mak.ara
02.04.11, 08:04
Hej,
Pisze bo znalazlam sie w dosc dziwnej sytuacji:
Od zawsze bylam przeciwniczka wrczania pieniedzy jako prezentu slubnego lub tworzenia list. Pare tyg temu bylam na weselu bliskiej kolezanki i tam tez zbojkotowalam liste. Przejrzalam ja, ale naprawde nie bylo na niej nic ladnego, wrezc przeciwnie. Dlatego postanowilam kupic im zestaw sniadaniowy - naprawde sliczny. I bylam bardzo zadowolona z mojego prezentu, az do wczoraj. Kiedy to przy okazji spotkania babskiego - swiadkowa z tego slubu wygadala sie, ze para mloda dostala sliczne rzeczy z listy i wogole wszyscy sie bardzo postarali, oprocz jednej osoby, ktora kupila im okropny zestaw sniadaniowy. Poniewaz prezenty nie byly podpisane, jestem pewna, ze PM nie wie, ze to ja im go kupilam. Ale sama nie wiem jak sie teraz zachowac. Czy powinnam sie przyznac i zwrocic prezent do sklepu, czy zaproponowac im cos innego? Czy poprostu udawac ze o niczym nie wiem? Musze tez przyznac ze czuje sie bardzo urazona, bo uwazam ze akurat ten komplet jest fantastyczny i mi sie bardzo podobal.