Dodaj do ulubionych

Śmieszne wpadki

IP: *.ii / *.is.net.pl 20.12.04, 14:17
Chciałam zapytać czy miałyście jakieś śmieszne zdarzenia na ślubie, weselu. U
mnie nic nadzwyczajnego - może i dobrze - się nie wydarzyło. No moze tylko to
że jak kroiliśmy tort to nam się trochę rozleciał.
Obserwuj wątek
    • Gość: druzylla Re: Śmieszne wpadki IP: *.c153.petrotel.pl 20.12.04, 19:24
      my odchodząc od ołtarza w kościele stanęliśmy tak, że ja miałam go po swojej
      prawej stronie, a on mnie, co logiczne, po swojej lewej. tak się ustawiliśmy i
      idziemy, a tu moja mama szepcze, że nie tak. zdębiałam, nie wiedziałam o co
      chodzi, co "nie tak"? a jak? wzięłam męża i ciągnę go w boczną nawę, a wciąż tu
      szepty, że nie tak. o co tu chodzi? no to wracamy i idziemy tak jak się
      ustawiliśmy, i znowu szept, że nie tak. no to już się zeźliłam i pytam co nie
      tak? wtedy tato mi powiedział, że źle stoimy, nie po tych stronach co
      zazwyczaj. więc zaczęliśmy się mijać, mąż przydeptał mi niewielki tren,
      zastopował mnie i nie mogłam się przez chwilę ruszyć, za chwilę wyminęliśmy
      się, ustawiliśmy się tak jak tradycja nakazuje i wreszcie mogliśmy wyjść z
      kościoła przy wtórze cichych śmiechów zaproszonych gości.
      • Gość: ania Re: Śmieszne wpadki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.04, 07:05
        u mnie było tak:
        1.w pewnym momencie mszy organista powinien zagrać ale zapomniał czy zamyślił
        się...w każdym razie nie grał a powinien; ksiądz postanowił mu o tym
        przypomnieć i znacząco chrząknął do mikrofonu i to poskutowało. w tym czasie
        świadkowa, ponieważ nie jest z mojej parafi, myślała że to my młodzi powinniśmy
        zacząć śpiewać i zaczęła do nas szeptać:" no, śpiewajcie". bardzo nas to
        rozbawiło.
    • pati102 Re: Śmieszne wpadki 21.12.04, 14:50
      moja psiapiula w czasie skladania przysiegi malzenskiej zaczela histerycznie
      chichotac, ksiadz byl wyjatkowym bucem, przerwal jej i opieprzyl, ze to taka
      powazna sprawa, bla, bla wtedy ona zaczela plakac i slowa przysiegi byly
      przerywane jej spazmatycznymi westchnieniami i donosnym pociaganiem nosem.
      • Gość: OlaS Re: Śmieszne wpadki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 20:57
        To troche straszne, nie smieszne. Wyorazam sobie tylko, co musiala czuc Twoja
        przyjaciolka. Porazka taki ksiadz... pozdrawiam
        • Gość: Ania Re: Śmieszne wpadki IP: *.pk.edu.pl 21.12.04, 21:32
          A mój mężulek powiedział, że......mnie nie DOPUŚCI aż do śmierci,ale chyba
          zmienił zdaniewink))))))Pozdrawiam
    • Gość: Anka Re: Śmieszne wpadki IP: *.icpnet.pl 21.12.04, 23:14
      Kilka dni przed ślubem złapałam zapalenie krtani i straciłam głos... Przysięgę
      z trudem "wyszeptałam" ale goście nie wtajemniczeni w moją chorobę chlipali
      przejęci tym że "tak bardzo się wzruszyłam" smilesmilesmilesmilesmile
    • Gość: grzesio Re: Śmieszne wpadki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 10:32
      Robie reportaże video z takich imprez ,więc co nieco się widziało.Wpadka jaka
      zdarzyła się pewnemu księdzu,była przykra.Zamiast powiedziec "podczas
      uroczystości ślubnych "taca"zbierana jest na....." ,powiedział-"podczas
      uroczystości pogrzebowych...".Oczywiście przeprosiłmłodych,ale niesmak
      pozostał.A ze śmiesznych...?Młody ma nakładać obrączkę żonie.Ksiądz podaje mu
      obrączkę i prosi ,żeby za nim powtażał.
      ksiądz:żono
      młody:żono
      k:przyjmij tę obrączkę
      m:przyjmij tę obrączkę
      ksiądz widząc ,że młody nie nakłada obrączki młodej mówi:
      -nakładamy obrączkę...
      a młody z pełną powagą patrząc młodej w oczy mówi do mikrofonu:
      -nakładamy obrączkę...
      Oczywiście rozbawił tym wszystkich gości...
      Pozdrawiam...
      • Gość: mayessa Re: Śmieszne wpadki IP: *.pl 22.12.04, 18:04
        Bratowa mojego narzeczonego tez chichotala cala przysiege a ja stalam jakis
        metr przed nia bo kosciól jest malutki a ja mialam kamere
        • Gość: agn Re: Śmieszne wpadki IP: *.chello.pl 23.12.04, 20:01
          na slubie mojej kolezanki ksiadz palnol:
          "i niech mlodym dobrze uklada sie pozycie malzenskie, czego rowniez wszystkim
          tu zebranym i sobie zycze"
          oraz
          "bo w malzenstwie nie o to chodzi zeby tylko lizac wlasne futerko"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka