witam wszystkich,
wesele mielismy 10.09.05. bylo naprawde super. choc nie bylo ono duze 48 os
razem z nami ale wszystko sie udalo, ludzie sie bawili wlasciwie to szaleli

my zreszta tez wydawalo sie ze wszystko bedzie fajnie ale nastepnego dnia po
przyjsciu do domu weselnego (tam zostalo jedzenie z wesela)zeby wziac to co
zostalo po nim okazalo sie ze lodowki zostaly wyczyszczone co do jednego
plasterka NIC NIE ZOSTALO!!!nie mielismy czym przyjac gosci na drugi dzien, po
chleb trzebabylo isc do sklepu nie wiadomo kto jest winny bo osoby
odpowiedzialne za wyjanem sali i za jedzenie twierdza ze one tego nie zrobili
tylko ze my rowniez NIE a rezulata jets taki ze jedzenia nie ma. UPRZEDZAM
WSZYSTKICH PRZED DOMEM DZIALKOWCA NA UL. HALLERA 98 (tam to było)