Dodaj do ulubionych

Slub a rodzice

20.11.05, 10:04
Z góry przepraszam,że to taki sam wątek jak na młodych mężatkach, ale to forum zauważyłam dopiero teraz..


Mam pytanie - czy biorąc ślub i robiąc wesele robilyście wszystko same, czy też wasi Rodzice/ Wasze Mamy wzięły spawy w swoje
rece? Ja jestem w dziwnej sytuacji. Jakiś miesiąc temu wspólnie z moim chłopakiem doszliśmy do wniosku, że chcemy się pobrać. Nie
będzie u nas żadnych tradycyjnych zaręczyn-moi rodzice czuli by się skrępowani całą "szopką";nieraz dali mi odczuć, że oni sobie
szopek nie życzą- jesteś my katolikami więc ślub musi być koscielny.Teściowa (wdowa)siedzi własnie na drugiej półkuli (Australia)
- miałam możliwość widzenia jej do tej pory raz i podczas tego razu powiedziala mi, ze równie dobrze możemy ją poinformować po
ślubie, że to już. No i ze trzy tygodnie temu oświadczyłam mojej mamie, że chce wyjść za mąż, moja mama zna mojego chłopaka, bo
ten bywa u nas prawie co 2 dzień i jest b. lubiany, ale nieśmiały, więc wiem, że on raczej nie poruszy tego tematu z naszymi
rodzicami. jesteśmy razem od 2 lat.
Chociaż ciężko pracujemy nie stac nas na samodzielne urządzenie ślubu, więc ponieważ moich rodziców też nie było by stać,
zrezygnuję z dużego wesela, myślę raczej tylko o obiedzie dla kilku osób- rodzice, świadkowie. Ale po cichu liczyłam na pomoc
mojej Mamy. Zagaduję ją - coś w stylu "nie wiemy od czego mamy zacząć przygotowania" a mama "A ja skąd to mam wiedzieć"? No tak -
nie mam starszego rodzeństwa, a tylko młodszą siostręsad(( Jest mi strasznie, strasznie przykro, że mama nie chce(??) mi w tym
pomóc- mam wrażenie, że wszystko zastygło w jakimś koszmarnym bezruchu- wiem, że to nie jest "obowiązek" rodziców,ale byloby
miło... czy tylko my tak mamy? Nie zapytam wprost, dlaczego się tak dzieje, bo już pytałam co z tymi oświadczynami, czy rodzice
chcieliby i usłyszałam - "A my tam po co? To wasza sprawa.. " Brrr
Obserwuj wątek
    • atyde80 Re: Slub a rodzice 20.11.05, 10:34
      Witaj! Ja mysle ze swoih rodziców znasz juz dosc długo i wiesz czego sie możesz
      po nich spodziewac, tzn zapytaj ich wprost czy pomoga ci finansowo w
      zorganizowaniu wesela.Nie wiem jakie sa tez relacje Twojego narzeczonego z jego
      mama bo wydaje mi sie że skoro nie stać Was na samodzielne zorganizowanie ślubu
      to może ona coś troszke Wam pomoże, bo skoro piszesz że nie bedzie to duży slub
      to i koszta rzecz jasna beda mniejsze.Pozdrawiam
      Ps My jszcze studiujemy z moim narzeczonym i rodzice finansuja nam wesele.
    • monikaa13 Re: Slub a rodzice 21.11.05, 12:54
      U nas było tak
      Rodzice dali 10.000 po połowie + dziadkowie 5.000, reszte my, jeżeli coś tam
      trzeba było dołożyc

      Z oraganizacją nie było żadnego problemu, od razu było jasno powiedziane że to
      my robimy wesele a nie rodzice, wujkowie czy ciocie.
      Nikt nic nie wiedział, gdzie dokładnie jest wesele, co będzie do jedzenia, jaka
      orkiestra, jaki fotograf i co tam jeszcze.
      Moją suknię wszyscy zobaczyli dopiero na błogosławieństwie w dzień ślubu, choc
      namawiali mnie żebym wsześniej pokazała, ale nie chciałąm i już
      Nie wyobrażam sobie wtrącania sie kogokolwiek do wesela, skoro to moje wesele,
      a co do kasy to fakt rodzice dają ale czy to daje im prawo do swojego wyboru.

      Już wyobrażam sobie co załatwili by nasi rodzice, az sie boję pomyślec
      • a_weasley Nasi też nie ingerowali 21.11.05, 23:52
        Też nas sponsorowali i też nie wnikali absolutnie w nic. Teściowa sponsorowała
        ślub cywilny, a moi rodzice kościelny. Lokal weselny przed faktem widział mój
        ojciec, a i to dlatego, żeśmy go tamże niemal gwałtem zawlekli. Podobało mu
        się. A tak w ogóle to dał kasę i bawcie się. Tylko czasem pytał, czy nie trzeba
        trochę więcej (owszem, stało się, że było trzeba). Raz była dyskusja, czy
        trzeba prosić na wesele teściów mojego brata (nie zaprosiliśmy), poza tym
        mogliśmy robić co chcemy.
    • monikaa13 Re: Slub a rodzice 21.11.05, 12:55
      aha a wesele wyszło bardzo dobrze, zadnych wpadek,. zespół extra, goście
      zachwyceni ąz nie mogli wyjś cz podziwu dla grających, fotograf, kamerzysta z
      polecenia znajomych, był ok
    • kwiatek02 Re: Slub a rodzice 21.11.05, 13:27
      My wszystko robiliśmy sami i sami też za wszystko płaciliśmy z własnyej kasy.
      Rodzice chcieli pomagac - zwłaszcza finansowo ale nie było takiej potrzeby
      • kol.3 Re: Slub a rodzice 21.11.05, 19:56
        Tu chodzi o co innego, chodzi o brak zainteresowania mamy autorki wątku tym że
        jej córka wychodzi za mąż, brak zaangażowania uczuciowego. Jest to przykre i
        pewnie związane ze słabym kontaktem matka-córka, ale o ideał trudno. Zyczę
        powodzenia, wszystko się na pewno ułoży dobrze. Wesele nie jest takie ważne,
        ważne jest życie.
        • magda_llena79 Re: Slub a rodzice 21.11.05, 20:27
          Spieszę wyjasnić - z mamą miałam zawsze świetny kontakt, ale mam wrażenie, że ona nie widzi we mnie dorosłej prawie 27-letniej kobiety, tylko ciągle małą dziewczynkę - już nie wiem, co robić...
    • ewcia1980 Re: Slub a rodzice 21.11.05, 20:06
      rozumiem, ze jest ci bardzo przykro bo bedzie to jeden z najważniejszych dni w
      twoim zyciu i chałabys aby twoja mama podeszła do tego z takim samym
      entuzjazmem jak ty. to jak powinnas postapić zalezy od tego jakie masz relacje
      z mama. jeżeli nigdy zbyt dobrze nie dogadywałyscie sie to teraz tez nie
      powinnaś liczyc na zbyt wiele. jeżeli jednak macie dośc dobre układy to powiedz
      jej wprost, ze bardzo sie z tego cieszysz i chciałabys zeby ona tez cieszyła
      sie twoim szczesciem.
      jesli chodzi o sprawe finansowa to najprosciej spytac wprost czy mozesz liczyc
      na ich wsparcie finansowe czy nie. jezeli powie, ze nie no to cóż. nie ma co
      sie obrazac bo to wkoncu zaden obowiazek rodziców a tylko dobra wola.
      ja od zawsze wiedziałam, ze to rodzice mi sfinansuja wesele. nawet w zartach
      tato czesto mówił, ze beda to ostatnie pieniadze jakie wyda na mniesmile wiec
      sprawa była od poczatku jasna.
      także zycze udanej rozmowy z mama. jezeli mama nie wesprze cie dobrym słowem i
      entuzjazmem w przygotowaniach to zawsze mozesz zwrócic sie o rade na forum. tu
      jest sporo dziewczyn które chetnie ci odpisza.
      pozdrawiam.
    • andziapa81 Re: Slub a rodzice 22.11.05, 22:51
      Wiesz co, moja mama zareagowała identycznie na wiadomość, że chcemy się
      oficjalnie zaręczyć i zacząć planować ślub. Mam z nią dobry kontakt, ale
      spodziewałam się takiej reakcji, bo (jak to napisałaś) ona widzi we mnie ciągle
      małą dziewczynkę, dlatego wysłałam z "misją" oznajmienia jej tego mojego
      narzeczonego.Mama nie oszczędziła oczywiście uszczypliwych komentarzy, że po co
      robić przyjęcie, że to nasza sprawa, że ONA NIE JEST GOTOWA NA TEN ŚLUB itp.
      Było to dla mnie strasznie przykre, dlatego Cię doskonale rozumiem.
      Narzeczony powiedział, że konkretnego dnia się zjawi właśnie w tym celu.
      Musiała już wtedy zaprosić jego rodziców. Z moim tatą nie było najmniejszego
      problemu od początku, a tak postawiona sprawa przez mojego P. była "kubłem
      zimnej wody" dla mamy. Teraz widzę, że mama bardziej emocjonuje się tym ślubem
      niż ja wink)).
      Powinnaś wyjaśnić z mamą tą sprawę, bo czas płynie, a Ty dręczysz się tym. A
      może nasza metoda zadziała?
      • agus5 Re: Slub a rodzice 25.11.05, 11:10
        hmm u mnie było i jest podobnie tzn my sami wszystko organizujemy i płacimy i
        nie chodzi o pieniądze ale o to że moja mama nawet nie spyta co mamy już
        załatwione itp. Poza tym było mi chyba najbardziej przykro jak "olała" temat
        sukni- emocji zero. Dodatkowo powiedziała mi "w tajemnicy" że moja siostra
        (która zgodziła się być świadkową) rozmyśliła się i żebym sobie poszukała kogoś
        innego... generalnie olewają strasznie a ja i narzeczony cieszymy się z naszego
        ślubu jak dzieci i szykujemy sporo niespodzianek i jak znam moją rodzinę - będą
        w mega szoku. Także wiem jakie to przykre, ale co tam to jedyny dzień w życiu i
        ma być jak z bajki - takiej bajki jaką ty sobie wymarzyłaś. Pozdrawiam
        serdecznie
    • fanta-girl Re: Slub a rodzice 25.11.05, 12:30
      wiesz co, ja mysle, tak j.w.
      zapytaj rodzicow wprost.

      mozesz powiedziec, ze Wasze fundusze sa ograniczone i nie bedziecie mogli
      zaprosic wujka Kazia np. bo to jest wiekszy koszt.

      Jesli tylko chcecie wziac slub, to wezcie koscielny bez wesela np.
      (jesli sie nikt nie dolozy)
      Wtedy zaprosicie wszystkich. A bedziecie miec koszt tylko wlasnych strojow,
      wiazanki i "oplaty administracyjnej".

      Zreszta mozesz to powiedziec rodzicom:
      Wiecie jak jest, nie mamy za bardzo z czego zrobic tego wesela, wiec robimy
      tylko sam slub. Bez niczego.
      Nie ma co liczyc, ze slub sie zwroci tak btw.

      Strasznie mnie irytuja takie sytuacje (tzn nie chodzi o Ciebie, ale podejscie
      Twoich rodzicow)
      JA mam troche podobna akcje od strony mojej II polowy. I to jest cos co mnie
      doprowadza do szalu.

      U mnie rodzice finansuja. Uparlismy sie,ze bedzie to impreza tylko rodzinna, bo
      nie mamy checi na calonocne balowanie.

      Plan I byl taki, ze wogole bierzemy slub za granica.
      Chca byc przy slubie dziecka, niech wykaza troche entuzjamu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka