Dodaj do ulubionych

Uwaga na slogany-"nie gramy disco","gramy na żywo

07.02.06, 00:53
Witam.
Zespoły chwalą się wręcz, ze grają tylko na żywo i nie grają Disco Polo.
Spoko. Chwała Wam za to (zespołom). Tylko jest jeden mały problemik, taki
malusi.smile
Zacznę od "na żywo" - Otóż "na żywo" nic nie znaczy i nie ma wpływu na to czy
impreza będzie udana ! Każdy skład śpiewa na żywo. Jeszcze nie widziałem żeby
ktokolwiek na weselu włączył płytę i udawał,że śpiewa !!!
Ponad 85% społeczeństwa ma niezbyt "wysublimowany" gust i wychowanie muzyczne
(Bez obrazy dla kogoklwiek, bo świat nie wymaga 90% "wysublimowania" gustów
muzycznych i chwała Bogu wink ) Jezeli para młoda chce zespół ,który nie gra
Disco Polo, tylko np. standardy jazzowe, rockowe itp. ? Proszę bardzo, tylko
co na to reszta zaproszonych gości ? Dobry zespół gra każdy rodzaj muzyki !!!
(Jeszcze co prawda nie słyszałem zespołu,który by poprawnie zabrzmiał "na
żywo" grając sandardy muzyki Dance, ale to jest możliwe "za odpowiednią ilość
tysięcy euro" -patrz grupa Faithles )smile Tak więc proponuję zespoły, które
wykonają wam m.in.: Gershwina, Presleya, Deep Purple, Lady Pank,Robertę
Flack, Andrzeja Zauchę, Annę Jantar, ATB, Ich Troje i Boys smile
Obserwuj wątek
    • koval1234 Re: Uwaga na slogany-"nie gramy disco","gramy na 07.02.06, 09:52
      Witam.
      > Zespoły chwalą się wręcz, ze grają tylko na żywo<<
      a jak mozna inaczej grac na martwo??, to oznacza ze zespol nie odtwarza gotowych
      utworów tak jak dj albo organizator karaoke,

      >>i nie grają Disco Polo.<<
      disco polo umarło na szczescie

      > Zacznę od "na żywo" - Otóż "na żywo" nic nie znaczy i nie ma wpływu na to czy
      > impreza będzie udana !<<
      znaczy to tyle że zespol ma swoje brzmienie zalezne od swoich umiejetnosci
      kolego a nie od nowego modelu samplera, to droga do nikąd... kazdy klawisz sie
      zestarzeje chyba ze sie sie przerzucamy na studyjne mp3.. wink, a udana
      rzeczywiscie byc nie musi

      > Każdy skład śpiewa na żywo. Jeszcze nie widziałem żeby
      > ktokolwiek na weselu włączył płytę i udawał,że śpiewa !!!<<
      o włąsnie spiewa nie gra

      > Ponad 85% społeczeństwa ma niezbyt "wysublimowany" gust i wychowanie muzyczne<<
      własnie miedzy innymi dzieki temu, ze na weselach nie graja zespoly tylko sklady
      z keyboardami i sekwencerami, kazdy zespol ma te same midy to czyum sie tu
      sublimowac..., trzeba ludziom grac muzyke na zywo na skrzypcach saksofonach
      trąbkach to beda te gusta sobie szlifowac

      > (Bez obrazy dla kogoklwiek, bo świat nie wymaga 90% "wysublimowania" gustów
      > muzycznych i chwała Bogu wink ) Jezeli para młoda chce zespół ,który nie gra
      > Disco Polo, tylko np. standardy jazzowe, rockowe itp.
      tu sie mylisz kolego, nasz kraj ma tu kolejna niechlubna ostatnią pozycje w
      rankingu poziomu kultury muzycznej, wszedzie na swiecie graja zywe bandy, bo
      ludzie cenią sobie dobrą muzykę, pomijając juz to ze kazdy w szkole na czyms tam
      grał w jakiejs szkolnej orkiestrze..., mówie to jako m.in. nauczyciel muzyki,
      tam po prostu mnóstwo ludzi muzykuje amatorsko,

      >Proszę bardzo, tylko
      > co na to reszta zaproszonych gości ? Dobry zespół gra każdy rodzaj muzyki !!!
      > (Jeszcze co prawda nie słyszałem zespołu,który by poprawnie zabrzmiał "na
      > żywo" grając sandardy muzyki Dance,<
      to prawda muzyka dance zrobiona w studio na komputerach i samplerach moze nie
      zabrzmiec bez elektroniki

      ale to jest możliwe "za odpowiednią ilość
      > tysięcy euro" -patrz grupa Faithles )smile Tak więc proponuję zespoły, które
      > wykonają wam m.in.: Gershwina, Presleya, Deep Purple, Lady Pank,Robertę
      > Flack, Andrzeja Zauchę, Annę Jantar, ATB, Ich Troje i Boys smile
      i tu dojeżdżamy do sedna, granie jazzu - gershwina, - rocka lady pank itd,
      bluesa z maszyny bedzie skazane zawsze na porażkę brzmieniowa, moze tu pomoc
      dobry gitarzysta, dobry saksofonista, ale generalnie rzecz biorąc:
      sekwencer czy keyboard to proteza kapeli,
      i teraz powiedzmy prawde:
      po pierwsze:
      i tak sie dzieje głównie z przyczyn finansowych po prostu taki duet czy trio
      kosztuje mniej kosztuje,
      po drugie:
      maszyna nie wymaga od muzyka wielkich umiejetnosci jako instrumentalisty, dobry
      klawisz moze grac sam i brzmi znakomicie, wystarczy startowac pliki, i dospiwac
      wokale, w zwiazku z tym biora sie to ludzie ktorzy nie potrafią dobrze grac (
      lub wcale ), oczywiscie nie wszyscy,
      po trzecie:
      dzieki popularnosci takich tanich zespolow perkusisci i basisci nie maja pracy
      w zwiazku z tym jest ich mało, a jak jest ich malo to trudno znalezc dobrego
      bebniarza i basiste z doswiadczeniem imprez typu wesele no bo skad ma miec
      doswiadczenie jak nie ma gdzie grac bo wszedzie graja keyboardy,itd itp, i tak
      sie kolo zamyka...

      moznaby tak długo, nie twierdze ze male sklady sa zle, sam gralem kilkanascie
      lat z maszyna,
      ale nie porównujmy pod wzgledem muzycznym keyboardu z zywym bandem...
      to nieporozumienie, maszyna to proteza lepsza lub gorsza

      a kul;tura muzyczna przez na pewno nie zyskuje, na szczescie tendencja sie
      odwraca i mlodzi panstwo szukaja kapel nawet rockowych czy jazzowych, czy po
      prostu grajacych do tanca
      czyli
      jest szansa ze nie wymrą nam basisci i perkusisci...
      pozdrtawiam wszystkich
      no to teraz sie zacznie wink

      • vanderwilk Re: Uwaga na slogany-"nie gramy disco","gramy na 07.02.06, 21:11
        Hello Koval.
        No nie do końca się z Tobą zgadzam.
        Dzisiejszy soft i sprzęt pozwalają tak aranżować utwory, że występy na żywo
        bledną bez pomocy : Lampowych preampów, kompresorów, fx-ów Lexicona MPC,
        samplerów, trigerowanych bębnów itd,itd, oraz m.in instrumentów : Bębny DW,
        klawisz min. Korg PA1X pro, Bas -min. Fender American Jazz Bas, Nie mówiąc już
        o nagłośnieniu min JBL. Krótko mówią jeżeli "żywy" zespół nie ma w sprzęcie
        min. 70 tys. złotych, To choćby grali w nim np. Marcus Miller, Henryk
        Miśkiewicz, Andrzej Jagodziński, Zbigniew Lewandowski i Śpiewai by All Jarreau
        i Celine Dion, to słabiutko widział bym taką imprę.
        A obecne możliwości homerecordingowe daja niesamowite efekty. Wylkuczam tutaj
        jednocześnie dręwe midy z klawisza, mówmy o zawodowych aranżacjach !
        Jeżeli chcesz, to napisz do mnie na wolfik@autograf.pl , to podeślę Ci kilka
        ciekawych linków.
        pozdrawiam
        • koval1234 Re: Uwaga na slogany-"nie gramy disco","gramy na 07.02.06, 21:49
          ja tez sie z Toba nie zgadzam,
          uwazam, że muzyka rodzi sie w paluchach i głowie, i chocbys mial tira
          kompresorów to jak grasz bez jaj i fajnego dzwieku i nie jestes muzykalny, w
          niczym ci nie pomogą te zabawki. sprzet o ktorym mówisz jest potrzebny na duza
          estrade, w malych salach im mniej gratów tym lepiej.

          o tym ze trzeba liczyc n siebie a nie na sprzet elektroniczy wiedzą saksofonisci
          albo masz dzwiek albo nie, albo grasz tak ze chodza ciarki po plecach
          albo tak ze sie w kieszeni otwiera scyzoryk

          pozdrawiam
          • vanderwilk Re: Uwaga na slogany-"nie gramy disco","gramy na 07.02.06, 23:23
            Też uwazam ,że muzycy są potrzebni (sam jestem pianistą jazzowym z gruntownym
            wykształceniem zdobytym w Katowicach), ale trzeba spojrzeć na to ze strony
            komercyjnej. Dla przykładu na ostatniej płycie Reni Jusis większość kawałków
            skomponował kolo, który ledwo co gra, obraził by się pewnie gdyby go zapytać o
            alterację, czy skale i nie chcę mu broń Boże czegoś wytykać, wręcz przeciwnie.
            CHWAŁA MU ZA TO !
            Drodzy Państwo, chodzi tylko i wyłącznie o zadowolenie gości weselnych bez
            względu na uzyte srodki.
            pozdrawiam
            • koval1234 Re: Uwaga na slogany-"nie gramy disco","gramy na 08.02.06, 08:51
              generalnie masz racje, nie ma co mlec materii,
              rzecz w tym zeby maszyny nie wycinaly z rynku zywych kapel przez nizsze ceny, a
              tak sie niestety dzieje,
              pozdrawiam
    • mhania Re: Uwaga na slogany-"nie gramy disco","gramy na 07.02.06, 11:44
      "jak popije to woli:....

      żenada kochany "zespole"...gdzie Wy gracie???
      w remizach?
      • koval1234 Re: Uwaga na slogany-"nie gramy disco","gramy na 07.02.06, 12:20
        chyba Ci sie pomyliły posty, nikt z nas tego nie stwierdzil powyżej

        mhania napisała:

        > "jak popije to woli:....
        >
        > żenada kochany "zespole"...gdzie Wy gracie???
        > w remizach?
    • tomekxyz Re: Uwaga na slogany-"nie gramy disco","gramy na 07.02.06, 16:27
      "...Jeszcze nie widziałem żeby, ktokolwiek na weselu włączył płytę i udawał,że
      śpiewa.... !!!

      I tu muszę Pana zaskoczyć. Jest bardzo dużo zespołów, które właśnie tak robią.
      Używają nagrań i to nie ze swoimi głosami, a często nawet oryginały. Jest wiele
      ogłoszeń typu "sprzedam mp3 lub md z męskim wokalem lub wymienię na żeński".
      Koszt takiej płyty to ok 100zł i nie potrzeba instrumentów ani umiejętności
      śpiewania. Wystarczy odtwarzacz, nagłośnienie, klawisz atrapa i można grać.
      Przy tym niższa cena i jest super. Inny zespół włoży w sprzęt 100tys. a później
      ludzie się dziwią, że jeden jest tańszy inny droższy. Choć znam zespoły z
      playbacku 100% i biorą bardzo dużo. Profesjonalne nagrania, często oryginały,
      wszystko dobrze brzmi, do tego stroje, wodzirejka, efekty, reklama i klient
      zakręcony. Problem w tym, że żaden zespół się nie przyzna, że jadą w 100% z
      playbacku tylko mówią, że to oni grają. Nie każdy klient się na tym zna.
      Wystarczy w necie dobrze się rozejrzeć i zobaczyć, że część zespołów umieściła
      w "swoim" demo oryginały.

      Co do grania "na żywo" to można różnie interpretować. Jeśli 100% na żywo to
      wiadomo perkusja, bas itd. U nas np nie ma perkusji, basu na wesela raczej nie
      bierzemy, chyba że ktoś sobie życzy i dopłaca, ale nikt nie udaje, że gra i
      śpiewa, a dzięki temu każdy może zagrać na kilku instrumentach. Jest dużo
      innych żywych instrumentów, w tym 6 dętych. A jak ktoś życzy ten sam repertuar,
      ale 100% na żywo, to gramy z Big Bandem. Tyle, że cena bardzo wysoka, bo jest
      nas 20 osób. Mały skład nie jest w stanie na żywo wszystkiego zagrać.
      Najłatwiej z rockiem, ale bogate aranżacje gdzie jest dużo dęciaków, chórki i
      wiele instrumentów, to niestety, coś za coś.

      "...Jezeli para młoda chce zespół ,który nie gra
      Disco Polo, tylko np. standardy jazzowe, rockowe itp. ? Proszę bardzo, tylko
      co na to reszta zaproszonych gości?..."

      Jeśli towarzystwo jest mieszane to i muzyka musi być różna, czyli wszystkiego
      po trochu, ale nie wszyscy będą zadowoleni, bo nie będzie przez całą noc w ich
      stylu. Im więcej rozbieżności w gustach, tym trudniej dla zespołu.
      Ale bywa też tak, że większość ma podobny gust, bo np Państwo Młodzi
      zaprosili mnóstwo znajomych ze szkoły czy innych gości, gdzie wszyscy
      wychowywali się na podobnej muzyce. Na jednym weselu będzie to właśnie disco
      polo a na innym np rock, jazz czy oberki. Pozdrawiam
      • adrian4u Re: Uwaga na slogany-"nie gramy disco","gramy na 07.02.06, 16:44
        kiedysik jako gośc byłem na weselu, gdzie "grał" zespół - taki disco-polo
        boysband - beżowe sweterki w serek, oczywiście wpuszczone w szerokie zwężane
        czarne spodniesmile
        3 parapety (keyboardy) na scenie, śpiewa trzech, czwarty tylko gra - generalnie
        gra trzech.
        I hity lecą, i starsze rzeczy, chłopcy nawet postanowili zaśpiewać hit z ich
        płyty, która "ma się niebawem ukazać"...
        Wszystko fajnie, tylko zapomnieli o jednym, drobniusim szczególe - klawiszy
        nawet do prądu nie podłączyli, a co dopiero do mikserasmilesmilesmile
        nie wytrzymałem i podszedłem do kolegów chwaląc ich, że zajefajnie śpiewają i
        grają... Oni dziękowali do momentu aż wypaliłem "ale wiecie co? a jakby tak
        podłączyć sprzęt do prądu? a może do mikserka wpiąć? A któy z was sopranikiem
        śpiewa, że takie zajefajne żeńskie chórki wychodzą?"
        No i trochę chłopcy się zdziwili. Zaczęli się gęsto tłumaczyć itpsmilesmilesmile

        Znam kilka zespołów i widzę, co się dzieje - faktycznie 100% na żywo to trzeba
        między bajki włożyć, chyba, że kogoś stać na duży band. Bo najczęściej właśnie
        basu nie ma, bębny elektroniczne, albo dwóch smutnych panów z wąsem i
        podstarzała solistka...

        Może dlatego młodzi, którzy jednak z kulturą muzyczną na bakier nie są, wolą
        dobrego DJ'a niż taki se "zespół"?

        Z drugiej strony razy kilka widziałem i słyszałem naprawdę genialne "kapele"
        warte każdych pieniędzy. I przed takimi czoła chylę, bo wiem, ile ćwiczyli, ile
        poświęcili czasu i pieniędzy, by osiągnąć poziom jaki reprezentują.

        Generalnie - nijakości mówię nie. I w życiu na co dzień i w tym, co lubię -
        "rozrywaniu" ludzi smilesmilesmilesmile


        Pozdrawiam,

        Adrian
        • koval1234 Re: Uwaga na slogany-"nie gramy disco","gramy na 07.02.06, 21:40
          o to wlasnie chodzi bratnia duszo,
          a takze o to zeby nie nazywac opisanych przez Ciebie chłopców zespołem muzycznym,
          bo to nieprawda

          czas by nazywac rzeczy po imieniu, karaoke-boys-band?
          • adrian4u Re: Uwaga na slogany-"nie gramy disco","gramy na 08.02.06, 09:18
            po prostu doceniam ciężką pracę innych, tak jak i czasami mi zdarza się być
            docenianym przez muzyków, bo się okazuje, że "ten DJ to kurde grać na
            gitarze/klawiszach i śpiewać potrafi, i pogadać i ludzi rozkręcić. Gdzieś ty
            się stary uchował i dlaczego jakiegoś zespołu nie masz?" smile
            A ja miałem kiedyś zespół - funky / hip-hop - w typowo czarnym styl;u 16 lat
            temu - jak wtedy w Polsce nie było jeszcze pierwszych popłuczym w stylu liroy
            czw Wzgórze, którzy kradli cudze teksty i muzykęsmile I sami pisaliśmy teksty,
            komponowałem muzykę, robiłem aranżacje - żadnych samplerów: żywe instrumenty,
            klawisze, analogowy magn. wielościeżkowy i sequencersmile Pamiętasz starą Yamahę
            V50? smilesmilesmile

            pozdrawiam kolegów muzykówsmile

            Adrian

            ps. oni to nawet karaoke-boys-band nie byli - raczej "ładny sweterek
            band" smilesmilesmile
        • mala_kasia1 Do Adriana 07.02.06, 21:52
          Mam prośbę. Możesz mi podać namiary na te fajne zespoły, które słyszałeś, bo ja
          od dłuższegi czasu szukam i niestety niewiele znalazłam...
          Szukam zespołu z dobrym wokalem, saksofonem, gitarą, perkusją itd. I żeby nie
          grali hitów tj. Jesteś Szalona itp.
          • adrian4u Re: Do Adriana 08.02.06, 09:11
            buźkasmile

            namiary czasem podawałemsmile
            Problem polega na tym, że dziś miarą "jakości" zespołu (miarą, któą oceniają
            słuchacze) jest stopień zelektronizowania zespołu. Inna rzecz, że wożenie z
            sobą pełnego składu akustycznego - zwłaszcza perkusji - to kompletna niwygoda...
            I tak, jedni znajomi musieli się przestawić na elektronikę, bo byli uważani za
            jakichś chałturników, których na "samograja" nie stać, inni z "musu"
            przestawili się na perkusję elektroniczną...
            co do "hitów" - jak wcześniej zauważyli moi poprzednicy - musisz zadać sobie
            podstawowe pytanie - muzyka dla ciebie czy dla gości? dobrze, jeśli gusta się
            pokrywają, gorzej, jeśli nie. I samemu zdarza mi się zagrać "Jesteś szalona",
            jeśli taka wola gości, aczkolwiek tego typu "dywersje" najpierw konsultuję z
            młodymi, żeby potem nie było niefajnych sytuacji.

            Z moich okolic mogę polecić dwa zespoły:
            Best - www.best.netprojekt.pl - zawodowi muzycy z wyższym wykształceniem - po
            AM - pedagogika, jazz, wokal itp;
            Remedium - niestety nie znam stronki.
            Jeszcze na jednym weselu naprawdę dobrze grała "kapela" ze Szczecina - niestety
            nie znam nazwy. Na tym samym weselu graliśmy na zmianę, jednak po ich niefajnym
            psikusie "a teraz, jak zawsze, gdy będzie nas zastępowała muzyka mechaniczna,
            śpiewamy: a teraz idziemy na jednego..." - troszkę ich wyłożyłem repertuarowo i
            jakościowo, że w końcu grali w moich przerwach a nie odwrotniesmilesmilesmilesmile

            pozdrawiam,


            Adrian
            • mala_kasia1 Re: Do Adriana 08.02.06, 09:20
              Dzięki. Zespół Best już mi kiedyś polecał znajomy, więc "przyjrzę" mu się
              jeszcze raz. A co do gustu mojego to w 99 % pokrywa się on z gustem zaproszonych
              gości ( naszczęście).
              W piątek idę posłuchać bardzo fajnego zespołu z Warszawy( z perkusją,
              saksofonem, klarnetem, gitarą, trąbka i dwoma wokalami)ale cena jest niazbyt
              fajna bo 5,5 tyś zł.
              Dzięki za odpowiedź,
              Pozdrawiam, Kasia
              • adrian4u Re: Do Adriana 08.02.06, 12:19
                co do cen - dobry zespół, to też niemały wydatek. Jeśli zespół 5-osobowy brałby
                1500pln to zastanowiłbym się z 3 razy. Z drugiej strony ta cena to też ciut na
                wyrost.
                Zespół Marka (BEST) przestał grywać na mazurskich przeglądach zespołów
                dancingowych, bo rokrocznie wygrywalismile - potem byli zapraszani jako gwiazdy
                wieczorusmile
                A cenią się niżej, przynajmniej, jeśli chodzi o imprezy prywatne. Co innego na
                imprezach firmowych - duże firmy stać, więc często-gęsto każdy DJ czy zespół
                kosztują 2x więcej niż normalnie. I ta kapela z Wawy ci pewnie taką stawkę
                firmową zarzuciła....
                • mala_kasia1 Re: Do Adriana 08.02.06, 14:03
                  Pewnie tak, bo oni nie grają raczej na weselach. Ale w hotelu w którym będę
                  miała wesele powiedziano mi że zespół grał u nich na imprezach i że jest super,
                  potrafią rozkręcić imprezę itd. Więc jak nie znajdę nic innego to się pewnie na
                  nich zdecyduję. W tym zespole jest 6 osób, zabierają ze sobą perkusję 2 gitary,
                  trąbkę, klarnet, saksofon, klawisze, więc z jednej strony to duża kwota, ale z
                  drugiej wolę zapłacić więcej niż np. 2000 zł za trzyosobowy zespół, gdzie
                  głównym instrumentem są klawisze...brrrr......
                  • adrian4u Re: Do Adriana 08.02.06, 15:18
                    tiaaa... smutny pan z wąsem i podstarzała "wokalistka" )smilesmilesmile
                    poezja wprostsmile

                    Z drugiej strony często lokale i zespoły nawzajem się polecają, ale w tym
                    przypadku, jeśli ludzie są dobrzy, warto się nad nimi zastanowić.

                    Beściaki - te moje (bo podobno jest jeszcze jeden zespół o tej nazwie
                    zbierający zresztą negatywne opinie - kiedyś Dafni mi o tym wspominała), to
                    multiinstrumentalistysmile 3 osoby śpiewają, 3 grają na klawiszach i gitarze, 1
                    osoba gra na flecie bocznym, 1 osoba gra na saksofonie i klarnecie... wink

                    i właśnie takich zespołów szukajsmile
              • aga9978 Re: Do Adriana 08.02.06, 15:02
                mala_kasia1 napisała:

                > Dzięki. Zespół Best już mi kiedyś polecał znajomy, więc "przyjrzę" mu się
                > jeszcze raz. A co do gustu mojego to w 99 % pokrywa się on z gustem
                zaproszonyc
                > h
                > gości ( naszczęście).
                > W piątek idę posłuchać bardzo fajnego zespołu z Warszawy( z perkusją,
                > saksofonem, klarnetem, gitarą, trąbka i dwoma wokalami)ale cena jest niazbyt
                > fajna bo 5,5 tyś zł.
                > Dzięki za odpowiedź,
                > Pozdrawiam, Kasia




                Kasiu,
                A czy moglabys mi podac nazwe tego zespolu z Warszawy? Ja tez szukam, niestety
                mieszkam za granica, wiec to znacznie utrudnia jakikolwiek wybor..
                Dzieki z gory!
                • mala_kasia1 Re: Do Aga 9978 08.02.06, 18:10
                  A kiedy masz wesele, pytam bo a nuż tego samego dnia.
    • mala_kasia1 Re: Uwaga na slogany-"nie gramy disco","gramy na 08.02.06, 18:22
      bo jak fajnie zagrają w piątek to bierzemy ich na 100%, i nie chciałabym by
      ktoś mnie ubiegł smile

      a w hotelu gdzie będę mieć wesele, to nie tyle co mi ich polecili, co sama
      zapytałam jak grali bo wiem że tam występowali. I podobno są naprawdę
      profesjonalni( i dziewczyny śpiewają po angielsku, nie tylko popularne
      piosenki, ale i jazz) więc daj znać kiedy masz wesele to dam ci namiary.
      • mala_kasia1 Re: Uwaga na slogany-"nie gramy disco","gramy na 10.02.06, 21:50
        Hej Aga 9978
        Zespół już mamy zaklepany i jest super.
        www.topten.art.pl
        To kiedy masz wesele bo ja 19 sierpnia w Warszawie. (zespół też jest z
        mazowieckiego).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka