Dylematy weselne

30.12.11, 14:58
Witam,

jestem nowa na forum, powoli przymierzam się do organizacji wesela i przyznam że nie jest to łatwe logistycznie zadanie. Część gości (głównie młodzi) jest z Warszawy, moja rodzina z Piotrkowa Tryb. Te 2 miasta oddalone są od siebie o ok 140km, więc niby nie tak dużo, ale... Czy w takiej sytuacji powinnam zapewnić noclegi dla przyjezdnych gości? W Warszawie to jakieś 100zł od osoby, co dla nas jest sporym wydatkiem zwłaszcza że sami finansujemy tę imprezę. Czy jakiś dojazd też powinniśmy opłacić? Jak to u Was wyglądało?

Kolejny dylemat to gdzie zrobić wesele. Póki co mam listę za i przeciw i niewiele dała. ;]

Warszawa
+ jesteśmy na miejscu, łatwiej zorganizować
+ ładny USC na Starówce
+ znaleźliśmy fajną salę w znośnej cenie
+ 40 osób nie wymagałoby noclegu
- 30 osób przyjezdnych, połowa 30-latków i reszta 50-60 lat...
- droższe usługi: fryzjer, makeup, kwiaty

Piotrków Tryb.
+ 30 osób z Piotrkowa, na pewno lepiej by się czuli na miejscu
+ sprawdzona sala, dobre jedzenie, ładnie położona etc
+ tani i sprawdzony fryzjer, makijażystka, pewnie bukiet też będzie tańszy
- brzydszy USC
- nie jesteśmy na miejscu, każde załatwienie czegokolwiek to urlop bo sala w weekend nieczynna, biuro także
- 40 osób z Warszawy (ale w tym 30 osób młodych)

Będę wdzięczna za wszelkie sugestie. smile
    • bezceremonialna Re: Dylematy weselne 30.12.11, 16:46
      Mam podobną sytuację. Na stałe z narzeczonym mieszkamy w Warszawie, sama pochodzę z Warmii i Mazur. Odległość to ok 250 km więc spora, ale u nas decyzja była od razu jedna: ślub i wesele w moich rodzinnych stronach.
      Wiadomo, najwięcej przyjezdnych będzie od strony mojego narzeczonego. Noclegi opłacane są przez jego rodzinę. Pokojami dysponuje dom weselny ale i znaleźliśmy jeszcze pewien hostel i pokoje w dobrych cenach.

      Rzeczywiście organizacja jest trochę utrudniona, ale nie aż tak jakbym się tego spodziewała. Sporo załatwiłam przez internet. Umowy podpisywałam mailowo. Wiadomo, im bliżej daty ślubu tym więcej wyjazdów w tamte strony, ale jakoś się teraz tym nie martwię.

      Goście póki co mówią że dojadą na własną rękę. Za to organizujemy im poprawiny, bo czasami w tych pokojach nawet czajnika nie ma więc ustaliliśmy z narzeczonym że nie zostawimy gości tak samym sobie. Młodzi ludzie, nasi znajomi, chcą pobyć sobie na Mazurach dłużej, tak na własną rękę, by coś pozwiedzać, zobaczyć

      Póki co zadowoleni jesteśmy z decyzji ślubu i wesela na Mazurach.
      • yavanna84 Re: Dylematy weselne 30.12.11, 16:56
        Oj Mazury są piękne, nie dziwię się decyzji. smile Mnie te noclegi dręczą, u Was płaci rodzina Twojego narzeczonego, czyli Goście z jego strony czy jego rodzice?

        Mam jeszcze sporo czasu, bo planowany ślub jest na maj 2013, ale jednak powoli trzeba się na salę decydować.
        • bezceremonialna Re: Dylematy weselne 30.12.11, 17:03
          Przyjezdni są z Warszawy czyli ze strony narzeczonego, za noclegi płacą jego rodzice. Przyjedzie też parę moich koleżanek z Warszawy, są one z "mojej" strony i za to płacę ja i moja rodzina.
        • chloe30 Re: Dylematy weselne 30.12.11, 17:44
          ja robiłam ślub w górach, dla żadnego z nas nie są to rodzinne strony, więc wszyscy goście przyjezdni
          formalnościami się nie martw, to naprawdę był jeden dzień urząd (w miejscu zamieszkania - mialam ślub konkordatowy, więc tylko wypełnienie papierków), jeden dzień kościół

          noclegi opłacaliśmy wszystkim, też robiliśmy sami wesele, no ale jakoś tak - wg mnie wypada, ale na forum są w tym temacie różne szkoły smile
    • deszcz.ryb Re: Dylematy weselne 31.12.11, 12:20
      Ja bym stawiała na Piotrków - będzie sporo taniej przy porównywalnej jakości.

      Nocleg wypadałoby zapewnić [moim zdaniem]. Goście będą mogli się spokojnie bawić i wypić sobie, nie martwiąc się tym, że trzeba będzie wracać do Warszawy.

      Brzydkim USC się nie martw - podczas ślubu nawet tego nie zauważysz, takie będą emocje. wink

      A czy przynajmniej niektórych rzeczy nie mogą załatwić twoi rodzice?
      • yavanna84 Re: Dylematy weselne 31.12.11, 12:36
        Macie rację, zrobię jeszcze wywiad wśród Gości czy wolą nocleg, czy np autokar który ich dowiezie na miejsce i przywiezie. Poprawin nie będzie.

        Rodzice niestety nie mogą mi pomóc w organizacji uncertain Dobra sala w Piotrkowie to koszt 210zł za osobę + alk + dekoracje. Także nie jest to też jakoś specjalnie tanio. Ale w Warszawie jeszcze nie oglądaliśmy, póki co byliśmy na kilku weselach, ale żadna sala nas nie zauroczyła. wink

        Nie zlinczujcie mnie, ale wygląd sali i USC też jest ważny, bo chciałabym mieć piękne zdjęcia z tego dnia. tongue_out
        • deszcz.ryb Re: Dylematy weselne 31.12.11, 18:04
          > Nie zlinczujcie mnie, ale wygląd sali i USC też jest ważny, bo chciałabym mieć
          > piękne zdjęcia z tego dnia. tongue_out

          Czy ja wiem... U mnie nagle okazało się, że dekoracją kościoła będą wielkie, białe, SZTUCZNE róże i brama z takich samych róż. tongue_out Najpierw się uśmiałam jak norka, a później pomyślałam sobie, że będzie jak będzie. I było fajnie, te kwiaty na zdjęciach nie wyglądają jakoś bardzo strasznie. A teraz mamy się z czego pośmiać z ludźmi, którzy byli na ślubie. I mamy zdjęcie pod "przpiękną" bramą! big_grin

          Ale ja tak luźno do tego całego cyrku podchodziłam, nie przejmowałam się właściwie niczym.
    • yavanna84 Re: Dylematy weselne 02.01.12, 22:05
      To jeszcze jedno pytanie: zapewnienie samych noclegów wystarczy? Czy jeszcze zorganizować transport dla gości?
      • bea-luz Re: Dylematy weselne 02.01.12, 23:22
        U nas goście przyjeżdzali ze śląska i z pomorza a wesele pod wrockiem, więc noclegi zapewnialiśmy wszystkim tym, którzy chcieli zostać. Część wróciła do miasta ale większość została. Też jestem za tym, że wypada nocleg załatwić.
        Dojazdu natomiast już nie załatwialiśmy bo każdy miał nieco inne plany na przyjazd, część chciała dzień albo dwa wcześniej we własnym zakresie.

        Biorąc pod uwagę Twoją sytuację też bym się zdecydowała na Piotrków. Skoro masz sprawdzoną salę z dobrym jedzeniem to bierz bo co jak co ale na żarełku nie warto oszczędzać smile Wypytaj gości czy wolą zostać czy wrócić ale moje babcie np spokojnie dały radę przespać się w nieswoim łóżku big_grin
        A jeśli chodzi o organizację, jeśli się dobrze przygotujecie to wystarczy jeden-dwa dni na orgaizację wszystkiego. Możecie część ustalić mailowo lub telefonicznie i pojechać tylko na podpisanie dokumentów. Macie mnóstwo czasu więc spokojnie dacie radę. smile
        • yavanna84 Re: Dylematy weselne 03.01.12, 00:38
          Dziękuję za rady. smile Chyba faktycznie stanie na weselu w moich rodzinnych stronach. smile
    • raszefka Re: Dylematy weselne 02.01.12, 23:52
      Znajomi wpadli na jeszcze inny esktremalny pomysł. Oboje z Łodzi, mieszkający i zaślubiający się w Wawie, zatem większość gości przyjezdnych. Zamówili autokar, który przywiózł na miejsce i między kościołem a salą, a o 5 chyba rano odwiózł do Łodzi. Jeśli były noclegi, to tylko dla najbliższej rodziny.
      • yavanna84 Re: Dylematy weselne 03.01.12, 00:34
        Też miałam pomysł z autokarem, ale próbując wybadać teren usłyszałam, że jeszcze kolegę stać na opłacenie noclegu. Z rozmowy wynikało, że oczekuje zarówno noclegu jak i transportu. Przyznam że nieco mnie to zmartwiło i jak widzę nie jest to jednak standard. Nie zrozumcie mnie źle, nie chcę oszczędzać na swoich gościach, ale budżet nie jest z gumy.
        • raszefka Re: Dylematy weselne 03.01.12, 09:37
          Noclegu i transportu?? Skąd? Z Piotrkowa do Warszawy lub odwrotnie? W d... się poprzewracało?
          Nie możesz się naginać bezwzględnie do wszystkiego, co Twoi goście zaproponują. Bywałam na wyjazdowych weselach i nikt mnie nigdy nie pytał, czy wolę nocować i czy mam za co przyjechać, a może mi zamówić taryfę, żebym mogła zaraz po imprezie wrócić do domu 200km. W sumie, jak lubię państwa młodych, to łaski im nie robię zjawiając się na weselu - po prostu robię wszystko, żeby na nim być.
          • smoczy_plomien Re: Dylematy weselne 03.01.12, 10:30
            U mnie też jest sytuacja, że moja rodzina i przyjaciele będą mieli jakieś 400km do przebycia. Planuję popytać gości, podejrzewam, że większość będzie jechała swoimi samochodami, ale jeśli uzbiera się trochę osób chętnych, to zamierzam załatwić autokar albo busa. Impreza będzie do północy. Nikt nie bedzie po nocy wracał 400km, więc zamierzam załatwić też nocleg lub zniżkę na nocleg, następnego dnia rano sniadanie i autobus do domu. Tak by było moim zdaniem idealnie, ew. może się okazać, że koszta zweryfikują moje poglądy wink
            • yavanna84 Re: Dylematy weselne 03.01.12, 12:41
              U mnie jest 140km, każdy ma własne auto i problem jest wśród ludzi młodych (tzn konkretnie jeden znajomy). Wydaje mi się, że 2.5h w podróży dla młodej osoby po weselu z zapewnionym noclegiem, to nie jest wielkie wyzwanie...
            • bezceremonialna Re: Dylematy weselne 03.01.12, 13:08
              smoczy_plomien napisała:

              > Impreza będzie do północy. Nikt nie bedzie po nocy wr
              > acał 400km, więc zamierzam załatwić też nocleg lub zniżkę na nocleg, następnego
              > dnia rano sniadanie i autobus do domu. Tak by było moim zdaniem idealnie, ew.
              > może się okazać, że koszta zweryfikują moje poglądy wink

              Oj, może okazać się, że zweryfikują. My też interesowaliśmy się wynajęciem busika, który najpierw by przywiózł gości a potem o 5 rano rozwiózłby do domu (ok 250km). Jak doliczyliśmy się, że ceny zaczynają się od 1zł - 1,5zł za km w jedną stronę, czyli w najtańszej opcji całość 500zł + przydałby się jakiś pokój czy dwa by przyjezdni po 5 godzinach jazdy mogli się odświeżyć czyli dodatkowy koszt... Po wstępnym rekonesansie goście gotowi przyjechać na własną rękę i wrócić również, my zapewniamy jeden nocleg i poprawiny by mogli dojść do siebie i wracać
              • yavanna84 Re: Dylematy weselne 03.01.12, 13:13
                Hm... to i tak tanio. Ja patrzyłam na transport Warszawa-Piotrków-Warszawa i wyszło 1100zł za nowszy autokar. Ale wtedy była opcja powrotu gości od razu po weselu. Jeśli miałby wracać po południu dopiero, to cena pewnie jeszcze wyższa. Do tego 1800zł na noclegi...
                • bezceremonialna Re: Dylematy weselne 03.01.12, 13:15
                  To rzeczywiście mega drogo
                • raszefka Re: Dylematy weselne 03.01.12, 18:20
                  W głowie mi się nie mieści, że miałabyś płacić i za nocleg, i za autokar. Czasy się jednak dramatycznie zmieniły przez 6 lat, albo ja mam innych znajomych uncertain
          • yavanna84 Re: Dylematy weselne 03.01.12, 12:39
            Dokładnie tak i prawdę mówiąc to zrobiło mi się przykro, bo odniosłam wrażenie, że dojazd na nasz ślub to wielki problem, a z Wawy do Piotrkowa mają 140km...
            • bezceremonialna Re: Dylematy weselne 03.01.12, 13:14
              Tacy znajomi się zdarzają. Nasza koleżanka orzekła że nie uda jej się "dojść do siebie" po weselu w jeden dzień i że ona potrzebuje dwóch noclegów. Trochę nas tym zaskoczyła. Stanęło na tym, że my organizujemy nocleg na dzień wesela, ale potem kto tam będzie chciał to oczywiście niech sobie zostaje, ale to już na własny koszt. My cieszymy się, że nasi goście będą chcieli zostać z nami trochę dłużej, ale niestety nie jesteśmy w stanie wszystkiego opłacić
              • yavanna84 Re: Dylematy weselne 03.01.12, 13:19
                Mam nadzieję, że w wypadku tego kolegi to kwestia sylwestra i alkoholu. Mój narzeczony rozważa go jako świadka, a ja w sumie też bardzo lubię, więc tym większe zaskoczenie.
        • 5th_element Re: Dylematy weselne 03.01.12, 13:24
          czy warto jest zapraszać gpości którzy robią łaskę, że zjawią się w TYM Dniu na Twoim weselu?
          140 km, może jeszcze karocę, ech.
          • smoczy_plomien Re: Dylematy weselne 03.01.12, 14:00
            Kurczę, ale to wcale nie jest taka prosta decyzja. Z Wawy do Piotrkowa to jeszcze nie jest daleko, ale moja rodzina i znajomi będą jechać z Warszawy, a ślub będzie w małym miasteczku na Śląsku. Właśnie sprawdziłam pociągi w dniu mojego ślubu i jedyny bezpośredni pociąg wyjeżdża z Wawy o 7.30 i dojeżdża o 11. To połączenie jest bez sensu, bo po pierwsze taki gość, co wstanie o 6 rano, to na przyjęciu mi padnie jak mucha, po drugie będzie wymęczony podróżą już na starcie. Dopóki się ma samochód to jest ok, ale mam takich znajomych, którzy albo nie mają, albo jeżdżą od niedawna i nie porwą się na taką podróż.
            • arwena84 Re: Dylematy weselne 03.01.12, 19:15
              To faktycznie nie masz łatwo. Ja mam wszystkich znajomych zmotoryzowanych, a połączenie kolejowe też jest dobre.
          • arwena84 Re: Dylematy weselne 03.01.12, 19:14
            Tak myślę, że jednak zdecydujemy się na opłacenie noclegów i już. Dziękuję za rady. kiss
            • raszefka Re: Dylematy weselne 03.01.12, 21:12
              Ej, to Was jest dwie? wink
              • yavanna84 Re: Dylematy weselne 03.01.12, 21:30
                Hehe nie. To mój stary nick, który mnie nauczył że współdzielenie konta jest złe. wink
                • raszefka Re: Dylematy weselne 04.01.12, 00:25
                  Rozumiem, też mam nicki alternatywne, jak nie chcę, żeby mnie ex śledził. Ale na wszelki wypadek każdy ma inną szatę graficzną po zalogowaniu, żeby się nie popitoliło smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja