Gość: annoda
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
28.04.05, 21:00
pisze do Was, zeby sie z kims podzielic tym, co mnie boli i z czym mi zle.
jestesmy ze soba juz ponad 5 lat, zdecydowalismy sie na slub. ale im blizej
tego, wydawaloby sie wspanialego dnia, my coraz bardziej sie klocimy i co
gorsza coraz trudniej nam wyjadniac sobie podstawowe sprawy. a moze polega to
na tym, ze teraz czujemy sie zbyt pewni i mowimy co nam naprawde przeszkadza?
sama juz nie wiem, ale widze, ze oboje ranimy sie o byle bzdure np o nie
pozamykane szafki w kuchni czy pozostawione kosmetyki na stole. do slubu
jeszcze 4 miesiace, wiec nie jest to kwestia slubnego stresu, a my nie umiemy
sobie z tym poradzic. mam nadzieje, ze to minie i ze nie bedzie tak przykro...