Dodaj do ulubionych

kłopotliwy prezent

02.04.11, 08:04
Hej,

Pisze bo znalazlam sie w dosc dziwnej sytuacji:

Od zawsze bylam przeciwniczka wrczania pieniedzy jako prezentu slubnego lub tworzenia list. Pare tyg temu bylam na weselu bliskiej kolezanki i tam tez zbojkotowalam liste. Przejrzalam ja, ale naprawde nie bylo na niej nic ladnego, wrezc przeciwnie. Dlatego postanowilam kupic im zestaw sniadaniowy - naprawde sliczny. I bylam bardzo zadowolona z mojego prezentu, az do wczoraj. Kiedy to przy okazji spotkania babskiego - swiadkowa z tego slubu wygadala sie, ze para mloda dostala sliczne rzeczy z listy i wogole wszyscy sie bardzo postarali, oprocz jednej osoby, ktora kupila im okropny zestaw sniadaniowy. Poniewaz prezenty nie byly podpisane, jestem pewna, ze PM nie wie, ze to ja im go kupilam. Ale sama nie wiem jak sie teraz zachowac. Czy powinnam sie przyznac i zwrocic prezent do sklepu, czy zaproponowac im cos innego? Czy poprostu udawac ze o niczym nie wiem? Musze tez przyznac ze czuje sie bardzo urazona, bo uwazam ze akurat ten komplet jest fantastyczny i mi sie bardzo podobal.
Obserwuj wątek
    • iness_86 Re: kłopotliwy prezent 02.04.11, 08:36
      No to cudownie, że Tobie się tak podoba smile Proponuję przyznać się, wziąć sobie a im kupić coś, co im się spodoba smile Tak juz jest ten świat urządzony, że ludziom podobaja się różne rzeczy i tyle, i nie ładne to co ładne ale co sie komu podoba, więc nie pretenduj do bycia dyktatorem trendów tylko zrozum, że może i Twoim zdaniem zestaw jest super i fajny, ale zdaniem PM albo całego świata może być paskudny i tyle...
    • marissith Re: kłopotliwy prezent 02.04.11, 08:42
      Właśnie po to PM robią listę prezentów, bo widocznie uznali, że właśnie te a nie inne rzeczy im się przydadzą lub podobają. Uznałaś, że wiesz lepiej i się przeliczyłaś. Najlepiej gdybyś wymieniła im ten serwis na coś z listy. Masz nauczkę na przyszłość.
      • mak.ara Re: kłopotliwy prezent 02.04.11, 08:55
        A nie myslicie, ze to moze wprawic PM w zaklopotanie? Nie jestesmy znowu, az tak blisko - blizej jestem z ich swiadkowa. Boje sie tez ze to moze spowodowac, ze ona bedzie miala problemy bo cos tam rozpowiada?
        • horpyna4 Re: kłopotliwy prezent 02.04.11, 10:22
          Możesz po prostu powiedzieć tak: "Słuchaj, męczy mnie jedna rzecz - nie wiem, czy kupiłam udany prezent, bo nie zastosowałam się do listy - kupiłam to i to. Jeżeli wam przypadkiem nie odpowiada, to oczywiście wymienię na coś innego".

          • alajna85 Re: kłopotliwy prezent 02.04.11, 19:13
            Teraz już bym z tym prezentem nic nie robiła - po co generować nowe nieprzyjemne sytuacje. ale masz nauczkę na przyszłość - po to jest lista prezentów, by z niej korzystać i dlatego jest, że są na niej rzeczy, które na pewno młodym się spodobają i będą przydatne. Nie rozumiem kupowania czegoś na siłę, bo mi się spodobało, przy czym nie wiadomo, czy spodoba się to młodym. Takich sytuacji młodzi chcieli uniknąć a Ty im ją zaserwowałaś.
    • niebieski_lisek Re: kłopotliwy prezent 02.04.11, 10:32
      Jak to prezent był niepodpisany? Ja się podpisuję nawet jak kasę daję.
      • niebieski_lisek Re: kłopotliwy prezent 02.04.11, 10:38
        Tzn chodzi mi o to, że chyba większość osób tak robi, więc nie ma za bardzo możliwości żeby para młoda nie wiedziała kto dał który prezent - przecież pamięta się nawet opakowanie, kształt paczki i nawet po tym można skojarzyć kto jest ofiarodawcą. Może nawet specjalnie ci powiedziano że serwis spoza listy jest brzydki bo wiedziano że jest od ciebie? Zresztą wydaje mi się że cała ta historia jest wymyślona bo kilka faktów w niej skrzeczy.
    • kati_p Re: kłopotliwy prezent 02.04.11, 10:42
      Listy prezentów są po to, żeby prezent podobał się parze młodej, a nie tylko tobie.
    • brytf-anna Re: kłopotliwy prezent 02.04.11, 11:12
      Historia i zachowanie w niej opisane jest tak głupie, że też mi się wydaje, że to jakaś prowokacja wink
      PM najprawdopodobniej domyślają się (np doszli do tego drogą eliminacji), że prezent jest od Ciebie, poza tym rezerwując prezent z listy najczęściej informuje się o tym PM, aby zaznaczyli przedmiot jako zarezerwowany. Świadkowa pewnie celowo powiedziała to przy Tobie żebyś się ogarnęła. Nawet pewnie nie chodzi o jakąś reakcję z Twojej strony, bo PM mogą bez łaski sprzedać sobie ten serwis na Allegro, mz to był taki prztyczek, że Twoje podejście jest po prostu ignoranckie.

      > Od zawsze bylam przeciwniczka wrczania pieniedzy jako prezentu slubnego lub two
      > rzenia list.

      Niby dlaczego?...
    • ambrozja08 Re: kłopotliwy prezent 02.04.11, 11:24
      a przrepraszam to był prezent dla Ciebie czy dla PM ??? skoro napisali liste to co Cie obchodzi to że Tobie się to nie podoba?? to ma się im podobać...to dla nich prezent a nie dla Ciebie (chyba ze liczyłaś że Ci go zwrócą w prezencie) o gustach się nie dyskutuje, sama mówisz ze ktośw ybrał sobie brzydkie rzeczy a obrażasz się ze ktoś Twój prezent nazwał brzydkim...nie wiem co Ci doradzić. głupio się zachowałas i już..
    • maddalena81 Re: kłopotliwy prezent 02.04.11, 11:55
      swiadkowa z tego slubu wygadala sie, ze para mloda dostala sliczne rzeczy z listy i wogole wszyscy sie bardzo postarali, oprocz jednej osoby, ktora kupila im okropny zestaw sniadaniowy.

      Czy jest to opinia swiadkowej tylko? Czy jestes pewna, ze PM prezent sie nie podobal?
      Nie atakujcie az tak autorki watku, ze po to jest lista zeby kupowac z niej. My mielimy liste, ale byly osoby, ktore jakos sie za pozno o niej zorientowaly i kupily cos od siebie, za kazdym razem byly to prezenty na prawde przemyslane i trafione. Tyle, ze osoby, ktore kupily preznty z poza listy przewaznie dosc dobrze znaly nas i nasze zainterseowania. Wiec sama idea kupowania z poza listy nie jest taka zla.
      Z drugiej strony, na wlasne ryzyko kupilas prezent z poza listy, nie trafilas, trudno, prezent ma prawo sie nie podobac. Tobie odoba sie wszytko co dostajesz? (nie mowie, ze glosno o tym mowiesz.... ale na parwde nigdy zaden prezent nie skonczyl na dnie szafy? ).
      Ja na Twoim miejscu nie robila bym teraz nic. Swoja droga swiadkowa ma za dlugi jezyk.
    • mak.ara Re: kłopotliwy prezent 02.04.11, 16:32
      Witam,

      Bardzo bym chciala Wam powiedziec, ze sytuacja jest wymyslona, niestety nie jest.

      Co do prezentu to nie wiem czy jest to opinia swiadkowej czy PM, nie chcialam jej wypytywac bo wyszloby, ze za bardzo sie tematem interesuje.

      Jezeli chodzi o podpisywanie prezentow, to ja nigdy ich nie podpisywalam... Zreszta sporo moich znajomych tez tego nie robi.
    • joanka-r Re: kłopotliwy prezent 02.04.11, 20:19


      Ja bardzo nie lubię jeśli ktoś decyduje za mnie w takiej kwestii. Jeśli zdecydowałabym się na taka listę, to właśnie po to aby uniknąć sytuacji jaką opisałaś. Zbojkotowałaś listę, ponieważ uznałaś, ze sama lepiej wiesz, co im potrzebne, co się im spodoba i z czego będą zadowoleni. A tu mało tego, ze prezent nietrafiony to jeszcze o tym dyskutowano ....czyli lipa. Mają inny gust niz ty.
    • brown_aurelia Re: kłopotliwy prezent 03.04.11, 10:26
      o gustach się nie dyskutuje, wiec to, ze sie Tobie podobał, nie oznacza, że PM się bedzie podobac. ja bym jednak kupiła cos z listy prezentow
    • gazeta_mi_placi Re: kłopotliwy prezent 03.04.11, 15:24
      Teraz już musztarda po obiedzie, gdyż zapewne "śliczny" zestawik wylądował na Allegro bądź u nielubianiej cioci/babci która niedawno miała imieniny tongue_out
    • panna_de_moll Re: kłopotliwy prezent 03.04.11, 16:07
      To ja się wyłamię z szeregu Pań, które Cię pouczają:
      Twojej koleżance i świadkowej brak elementarnych zasad kultury.
      (Mam nadzieję, że w tej chwili są to tylko Twoje BYŁE koleżanki).
      • gazeta_mi_placi Re: kłopotliwy prezent 03.04.11, 16:17
        To też prawda, nieładnie jest komentować nietrafione prezenty.
    • 83kimi Re: kłopotliwy prezent 03.04.11, 17:29
      Jeśli młodzi sporządzili listę, to chyba wypisali tam rzeczy, które im się podobają lub których nie mają. Prezenty kupuje się chyba po to, aby sprawić przyjemność osobie obdarowywanej, a nie sobie.
    • asiu_3 Re: kłopotliwy prezent 03.04.11, 17:43
      Ja pierdziele, przeciez po to sa listy prezentow zeby uniknac takich sytuacji!
    • slimakpokazrogi Re: kłopotliwy prezent 03.04.11, 18:10
      do niczego się nie "przyznawaj" bo to już "po ptokach"... IMHO baaardzo niegrzecznie jest zbojkotować życzenia PM, bo takie się ma widzimisię... Masz nauczkę. Ale oczywiście świadkowa równiez zachowała się niekulturalnie...
    • maddalena81 Re: kłopotliwy prezent 03.04.11, 18:21
      A swoja droga nie tak dawno byla besztana tu na forum panna mloda ktorej prezent z poza listy sie nie spodobal i sprzedala.
      forum.gazeta.pl/forum/w,619,120234582,120234582,Problem_z_nietrafionym_prezentem_slubnym_.html
      A tu rozwazania z forum SV forum.gazeta.pl/forum/w,1162,120463183,120463183,Sprzedaz_nietrafionego_prezentu.html
      • mak.ara Re: kłopotliwy prezent 03.04.11, 19:44
        Witam,

        Co do list prezentow, to z calym szacunkiem, ale chyba nikt nie idzi na slub i na wesele po to zeby byc sponsorem PM, chodzi o to zeby razem swietowac ten wielki dzien i spedzic czas w gronie bliskich osob. Dla mnie listo prezentow to jest powiedzenie: "mozesz sie zjawic na naszym weselu o ile kupisz mi to i to". Poza tym ja na moim weselu nie mam listy (a jest juz niedlugo - 1.05)
        Jako, ze nie pytam sie kazdego o to jakie chca potrawy czy jaki zespol ma grac i gdzie ma sie wesele odbyc, nie uwazam, zebym musiala sie wtracac w ich czesc - czyli prezenty... Jakbyscie sie (dziwczyny, ktore opowiadacie sie za lista), czuly jakby ktos powiedzial "przyjde da was na wesele tylko jesli bedzie zespol, a nie dj"? Dla mnie to jest lustrzana sytuacja...
        • maddalena81 Re: kłopotliwy prezent 03.04.11, 21:07
          > Co do list prezentow, to z calym szacunkiem, ale chyba nikt nie idzi na slub i
          > na wesele po to zeby byc sponsorem PM, chodzi o to zeby razem swietowac ten wie
          > lki dzien i spedzic czas w gronie bliskich osob. Dla mnie listo prezentow to je
          > st powiedzenie: "mozesz sie zjawic na naszym weselu o ile kupisz mi to i to". P
          > oza tym ja na moim weselu nie mam listy (a jest juz niedlugo - 1.05)

          Nie dokonca sie z Toba zgadzam. Jak napisalam wyzej, my liste mielimy. Dotarly do nas glosy zadowolenia ze strony gosci, ze to byl bardzo dobry pomysl, bo przynajmniej bylo wiadomo co kupic. Kto nie chcial kupowac z listy, dal cos innego, albo pieniadze.

          Coz, okaze sie po Twoim weselu czy bedziesz zadowlona. Bo a noz kolezanka, ktora miala na swojej liscie same brzydkie rzeczy kupic Ci cos wg wlasnego gustu.
        • ronalilly Re: kłopotliwy prezent 03.04.11, 21:31
          mak.ara napisała:

          > Witam,
          >
          > Co do list prezentow, to z calym szacunkiem, ale chyba nikt nie idzi na slub i
          > na wesele po to zeby byc sponsorem PM, chodzi o to zeby razem swietowac ten wie
          > lki dzien i spedzic czas w gronie bliskich osob.

          A kupując ten nieszczęsny serwis nie zasponsorowałaś PM? Tak czy siak wydałaś jakąś kasę, a w przypadku prezentu z listy byłaby to kasa wydana mądrze.
        • audrey_horne Re: kłopotliwy prezent 04.04.11, 01:53
          mak.ara napisała:

          > Witam,
          >
          > Co do list prezentow, to z calym szacunkiem, ale chyba nikt nie idzi na slub i
          > na wesele po to zeby byc sponsorem PM, chodzi o to zeby razem swietowac ten wie
          > lki dzien i spedzic czas w gronie bliskich osob.

          Ja się nie do końca zgadzam. Wesele to bardzo droga impreza i zaproszeni goście powinni sobie z tego zdawać sprawę. Nie chodzi o to, żeby kogokolwiek sponsorować, ale żeby pomóc w tym, żeby koszt wesela się zwrócił. Ja uważam, że w bardzo złym tonie jest dawać młodym prezent spoza listy, chyba że ich bardzo dobrze znamy, wiemy, jaki mają gust, czego potrzebują, czym możemy im sprawić pozytywną niespodziankę. Sama zaznaczasz, że PM znasz bardzo słabo. Jeżeli dają ci listę rzeczy, które chcieliby dostać, a według ciebie nie ma na niej nic ładnego, to można się domyślić, że mają diametralnie inny gust niż ty i że to, co ty uznasz za piękne, im się prawdopodobnie nie spodoba. Prezent robi się komuś, nie sobie. Poza tym, jeśli zestawu śniadaniowego nie ma na liście, można trochę pomyśleć i dojść do wniosku, że najwidoczniej młodzi go nie potrzebują. Po to są właśnie listy prezentów, żeby PM nie dostali dziesięciu żelazek, czterech dywanów i pięciu zestawów pościeli, w dodatku w wymiarach, które nie pasują do ich łóżka. Myślę, że elegancko jest uszanować życzenia PM. Ty znałaś ich słabo, więc nie mogłaś wiedzieć, co może im się podobać ani czego potrzebują.
          Bardzo podoba mi się zasada, która panuje w Hiszpanii, gdzie sama będę za mąż wychodzić. Nie wiem, czy tak samo wygląda to w Polsce. Zaproszeni goście powinni dać przynajmniej tyle, ile wynosi talerzyk od osoby, najbliższa rodzina i przyjaciele, wiadomo, dają więcej. Jeśli chcemy dać prezent, uzgadniamy ze świadkami czy rodzicami, czego młodzi by chcieli. Pieniędzy nie dajemy w kopercie, tylko wpłacamy na konto podane przez PM.
          • brytf-anna Re: kłopotliwy prezent 04.04.11, 10:12
            > Pieniędzy nie dajemy w kopercie, tylko
            > wpłacamy na konto podane przez PM.

            Serio? Fajne! W Polsce na pewno by jeszcze nie przeszło - to dopiero byłaby obraza majestatu (zaproszonych gości) wink
            • na_szpilkach Re: kłopotliwy prezent 04.04.11, 21:57
              my właśnie dostaliśmy pieniądze na konto - a w kopercie potwierdzenie przelewu wink żeby nie było, nic nie sugerowaliśmy, inwencja gościa, ale bardzo fajny i praktyczny pomysł (o ile się już zna numer konta)
        • bea-luz Re: kłopotliwy prezent 04.04.11, 04:04
          mak.ara napisała:

          > Witam,
          >
          > Co do list prezentow, to z calym szacunkiem, ale chyba nikt nie idzi na slub i
          > na wesele po to zeby byc sponsorem PM, chodzi o to zeby razem swietowac ten wie
          > lki dzien i spedzic czas w gronie bliskich osob.

          Ależ właśnie o to chodzi tylko nikt o tym głośno nie mówi bo nie wypada. Przyjętym jest, że na ślub przynosi się młodym pieniądze lub jakiś prezent, mały czy duży, który ma im ułatwić start w życiu (kasa, sprzęty) lub uprzyjemnić mieszkanie (drobiazgi dekoracyjne). Wobec tego goście wprost sponsorują młodą parę aby łatwiej było im zacząć nowe życie.
          Kiedy ja idę na wesele to kupuję dokładnie to czego życzy sobie młoda para, jeśli chcą najbrzydszy na świecie wazon to im go kupię (pod warunkiem, że mnie stać. a jak nie to się z kimś złożę). I mam gdzieś, że wg mnie oni nie mają gustu skoro to oni chcą na niego patrzeć do końca życia, bo... co mnie to obchodzi?


          mak.ara napisała:
          Jakbyscie sie (dziwczyny, ktore opowiadacie sie za lista),
          > czuly jakby ktos powiedzial "przyjde da was na wesele tylko jesli bedzie zespol
          > , a nie dj"?

          To niech nie przychodzi, na siłę ich ciągać nie będę na swoje wesele.

          To, że świadkowa PM jest niewychowana i powiedziała to do Ciebie ale żeby wyglądało na wygadanie się jest dla mnie ewidentne i nieładne z jej strony ale podobnie jak większość moich przedmówczyń sama też jesteś sobie winna. Ja bym nic nie robiła skoro nie są to jacyś wielcy Twoi przyjaciele, mleko się rozlało, obie strony popełniły faux pas i trudno.
          • amirya Re: kłopotliwy prezent 04.04.11, 08:40
            Lista prezentów nie jest czyms złym, jest wręcz odpowiedzią na życzenia gości. Pewnie już niedługo Twoi goście będą się pytać Ciebie co sama chciałabyś dostać z okazji ślubu. Lista prezentów ułatwia życie jednej i drugiej stronie. Poza tym wydaje mi się, że właśnie dzięki temu nikt nie musi zastanawiać się czy stać mnie żeby być gościem na weselu, ponieważ na liście zawsze są rzeczy, które nie kosztują wiele. Nawet jak idziesz na imieniny to chyba zabierasz ze sobą prezent? Ja od zawsze wychodziłam z założenia, że prezenty sprawiają wiekszą radość darującym niż obdarowanym, ponieważ to niesamowite uczucie uszczęśliwiać kogoś. Natomiast jeśli ty próbujesz na siłę zbawić świat i podchodzisz to tego oportunistycznie to chyba powinnaś zastanowić się nad swoją postawą, bo robienie komuś na złość jest bardzo nie w porządku.
            Btw. co takiego było na tej liście, że uznałaś to za brzydkie? Żelazko czy mikrofalówka mają być praktyczne a wygląd to drugorzędna sprawa.
            Co do zaś świadkowej to nie podlega dyskusji, że zachowała się skandalicznie. PM również mogłaby trzymać język za zębami.
    • jagoda_pl Re: kłopotliwy prezent 04.04.11, 10:18
      Trzy osoby popełniły błąd:
      *Ty - bo olałaś prośbę organizatorów, bo kupiłaś prezent dla siebie, a nie dla innych;
      * Panna Młoda - bo komentowała publicznie, że jej się coś nie podoba;
      * Świadek - bo przekazała komentarz dalej.

      Ale teraz już po ptakach i lepiej się do swojej wtopy nie przyznawajwink
    • mechantloup Re: kłopotliwy prezent 04.04.11, 10:53
      Tam coś wcześniej było o podpisywaniu prezentów. Otóż prezentów i kopert nigdy nie podpisuję. Usłyszałam kiedyś od PM, a wujek, załóżmy, Kazik to dał do koperty tylko 100 zł, po co go zapraszałam.
      • karola1008 Re: kłopotliwy prezent 04.04.11, 12:20
        Całe towarzystwo urocze jak cierń w tyłku:
        młoda para :" goście się dobrze spisali",
        świadkowa: powtarza komentarze na temat prezentów,
        Autorka wątku: kupiła prezent dla siebie, a nie dla państwa młodych.
        A w ogóle to zawsze wydawało mi się, że wesela nie robi się ani dla prezentów, ani dla pieniędzy. Są to dodatki miłe, ale naprawdę niekonieczne. Przed swoim weselem naprawdę nie zastanawiałam się, czy się zwróci, czy nie. Listy prezentów też nie robiłam, uznajac, że nie bedę gościom niczego narzucać. Dostałam i pieniądze i prezenty, przy czym rozpakowywanie prezentów sprawiło mnie i mężowi o wiele większą radość niż liczenie kasy. Jeden rodzaj prezentów się powtórzył-dostałam 2 odkurzacze. Jak się po 8 latach zepsuł jeden, to drugi był jak znalazł.
        Ja z reguły daję pieniądze. Prezenty-tylko najbliższym przyjaciołom. Rok temu na weselu rodziny męża, na którym państwo młodzi już w zaproszeniu zastrzegli, że prezenty "niech nie piętrzą się na stercie i niech zmieszczą się w kopercie", usłyszałam komentarz panny młodej do jej babci: "No, goscie się dobrze spisali". Od takich komentarzy to mi się flaki wywracają. Mnie te listy prezentów i wierszowane sugestie co do pieniedzy po prostu rażą.
      • johanka79 Re: kłopotliwy prezent 04.04.11, 12:22
        od kiedy prezentów i kartek z życzeniami sie nie podpisuje?
        tekst o 100 zł świadczy tylko i wyłącznie o chamstwie tej osoby, ale żeby nie podpisywać prezentów?
        • angazetka Re: kłopotliwy prezent 04.04.11, 14:08
          Nigdy w życiu nie podpisałam żadnego prezentu (gdzie należy je podpisać?). Kartki z życzeniami, owszem , podpisuję.
          • johanka79 Re: kłopotliwy prezent 04.04.11, 15:08
            no pieniądze wkładasz chyba w tą kartkę z życzeniami? a w zapakowany prezent tez chyba wkładasz kartkę z życzeniami?
            • angazetka Re: kłopotliwy prezent 04.04.11, 21:32
              Do prezentu kartkę z życzeniami z reguły daję luzem.
    • amj6 już po "ptokach" 04.04.11, 12:28
      nie przyznawaj się, nie proponuj wymiany - już za późno.

      trochę zawaliłaś - osobiście nie miałam listy prezentów bo nie chciałam decydować o tym jaką kwotę goście mają przeznaczyć na prezent - zapraszaliśmy ich tam nie po to aby mi się zwróciły koszty wesela ale by tam z nimi uczcić ten dzień - i większość osób rozsądnie dała nam po prostu kasę... i nawet nie wiem ile kto dał - stwierdziliśmy z mężem że nie chcemy po tym nikogo osądzać więc jedynie czytaliśmy życzenia a pieniędzy od poszczególnych osób nie liczyliśmy - dopiero wszystko łącznie ;p

      ale lista prezentów to fajny pomysł - o ile znajdzie się tam coś na każdą kieszeń, a ponieważ nie miałaś zastrzeżeń co do cen tego co sobie zażyczyli tylko wyglądu (co jest niesamowicie subiektywne) - bardzo źle zrobiłaś kupując coś "od siebie" w sytuacji gdy PM dobrze nie znałaś i jak widać nie masz pojęcia co im się mogło podobać.
      następnym razem pamiętaj - to nie jest prezent dla ciebie, i nie tobie ma się podobać... a lista wskazuje że osobom którym to kupujesz właśnie TE rzeczy się podobają - i tylko to się liczy, a prezenty od siebie? jasne - fajna sprawa jeśli jesteś z PM blisko, znasz ich dobrze i wiesz jak możesz sprawić im miłą "niespodziankę" spoza listy

      nie zmienia to oczywiście faktu że PM bardzo nietaktownie postąpili "obgadując" prezenty jakie dostali, nawet jeśli powiedzieli to komuś bliskiemu ten ktoś powinien być poproszony o nie rozpowiadanie tego dalej... choć na pewno nie byli ucieszeni że ktoś stwierdził że ma lepszy gust niż oni i nie liczy się to co im się podobało, to jeszcze nie powód aby tak się zachowywać - mimo wszystko raczej można się spodziewać, że osoba która zafundowała im ten "niechciany" prezent raczej wcale nie chciała źle.. po prostu nie do każdego dociera co ma na celu "lista prezentów" i że to iż jednej osobie coś się podoba nie musi oznaczać że wszystkim będzie się podobało - zdarzają się tacy trochę niedostosowani ludzie i powinni po prostu tego nie roztrząsać, szczególnie że tylko 1 osoba się tak wyróżniła - co i tak nie jest takie złe jak mogło być ;p

      a prezenty "podpisuje się" dodając do prezentu kartkę z życzeniami... osobiście uważam że dawanie prezentu tak "anonimowo" jest złe ;p prezent kupuje się taki aby się go nie wstydzić (i jasne że jak kupisz coś z listy to będzie to się podobało PM i nie ma się czego wstydzić) i oczywiste jest że nie ma szans aby PM pamiętali kto dał jakie opakowanie przy więcej niż 5 osobach - naprawdę mają inne rzeczy na głowie, więc jak już będą w domu fajnie jest jak mogą jeszcze raz odebrać "życzenia" z większą uwagą i zobaczyć co dostali od tych osób
    • bell82 Re: kłopotliwy prezent 04.04.11, 13:06
      Rozumiem ze moze ci byc przykro, ale uwazam ze prezenty robi sie dla pary młodej a nie dla" samego siebie", w sensie ze kupie to co mi sie podoba..w sumie po to tworzona jest lista prezentów, aby młodzi zasygnalizowali co chciliby dostac i co im jest potrzebne.....raczej dałabym spokoj całej sytucaji
      • sajolina Re: kłopotliwy prezent 04.04.11, 13:59
        No ja też nie przepadam za kopertami, a z listy prezentów bym nie skorzystała, jeżeli nie byłoby na niej nic, czym chciałabym obdarować PM (to już chyba wolałabym dać kopertę). Mz, prezent powinien podobać się zarówno gościowi jak i PM i najprościej jest poprosić PM o zaakceptowanie wybranej rzeczy. Nie chcę za własne pieniądze kupować jakiegoś paskudztwa.

        I zgodzę się, że PM zachowali się wyjątkowo niekulturalnie komentując publicznie co im się nie spodobało, to samo dotyczy świadkowej, czyste buractwo i tyle. Takie uwagi zachowuje się dla siebie.

        Mam wrażenie, że cześć osób tutaj zapomina, czym jest PREZENT, roszczeniowość młodych po prostu powala.

        Trudno, kupiłaś co kupiłaś, stało się, skoro PM są takimi burakami to i tak pewnie szybko odsrzedadzą ten zestaw albo oddadzą go komu innemu. Jeżeli puścili ten komentarz celowo, żeby zmusić Cię do reakcji, to są burakami i się nie przejmuj, jeżeli nie wiedzieli, że ten komentarz do ciebie dotrze, to tylko wywołasz konsternację jak im powiesz, że wiesz o całej sytuacji i zawstydzisz ich, że ich złapałaś na puszczaniu chamskich plot.
        • bea-luz Re: kłopotliwy prezent 04.04.11, 17:19
          sajolina napisała:

          > Mz, prezent powinien podobać się zarówno gościowi jak i PM
          > i najprościej jest poprosić PM o zaakceptowanie wybranej rzeczy.

          To gdzie tu kompromis skoro to ich prosi się PM o to aby spodobał im się prezent?

          sajolina napisała:
          Nie chcę za wł
          > asne pieniądze kupować jakiegoś paskudztwa.

          No widzisz, ja bym wolała jakieś paskudztwo kupić skoro komuś sprawiłoby to radość a nie potem widzieć to na allegro albo u kogoś innego (np w/w zestaw śniadaniowy). Na miejscu młodych nie używałabym takiego ekspresu, zastawy czy szklanek, które by mi się nie podobały. Gust jest bardzo subiektywny, listy są po to właśnie aby takich sytuacji unikać.

          sajolina napisała:
          > Mam wrażenie, że cześć osób tutaj zapomina, czym jest PREZENT, roszczeniowość m
          > łodych po prostu powala.

          To nie roszczeniowość tylko prośba o to aby ktoś podarował nam to z czego faktycznie będziemy mieli użytek. Z pustymi rękami i tak się na ślub i wesele nie idzie więc nie widzę roszczeniowości. Jeżeli ktoś się chce wyłamać to niech potem nie robi problemu z tego, że prezent jest nieużywany i się nie podoba, aczkolwiek jeszcze raz podkreślam, że zachowanie świadkowej i młodych swoją drogą było niewłaściwe.
          Poza tym dla mnie byłoby to spore ułatwienie jako gościa bo miałabym z głowy zamartwianie się czy to co kupiłam faktycznie ucieszy i się spodoba. Bojkotowanie listy dla samego faktu bycia jej przeciwną uważam za śmieszne i mało dojrzałe. To troszkę jak tupnięcie nóżką. A jak się ma tupać nóżką to jest się takim gościem, którego opisała autorka wątku w jednej ze swoich odpowiedzi.
          • sajolina Re: kłopotliwy prezent 04.04.11, 18:41
            > Mz, prezent powinien podobać się zarówno gościowi jak i PM
            > i najprościej jest poprosić PM o zaakceptowanie wybranej rzeczy.

            To gdzie tu kompromis skoro to ich prosi się PM o to aby spodobał im się prezent?

            Chodziło mi o to, żeby znaleźć rzecz, która spodoba się obu stronom, a nie żeby zmuszać PM do zaakceptowania rzeczy, która podoba się tylko mi.

            No widzisz, ja bym wolała jakieś paskudztwo kupić skoro komuś sprawiłoby to radość a nie potem widzieć to na allegro albo u kogoś innego (np w/w zestaw śniadaniowy).

            A ja bym wolała kupić coś co będzie się podobało i mi i PM, i nikt mnie do kupienia paskudztwa nie zmusi, bo nie jestem bezwolnym automatem do spełniania cudzych życzeń i nie zgadzam się z tym, że liczy się tylko przyjemność i radość obdarowywanego, a przyjemność i radość darczyńcy to już nie. Przykro by mi było, gdyby PM nalegali na kupno czegoś, czego ja nie chcę kupić. Aczkolwiek jest mało prawdopodobne, abym nie znalazła na liście prezentów nic ciekawego, chyba, że wszystkie fajne rzeczy zostały już zaklepane przez kogoś innego.

            Jeżeli ktoś się chce wyłamać to niech potem nie robi problemu z tego, że prezent jest nieużywany i się nie podoba, aczkolwiek jeszcze raz podkreślam, że zachowanie świadkowej i młodych swoją drogą było niewłaściwe.

            Oczywiście masz rację, ale gdyby PM mieli trochę kultury i trzymali język za zębami, to autorka nigdy nie dowiedziałaby się jak bardzo nie trafiła w ich gust i nie musiałby robić z tego problemu. To nie ona zaczęła. A tak to dostała jasny komunikat: "po co przyszłaś na wesele, jak nie umiałaś kupić nam nic fajnego." Jednym słowem - zaprosiliśmy cię dla prezentu. To jest roszczeniowość (a nie sama lista prezentów, która zazwyczaj się bardzo przydaje).

            A tak poza tym nie uważam, że lista prezentów rozwiązuje wszystkie problemy, jeżeli ktoś napisze, że chciałby zestaw kubków w kwiatki, to i tak można nie trafić z wyborem, bo i kubki, i kwiatki są różne.
            • bea-luz Re: kłopotliwy prezent 04.04.11, 20:21
              sajolina napisała:

              > A ja bym wolała kupić coś co będzie się podobało i mi i PM, i nikt mnie do kupi
              > enia paskudztwa nie zmusi, bo nie jestem bezwolnym automatem do spełniania cudz
              > ych życzeń i nie zgadzam się z tym, że liczy się tylko przyjemność i radość obd
              > arowywanego, a przyjemność i radość darczyńcy to już nie. Przykro by mi było, g
              > dyby PM nalegali na kupno czegoś, czego ja nie chcę kupić


              No dobrze, wszyscy by tak chcieli tylko ja osobiście akurat nie widzę problemu w tym aby kupić młodym to co chcą abo wręczyć kopertę. Nie uważam siebie jako gościa za bezwolny automat dlatego, że wg mnie to młodzi (jubilat, solenizant, itd) są w tym dniu najważniejsi i mogą prosić o kupienie im konkretnej rzeczy (jeśli jest droga to można się w kilka osób/par złożyć). Wiem, że goście też tworzą charakter wesela i bez nich prezentów nie byłoby w ogóle ale po co robić aferę z tego, że młodzi wg nas nie mają gustu? Zdarzyło mi się kupić koleżance coś (akurat do mieszkania), co moim zdaniem było brzydkie i niepotrzebne, ale radość na jej twarzy z tego, że dostała to o co jej chodziło a normalnie by sobie nie kupiła bo pilnuje kasy sprawiła, że mi to nie przeszkadzało. Po prostu.

              Domyślam się, że autorka wątku chciała dobrze i włożyła czas oraz energię w kupienie prezentu (i rozgoryczenie, że dowiedziała się o tym w taki a nie inny sposób) ale idea nie lubienia listy dla idei jest wg mnie śmieszna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka