Dodaj do ulubionych

brać ślub?

IP: 81.219.88.* 01.05.05, 20:22
witam.może wy pomożecie podjac mi decyzje mojego życia albo przynajmniej
ukierunkować.Więc jestem człowiekiem który potzrebuje życiowego spokoju i
wielkiej (rycerskiej)miłości moja narzeczona jest osobą mającą nieciekawą
przeszłość intrygantki,szalonej osoby, krzywdziła facetów z regóły.Nie
zaspakaja mnie seksualnie, szuka problemów tylko we mnie nie w sobie,nie
słucha zazwyczaj kiedy mówie ważne dla nas rzeczy,poważne.chce żyć na sazadzie
ja tu, ty tam ale i tak cię kocham.Nie rozumie moich potrzeb nie ma we mnie
oparcie czuje się przy niej mniej męski.Jesteśmy ze sobą półtora roku i wbrew
temu wszystkiemu ją kocham.Wychodze z założenia że tak po prostu jest ale czy
my wogóle do siebie pasujemy nie wiem?boje się ze kiedyś pękne i że ten mój
sposób na zycie, bycia męczennikiem dla miłości przeobrazi się w
piekło.powiedzcie co sądzicie
Obserwuj wątek
    • Gość: Iza Re: brać ślub? IP: *.supernet.pl 01.05.05, 20:48
      sie nie żen chłopie, a na pewno na razie. Jezeli taki jest zwiazek, hm... a
      gdzie miejsce na partnerstwo. Przepraszam, ale jakos nie moge sobie tego
      wyobrazic.
      Jezeli ja kochasz, to zrob tak, zeby cie wreszcie sluchala, widziala problem
      itd. nie wiem, zacznij zachowywac sie inaczej niz zwykle. Nie znam Cie, trudno
      mi cos podpowiedziec. Ale chlopie, nie daj sie. Jezeli ONA Cie kocha, to na
      pewno bedzie dobrze.Powodzenia smile
      • Gość: kasik Re: brać ślub? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.05.05, 21:02
        tak jak napisała moja poprzedniczka nie znam Cię ale Ty siebie znasz i
        powinieneś wiedzieć czego TY oczekujesz od drugiej osoby....na czym opiera się
        Wasz związek....skoro nie ma rozmowy, porozumienia, partnerstwa....nie bardzo
        wiem, a Ty wiesz?
        Pamiętaj, że później zostaje już tylko rozmowa....wiele rzeczy przemija....

        pozdrawiam bardzo serdecznie i trzymam kciuki.
    • byhanya Re: brać ślub? 01.05.05, 21:19
      zaczne od najbardziej przyziemnej rzeczy, za to tej ktora okazuje milosc
      fizycznie czyli seksie.
      " nie zaspokaja mnie seksualnie"
      chyba odpowiedziales sam sobie na pytanie.
      szybciej zmieni sie charakter niz fizjonomie.
      na twoim miejscu szukalabym dalej.....tej jedynej.
    • wojtow Re: brać ślub? 02.05.05, 07:07
      Mam wrażenie, że Twoja narzeczona też na tym forum prosi o radę, prawda ?


      ----------

      www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=1504759
      www.swistak.pl/user_info_aukcje.html?id=86283
      • ewelinab1 Re: brać ślub? 02.05.05, 08:53
        Ty tak dla jaj napisales czy na serio? Boo jesli na serio, to ja chyba
        przestalam rozumiec ludzi!Czy wy naprawde uwielbiacie byc nieszczesliwi?
    • Gość: An Re: brać ślub? IP: *.arcor-ip.net 02.05.05, 12:22
      moze bede przyziemna ale seks jest wazny w zwiazku, wiec jak nie wychodzi Wam a
      szczegolowiej nie jestes zaspokojony to mysle ze nie bardzo da sie to zmienic.
      Chyba ze bedziecie duzo ze soba rozmawiac i dojedziecie do zrozumienia siebie -
      ale z tym jak piszesz jest problem. Radze wleczyc sie z tej milosci i poszukac
      innej kobiety, z ktora bedziesz calkowicie szczesliwy, potrzebny, doceniany i
      sam bedziesz dawal i otrzymywal to samo od swojej kobiety
      • Gość: kasiakasia Re: brać ślub? IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 02.05.05, 12:28
        Dla mnie juz sam fakt, ze radzisz sie w takiej sprawie jest sygnalem, ze cos
        jest nie tak i ze Ty to widzisz. Skoro masz tyle "ale" to po co rozwazasz w
        ogole slub?? Ja kiedys tez bylam przez 8 lat z facetem, do ktorego mialam
        wiele "ale", ale wydawalo mi sie ze go kocham. W koncu przyszedl moment, ze
        juz tej milosci nie wystarczylo, zeby dalej tolerowac roznice charakterow i
        niedopasowanie. Chwile potem spotkalam fantastycznego czlowieka i za miesiac
        wychodze za maz, za czlowieka, ktory jest mezczyzna mojego zyciasmile
    • Gość: mimi Re: brać ślub? IP: 213.77.48.* 02.05.05, 12:34
      Wstydziłbyś się pisać takie rzeczy o swojej narzeczonej, skoro Ci nie odpowiada
      to dlaczego wogóle z nią jesteś. Na pewno ją okłamujesz i uśmiechasz się
      (nieszczerze) udając że wszystko jest w porządku. Biedna dziewczyna, współczuję
      jej jeśli poproszisz ją o rękę... bo nie ma nic gorszego niż BRAK SZCZEROŚCI
      między kobietą i mężczyzną, którzy zamierzają iść wspólnie przez Zycie....
    • misia.a Re: brać ślub? 02.05.05, 22:48
      W pierwszej chwili myślałam, że Twój post to prowokacja. Ktoś kto ma tyle
      BARDZO POWAŻNYCH wątpliwości nie zastanawiałby się chyba nad ślubem. W tym co
      napisałeś nie było o Twojej ukochanej(?????) ani jednego miłego zdania,ani
      jednego ciepłego nawet słowa. Z tego co piszesz wynika, że nie tylko nie
      powinniście brać ślubu, ale w ogóle być razem. Nie krzywdź jej i nie krzywdż
      siebie.
      • Gość: aureuska Re: brać ślub? IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.05, 23:08
        zgadzam się z poprzedniczką całkowicie
    • pepperann Re: brać ślub? 04.05.05, 16:35
      Sluchaj, jesli to nie jest glupia prowokacja - to zastanow sie chwile chlopie.
      Co Ty robisz? Co Ty wypisujesz? Kochasz ja czy siebie samego raczej? Ladna mi
      milosc, jesli jedyne co masz do powiedzenia o wlasnej dziewczynie to to, ze
      jest intrygantka, ma zla przeszlosc, nie zadowala Cie w lozku, umniejsza Twoja
      meskosc i Cie nie rozumie. Za to o sobie - achchchchch, jak sie wzruszylam
      jakis ty rycerski i jaki sklonny do poswiecen. Jestes nieszczesliwy? Myslisz,
      ze zaslugujesz na lepsza? To spadaj i nie rob dziewczynie nadziei.
    • Gość: Ola Re: brać ślub? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.05, 16:44
      To co Ci sie w ogole w niej podoba? Bo z tego post wynika, ze nic.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka