do niego, poza tym nie daje się samych zaproszeń, zawsze są w coś zapakowane a przynajmniej moim zdaniem powinny być.
                                              • bell82 Re: Spersonalizowane znaczki 18.04.11, 22:52
                                                zia86 napisała:

                                                > Bo koperta jest częścią zaproszenia, nawiązuje do niego, poza tym nie daje się
                                                > samych zaproszeń, zawsze są w coś zapakowane a przynajmniej moim zdaniem powinn
                                                > y być.

                                                oczywiscie jak zwykle nie na temat i na okrętke..ja sobie doskonale zdaje sprawe, ze zaproszenia daje sie w kopertach, ale po cholere wybraliscie koperty do wysyłania, skoro mozna bylo wybrac gładkie :] przeciez jak sama napsiałas praktycznie wszystkie zaproszenia beda dawane osobiscie :] ale moze ja sie nie znam..wink
                                                • zia86 Re: Spersonalizowane znaczki 18.04.11, 23:14
                                                  Żeby były dopasowane do zaproszenia. Koperta będzie głaska, różowa, z grafiką dopasowaną do zaproszenia. Żeby wszystko było jednością a nie zaproszenie inne a koperta inna.
                                                  • picaflor Re: Spersonalizowane znaczki 18.04.11, 23:22
                                                    Wynika z tego, że na zaproszenaich też będą znaczkismile
                                                  • lillyth Re: Spersonalizowane znaczki 19.04.11, 14:03
                                                    no tak... tylko, że można było wybrać kopertę dopasowaną i do zaproszenia i do funkcji, którą ma pełnić - opakowania, a nie opakowania do wysłania. a znaczek na czymś, co jest wręczane osobiście u wspomnianej siedmioletniej siostrzenicy jest uroczy, ale tylko u niej.
                                                  • zoye Re: Spersonalizowane znaczki 19.04.11, 16:43
                                                    To w Ceci nie umieją zrobić kopert dopasowanych do zaproszenia bez wydrukowanego miejsca na znaczek? To kiepscy są.
                                                  • zia86 Re: Spersonalizowane znaczki 19.04.11, 16:46
                                                    Potrafią, ale ze znaczkiem ładniej. smile
                                        • pinkmonkey Re: Spersonalizowane znaczki 18.04.11, 22:05
                                          ja na zaproszenia wręczane osobiście też nakleiłam spersonalizowane znaczki, żeby było ładniej wink I żeby goście zaproszeni osobiście mieli takie same zaproszenia jak goście zaproszeni pocztowo :p
                                    • anna.vanilla Re: Spersonalizowane znaczki 18.04.11, 22:32
                                      Moja droga, wszystko jest możliwe.
                                      Na przyklad moja siostrzenica, lat siedem, narysowała własnoręcznie znaczki na zaproszeniach na swoje urodziny.
                                      Też się dobrze bawiła, a wszyscy razem z nią. Jak tutaj big_grin
    • zia86 Menu, numerki, plan stołów - projekt 18.04.11, 23:20
      Przyszła pierwsza runda części akcesoriów z Ceci! smile Trochę jest za bardzo różowo, więc myślę, że przynajmniej jeden element będzie granatowy ale poza tym jest bardzo ładnie i wszystko pasuje do całości. Mamy 3 do wyboru z każdego rodzaju. smile Jeśli ktoś ma ochotę pomóc nam w wyborze to wyślę, na maila.
      • zia86 Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 18.04.11, 23:21
        *3 projekty do wyboru miało być, za szybko wcisnęło.
      • arwena84 Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 18.04.11, 23:26
        Hmm... a nie możesz tu wrzucić? Ew rozdysponować mailowo linka np do albumu na picassie, gdzie będziesz foty wrzucać.

        Myślę, że nie tylko ja chętnie zobaczę, co wyszło z tego zaproszeniowego zamieszania. tongue_out
        • zia86 Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 18.04.11, 23:30
          Ale to ciągle jest projekt, a jak go ktoś nieudzielający się w wątku wykorzysta go do niecnych celów? wink
          • madziorek889 Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 18.04.11, 23:32
            więc ja oczywiście jak zawsze chętnie zobaczę i napewno wypowiem sie
            • zia86 Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 18.04.11, 23:36
              Już poszło. smile Ale prosiłabym o zgłaszanie się na priv(chyba, że ktoś ma wciąż problemy z połączeniem), a w wątku o opnie. smile Bo nas zaraz moderatorki pogonią. wink
              • roberta.redford Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 19.04.11, 11:34
                jej, ja tez poprosze na gazetowego!
                • zia86 Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 19.04.11, 12:45
                  Wysłałam wszystkim. smile Tak pomyślałam, że może prościej będzie jak po prostu prześle wszystkim tym osobom, które prosiły o sukienkę i projekty zaproszeń, nie będzie trzeba nabijać wątku i nie będziecie się musieli zgłaszać. Jeśli ktoś nie ma ochoty i chce zrezygnować z "subskrypcji" to niech tylko napiszę, że nie chce nic dostawać. smile
                  • aureolkaa Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 19.04.11, 13:15
                    ja tez ja tez big_grin
                  • semihora Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 19.04.11, 14:21
                    > Wysłałam wszystkim. smile Tak pomyślałam, że może prościej będzie jak po prostu pr
                    > ześle wszystkim tym osobom, które prosiły o sukienkę i projekty zaproszeń, nie
                    > będzie trzeba nabijać wątku i nie będziecie się musieli zgłaszać. Jeśli ktoś ni
                    > e ma ochoty i chce zrezygnować z "subskrypcji" to niech tylko napiszę, że nie c
                    > hce nic dostawać. smile

                    To fajna myśl była smile

                    A w temacie - Ceci z uporem maniaka trzyma się pisowni MikoLaj. W menu deser jest jakiś dziwny (malinowy malinowym? wink). Nie wczytywałam się za bardzo, to mi się w oczy rzuciło.

                    Natomiast w sprawie projektów nie mam zdania. Szary wydaje mi się nijaki i niezbyt czytelny, różowy wali po oczach. Gdybym miała wybierać, to wybierałabym między pierwszym a drugim menu.Trzecie odpada zdecydowanie. Numerek wzięłabym ten ze strony 7.
                    • zia86 Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 19.04.11, 14:30
                      W dwóch projektach udało im się kreseczkę dodać. wink Tak ja też widziałam 2 literówki i tak jest progres, smile
                    • zia86 Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 19.04.11, 14:30
                      W dwóch projektach udało im się kreseczkę dodać. wink Tak ja też widziałam 2 literówki i tak jest progres, smile
                  • mariolkawalczywkisielu Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 19.04.11, 17:02
                    no właśnie zdziwiłam się, że dostałam coś od Ciebie a tu mam subskrypcje z opcją newsletter wink
                    strona 3, 6 i 10, czyli szarości podobają mi się najbardziej, ale inne też są śliczne, choć dla mnie zbyt ozdobne.

                    -
                    • mariolkawalczywkisielu Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 19.04.11, 17:03
                      *subskrypcjĘ

                      -
                  • kisos Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 21.04.11, 12:18
                    ja też proszę, ja też!
              • nomos Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 19.04.11, 19:10
                Zalogowałam się pełna nadzieji i rozczarowałam się srodze sad Prosiałm o wcześniejsze fotki, a teraz lipa sad To niniejszym poproszę smile
        • pinkmonkey Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 19.04.11, 13:31
          w menu moim zdaniem za dużo się dzieje, zrezygnowałabym z jednej czcionki. Najbardziej czytelny jest chyba projekt 3, ale nie podoba mi się ten różowy kolor. Może granat?

          numerki stolików: podoba mi się projekt 1, ale zmieniłabym na cyfrę.


      • mankencja Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 18.04.11, 23:56
        najbardziej podoba mi się zestaw:
        str 3 (choć sam tekst widziałabym w jakims mocniejszym kolorze), 6 i 10 lub 12

        (podaję strony pdfa)
      • lili-2008 Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 19.04.11, 09:03
        To ja poproszę!
      • kobieta.z.pasja Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 19.04.11, 09:07
        poproszę smile
        • agentka-csi Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 19.04.11, 09:56
          ja bardzo chetnie obejrze projekty, jesli mozesz Zia poprosze na miecha10@gmail.com
        • violetlake Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 19.04.11, 09:57
          Ja tez prosze
          • anetazyjka Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 19.04.11, 12:38
            i ja!
            • joanka-r Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 19.04.11, 12:41
              zia jak możesz to podeślij na priv.
      • zia86 Wysłałam! :) 19.04.11, 13:12
        Do wszystkich, do których poprzednio wysyłałam sukienkę. smile Bardzo proszę o opinie! smile Jeśli ktoś nie ma ochoty dostawać następnych privów, to też proszę o znak. smile
        • zia86 Re: Wysłałam! :) 19.04.11, 13:13
          Aha, jeśli ktoś chciałby a nie dostał, albo ktoś jest nowy w wątku(ostatnio nam się kilka nowych osób pojawiło smile) i też by chciał to też proszę o jakiś znak. smile
          • lucy_cu Wysłałam! :) 19.04.11, 13:36
            O, ja bardzo poproszę. smile
            I, jeśli można, proszę też o zdjęcie z Zieniowej przymiarki- bo kibicowałam Zieniowi właśnie. A dawno tu nie zaglądałam i widzę zmiany. wink
          • lucy_cu Re: Wysłałam! :) 19.04.11, 14:08
            Dzięki. smile

            Kiecka- powiem krótko: YES, YES, YES. smile Strzał w dziesiątkę.

            Ceci- im mniej różu, tym ładniej. Str.3- piekna.

            Zastanawiam się tylko, czy "obiad ślubny" to zręczne sformułowanie. Może lepiej sam "obiad", ewentualnie "obiad weselny"?
          • landora Re: Wysłałam! :) 19.04.11, 14:11
            Dzięki, dostałam.

            Pierwsze, co mi się rzuciło w oczy, to "Obiad ślubny - Paula i Mikołaj". Padłam ze śmiechu big_grin Może zrezygnujcie z tych imion, w końcu już wszyscy chyba wiedza, na czyj ślub przyszli? Bo efekt jest naprawdę komiczny. Lepiej tak, jak jest w drugiej wersji menu. Mimo to szare menu najbardziej mi się podoba.
            Numerek na stół - wersja pierwsza.
            Plan stołów - wersja trzecia.
            • emily_valentine Re: Wysłałam! :) 19.04.11, 14:22
              Mnie się wszystko podoba big_grin Początkowo menu 3, ale po zastanowieniu podoba mi się też nr 1. Tylko żeby ten szary zamienić na srebrny. W granacie będzie za bardzo wyraziste i straci urok i delikatność ten projekt. Różowy jest za różowy, jaśniejszy byłby bardziej odpowiedni. Uwaga do czcionek - nie pasują do siebie, tworzą okropny bałagan. Aż mnie zęby bolą od patrzenia. Numerki na stoły tylko z cyfrą. Plan gości - z tym bym zaczekała do ostatniej chwili, bo co będzie, jak ktoś nie przyjdzie?
            • lili-2008 Re: Wysłałam! :) 19.04.11, 15:45
              Ubiegłaś mnie, bo miałam to samo pisać.
              Brzmi to tak, jakby to Paula i Mikołaj byli tym obiadem dla gościwink
              Poza tym pozycja deser - słowo "malinowe" zapisane jest 2 razy.

              Trudny wybór. Mnie się podoba menu 1 i 2. Każde ma jakieś zalety, każde ma wady. Niewątpliwą zaletą menu nr 2 jest to, że łatwiej się je czyta. Z kolei ten wszechobecny róż jest wg mnie wadą. Gdyby było trochę różu i trochę szarości dla równowagi byłoby idealnewink

              Numerki na stoły - nr 1 albo nr 2, ale zapisane cyfrą.

              Plan stołów - szczerze mówiąc nie wiem. Nic mnie nie powaliło na kolana. Jeśli musiałabym jednak coś wybrać to chyba nr 2.
              • zia86 Re: Wysłałam! :) 19.04.11, 15:53
                No trochę tak jest. wink
                A tak w ogóle to na planie stołów napisać ślub czy wesele? Bo tam jest wedding of oczywiście do zmiany ale nie wiem na co. wink

                Jeśli chodzi o menu, to właśnie nie da się pomieszać kolorów(też chciałam) bo jest to letterpress a my mamy opcje jednokolorowego letterpresu. Ja myślę, że może pierwszy wzór granatowy zrobić? I wtedy numerki mogłyby być różowe. Bo kwiatów będzie więcej różowych niż granatowych, więc jak jeszcze prawie cała poligrafia będzie różowa to wiadomo.
                • spicy_orange Re: Wysłałam! :) 20.04.11, 19:15
                  > A tak w ogóle to na planie stołów napisać ślub czy wesele?

                  najlepiej ani to, ani to. Tak jak jest na planie stołów nr 3 jest idealnie. Imiona wystarczą-wiadomo, że to wesele, a czyje-to po imionach idzie rozpoznać-chyba żadna inna Paula nie robi w tym samym dniu przyjęcia w Andelsie? wink
                  • jaswedrowniczek1 Wieczorek panienski 20.04.11, 19:36
                    Te zaproszenia beda z takimi koszmarnymi bledami ortograficznymi?
                    • zia86 Re: Wieczorek panienski 20.04.11, 22:03
                      Tekst jest jeszcze w powijakach bo nie do końca wiadomo jeszcze wszystko. wink
          • fragile_f Re: Wysłałam! :) 19.04.11, 14:16
            Podczytuje od dluzszego czasu, ale siedze cicho - moge tez poprosic o projekty, sukienke i tak dalej? smile)
          • kobieta.z.pasja Re: Wysłałam! :) 19.04.11, 14:31
            poproszę smile
        • ja-koralik Re: Wysłałam! :) 19.04.11, 13:41
          Najładniejszy pierwszy projekt (no i nie jest wściekle różowy - te pozostałe za jaskrawe, ciężko się czyta tekst w takim kolorze). Zmniejszyłabym czcionkę odrobinę - tak żeby więcej przestrzeni było na kartce - mniejszy wizualny bałagan. Numery stołów - projekt pierwszy albo drugi, koniecznie z cyfrą, nie z napisem - tutaj wybaczam różowemu big_grin.
          • zia86 Re: Wysłałam! :) 19.04.11, 13:48
            Też mi się pierwszy projekt podoba, może w granacie go dać? Bo na pewno trzeba tam gdzieś dać granat bo winietki są srebrne z granatem. Przypominam:
            https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0411/winietki6bda.png

            A numerki to różowe na pewno, ale nam się najbardziej podoba ostatni projekt tylko on ma znowu białą czcionkę nie wiem czy nie będzie się to gryzło?
        • karenek Re: Wysłałam! :) 19.04.11, 13:42
          JA TEZ CHCE!!!big_grin
        • aneta-skarpeta Re: Wysłałam! :) 19.04.11, 13:57
          najbardziej podoba mi sie menu 1 ( str 3) i tym tropem najładniejsze są tez numery i tablica w tym samym stylu
          • lillyth Re: Wysłałam! :) 19.04.11, 14:10
            menu - na wszystkich jest za dużo fikuśnych czcionek i są przez to mało czytelne; zdecydowanie bym je uprościła, bo naprawdę ciężko się czyta. wybrałabym pierwszy, ale żaden nie powala.

            numery stołów - zdecydowanie czwarty, pod warunkiem, że na stole nie będzie zbyt wielu różowych elementów.

            tablica - pierwsza
        • tola_i_tolek Re: Wysłałam! :) 19.04.11, 14:24
          Menu- wersja nr 1- proponuje tylko wyrzucić wasze imiona i zmniejszyć nieco czcionkę, numerki- wersja 2, plan stołów - wersja 3.
        • super_konwalia Re: Wysłałam! :) 19.04.11, 14:33
          Numer stołu najbardziej podoba mi się ten ostatni (różowy z białą czcionką i dwoma motylkami - cudo smile ) - jest wyrazisty i bardzo czytelny. Jeśli chodzi o plan stołów to wybrałabym nr 2.
        • kitka20061 Re: Wysłałam! :) 19.04.11, 15:03
          A ja nie dostałam, więc nie do wszystkich sad
          • madziorek889 Re: Wysłałam! :) 19.04.11, 15:31
            menu pierwsze bym wybrała ale czcionkę bym zmieniła bo faktycznie jest nie czytelne, numerki na stoły trzeci ale z cyfrą, a plan stołów również trzeci
          • angazetka Re: Wysłałam! :) 19.04.11, 15:38
            Ja też nie.
            • agentka-csi Re: Wysłałam! :) 19.04.11, 15:53
              Zia mnie osobiscie podoba si emenu pierwsze, moze tylko troszeczke za blade, ale czcionke bym zostawila tak jak jest, Wasze imiona tez mi pasuja - to Wasze swieto i mysle ze jest ok. Problem jest tylko z tym malinowym malinowym?? Numer stolu tez pierwszy - bo pasuje do menu, a ostatnia pozycja chyba numer 3 najlepsza.
              Generalnie bardzo ladne, szczegolnie wlasnie te zawijaski pasuja mi do Ciebie big_grin
              • zia86 Re: Wysłałam! :) 19.04.11, 15:56
                Dzięki za opinie. smile Mnie się tak naprawdę podoba wszystko(oprócz 3 planu stołów) i naprawdę nie wiem co wybrać. wink Jeśli menu pierwsze to rzeczywiście pierwszy numerek najbardziej pasuje grafiką ale jeśli menu będzie granatowe albo takie szare jak w projekcie to numerek chciałabym żeby miał więcej różu jednak.
        • zia86 Menu 19.04.11, 15:50
          Zapomniałam Wam napisać, że nie można wybrać menu nr 2 bo ma monogram na górze a na serwetce też będzie monogram i byłoby podwójnie i nieładnie by to wyglądało.
          • 3-mamuska Re: Menu 19.04.11, 19:01
            Numer stolow jak i menu opcje nr. 2 .
            W menu opcji 2 podoba mi sie ze tak jest na srodku wszystko ,jesli piszesz ze za duzo monogramu ,to bez niego na gorze .Mozze tylko motylki lub waszze imiona tak jest jest w 3 opcji.
            Co do planow stolow nie mam zdania,no moze 2 dalaby rade.
        • kobieta.z.pasja Re: Wysłałam! :) 19.04.11, 16:05
          no więc jak dla mnie:
          menu - option 1, ale któryś z elementów zrobiłabym kolorem różowym, żeby były dwa kolory jak w poniżej wybranych projektach pozostałej poligrafii, np. Wasze imona
          numerki na stoły - option 1, ale dałabym numerek cyfrą
          plan stołów - option 1

          oczywiście jest ten zbędny wyraz "malinowym" i gdzieniegdzie "MikoLaj". to ich "ł" to w sumie momentami wygląda jak "t".

          poza tym zastanawiam się czy powinno się pisać "9 lipca" czy "9 lipiec".
          lipiec jest jak najbardziej odmienny, ale czy tutaj użyty nie powinien być w mianowniku? hmm
          • laracroft82 Re: Wysłałam! :) 19.04.11, 16:13
            co do propozycji całkowicie podpisuje sie pod zdaniem kobiety.z. pasja..mam takie same odczucia :] ..natomiast co do tego lipca - zawsze mi powtarzano aby w domysle mowic po cyfrze "dzień" czyli dziewiąty dzień lipca - 9 lipca..
            • kobieta.z.pasja Re: Wysłałam! :) 19.04.11, 16:15
              masz rację oczywiście, chwilowe zaćmienie umysłu smile
          • zia86 Re: Wysłałam! :) 19.04.11, 16:20
            Niestety tak jak pisałam ponieważ menu będzie robione letterpresem to musi tam być jeden kolor. Dzięki za opinie. smile
            • kobieta.z.pasja Re: Wysłałam! :) 19.04.11, 16:28
              mimo wszystko dla mnie nadal option 1 smile
          • angazetka Re: Wysłałam! :) 19.04.11, 16:53
            > poza tym zastanawiam się czy powinno się pisać "9 lipca" czy "9 lipiec".
            > lipiec jest jak najbardziej odmienny, ale czy tutaj użyty nie powinien być w mi
            > anowniku? hmm

            NIE! 9 lipca jest poprawne.
          • audrey_horne Re: Wysłałam! :) 20.04.11, 05:43
            "9 lipiec" to jest niestety powszechny błąd i doprowadza mnie do szewskiej pasji, kiedy go widzę. Mnie takich rzeczy uczono w szkole podstawowej.
        • pina-colada Re: Wysłałam! :) 19.04.11, 17:09
          To ja poproszę na gazetowy wink Od razu zaznaczam, że jestem nowa wink
        • ronalilly Re: Wysłałam! :) 19.04.11, 17:28
          Dostałam, dziękuję.
          Menu - kolory jak w nr 1 ale układ z dwójki (bardziej czytelny)
          Numerki - 1, ale nie słownie tylko cyframi
          Plan - 1.
      • asia.102 Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 19.04.11, 17:32
        zia86 napisała:

        > Przyszła pierwsza runda części akcesoriów z Ceci! smile Trochę jest za bardzo różo
        > wo, więc myślę, że przynajmniej jeden element będzie granatowy ale poza tym jes
        > t bardzo ładnie i wszystko pasuje do całości. Mamy 3 do wyboru z każdego rodzaj
        > u. smile Jeśli ktoś ma ochotę pomóc nam w wyborze to wyślę, na maila.

        i znowu będzie 299 postów- wyślij mi, wyślij mi. Zia dawaj tutaj a nie się certolisz
        • zia86 Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 19.04.11, 17:52
          Konto myśli, że Was spamuje i zablokowało mi wychodzące wiadomości. wink Przesyłam z innego maila.
          • anielica.4 Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 19.04.11, 19:15
            Poproszę na maila
            • sangrita Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 19.04.11, 19:30
              Zia, ja też chcę do subskrypcji big_grin

              Ładny winietkowy motyl btw, tylko paskudna czcionka / kaligrafia na nim.
              • zia86 Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 19.04.11, 19:34
                Kaligrafia będzie robiona na miejscu w PL i na motylach i na kopertach zaproszeń więc nie ma obaw. smile Teraz to nie wiem czy uda mi się gazetową pocztę z powrotem uruchomić, bo wciąż mi krzyczy, że limit wiadomości przekroczony.
                • sangrita Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 19.04.11, 19:58
                  Żeby tylko czytelne wyszło, bo tego co jest na przykładzie to mi się nawet nie chciało odszyfrowywać wink.

                  Ile kosztuje takie kaligrafowanie swoją drogą? Pytam, bo ja słynę z pięknego charakteru pisma i zaczęłam się zastanawiać, ile to warte rynkowo tongue_out
                  • aaguszka Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 19.04.11, 20:07
                    Zia suknia przepiękna, ale napisalaś, że bedzie tren odpinany?chyba podpinany?
                    Ogólnie suknia bombasmile
                    • zia86 Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 19.04.11, 20:28
                      Dzięki smile Będzie odpinany, w sensie te przedłużki tych kilku warstw materiału będzie się dało odpiąć. Pierwsza przymiarka dopiero po świętach, bo czekamy na materiały z Paryża, nie mogę się doczekać. smile
                  • zia86 Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 19.04.11, 20:32
                    Ta pani z którą teraz będziemy współpracować bierze 1.5 zł za słowo, to jest więcej niż ten pan chciał, ale on był kompletnie niepoważny.
                    • lvivianka Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 19.04.11, 20:53
                      menu - opcja 1
                      numer - opcja 1
                      plan stolow - opcja 1 smile
                      ogolnie jest bardzo ladnie
                      • anielica.4 Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 19.04.11, 21:06
                        Dzięki oto moi faworyci
                        menu - opcja 2
                        numer - opcja 2
                        plan stolow - opcja 1
                        • joanka-r [...] 19.04.11, 22:30
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • panda_zielona Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 19.04.11, 22:30
                          menu opcja 2, plan stołów też 2, nr stołu cyframi 2. A i wydaje mi się, że wszystko powinno być w jednym kolorze albo granat albo róż. I nie pasuje mi nazwa "obiad ślubny" bardziej "menu weselne"
          • audrey_horne Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 20.04.11, 05:48
            Litości, czytać się już tego wątku nie da, wszędzie tylko prośby "wyślij mi", "i ja też poproszę". Przecież wielokrotnie proszono, żeby takie prośby przesyłać na priva! Zia, czy to twój nowy sposób na bezsensowne podbijanie postów?
        • merkezhaolam Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 20.04.11, 00:51
          Przejrzałam projekty i tak:
          Menu - najlepsze nr 1, chociaż ta róża u dołu strony jest nieco dziwaczna, jeżeli ją dopracują to będzie bardzo dobrze
          Numerek na stół - 1, ALE z zapisem cyfrowym. Słowny jest o wiele mniej poręczny. Goście powinni móc rzucić okiem po sali i wiedzieć, gdzie jest ich stolik. Słowo należy odczytać, a cyfra jest bardziej obrazkiem, który się rejestruje o wiele szybciej. Cyfry zapisane słowami, zwłaszcza z zawijasami, będą wymagać odczytania, co piękna i ozdobna kaligrafia utrudnia.
          Z planów - podoba się mi 3 (jest wg mnie najbliższy jakiejś zwartej koncepcji w tej części poligrafii), ostatecznie 1.

          Czy Ceci będzie podsyłało jeszcze jakieś projekty? W stylu np. znaczków?
          • zia86 Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 20.04.11, 01:05
            Dzięki za opinie tak długą. smile
            Na menu zdecydowaliśmy się pierwsze. smile Tylko chcemy je zobaczyć w granacie. Trzeba cały czas pamiętać, że na stołach będą różowe kwiaty, jak dołożymy tam tylko różową poligrafię to wiadomo. wink Poza tym winietki są srebrno niebieskie.
            Nie możemy się zdecydować na numerek, mnie się podoba 2 i 4, narzeczony bardzo optuje za 4, natomiast do całości koncepcji najbardziej pasowałby chyba 1 ale z cyfrą, tylko wtedy znowu będzie za mało różu na stole.
            Plan nam się spodobał najbardziej 1 i pasuje do menu.

            Co do Twojego pytania, to Ceci będzie wysyłać jeszcze następne rundy projektowe do tych elementów co wysłała teraz, oraz jeszcze czekamy na znaczki na bufety oraz programy ślubno-weselne, ale tutaj my im najpierw musimy przysłać tekst. wink
            • merkezhaolam Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 20.04.11, 02:02
              Z cyferek szalenie podoba mi się opcja pierwsza - bo ma fantastyczne te kwiaty. Nie mogę się na nie napatrzeć, są takie miękkie i eleganckie jednocześnie, a ponadto pasują do menu pierwszego, które wybraliście smile Ale jeżeli wahacie się 2 i 4 - to 4 wydaje się być zgrabniejsze. Na pewno będzie lepiej widoczne przez to, że całe wypełnione kolorem, a nie jedynie ozdobione kolorowymi elementami (kwiatowymi czy motylkowymi).

              Co do kolorów, to nie doradzę pewnie najlepiej. Ale może kwiaty plus poligrafia w szarościach z ewentualnymi elementami w różu wystarczy (tj. sama cyfra i w menu np. nazwy posiłków, ale nie Rolada jakaś tam, a samo "Obiad ślubny", "Zupa" etc.)? Nie wiem na ile Wam by się to podobało, ale możecie zasugerować Ceci wymieszanie kolorów - żeby nie robili projektu np. tylko w granacie/różu/szarościach, ale połączyli szary z elementami (drobnymi) innego koloru w projektach menu? Mam nadzieję, że w miarę jasno wytłumaczyłam o co mi chodzi. Jeżeli zdecydujecie się na dominację dwóch kolorów na stole (szary i róż są tu dla mnie najlepszym z możliwych połączeń) - możecie mieć np. kwiaty w różu, a poligrafię z dominacją szarości, ale drobnymi elementami różu. Wtedy się to chyba będzie w miarę równoważyć.
              • zia86 Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 20.04.11, 02:07
                Dzięki za odpowiedź. smile
                Tylko, że naszymi kolorami przewodnimi głównymi są róż i szafir/granat dlatego tylko szarości mi nie pasuje do końca.
                A menu nie można zrobić dwukolorowego czy w ogóle więcej kolorowego ponieważ będzie ono drukowane drukiem letterpress czyli takim wklęsłym, przykład:
                https://www.bellafigura.com/images/designs/new-calligraphy-letterpress-sample-1.jpg
                i mamy tylko jednokolorowy letterpress w menu, tylko w zaproszeniach mamy dwukolorowy letterpress.
                • merkezhaolam Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 20.04.11, 02:15
                  A to szkoda, dwukolorowe wyglądałoby moim zdaniem lepiej uncertain A może opcja menu w granacie, a kartka z numerkiem w szarościach z elementem różowym? Czy ten motylek nakładany na kieliszek też jest w kolorze? Jakie jeszcze elementy na stole są w kolorze? Bo wychodzi na to, że to szafiru jest za mało, a nie różowego. Serwetki z monogramem, ale one są białe z kolorowym monogramem?
                  • zia866 Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 20.04.11, 02:22
                    Na stole będzie:

                    - Winietka(motyl) szara z wykaligrafowanym granatowym tuszem imieniem i nazwiskiem gościa. Będzie umieszczona na kieliszku.
                    - Serwetka biała z monogramem kolorowym haftowanym
                    - Menu wsunięte w serwetkę, całość położona na talerzu.
                    - Za talerzem pudełeczko bardzo proste(podejrzewam, że białe z kolorową wstążką) z czterema truflami w środku, dwoma białymi, dwoma różowymi.
                    - Duża kompozycja kwiatowa, wysoka w kielichu z przewagą różowych kwiatów.
                    - Numerek stołu w trzymadełku.

                    Tak zgadzam się, że za mało mamy granatu stąd właśnie pomyślałam żeby menu było granatowe.
                    • merkezhaolam Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 20.04.11, 02:42
                      To w takim razie nowe pytanie - a jakim kolorem zostanie wyhaftowany monogram i jaka będzie wstążka na pudełeczku? Sorry za tyle pytań, ale próbuję sobie zwizualizować, a tak to mogę strzelać jak będzie to wyglądać wink Jeżeli i tusz będzie granatowy, i menu i wstążka, to wokół talerza zrobi się granatowo. Ech, masz już projekty haftów monogramu? Bo może jego da się zrobić dwukolorowo? Wtedy będzie widać, że te dwa kolory się łączą, a nie są oddzielne.
                      • zia86 Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 20.04.11, 02:44
                        Haft będzie dwukolorowy. smile Więc tutaj nie ma problemu. Wstążkę możemy wybrać jakąkolwiek, w sensie w obrębie kolorów przewodnich jeszcze właśnie nie zdecydowałam bo muszę wiedzieć jaka będzie poligrafia żeby dobrać wstążeczkę. wink
                        To wyżej wszystko też ja pisałam, tylko przelogowało mnie do drugiego konta.
                        • merkezhaolam Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 20.04.11, 02:54
                          Nie wiem czy trzymadełko będzie tak wysokie jak kwiaty, jeżeli nie - zrobiłabym cyferkę w różu (z szarymi zdobieniami), menu w granacie, do tego tusz na motylku w granacie, a pudełeczko nawet granatowe z różową wstążką. Bo białe to tak nie bardzo mi teraz pasuje do tego stołu (jeżeli nawet winietka-motyl jest w szarościach). Ale to oczywiście moja opinia, zróbcie jak uważacie za słuszne smile
                          • merkezhaolam Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 20.04.11, 02:59
                            Aha - w takim układzie haftowany monogram z przewagą różu. I jakoś się to wszystko zrównoważy, mam nadzieję.
                          • zia866 Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 20.04.11, 02:59
                            Fajnie to wygląda, znaczy jak sobie wizualizuje. Trzymadełko na pewno nie będzie tak wysokie jak wazon, wazon będzie bardzo wysoki z kulą kwiatową na końcu. Numerek to mu tak do 1/5, 1/4 wysokości będzie sięgał. W sumie racja pudełeczko mogłoby być np. granatowe, dobry pomysł. smile
      • khumbamelala Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 19.04.11, 22:58
        Zia, bardzo dziękuję za projekty.Pomysł z subskrypcją był super smile Mi również najbardziej podoba się zestaw jedynkowy, tj. menu 1, numerki 1 (pod warunkiem że pisany cyfrą) plan 1 (tylko napiszcie "wesele" zamiast tego weddinga wink ) To bardzo delikatny i elegancki projekt.
        Jedyne co na pierwszy rzut oka trochę razi, to mnogość czcionek. Patrząc jednak drugi, trzeci, piąty raz... to przestaje to razić i nawet ma jakiś swój urok - więc w sumie nie zmieniałabym tego smile a! darowałabym jednak sobie umieszczanie Waszych imion na górze menu - za dużo. Niech "obiad ślubny" będzie napisany tą czcionką co Wasze imiona.
        • lanckoronska Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 19.04.11, 23:16

          Ale ładny projektsmile Moim zdaniem najładniejsze jest menu nr 1 - chodzi mi o wzór i rozmieszczenie tekstu. Kolor chyba też ok. Co do numerków na stoły - zostaw te zapisane cyframi. Plan gości robiłabym jakoś bliżej ślubu bo rzeczywiście ktoś może zrezygnować/zmienić osobę towarzyszącą itp.
      • spicy_orange Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 20.04.11, 19:07
        menu pierwsze albo trzecie, z naciskiem na trzecie (fajna ramka), ale lepiej bez waszych imion-tylko "Obiad ślubny". W drugim wzorze menu bardzo głupim pomysłem jest połączenie w jednym wierszu nazwy dania (przystawki, zupa itp) z nazwami potraw które są na to danie. Wygląda niechlujnie i nieczytelnie. Jakby to poprawić to tez przyzwoite menu wink

        Numery stołów koniecznie cyfrą i to nie jakąś fikuśną. Wyobrażałam sobie że to będzie coś prostego a tu pełna grafika - żaden wzór mi się nie podoba - po co wasz monogram, wasze imiona na numerkach stołów? i to niepotrzebne namnożenie motywów. Najbliżej ideału jest numerek numer 2 - pod warunkiem że byłaby inna czcionka (mniej wykrzywiona) i ten ornament mniej walący po oczach - tzn cyfra fuksjowa a motylki i kwiatki szare-ehh i tak będzie to dalekie od ideału sad

        plan stołów trzeci (podoba mi się wersja z samymi waszymi imionami, bez daty, bez monogramu i napisu że to wedding-za dużo niepotrzebnych informacji)

        na koniec, jak to przeczytasz, to poprosze projekt tych zaproszeń na wieczorki, czy jak to się nazywa co rozsyłałaś dzisiaj. Będę wdzięczna za automatyczną subskrypcję (wyłączyłam się tylko z sukienki, bo chcę przezyć efekt wow w pełnym rynsztunku wink)
      • kisos Re: Menu, numerki, plan stołów - projekt 23.04.11, 14:25
        Dzięki za wysyłkę smile
        Co do menu: stanowczo pierwsze, ten róż jest po prostu zbyt... różowy smile
        Numerki: też pierwsze, nie wiem, na ile chcesz ingerować w kolorystykę, ale wydaje mi się, że albo szary trzeba "podciągnąć", przyciemnić, albo różowy trochę stonować, albo jedno i drugie. jakoś mi się gryzą w tym zestawieniu.
        Plan stołów - też wersja trzecia (jakaś najbardziej elegancka, choć szary też powinien być ciemniejszy).
        I jak można, to bym prosiła o podesłanie zdjęć kiecki (choć nie wiem, czy zaglądasz w ogóle do wcześniejszych wątków)
    • zia86 Buty ;) 20.04.11, 01:14
      Po raz setny, mam nadzieje, że niedługo tak jak suknie w końcu uda mi się wybrać buty.
      Znalazłam te, które mi się tak podobały niebieskie w wersji białej, co myślicie o nich do weselnej sukni?
      https://cf2.polyvoreimg.com/thing.33111450.l.jpg
      • merkezhaolam Re: Buty ;) 20.04.11, 02:10
        Ja znowu to powtórzę - jesteś pewna, że da się w nich tańczyć bez ryzyka utraty butów? Wiem, że buty z paskiem są be, bo nogi skracają, ale mają taką fantastyczną właściwość nie spadania z nóg. No i nie wiem jaka jest szpilka i czy tańczyłaś do tej pory w tak wysokich butach. Polecam Ci zakup podobnych butów na zajęcia taneczne i oswajanie siebie i narzeczonego. Najlepiej mieć buty właściwe, żeby wiedzieć, jak się na nodze trzymają.

        A buty wizualnie ładne - ale bez jakichś ekscytacji, klasyczne i eleganckie. Pasują moim zdaniem bardziej na część ślubną, ale nie do Twojej sukni wink
        • zia866 Re: Buty ;) 20.04.11, 02:18
          Tak mi się wydaje. smile Takie buty tylko w szafirze właśnie chciałam do sukni ślubnej, ale do tej którą mam one nie pasują. wink Obcas jest właśnie nie bardzo wysoki, moim zdaniem dobry. Już szukam czegoś właśnie na niskim obcasie i wygodnego i białego ale jest ciężko naprawdę. smile
          Suknia weselna jest moim zdaniem właśnie taka dość klasyczna i bardziej elegancka niż bajkowa wydają się pasować. smile
          • merkezhaolam Re: Buty ;) 20.04.11, 02:32
            Do sukni weselnej bardzo pasuje, bo o ile pamiętam to ona jest nieprzeładowana. Tylko serio boję się tego spadania z nogi. Nie wiem na ile takie buty można wyprofilować pod indywidualną klientkę... One są dostępne w Polsce czy trzeba zamawiać? A jeżeli zamawiać, to czy jest jakiś salon w PL, gdzie Ci spróbują wyprofilować tył buta? Bo jeżeli się nie da, to pozostaje Ci niestety tylko kropelka albo inna pasta mocująca. Jeżeli masz wąską stopę, to tym bardziej musisz zmierzyć wczesniej i wypróbować - ja niestety mam i raczej zostają mi indywidualne zamówienia butów na wymiar, albo buty z paskami.
            • zia866 Re: Buty ;) 20.04.11, 02:40
              No niestety, nie ma ich w PL choć ostatnio znalazłam Jimmy'ego Choo w Krakowie więc kto wie, kto wie. wink
              • violetlake Re: Buty ;) 20.04.11, 10:10
                Ładne buty, ale nie na wesele, już nawet nie będe wałkować o tym obcasie, jeśli uparcie twierdzisz, że całą noc jesteś w stanie hasać na wysokich szpilach to tym lepiej dla Ciebie wink tylko żeby się nie skończyło na płaczu i odciskach, to jest jednak najważniejsza impreza w życiu, i kazdy raczej woli się wyszaleć za wszystkie czasy a nie myśleć o tym że nogi bolą albo obcierają... (albo myśleć o tym czy wszyscy już zauwazyli jakie piękne wink ) Ale to tylko z mojego doświadczenia, po przeżyciu kilkunastu wesel..

                No ale nie o obcasie miało być. Mam kilka par takich butów, z samą piętką i przodem, bez paska, na dużym obcasie i małym i średnim i bez palca... i musze powiedzieć, że w ciemno ich bym nie kupiła, bez dopasowania do nogi. Zwłaszcza jak ma być peep toe. Wprawdzie pięta jest zawsze tak wyprofilowana żeby trzymać na nodze but, to przez to jest też mniej wygodna... ale kazdy ma inne pięty. Ja mam bardzo szczupłe stopy i tak średnio się to trzyma czasem w niektórych modelach. Wkażdym razie wg mojej praktyki takie buty, nie nadają się na tańce, zwłaszcza weselne.

                Jak bardzo chcesz, to radzę też mieć coś naprawdę wygodnego, na przebranie, w razie czego, zawsze lepiej się ubezpieczyć, a dodakowa para butów nigdy nie zaszkodzi smile
      • audrey_horne Re: Buty ;) 20.04.11, 06:31
        Moim zdaniem to nie jest dobry pomysł, ale już ci dziewczyny kilka razy pisały, dlaczego te buty nie są najlepsze na wesele. Zdajesz sobie sprawę, że cały dzień spędzisz w butach ślubnych, które będą na bardzo wysokich obcasach? Przebierać się chcesz około 22, wtedy mogą cię już bardzo boleć nogi i lepiej mieć przygotowane coś wygodniejszego, na stabilniejszych, grubszym obcasie albo w ogóle na obcasie niziutkim. I to nieprawda, że takich butów nie ma. W innym wątku ktoś wrzucił prześliczne buty Gatuzo, ale domyślam się, w czym problem - to Gatuzo, a nie Manolo Blahnik.
      • mammaewuni Re: Buty ;) 20.04.11, 12:11
        Podczytuję ten wątek od kilku miesięcy i postanowiłam zacząć się udzielac od czasu do czasu smile
        Buty bardzo mi się podobają-klasyczne i eleganckie. Pytanie tylko czy nie będą spadać z nogi i do tańca pewnie będa średnio wygodne wink
        • agentka-csi Re: Buty ;) 20.04.11, 14:35
          buty bardzo fajne, obcas nie wyglada na za duzy i nie do konca rozumiem te wszystkie wypowiedzi - ze but na niskim lub niziutkim. Moze pod suknia nie zawsze widac, ale to wlasnie obcas dodaje kobiecie uroku i seksapilu. Mnie np lepiej sie tanczy na obcasie.
          • 3-mamuska Re: Buty ;) 20.04.11, 19:37
            agentka-csi napisała:

            > buty bardzo fajne, obcas nie wyglada na za duzy i nie do konca rozumiem te wszy
            > stkie wypowiedzi - ze but na niskim lub niziutkim.

            Ale dziewczyny maja racje.
            Zeby zia mie skonczylo sie jak u mnie na bialych tenisowkach,bo tylko takie buty mialam w domu biale i brat pojechal mi po nie.
            Bo ci innego isc na impreze 0 21-22 i tanczyc na szpilkach,a co innego po calym dniu w bardzo wysokich butach ,przzejsc na tez wysokie buty.
            W lecie i stopa moze puchnac,z upalu i zmeczenia.
            • slimakpokazrogi Re: Buty ;) 20.04.11, 22:25
              zalezy do czego kto jest przyzwyczajony... ja całe życie na obcasach (nawet w końcówce ciąży na niższym obcasiku śmigałam), do ślubu mialam bodajze 12 cm.... całą noc przetańczyłam, nie pamniętam, zeby mnie nogi bolały. Jednak, jesli ktos nie nosi obasów cały czas (a teraz moda wśród młodych dziewczyn na balerinki i trampkiwink), to może nie dac rady.
    • zia86 Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 01:43
      Mam nadzieje, że uda mi się Wam wszystkim wysłać projekty. smile Jestem niesamowicie pozytywnie zaskoczona! Dostałam trzy świetne propozycje, z której każda jest naprawdę świetna! Nie wiem co wybrać. wink Mogę Wam dziewczyny polecić firmę Melba Finch, jak dla mnie światowy poziom.
      • zia866 Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 02:14
        Wysyłam projekty z innego konta(dopiero założonego wink) bo moja skrzynka zwariowała, wzięła mnie za spamera i więcej wiadomości wysłać nie pozwoli. wink Pomóżcie mi coś wybrać bo ja jestem zachwycona i oglądam zamiast spać, a jutro mam spotkania od południa. tongue_out Zaproszenia chłopaków mają przyjść do końca Świąt, już nie mogę się doczekać. big_grin
        • merkezhaolam Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 02:24
          Zaproszenie nr 3 jest ciekawe, ale pasuje bardziej do innej PM na tym forum niż Ty, wybacz wink Jeżeli jednak podoba Ci się ten styl - wydaje mi się najfajniejsze. Ja bym miała niezłą zabawę kolekcjonując poszczególne elementy do kuferka big_grin Bałabym się jedynie, że kuferek zostanie zrobiony techniką decoupage, która kompletnie się mi nie podoba. Pytanie tylko - kto by się bawił w kompletowanie elementów (firma wykonująca załatwi wszystko?) i czy czujesz te klimaty?

          Jak dla mnie wybór jest pomiędzy ludowy (3) a romantyczny (2). Co miał pokazywać projekt nr 1 nie do końca wiem. Tło zaproszenia niebieskiego wygląda dobrze, ale pomysłu na całość nie widzę.
          • zia866 Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 02:30
            Od razu napiszę, że wieczór panieński ma być w klimacie shabby chic, dlatego zaproszenia mają taką właśnie formę idealnie moim zdaniem wpasowują się w motyw przewodni przyjęcia. Ja wiem, że to trochę zaskakujący i różniący się styl od naszego głównego ślubnego ale ten styl mi się niesamowicie spodobał i uważam, że pasuje do wieczorku panieńskiego. smile
            Każdy z tych elementów będzie ręcznie wykonywany przez firmę.
            • merkezhaolam Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 02:36
              Wiem, ze shabby chic, ale czy w trakcie wieczorku masz jakieś elementy w tym stylu? Bo ani spa, ani posiadówa w klubie się mi z tym nie kojarzą. Myślę, że drugi projekt jest najbardziej pasujący, bo ten trzeci, chociaż urokliwy, idzie za bardzo w klimat folkloru wink
              • zia866 Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 02:39
                Tak oczywiście. smile Cała wieczorna część będzie zaaranżowana pod ten styl. smile Dekoracje, słodycze, prezenty itd. postaram się dobrać w tym stylu. Może nawet jakiś element mojej dekoracji. Ten styl prezentuje właśnie coś starego bo jest lekko vintage a będzie łączony z czymś nowym czyli właśnie z miejscem gdzie będzie nasiadówa. Myślę, że kolacja też będzie w takim miejscu właśnie z duszą.
                • merkezhaolam Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 02:50
                  Jeżeli masz jeszcze z tą firmą "rundy projektowe", to można spróbować rozwinąć projekt 2 w kierunku bardziej vintage wink Kojarzy mi się Tokarskiej opowiadanie, w którym dziewczynka grzebała przy toaletce swojej mamy - szminki, perfumy w zdobionych flakonikach etc., etc. Perły, koronki, pończochy, woalki siatkowe itd. big_grin Możesz dziewczyny namówić na imprezę tematyczną - przebranie się w np. stroje z lat 20-tych. Brałam udział w paru takich imprezach tematycznych i możliwość pobawienia się w stylizacje na jakiś okres były świetne.
                  • zia866 Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 02:57
                    No właśnie tak trochę na kształt imprezy tematycznej chciałabym to wszystko zorganizować. smile Myślę, że zaproszenie będzie tak troszkę mówiło o kierunku w którym chciałabym pójść ale też nie chce dziewczynom czegoś narzucać tak bardzo. Ale może ustawie w "starym kufrze" różne fajne dodatki, właśnie perły, szminki, koronki i mogłybyśmy sobie jako jedną z atrakcji zrobić właśnie sesje w takim klimacie bo i tak fotograf będzie, zresztą przebieranki często towarzyszą wieczorkowi panieńskiemu. Poza tym dziewczyny też coś będą wymyślać więc muszę im trochę pola do popisu zostawić. smile
                    • merkezhaolam Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 03:06
                      Zależy co rozumieć przez zbytnie narzucanie wink Na imprezach gdzie byłam, był określony okres np. lata 50-te, 20-te XX wieku i nikt nie był ubrany podobnie, a niektórzy wykazali się dużą fantazją. Zdjęcia też były robione, mogę Ci nawet podesłać próbkę, ale na którego maila? zia866?
                      • zia86 Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 03:11
                        No właśnie nie chce żeby to się zmieniło w zbytnie napinanie się, tylko z założenia ma to być luźniejsza impreza, oczywiście w jakimś konkretnym stylu ale nie tak dokładnie spersonalizowana jak ślub i wesele. smile Jasne bardzo chętnie zobaczę zdjęcia. Możesz na normalnego, wiadomości dostaje tylko nie mogę ich wysyłać.
                        • merkezhaolam Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 03:17
                          Poszło na normalnego smile
                • angazetka Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 09:20
                  Primo, nie dostałam zaproszeń na wieczorek. Secundo, jakie prezenty???
      • zia86 Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 03:28
        Wysłałam wszystkim ale niektóre się odbiły, więc jeśli ktoś ma ochotę zobaczyć a nie dostał to napiszcie do mnie i wyślę jeszcze raz. smile
        • aneta-skarpeta Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 07:32
          no to mi sie podoba wersja 1

          reszta przerost formy nad trescią i choc piekne
          • karola1008 Zia, dzięki 20.04.11, 08:15
            za projekty z Ceci smile. Moje typy to:
            menu-opcja 1, tylko czcionka, którą wypisane są potrawy mało czytelna jest,
            numerki-też opcja 1, ale powinna być cyfra,
            plan stołów-też 1 smile.
            Naprawdę projekty bardzo ładne, tylko tak sobie myślę, może na tych szarościach dałoby się dać jakiś subtelny kolor? Może delikatny różowy, albo srebrny? Srebrny chyba lepszy.
            Buty Blahnika piękne, tylko mogą być mało wygodne do tańca. Nie chodzi mi o obcas-jak jesteś przyzwyczajona to będzie o.k., ale mogą spadać.
          • lili-2008 Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 08:42
            Też jestem za wersją 1.
            Aczkolwiek rzeczywiście wszystkie projekty są b. dobre.
            • super_konwalia Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 08:58
              również jestem za nr 1.
              pozostałe są bardzo dobre, ale do mnie bardziej przemawia prostota a te dwa pozostałe chyba ciut przekombinowane.
        • ja-koralik Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 08:12
          Pierwsze albo drugie. Śliczne projekty.
          • karola1008 Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 08:16
            Mogę prosić? O projekt zaproszeń na wieczorek oczywiscie.
            • olinka88 Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 09:10
              Ja poproszę o maila z menu oraz z projektami zaproszeń na wieczorek na olinda@wp.pl smile
            • agentka-csi Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 09:15
              Zia powiem szczerze ze wszystkie projekty sa fajne, na samej stronie tej firmy jakos szalu nie widzialam, ale te Twoje zaproszenia sa bardzo ciekawe i widac dopracowane. Pierwszy jest troche bez osobowy, trzeci za bardzo vintage big_grin ja bym postawila na projekt numer dwa. Jest interesujacy, inny, stylowy i romantyczny. Powodzenia przy wyborze.
            • arwena84 Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 17:11
              Też poproszę, zwłaszcza że tyle tu zachwytów tongue_out
              • audrey_horne Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 20:03
                Jeśli jeszcze raz ktoś napisze "mi też wyślij, to zwariuję". Tyle razy proszono, żeby takie prośby wysyłać na priv! Dziewczyny, czy wy czytać nie umiecie?
          • mankencja Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 10:07
            zgadzam sie. 1 lub 2. a jesli 1, to wersja niebieska
      • rubia88 Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 09:25
        można prosić o subskrypcję również?smile
        • emily_valentine Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 09:58
          Mnie się podoba projekt nr 1. 2 i 3 są zbyt przeładowane, chociaż wszystkie bardzo ładne smile
          • joanka-r Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 10:07
            dlaczego mój w pis z linkiem do motylkowych ręczników został wykasowany? Jeśli tak dbacie o to aby nie reklamować produktów ,to w takim razie wszystkie wątki zia powinny polecieć w kosmos.
            • violetlake Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 10:18
              Ja się wypowiem jeszcze w sprawie menu itd. Dla mnie wszystko tylko z opcji 1. Cyfra przy numerze stolików zdecydowanie lepsza. Jedyna wpadka którą zauważyłam to ''Obiad ślubny Paula i Mikołaj''... dziwactwo wychodzi straszne, nie wiem czy jestescie pierwszym daniem, czy przystawką? wink Albo dać na samej górze, z datą, albo wywalić wogóle...

              Plany stołów jakoś nie mogę się zorientować jak to będzie pogrupowane. Czy będzie taka lista nazwisk jednym cięgiem (alfabetycznie, czy przypadkowo?) i przy nich nr stołów, czy bardziej zbite w grupki nazwisk?

              Co do zaproszeń na wieczorek... hm... to nie są w moim stylu, więc Ci nie pomogę. Ale bardzo podoba mi się pomysł ze zdjęciem w trójce.
              A Mikołaj nie będzie miał zaproszeń dla Panów?
              • brytf-anna Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 10:54
                Co do Melby - zaproszenia i pomysły fajne, ale Zia, Ty masz chyba na imię Paula, a nie Paulina, prawda? smile
                Podobają mi się wszystkie, ale jeśli chodzi o wzornictwo to najbardziej pierwsze. Pomysł z kuferkiem super, ale ktoś już napisał, że może być ozdobiony techniką decoupage, której nie lubię (pełno tego teraz wszędzie). No i nie wiem, czy te wszystkie pie...ty zawarte w projektach 2 i 3, chociaż ładne i urocze, naprawdę przydadzą się Twoim przyjaciółkom smile
                Co do poligrafii z Ceci to naprawdę nie wiem, nie moja estetyka. Na pewno koniecznie numery stołów cyfrą, no i ten "obiad ślubny Paula i Mikołaj" jest nietrafiony tongue_out Już lepiej "obiad ślubny Pauli i Mikołaja", chociaż najlepiej w ogóle bez Waszych imion. "Obiad weselny" albo po prostu "Menu" i już.
                • monikapers Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 11:00
                  sa jakies zaproszenia? a kto je projektowal? moge prosic na @ ?
                  • zia866 Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 11:05
                    Wysłałam. A Ceci dostałaś czy też nie? Wariuje ta poczta gazetowa, zaraz prześlę drugi raz. smile
                • zia86 Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 11:02
                  Tak Paula, to częsty błąd już się nie przejmuje. wink
                  Ja uwielbiam pierdółki i większość moich koleżanek też, na pewno jeśli nie użyją to przynajmniej zostawią sobie na pamiątkę. Pudełkowe były już STD więc drugi kuferek choć bardzo oryginalny to trochę powtórzony by był. Natomiast forma 2 jest bardziej oryginalna bo żadne zaproszenie nie miało takiej formy.
                  Ceci poprosiłam o zmianę tego obiad ślubny i Paula i Mikołaj miejscami, zobaczymy jak będzie, ja nieładnie to usuniemy.
                  • brytf-anna Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 11:08
                    O, odwrócenie faktycznie by pomogło wink
                    Z kuferkami racja, byłoby powtórzenie. Więc wygrywa projekt 2 na razie? Może da się do niego dorzucić te postarzane zdjęcia i byłoby git smile (tylko na tym przykładowym dziewczyny mają trochę zniekształcone ramiona - za dużo kombinacji). Jedynie zmieniłabym czcionkę, którą jest napisane słowo "Zaproszenie" bo ta mi się jakoś kojarzy z Cyrkiem Zalewskiego wink
                • landora Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 22:04
                  Dostałam zaproszenia na wieczór panieński (dzięki!) i jestem zaskoczona! Dotąd większość rzeczy u Zii była co najmniej "nie w moim stylu", a tutaj wyskoczyły na mnie naprawdę śliczne, pomysłowe zaproszenia, w dodatku pięknie zaprezentowane. Moim zdaniem dużo ładniejsze niż Ceci... Najfajniejszy jest kuferek, a potem zestaw pierwszy.
              • zia86 Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 11:21
                Będzie alfabetycznie z nr stolików przy nazwisku, w sumie to ich propozycja była ale mnie się podoba, myślę, że będzie prościej siebie znaleźć. smile
                Jasne, że chłopcy też będą mieć, dostaniemy projekty do końca Świąt nie możemy się doczekać. smile
                • aneta-skarpeta Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 11:26
                  a oni w jakim stylu?
                  • zia86 Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 11:43
                    Oni właśnie z drugiego bieguna. smile Nowoczesne(nawet lekko futurystycze), męskie z przymrużeniem oka, w ciemnych barwach itd.
                    • bourlesque Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 15:14
                      poprosze o projekt zaproszen smile
                      • monikapers Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 16:00
                        No, jestem pod wielkim wrażeniem tej MELBY, to jest perełka, osobiście zrezygnowałabym z CECI, szkoda, ze nie możesz.... wink
                        inteligentnie, pomysłowo, słodko, naprawdę rewela
                        Akcesoria CECI nie powalają, podoba mi sie tylko pierwsza wersja cyfry na stół...
                    • anielica.4 Re: Zaproszenia na wieczorek 21.04.11, 08:10
                      Poprosze na maila zaproszenia na wieczorek smile
      • zia86 Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 10:52
        Wiecie, że ja lubię im bardziej rozbudowane. smile Jedynka jest śliczna ale ja się bardziej zastanawiam między 2 a 3, ale myślę, że bliżej klimatu, który chcemy osiągnąć jest 2, natomiast w 3 jest parę elementów, które mi się bardzo podobają, np. to wspomniane tutaj przez kogoś zdjęcie. smile
        • pinkmonkey Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 12:43
          zaproszenia na wieczorek sa boskie! podobają mi się wszystkie 3, jak ci nie szkoda kasy, to bierz najdroższy. co z tego, że pudełko już bylo? będzie jeszcze raz! wink

        • slimakpokazrogi Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 17:31
          mnie się najbardziej podoba wersja 2 i dodałabym te zdjęcia z projektu 3. Są rewelacja!
          Ceci bez szału - znaczy ładne, ale , zeby zaraz z NY zamawiać... no ale jak juz są , to jasne - są fajnesmile.
      • lillyth Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 12:33
        pierwszy projekt mnie zachwycił - bardziej niż ceci. ładny, dopracowany, uroczy, dziewczęcy, bardzo w stylu, który chciałaś. sama idea zaproszeń na wieczór panieński jest dla mnie zbędnym produkowaniem gadżetów, ale po zobaczeniu tych chyba zmienię zdanie - chciałabym coś takiego dostać.

        kolejne dwa projekty mi się nie podobają. poszczególne elementy niby ładne, ale zdecydowanie tego za dużo i ta ilość przytłacza sam projekt. taka skrzyneczka ze skarbami miałaby sens, gdyby były w niej pamiątkowe drobiazgi faktycznie związane z przyjaciółką, a nie sztucznie preparowane.
        • karola1008 Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 13:31
          Zia, zaproszenie nr 1 jest, moim zdaniem, śliczne!! A 2 i 3 trochę przekombinowane, choć też bardzo ładne.
          • aaguszka Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 14:13
            ZIA, zachwycił mnie ois winietek, czy to teżbędzie sprawka Ceci?Czy nas ktoś to robi?
          • aaguszka Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 14:14
            ZIA, zachwycił mnie opis winietek, czy to też będzie sprawka Ceci?Czy u nas ktoś to robi?
            Wszystko przebiega płynnie, a przedślubny stres juz się pojawił?
            • zia86 Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 22:55
              Tak winietki tak jak całą poligrafie ślubną tworzy Ceci. smile Będą wyglądać tak:
              https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0411/winietki6bda.png

              Imiona będą ręcznie kaligrafowane. smile
        • kati_p Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 20:31
          Zgadzam się, projekt 1 BARDZO mi się spodobał, gdy patrzyłam na kolejne to już bez zachwytu.
          Jedynka jest świetna i do klimatu mz pasuje wersja różowa.

          Z pozostałych projektów podoba mi się tylko RSVP z ilustracją podwiązki smile
      • katmiller Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 14:34

        Dzięki. Odebrało mi mowę, są świetne, wszystkie. Szkoda, że tam nie robisz też całej weselnej poligrafii bo jestem bardzo ciekawa co by zaproponowali. I STD. No niesamowite, chyba wybrałabym 1 albo 2. Albo 3... A co tam, bierz wszystkie... O wiele bardziej mi się podoba niż Ceci niestety. A co do Ceci to numery stołów jak większość pisała z cyfrą. Chyba najbardziej mi się podobały szare projekty, nie mam teraz tego przed oczami więc nie podam numerów.
      • ronalilly Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 14:42
        Wybrałabym pierwszy projekt. Pozostałe mi się za bardzo nie podobają, faktycznie za dużo tego wszystkiego. A jedynka prosta, najważniejsze informacja są, wystarczy.
      • khumbamelala Re: Zaproszenia na wieczorek 20.04.11, 23:29
        Zia, zaproszenia są na prawdę śliczne. Bardzo podoba mi się projekt 1 bo jest taki delikatny, z drugiej strony niesamowicie ucieszyłabym się jakbym dostała taki kuferek z pamiątkami jak w projekcie 3. Nie lubię durnostojek i różnego rodzau gadżetów i badziewek wink ale taki kuferek myślę że wielu dziewczynom / przyjaciółkom sprawiłby ogromną radość, no i jest bardzo oryginalny (to nic, że save the date tez było w takiej formie, można uznać za kontynuację wink )
        • 3-mamuska Re: Zaproszenia na wieczorek 21.04.11, 00:15
          Mnie sie podoba bardzo kuferek z pamiątkami, dlategoz e mozna sobie tam wlasnie powkladac rzeczy zwiazane z waszym slubem.Tak potem moze trafic tam magnesik z lodowki jakies drobne rzeczy.Ja bym sie uczieszyla ,bo tak czasem cos po slubie i weselu w rodzinie trzymam,jakies zaproszenie wyjatkowe czy tez cos malego drobnego .
          • filifionka-listopadowa Re: Zaproszenia na wieczorek 21.04.11, 13:16
            Świetny pomysł z newletterem!

            Myślałam, że zaproszenia na wieczór panieński są zbędnym kaprysem ale po obejrzeniu projektów (3!!!) stwierdzam, że to będzie bardzo miła pamiątka, coś co używałabym chętnie jako zakładki do książek, uśmiechając się za każdym razem na wspomnienie wieczoru.
      • zia86 Re: Zaproszenia na wieczorek 21.04.11, 13:08
        Poprosiłam o połączenie projektów 1 z 2 i dodaniem elementów z 3. smile Bazowy jest 2. Powinnam niedługo mieć wizualizacje, nie mogę się doczekać! smile A zaraz uciekamy na następną lekcje tańca.
        • spicy_orange Re: Zaproszenia na wieczorek 21.04.11, 19:57
          Zia, chciałam zachować się zgodnie z procedurą ale nie odpisałaś mi na maila, więc niestety musze tutaj. Czy mogę dostać projekt zaproszeń na wieczorki na gazetowego?
          • martina.15 Re: Zaproszenia na wieczorek 24.04.11, 23:02
            tez poprosze, na gazetowego
            • zia86 Re: Zaproszenia na wieczorek 24.04.11, 23:29
              Pokazałam zestaw ostateczny tutaj - klik smile
    • aneta-skarpeta Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 20.04.11, 14:38
      hmm firma robiaca zaproszenia dla Zii jest w ogloszeniach na forum
      po kliknieciu widac dokladnie pierwszy projekt, wiec po co konspira z wysylanie maili?smile
      • lanckoronska Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 20.04.11, 20:19
        Dziękuję bardzo za przesłanie projektów. Muszę powiedzieć,że są ładnie i chyba starannie wykonane. Tylko, że nie wiem czy przypadkiem wprowadzanie jeszcze jednej koncepcji do wesela to już nie za dużo. Póki co wesele jest w zupełnie innym stylu i ja osobiście raczej nie zdecydowałabym się na kolejny motyw bo każda rzecz wydaje się być trochę 'z innej parafii'. Ale jeśli już to najbardziej podoba mi się projekt 1.
        • cashianna Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 20.04.11, 21:13
          chwilę mnie nie było. mogę dostać wszystkie projekty wysyłane od czasu zdjęcia sukienki Zienia?
          • nutka07 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 20.04.11, 21:47
            Dziewczyny nie powinno byc Kasię?
            • nutka07 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 20.04.11, 21:49
              Heh tam jest wiecej bledow.
              Niepowazna ta firma.
        • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 20.04.11, 22:03
          To nie jest wesele tylko osobne imprezy, dlatego uważam, że wręcz powinny mieć inny klimat. smile
          • madziorek889 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 20.04.11, 22:24
            mnie projekty bardziej podobaja sie niz Ceci i projekt 1 jest najładniejszy
      • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 20.04.11, 22:46
        Tak dokładnie z ogłoszeń i ja ją wzięłam. smile Ale nie wiedziałam, że jest zdjęcie naszych zaproszeń, szkoda, że dopiero teraz widzę bo bym nie musiała wysyłać pół nocy maili z projektami. wink Choć jest tylko jeden projekt a my dostaliśmy trzy to nie wiem do końca czy mogę pokazać wszystkie, fajnie by to było na przyszłość wiedzieć jak np. przyjdą zaproszenia chłopaków. smile
    • zia86 80 dni 20.04.11, 22:35
      Męczący dzień dzisiaj, dopiero wróciłam. wink Najpierw byliśmy w Andelsie, chodziliśmy z konsultantkami uzbrojonymi w metry po salach i sprawdzaliśmy i ustawialiśmy. smile Ustawiliśmy lounge, bo musieliśmy wiedzieć ile mebli mamy zamówić, bo wszystko gotowe tylko musimy im podać ilość. Będą cztery takie jakby wyspy, do tego dekoracja, stacja z sushi i wszystko będzie fajnie wyglądać. Wbrew pozorom sala jest dość duża. W sumie będzie niecałe 40 miejsc, myślę, że spokojnie wystarczy. smile
      Następnie znaleźliśmy miejsce do kącika męskiego, miejsce na księgę gości i photo booth. Problemy zaczęły się w głównej sali. Z 70 gości i 2 bufetów, zrobiło nam się 120 gości i 3 bufety więc będziemy musieli to bardzo dobrze rozplanować. Rozmawialiśmy z takim bardzo miłym i kompetentnym panem(choć chyba się trochę załamał jak powiedziałam, że mi kolor ściany nie pasuje do przeniesienia bufetu wink) i na miesiąc przed weselem zrobimy po prostu symulacje ustawienia i zobaczymy jak będzie.
      A potem byłam się "dorudzić". wink Mój kolor jest teraz dużo bardziej marchewkowy niż po pierwszym farbowaniu ale jeszcze do pełnego efektu potrzebne są przynajmniej 2 farbowania, moje włosy dzielnie to znoszą i powinny być takie jak chcemy na dzień ślubu. smile
      • laracroft82 Re: 80 dni 20.04.11, 22:57
        zia86 napisała:
        > Następnie znaleźliśmy miejsce do kącika męskiego, miejsce na księgę gości i pho
        > to booth. Problemy zaczęły się w głównej sali. Z 70 gości i 2 bufetów, zrobiło
        > nam się 120 gości i 3 bufety

        ojej, to co zwiekszyla sie ilosc gosci?? razem z dodatkowym bufetem zajmie to prawie dwa razy wiecej miejsca..
        • zia86 Re: 80 dni 20.04.11, 23:00
          Tak zwiększyła się liczba gości w trakcie przygotowań. Mamy umowę podpisaną na 70 osób a gości zapraszamy 100.
      • takisobienik Re: 80 dni 20.04.11, 23:22
        co to jest "kącik męski"?

        czy masz w ogóle czas na studia bądź pracę?

        po co farbować włosy 3 razy?
        • zia86 Re: 80 dni 20.04.11, 23:53
          Męski kącik robiony na wzór "męskich jaskiń"(to się nazywa Man Caves nie wiem jak to przetłumaczyć dobrze) tylko w wydaniu weselnym. U nas akurat będzie to kącik fantasy związany z zainteresowaniami narzeczonego i dużej części męskiej populacji gości. smile Będzie tam stał tort Pana Młodego i inne fajne rzeczy.
          Tak mam. smile
          Po to żeby osiągnąć odpowiedni odcień koloru bez niszczenia włosów. smile
          • aretahebanowska Re: 80 dni 21.04.11, 09:16
            takisobienik: "czy masz w ogóle czas na studia bądź pracę?"

            Zia: "Tak mam. smile"

            Kłamczucha!!!


            • monikapers Re: 80 dni 21.04.11, 09:40
              zia, meczacy dzien bo bylas w andelsie i u fryzjera? dobry wielkanocy zart wink i dlatego musiałaś aż dziekankę brać?

              a teraz o spotkaniu z kompetentnymi i miłymi panami i paniami - ilość "miejsc" na sali oraz... jaskinia brzmi okropnie - sushi i herbaciany kącik obok jaskini????
              o matko

              restauracja na wieczorek okropna, no chyba, ze lubicie tzw chłopskie jadła bo to mniej więcej ten klimat, jak tu zagra ta piękna poligrafia od Melby, jak dziewczyny po masazu w Farmonie beda siedziec na twardych krzeslach....

              matko, w glowie mi sie kreci.....
              • zia86 Re: 80 dni 21.04.11, 11:53
                Chętnie posłucham innych pomysłów. smile
                Nie do końca rozumiem o co ci chodzi z jaskinią, nie wiem jak to lepiej przetłumaczyć, męski kącik najlepiej to obrazuje choć nie jest to najlepsze tłumaczenie.
    • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 20.04.11, 22:59
      Wydaje mi się, że wszystko wszystkim przesłałam ale tego było tak dużo i poza tym musiałam wysyłać z dwóch kont, że mogłam się gdzieś pomylić, więc jeśli ktoś czegoś nie dostał a chciał to niech piszę na priv. smile
      • cashianna Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 20.04.11, 23:49
        Zia, co za fryzjer polecił Ci 3 razy farbować włosy?! mi fryzjer powtarza, że przy farbowaniu otwierają się łuski włosa więc wszystko powinno się robić za jednym zamachem. tym samym Ty za każdym kolejnym farbowaniem znowu zmuszasz łuski do otwarcia się i dzięki temu osłabiasz włosy. jeśli nie wierzysz to może przekona Cię fakt, że do rzeczonego fryzjera chodzi bardzo dużo Pań z tv.
        • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 20.04.11, 23:56
          No ale przecież robią się odrosty więc włosy się farbuje od nowa i mnie o to chodziło, nie trzy razy pod rząd na jednym spotkaniu czy codziennie, tylko co półtora-2 miesiące jak się już zrobią odrosty.
        • e_r_i_n Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 21.04.11, 09:15
          Się otwierają łuski, a potem pigment się z nich wypłukuje.
          Do uzyskania oczekiwanego efektu, szczególnie przy rudym, TRZEBA kilki farbowań.
    • zia86 Restauracja 21.04.11, 00:59
      Szukam odpowiednio klimatycznej restauracji na wieczorek i przypomniałam sobie o jednej bardzo fajnej. smile Czy myślicie, że by pasowała wystrojem do klimatu?
      https://www.nostalgia.krakow.pl/galery/galeria-1p-07.jpg

      https://www.nostalgia.krakow.pl/galery/galeria-1p-06.jpg

      https://www.nostalgia.krakow.pl/galery/galeria-1p-03.jpg
      • anetazyjka Re: Restauracja 21.04.11, 08:42
        Co to za miejsce?
      • slimakpokazrogi Re: Restauracja 21.04.11, 09:44

        o,bardzo ładniesmile podoba mi sie restauracyjka bardzo, taka w moim stylu. A jakie jedzenie dają? Jadłas tam kiedys? bo to tez ważne...
      • maddalena81 Re: Restauracja 21.04.11, 10:08
        Zia, nie ta restaurcaja nie pasuje. Ladna jest, ale nie nie na wieczorek.... choc jedzenie daja tam dobre.
        Szukasz czegos retro zeby pasowalo do zaproszen?
        Potem idziecie jeszcze gdzies balowac, pic drinki?
        • zia86 Re: Restauracja 21.04.11, 11:49
          Tak szukam właśnie czegoś w stylu przewodnim na kolacje. smile Potem idziemy na dalszą część wieczorka.
          • maddalena81 Re: Restauracja 21.04.11, 12:03
            Na parwde retro to jest Jama Michalika - to wparwdzie kawiarnia bardziej, ale jedzenie tez jest, Noworolski (tez kawiarniane).
            Z restauracji Hawelka.
            • zia86 Re: Restauracja 21.04.11, 12:14
              Tak ale to takie trochę bogate retro i samo retro a shabby chic to takie bardziej słodkie, pastelowe, trochę babcine retro. smile Coś w tym stylu:
              https://shabby-vintage.pl/wp-content/uploads/2010/02/Shabby_Chic_furniture2.jpg

              A w ogóle to na mojej ulubionej bufetowej stronie znalazłam ostatnio aż dwa bufeciki w tym stylu. smile Słodki i Śniadanowi
              • maddalena81 Re: Restauracja 21.04.11, 12:19
                Oj to.... Nostalgia nie jest w takim stylu. Znaczy chcesz udawane retro smile nie wiem jaka krakowska knajpa moglaby spelnic Twoje oczwkiwania w tej sprawie.... ale pomysle.
                Moze Kraina Septow troszke pasuje, ale tam sie nie je..... chyba, ze by wam salke na gorze, zamkneli dla innych i dostarczyli jedzenie.
                • zia866 Re: Restauracja 21.04.11, 12:40
                  Mnie się właśnie wydawało, że fajnie, ten drewniany styl, plus do tego jakby dodać pastelowe bukieciki na stoły, może jakiś koronkowy obrus to byłoby ok. smile
                  • lili-2008 Re: Restauracja 21.04.11, 13:15
                    A widziałaś pozycje w menu? Mi do shabby chic nie pasuje kotlet schabowy z kapustą i ogórkiem kiszonymbig_grin
                    Shabby chic to bardziej klimaty prowansalskie. Poszukaj restauracji w tym stylu.
                    • zia86 Re: Restauracja 21.04.11, 13:31
                      Menu myślałam żeby dogadać indywidualnie. Klimat prowansalski rzeczywiście dobrze by pasował, muszę coś takiego poszukać. smile
                      • maddalena81 Re: Restauracja 21.04.11, 14:18
                        Guliwer by moze w takim razie pasowal, ale zmienili go dosc mocno, o ile jeszcze jest.
                        Nie wiem czy restauracja rozlozy dla Ciebie koronkowe obrusy...
                        • picaflor U S A 21.04.11, 15:09
                          Zia nic nie piszesz, a to mnie najbardziej interesuje i dużo chętniej zobaczyłabym zdjęcia z podróży poślubnej niż z samego ślubu i weselasmile

                          Wniosek o paszport złożony?
                          Bilety kupione?
                          Moglibyście tez przejść się na uczelnię po zaświadczenia, że studiujecie, bo od maja będzie młyn w dziekanatach i jeszcze każą czekać z tydzień, a w tym czasie moglibyście już u Konsula siedzieć na rozmowie.
                          Kiedy wyjazd planujecie - bezpośrednio po poprawinach?
                          No i jakiś szałowy kostium kąpielowy by się przydał...
                          • zia86 Re: U S A 21.04.11, 16:05
                            Tak bilety kupiliśmy, musimy je tylko jeszcze wydrukować. smile Za wizowe formalności mamy się zamiar wziąć w maju.
                            • agnes_nyc Re: U S A 21.04.11, 21:52
                              sory ze sie wtrace


                              bilet kupiliscie a jeszcze promesy nie macie hhehehee dobre

                              nawet studentom odmawiaja promesy a tu widze 100% pewnosc

                              gratuluje smile
                              • kate.to Re: U S A 22.04.11, 09:47
                                w razie nie otrzymania promesy wizowej bilety lotnicze można oddać bez konsekwencji, należy tylko przedstawić otrzymaną odmowę od konsula
                                • skorek Re: U S A 22.04.11, 23:21

                                  po pierwsze - bez paszportu nie da rady kupić biletu !!!!
                                  po drugie - nie ma potrzeby drukowania biletow !!!!
                                  po trzecie - zawsze sa opłaty za niewykorzystanie biletu bądź za przebukowanie !!!
                                  • zia86 Re: U S A 22.04.11, 23:50
                                    1. Da się. Dane z paszportu trzeba dosłać na 7 dni przed odlotem. Podawałam tylko nasze pełne imiona i nazwiska oraz daty urodzenia i adres.
                                    2. A jak je inaczej wyciągniesz z komputera*czy raczej ze strony) żeby pokazać przy kontroli?
                                    3. Tak są podane, min. 150 euro.
                                    • skorek Re: U S A 23.04.11, 00:37

                                      1. kupując eletronicznie nie da się ! nie dokonasz rezerwacji bez podania numeru paszportu.
                                      2. wydrukować to co najwyżej możesz potwierdzenie zakupu biletu a i tak jest ono do niczego nie potrzebne, na lotnisku wystarczy, że podasz paszport, sprawdza ci numer i czy zgadzają się dane, które już maja wprowadzone do komputera na podstawie twojej rejestracji przy kupowaniu e-biletu !
                                      • zia86 Re: U S A 23.04.11, 00:49
                                        Skorek no przecież kupiłam, jak mi mieli nie sprzedać skoro jednak sprzedali? Pani mi napisała w mailu żebym wydrukowała ale jeśli nie trzeba to jeszcze lepiej, kłopotu mniej. smile
                                      • pinkmonkey Re: U S A 23.04.11, 12:49
                                        oczywiście, że się da. Np. przy zakupie biletu British Airways nie trzeba podawać numeru paszportu:

                                        Additional information required before you check in

                                        •passport number
                                        •country which issued your passport
                                        •passport expiry date
                                        •nationality
                                        •the Alien Registration Number (Green Card) for those who have US residency

                                        If you are travelling from the UK to the USA, you are also required to provide your:

                                        •country of residence
                                        •destination address in the US for the first night's stay, except for citizens or residents of the US.

                                        You can fill in this information on ba.com before you travel
                                        • arwena84 Re: U S A 23.04.11, 23:14
                                          Nigdy mi się nie zdarzyło wypełnić nr paszportu podczas zakupu biletów (ot zazwyczaj nie miałam paszportu pod ręką na nr nie pamiętam), a zawsze jakoś sprzedali, kartę pokładową też otrzymałam bez problemów. smile
                                          • wontrupka_z_trupka Re: U S A 24.04.11, 00:15
                                            Magda, trudno, żebyś cokolwiek musiała wypełniać, skoro właściwie nigdzie nie lataszbig_grin
                                            No dobra, ostatnio ci się udało - zaliczyłaś Tajlandię, ale wcześniej nie wyściubiłaś nosa poza Europę. Nie pisz więc o czymś, o czym nie masz zielonego pojęcia.
                                            No, ale rozumiem... Na forum jesteś, trzeba się trochę polansowaćbig_grin
                                            • arwena84 Re: U S A 24.04.11, 00:29
                                              Hm ani Magda, ani ostatnio w Tajlandii nie byłam. Choć żałuję. smile
                              • marina111 Re: U S A 28.04.11, 17:23
                                Tez mnie to bardzo zdziwiło.
                                Jak ja byłam po wize to widziałam jak młoda dziewczyne przede mna odesłali a jeden facet to gęsto tłumaczył się ze 30 min.
                                Moja teściowa 3 razy chodziła do ambasady zanim jej wize dali, wiec to wcale nie jest takie oczywiste ze się wize dostanie.
                                Mi się udało bez problemu i na 10 lat, ale nie wszyscy tak mają wiec nie kupiła bym biletu nie wiedząc czy wogóle wizę dostanę.
                            • audrey_horne Re: U S A 23.04.11, 03:08
                              zia86 napisała:

                              > Tak bilety kupiliśmy, musimy je tylko jeszcze wydrukować. smile Za wizowe formalno
                              > ści mamy się zamiar wziąć w maju.

                              A dlaczego nie teraz?
                              • zia86 Re: U S A 23.04.11, 11:07
                                Dlatego, że teraz są święta i weekend majowy a ja po weekendzie odbiorę paszport. smile
                                • agnes_nyc Re: U S A 23.04.11, 12:47
                                  Latam czesto do USA i zawsze kupuje bilet elektronicznie na stronie Lot-u

                                  bez podania paszportu mozna kupic bilet eletronicznie tylko nigdy do mnie nikt nie dzwonil smile

                                  nie musisz drukowac biletu a raczej rezerwacji bo to co masz na skrzynce to numer rezerwacji a nie bilet wystarczy ze podasz Pani numer rezerwacji i na lotnisku Pani wydrukuje bilet

                                  po trzecie - za zwrot biletu tracisz kase - szkoda ale to juz wiesz smile
                              • gazeta_mi_placi Re: U S A 23.04.11, 20:03
                                Bez histerii, po wizycie w konsulacie czeka się na decyzję maksymalnie 3 dni, a Wy pospieszacie dziewczynę jakby miała miesiąc czekać...
                                • skorek Re: U S A 23.04.11, 21:03

                                  a ile się czeka na wizytę w konsulacie ?
                                  • gazeta_mi_placi Re: U S A 23.04.11, 22:02
                                    My mieliśmy bodaj za dwa dni od momentu zadzwonienia.
                                    Następnie w konsulacie zostaliśmy poinformowani, że paszporty dostaniemy do 3 dni kurierem pod wskazany adres, słowa dotrzymali smile
                                • marina111 Re: U S A 28.04.11, 17:32
                                  czeka się na decyzję?? Nie wiedziałam. MI powiedzieli odrazu ze OK i zabrali paszport a po jakimś czasie (juz nie pamietam jakim) odesłali paszport z wklejona wiza.
                            • gazeta_mi_placi Re: U S A 23.04.11, 20:00
                              Mojej koleżance kazali też przynieść indeks, może warto też mieć ze sobą.
                              • agnes_nyc Re: U S A 23.04.11, 21:44
                                Na wizyte w konsulacie czeka sie okolo tygodnia a nawet mniej
                                • gazeta_mi_placi Re: U S A 23.04.11, 22:03
                                  W Krakowie dostaliśmy termin za dwa dni, dramatu nie ma.
                                  • zia86 Re: U S A 23.04.11, 22:21
                                    No właśnie, nie ma co panikować. Jedynie co to możemy dostać odmowę, ale mam nadzieje, że zrobimy dobre wrażenie na konsulu. smile
                                    • zia86 Re: U S A 23.04.11, 22:24
                                      Dowiedziałam się też o formalności związane ze ślubem w Vegas, na szczęście nie ma ich wcale, co ciekawe jest ich mniej niż w PL USC. wink
                                      • agata_abbott Re: U S A 23.04.11, 22:48
                                        Podobno wiedziałaś już wcześniej wszystko o ślubie w Vegas?
                                        BTW: formalności nawet w Vegas trzeba załatwić, a później w polskim usc.
                                        • zia86 Re: U S A 23.04.11, 22:54
                                          Tak ale okazało się, że można to zrobić jeszcze prościej niż chcieliśmy na początku. smile
                                          • agata_abbott Re: U S A 23.04.11, 23:10
                                            Kanałami?
                                    • gazeta_mi_placi Re: U S A 23.04.11, 23:20
                                      Odmowa zdarza się bardzo rzadko, zwłaszcza jeśli jesteście studentami.
                                      • agnes_nyc Re: U S A 24.04.11, 09:01
                                        Zeby wziac slub w USA nie musisz zalatwiac tyle formalnosci co w PL

                                        ja bralam slub w NY 6 lat temu i zaden polski konsulat nie byl mi potrzebny bo bralam go w City Hall przy Brooklyn Bridge - idziesz z dokumentem tozsamosci czyli w twoim wypadku z paszportem wypelniacie 1 dokument i w ciagu 24 h mozecie brac slub oczywiscie wczesniej trzeba go oplacic napewno mniej niz w konsulacie polskim ja placilam okolo 60 $ a w konsulacie okolo 300$ chyba bylo.

                                        to bierzesz slub w PL i dodatkowo chcesz wziac slub w USA bo nie rozumiem

                                        po co ci dwa sluby ?
                                        • arwena84 Re: U S A 24.04.11, 13:30
                                          Zia w Polsce bierze ślub humanistyczny. W USA chce wziąć cywilny.
                                          • agnes_nyc Re: U S A 25.04.11, 06:14
                                            a to slub humianistyczny

                                            i tylko dlatego tyle zachodu z tym slubem - myslalam ze to slub koscielny niczym pary ksiazecej smile niektorzy nie maja widze na co kasy wydawac

                                            zia - jestes osoba chyba strasznie trzymajaca sie regulek i wyczytalas ze w slubach humanistycznych wazne jest bogactwo i tego sie widze trzymasz

                                            jechac do usa aby tylko wziac slub w las vegas czy innym stanie to tez chore ten slub nie trwa wiecej jak 5 min i nastepny jest
                                            tam sie nie cackaja chyba ze dla ciebie jest wazne to ze bedziesz mogla sie chwalic ze slub bralas w usa to koniecznie musisz jechac smile

                                            W PL widze ze jeszcze panuje "postaw sie a zasraj sie"
                                            • zia86 Re: U S A 25.04.11, 11:18
                                              Agnes nie wiem od kiedy jestes w watku ale chyba od niedawna wiec juz wszystko tlumacze. smile My do USA jedziemy na podroz poslubna, ktora to wybrana i zaplanowana byla od dawna. Natomiast normalny slub z naszymi najblizszymi, wazna dla nas przysiega itd odbedzie sie tutaj w PL a oprawa do niego rodzila sie przez dwa lata i wychodzi z nas. smile
                                              • angazetka Re: U S A 25.04.11, 11:28
                                                Przez dwa lata to rodziła się oprawa do ślubu kościelnego. Zia, nie mamy jeszcze sklerozy wink
                                                • zia86 Re: U S A 25.04.11, 11:33
                                                  No tak, chodziło mi o to, że nie powstała ona bo przeczytałam, że ma być na bogato. smile
                                                  • agnes_nyc Re: U S A 25.04.11, 11:47
                                                    zia

                                                    jedziesz do usa w podroz poslubna ok fajny pomysl
                                                    ale po co bedziesz brac slub w USA jesli wazne jest dla Ciebie aby zlozyc przysiege przy rodzinie bo tego nie rozumiem po co ci dwa sluby - wspomniano w tym watku ze jedziesz do usa brac cywilny czy to prawda


                                                    czytam ten watek juz dluzszy czas i nie udzielalam sie w nim
                                                    na poczatku bylo fajnie ale jak zaczelam opowiadac znajomym o tym twoim slubie to zaczeli sie smiac i stwierdzili ze robisz to wszystko na pokaz opisujac i wklejajac zdjecia robiac na forum male show.
                                                    czy relacje z nocy poslubnej tez opiszesz - moze byc ciekawie smile

                                                    nie jestem pewna i brak czasu na szukanie ale przeczytalam w ktoryms z postow ze bierzesz na to kredyt to juz wogule szalenstwo i w/g mnie robisz to wylacznie na pokaz - chyba ze zle doczytalam to mnie popraw

                                                    Ja tez za 3 tygodnie biore slub koscielny (jestem 6 lat po cywilnym) i wazna dla mnie byla rodzina wiec tyle zwlekalam az maz przyjechal do PL i mozemy teraz wziac koscielny w Polsce i nie mysle o takim wystawnym slubie jak ty choc rowniez moge sobie finansowo na niego pozwolic tylko po co byc moze mamy inne priorytety ja juz mam 9-miesieczne sloneczko i mam na kogo wykladac finanse

                                                    mam nadzieje ze za kilka lat nie bedziesz zalowac tego wystawnego wesela bo to trwa chwile a zycie jest dluzsze - zycze ci szczescia smile
                                                  • zia86 Re: U S A 25.04.11, 11:52
                                                    Dlatego, że chcemy nasz ślub również prawnie zarejestrować. smile
                                                    Nie, nie robimy niczego na pokaz, nigdy mi do głowy nie przyszło, że ten wątek tak się rozrośnie a wszystkie dziewczyny wklejają tutaj zdjęcia w swoich wątkach i opisują różne rzeczy.
                                                    Nie absolutnie, nie bierzemy kredytu na ślub i wesele.
                                                  • cashianna Re: U S A 25.04.11, 11:54
                                                    @agnes_nyc - ja też w temacie nie jestem za długo ale tutaj wszystko się tak powtarza, że można nadrobić 3 lata w jeden wątek wink
                                                    Zia nie bierze kredytu tylko wszystko finansuje Miko ze sprzedaży domu po zmarłej babci. dwie sukienki Zia - ślubną i weselną, finansują jej rodzice, którzy tupnęli nogą i nie chcieli wyrzucać pieniędzy na Verę i wyszedł z tego Zień. co więcej powiedzieli, że dają tylko sumę X a różnicę pokryw Zia... ekehem... Miko.
                                                    Zia miała zamiar brać ślub kościelny ale jej narzeczony jest niewierzący więc po burzliwej dyskusji forum zdecydowała się w jeden dzień na ślub humanistyczny. próbuje wmówić, że myśleli nad tym miesiącami i decyzję podjęli dużo wcześniej niż ogłosiła na forum ale kilka godzin przed jej ogłoszeniem zacięcie broniła ślubu religijnego.

                                                    a podsumowując: ja piszę dla zabawy bo nie wierzę w prawdziwość tego ślubu. a jeśli będzie prawdziwy to zwątpię także w rodzaj ludzki.
                                                  • monikapers Re: U S A 25.04.11, 13:32
                                                    ....nie wierzę w prawdziwość tego ślubu. A jeśli będzie prawdziwy to zwątpię także w rodzaj ludzki....

                                                    Dobre, zgadzam się.
                                                    Możemy zacząć wątpić już teraz, niestety takie ewenementy są na świecie, nie ma się co za bardzo oglądać, oj są
                                                  • aretahebanowska Re: U S A 25.04.11, 14:11
                                                    monikapers napisał:
                                                    > Możemy zacząć wątpić już teraz, niestety takie ewenementy są na świecie, nie ma
                                                    > się co za bardzo oglądać, oj są

                                                    To fakt, że zdarzyło mi się spotykać różne wynalazki, ale poziom głupoty osiągnięty tutaj, to nie zwykłe dno, tylko Rów Mariański. Najbardziej bawi mnie, że choć Zia skompromitowała już swoją rodzinę, narzeczonego i swoich przyjaciół, to nikt nie walnie jej tę rudą łepetynę. Pozwalają jej na te szopki i to niedobrze o nich świadczy. Chorym powinno się pomagać w leczeniu, a nie podtrzymywać szaleństwo. Bo to albo choroba, albo po prostu niezmierzony ocean głupoty. Utwierdziłam się w tym po przeczytaniu, przedyskutowanego w tym wątku, "dzieła literackiego" zaakceptowanego przez nią z takim entuzjazmem.
                                                  • zia86 Re: U S A 25.04.11, 14:41
                                                    To tak żeby miło było w te święta, tak? wink Oj, dziewczyny, dziewczyny...
                                                  • aretahebanowska Re: U S A 25.04.11, 15:09
                                                    A co mają do tego Święta? Czyżbyś je obchodziła?
                                                  • zia86 Re: U S A 25.04.11, 15:13
                                                    Tyle, że uważam, że w Świąteczny radosny czas powinno się chcieć podtrzymywać miłą świąteczną atmosferę, po prostu.
                                                  • nutka07 Re: U S A 25.04.11, 15:18
                                                    zia86 napisała:

                                                    > Tyle, że uważam, że w Świąteczny radosny czas powinno się chcieć podtrzymywać m
                                                    > iłą świąteczną atmosferę, po prostu.

                                                    Pozwolcie ze przetlumacze.

                                                    Nie czepiajcie sie tekstu i nie robcie przykrosci Zii tongue_out
                                                  • lili-2008 OT: Cashianna 26.04.11, 09:11
                                                    Przepraszam za offtopa. Cashianna, korzystasz z poczty gazetowej?
                                                    Chciałam się odezwać na priv.
                                                  • cashianna Re: OT: Cashianna 26.04.11, 13:42
                                                    lili-2008 napisała:

                                                    > Przepraszam za offtopa. Cashianna, korzystasz z poczty gazetowej?
                                                    > Chciałam się odezwać na priv.
                                                    >

                                                    korzystam
                                                    także nie ma problemu z privem
              • spicy_orange Re: Restauracja 21.04.11, 20:02
                o matkokochano-nawalone jak u cyganki w tobołku :o
          • kati_p Re: Restauracja 21.04.11, 16:57
            W stylu przewodnim? Dla mnie Nostalgia to knajpa, do której można zabrać znajomych zagraniczniaków na barszcz i schabowego smile)) Obczaj La Campana.
            • mmoni Re: Restauracja 21.04.11, 18:31
              Wiśniowy Sad to taki shabby chic, ale to raczej kawiarnia z paroma daniami obiadowymi na okrasę. Nie wiem, ile zamierzacie konsumować.
            • zia86 Re: Restauracja 21.04.11, 18:40
              Dzięki. smile Jest super, niestety mają zarezerwowaną salę na przyjęcie weselne, pani zaproponowała ogród ale nie ma tam jego zdjęć więc nie wiem. Ale podoba mi się też od nich Marmolada, tylko tak trochę rustykalnie wygląda, nie wiem czy nie zbyt.
              • kati_p Re: Restauracja 21.04.11, 18:45
                Ogród w la Campanie jest super. Jeśli chodzi o Marmoladę to trochę dziwna knajpa, taka "kiszka", potem zakamarki, a na koniec duża fajna sala wink Najlepiej idź tam na obiad i sama zobacz.
                • zia86 Re: Restauracja 21.04.11, 19:06
                  Chętnie, ale mogę dopiero po świętach a chciałam podać nazwę do zaproszenia, ale chyba po prostu będzie bez nazwy restauracji i tak przecież będziemy razem w tym dniu więc chyba nikt nie zabłądzi. wink
      • evas67 Re: Restauracja 10.12.13, 11:16
        Podobnie do wygląda w Restauracji Galeria w Piekarach Śląskich. Wystrój, klimat i super jedzenie smile
    • zia86 79 dni 21.04.11, 12:58
      Dzisiaj na dobry początek dnia przyszła do nas miseczka(choć Miko mówi, że to talerzyk wink), bardzo ładna jest, tylko musimy wpleść tam naszą wstążkę jak już będziemy mieć wybraną. Co ciekawe była to rzecz z najdłuższym terminem odbioru a przyszła najszybciej.

      https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0411/dsc01203406a.jpg

      https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0411/dsc012047510.jpg
      • emily_valentine Re: 79 dni 21.04.11, 15:12
        Zia, śliczna miseczka smile
        • zia86 Re: 79 dni 21.04.11, 16:06
          Dzięki. smile Chciałam żeby w środku był granatowy tusz ale niestety się nie dało, ale taka też jest fajna.
          • lukasowa Re: 79 dni 21.04.11, 17:48
            a na co ta miseczka/talerzyk?
            • kati_p Re: 79 dni 21.04.11, 17:50
              Na ślubne śniadanie dla kota Zia.
              A tak serio to na obrączki wink
              • maddalena81 Re: 79 dni 21.04.11, 17:56
                > Na ślubne śniadanie dla kota Zia.
                oplulam monitor ze smiechu smile
                • zia86 Re: 79 dni 21.04.11, 18:13
                  Ja prawie też. big_grin
                  A na serio jest ona do trzymania na niej obrączek, może też być wykorzystania jako podstawka pod obrączki w czasie ceremonii ślubnej, no i oczywiście jako pamiątka. smile
              • slimakpokazrogi Re: 79 dni 21.04.11, 18:13
                a właśnie zia, zakupiłaś już ślubnego kota??? powinien byc biały pers z chabrową wstążką. i motylkiem na szyiwink
                • zia86 Re: 79 dni 21.04.11, 18:16
                  Niestety. Mam tylko ślubnego psa ale jest rudy więc zostaje w domu. wink
                  • kati_p Re: 79 dni 21.04.11, 18:49
                    No tak- nie pasuje do kolorów przewodnich. Ale z drugiej strony- ty też jesteś ruda! i co będzie? wink
                    • zia86 Re: 79 dni 21.04.11, 19:04
                      No w sumie jakby jej zawiązać odpowiednią wstążeczkę albo dać sukienkę niebieską. wink Oczywiście to wszystko są żarty, od razu zaznaczam żeby nie było, że chce zwierzęta męczyć.
      • zia86 Re: 79 dni 21.04.11, 19:11
        Byliśmy dzisiaj na kolejnej lekcji tańca. Nasz przesympatyczny pan instruktor miał z nami niezłą zagwostke bo nowy krok, którego się dzisiaj uczyliśmy czyli kręcenie(obrót) w lewo wychodzi nam fajnie, tańczymy płynnie i nawet w rytmie. Z tym, że jest to krok z którym pary mają dużo większe problemy niż z tańcem w prawo. A u nas na odwrót, krok w prawo jakbyśmy byli robotami a w lewo płyniuttko. smile Mamy już prawie cały układ, będziemy kończyć podnoszeniami i to będzie tak około 2.5 minuty. Na razie nauczymy się go a pan powiedział, że jak będzie nam dobrze iść i będziemy chcieli to możemy dodawać potem inne elementy. Zobaczymy. smile Ogólnie idzie nam nieźle, lepiej niż sądziłam ale jest to zapewne też zasługa świetnego instruktora. Choć jedyny minus to taki, że każdą lekcje odchorowuje bo mój błędnik nie wytrzymuje tych wszystkich obrotów, ale czego się nie robi dla pięknego pierwszego tańca. smile
        • cashianna Re: 79 dni 21.04.11, 19:45
          to się zastanów nad układem bo na weselu nie będziesz miała czasu na odchorowywanie wink

          kto Ci robił zdjęcia miseczki?
          • cashianna Re: 79 dni 21.04.11, 19:54
            co do zaproszeń na wieczorek to najbardziej podoba mi się numer 2. i jak ktoś napisał - bardzo chętnie takiego zaproszenie używałabym potem jako zakładkę do książki bo 2 jest naprawdę ładna.

            co do najnowszej produkcji Ceci to nic nie doradzę bo dosłownie nic mi się nie podoba. Ceci zdecydowanie się nie postarało.
            a co do numerów stołów. faktycznie pisanie ich cyfrą jest dużo praktyczniejsze ale pisanie słowem też bardzo fajnie wygląda i w Twoim przypadku idealnie pasowałoby do stylizacji ślubnej.
          • zia86 Re: 79 dni 21.04.11, 20:11
            No w sumie tak, ale 2.5 minuty obrotów są zdecydowanie mniej zabójcze niż godzina. wink
            Sama sobie robiłam, tak wiem nie umiem robić zdjęć. smile
            • lvivianka Re: 79 dni 21.04.11, 20:45
              sliczne te zaproszenia na wieczorek panienski smile bardziej mi sie podobaja niz ceci szczerze mowiac, choc tamte tez niczego sobie smile
              • elisien Re: 79 dni 21.04.11, 21:13
                Bardzo mi się podobają te projekty zaproszeń z MF i gdybym miala wybierać to zecydowałabym się na wersję 1.
      • kisos Re: 79 dni 23.04.11, 14:33
        a, co do zaproszeń i gadżetów panieńskich - wszystkie ekstra, tylko drugi zestaw jakoś tak westernowo mi się kojarzy - średnio mi się podoba.
        i drobiażdżek - w wersji 3 w zaproszeniu brak spacji między "dzień" a "(". no, ale to chyba poprawią.
        (nie wiem, na ile wracasz do starych wątków - staram się opowiadać jakoś do "tematu" - poza tą odpowiedzią - poproszę jeszcze o zdjęcie kiecki smile
    • zia86 77 dni 23.04.11, 19:38
      Widzę, że wszystkich wywiało na święta. smile Ja też tylko na chwilkę. wink Pamiętacie, że miałam problem z napisaniem tekstu do programów weselnych, panie konsultantki zasugerowały żeby skorzystać z usług ludzi, którzy pisaniem zajmują się zawodowo. To był strzał w 10! smile Wybraliśmy pana Jakuba Janika i mogę Wam dziewczyny polecić! Żałuje, że wcześniej o tym nie pomyślałam i nie oddałam wszystkich tekstów w jego ręce(pióro?). Dostaliśmy dopiero wstępną wersje tekstu ale niesamowicie mi się podoba! Całość utrzymana jest w klimacie bajkowym z lekkim przymrużeniem oka, okraszone fajnymi i pasującymi do stylu metaforami i lekkim piórem. smile Świetne! Myślę, że we wtorek poślemy do Ceci i będziemy mieć całość tekstową zamkniętą i pozostanie nam tylko czekać na realizacje. smile
      • chomiczkami Re: 77 dni 23.04.11, 20:38
        Pewnie, dobrze się wspomóc profesjonalistami. Aczkolwiek ja (osobiście) wołałabym pisać wszystko sama. Wierzę w swe możliwości.

        A gdzie mamy być, jak nie na świętach? Ja siedzę u rodziców wink.
        • kati_p Re: 77 dni 23.04.11, 22:05
          Ja już wróciłam od rodziców (parafrazując Eleanor z GG: Is it just me, or is my family getting just crazier and crazier?) i właśnie odpoczywam mentalnie czytając wątek Zia wink
        • arwena84 Re: 77 dni 23.04.11, 22:57
          W 1000 innych miejsc. Poza chrześcijanami jeszcze istnieją inni ludzie na tym świecie. smile
      • arwena84 Re: 77 dni 23.04.11, 22:59
        Hm... aż nie wiem co napisać, żeby to nie zabrzmiało niemiło. Fajnie że jesteś zadowolona, ale humanistka wynajmująca profesjonalistów do napisania kilku zdań na własny ślub. Ja chyba jednak za skąpa jestem. wink
        • zia86 Re: 77 dni 23.04.11, 23:07
          Arwena cena była naprawdę niska a ja bym tego aż tak fajnie nie napisała, poza tym spieszyło nam się. smile
    • zia86 Wieczorkowe zaproszenia 23.04.11, 22:35
      Wymiksowałam wszystko, Melba przygotowała wizualizacje i wyszło tak:

      https://s0.zmniejszacz.pl/zestaw%204_zmniejszacz-pl_649965.jpg

      Moim zdaniem jest super. big_grin
      Mam już wizje dekoracji, knajpki na kolacje odwiedzę po świętach, zastanawiam się tylko czy dać jakieś słodkości? I mam też problem z prezentami dla dziewczyn(tak wiem, wiem ale ja chcę wink), znalazłam na etsy fajne mydełka shabby chic ale nie wiem czy to nie będzie źle odebrane.
      • arwena84 Re: Wieczorkowe zaproszenia 23.04.11, 22:54
        Przepraszam, że dopiero teraz komentuje, coś czasu brak. Zaproszenia piękne, ten mix też mi się podoba. Fajna firma z tej Melby, mam nadzieję że odpowiednio ich rozreklamujesz, bo warto. smile

        Co do mydełek, nie sądzę, żeby dziewczyny źle odebrały taki podarek, choć jak dla mnie nie powinnaś im nic kupować. Ja bym się czuła nieswojo zasypywana przez PM prezentami. Nie wiem jak u innych, ale u mnie wzbudza to potrzebę rewanżu, a nie każdego na taki stać. Akurat mydełka to mało kosztowna pierdółka, ale SPA, kolacja, "zestawy powitalne", sukienki, buty, kolczyki... Zachowaj nieco umiaru w tym i chociaż na panieńskim nic tym dziewczynom nie funduj.
      • kati_p Re: Wieczorkowe zaproszenia 24.04.11, 11:48
        Działa wam ten link? sad
        • zia86 Re: Wieczorkowe zaproszenia 24.04.11, 14:46
          U mnie też nie widać, to jeszcze raz:
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/9D3ha0asp52FuPj1uB.jpg
          • cashianna Re: Wieczorkowe zaproszenia 25.04.11, 11:48
            jak dla mnie to te zaproszenia są o niebo ładniejsze niż te od Ceci. prawdopodobnie jest to jedna z najładniejszych rzeczy, które już klepnęłaś na ten ślub. i mam nadzieję, że ta zakładka będzie z 'żywej' kokardy i guzików?
            • zia86 Re: Wieczorkowe zaproszenia 25.04.11, 11:54
              Tak, wydaje mi się, że tak. smile Oni tam wszystko robią ręcznie. smile
    • zia86 Księga baśni 24.04.11, 14:35
      Odebraliśmy właśnie skończoną wersje tekstu. smile Jeszcze raz ogromnie polecam Jakuba Janika. Popatrzcie ile to możliwości, zaproszenia, tekst na stronę, programy, wpisy na pierwszą stronę księgi gości(mamy zamiar zamówić właśnie od niego jeszcze wpis do księgi), super! smile
      Jeden z moich ulubionych fragmentów, o bufetach i nie tylko, to tak na te święta dla tych, którzy mogą dobrociami się raczyć(ja nie mogę, bo od wczoraj mam grypę żołądkową ale mam nadzieje, że wykorzystałam limit chorób na ważne dni w tym roku wink).

      "Baśń 4. Odwiedziny u Alchemików co jadło i trunki magiczne tworzyć umieją.
      Jeśliś Gościu ciekawy wiedzy tajemnej Alchemików i posiadasz odwagę by próbować ich strawy, udaj się tedy na wyprawę odszukując pracownie kulinarne poszczególnych Magów, gdzie zgłębisz tajemnice smaków wszelakich a i, nadwątlone wędrówką, siły podreperujesz. Na straganach Alchemików znajdziesz jadło przeróżne którym Cię uraczą, zarówno ciepłe jak i zimne. Napar herbaciany i kawowy będzie pieścił Twoje podniebienie a Mag z najwyższym stopniem wtajemniczenia zdradzi Ci tajemnice tych naparów – pytaj a i Ty wiedzy tajemnej dostąpisz. Na sali, gdzie swawolić ciała będą w rytm dźwięków magicznych największy z Alchemików zasiada. Posiadł on tajemnice, jak zboże, z którego mąkę czynimy, przemienić w napój ogólną radość i swobodę ciału oraz duszy dający. Nie bój się Gościu z tej wiedzy korzystać, wszak świat wtedy bardziej baśniowy. A jeśli napój przy biesiadnym chcesz spożywać stole proś tedy by nimfy leśne w należytym chłodzie magicznego naczynia go umieściły."

      Cały tekst jest podzielony na 9 takich małych baśni, plus wstęp i zakończenie. Strasznie mi się podoba! smile
      • ronalilly Re: Księga baśni 24.04.11, 14:45
        Nie podoba mi się. Ale co kto lubi. A to jest fragment z jakiegoś 'przewodnika weselnego'?
        • zia86 Re: Księga baśni 24.04.11, 14:51
          Tak, ten tekst napisał dla nas pan na przewodnik weselny i w całość jest utrzymana w takim klimacie. smile Takie było zadanie żeby właśnie całość tekstu była w baśniowym, magicznym klimacie, który nawiązuje do naszego stylu ślubu i wesela. smile
          • monikapers Re: Księga baśni 24.04.11, 15:04
            a to waszmosc panna ma staropolskie weselisko? a to ci nowinka przeogromna
            a te cizemki od blahnika? te zupany od zienia, te ryby i jadlo nowoczesne.....

            tendencyjny ten tekst, kompletnie nie pasuje do stylu, jest pretensjonalny i oklepany
            ale skoro taki chcialas....
            • zia86 Re: Księga baśni 24.04.11, 15:08
              Nie staropolskie ale bajkowe, magiczne i z elementami fantasy. smile
              • monikapers Re: Księga baśni 24.04.11, 15:14
                jak mocno przymrużysz oko albo zmarszczysz brew... wink
                to, ze w tekście pojawi się słowo Mag lub Elf nie czyni z niego bajkowym z elementem fanatasy
              • pinkmonkey Re: Księga baśni 24.04.11, 15:33
                no nie Zia, muszę się nie zgodzić... magiczne i fantasy to to nie jest...
            • kati_p Re: Księga baśni 24.04.11, 19:02
              Też mi się wydaje, że to bardziej przypomina kartę menu z podkrakowskiej karczmy, niż baśń. Otwórz baśnie Andersena czy innego autora i poczytaj. No, chyba że to ma być jakaś baśń fantasy a`la Sapkowski, na tym się kompletnie nie znam..
              • flavilla Re: Księga baśni 24.04.11, 23:37
                Sapkowski NIGDY nie popełnił nic tak potwornego.
                Sorry, ale tekst jest nieczytelny, przekombinowany i pretensjonalny.
      • agao_72 Re: Księga baśni 24.04.11, 15:43
        to jest straszne. no ale ma być na bogato, to i grafomania będzie na bogato.
        super, że panu zrobiłaś reklamę, ludzie będą go omijać duuuuuużym łukiem po taki "produkcie"
      • madziorek889 Re: Księga baśni 24.04.11, 15:52
        mnie też się niestety nie podoba bo ani to magiczne ani nijakie. i trochę dziwne jak na wesele dorosłych osób bo czy ludzie mieć wszędzie rozpiskę co gdzie jest i jak się nazywa jacyś ciemni ci goście że trafić nie mogą
        • dorothy_mills Re: Księga baśni 24.04.11, 16:06
          Zia wybacz,ale nigdzie nie umieszczaj tych tekstów! błagam! Z eleganckiego wesela robi się coś strasznego!
          za dużo tego wszystkiego...
          • arwena84 Re: Księga baśni 24.04.11, 16:26
            Otóż to. Zupełnie nie rozumiem idei takiej rozpiski. Ledwo dobrnęłam do końca tej "baśni" i nie wiem czy jako gość zdobyłabym się na przeczytanie całości. Tekst strasznie pretensjonalny i w złym guście, do tego słowo Mag i Alchemik powtarza się wielokrotnie. Aż ciężko cokolwiek pozytywnego o tym napisać.
      • alexa0000 Re: Księga baśni 24.04.11, 16:10
        Zia, czy tekst jest dokładnie skopiowany? Są braki w interpunkcji.
      • landora Re: Księga baśni 24.04.11, 16:51
        Niestety, kolejna rzecz, która mi się nie podoba. Tekst jest w złym guście, kiczowaty i strasznie ciężko się go czyta. Na pewno nie pasuje na eleganckie wesele! W dodatku interpunkcja kuleje sad
      • lucy_cu Re: Księga baśni 24.04.11, 18:09
        Zia, mam wielką nadzieję, że kiedy tylko Twój organizm zwalczy grypowatą zarazę, wróci Ci jako taka sprawność umysłu. Tego się nie da czytać, uwierz. Jacy Alchemicy, jaki Mag, gdzie, skąd?!? Do tego ten potworny, niezdarnie stylizowany język. Jak się to ma do motyli i baśni, lekkości i elegancji, na których Ci podobno zależy, nie wiem.
        Mnie się to kojarzy z weselem w PRL-owskim zajeździe. Drewniane ławy, pełne popielniczki, na ścianach płaskorzeźby z Lechem, Czechem i Rusem albo inną Wandą, co nie chciała Niemca, nieświeże zrazy i menu w skóropodobnej oprawie z takim tekstem właśnie. Brrrrr, zemdliło mnie.
      • q_fla Re: Księga baśni 24.04.11, 18:10
        Masakra, ledwo dotrwałam do końca, i gdybym była gościem odechciałoby mi sie cokolwiek na tym weselu skonsumować.
        Ani to eleganckie, ani zachęcające.
        Pasuje jak wół do karety.
        • lvivianka Re: Księga baśni 24.04.11, 18:43
          ja napisze cos innego - sam tekst jest ok - troche chyba mial imitowac styl Sapkowskiego, ale nijak nie pasuje na wesele
          straszny zgrzyt miedzy forma a trescia moim zdaniem
          Zia, prostota to to co jest w cenie - jezeli chcesz miec informator weselny, to niech on spelnia swoja funkcje informacyjna, czytaj: zwiezlosc i prostota przekazu
          • lucy_cu Re: Księga baśni 24.04.11, 19:06
            Lviv, przepraszam, kogo?!? Cieszę się, że prawdopodobieństwo, że Sapkowski czytuje forum "ŚiW", jest nikłe. Chyba by facet zszedł z tego padołu. Ze śmiechu. smile

            Co do reszty, podpisuję się pod Tobą obiema ręcami.
            Zia, juz kiedyś pisałam- Ty nic więcej nie kombinuj, nie przedabrzaj.
          • bramstenga Re: Księga baśni 24.04.11, 19:06
            Przepraszam uprzejmie, ale czy Ty w ogóle Sapkowskiego czytałaś? Sapkowski jest leciutki, skrzy się humorem, no i nie obraża inteligencji czytelnika. Tu są jakieś brednie o Magach i Alchemikach (super określenie panienki obsługującej bufet herbaciany), koszmarna interpunkcja (kilkanaście błędów w kilku zdaniach), a całość wali z subtelnością topora (krasnoludzkiego). Przerażające, że ktoś żąda za to pieniędzy, a jeszcze straszniejsze - że ktoś chce płacić.
            ~bramstenga
            • kati_p Re: Księga baśni 24.04.11, 19:13
              Macie rację, tekst jest kompletnie niestrawny, koszmarnie ciężki i zupełnie niepasujący do stylu wesela. Wesele jest nowoczesne, miejskie, romantyczne, a tu nagle wżdy azaliż tedy i stylizowana na staropolską konstrukcja zdań....
              Zia, z całą sympatią do Ciebie- teksty do kosza, napisz, że zapraszacie do bufetów słodkich i słonych, a wódka będzie serwowana przez kelnerów.... i po kłopocie.
            • agao_72 Re: Księga baśni 24.04.11, 19:16
              tu pojawia się pytania, co czyta zia, skoro tak koszmarny tekst uważa za dobry.
              • em.bovary Re: Księga baśni 24.04.11, 19:50
                W filmiku Zia trzymała w ręku Dukajawink
                Ale mieć a czytać to wieeeelka różnica...


                agao_72 napisała:

                > tu pojawia się pytania, co czyta zia, skoro tak koszmarny tekst uważa za dobry.
                >
                • brytf-anna Re: Księga baśni 24.04.11, 20:01
                  O nie, Zia. Tekst jest zły. Po prostu zły. Kiedy goście mają go czytać, to ma być w tej książeczce - przewodniku? Po pierwsze, nikt tego w całości nie przeczyta, więc i praca pana bajkopisarza, i pieniądze pójdą na marne. Po drugie, po kilku głębszych na pewno nikt go nie zrozumie. I nie jest to styl baśniowy, a właśnie jakiś przaśny i staropolski, mimo upchnięcia w nim Magów i Alchemików. Nie, nie i jeszcze raz nie.
            • arwena84 Re: Księga baśni 24.04.11, 19:25
              BTW jestem ciekawa, jak na taki tekst zareagują ludzie 50+. Już pomijając fatalny warsztat tego pana, to jednak IMO nawet sam Mistrz Sapkowski by nie stworzył niezwykłego dzieła, którego głównym przesłaniem jest wytłumaczenie zaproszonemu na wesele matołowi, do czego służy bufet herbaciany i kelner.

              • em.bovary Re: Księga baśni 24.04.11, 19:48
                Hmm... był kiedyś skecz Kabaretu Moralnego Niepokoju o gościu i jadłopodawcy. Jakoś bardzo mi się z tym skeczem ten tekst skojarzył. Tylko nie mam pewności - to ma być parodia, tak?wink
              • shigella Re: Księga baśni 24.04.11, 19:58
                O ile pamietam u Sapkowskiego sa trzy opisy uczt (w "Granicy Mozliwosci" - w karczmie, w "Kwestii Ceny" - na zamku w Cintrze i w Sadze - na wyspie Thanedd, wsrod czarodziejow).
                Zapewniam - zadna nie jest opisana tak grafomansko jak to cos.
                Ksiazki Sapkowskiego daje sie czytac - tu zawiesilam sie po trzech zdaniach.
            • lvivianka Re: Księga baśni 24.04.11, 23:13
              Bramstega, Lucy-cu - no przeciez napisalam wyraznie, ze MIAL IMITOWAC - nigdzie nie napisalam, ze to sie udalo.
              Sam tkst tragiczny pod katem formy nie jest - slabiutka jest za to jego tresc i ze sie tak wyraze proba odniesienia pewnego typu jezyka (mocno stylizowanego) do opisu dosc prozaicznej sytuacji. Polonistka nie jestem, moze sie niejasno wyrazilam. wink
              • lvivianka Re: Księga baśni 24.04.11, 23:17
                a Sapkowskiego ( o wow!) czytalam smile zdarzalo mi sie nawet miec pare innych ksiazek w lapkach wink
            • angazetka Re: Księga baśni 25.04.11, 01:01
              Tak w okolicy drugiej linijki tej "baśni" pomyślałam sobie, że żeby coś takiego miało ręce i nogi, to autor musi być Sapkowskim. Pan Janik nim nie jest.
              • arwena84 Re: Księga baśni 25.04.11, 17:17
                Naprawdę myślisz, że da się fajnie napisać taki "przewodnik"? Jak nie ma tematu, to i najlepszy warsztat nie pomoże. Sam pomysł elfickiego opisu bufetu z zimnymi przekąskami jest nieporozumieniem.
          • lillyth Re: Księga baśni 24.04.11, 23:28
            lvivianko, czy ty kiedykolwiek czytałaś coś sapkowskiego? bo to z jego stylem nie ma absolutnie nic wspólnego.

            tekst jest straszny - pretensjonalny, kiczowaty, kiepsko napisany. co on ma wspólnego z twoim ziu weselem - przecież u ciebie nie ma żadnych magów ani alchemików? z trudem przebrnęłam przez ten fragment, całości jako gość z pewnością bym nie przeczytała.
          • skorek Re: Księga baśni 27.04.11, 22:51

            to nawet nie jest nędzna podrobka Sapkowskiego ! nawet nie jest to imitacja !
            Sapkowski to mistrze języka, wirtuoz.
            A ten tekst to raczej do Pyzdry z Janosika pasuje uncertain
      • inaa1 Re: Księga baśni 24.04.11, 19:52
        okropne. toporne. tandetne. i kompletna ignorancja zasad interpunkcji.
        • kisos Re: Księga baśni 24.04.11, 20:13
          jak już dziewczyny wspomniały - zły tekst. koszmarny. źle się go czyta. a błędy interpunkcyjne rażą tym bardziej, że pisał go ktoś, kto zarabia "piórem".
          Zia, odpuść sobie tego pana. serio.
        • asia.102 Re: Księga baśni 25.04.11, 11:37
          kochana powiem krótko ,skoro ten tekst cię tak ujął to ty chyba niewiele w życiu przeczytałaś, ha, ha...ręce opadają
      • krolowanocy Re: Księga baśni 24.04.11, 20:10
        Co to za Jakub Janik? Koleś co wygrał konkurs GW na opis Śląska?
        Moja znajoma copywriterka napisałaby to 1000 razy lepiej, być może tez taniej, a klimaty około Sapkowskieogo zna swietnie
      • z_plus_z Re: Księga baśni 24.04.11, 20:58
        > Jeśliś Gościu ciekawy wiedzy tajemnej Alchemików i posiadasz odwagę by próbować
        > ich strawy, udaj się tedy na wyprawę odszukując (...)

        Co to, wyimek z podmiejskiej karczmy "Chłopskie żarło"? Ale fakt, pasuje. Przecież podasz na weselu tradycyjny rosół. suspicious
        • zia86 Re: Księga baśni 24.04.11, 21:26
          A nam sie podoba. smile To mialo byc takie nie do konca na serio, nie chcielismy takich suchych informacji jak ktos tutaj proponowal. To bedzie w przewodniku ktory bedzie lezal na krzeslach w miejscu ceremoni wiec nie trzeba go bedzie czytac po kilku glebszych. wink Nie wszystko musi byc smiertelnie powaznie. smile
          • brytf-anna Re: Księga baśni 24.04.11, 21:34
            Aha - czyli goscie beda sobie to zapewne czytac w trakcie Waszej przysiegi... Ale ok, skoro Wam sie podoba i kilkadziesiat glosow krytyki nic nie zmieni to juz nic nie poradzimy smile
            • arwena84 Re: Księga baśni 24.04.11, 21:40
              Hm... może Zia pokaż te teksty rodzicom.
          • nutka07 Re: Księga baśni 24.04.11, 21:51
            Zia moze pan Wam jeszcze tekst przysiegi napisze. Bedzie wtedy do czegos pasowal ten opis.
          • angazetka Re: Księga baśni 25.04.11, 01:04
            Zia, między suchymi informacjami a taką tandetą jest ocean możliwości.
          • asia.102 Re: Księga baśni 25.04.11, 11:40
            zia86 napisała:

            > A nam sie podoba. smile To mialo byc takie nie do konca na serio, nie chcielismy
            > takich suchych informacji jak ktos tutaj proponowal. To bedzie w przewodniku kt
            > ory bedzie lezal na krzeslach w miejscu ceremoni wiec nie trzeba go bedzie czyt
            > ac po kilku glebszych. wink Nie wszystko musi byc smiertelnie powaznie. smile

            nie no tu akurat masz rację do tak niepoważnego śluby pasuje jak ulałsad
        • monikapers Re: Księga baśni 24.04.11, 21:30
          Nieważne kim jest Pan JJ. Pogadali sobie z Zia, zobaczył, usłyszał CO i JAK mówi, CZEGO chce no i napisał. Ona jest do tego prze szczęśliwa. Nic jej nie uwiera... Bredzi znów o magii i elfickosci.To kolejny element wizytówki pt Zia.
          Smok, elf i suknia od Zienia....
          Kicz, grafomaństwo i kompleksy. Przerost formy nad treść.
          Smutek i nostalgia.
          Przykro mi....
          • cashianna Re: Księga baśni 24.04.11, 22:46
            obżarta i w pidżamie postanowiłam zajrzeć co tu słychać.

            tekst jest mega ciężki jeśli chodzi o czytanie. interpunkcji nawet nie zauważyłam bo tak bardzo starałam się dotrwać do końca. i najważniejsze: nie wyobrażam sobie tego topornego tekstu na różowych kolorkach, motylkach i kwiatuszkach od Ceci
            • kati_p Re: Księga baśni 24.04.11, 23:00
              cashianna napisała:

              > i najważniejsze: nie wyobrażam
              > sobie tego topornego tekstu na różowych kolorkach, motylkach i kwiatuszkach od
              > Ceci

              Masz rację, o tym to nawet nie pomyślałam..
              Moim zdaniem Zia za szybko zachłystuje się każdą propozycją od usługodawców, zamiast poprosić od razu o parę opcji do wyboru.
        • hotya Re: Księga baśni 25.04.11, 20:56
          Ten fragment o odwadze zniechęciłby mnie do częstowania się wspomnianymi przysmakami. Jeśli muszę być odważna, żeby to zjeść, spodziewam się mocnych, ale negatywnych wrażeń.
      • martina.15 Re: Księga baśni 24.04.11, 23:17
        jako ze zastanawiasz sie nad czyms majac 80% negatywnych na ten temat komentarzy, musze sie odezwac- ten tekst jest fatalny. WCALE NIE PASUJE. Do bajek, fantasy i elfow tez nie teges. nie widzisz tego, trzeba otworzyc ci oczy na forumie, ehh...

        Tendencyjnym, jak-kij-w-oko tekstom mowimy NIE!!!
        • agniesiek Re: Księga baśni 24.04.11, 23:31
          ciekawa jestem, jak się skończy z pomysłem na ten tekst. (chyba jeszcze nikomu, oprócz zainteresowaych się nie podobał).
          po pierwsze jest staropolski, a nie elfi. kojarzy się ze zjełczałym, przypalonym tłuszczem, a nie nektarem spijanym z kielichów kwiatów wink do tego nawet staropolski nie jest sprawnie, lecz topornie stylizowany. to jest takie udawanie czegoś, czym się nie jest, którego bardzo nie lubię (np. 'karczmy' i 'zajazdy', blachodachówka, domki z katalogu udające dworki).
          po drugie tekst jest trudny w odbiorze, niczego nie wyjaśnia, więc nie spełnia swojej (informacyjnej) funkcji.
          po trzecie, skoro ma być z przymrużeniem oka, to niechby był chociaż śmieszny, bo nie jest.

          ogólnie, moja opinia: nie pasuje, zmieńcie go!
          i piszę tak ostro o tym tekście nie dlatego, żeby ci zrobić przykrość, tylko bardzo mi się nie spodobał i uważam, że bardzo nie pasuje. jeśli coś mi się nie podoba umiarkowanie, to się w ogóle nie odzywam wink

          ps - zia, dodaj mnie do swoich mailingowych list: gnijaca.panna.mloda(at)wp.pl
      • angazetka Re: Księga baśni 25.04.11, 00:59
        Jeżu kolczasty, Zia! IMHO to grafomania pierwszej wody! Mnie od tego zęby bolą, nie bawi mnie to w najmniejszym stopniu.
      • panda_zielona Re: Księga baśni 25.04.11, 02:27
        A mogłabyś wstawić pozostałe baśnie, może w całości nie wygląda to tak tragicznie jak tu koleżanki sugerują.
        • filifionka-listopadowa Re: Księga baśni 25.04.11, 02:35
          Ratunku! Kto to napisał? Mała dziewczynka pisząca fan fiction po pierwszym kontakcie z fanastyką? Absolutnie nie wyobrażam sobie tego na tych eleganckich zamówieniach z Cecci, to nawet nie jest śmieszne, jest po prostu siermiężne! Ty za to zapłaciłaś?
        • zia86 Re: Księga baśni 25.04.11, 11:36
          Mogę wstawić ale Wy sobie i tak już wyrobiłyście opinie. Nam się podoba, tekst jest klepnięty i zaraz leci. smile
          • panda_zielona Re: Księga baśni 25.04.11, 12:57
            Szkoda, że nie chcesz pokazać pozostałych "baśni", ale jeśli w pozostałych częściach są podobne niedociągnięcia stylistyczne i interpunkcyjne, to tylko się ośmieszysz przed gośćmi. No chyba, że to jakieś niedouczone osoby, a nie sądzę.
      • jop Re: Księga baśni 25.04.11, 08:51
        I ten pan, co to pisaniem zajmuje się zawodowo, ma braki w interpunkcji na poziomie średnio rozgarniętego licealisty?!
      • mankencja Re: Księga baśni 25.04.11, 12:37
        przerażająca grafomania. Co gorsza, pełna błędów, interpunkcyjnych zwłaszcza

        > "Baśń 4. Odwiedziny u Alchemików co jadło i trunki magiczne tworzyć umie
        > ją.
        > Jeśliś Gościu ciekawy wiedzy tajemnej Alchemików i posiadasz odwagę by próbować
        > ich strawy, udaj się tedy na wyprawę odszukując pracownie kulinarne poszczegól
        > nych Magów, gdzie zgłębisz tajemnice smaków wszelakich a i, nadwątlone wędrówką
        > ,
        siły podreperujesz.

        powinno być:

        Jeśliś Gościu ciekawy wiedzy tajemnej Alchemików i masz odwagę, by próbować
        > ich strawy, udaj się tedy na wyprawę by odszukać pracownie kulinarne poszczegól
        > nych Magów, gdzie zgłębisz tajemnice smaków wszelakich a i nadwątlone wędrówką
        >
        siły podreperujesz.

        Na straganach Alchemików znajdziesz jadło przeróżne który
        > m
        Cię uraczą, zarówno ciepłe jak i zimne.

        Brakuje przecinków.

        Napar herbaciany i kawowy będzie pieś
        > cił Twoje podniebienie a Mag z najwyższym stopniem wtajemniczenia zdradzi Ci ta
        > jemnice tych naparów – pytaj a i Ty wiedzy tajemnej dostąpisz.

        Znowu przecinki.
        No i zamiast "mag z najwyższym stopniem wtajemniczenia" dałabym "mag o najwyższym stopniu wtajemniczenia", żeby tekst był jaśniejszy. W przedstawionej przez ciebie wersji nkie do końca wiadomo, czy mag ten nasjwyzszy stopień osiągnął, czy też " z najwyższym stopniem wtajemniczenia zdradzi Ci ta jemnice tych naparów"

        Na sali, g
        > dzie swawolić ciała będą w rytm dźwięków magicznych największy z Alchemików zas
        > iada.

        jakie ciała? WTF? zamierzasz udawać zombie?
        plus przecinki.

        Posiadł on tajemnice, jak zboże, z którego mąkę czynimy, przemienić w nap
        > ój ogólną radość i swobodę ciału oraz duszy dający. Nie bój się Gościu z tej wi
        > edzy korzystać, wszak świat wtedy bardziej baśniowy. A jeśli napój przy biesiad
        > nym chcesz spożywać stole proś tedy by nimfy leśne w należytym chłodzie magiczn
        > ego naczynia go umieściły."

        przecinki!!!!!!
      • niektorymodbija Re: Księga baśni 25.04.11, 22:00
        Przeczytalam mezowi, nie mowiac w ogole co to jest i skad wziete... "To o alkoholu? Ten Mag to o narkotykach? Reszty nie rozumiem."
    • jeza_bell Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 24.04.11, 23:16
      To nie ślub i wesele, tylko jakiś chory cyrk.
      Współczuję gościom o ile wiedzą co ich czeka...
      • z_plus_z Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 24.04.11, 23:24
        > Współczuję gościom o ile wiedzą co ich czeka...

        Wiedzą. I wspierają w każdym szczególe, podobno. Największe wsparcie ma ponoć tort pana młodego. wink
        • agniesiek Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 24.04.11, 23:34
          zia, tak apropos tortu, to byłam ostatnio w cukierni kasia podpisać umowę na nasze słodkości i pan konrad pokazał nam zdjęcie głowy smoka (ja już widziałam wczesniej na forum), ale zapytałam go o wielkość głowy, a potem planowanego samego smoka i wow, nie wiedziałam, że on będzie taki ogromny!
          • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 24.04.11, 23:38
            Przesłałam wszystkie dotychczasowe maile i dodałam do listy mailingowej. wink
            Tak tort będzie duży, taki chcieliśmy, głowa była robiona mniejsza niż będzie w rzeczywistości. smile
      • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 24.04.11, 23:27
        A możesz rozwinąć?
        Jak na razie gościom się podoba cały zarys. smile
        • listopadowka2008bis Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 25.04.11, 00:00
          Ucieklo mojej uwadze pewnie z 5 tys postow, ktore nadrobilam big_grin Zia - wybor sukienki - bardzo dobry smile Juz na zdjeciach z przymiarki wygladalas w niej swietnie. Obraczki - okey. Buty- wiem, ze ciezko jest cos znalezc. A czy nie myslalas o zrobieniu ich na miare? Zwykle klasyczne szpilki etc?

          Tekst - tragiczny!!!!! Przylacza sie do 80% krytykujacych. Jest za bardzo 'zakrecony'. I po co komukolwiek tlumaczyc co sie bedzie dzialo przy bufecie herbacianym ( bufet to swietny pomysl) ???? Kazdy nawet srednio ogarniety 10latek by zakumal, a co dopiero ludzie dorosli smile
          Jesli calosc sklada sie z 9 czesci, to jest ich conajmniej o 8 za duzo.
          • monikapers Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 25.04.11, 00:21
            Zia i tak nie słyszy....

            A swoją drogą to intrygujące, ze właściwie prawie zawsze my - wszystkie czytelniczki mamy to samo zdanie na temat Ziowych wyborów, szczególnie tych kontrowersyjnych.
            I tylko ona jedna niezmiennie zachwycona i niewzruszona, JAK to wytłumaczyć?
            I jak później wytłumaczyć JEDNAK zmiany, oczywiście WCALE nie podejmowane na skutek krytyki...

            Ten tekst to jakiś kosmos jest, a agencja wedding plannerska Zia to juz na szczyty Mount Everestu się wzbija, zamiast do pracy się zabrać i teksty napisać!
            No chyba, ze umowa nie obejmuje....
            OMG
            • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 25.04.11, 00:35
              Monika już kiedyś mówiłam, że nie obejmuje.
              • kati_p Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 25.04.11, 09:01
                Od tego są aneksy do umów. wink
                A tak poważnie- nie jest powiedziane, że Panie MM czułyby się na siłach do pisania tych tekstów. Szkoda, że podesłały do Zia kogoś, kto nie zrozumiał tematu wesela.
                • moiniak Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 25.04.11, 10:12
                  a teraz po naszych komentarzach Zia Panu JJ karze zmieniać teksty, o ile się zakładacie ? Będzie tak jak z JUM smile
                • arwena84 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 25.04.11, 17:13
                  Czyżby? Zia jest ZACHWYCONA, a prawa rynku jasne: klient płaci, klient wymaga.

                  Przyznam że jestem zdezorientowana. Z jednej strony piękne zaproszenia na wieczorki, ładna poligrafia z Ceci, suknia ślubna od Zienia... a z drugiej tort pana młodego, grafomańskie teksty, toporne obrączki (choć te chyba pod wpływem forum zostały wymienione). Coś mi tu nie gra, wygląda tak jakby to wybierały 2 osoby o zupełnie innym poczuciu estetyki.
            • ronalilly Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 25.04.11, 10:08
              A już myślałam, że tylko ja nie docenię talentu i pióra tego Pana tongue_out
              Też jestem ciekawa, co Zia zrobi z tekstem. Pewnie klepnie, skoro tak jej się podoba.
              • z_plus_z Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 25.04.11, 10:54
                > Też jestem ciekawa, co Zia zrobi z tekstem. Pewnie klepnie, skoro tak jej się p
                > odoba.

                Przecież już zapłaciła, to co ma zrobić? A pan Janik trafia do kolekcji "spalonych podwykonawców", i to niemal na podium - sprzedawać taki chłam to naprawdę trzeba mieć talent!
                • cashianna Opinia forum a opinia gości 25.04.11, 11:44
                  chciałam zauważyć, że kiedyś Zia pisała, że pyta o wszystko na forum bo twierdzi, że z tych opinii wyciąga opinię gości. zatem jeśli forum się nie podoba to i zapewne goście nie będą zachwyceni. niestety nie wiem jak to się ma do tego strasznego tekstu o alchemikach (dziś dotarłam do interpunkcji - straszna i nie wiem czemu klepnięta).
                  • cashianna Co z wyjazdem do Mediolanu po dodatki? 25.04.11, 11:45
                    Zia wspominała, że nawet jeśli mediolańska Vera nie wypali to i tak pewnie polecą do Mediolanu po wszystkie dodatki i wrócą z już gotowymi stylizacjami. czyżby wyszło jak zawsze?
                    • zia86 Re: Co z wyjazdem do Mediolanu po dodatki? 25.04.11, 11:53
                      Zastanawiamy się dalej, jak nic nie znajdziemy online, lub nie sprowadzimy przez sklep w Krakowie to chyba nie będzie wyboru.
                      • cashianna Re: Co z wyjazdem do Mediolanu po dodatki? 25.04.11, 11:57
                        czyli buty na całonocne tańce chcesz kupować przez internet bez uprzedniego ich mierzenia i pochodzenia w nich po sklepie?
                      • angazetka Re: Co z wyjazdem do Mediolanu po dodatki? 25.04.11, 12:32
                        O, tu przynajmniej odpowiedziałaś, też cię o to pytałam z tydzień temu i nic tongue_out Ale jakoś tak bez entuzjazmu o tym piszesz, dziwne.
                  • nutka07 Re: Opinia forum a opinia gości 25.04.11, 11:48
                    Alez gosciom bedzie sie to podobalo, bo to jest tez w ich stylu. Elfy,magowie, alchemicy

                    Mnie ten tekst straznie zmeczyl a pierwsze skojarzenie mialam z menu z knajp w gorach.
                    • moiniak Re: Opinia forum a opinia gości 25.04.11, 12:00
                      goście to elfy, alchemicy i czarnoksiężnicy i im się spodoba smile

                      Zia jesteś fenomenem , nie wiem jak to inaczej nazwać indifferent

                    • angazetka Re: Opinia forum a opinia gości 25.04.11, 12:30
                      Wiesz, zamiłowanie do fantasy nie oznacza jeszcze, że człowiek wyzbył się resztek dobrego smaku, więc jest szansa, że gościom też się nie spodoba.
                      • afortunada Re: Opinia forum a opinia gości 25.04.11, 12:45
                        Zia, no muszę się odezwać smile
                        wiem, że czasem bezczelnie robiłam sobie tutaj jaja, ale teraz będzie serio - ten tekst jest okropny! naprawdę... przaśny i siermiężny - nie ma kompletnie nic wspólnego z elfią lekkością, o klimacie modern romantic nie wspominając.
                        przemyśl to, bo naprawdę nie warto tego dawać, zepsujesz tym tylko całą delikatną oprawę, zaproszenia z Ceci itd.

                        a - i również bardzo proszę o dodanie mnie do listy mailingowej, z góry dziękuję!
                        adres jak login, na gazecie wink
                        • afortunada Re: Opinia forum a opinia gości 25.04.11, 12:49
                          a, zapomniałabym: interpunkcja leży i kwiczy. no ja nie wiem, ten gość niby skończył dziennikarstwo? indifferent
                          • afortunada hahaha 25.04.11, 12:52
                            a w ogóle dziewczyny - cytat ze strony www pana JJ:

                            "Wielu rzeczy człowiek może się nauczyć, jednak talentu do igrania ze słowami nie. "

                            dooookładnie tak big_grin
                            • lucy_cu Re: hahaha 25.04.11, 13:12
                              Bęc!
                              Spadłam z krzesła, piszę spod stołu. big_grinDDD
                            • ronalilly Re: hahaha 25.04.11, 13:47
                              big_grinbig_grinbig_grin
                              Biedny pan JJ. Po co mu to było? tongue_out
                            • kati_p Re: hahaha 25.04.11, 20:15
                              Aaa.. to jest ten facet co wygrał konkurs GW na mieszkanie w Katowicach i kieszonkowe w zamian za pisanie bloga?
                            • krolowanocy Re: hahaha 26.04.11, 11:09
                              hm, ciekawe, jeśli to dosłowny cytat, to strona już nie jest dostępna, jedynie kopię z webcache można poczytać
                              • emily_valentine Re: hahaha 26.04.11, 11:58
                                Ale właściwie, to o czym jest ta baśń nr 4, bo nie rozumiem kontekstu? I po co to jest napisane tak archaicznym językiem? Przecież to ma być wesele modern z elementami baśniowymi?
                                • mankencja Re: hahaha 26.04.11, 14:05
                                  o tym, ze na weselu bedzie mozna napic sie kawy, herbaty i wodki.
                                  • afortunada Re: hahaha 26.04.11, 14:22
                                    a ja się słuchajcie zaczęłam głowić, czy "baśń" w podobnej stylistyce poświęcona będzie na przykład hotelowej toalecie?
                                    jeśli jeszcze nie powstała, zdecydowanie zgłaszam się na ochotnika wink

                                    Baśń o Toalecie

                                    Drogi Gościu, jeśliś poczuł potrzebę spędzenia chwil paru w samotności po to, by zająć się sprawami swemi najintymniejszymi bądź podumać chwilę, kroki swe skieruj w prawo od stołu, gdzie nimfy leśne trunkami wszelakimi podniebienie Twe pieścić będą. Miejsce to sekretne tamże za wrotami się kryje, chadzać tam możesz do woli, jeśli tylko w potrzebie się znajdziesz. Również i sekretne źródło tam bije, w którym dłonie swe obmyć możesz i wonnymi olejkami namaścić.
                                    • zdzisnadzis Re: hahaha 26.04.11, 14:48
                                      > Drogi Gościu, jeśliś poczuł potrzebę spędzenia chwil paru w samotności po to, b
                                      > y zająć się sprawami swemi najintymniejszymi bądź podumać chwilę, kroki swe ski
                                      > eruj w prawo od stołu, gdzie nimfy leśne trunkami wszelakimi podniebienie Twe p
                                      > ieścić będą. Miejsce to sekretne tamże za wrotami się kryje, chadzać tam możesz
                                      > do woli, jeśli tylko w potrzebie się znajdziesz. Również i sekretne źródło tam
                                      > bije, w którym dłonie swe obmyć możesz i wonnymi olejkami namaścić.


                                      hahahahahahahhaah big_grin
                                    • lili-2008 Re: hahaha 26.04.11, 15:09
                                      Afortunada, jesteś boska! Uwielbiam Twoje wpisy!big_grin
                                      • karola1008 Re: hahaha 26.04.11, 15:20
                                        "Baśń o Toalecie"-Afortunada, spłakałam się ze śmiechu smile.
                                    • cashianna Re: hahaha 26.04.11, 15:22
                                      afortunada jesteś boooooooooooska big_grin
                                    • ronalilly Re: hahaha 26.04.11, 15:35
                                      Afortunada, aj law ju big_grinbig_grin 'Podumać chwilę', no padłam big_grin
                                    • angazetka Re: hahaha 26.04.11, 16:05
                                      Cudne smile I o niebo lepsze niż twór pana JJ.
                                    • krolowanocy Re: hahaha 26.04.11, 16:34
                                      bardzo zgrabne smile
                      • nutka07 Re: Opinia forum a opinia gości 25.04.11, 14:44
                        Oj Angazetko, ja chcialam tylko wyreczyc Zie w odpowiadajac wczesniej wink
                        • nutka07 Re: Opinia forum a opinia gości 25.04.11, 14:48
                          *bez w
                    • lucy_cu Re: Opinia forum a opinia gości 25.04.11, 13:11
                      Zia, zastanów się jeszcze. Tu niby "ą i ę", elegancja, podobno przemyślany i dopieszczony każdy detal, spójność, blablabla. I do tego taki potworny GNIOT, kompletnie od czapy. Rozumiem, że nie miało być na poważnie, ale to nie jest zabawne ani z przymrużeniem oka. To jest STRASZNE.

                      Odnoszę wrażenie, że Ty sama nie masz żadnego swojego stylu, miotasz się między wieloma motywami. Jeśli się nie ma wyczucia stylu, jedyną bezpieczna drogą jest postawienie na maksymalną prostotę- inaczej...hmmm...no, właśnie. Wychodzi jak wychodzi.
                      Jest różnica między wystudiowanym artystycznym nieładem i luzem, a bałaganem. Kicz zamierzony i przypadkowy to też nie to samo...
                      Powalił mnie ten tekst. Naprawdę, jestem pod wrażeniem. uncertain

                      Goście poradzą sobie i bez przewodnika (zwłaszcza takiego- kto to zresztą przeczyta? ;-P). A w hotelu możesz im na ścianie podwiesić strzałki "toaleta na lewo, bufet na prawo" i wystarczy. Co się robi w bufecie czy przy barze każdy z grubsza wie. wink
                      Funkcja informacyjna tego pseudobaśniowego GNIOTA (z upodobaniem będę o tym (u)tworze pisać wielkimi literami) jest zerowa. Zerowa!!!
                      • brzydulka-a Re: Opinia forum a opinia gości 25.04.11, 15:41
                        Zia, ja tez chce dolaczyc do listy mailingowej wink
                        brzydulka@gmail.com smile

                        • zia86 Re: Opinia forum a opinia gości 25.04.11, 16:29
                          Wysyłałam ale na gazetowego, to już wiem dlaczego nie dochodziło. wink Już wszystko przesłałam co do tej pory było. smile
                          • spicy_orange Re: Opinia forum a opinia gości 25.04.11, 20:50
                            Przebrnęłam przez wszystko, co się tu działo przez święta i nie mogę szczęki pozbierać z podłogi z wrażenia. Pojawienie się pana JJ w twoim wątku zaczyna i mnie przekonywać, że to wszystko co się tu dzieje, to fikcja literacka. Szukałaś kogoś do napisania przewodnika i akurat dziwnym trafem natknęłaś się na Janiaka piszącego dla GW ten grafomański blog o Katowicach? Jestem wrażliwa na punkcie tego miasta i wszystkiego co z nim związane, dlatego konkurs "Daj się zepsuć" śledziłam z zaciekawieniem, ale nie dałam rady czytać wypocin tego pana. Koszmarny styl, brak umiejętności operowania językiem polskim, błędy, nuda. Wszystko to jest także w twoim przewodniku plus dodatkowo nieudolne silenie się na styl fantasy. Porażka na całej linii, no ale to już wszystko zostało ci powiedziane. Ja tylko mogę ci współczuć, że żadna osoba, która mogłaby cię przekonać że coś co robisz jest szaleństwem, nie zrobiła tego, lub nie miała na tyle mocy sprawczej by na ciebie wpłynąć. Im bliżej ślubu, tym bardziej go psujesz-szkoda.
                      • agata_abbott Re: Opinia forum a opinia gości 25.04.11, 21:56
                        Chwila nieuwagi i pełno nowych postów, nie bardzo wiadomo, pod którym się wpisaćsmile

                        W każdym razie - tekst słaby. Błędy okropne, nie wiem, jak ktoś z taką znajomością języka może pisać zawodowo. No ale jest popyt, jest też podaż.

                        W każdym razie chciałam napisać, że mogło być gorzej. Jeśli porównać to na przykład z miejscem, w którym Zia ma brać ślub (chodzi mi o tę altankę na łysej polanie) - to mnie ten styl jakoś specjalnie nie zaskakuje. Wpisuje się raczej w klimat. Tak więc nie ma sensu się tym tak podniecać.

                        Na miejscu Zii poszłabym jednak dalej - skoro został już napisany taki bajkowy przewodnik, należałoby dopasować całą resztę stylizacji. No bo ludzie faktycznie będą spodziewali się magów i alchemików. Proponuję więc stylizowane stroje dla obsługi, może też jakaś charakteryzacja? A dla gości, orszaku i pary młodej - elfie uszy?
                        (dla tych, którzy nie załapią - ironizuję. Chociaż, kto wie, może pomysł chwycismile Byłaby to jakaś konsekwencja w koncepcji)
                        • sangrita Re: Opinia forum a opinia gości 27.04.11, 21:16
                          > Proponuję więc stylizowane stroje dl
                          > a obsługi, może też jakaś charakteryzacja? A dla gości, orszaku i pary młodej -
                          > elfie uszy?

                          Elfie uszy? Chyba raczej żupan i czapka z futra...

                          Zia, dołączam się do 100% negatywnych opinii - tekst jest STRASZNY. Nie drukuj tego, szkoda drzew. I tak żaden gość przez to nie przebrnie.
    • zia86 Re: U S A 25.04.11, 15:47
      Nie napisałam, że obchodzę święta tylko, że fajnie by było w ten świąteczny czas powstrzymać się od złośliwości.
      • nutka07 Re: U S A 25.04.11, 16:01
        Ok no to odliczamy.
        Zostalo 8 godzin tongue_out
    • brytf-anna Re: U S A 25.04.11, 18:12
      Na tym forum (a właściwie w tym temacie) od krytyki do czepialstwa jest bardzo niedaleko wink Mogę się założyć, że gdyby Zia była zagorzałą katoliczką i przestrzegała wszystkich związanych z tym zasad, to zostałaby równie szybko rzucona na pożarcie jak teraz smile Więc błagam, darujcie sobie argumenty o hipokryzji i religijności, bo to nie temat tego forum, a kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem wink
      Zia, oczywiście dziwię się, że mimo tylu słów krytyki jednak brniesz w ten przewodnik i tekst. Jasne, jest tutaj wśród dziewczyn dużo złośliwości, ale zauważ, że Melba podobała się zdecydowanej większości, a ten tekst nie, więc to nie jest tak, że krytykujemy każdy Twój krok i wszystko co robisz, jest złe. Słusznie zauważyłaś, że głos i gust forum może się pokrywać z gustem gości, więc szkoda, że nie wzięłaś pod uwagę głosu w sprawie pana grafomana uncertain Jasne, pewnie żaden z Twoich gości nie powie Ci, że było to beznadziejne, ale wśród Twojego perfekcjonizmu dziwię się, że pozwalasz na taki zgrzyt, a goście pewnie go zauważą (o ile to przeczytają), ale od nich nie dostaniesz szczerego feedbacku. A od nas tak smile
    • agnes_nyc Re: U S A 25.04.11, 22:04
      To teraz juz wiem ze chcesz slub wziac w usa tylko dla szpanu (tylko to zaden szpan choc cie to kreci to prosze bardzo ale smieszne ) bo slub brany za granica jest nie wazny w Polsce i zeby go zalegalizowac ponosisz koszty takie same jakbys brala cywilny w PL i dodatkowo oddajesz oryginal aktu amerykanskiego przetlumaczonego w USC w PL. Nie pamietam juz ale na akt malzenstwa tez czekasz i przychodzi poczta z tego co pamietam przynajmniej tak jest w NY nie wiem jak w innych stanach

      dlaczego nie wezmiesz slubu w pl a stany tylko sobie zwiedzisz bo warte sa tego

      a pisalas ze jedziesz tam w podroz poslubna

      religii sie nie czepiam bo to indywidualna sprawa

      mozesz mi napisac ile kasy bedzie cie kosztowac takie wystawne wesele ???
      bo ja robie skromne wesele na 70 osob i 25-30 tys peknie zapewne a uwierz mi ze w porownaniu z twoim to u mnie bida z nedza bedzie smile
      • zia86 Re: U S A 25.04.11, 22:13
        Agnes jakbym chciała cokolwiek robić dla szpanu to wzięłabym wszystkich gości na ślub gdzieś za granicą. wink Formalności są mniejsze niż jakbyśmy chcieli wziąć ślub cywilny w PL, a z tego co wiem to nie ponosi się jakiś astronomicznych dodatkowych kosztów z tytułu legalizacji takiego ślubu w PL, tak jak napisałaś daje się przetłumaczony dokument i po krzyku.
        Jeśli musimy temu ślubowi nadać mocy prawnej, a chcemy zrobić to już tylko we dwoje, to chcemy żeby było to w "ładnych okolicznościach przyrody" a LV dobrze do nas pasuje. smile
        Nie rozmawiam w tym wątku o budżecie ponieważ w przeszłości wywoływało to niepotrzebne dyskusje. smile
        • slimakpokazrogi Re: U S A 26.04.11, 00:50

          zia, to i ja się przyłączę do krytyki tekstu pana JJ - nie wiem kto zacz, niemniej ja tez wychowana na tekstach fantastycznych, więc poniekąd rozumiem cheć nadania takiego klimatu weselu... ale... no nie z tym tekstem... jest masakryczny ... nie da się czytać. sorry.
          • aneta-skarpeta Re: U S A 26.04.11, 07:14
            tekst koszmarny, nie jest fantasy

            do tego słowa typu biesiadowanie zupelnie nie pasują do charakteru wesela
            • zaba_zebata Re: U S A 26.04.11, 09:09
              tekst - fatalny

              Zia, sama kiedys pisalas, z eforum to dla Ciebie jak badanie opinii publicznej, jak sie nie podoba 80% tzn ze cos jest na rzeczy i goscie tez nie beda zachwyceni. tu wypowiadaja sie 'na nie' nawet Twoi goscie (dorothy mills) i nic? naprawde uwazasz ze to tylko czysta zlośliwisc forumek i chec dokopania Ci w świeta? to glupie tak myslec, bo ten tekst jest okropny pod kazdym wzgledem
        • agnes_nyc Re: U S A 26.04.11, 19:59
          zia

          nie wiem jakie sa formalnosci w PL bo moj slub odbyl sie w USA ale tylko dlatego ze tam mieszkam do glowy by mi nie przyszlo zeby leciec za slubem w dodatku cywilnym do USA tylko ja czulam sie jak petent przy okienku podczas ceremoni ktora trwala nie wiecej jak 5-10 min niestety i kolejny w PL wyglada to bardziej uroczyscie. Za zalegalizowanie slubu placisz okolo 100 zl to tyle samo jakbys slub brala w PL dodatkowo za braki w akcie amerykanskim doplacasz po 5 zl za jeden a brakuje imion rodzicow itd. - oddajesz rowniez oryginal aktu amerykanskiego niestety.

          Jesli liczysz na "przyrode" jakkolwiek to znaczy to sie mylisz albo za bardzo sie naogladalas Wisniewskiego smile

          Mysle ze nie zdajesz sobie sprawy z kosztow ktore cie ograna i zrezygnujesz z polowy rzeczy

          swoja droga musisz dobrze zarabiac bo sprzedaz domu chyba nie wystarczy a niby w PL taka bieda i dobrej pracy nie ma

          Ja i wiekszosc moich znajomych ktorym pokazalam ten watek stwierdzilo ze duzp rzeczy robisz dla szpanu opisywanie tego na forach i pokazywanie zdjec oraz zachwycanie sie samemu nad wszystkim jest zenujace

          no ale jak tak wszystko opisujesz to ja najbardziej bede czekac na relacje z nocy poslubnej mam nadzieje ze bedzie rowniez opisana ze szczegolami jak dotychczas smile

          pozdrawiam
          • em.bovary Re: U S A 26.04.11, 21:17
            Agnes, bez generalizowania proszę. Co znaczy "a niby w PL taka bieda i dobrej pracy nie ma"? U mnie biedy nie ma, pracę mam dobrą. I znam wielu takich szczesliwcow. Co to za zwyczaj - chyba nie amerykanski - zagladac ludziom do portfeli i liczyc, na co ich stac, na co nie? No i gratuluje znajomosci polskiego rynku nieruchomosci, jest ZADNA. Ja nie znam sie na kosztach zycia, slubow, nieruchomosci w NYC ale i w tym temacie glosu nie zabieram. Co i Tobie polecam.
            Gospodnie watku przepraszam za zejscie z zasadniczego tematu.
            • joanka-r zia 26.04.11, 21:30
              ja mam małe obawy, ze jak Ty zobaczysz ślub Williama i Kate w sobote, to zmienisz koncepcję i zaczniesz wsio od nowa.
              • russian_roulette Re: zia 26.04.11, 22:06
                joanka-r napisała:

                > ja mam małe obawy, ze jak Ty zobaczysz ślub Williama i Kate w sobote, to zmieni
                > sz koncepcję i zaczniesz wsio od nowa.

                w sumie to moze i juz zobaczyc wink
                krolewski slub
                • joanka-r Re: zia 27.04.11, 08:45
                  ja myśle o tym prawdziwym a nie o parodii.
                  • russian_roulette Re: zia 27.04.11, 13:10
                    joanka-r napisała:

                    > ja myśle o tym prawdziwym a nie o parodii.

                    a Zijowe to jakie jest, jak nie parodia?
              • zia86 Re: zia 26.04.11, 22:17
                Nie ma takiej opcji, nie mam takich możliwości. wink Aczkolwiek chętnie popatrzę, tak jak podejrzewam większość z nas, ponieważ takie śluby zdarzają się bardzo rzadko. Jestem bardzo ciekawa sukienek Kate.
            • agnes_nyc [...] 26.04.11, 22:47
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • zia86 Re: U S A 26.04.11, 22:27
            Agnes nie do końca rozumiem o co ci chodzi. Z tego co wiem to ślub w LV można wziąć w wielu ładnych miejscach, tych bardziej i mniej związanych z przyrodą, my prawdopodobnie wybierzemy fontanny przy hotelu Bellagio, no tego nie ma żaden USC w PL. wink A tutaj nie jest tak, że możesz sobie wyjść np. z urzędnikiem "w plener" żeby tam udzielił ci ślubu. W LV jest też wiele ślubów tematycznych. Wiadomo, że nie będzie to trwało nie wiadomo jak długo ale część ceremonialną przy osobach nam bliskich to my mamy w PL. smile
            Oczywiście, że znam koszty, nie da się organizować ślubu i wesela a przynajmniej nie na 2 miesiące przed nie znając dokładnego budżetu. Mam dokładną rozpiskę w excelu, którą na bieżąco aktualizuje.
            Pokazuje rzeczy i opisuje je tak samo jak inne PM, no chyba, że uważasz, że tylko do jakiegoś z góry określonego(kto miałby go określać?) poziomu cenowego można się na forach ślubnych udzielać?
            • agnes_nyc Re: U S A 26.04.11, 22:54
              zia86 napisała:

              > Agnes nie do końca rozumiem o co ci chodzi. Z tego co wiem to ślub w LV można w
              > ziąć w wielu ładnych miejscach, tych bardziej i mniej związanych z przyrodą, my
              > prawdopodobnie wybierzemy fontanny przy hotelu Bellagio, no tego nie ma żaden
              > USC w PL. wink A tutaj nie jest tak, że możesz sobie wyjść np. z urzędnikiem "w p
              > lener" żeby tam udzielił ci ślubu.


              zia

              i tutaj sie myslisz nawet na TVN dzien dobry TVN ogladalam program jak Panie Koordynatorki slubne twierdzily ze mozna wziac slub w plenerze i urzednicy na to przystaja byc moze w malym miasteczku nie da rady ale mieszkajac w Krakowie mozna chyba wiele. Oplacajac godnie urzednika zapewne mozesz wszystko smile
              • zia86 Re: U S A 26.04.11, 23:21
                Agnes załatwienie ślubu cywilnego w plenerze jest trudne, wymaga dużej ilości formalności, chodzenia, proszenia itd. Poza tym według ustawy trzeba mieć dobry powód, takim powodem może być np. sala USC, która nie mieści gości. W momencie kiedy my chcemy wziąć ślub tylko we dwoje większość racjonalnych powodów(jak i tych mniej racjonalnych) odpada. Nie jest tak, że przychodzi się do USC, mówi, że my prosimy ślub w plenerze, ustala termin, wnosi opłatę i tyle.
                • angazetka Re: U S A 26.04.11, 23:29
                  Przecież wy nawet nie próbowaliście załatwić ślubu cywilnego w plenerze, od razu z opcji kościelnej był przeskok do humanistycznej.
                  • zia86 Re: U S A 26.04.11, 23:30
                    Ale rozmawiamy teraz o ślubie we dwoje, tej części formalnej, nie o ceremonii humanistycznej.
                    • emily_valentine Re: U S A 26.04.11, 23:35
                      Skoro chcecie wziąć ślub cywilny tylko we dwoje, to mogliście zrobić to już dawno tongue_out
                      np. w konsulacie tak jak my big_grin
                      • zia86 Re: U S A 26.04.11, 23:37
                        Nie, my wziąć ślub chcemy wśród najbliższych, natomiast zarejestrować go prawnie we dwoje w jakimś ładnym, pasującym do nas miejscu. smile
                        • monikapers Re: U S A 26.04.11, 23:53
                          może fontanna w galerii krakowskiej? pasuje, jak ulał, a motywów przewodnich ile..... tylko brać i zmieniać co kwadrans
                        • angazetka Re: U S A 26.04.11, 23:59
                          Zia, naprawdę niesamowita jest ta twoja zdolność do wierzenia w tę wersję rzeczywistości, która jest w danej chwili aktualna smile
                        • czajek76 Re: U S A 27.04.11, 14:45
                          Tak na marginesie - Vegas jest tandetne i dosc ohydne.
                          Moim zdaniem fontanny przy Bellagio wygladaja fajnie tylko w Ocean's 11.
                          Ale to oczywiscie rzecz gustu smile


                          I tak oto po pol roku podgladania odezwalem sie w babskim watku...
                          • aretahebanowska Re: U S A 27.04.11, 14:51
                            > Tak na marginesie - Vegas jest tandetne i dosc ohydne.
                            > Moim zdaniem fontanny przy Bellagio wygladaja fajnie tylko w Ocean's 11.
                            > Ale to oczywiscie rzecz gustu smile
                            No właśnie o ten gust między innymi chodzi.
                • sangrita Re: U S A 27.04.11, 21:25
                  > Agnes załatwienie ślubu cywilnego w plenerze jest trudne, wymaga dużej ilości f
                  > ormalności, chodzenia, proszenia itd. Poza tym według ustawy trzeba mieć dobry
                  > powód, takim powodem może być np. sala USC, która nie mieści gości. W momencie
                  > kiedy my chcemy wziąć ślub tylko we dwoje większość racjonalnych powodów(jak i
                  > tych mniej racjonalnych) odpada. Nie jest tak, że przychodzi się do USC, mówi,
                  > że my prosimy ślub w plenerze, ustala termin, wnosi opłatę i tyle.

                  Widzisz, jak się chce załatwić trzy miesiące przed ślubem, to jest trudne. Gdybyś zaczęła załatwiać od razu po zaręczynach (trzy lata temu?), to by się pewnie dało.
                  A ktoś wyżej źle napisał. Nie było przeskoku ze ślubu kościelnego na humanistyczny - była opcja "cywilny w plenerze", tylko forumki wyjaśniły, że na to raczej już za późno.

                  Co do formalności, chodzenia i proszenia - za co płacisz konsultantkom?

                  I nie chcecie brać ślubu tylko we dwoje, zapraszacie IIRC 120 gości.
                  • zia86 Re: U S A 27.04.11, 23:54
                    TaK, ale rozmawiamy o terazniejszej sytuacji. Bylo pytanie dllaczego w Vegas skoro u nas tez mozna, no wiec wytlumaczylam, ze jest duzo trudniej niz tam a i ograniczenia pod wzgledem miejsc duzo wieksze. I rozmawiamy o czesci formalnej a wiec tylko tej we dwoje, slub z najblizszymi jest przygotowany juz. smile
                    • sangrita Re: U S A 28.04.11, 00:13
                      Pogubiłam się w Twoim pokrętnym toku myślenia tongue_out.

                      Jaki cel miałoby dla Was branie ślubu tylko we dwoje w plenerze, skoro to dla Was "tylko rejestracja"?
                      • zia86 Re: U S A 28.04.11, 01:20
                        Taki żeby wszystko odbyło się w ładnych okolicznościach przyrody. smile Ale my nie chcemy ślubu cywilnego w plenerze odpowiadałam tylko forumce, która pytała się dlaczego nie chcemy wziąć w PL skoro to to samo i nawet tyle samo kosztuje.
                        • jakaszuzia Re: U S A 28.04.11, 01:57
                          A co ze świadkami ?
                          Czy zabieracie w podróż poślubną też świadków?
                          Czy to będą przypadkowe osoby "znalezione" już w Las Vegas?
                          No bo chyba przy każdym prawdziwym ślubie świadkowie są niezbędni.
                          A może się mylę, jeśli tam w Ameryce jest inaczej to proszę o sprostowanie.
                        • bozenabp Re: U S A 28.04.11, 01:59
                          Zia, gryzłam się w język długo ale nie mogę....Jak już chyba wiesz ja mieszkam w Stanach, LV to nie jest przyrodnicze piękno.....Wokoło pustynia a reszta wybudowana tandetnie włącznie z podróbą Wenecji i innymi OBIEKTAMI. Te Wedding Chapels(kaplice weselne) a nie katedry jak kiedyś napisałaś to tylko małe kiczowate sale z ławkami. Możesz sobie zapłacić za fałszywego Presleya żeby wam śpiewał podczas twoich zaślubin a żona pana który udziela ślubu będzie świadkiem oraz jakiś turysta (prawo amerykańskie wymaga 2 świadków). Jak dopłacisz to i tani tort dołożą.
                          • agnes_nyc Re: U S A 28.04.11, 06:58
                            bozena

                            ale pewnie zia naogladala sie telewizji i mysli ze LV to istne piekno bo telewizja i NYC Manhattan pokazuje z jak najlepszej strony a wyglada w rzeczywistosci inaczej sa piekne miejsca ale nie wszedzie. Moja rodzina ktora mnie odwiedzala wiekszosc z nich byla rozczarowana i wie ze telewizja klamie smile

                            Trawe i kwiatki mozna zobaczyc ale tylko w parku smile

                            Co do swiadkow to prawo amerykanskie wymaga 1 swiadka (przynajmniej NYC) byc moze rzadzi prawo stanowe smile
                          • zia86 Re: U S A 28.04.11, 09:21
                            Nie miałam na myśli przyrody zielonej, tylko po prostu ciekawe miejsce, co by nie mówić, nie ma takiego drugiego miejsca na świecie jak LV. Oczywiście, że zdaje sobie sprawę, że większość rzeczy jest tam tandetnych, świecących się, błyszczących i posypanych piórami jeszcze. wink Ale wydaje mi się, że na tym polega urok tego miejsca. No i słynie ze spontanicznych ślubów, to fajny kontrast dla tak długo przygotowywanej ceremonii. smile
                            • aneta-skarpeta Re: U S A 28.04.11, 11:44
                              fajne to z goło babowink
            • audrey_horne Re: U S A 28.04.11, 00:44
              > A tutaj nie jest tak, że możesz sobie wyjść np. z urzędnikiem "w p
              > lener" żeby tam udzielił ci ślubu

              Owszem, możesz.
    • majandra25 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 25.04.11, 23:24
      Ach, ależ miałam do nadrobienia wątku po tych swietachsmile Przyłączam się do opinii dziewczyn. Zaproszenia swietne, pomysłowe i zabawne!Lubie takie odkrycia. Zapisuje sobie nazwe firmy w mojej głowie, i kiedyś ją na pewno wykorzystamsmile Możesz mi na prv napisać jak kształtuje się ich cenniki. No i oczywiście interesuje mnie bardzo efekt końcowy relazacjismile

      Tekst JJ kiepski. Ale co najważniejsze kompletnie nie gra stylistycznie z koncepcją waszego wesela. Jeśli nie ma już odwrotu, to przynajmniej niech popracuje nas tekstami jeszcze, może uda mu się nadać im nowego, lekkiego baśniowo-nowoczesnego wydźwięku.
      • karola1008 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 26.04.11, 08:43
        Właśnie przeczytałam sobie "Baśń 4". Zia, ten tekst jest tragiczny. Jeszcze gorszy niż "rubinowa impresja w drażniącym sosie" na określenie sałatki pomidorowej ("Nowe przygody Mikołajka") albo "Jej Wysokość Polędwica"-autentyk z menu w jednym z zajazdów na trasie Warszawa-Kołobrzeg.
        • cashianna Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 26.04.11, 13:49
          ironiczny pomysł stylizacji obsługi mi się podoba. bufetowi za alchemików i magów a kelnerki i kelnerzy za elfów. nie no poważnie, żeby to się kupy trzymało jestem zdolna przełknąć taki pomysł.
          • russian_roulette Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 26.04.11, 13:58
            moga sie jeszcze panstwo mlodzi pokusic o wypowiedzenie przysiegi w jakims elfickim jezyku wink
            • cashianna Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 26.04.11, 15:24
              idąc tym tropem proponuję pokaz magii i iluzji zamiast pokazu barmańskiego. albo PM wlatująca na salę z sufitu na specjalnej uprzęży big_grin albo, to już bardziej wykonalne, a wejście dym o kwiaty albo gwiazdki-konfetti spadające z sufitu na gości.
    • zia86 Jest!!!! 26.04.11, 15:26
      Ha! smile Jest pierwsza sukienka!! Z Madonny, przyszła i sobie czeka. Umówiłam się na przymiarkę w czwartek, nie mogę się doczekać. smile Dobrze, że mnie coś tknęło i zadzwoniłam. Pani mnie chciała umówić na przymiarkę w czerwcu ale powiedziałam, że chciałabym ją odebrać jak najszybciej(będzie mi potrzebna jeszcze do jednego tajemniczego celu w połowie maja), oczywiście oni poprawki robią tylko raz, dlatego ten czerwiec ale ja powiedziałam, że figura mi się nie zmienia(a i tak w tygodniu przed ślubem będziemy mieć ostateczne dopasowanie wszystkich strojów ślubnych naszych i rodziców i orszaku). Nie mogę się doczekać żeby zobaczyć jak leży w moim rozmiarze. Ciągle też czekam na info od salonu Zienia kiedy pierwsza przymiarka ale myślę, że to już po weekendzie majowym, bo nawet jak będzie gotowa to ja już nie będę mieć kiedy jechać do Wawy w tym tygodniu.
      • jagodowa_panienka Re: Jest!!!! 26.04.11, 15:52
        No to super, czekamy na zdjęcia.
        A kiedy zamawiałaś sukienkę? Bo w Madonnie to 5-6 mc trzeba czekać na sukienki.
        Sama czekam na swoją ale ma być dopiero w lipcu niestesty.


        • zia86 Re: Jest!!!! 26.04.11, 16:01
          Pod koniec listopada zamawiałam. smile Mam nadzieje, że uda mi się zrobić zdjęcia.
      • joanka-r Re: Jest!!!! 26.04.11, 15:59
        ''będzie mi potrzebna jeszcze do jednego tajemniczego celu w połowie maja)''

        zia coś ty wymyśliła? sesja przedślubna czy co? Pamiętaj, ze suknie slubną zaklada sie na ślub pierwszy raz !!!!!
    • niebieski_lisek Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 26.04.11, 19:56
      Zia, weszłam dziś na twoją stronę ślubną, i przyznam że pozytywnie uderzyła mnie troska o gości, zapewnienie im wszelkich wygód, nawet odebranie z lotniska. Jeśli wszystko co planujesz wypali, to osoby przez ciebie zaproszone na pewno poczują się dopieszczone w każdym calu smile
      • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 9 26.04.11, 22:18
        Chcemy gościom zapewnić maksimum komfortu, nie każdy skorzystał z opcji np. przyjazdu ale większość skorzystała z noclegów. smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka