Dodaj do ulubionych

licencja raz jeszcze

24.03.05, 17:26
byłam dzisiaj w kancelarii kościoła z którego rzekomo musimy wziąć licencję,
pierwsze spotkanie i zgrzyt. Pani naskoczyła na mnie że nie mam zielonego
pojęcia co to jest licencja i wogóle to najpierw trzeba złożyć wszyztkie
dokumenty a potem się dowiadywać, a nie że ja sobie przyszłam zapytać. A
pozatym to po złożeniu dokumentów trzeba podac powód dla którego chce się brać
slub w innym kościele, bo to tak nie może być że ktoś chce wziąć ślub gdzie mu
sie podoba, trzeba podać konkretny powód. I wogóle nie dało się z tą kobietą
rozmawiac normalnie. Co ja mam robić w tej sytuacji. Oboje mieszkamy i
jesteśmy zameldowani w tym samym miejscu, więc to jakby z urzędu jest nasza
parafia, a ślub chcemy wziąć w naszych rodzinnych stronach, bo tam tez mieszka
cała nasza rodzina. A pani mi na to powiedziała ze to nie jest żaden konkretny
argument, bo przeceiż wszyscy mogą przyjechac na ślub tutaj bo w końcu
dlaczego nie. No pewnie będą jechali 300 kilometrów tylko do kościoła a potem
znowu 300 na wesele, ale nie zamierzałam jej się tłumaczyć i tego jej nie
powiedziałam. Kurczę a jak rzeczywiście ksiądz nie da pozwolenia to co, wtedy
można to jakoś obejść?
A jeszcze powiedziała że parafia jest tam gdzie się mieszka a nie tam gdzie
się jest zameldowanym, to co juz na wstępie mamy kłamac że jedno z nas mieszka
gdzie indziej? A może wogóle nie musimy brać tego pozwolenia z tej parafii
gdzie jesteśmy zameldowani? Nie wiem już sama co o tym myśleć. W parafii gdzie
chcemy wziąć ślub powiedzieli że taką licencję musimy wziąć, ale mam wrażenie
że co kancelaria to inna gadka. Pomóżcie, może tez mieliście takie schody
Obserwuj wątek
    • asiaaiuto Re: licencja raz jeszcze 24.03.05, 17:30
      ja bylam przedwczoraj zapytac o licencje,. proboszcz mnie zbyl, bo mu nie dalam
      kasy (tak mysle), ale mamy przyjsc za miesiac, spisac protokol, itp. mysle ze
      za koperte dostaniemy licencje. chyba damy 200-300 zeby sie od nas odczepili,
      moja parafia jest niefajna, niefajny proboszcz, chcemy slub w kosciele w
      centrum, do ktorego regularnie chodzimy. 3mam kciuki za ciebie,
      • navajo1 Re: licencja raz jeszcze 24.03.05, 18:00
        dzięki, jutro się tam wybiorę znowu i zażądam rozmowy z księdzem bo pani
        urzędniczka to wiadomo starsza dewota, ale może ksiądz się okaże milszy. Będę
        informowac na bieżąco jak się czegoś dowiem, może i inni skorzystają w podobnych
        sytuacjach będąc. A swoją drogą to chyab ten etap jest najtrudniejszy w całym
        załatwianiu, nauki przeszły bez bolśnie, właściwie wszystko już załatwione
        oprócz poradni i właśnie papierologi, coż widać oni lubią robić problemy nawet
        jak człowiek chce wziąć ślub w kościele i żyć "po Bożemu", coż kolejna
        instytucja do przejścia...
        • Gość: yskyerka Re: licencja raz jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 18:36
          Spróbuj pójść do kancelarii, jak urzęduje tam jakiś normalny ksiądz. Jak się
          nie uda, masz dwa wyjścia:
          1. Powiedzieć mu, że w takim razie weźmiecie tylko cywilny i przez jego upór
          będziecie żyć w grzechu.
          2. Zameldować się na pobyt czasowy u rodziców i wszelkie formalności załatwiać
          bezpośrednio w kościele, w którym chcecie brać ślub.
          Powodzenia!
    • Gość: ja Re: licencja raz jeszcze IP: 217.153.131.* 24.03.05, 18:44
      W ogóle się tym nie przejmuj idż do kościoła w którym chcesz brać ślub (twoja
      parafia to nie koniecznie najbliźszy kościół ale ten z którym jesteś związany)
      tam spisz protokół i pozanoś wszystkie niezbędne dokumenty do kościoła w którym
      chcesz brać ślub a tam dostaniecie papierek z którym idziecie do waszej parafii.
      Kaźde z nas jest z innej parafii ślub bierzemy w jeszcze innej, nikt nie robił
      nam problemu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka