Pogadajmy-22.02.2006

22.02.06, 08:22
Witam Dziewczynki

zgodnie z założeniami otwieram nowy, dzienny wątek smile Rozpoczynaemy środę,
czyli środek tygodnia pracującego. Na zewnątrz jedna wielka kałuża, a swiat
przez pryzmat przeziębienia wygląda jeszcze tragiczniej.

Miłego dnia smile

Zuza
    • ann_jazon Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 08:42
      Cześć Dziewczyny! Melduję się na posterunku smile
      Nie miałam za bardzo wczoraj w pracy jak pisać, bo szef mi zaglądał w monitor,
      więc teraz napiszę o Waszych sukienkach - są śliczne!!! Bardzo mi się
      podobają smile
      W Gdańsku od rana śnieg daje czadu, taki paskudny drobny, co to wszędzie się
      wciśnie, zwłaszcza pomiędzy szyje a szalik...brrrr
      Ja wczoraj znowu kiblowałam w robocie, aż w końcu zwiałam szefowi (po
      odpowiedzniej pyskówce) smile W domu postanowiłam sobie zrobić porządek z tym moim
      szary, zmęczonym niedospanym ryjem i poobdzieranymi z lakieru akrylami, bo
      ostatnio przez 2 czy 3 tygodnie po robocie nie miałam na to ani czasu ani
      ochoty. No i w ruch poszły pilingi, maseczki, henna, lakiery i inne babskie
      pierdółki - i tak zeszło mi do 23.00, a mialam iść wcześniej spać - jak
      zwykle wink
      Muszę Wam powiedzieć, że dziś jest trzeci dzień mojej diety. Jak narazie nawet
      obywam się bez słodyczy - ciekawe jak długo wytrzymam i kiedy będę
      uskuteczniała wycie do księżyca za batonika wink Jutro tłusty czwartek i z tej
      okazji Krzysiu zeżarłby pewnie ze 20 pączków i mnie nimi drażnił - ale Krzysiu
      wyjeżdża jutro rano do Elbląga na urodziny brata, więc tam sie razem napchają
      pączusiami, a wraca dopiero w piątek - będę miała jeden wolny wieczór od
      niego wink
      Dziś na 19.00 idziemy z Krzysiem na pierwsze tortury wink znaczy się na
      poradnictwo rodzinne. Ciekawe, czy mi każą te durnowate wykresiki robić? Swoją
      drogą jak mówiłam Krzyśkowi o tych wykresach i co tam się oprócz temperatury
      wpisuje, to on stwierdził, że to jest zboczone, nienormalne i wg niego to
      molestowanie seksualne młodej pary wink) Fakt - ma dużo w tym racji, bo jakoś nie
      wyobrażam sobie, że mam tłumaczyć jakiemuś dziadowi (bo to małżeństwo u mnie
      prowadzi te spotkania) gdzie sobie termometr wsadzałam i inne ciekawsze rzeczy.
      Oczywiście będę się tu odzywała dzis w ciagu dnia, bo bez Was żyć nie mogę smile)
      Witam nowe koleżanki Estellę-Kingę i Olę smile
      Wszystkim życzę miłego dzionka! Tymczasem!
      • askiem Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 08:50
        Witam!
        Ja też w pracy... Mam dziś strasznego lenia i oczy mi się kleją po bezsennej
        nocy...
        Wczoraj wieczorem byliśmy po raz trzeci na naukach przedmałżeńskich. Jeszcze 3
        razy, poradnia i będę spokojna, bo wreszcie złożę wszystkie papierki i termin w
        kościółku będzie na 300% pewny.
        Co do pogody - to na dolnym śląsku wprawdzie jeszcze nie pada... ale też nie za
        ciekawie... szaro, smutno, zimno...
        • filar_zf Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 08:56
          cześć Askiem,

          lenia to każda z nas ma, albo w domu albo w pracy smile) bezsenna noc ... no chyba
          nie przez nauki ?! wink
          Potwierdzam, że dolny śląsk, a przynajmniej pole które widzę przez okno biuro
          tonie w szarości, jest mokre i rozciapane, blee sad
      • filar_zf Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 08:54
        No to Aniu fascynujący dzień miałaś. Gratuluję diety, ja już po dwóch dniach
        myszkuję po domu i szukam chciaż słodkiego okrucha, zadowalam sie wtedy nawet
        płatkami śniadaniowymi smile Wczoraj omiotłam mieszkanie, posiedziałam z
        dziewczynami, wyprasowałam Olusiowi dwie koszule, wziełam garący przysznic,
        wziełam polopirynę i zaległam pod kordełką i kocykiem. Moje kochanie wróciło o
        24.00 i zastało mnie śpiącą w potowej malignie smile. Plany na dizsiaj
        następujące: popracować i jeszcze raz popracować, o 16 wypad i lecę do
        otolaryngologa (chyba tak to się nazywa), bo systematycznie od jakiś 4 miesięcy
        tracę głos i wszyscy mnie pytaja czy boli mnie gardło, a mnie nie boli, ale
        albo chrypię albo piszczę i nie moge wydobyć z siebie głosu. Krzyknąć np nie
        krzyknę. Pani w aptece mnie wystraszyła, więc idę i niech się dzieje smile
        To by było na tyle, oczywiście wieczorem usiądę przy kawce lub innym ciepłym
        napoju (czyt, Fervex) z Wami smile

        Ściskam
        • ann_jazon Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:10
          No własnie Zuzka, jak tam Twoje zdrówko? Już lepiej? Ja choruję zazwyczaj
          wczesną jesienią i na wiosnę, zimą - czyli od listopada do marca - choćbym nie
          wiem jak latała cienko ubrana - to nawet nie kichnę, nawet się nie zarażam od
          nikogo, więc póki co mam spokój.. Mam nadzieję, że czujesz się lepiej
          (faktycznie Fervexik najlepszy na te dolegliwości) i choróbsko pójdzie sobie
          precz! Ściskam Cię mocno!
          • filar_zf Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:16
            Ja mam tylko alergię, czyli katar 360 dni w roku i jest to jedyny facet, który
            mnie nigdy nie opuści smile)
            Zaraziłam się chyba od mojego Kochania, bo on zaczął kichać w sobotę jak
            pojechałam na narty. Na razie wziełam tylko polopirynę i witaminki, dzisiaj
            muszę właśnie odwiedzić aptekę i przyładować czymś porządnym i sobie i Olkowi-
            Fervex lub Gripex.

            Ja również Cię ściskam (jeśli się nie zarażasz smile
            • ann_jazon Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:20
              Mój Krzysiu też alergik - cały rok z nosa mu kapie, a latem nawet na słońce
              dostaje uczulenia - wygląda jak rak od razu - i na plażę chadzam sama
              • filar_zf Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:26
                No to prawie z autopsji to znasz. Ja na szczęście na słoneczko nie mam smile
    • kiara80 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 08:58
      Witam!
      Widzę, że pogaduszki cały czas w tokusmile)) Ale mam zaległościsad Ostatni raz byłam
      na Pogadajmy-cd. Zabieram się zaraz za czytanie i pozdrawiam Was Wszystkie!!!
      • filar_zf Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:02
        Cześć Kiara,

        jak mio Cie widziećsmile) Miłego czytania i wytrwałości smile)
        • kiara80 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:05
          Hej Filar!!!
          Nie wiem czy dam radę wszystko przeczytać, widzę że nie próżnowałyście i nawt
          siesio się troszkę rozgadałsmile))
          PS. Byłam w niedzielę we Wrocku i mijałam tablicę "Środa Śląska"smile))
          • filar_zf Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:11
            No widzisz jaki ten świat mały smile Trzeba było stanąć na rynku i krzyknąć smile)))
            Faktycznie poszalałyśmy troszeczkę przez te kilka dni wink
            • kiara80 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:14
              Oj Filar przecież machałam ręką i krzyczałam ale siedzialaś pewnie na forum i
              nic nie słyszałaś i nic nie widziałaśsmile))))) Pozdrawiam Cię gorąco i życzę
              dużoooooo zdrówka!!!
          • ann_jazon Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:13
            Cześć Kiara! No, dawno Cię nie było - a myśmy tu już ładnie "naśmieciły" na
            forum - znaczy się codziennie robimy wątki po 400 postów i zgodnie wspólnie
            ustaliłyśmy, że jesteśmy bandą wariatek smile ale za to jakich fajnych big_grin
            • kiara80 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:16
              Hej!!! Dzięki za powitanie. Od razu humor mi się poprawił bo prawdę pisząc
              tęskniłam za Wami!!! Tylko kiedy ja to wszystko przeczytamsmile
              • filar_zf Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:25
                Dasz radę!!! Spoko, przysiądziesz jedną nocke i będzie z głowy. Skrót tematów:
                -przepisy kulinarne (cholera zapomniałam o tych jajcarskich kotletach,ale
                dzisiaj obiecuję)
                -teściowie i rodziny naszych Kochanych
                -sukienki
                -dlaczego ślub kościelny
                -imiona naszych facetów i wymieniłyśmy się zdjęciami
                -spowiedz

                więcej grzeszków nie pamietam smile
            • askiem Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:17
              eeeeee... smile takie wariactwo jest zupełnie zdrowe...
              tzn. tak mi się wydaje wink
              • ann_jazon Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:21
                zdrowe, zdrowe! i tej wersji się trzymajmy big_grin
                • filar_zf Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:27
                  Dziewczyny wracam do faktur, bo szefowa coś się rzuca, blee sad
                • julietter Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:28
                  Cześć Dziewczyny! Właśnie zdałam ładnie test z angielskiego - a jednak można
                  się uczyć jednym okiem, a drugim być na forumwink))) Jestem dzisiaj połamańcem,
                  ale się zawzięłam i jutro też idę się poruszać. A wczoraj wciągnęłam wieczorem
                  piernika w czekoladzie. Bo któras mi przypomniała, że organizm jest jeszcze na
                  wyższych obrotach jeśli chodzi o spalanie do godzin po wysiłku. Pogadam z Wami
                  do 10:00 a potem ostro do roboty.
                  • julietter Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:32
                    A co to? Ja sama zostałam?...sad
                    • julietter Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:33
                      To się wcześniej zabieram do pracy... Kurcze, ale mi się dzisiaj nie chce...
                      • ann_jazon Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:34
                        Cześć cześć! Nie jesteś sama smile
                        • julietter Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:35
                          No fajnie, że nie jestem sama! Wczoraj sobie nie pogadałam, bo mi net
                          szwankował i dzisiaj chciałam sobie dać pół godzinki rano na pogadankęwink
                          • ann_jazon Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:42
                            a mój szf dziś pojechał na budowę do Wawy do fabryki więc jest spokój. Robimy
                            sporo projekótw w farmacji... i tak mi się nasunęło, że Zuzka wciągała wczoraj
                            Polopirynkę - ja tą fabrykę znam całkiem nieźle, nieraz jeździłam tam w różnych
                            sprawach budowlanych, na inwentarki (do firmy od Polopirynki - nazwy nie
                            wymienię, ale wiadomo o kogo chodzi) i byłam na produkcji tego, z czego
                            Polopirynkę i Goździkową robią - brrrrr... ekstremalne przeżycia. Nie dość, że
                            jako osoba z zewnątrz mogłam sobie i tak łapami w otwartych beczkach pomieszać
                            (bo akurat na produkcji mierzyłam ściany), to w tym syfie wpadłam parę razy w
                            trutkę na szczury... uncertain
                            • filar_zf Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:45
                              Dzięki Aniu, od razu mi lepiej smile))
                              • ann_jazon Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:48
                                no widzisz! wyleczę Cię bez leków w Z.F. Pol... wink)) ja tego w każdym razie nie
                                tykam, wolę Fervex, ale z doświadczenia mogę sobie wyobrazić, że tam warunki
                                zapewnie nielepsze w tym Fervexie big_grin
                                • filar_zf Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:54
                                  Lepiej sobie nie wyobrażajmy, to tak jak z jedzeniem, nie mysl co jesz, bo nie
                                  zjesz. Kupię Fervex smile
                      • ann_jazon Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:35
                        Ja się ostro za dietę zabrałam, wciągam warzywka ze słoika - w sumie nawet
                        dobre - marchewka, groszek, kukurydza.. Jutro będzie gorzej, bo pączusie będą
                        wszędzie wszechobecne - a ja potrafię zjeść smile
                        • julietter Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:41
                          Ania załamujesz mnie z tą dietą, ale tak trzymaj przynajmniej ja też się
                          zmobilizuję. Na szczęście pączki mnie nie ruszają.
                          • ann_jazon Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:44
                            A mnie ruszają - zresztą tak jak wszystko co słodkie smile chociaż wolę
                            najbardziej to co z czekolady smile Dziś to jeszcze twardziela udają, ale jutro
                            zobaczysz jakie będę wycie do księżyca uskuteczniać wink Pewnie wciągnę coś
                            słodkiego, katować się przecież aż tak strasznie nie będę, bo się nerwowa i
                            upierdliwa zrobię wink
                  • filar_zf Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:43
                    Cześć
                    Nie któraś tylko to moja sprawka smile)
                    • julietter Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:47
                      Ja wiedziałam, że to Ty, ale nie chciałam Cię wytykac paluchemwink No, ale masz
                      tego piernika na sumieniusmile
                      • filar_zf Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:55
                        Żeby tylko tego piernika wink ale wiesz co , ze jakoś mi tak nie przykro smile
                        • julietter Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:59
                          Małpasmile
                          • julietter Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 10:06
                            Jeszcze trochę i wybije moja godzina powrotu do pracy...
                            Ale zanim to nastąpi chciałabym poruszyć jeden temat. Czym Wam imponują Wasi
                            mężczyźni? Już wiem za co ich kochacie, jakich lubicie, jacy Was pociągają, a
                            chciałabym wiedzieć co w nich Wam imponuje. Zastanawiałam się nad tym wczoraj
                            po powrocie od tego dentysty, kiedy cudem uniknęliśmy zderzenia z samochodem
                            transportowym.Jakiś idiota wypadł zza zakrętu, zarzuciło nim, ustawił się w
                            poprzek drogi i sunął na nas. Nie wiem jakim cudem w nas nie walnął. Właściwie
                            nie cudem, tylko dzięki umiejętnościom, refleksowi i zdrowemu rozsądkowi mojego
                            Roberta, który świetnie prowadzi samochód i przewidział co nastąpi na drodze. I
                            tak sobie pomyślałam, że on mi strasznie imponuje tą dojrzałością opanowaniem i
                            takim życiowym zdrowym rozsądkiem. Czasami zachowuje się jak świrus, kiedy mnie
                            goni po mieszkaniu, żeby mnie ugryźć w nogę, albo coś podobnego. Ale kiedy są
                            ważne decyzje do podjęcia, albo krytyczne sytuacje, wtedy staje się takim
                            dojrzałym facetem. Wiem, że zawsze mogę na nim polegać. A co Wy cenicie w
                            swoich połówkach?
                            • kinnga1 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 10:13
                              Julcia , mysle ze bardzo dobre pytanie. Temat ktorego nie poruszamy na codzien
                              zeby chlopcy nie wiedzieli ze ich w glebi duszy podziwiamy czasem . Juz sobie
                              wyobrazam jak obrosli by w piorka. Ja mojego Pawla podziwiam przedewszytkim za
                              obowiazkowosc . On jest taki ze jak wie ze ma cos do zrobienia to wstanie o
                              4.30 rano i pojdzie to zrobic , ja bym kombinowala przez dwie godziny co zrobic
                              zeby sie wykrecic. On nigdy sie nie wykreca od tego co ma zrobic , czasem sie
                              wkurzam ze nie ma nawet kilku dni urlopu a nawet jak ma 2-3 to caly czas za nim
                              dzwonia. Podziwiam go za to ze z jednej strony nie ma konfliktow z ludzmi bo
                              zazwyczaj wszystkich lubi ale jak trzeba to potrafi postawic sprawe
                              zdecydowanie i nie da sobie narzucic czegos. Zarzadza roznymi ludzmi a jakos
                              sobie daje rade. I ostatnia rzecz podziwiam to ile potrafi zjesc... Boze jego
                              obiad to dla mnie dawka zywienia na tydzien smile
                              • julietter Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 10:17
                                Oj Kinia, to jak bym mojego Roberta widziała z tym jedzeniem. Najbardziej
                                krytyczy jest makaron. Jak widzi makaron z jakimkolwiek sosem, to dostaje
                                małpiego rozumu. Zje tyle, ile dostanie na talerz. Nie wpomnę, że zawsze prosi
                                w głębokim (bo więcej się zmieści). Ostatnio zrobiłam eksperyment i naładowałam
                                mu makaron na paterę (!!!) do ciasta...Zjadł wszystko!!!! A potem leżał przez
                                bite 2h i się nie ruszał. A brzucj miał jak piłka do koszykówkiwink No i
                                stwierdziłam, że przejdę na talerzyki deserowe z tym makaronem...
                                • ann_jazon Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 10:19
                                  Mój Krzysiek to ma miskę do obiadu i w misce je, bo sie na talerzu nie mieści smile
                                  • kinnga1 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 10:21
                                    Widze ze wszystkich naszych mezczyzn taniej ubierac niz zywic smile
                                • kinnga1 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 10:20
                                  A wiesz ja mam jeszcze gorzej ... Pawel strasznie szybko je . Poprostu nasi
                                  znajomi smieja sie ze moglby brac udzial w jakims konkursie. Az wstyd z nim
                                  wyjsc gdzies na kolacje smile I ja tez musze szybko zmiatac z talerza bo inaczej
                                  moje tez zzera smilea najgorsze jest to ze jego mama nie pracuje i ona jak mu
                                  gotuje to np. 4 dania i on je po troche z kazdego.... porazka. I mysli ze to
                                  jest normalne a mnie wkurza jak on wymaga zeby mu na kolacje zrobila np.
                                  parowki , twarozek i chleb z nutella. A do tego herbate i pol piwa z sokiem .
                                  Codziennie wylewam pol piwa bo on caleko nie chce smile
                                  • kiara80 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 10:24
                                    Kinga ja mam z moim to samo. Czasami wstydzę się iść z nim do restauracji albo
                                    knajpy bo on kończy jeść a ja dopiero przeżuwam pierwszy kęs. I później się
                                    patrzy na mnie jak ja jem i mówi żebym się nie spieszyła. A mnie nerwy biorąsmile))
                                  • ann_jazon Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 10:24
                                    u mnie też normalką jest, że Krzysiu najpierw zje swoje, a potem zżera moje.
                                    Zmiecie wszystko co zostawię na talerzu - czy to kartofle, mięso czy buraczki.
                                    Na początku było to dla mnie trochę krępujące, że zżera te resztki, ale się
                                    przyzwyczaiłam -ten mój "odkurzacz" to robi codziennie, a ja mu już z
                                    przyzwyczajenia przerzucam do jego "miseczki" to czego już nie chcę smile
                                    • kinnga1 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 10:27
                                      Robie to samo smile jak czegos nie chce to on zawsze zje. A wiecie co jest
                                      najgorsze?? Ze ja jak przyszaleje z jedzeniem to od razu widac (nie jestem
                                      gruba ale po spodniach widze) i musze w miare sie pilnowac , a on je co chce i
                                      kiedy chce i dalej wyglada jak chlopczyk smilechudziutki taki smile
                                      • julietter Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 10:28
                                        Słuchajcię to jest przerażającewink))) Gdybym nie dostała Waszych zdjęć, to bym
                                        pomyślała, że jesteśmy wszystkie z jednym i tym samym facetemwink
                                        • kinnga1 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 10:29
                                          Buahahaha to chyba Supermen musialby byc bo nie wiem jak pokonywalby ta
                                          odleglosc smileA jeszcze biorac pod uwage ze prawie wszystkie z nim mieszkamy tongue_out
                                          • ann_jazon Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 10:31
                                            Superman - oblatywacz wink))
                                        • julietter Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 10:35
                                          jak już tak sobie szczerze gadamy, to Wam jeszcze powiem coś na mojego Roberta.
                                          Na całe szczęście on nie zagląda na forum no by mnie chyba ubiłwink
                                          Otóż nie mogę go oduczyć noszenia skarpetek więcej niż 1 dzień. Jak tego nie
                                          kapuję. Jest czyścioszkiem, codziennie prysznic, używa nawet kremu do twarzy
                                          (balsamu do ciała niestety nie chce, bo się starsznie wkurza nawet na plaży jak
                                          póbuję coś wsmarować w te jego włosy na nogach). Czyli ogólnie jest zadbany,
                                          lubi się ładnie ubrać i kocha dobre perfumy. Ale doszło do tego, że po jednym
                                          dniu składa skarpetki i chowa je w jakiś kącik przede mną, żebym nie znalazła i
                                          nie wrzuciła do kosza na brudy. Potem rano cichaczem je wyciąga i zakłada drugi
                                          raz. czasami wrzuca jednak jakieś do kosza po jednym dniu. i ja tego nie kapuję
                                          na czym polega ta selekcja - czy je wącha, czy akurat ja patrzę. Macie podobne
                                          doświadczenia?
                                          • kinnga1 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 10:39
                                            Julia to chyba wynika z tego ze wielu mezczyzn uwaza ze po co prac skoro
                                            jeszcze sie nadaje do ubrania. Moj taki nie jest ale maz mojej przyjaciolki to
                                            tragedia. Codziennie musi go sprawdzac przed wyjsciem do pracy czy ma czyste
                                            ubrania , czy przebral skarpetki , czy jest ogolony i czy obcial paznokcie. A
                                            on zawsze twierdzi ze przeciez to jeszcze czyste jest...smile
                                            • filar_zf Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 11:05
                                              Dziewczyny, u facetów rzeczy dziela się na brudne i cuchnące, drudne do prania
                                              i brudne,ale jeszcze można założyć smile

                                              U mnie jet odwrotnie, bo on koszulkę, którą nosił 15 minut po domu wrzuca do
                                              prania, a ja nie nadążąm prać i prasować
                                              • kinnga1 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 11:06
                                                Ciezko im dogodzic... ale mysle ze do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic...
                                                dopoki nie smierdza to sa jeszcze do zaakceptowania wink
                                          • kinnga1 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 10:40
                                            Jezeli mu te skarpetki nie smierdza to niech sobie chodzi skoro lubi...smile
                                          • ann_jazon Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 10:47
                                            Julietter, oni tak chyba mają! Ile ja się z KRzyśkiem nawalczyłam o to, żeby
                                            codziennie skarpetki zmieniał! W pracy przebiera "robocze" skarpetki - na
                                            szczęście już codziennie czyste, bo na początku też nosił te robocze po 2-3 dni
                                            (nie muszę pisac jak śmierdziały jak do prania przynosił), natomiast te
                                            nierobocze też potrafił 2-3 dni nosić - walka była ostra, ale teraz zazwyczaj
                                            kończy się na 1 dniu, choć czasem 2 "no bo pzecież nie śmierdzą" wink Natomiast
                                            gacie to minimum 2 dni nosi (bokserki) - całe szczeście że do łóżka przebiera
                                            się w bokserki-piżamkę. Z tymi gaciami to już walczył nie będę, bo szkoda nerwów
                                          • siesio1 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 11:20
                                            bo my dzielimy rzeczy na brudne i brudne ,ale mażna jeszcze założyćwink
                                            • kinnga1 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 11:25
                                              No wlasnie ... a nie lepiej chodzic zawsze w czystych ??
                                  • ann_jazon Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 10:29
                                    Krzysiu nie wybrzydza i nie krzyczy o więcej niż 1 danie, je to co mu dam, a
                                    jak chce dojeść, to sam se z kuchni bierze - wiesz, chowany przez ostatnie 8
                                    lat bez matki, więc się z bratem na zupkach knorra paśli. Teraz to mu smakuje
                                    wszystko! nie to jak mój exio - francuski piesek "nie dobreee, błeee... nie
                                    będe tego jadł!" - dlatego exiowi nie gotowałam w końcu nic kompletnie, bo
                                    miałam dość. Dla Krzyśka aż przyjemnie gotowa, bo wszystko pyszne, mniami i
                                    wogóle
                                    • kinnga1 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 10:31
                                      kochany ten Twoj Krzys ...ja zaczynam podejrzewac ze on jest z gatunku
                                      nieklopotliwych ... dac jesc , dac pograc i nie czepiac sie smile
                                      • filar_zf Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 10:33
                                        Szlak mnei trafia, ale nie moge pisać, szefowa ma chyba napięcie
                                        przedmiesiączkowe !!
                                        • ann_jazon Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 10:33
                                          Znaczy się chorobę wściekłych krów wink))
                                      • ann_jazon Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 10:33
                                        dokładnie Kinga tak jak mówisz smile bardzo lekko-znośny typ
                            • ann_jazon Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 10:15
                              A wiesz, że to cholernie dobre pytanie... Tak się własnie zastanawiam w czym on
                              mi imponuje - i sama nie wiem. Może wyjdę na okrótnicę, ale chyba do tej pory w
                              niewielu rzeczach - kocham go ot tak po prostu, bo jest kochany i tylko mój. A
                              poza tym to duży dzieciak, który zdaje się na moją obrotność w tej chwili - co
                              też bywa męczące, bo wszystko załatwiać musze sama. Jak na razie jedyną rzeczą,
                              jaka może imponować to jego wytrwałość w postanowieniach - bo ma cholernie
                              silną wolę (oprócz niepohamowania w ilość pochłanianego żacia wink - np. od dziś
                              nie piję, od jutra nie palę, nie mam kumpli "do piwa" - i faktycznie - robi tak
                              jak mówi.
                              • julietter Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 10:20
                                No widzisz Aniu, a jednak ma cechy, które Ci imponująsmile Powiedz sobie, że
                                jutro nie zjesz ani jednego pączka i spróbuj to zrobić hi hi wink
                                • ann_jazon Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 10:20
                                  ooooczywiście! już to widzę jak nie zjem ani jednego...hihihihi
                          • filar_zf Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 10:25
                            Dziękuję za komplement wink
          • m.dmowska Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 20:17
            Cześć dziewczyny! Na wschodnim Mazowszu - okropnie: śniegu po pachy, autko
            zakopuje się w zaspach (pod miastem), jednym słowe koszmar. Dzisiaj z łopatą
            latałam i odgarniałam śnieg spod wjszdusad (przynajmniej kalorii trochę
            spaliłam). Mój P. w poniedziałek wrócił z USA- nareszcie razem. Od przyszłego
            poniedziałku przeprowadzamy się do mieszkanka i rozpoczynamy walkę o jakąś
            posadkę... A w między czasie trzeba załatwić wszystkie papierki do ślubu i
            zaproszenia wybrać - mało czasu. Ja chcę wiosnę!!! Matko kiedy ta zima się
            skończy???? Pozdrawiam serdecznie!!!
    • kiara80 Re: Zdjęcia!!! 22.02.06, 09:33
      Dziewczyny wymieniłyście się zdjęciami??????? Napiszcie szybko co i jak! Ja też
      chcęsmile))
      • julietter Re: Zdjęcia!!! 22.02.06, 09:34
        A tak Kiarasmile Wymieniłyśmy się przesyłając na maila gazetowego zdjęcia nasze i
        naszych wybranków. Zaraz Ci wrzucę mojesmile
        • kiara80 Re: Zdjęcia!!! 22.02.06, 09:36
          Czekam z niecierpliwością!!! Ja też Wam wyślę Swoje ale jutro bo tu w pracy nie
          mamsad
          • kiara80 Re: Zdjęcia!!! 22.02.06, 09:37
            Nie no co ja wypisuję "Swoje" dużą literąsmile)) Sorki dziewczyny! To dlatego że
            szybko piszę hi hi
        • kiara80 Re: Zdjęcia!!! 22.02.06, 09:45
          Dzieki Julietter za fotki są super!!! Mam nadzięję że reszta dziewczyn też mi
          prześle! Moje dostaniecie jutro.
          • filar_zf Re: Zdjęcia!!! 22.02.06, 09:46
            Ja prześlę Ci popołudniu
          • ann_jazon Re: Zdjęcia!!! 22.02.06, 09:49
            zaraz prześle Ci moje smile i również czekam jutro na fotki od Ciebie smile
            • kiara80 Re: Zdjęcia!!! 22.02.06, 10:02
              Aniu fotki doszły - super!!!
              • kinnga1 Re: Zdjęcia!!! 22.02.06, 10:04
                Kiara wrocilas naresciesmile juz myslalam ze nas porzucilas na zawsze kiss wyslalam
                fotki do Ciebie smile
                • kinnga1 Re: Zdjęcia!!! 22.02.06, 10:06
                  A tak wogole to dzien dobry wszystkim kiss** witam w kolejny piekny poranek ...u
                  mnie snieg tez pada ale taki jak lubie . Takie duze ,ciezkie ,wolno spadajace
                  platki smilemoze byc smile
                  • julietter Re: Zdjęcia!!! 22.02.06, 10:07
                    Cześć Kingasmile
                  • kiara80 Re: Zdjęcia!!! 22.02.06, 10:12
                    Kinga, zdjęcia doszły i jestem zaskoczona bo cały czas wyobrażałam sobie Ciebie
                    jako blondynkę hi hi (a tak wogóle to wydaje mi się że jesteście z Marleną
                    troszkę podobne do siebie)Dzięki wielkie i pozdrowionka!!!
                    • kinnga1 Re: Zdjęcia!!! 22.02.06, 10:15
                      U mnie to roznie bywa ...tydzien temu mialam jeszcze jasny balejaz a ostatnio
                      bylam u fryzjera i strzelilam sobie fantastyczny kolor ktory nazywa
                      sie "mocca" - a wyglada jak czekolada smile
                  • ann_jazon Re: Zdjęcia!!! 22.02.06, 10:16
                    witaj Kinguś
                • kiara80 Re: Zdjęcia!!! 22.02.06, 10:07
                  hejka Kinga!
                  Jak bym mogła Was porzucić, nie da sięsmile Chociaż śledząc Wasze pogaduchy to
                  zauważyłam, że migotka się wyłamała. Czekam na fotki i dzięki dziewczyny jeszcze
                  raz za zdjęcia Wasze i Waszych facetówsmile Jutro ujawnię Wam siebie i mojego
                  Rafałasmile))
    • bogui Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:44
      Cześć Dziewczyny!
      Podłączam się do gadki. Trzymajcie za mnie kciuki, bo za chwilę mam egzamin z
      jednego szkolenia. Odbywa się u mnie w pracy. Komisja - 3 dyrektorów + jeden
      nie dyrektor. Brrrrrrrrrr!!! Po egzaminie pewnie mi adrenalina opadnie i nie
      bedę juz w stanie zrobić nic produktywnego, więc pewnie wrócę na forum - to
      jest jak nałóg. Jeszcze raz prosze o przesłanie dobrych fluidów. Pozdrawiam!
      • ann_jazon Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:50
        Trzymaj się trzymaj i nie puszczaj wink 3 dyrków - eee...pestka! Dasz radę!
        • twitti Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 10:06
          Czesc dziewczynysmile moj szef sobie poszedl na troche wiec moge popisacsmile trzymaj
          sie na egzaminie! a czy wy jestescie w pracy czy w domu? ja niestety nie moge
          pisac jak jest szef bo siedzi na przeciwko i gapi mi sie w monitor.. tak wiec
          czekam na chwile jak go nie mawink
          • ann_jazon Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 10:07
            Cześć Twitti. Ja w pracy, szefa nie ma dziś, ale i tak siedze przodem do drzwi
            plecami do ściany, więc monitora nikt nie widzi smile
            • twitti Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 10:12
              smile najbardziej lubie jak wyjezdza na tygodniowe szkolenia bo w tedy mamy luzysmile
              ale zalapal ze prawie nic nie robimy wtedy i wysyla swojego synka na
              przeszpiegismile
              • ann_jazon Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 10:20
                a to świńska rasa z tego szefa!
    • kiara80 Re: Zakupy :) 22.02.06, 10:32
      Dziewczyny zacznę nowy wąteksmile Pewnie każda z nas uwielbia zakupy (oczywiście
      nie takie codzienne żywieniowe)tylko np. ciuszki, buty, kosmetykismile Napiszcie co
      nalepiej lubicie kupować, czego nie potraficie sobie odmówić, na co polujecie od
      miesięcy i składacie kasę no i przede wszystkim jak wyglądają zakupy z Waszymi
      facetami.
      • kinnga1 Re: Zakupy :) 22.02.06, 10:37
        Kiara , z moim zakupy to tragedia , co chwila chce mu sie pic , jes albo
        sikac , bola go nogi i nie wchodzi ze mna do sklepu tylko stoi przed. Chociaz i
        tak wole to niz jak wchodzi. wtedy nie moge kupic tego co mi sie podoba tylko
        to co jemu a jest uparty jak osiol...ostatnio prawie sie pobilismy w sklepie o
        dzinsy bo ja chcialam takie ciemne bardzo a on mi je wyrywal zebym ich nie
        mierzyla bo on chce zebym miala inne.... w koncu kupilam te inne dla swietego
        spokoju ( tylko dlatego ze zaplacilsmile) A ja ogolnie uwielbiam robic
        zakupy ...moge caly dzien chodzic po sklepach. Lubie miec jakas nowa rzecz,
        nawet jak to jest jakis drobiazg ale zawsze ciesze sie jak dziecko. I uwielbiam
        kupowac prezenty. Jak wiem ze komus sie to przyda albo chcialby to miec smile
        • kiara80 Re: Zakupy :) 22.02.06, 10:42
          Ale ja jestem, Was zapytałam a sama nie napisałamsad Już się rehabilitujęsmile
          Więc ja też uwielbiam zakupy. Ostatnio przesadzam z dżinsami, torebkami i
          kosmetykami. Na zakupy często chodzę ze swoim i przyznam szczerze, że ma
          cierpliwość chłopak ale czasami jest tak, że nastawię się na kupienie czegoś i
          nic nie mogę dostać (czyt. nic mi się nie podoba) to wtedy chodzę w kółko po
          tych samych sklepach i szukam czegoś "na siłę". Wtedy chodzę sama bo on już
          siedzi pod sklepem na ławcesmile))
          • kinnga1 Re: Zakupy :) 22.02.06, 10:44
            Skad ja to znam...a akurat jak na zlosc jest tak ze jak mam kase i chce cos
            kupic to nic nie ma ...i wtedy tez szukam na sile. A jak akurat nie mam
            pieniedzy albo czasu to same fajne rzeczy sa smile
            • kiara80 Re: Zakupy :) 22.02.06, 10:48
              ja nie cierpię kupować coś na siłę, bo wtedy przychodzę do domu i wkórzam się na
              siebie, że kupiłam okropieństwo (tyle tylko, że lżej mi na duchu, że moje
              nastawienie zakupowe zostało zaspokojonesmile))) I zawsze tak jest, że jak ma się
              kasę to nic fajnego nie ma i odwrotnie.
            • julietter Re: Zakupy :) 22.02.06, 10:49
              Ja jeszcze do tych skarpetek. Chodzi o to, że właśnie Robert zalicza się do
              tych, co lubią mieć koszulę wyprasowaną na blachę (potrafi po mnie poprawiać),
              wyprasowane jansy i gacie. Ale jak chodzi o skarpetki to oczywiście bez dziur,
              dopasowane kolorystycznie do spodni, butów, etc. A potem wciąga na nogi czasem
              te same co poprzedniego dnia. Muszę sprawdzić czy ma jakieś szczegónie
              ulubione, które mu się tak podobają, że stara się przedłużyć tę chwilę
              noszenia. tego właśnie nie kapuję...
              • ann_jazon Re: Zakupy :) 22.02.06, 10:52
                Julia, to jeszcze dobrze, że się chłop potrafi ubrać jak trzeba... weź na
                Krzyśka popatrz... on nawet się burzy jak ja mu prasuję te jego bluzy i
                bojówki - bo po co? same się na ciele wyprasują! Na początku mi nawet chował
                ciuchy przed prasowaniem, ale w końcu dał sobie siana przez moją upierdliwość i
                pozwala mi prasować
              • kiara80 Re: Zakupy :) 22.02.06, 10:53
                A moze jemu one nie śmierdzą i uważa że może założyć jeszcze raz??? Jak już
                kiedyś pisałam na tym forum: mężczyźni dzielą ubrania na czyste i na takie które
                można jeszcze założyćsmile))
                • kinnga1 Re: Zakupy :) 22.02.06, 10:56
                  Ja mialam dobry przyklad z moim bylym facetem . Bylismy na jakims wyjezdzie .
                  Ja patrze a ten mi brudne , mokre skarpetki wiesza . Jak zapytalam co z nimi
                  zrobil to stwierdzil ze wypral ...i ze skarpety nie musza byc czyste tylko maja
                  nie smierdziec :] i jak tu ich zrozumiec ??
              • kinnga1 Re: Zakupy :) 22.02.06, 10:53
                Kazdy ma jakies zboczenie smilez moim np. nie ma problemu ...myje sie ,przebiera
                skarpetki raz dziennie , bielizne tez. Ale wiecznie ma nieobciete paznokcie u
                stop... i czasem jak mnie drapnie w lozku to jakbym z niedzwiedziem spala.
                Dopiero po 4 dniach blagania obcina... nie wiem dlaczego ale jemu to zupelnie
                nie przeszkadza. Dziwne.
                I jeszcze jedno ...panicznie boi sie pryszczy ... a ze od czasu do czasu
                wychodzi mu jakis pojedynczy to on zapobiegawczo smaruje sie jakimis masciami ,
                plynami itd. a ze robi to po 5 razy dziennie to juz ma taka sucha skore ( nawet
                na uszach) ze wyglada jak pancernik. Ale nie jestem w stanie mu wytlumaczyc ze
                takie rzeczy uzywa sie punktowo a nie na cala twarz.
              • julietter Re: Zakupy :) 22.02.06, 10:55
                A zakupy to ja uwielbiamsmile I nie mogę się powstrzymać od kupowania butów.
                Najgorzej jak jadę na delegację i dostaję zaliczkę. Zawsze wpadną mi jakieś w
                oko, a potem przychodzi do rozliczenia zaliczki i się zawsze dziwię na co tyle
                wydałam i musze oddać. Robert lubi zakupy jak je zaplanujemy, np. w sobotę.
                Wtedy się chyba psychicznie nastawia i jest kochany. Ale nie daj Boże
                chciałabym go wyciągnąć spontanicznie po pracy - nie da radysad Jest głodny,
                zmęczony, zły, zaczyna się niecierpliwić... Wtedy lepiej odpuścić, albo iść
                samemusmile
                • julietter Ja też znikam 22.02.06, 10:56
                  Dobra, ja też uciekam, bo miałam zacząć pracowac od 10:00 a zrobiła się 11:00.
                  Miłego dnia!
      • ann_jazon Re: Zakupy :) 22.02.06, 10:40
        Ja nie cierpię zakupów - chora jestem jak mam iść połazić po sklepach. Od paru
        lat mam metodę- idę do 1 sklepu, kupuję 2-3 rzeczy i już, bo mi się nudzi tak
        łazić, oglądać. Zazwyczaj ciuchy mam wszyskie na bierząco, bo zawsze gdzies po
        drodze do domu dorwę jakąś okazję w pobliskim sklepie i jużsmile Zresztą do pracy
        stoić się nie muszę, chodze w dżinsach, swetrach i koszulkach jakichś -
        kompletnie nieelegancko smile Krzysiowi ciuszki kupujemy w necie (lbuzy i
        koszulki "z diabłami") i bojówki w militarnym, a skarpetki to hurtowo przy
        zakupach jedzeniowych w markecie smile
    • ann_jazon No dobra, czas zabrać się do pracy :-( 22.02.06, 10:54
      Bo wszyscy pracują u mnie w biurze, a ja "pracuję" na forum, czas coś porobić wink
      • kiara80 Re: No dobra, czas zabrać się do pracy :-( 22.02.06, 10:56
        No to przerwa na "pracę"smile)))
    • spinka44 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 11:16
      Witam wszystkie staralam sie przeczytac wszystko co napisalyscie wczoraj i dzis
      NIESTETY jest to niemozliwe wiec nie jestem w temacie ale widze ze macie
      przerwe na prace wiec moze teraz mi sie uda
      • spinka44 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 11:47
        Nie wiem czy pamietacie ale w sobote mialam isc obejrzec sukienki i ku
        zdziwieniu wszystkich moich bliskich zreszta moim tez pierwszego dnia w drugim
        sklepie KUPILAM!!! Przymierzylam w sumie 6 sukienek Nie wiem jak to jest
        mozliwe poniewaz ja nawet jak ide po jeansy to szukam odpowiednich conajmniej
        trzy dni Jestem szczesliwa Mam sukienke, welon, rekawiczki, buty i nawet
        kwiatek we wlosy Po prostu wszystko
        • marlena.k1 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 11:52
          a masz jakas fotke,zeby nam sie pochwalic,bo mysly sie tu juz troszke wymienily
          mniej wiecej tym co bedziemy mialysmile
    • miss_migotka całuski i pozdrowionka :-) 22.02.06, 11:26
      Cześć dziewczęta, widzę że szalejecie na całego, już nawet nie będę czytać
      waszych poprzednich wątków bo za dużo czasu by mi to zabrało...
      a że siedzę teraz nad ważnym projektem to absolutnie tego czasu nie mam sad mimo
      że tak bym chciała sobie z Wami znowu pogadać
      jak sprawa będzie zakończona to znowu będę do Was częściej wpadać (chociaż od
      czasu do czasu i tak zaglądam), ale myślę że nie prędzej jak koniec marca (mam
      nadzieję że jeszcze będziecie podtrzymywać wątek)... Póki co pozdrawiam Was
      gorąco, życzę miłego dzionka i plotkowania i... może też któraś ma ochotę wysłać
      mi swoją fotę? (aż mi rymik wyszedł hihi)
      paaapa
      • siesio1 Re: całuski i pozdrowionka :-) 22.02.06, 11:30
        Pytanko...Pierzecie swoim facetom skarpety i bieliznę?(majtki w sensie)
        • kiara80 Re: całuski i pozdrowionka :-) 22.02.06, 11:31
          Siesio no coś Ty, a od czego mamy pralki???
          • siesio1 Re: całuski i pozdrowionka :-) 22.02.06, 11:34
            ale tak od a do z.Wrzuca do kosza na brudy a zawsze rano ma ułozone na półeczce
            czyste,a jego rola ogranicza sie do założenia...
            • kiara80 Re: całuski i pozdrowionka :-) 22.02.06, 11:36
              he he he marzenia!!!
              • siesio1 Re: całuski i pozdrowionka :-) 22.02.06, 11:40
                No i myślę ,że tu jest problem.Podpowiem wam jak to u nich zmienić.Jak
                wieczorem zdejmnie skarpetki i rzuci w kąt,weżcie je wypierzcie,rano połóżcie
                świeżutkie a napewno je założy .dodam ,że z majtkami można zrobić
                analogicznie.Czyli ogólna symbioza.Oni czyste rzeczy ,Wy zadowolenie...
                • ann_jazon Re: całuski i pozdrowionka :-) 22.02.06, 11:41
                  No Grzesiu, teraz to przeginasz wink)) Co Ty za herezje opowiadasz????
            • ann_jazon Re: całuski i pozdrowionka :-) 22.02.06, 11:41
              Grzesiu - ja to zjawisko już opisałam wcześniej - nazywa się "piorący koszyk" -
              czyli wrzucasz brudne do koszyka - koszyk pierze, suszy, układa - a potem rano
              znajdujesz czyste w szafce smile Mój Krzysiu ma taki "piorący koszyk", niektórzy
              mają "piorące kafelki" w łazience albo "piorący parkiet" w sypialni wink
              • estellla Re: całuski i pozdrowionka :-) 22.02.06, 11:43
                witam wszystkich
                • ann_jazon Re: całuski i pozdrowionka :-) 22.02.06, 11:43
                  Cześć Estella!
                • marlena.k1 Re: całuski i pozdrowionka :-) 22.02.06, 11:45
                  Czesc Dziewczyny i ja sie melduje dzisiejszego ranka.
                  Wczoraj wieczorkiem jak juz was niezastalam,wzielismy sie za ten kurs
                  tanca,ubaw byl niezlysmile))powiem wam,ze z plyty,ale nie jest
                  najorzej,najwazniejsze ,ze oboje tylki ruszylismy.
                  A tak w ogole to dopiero skonczylam czytac wasze wypowiedzi i znow jak zwykle z
                  setki nie zeszlysciesmile
        • filar_zf Re: całuski i pozdrowionka :-) 22.02.06, 21:35
          Tak, to znaczy się wrzucam do pralki, rozwieszam, składam, ale ogólnie jeśli o to dotykam brudne smile
      • ann_jazon Re: całuski i pozdrowionka :-) 22.02.06, 11:43
        Cześć Migotka!!! Normalnie tęskniłam już za Tobą! Jak skończę pastwić się nad
        projektem, to zaraz Ci wyślę foto moje i mojego Krzysia smile Buziaczki!
    • madziunska tlusty czwartek 22.02.06, 11:44
      Dziewczątka tlusty czwartek jest dopiero za tydzien czyli 2 marca wink
      Pozdrówki z Gdyni!!!!
      • marlena.k1 Re: tlusty czwartek 22.02.06, 11:46
        no to odchudzam sie po tlustym czwartkusmile
      • ann_jazon Re: tlusty czwartek 22.02.06, 11:46
        No jak to?? Przeciez jutro!
        • marlena.k1 Re: tlusty czwartek 22.02.06, 11:48
          kurcze poinformujcie mnie jak to z tym tlustym czwartkiem ,bo tu go nie ma i
          nie wiem kiedy te paczusie jescsmile
          • siesio1 Re: tlusty czwartek 22.02.06, 11:51
            jedz jutrowinkA jak sie okaże ,że to za tydzień będziesz miała 2 dni obżarstwasmile
            • marlena.k1 Re: tlusty czwartek 22.02.06, 11:52
              tak i znow nadwagasmile
              • marlena.k1 suknia Ani 22.02.06, 12:12
                wlasnie tak sobie siedze na tym forum i przegladam i wpadlam na watek gdzie
                ktoras z dziewczyn pyta o ocene Twojej przyszlej suknismile
                • ann_jazon Re: suknia Ani 22.02.06, 12:22
                  fajna ta suknia i się Krzysiowi podobała od razu, tylko drogasad buuuu.. dlatego
                  szyję, będzie taniej, ale i tak porffel zaboli wink
                  • marlena.k1 Re: suknia Ani 22.02.06, 12:30
                    a ile kosztuje tak z salonu?A swoja droga to rozmawialam kiedys z babka ktora
                    szyje suknie dla salonu mody we Wroclawiu i wyobraz sobie ,ze na sukni za
                    3000tys zl salon ma okolo 2000tys,bo w sumie ta krawcowa zaproponowala mi
                    uszycie jakiej kolwiek sukni z tego salonu za mniej niz
                    polowe,powiedziala,zebym posza tylko przymierzyc tam do salonu,powiem jej numer
                    katalogowy a ona mi taka samiutka uszyjesmile))dobre co?A skad bedziesz brala
                    material?
                    • ann_jazon Re: suknia Ani 22.02.06, 12:36
                      No właśnie przebitkę to mają okropną. Ta kiecka kosztuje podobno ok. 2500, a mi
                      ją krawcowa ma uszyć do 1100 i już na tym zarabia. Ja ją trochę i tak jeszcze
                      uproszczę, bo nie chcę halek z fiszbinami (bo sie głupio czuje), tylko żeby
                      gładko opływała ciało, a podobno najdroższe są koronki w tym wszystkim.
                      Materiał kupi krawcowa, bo ona ma całą firmę i takie rzeczy to ona hurtowo
                      kupuje. Mi zaproponowała białą satynę, ale ja chcę coś nieco grubszego i nie
                      błyszczącego - nawet widziałam kieckę z takiego materiału, ale nie znam się na
                      nazwach
                      • marlena.k1 Re: suknia Ani 22.02.06, 12:49
                        1100 to jeszcze do przelkniecia,ale ja bym w zyciu na suknie nie wydala 2000tys
                        chocby nie wiem jaka piekna byla,lepiej znalezc dobra krawcowa niech
                        szyje,czasem wyjdzie ladniejsza suknia niz w saloniesmile
                        • ann_jazon Re: suknia Ani 22.02.06, 12:51
                          jeszcze pół biedy, gdyby one wszystkie faktycznie były takie drogie w kosztach,
                          ale koszty z tego co wiem to na najbardziej fikuśną kieckę to max 1000 zł
                          (materiały w hurcie). Reszta to czysty dochód uncertain
                          • marlena.k1 Re: suknia Ani 22.02.06, 12:53
                            dokladnie tak jest,moja mama kiedys zajmowala sie szyciem sukien slubnych
                            dopoki ja oczy nie zawiodly,ale kasa na tym byla -na sukni bylo 100%zysku.
              • madziunska tlusty czwartek 22.02.06, 12:19
                Dziewczątka, tlusty czwartek jest na 100% za tydzień, mam tak zaznaczone w
                kalendarzu, środa popielcowa jest 8 marca ( w moje urodziny już 29-te smile))
                Pozdrówki z Gdyni smile))
                • marlena.k1 Re: tlusty czwartek 22.02.06, 12:20
                  dobra to jem paczki za tydziensmilew ogole to zapomnialam o tlustym czawrtku,ze w
                  ogole jakos tak niedlugo
                  • nadya22 Re: tlusty czwartek 22.02.06, 12:25
                    ja bylam swiecie przekonana ze tlusty czwartek jest jutro( w moje urodzinki tongue_out)
                • kiara80 Re: tlusty czwartek 22.02.06, 12:25
                  madziunska masz chyba nietypowy kalendarz???
                  Dla jasności odsyłam pod adres:
                  www.detaldzisiaj.com.pl/default.asp?show=page&id=1095
                  PS. Pozdrawiam!
                  • nadya22 Re: tlusty czwartek 22.02.06, 12:27
                    no czyli jednak chyba dobrze mi sie wydawalosmile
                • ann_jazon Re: tlusty czwartek 22.02.06, 12:27
                  A w necie jest wszędzie, że jutro, nawet na Trójmieście
                  www.trojmiasto.pl/s.phtml?akcja=szukaj&string=t%B3usty+czwartek
                  Kumpela z pracy też mówi, że jutro skoro popielec za tydzień.
                  Ja już zgłupiałam
                  • marlena.k1 Re: tlusty czwartek 22.02.06, 12:31
                    ok ja sie zastosuje do rady Grzesia i jem jutro ,a jak sie okaze ,ze tlusty
                    czwartek za tydzien -to jem tez za tydzien ,a co tam "strzal w biodro".
                    • marlena.k1 dzis na obiadek 22.02.06, 12:37
                      Dziewczyny co dzis zrobic na obiad prostego i szybkiego,bo slynne kotleciki z
                      majonezem juz sie skonczyly,dodam ,ze dzis jakas potrawa bez miesna-pewnie
                      skonczy sie na jajku sadzonymsmile
                      • ann_jazon Re: dzis na obiadek 22.02.06, 12:40
                        U mnie dziś obiadu nie będzie, boidziemy na poradnictwo rodzinne o 19.00, czyli
                        prosto z pracy. Wieczorem napcham Krzysia bułkami, zupke Knora sam sobie zrobi,
                        może w piekarni kupię pasztecki z mięsem w cieście francuskim (po 18.00 50%
                        taniej smile to zjemy "po drodze" wink jutro Krzyś jedzie do brata na urodziny, więc
                        znów nie gotuję smile A w sobotę to musowo ten kurczak z oliwkami z wczorajszego
                        przepisu big_grin
                        • marlena.k1 Re: dzis na obiadek 22.02.06, 12:43
                          jak ja uwielbiam te paszteciki,mniamsmile
                          Wspolczuje Ci z poradnia tyle sie o tym nasluchalam,ale mam nadzieje,ze szybko
                          pojdzie i pani bedzie w miare normalnasmile
                          • ann_jazon Re: dzis na obiadek 22.02.06, 12:45
                            jutro zdam relację smile na razie wiem, ze to nie tylko pani, ale parka!
                            małżeństwo.... brrr...już się boję. Mam nadzieję, że Krzysiu nie wystrzeli im z
                            tekstem, że takie gadanie i ankiety z wykresami to molestwanie seksualne młodej
                            pary i że to zboczenie!
                            • marlena.k1 Re: dzis na obiadek 22.02.06, 12:59
                              a jak parka bedzie wam dawac nauki to pewnie pokaza wam jak sie w
                              praktyce "zaklada rodzine"smile)))
                              • ann_jazon Re: dzis na obiadek 22.02.06, 13:04
                                fuuuuj, lepiej nie, oni mają po 50 lat, chyba bym tego nie przeżyła wink))
                                • marlena.k1 Re: dzis na obiadek 22.02.06, 13:07
                                  to taki hard coresmile))do wez lepiej te tasme klejaca i dla siebie ,bo jak zaczna
                                  to trzeba bedzie oczy pozaklejacsmile
                                  • ann_jazon Re: dzis na obiadek 22.02.06, 13:13
                                    w razie czego jutro z samego rana zdam Wam relację ze szczegółami wink))) i to
                                    przed śniadaniem big_grin a co macie mieć lepiej ode mnie ??? hihi
                                    • marlena.k1 Re: dzis na obiadek 22.02.06, 13:16
                                      to ja specjalnie jutro wstaje duzo wczesniej ,zeby zjesc sniadaniesmilebo ja tak
                                      srednio to wstaje 10.30 czyli u was 11.30 ,dobra jestem co?
                                      • ann_jazon Re: dzis na obiadek 22.02.06, 13:20
                                        ja mam pobódke o 5.40 bo Krzysiu na 7.00 do roboty, to i ja wcześniej idę bo
                                        nie ma sensu leżeć i patrzeć w sufit więc w pracy jestem od ok. 7.20 (bo mam
                                        nienormowany czas, robimy na godziny). Kiedyś jak sama mieszkałam to wstawałam
                                        o 7.30 i na 8.40 do pracy dojeżdzałam (jutro tak zrobię, bo Krzysiek nie idzie
                                        do pracy smile
                                        • marlena.k1 Re: dzis na obiadek 22.02.06, 13:27
                                          do wszystkiego mozna sie przyzwyczaicsmiletez jak pracowalam to potrafilam wstawac
                                          czasem i o 6tej rano,ale za to chodzilam spac o 22giej,a teraz koncze prace o
                                          22,czasem nawet po ,nim wroce do domu ,zjem cos ,umyje sie ,zajze na forum, to
                                          juz jest 2ga w nocysmile
                                          Fajna masz prace,to znaczy ,ze mozesz przyjsc o ktorej chcesz i wyjsc tez?
                                          • ann_jazon Re: dzis na obiadek 22.02.06, 13:41
                                            nie do końca moge... zazwyczaj pracuję po 10-11 godzin, wiec przychodzę rano i
                                            wychodzę wieczorem (ostatnio od 7.20 do 18). Ale jak czasem musze wziąść wolne,
                                            to po prostu nie przychodzę (chociaż to wychodzi zazwyczaj 1 dzień taki na pół
                                            roku, nie liczę wtedy godzin), moge sobie też coś zalatwić w czasie pracy.
                                            Niestety szef mój jest zdrowo pieprznięty i myśli, że my możemy 24 na dobę beż
                                            prawa do życia prywatnego uncertain najlepiej do tego bez urlopu i za darmo.. płaci
                                            nam za każdą przeprowaną godzinę, ale nie licz stawek dodatkowych procentowych
                                            za nadgodziny - jak np. przepracujesz 250 godzin w miesiącu, to masz 250 x
                                            stawka podstawowa. Na zwolnienia nie chodzimy, bo się szefowi nie opłaca uncertain - w
                                            razie choroby mamy posiedzieć dzień w domu, policzyć sobie 7 godzin i na drugi
                                            dzień przyjść cudownie ozdrowionym do pracy ...Urlopu płatnego mamy 20 dni w
                                            roku (8 godzin dziennie), a i tak wykorzystujemy max 15 dni
                                            • marlena.k1 Re: dzis na obiadek 22.02.06, 13:54
                                              piekna rzeczywistosc polska,az szlag czlowieka trafia,o wszystko sila,nie moze
                                              byc normalnie?ale jak cos sie sprzeciwisz to powiedza,nie Ty to nastepny bedzie
                                              pracowal za takie pieniadze jak ja bede chcial...
                                          • kinnga1 Re: dzis na obiadek 22.02.06, 13:43
                                            Widze ze mamy nowe kolezanki na naszym watku smile To super bo sie rozrasta i
                                            zawsze bedzie z kim pogadac. Wiec : czesc dziewczyny kiss
                      • kiara80 Re: dzis na obiadek 22.02.06, 12:43
                        Naleśniki z pieczarkami i serem żółtym,jak ktoś lubi to polane sosem czosnkowym.
                        Pycha!!!
                        • ann_jazon Re: dzis na obiadek 22.02.06, 12:46
                          Kiara, zapodaj nam przepis na ten farsz z pieczarek i sera
                          • kiara80 Re: dzis na obiadek 22.02.06, 12:50
                            Więcsmile Ilość pieczrków - w zależności od ilości osóbsmile Obrać, pokroić drobno i
                            podsmażyć z cebulką. Usmażyć naleśniki, posmarować farszem pieczrkowym, zetrzeć
                            żółty ser, zawinąć jak krokiety i jeszcze raz lekko podsmażyć na patelni żeby
                            się serek roztopił...smacznegosmile))
                            Sos czosnkowy: 2-3 ząbki czosnku, trochę majonezu, musztardy i śmietany +
                            przyprawy (oregano itp.)
                            • ann_jazon Re: dzis na obiadek 22.02.06, 12:54
                              niam niam niam big_grin zrobię je na 100%, ale bez sosu czosnkowego, bo z kolei to ja
                              jestem wampir na czosnek
                              • marlena.k1 Re: dzis na obiadek 22.02.06, 12:56
                                ja lubie sosy czosnkowe,ale potem nie ma mowy o calowaniu i zblizaniu sie
                                blizej niz 1 metr do mojego obiektu westchnien,chyba ,ze zagryze tabliczka
                                czekolady,ale i tak sie krzywi
                                • ann_jazon Re: dzis na obiadek 22.02.06, 13:03
                                  ja też tak reaguję jak się Krzysiu naje czegoś z czosnkiem. Natomiast sama
                                  czosnku unikam, bo mi się żołądek buntuje i wyrzuca mi ten czosnek "z
                                  imprezy" wink
                            • marlena.k1 Re: dzis na obiadek 22.02.06, 12:55
                              i dobrze bo akurat juz mi pieczarki zaczynaja kwitnac w lodowce,wiec cos z nimi
                              zrobiesmile
                        • marlena.k1 Re: dzis na obiadek 22.02.06, 12:47
                          o dobry pomysl,ale bez sosu bo moj to wampir i czosnku sie boismile
                          A co do poradni to moja znajoma jak chodzila to jej maz(jeszcze wtedy przyszly)
                          faktycznie nie wytrzymal nawrzucal pani troszke i mieli bardzo duze
                          problemy,wiec ostrzez Krzysia,zeby jakos wytrzymal te chyba 60 min.
                          • ann_jazon Re: dzis na obiadek 22.02.06, 12:48
                            zakleje mu gębę taśmą klejąca w razie czego wink
                            • marlena.k1 Re: dzis na obiadek 22.02.06, 12:50
                              to on Ciebie oskarzy o molestowaniesmile
                              • ann_jazon Re: dzis na obiadek 22.02.06, 12:53
                                a, to normalne smile zawsze go molestuję wink
                    • ann_jazon Re: tlusty czwartek 22.02.06, 12:37
                      Marlena, toż Ty chudzina jesteś! Gdzie Ci w te biodra pójdzie?
                      • marlena.k1 Re: tlusty czwartek 22.02.06, 12:38
                        no wiesz jak to z nami kobietamismile)))nic nie ma ,a sie ciagle cos widzismile
                        • ann_jazon Re: tlusty czwartek 22.02.06, 12:42
                          no wiem wiem smile ja to z tych co się odchudzają od urodzenia wink)))
                          • marlena.k1 Re: tlusty czwartek 22.02.06, 12:44
                            no walsnie i Tobie odchudzanie potrzebne tak samo jak mi,hihihismile
                        • madziunska Re: tlusty czwartek 22.02.06, 12:47
                          Macie rację, mój kalendarz firmowy się myli smile Jutro jest tlusty czwartek, a za
                          tydzień popielec smile)))))
                    • askiem Re: tlusty czwartek 22.02.06, 12:41
                      No ja to się na pewno nie powstrzymam. Moja mamusia będzie dziś kuchciała i
                      będą pączusie, chruściki, oponki... mniam mniam. Więc już dziś zacznę podjadać.
                      A jutro przyniosę dziewczyną do pracy i będziemy jeść razem... smile
                      • ann_jazon Re: tlusty czwartek 22.02.06, 12:43
                        Terrorystka! Smaka tak robić tu nam, no! Ja już normalnie czuję te zapachy!
                      • askiem Re: tlusty czwartek 22.02.06, 12:43
                        Dziewuszki... jeśli można - też proszę o fotki.
                        Swoimi podzielę się po pracy.
                        • askiem Re: tlusty czwartek 22.02.06, 12:44
                          No tak, tylko później w żadną kieckę się nie zmieszczę sad i do ołtarza pójdę
                          owinięta prześcieradłem... wszystko przez tłusty czwartek. wink
                          • ann_jazon Re: tlusty czwartek 22.02.06, 12:48
                            to się przebiegniesz 20 raz dookoła bloku wink ja tak zawsze Krzysia strasze jak
                            mówi, że chce być gruby big_grin
                        • marlena.k1 Re: tlusty czwartek 22.02.06, 12:44
                          ok przeslemy pod warunkiem,ze ty nam mailem jakiegos paczka mamusinej roboty
                          wysleszsmile
                          • askiem Re: tlusty czwartek 22.02.06, 12:46
                            ok, jeśli tylko coś zostanie wink
                      • nadya22 dziewczyny jestescie bombowe ;P 22.02.06, 12:44
                        • marlena.k1 Re: dziewczyny jestescie bombowe ;P 22.02.06, 12:45
                          bombowo to my bedziemy wygladac jak paczkow sie najemysmile
                          • nadya22 Re: dziewczyny jestescie bombowe ;P 22.02.06, 12:47
                            Raz w roku kazdemy sie nalezy!A moj luby z okazji moich urodzinek pewnie z tone
                            mi przyniesie!Tesciowa i babcia beda robic ;P
                            • askiem Re: dziewczyny jestescie bombowe ;P 22.02.06, 12:49
                              Ładne mi raz w roku... a święta - też amu amu, urodzinki - torciki... tłusty
                              czwartek... i jeszcze się coś znajdzie - wyjście z kumpelą, coś na
                              pocieszenie... och... hihi
                              • marlena.k1 Re: dziewczyny jestescie bombowe ;P 22.02.06, 12:52
                                ja niestety bede musiala sie raczyc niezbyt smacznymi brytyjskimi paczkami:
                                (((Wlasnie to jest to czego mi w tu brakuje -dobrej polskiej kuchni
                                • askiem Re: dziewczyny jestescie bombowe ;P 22.02.06, 12:54
                                  a po ślubie - zostajecie na wyspach? czy wracacie do nas?
                                  • marlena.k1 Re: dziewczyny jestescie bombowe ;P 22.02.06, 12:58
                                    zostajemy,bo tu troszke lepszy standard zycia, a poza tym do domu tak daleko
                                    nie ma 1,5 godziny samolotemsmile
                                    • askiem Re: dziewczyny jestescie bombowe ;P 22.02.06, 13:03
                                      to możecie wpaść na pączki wink
                                      • marlena.k1 Re: dziewczyny jestescie bombowe ;P 22.02.06, 13:09
                                        wpadniemy,ale jak opracuja teleport ,zeby bylo jeszcze szybciejsmile
    • kiara80 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 13:52
      Dziewczyny, które z Was przeszły przez piekło pisania pracy magisterskiej, bo ja
      już wymiękamsad(( I właśnie z tego powodu będę rzadkim gościem tego forum. Miarka
      się przebrała, bo kończe pisać dopiero I rozdział pracy a tu już zaraz marzec
      zawita. Co prawda moja praca ma 3 rozdziały, ale kto wie co ten mój promotor
      jeszcze wymyśli. Zaczynam mieć dołasad((((
      • kinnga1 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 13:55
        Eee nie martw sie , nie bedzie tak zle. Jak ja pomagalam mojej przyjaciolce
        pisac prace licencjacka to udalo nam sie to w 2 tygodnie...a teraz piszemy
        magisterska i wyglada to tak ze ja pisze na kompie , ona dyktuje i od razu
        karmi dziecko piersia albo go lula , albo masuje bo jest maluszkiem jeszcze a
        praca chcac nie chcac musi powstac smile
        • kiara80 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 13:58
          Dzięki za słowa otuchysmile)) A tak wogóle to mam tylko 16 książek do tej mojej
          pracy, a powinno być hmm około 50 pozycji, tylko jakoś sobie tego nie mogę
          wyobrazić bo jak bym miała zacytować 50 książek to powstało by coś w rodzaju
          "cytat za cytatem"smile
          • marlena.k1 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 14:02
            ja korzysalam z 8 miu ksiazek,ale na koniec w literaturze wpisalam wszystkie
            ksiazki jakie byly nawet w ksiegarniach internetowych a ich na oczy nie
            widzialam,bo jak to nasz promotor tlumaczyl,ze przeciez moglas przeczytac te
            ksiazke i jakies wnioski z tego wyciagnac a nie koniecznie musisz ja cytowac i
            warto wspomniec,ze niby z takiej ksiazki korzystalas,a poza tym sa jeszcze
            takie cudne zrodla jak internetsmile
            • kiara80 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 14:04
              Z Internetu ściągnęłam chyba wszystko co mogłamsmile A jeśli chodzi o książki to
              dostęp do nich mam tylko tak jak pisałam jak bym je wszystkie cytowała to ...
              ale właśnie podniosłaś mnie na duchu bo tak się zastanawiałam czy mogę dopisać
              sobie inne bo np. je czytałam (mrugam oczkiemsmile))
              • marlena.k1 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 14:08
                spokojnie mozesz dopisywac,bo nawet to jest zalecane,zawsze moesz
                powiedziec ,ze ja przeczytalas i ona pomogla Ci rozwinac jakies myslismile)trzeba
                lac wode ile sie dasmile
                • kiara80 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 14:12
                  A jak promotor mi powie że lałam wodę to ja mu powiem że niestety ale temat jest
                  jak rzeka hi hi hi
                  • marlena.k1 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 14:13
                    otoz to ,zawsze trzeba miec jakis argumentsmile
                • ann_jazon Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 14:19
                  Kiara! Jakbyś widziała jak ja pisałam swoje prace, to bys padła ze śmiechu.
                  Otóż najpierw licencjat, a potem magistra, ale w innej szkole już. Jedną tą
                  samą pracę broniłam 2 razy smile Bazowałam na 1 książce, trochę materiałów z netu
                  ściągnełam, a potem w spisie literatury wpisałam z 30 ksiażek, 20 gazet i 50
                  źródeł internetowych. Przypisy wstawiałam "na pałę", czyli sama sobie
                  wymyślałam gdzie mogę wstawić (żeby na każdej stronie był z jeden minimum),
                  ksiażkę i autora wpisywałam z tego mojego spisu literatury, a nr strony to już
                  wogóle sobie wymyślałam. Praca przeszła, nikt nie sprawdził i oki, bo oni nie
                  czytają tego tak naprawdę
                  • kiara80 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 14:23
                    Ojej to jakiego Ty mialas promotora??? Szczęściara!!! U nas niestety tak się nie
                    da, wszystkiego sie czepiają i właśnie przed chwilą koleżanka mi powiedziała że
                    nie można wpisywać książek, a tylko te które się cytujesad((
                    • marlena.k1 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 14:26
                      ja robilam jak Ania ,a promotor powazny czlowiek ,uczelnia tez powazna ,a moja
                      praca byla jak najmniej powazna tzn ,byla powazna w swojej tresci i temacie,ale
                      cala oprawa te przypisy cytaty itp,to byla gra na loterii u mniesmile
                    • ann_jazon Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 14:26
                      Ja skończyłam zarządzanie przedsiębiorstwem, ale oba dyplomy w katedrach
                      informatyki robiłam smile Informatycy są tacy (pierwszy był profesorem, drugi
                      doktorem), większej wagi do tych "wypracowań" magisterskich nie przywiązują, bo
                      wolą programowanie - ja doskonale wiedziałam gdzie ten dyplom robić coby się
                      nie narobić big_grin a temat to był o rozwoju e-biznesu w Polsce i na świecie.
                      • kiara80 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 14:28
                        A ja się męczę na AE Wrocławsad((
                        • marlena.k1 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 14:33
                          ja na wroclawskim ale uniwerku poty wylewalam,czyli calkiem niedaleko,a na
                          komandorskiej kiedys mieszalam ,wiec ekonomiczna widzialam przez oknosmile
                          • askiem Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 16:02
                            Ja też na Uniwerku. Tyleże na Koszarowej...
                        • ann_jazon Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 14:33
                          ja licencjat na Gdańskiej Wyższej Szkole Humanistycznej, a mgr na Akademii
                          Morskiej (dawna WSM-ka), ale kiedyś dawno temu jeszcze "popełniłam" Polibude
                          gdańską - wprawdzie nie skończyłam jej, ale chrzest bojowy dostałam na wydziale
                          elektroniki i informatyki uncertain
                          • marlena.k1 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 14:42
                            moj skonczyl wydzial elektroniczny z tym ze na polibudzie wroclawskiej,a teraz
                            dalej ciagnie informe z tym ,ze tutaj strasznie jest zadowolony z systemu
                            nauczania,bo ucza jedynie potrzebnych rzeczy i na prawde po szkole czlowiek ma
                            tu doswiadczenie.
                            • kinnga1 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 14:46
                              A moj skonczy historie na Akademi Pedagogicznej w Krakowie ...nie wiem jakim
                              cudem to wymyslil biorac pod uwage ze wczesniej konczyl technikum samochodowe a
                              teraz pracuje w firmie internetowej smile zawsze sie smieje z niego ze ma
                              skomplikowana osobowosc smile
                              • kinnga1 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 14:48
                                a najlepsze jest to ze zawsze moja przyjaciolka tez konczyla AP i zawsze jak
                                tam bylam to sie smialysmy ze facet musi byc chyba skonczonym pedalem zeby isc
                                na pedagogiczna bo straszne gogusie tam studiowaly smile
                              • marlena.k1 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 14:50
                                dobrze przynajmniej ma we wszystkim jakies doswiadczenie,a ja skonczylam
                                technikum technologii zywnosci,nie dostalam sie ani na psychologie ani na
                                stosunki miedzynarodowe to poszlam na administracje,a teraz pracuje jako
                                kierowca...
                                • kinnga1 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 14:50
                                  A ja zawsze chcialam isc na administracje i udalo sie smile
                                  • marlena.k1 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 14:53
                                    ja administracji tez nie zaluje,ale troche za duzo tego prawa bylo,chyba tylko
                                    dwa moje prrzedmioty nie mialy w nazewnictwie "prawo".W sumie chcialbym nawet w
                                    tym pracowac z tym,ze z moja znajomoscia jezyka jeszcze sie nie nadaje,wlasnie
                                    jutro zaczynam kurs jezykowy,wiec moze za jakies pol roku juz bede cos szukala
                                    w tym kierunku.
                                    • kinnga1 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 14:56
                                      Ja lubie bardzo ten kierunek - intersuje mnie to i chcialabym pracowac kiedys w
                                      swoim zawodzie. A co do jezyka to az wstyd sie przyznac ale niemiecki slaby - a
                                      moi rodzice i siostra mieszkaja w Austrii (mama ma obywatelstwo) a angielski
                                      komunikatywny. Ale zamierzam w te wakacje zapisac sie na intensywny kurs
                                      angielskiego smile
                                      • marlena.k1 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 14:58
                                        ponoc callan jest dobrym sposobem na nauke angielksiego,co prawda ja tez w tym
                                        jezyku sie komunikuje i im wiecej czasu tu jestem to i jakos lepiej idzie,ale
                                        jak stoje przy moim narzeczonym i go slucham to az mi wstyd,za to ja plynnie po
                                        wlosku smile
      • marlena.k1 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 13:57
        ja przechodzilam przez to w zeszlym roku,ale nie bylo tak zle,za pisanie pracy
        wzielam sie w kwietniu,obrone mialam w czerwcu i jakos dalam rade,moze
        dlatego,ze pislalam na temat jaki sobie sama wymyslilam i jaki mi sie podobal.A
        sama obrona to juz pesteczkasmile
        • kiara80 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 14:00
          marlenko a jaki miałaś temat pracy (ja piszę o rozwoju regionalnym) jeśli można
          wiedzieć??
          • marlena.k1 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 14:03
            ja troszke w innym kierunku-ochrona praw czlowieka w prawie miedzynarodowym,na
            prawde fajny temaciksmile
            • marlena.k1 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 14:10
              jak znajde moj poradnik,jak pisac prace to Ci go podesle,dobra sprawa.
          • askiem Re: Praca 22.02.06, 14:03
            Ja też muszę się zabrać za pisanie. Jestem w punkcie zero. A mam do napisamia
            dwie prace... uuuuu...
            • marlena.k1 Re: Praca 22.02.06, 14:04
              dwa fakultety?
              • askiem Re: Praca 22.02.06, 14:11
                Tak. Jednę kończę a przy okazji robię podyplomówke...
                • askiem Re: Obiadek 22.02.06, 14:13
                  to może troszkę zmienię temat...
                  co dziś szykujecie na obiadek?
                  ja jeszcze godzinka i lecę do domku...
                  • marlena.k1 Re: Obiadek 22.02.06, 14:14
                    no ja te nalesniki co wczesniej by;y w przepisach gdzies tam u gory
                    • kinnga1 Re: Obiadek 22.02.06, 14:21
                      Ja dziś jadę do przyszłej teściowej ,musze sie uczyć prawa finansowego a to tez
                      temat rzeka wiec nie mam czasu na gotowanie smile a jeszcze troche pracy mamy bo
                      kilka nowych zamówień przyszło i trzeba będzie sie tym zająć smile
                      • marlena.k1 Re: Obiadek 22.02.06, 14:27
                        przerabialam prawo finasowe,szczerze wspolczujesad
                        • ann_jazon Re: Obiadek 22.02.06, 14:29
                          ja gorzej prawo pracy wspominam - baba stuknięta na całej linii... zdałam w
                          pierwszym podejściu na 3= i była to jedna z lepszych ocen, niektórzy
                          podchodzili 5 razy i zdać nie mogli
                          • marlena.k1 Re: Obiadek 22.02.06, 14:31
                            u mnie koszmarek to bylo prawo administracyjne,jak ktos jest z poznania lub
                            wroclawia to moze mu cos mowi "krawa basia", mialam przyjemnosc u niej zdawac
                            i udalo sie za drugim podejsciem,ale wszystko sobie nagralam na mp3playera,bo
                            nie bylam w stanie sie tego nauczycsmile
                            • kiara80 Re: Obiadek 22.02.06, 14:34
                              słyszałam o krwawej basismile)) A jaką uczelnię kończylaś??
                              • marlena.k1 Re: Obiadek 22.02.06, 14:36
                                uniwersytet wroclawski,baska wszedzie slawnasmile))
                            • kiara80 Re: Obiadek 22.02.06, 14:35
                              już wiem dopiero teraz doczytałam hi hi
                              • marlena.k1 Re: Obiadek 22.02.06, 14:37
                                Ciebie tez Basia dopadla?smileczy mialas wiecej szczescia?
                                • kiara80 Re: Obiadek 22.02.06, 14:39
                                  Ja z baśką nie miałam naszczęście ale niełatwi do pokonania byli też Pulka,
                                  Kazimierczyk i Dittman brrrrrrr
                                  • marlena.k1 Re: Obiadek 22.02.06, 14:44
                                    pulka ,pamietam mialam z nim cos...chyba wstep do prawa ,nie pamietam bo to
                                    bylo na pierwszym roku,albo drugim
                          • kinnga1 Re: Obiadek 22.02.06, 14:31
                            Ja najgorzej wspominam prawo konstytucyjne .... porażka , kobieta rzeź
                            niewiniatek co roku robi , mi sie udało zdać ale niektórzy męcza sie z tym juz
                            drugi rok . Logika tez nie była zbyt fajna. A przedemna jeszcze prawo
                            egzekucyjne , karne ...wiec emocji nie zabraknie smile
                            • marlena.k1 Re: Obiadek 22.02.06, 14:36
                              jak to dobrze miec za sobasmileprzeszlam wszystkie mozliwe prawa,konstytucyjne
                              bardzo dobrze wspominam,wlasnie w tej katedrze pisalam prace,a z promotorem do
                              dzis nasza grupa utrzymuje kontakt,z biegiem czasu milo sie wspomina studia,na
                              pewno jeszcze bede studiowac, jak tylko jezyka sie na tyle naucze
                    • askiem Re: Obiadek 22.02.06, 14:24
                      Ja mam zamiar ugotować "czysty" barszczyk a po drodze (na łatwizne) kupić
                      gotowe pierożki-uszka i gotowe. Dość szybko i smacznie. A głodna już jestem jak
                      nie wiem....

                      Naleśniki - może jutro?...
                      Chociaż mój chłopczyk ma jutro wolne, więc wykorzystam go do smażenia placków
                      ziemniaczanych... ostatnio wyszły mu pyszniutkie...
                      Albo nic nie będziemy jutro jeść - tylko te pączki wink
                  • ann_jazon Re: Obiadek 22.02.06, 14:23
                    ja dziś "gotuję" paszteciki z mięskiem z ciastkarni - zjemy po drodze z pracy
                    na poradnie małżeńską którą mam na 19, a do 18 w pracy
                    • kinnga1 Re: Obiadek 22.02.06, 14:25
                      Ania a co Ty sie tak uparlas na ta poradnie?? musisz tam isc?? najlepiej sie
                      wykrecic smile
                      • ann_jazon Re: Obiadek 22.02.06, 14:31
                        oj, wykręciłabym sie z miłą chęcią...ale ni cholery się nie da sad proboszcz
                        kazał zaliczyć, bo mi ślubu nie da wink
                        • kinnga1 Re: Obiadek 22.02.06, 14:33
                          Wiesz jak najlepiej wykrecic sie od poradni rodzinnej ... idziesz do tej milej
                          pani i ze skruszona mina mowisz ze niestety ale u Ciebie metody naturalne chyba
                          nie zdadza egzaminu poniewaz masz problemy natury kobiecej i zazywasz
                          hormony... Temperatury Ci nie kaza mierzyc bo to bez sensu a przeciez to nie
                          antykoncepcja tylko hormony smile
                          • ann_jazon Re: Obiadek 22.02.06, 14:36
                            Kinia, ja i tak biore piguły, a wykresik to mam gotowy do przerysowania big_grin
                            najgorsze to jest tylko to zawracanie dupy z łażeniem tam na te durne spotkania
                            na 19.00 i zjazad do domu na 22.00
                            • kinnga1 Re: Obiadek 22.02.06, 14:38
                              Wiem ale inaczej patrza jak powiesz tabletki antykoncepcyjne a inaczej jak
                              hormonalne. A po co maja Ci glowe zawracacsmile
                              • kiara80 Re: Obiadek 22.02.06, 14:40
                                Kinga a propo tabletek i co wybrałaś się do gina?smile Bo ja znowu się ociągam hi hi
                                • kinnga1 Re: Obiadek 22.02.06, 14:42
                                  Obiecuje sobie ze jak tylko zalicze to finansowe to pojde , a juz jutro mam
                                  zaliczenie wiec chyba nadchodzi ten czassmile
                              • ann_jazon Re: Obiadek 22.02.06, 14:41
                                wiesz, mam nadzieję, że sie może jeszcze Krzyśka wystraszą i jego samoróbnych
                                tatuaży (które wyglądają jak rodem z kryminału wink)) i dadzą nam szybsze
                                zaliczenie big_grin
                            • askiem Re: Obiadek 22.02.06, 14:39
                              Dokładnie "zawracanie dupy" a właściwie dwóch dupek wink
                              • marlena.k1 Re: Obiadek 22.02.06, 14:46
                                dobry pomysl-pokaz tatuaze i powiedz"my to bysmy chcieli taki papierek
                                podpisany z naukami i poradniasmile",moze nie beda miec oporow-z tym ,z e Twoj
                                Krzys wyglada na spokojnego czlowieka
                                • ann_jazon Re: Obiadek 22.02.06, 14:49
                                  czasem potrafi zrobić groźną minę, niezły aktor z niego.. za młodu w WKU
                                  odstawił taki cyrk, że kategorią E dostał - niezdolny do służby w czasie pokoju
                                  i wojny big_grin
                                  • kinnga1 Re: Obiadek 22.02.06, 14:50
                                    Buahahah to mysle ze najpierw biora dzieci i kobiety a dopiero na koncu tych z
                                    E smile
                                    • marlena.k1 Re: Obiadek 22.02.06, 14:51
                                      wlasnie mialam to napisac ,ze predzaj Ania pojdzie do wojska niz Krzys,a tak w
                                      ogole to oboje obchodzicie razem imieniny 24 lipca chyba...
                                      • kinnga1 Re: Obiadek 22.02.06, 14:52
                                        ani jest 26 lipca , Kingi jest 24 smile
                                        • ann_jazon Re: Obiadek 22.02.06, 14:54
                                          Kingi 24 lipca, Krzysia 25, Ani 26 smile
                                          • marlena.k1 Re: Obiadek 22.02.06, 14:55
                                            heh prawie trafilamsmiletrzy dniowa impreza sie szykujesmile
                                          • kinnga1 Re: Obiadek 22.02.06, 14:57
                                            Ania ale bedziemy pic wink
                                            • ann_jazon Re: Obiadek 22.02.06, 14:58
                                              Oj Kinguś, pod stół powpadamy big_grin
                                              • marlena.k1 Re: Obiadek 22.02.06, 15:01
                                                ja to nawet nie wiem kiedy mam imieniny,jak cos to zrobimy 27 lipca ,jeden
                                                dzien dluzej poimprezujemy
                                                • ann_jazon Re: Obiadek 22.02.06, 15:02
                                                  dobra! będzie 4-dniówka smile
                                                  • marlena.k1 Re: Obiadek 22.02.06, 15:03
                                                    a dwa tygodnie wczesniej moje weselichsmile)chyba caly lipiec bede w
                                                    stanie"niewazkosci"
                                                  • ann_jazon Re: Obiadek 22.02.06, 15:03
                                                    mój ślub 29 lipca, też po drodze big_grin
                                                  • marlena.k1 Re: Obiadek 22.02.06, 15:05
                                                    alez ten lipiec bedzie goracysmile
                                                  • marlena.k1 Re: Obiadek 22.02.06, 15:06
                                                    Ania nie boisz sie braku literki "r",wszyscy mi mowia musi byc,a ja mowie jak
                                                    musi to mowcie sobie"ripiec"
                                                  • ann_jazon Re: Obiadek 22.02.06, 15:07
                                                    Marlena, lipiec to jeszcze pestka jeżeli chodzi o przesądy! My cywilny bierzemy
                                                    13 maja o 13.00 big_grin big_grin big_grin
                                                  • marlena.k1 Re: Obiadek 22.02.06, 15:08
                                                    no to z taka data nie ma mocy,ze cos sie nie udasmilejuz kreacjana cywilny jest?
                                                  • marlena.k1 Re: Obiadek 22.02.06, 15:08
                                                    na cywilny -zapomnialam dodac
                                                  • ann_jazon Re: Obiadek 22.02.06, 15:12
                                                    na cywilny nie robimy nic, jedziemy podpisać tylko we 4 papiery, bez gości,
                                                    zaproszeń, bajerów - pisałam już o wyskokach teścia, więc musimy cichaczem
                                                    przemeldowac Krzyśka do mojej mamy przed oficjalnym ślubem w lipcu - stąd ten
                                                    ślub w maju... nawet się do fryzjera nie wybieram wtedy, a ubiorę tą marynarkę
                                                    fioletową ze zdjęcia i mam do tego miniówkę do kompletu
                                                  • marlena.k1 Re: Obiadek 22.02.06, 15:20
                                                    tak pamietam jak o tym pisalas...
                                                    Ale jakies zdjecia pewnie beda?no i pierwsza opuscisz nasze progi panienskiesmile
                                                  • ann_jazon Re: Obiadek 22.02.06, 15:24
                                                    Co do zdjęć to nie wiem - w sumie nie planowałam z cywilnego, bo to tylko
                                                    formalność w tym przypadku, ale zawsze mozna zabrać chłopaka mojej siostry w
                                                    roli "reportera" oczywiście jak będą, to Wam pokażę big_grin
                                                  • marlena.k1 Re: Obiadek 22.02.06, 15:58
                                                    no nie masz wyjscia,zdjecia to podstawa,musimy Cie chociaz tak zobaczycsmileno i
                                                    Twego Krzysia w gajerku
                                                  • kinnga1 Re: Obiadek 22.02.06, 15:11
                                                    To ja chyba na koncu bo dopiero we wrzesniu smile
                                                • kinnga1 Re: Obiadek 22.02.06, 15:03
                                                  Ok , możesz mieć umowne imieniny smile
                                      • ann_jazon Re: Obiadek 22.02.06, 14:56
                                        Dziewczyny, tu się nie ma co śmiać! Ja będąc na Polibudzie - gdzie prawie sami
                                        faceci - dostałam z dziekanatu zaświadczenie do przedłożenia w WKU, że poborowy
                                        Anna W. jest studentem I roku PG Wydz. ETI i nie może pełnić aktywnej służby
                                        wojskowej wink))
                                        • marlena.k1 Re: Obiadek 22.02.06, 14:57
                                          az zaczelam sie smiac do monitora ,dobresmile
                    • askiem Re: Obiadek 22.02.06, 14:26
                      Ja na 19.00 na nauki do kościółka...
                      • marlena.k1 Re: Obiadek 22.02.06, 14:29
                        a ja to poradnie i nauki w 3 godziny zrobilamsmile
                        • askiem Re: Obiadek 22.02.06, 14:32
                          Szczęściara... smile
                          Poradnia jeszcze przed nami - chyba w przyszłym tygodniu. Na razie nauki do
                          końca tygodnia. Nie jest tak źle, tylko czasu nie mam za bardzo... a ksiądz nie
                          za ciekawie mówi.
                          • ann_jazon Re: Obiadek 22.02.06, 14:39
                            ja mam 5 nauk w marcu na 19.30...bleee... będziemy sie musieli z Krzyśkiem
                            szturchać łokciami coby nie posnąć, a ponoć ksiądz tam gada tak, że nawet
                            kartka papieru przy nim wolniej spada wink)
                            • askiem Re: Obiadek 22.02.06, 14:43
                              Nasz wrzeszczy i macha rękami... wrrrr...
                              I mówi, że seks wziął się z męskiej agresji i egoizmu... big_grin

                              A wczoraj wykładał tatuś-katecheta z trzyletnim stażem małżeńskim - to były
                              nudy...
                              • askiem Re: Obiadek 22.02.06, 14:43
                                Macha rękami - rękoma...
                                Pogubiłam się...
                                • ann_jazon Re: Obiadek 22.02.06, 14:45
                                  macha kończynami górnymi i tupie dolnymi wink))))))))
                                • ann_jazon Re: Obiadek 22.02.06, 14:45
                                  a własnie - fotki doszły?
                              • ann_jazon Re: Obiadek 22.02.06, 14:44
                                ja chyba sobie wezmę ksiązkę pod stołem do poczytania smile
                                • marlena.k1 Re: Obiadek 22.02.06, 14:54
                                  lepiej jakis katalog mody slubnej,albo laptopa z internetem i bedziesz z nami
                                  na forumsmile
                                  • filar_zf Nie wyrobię 22.02.06, 15:01
                                    Dziewczynki Kochane,

                                    nie moge pisać ze względu na pracę,ale wszystko nadrobię wieczoram, tylko tak
                                    patrzee ja postów przybywa i serce mi się ściska, że nie moge się dołączyć do
                                    rozmowy sad
                                    • marlena.k1 Re: Nie wyrobię 22.02.06, 15:02
                                      rzuc prace,zostan z namismile
                                    • ann_jazon Re: Nie wyrobię 22.02.06, 15:03
                                      Zuzka! Dołącz do nas! Mnie właśnie dziewczyny do wojska wysyłają wink))
                                      • marlena.k1 Re: Nie wyrobię 22.02.06, 15:04
                                        heheheh,przyjedziemy na przysiegesmile
                                        • ann_jazon Re: Nie wyrobię 22.02.06, 15:04
                                          i znowu będziemy pić big_grin
                                          • marlena.k1 Re: Nie wyrobię 22.02.06, 15:06
                                            pod warunkiem ,ze przysiega w lipcu
                                            • ann_jazon Re: Nie wyrobię 22.02.06, 15:09
                                              ja chce czołgiem jeździć! a może lepiej saperem zostać.... mam wprawę jeżeli
                                              chodzi o wpadanie na miny wink
                                              • marlena.k1 Re: Nie wyrobię 22.02.06, 15:19
                                                a odnosnie wojska to znam taki kawal:
                                                Zajaczek mial isc do wojska no i nie chcial,zeby go gdzies w zle miejsce
                                                rzucili,no i spotkal misia ,ktory wlasnie wracal z komisji wojskowej i zajaczek
                                                go pyta
                                                -i co misiu,gdzie cie dali?
                                                a misiu
                                                -do budowlanki
                                                -a jak to zrobiles?
                                                na to misiu
                                                -pokazali mi pistolet ,zapytali co to ,powiedzialem ,ze nie wiem,pokazali mi
                                                granat,tez powiedzialem ,ze nie wiem co to,w koncu pokazali mi cegle,no to
                                                powiedzialem ,ze cegla i tak mi przydzielili budowlanke
                                                Na drugi dzien zajaczek idzie na komisje.
                                                Pokazuja pistolet,a zajaczek
                                                -nie wiem
                                                pokazuja mu granat
                                                -nie wiem
                                                no i w tym momencie jeden z czlonkow komisji schyla sie ,zeby spod biurka
                                                wyciagnac cegle,a zajaczek krzyczy
                                                -cegla!
                                                na to czlonek komisji
                                                -do wywiadu go.
                                                • ann_jazon Re: Nie wyrobię 22.02.06, 15:20
                                                  big_grin big_grin big_grin
                                                  • kinnga1 Re: Nie wyrobię 22.02.06, 15:25
                                                    I nie bedziesz w urzedzie zastanawiala sie czy powiedziec ze pismo skladasz w
                                                    imieniu chlopaka , narzeczonego czy nie wiadomo kogo. Bo to bedzie Twoj nowo
                                                    nabyty maz smile
                                                  • ann_jazon Re: Nie wyrobię 22.02.06, 15:28
                                                    masz na myśli meldunek? chłopaka ani narzeczonego by nie zameldowali wcale
                                                    (mama w czynszuwie mieszka), do meldunku jest potrzebny odpis aktu małżeństwa,
                                                    stąd własnie ten USC po drodze uncertain
                                                  • kinnga1 Re: Nie wyrobię 22.02.06, 15:32
                                                    Ale wogole w jakimkolwiek urzedzie sie czepiaja ze nie ma upowaznienia , nawet
                                                    na poczcie mi listow poleconych do niego nie daja.Wszedzie chca upowaznienie...-
                                                    -
                                                    www.plfoto.com/uzytkownik.php?authorname=kinnga

                                                    gg:4825982
                                                  • ann_jazon Re: Nie wyrobię 22.02.06, 15:42
                                                    no to fakt, no bo niby jak mogą komuś obcemu dać coś "na gębę" z przeznaczeniem
                                                    dla innej osoby
                                                  • kinnga1 Re: Nie wyrobię 22.02.06, 15:44
                                                    No wlasnie , dlatego wspolne mieszkanie w nieformalnym zwiazku moze sprawiac
                                                    wiele problemow smile
                                                  • ann_jazon Re: Nie wyrobię 22.02.06, 15:50
                                                    Nie mówiąc już o samej nazwie tego związku wink KRzysiu mi sie szybko oświadczył,
                                                    bo chciał byc narzeczonym, a nie konkubentem wink) nazwa jak z kroniki
                                                    kryminalnej - stwierdził, że chyba to specjalnie tak nazwali w ramach polityki
                                                    prorodzinnej (np. konkubent Ryszard D. zadźgał nożem swoją konkubinę Gertrude
                                                    P. podczas libacji alkoholowej) wink)) A ja go sama drażniłam wcześniej: "Ty
                                                    konkubencie" smile
                                                  • kinnga1 Re: Nie wyrobię 22.02.06, 15:51
                                                    Hahahah masz racje , tez sie zawsze zastanawiam dlaczego we wszystkich
                                                    tragediach rodzinnych bierze udzial jakis konkubent...to juz wystarczajacy
                                                    powod zeby za maz wyjsc. Mamy wieksze szanse nie byc ofiarami przemocy w
                                                    rodziniesmile
                                                  • ann_jazon Re: Nie wyrobię 22.02.06, 15:52
                                                    w konkubinacie moja droga, w konkubinacie! wink)
                                                  • marlena.k1 Re: Nie wyrobię 22.02.06, 15:59
                                                    to znaczy ,ze przed zareczynami bylam konkubina?smile)))dobre sobie
                                                  • ann_jazon Re: Nie wyrobię 22.02.06, 16:06
                                                    nie inaczej smile)) no bo myśmy sobie to z kumpelą tak tłumaczyły: "nie jest moim
                                                    chłopakiem - bo nie przychodzi do mnie w odwiedziny i na randki nie zabiera a
                                                    potem pod dom nie odstawia, ale mieszka na stałę, nie jest też narzeczonym bo
                                                    pierścionka nie dał, mężem też nie, więc jest zwykłym konkubentem" wink)) kobieta
                                                    zawsze potrafi sobie wytłumaczyć wink))
                                                  • marlena.k1 Re: Nie wyrobię 22.02.06, 16:10
                                                    no nie moge-konkubina,jakos tak to do dziewczyn w naszym wieku nie
                                                    pasuje,naszczescie juz teraz jestesmy narzeczonesmile
      • filar_zf Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 22:13
        Kiaro,

        ja przeszłam przez pisanie pracy licencjackiej imagisterskiej, chcieli żebym jeszcze doktorat napisała, ale podziękowałam. Jak juz zaczełam pisać to tak dwieście stron mi wyszło. Ale na mnie mieli metodę. Zamykali mnie codziennie w pokoju, Olek z rodzicami, o 18, a pozwalali mi wstać najwcześniej o 22. I tak dzień w dzień, Trwało to meisiąć. Jak już się przysiądze to idzie. Najgorzej to zacząć, nie Ty pierwsz i nie Ty ostatnia. Ja nad klawiaturą i papierami niejedną łzę uroniłam z bezsilności i zmęczenia.Będzie dobrze. Nie przejmuj się i nie załamuj. Pomożemy Ci!!! smile))
        • kinnga1 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 22:29
          Właśnie , Kiara przeciez kazda z nas studiuje albo juz zakonczyla studiowanie i
          moze jestesmy w stanie Ci jakos pomoc. Jesli tak to daj znac a napewno cos
          razem wymyslimy kiss***Ja tylko na chwilke przylecialam zobaczyc co sie dzieje bo
          meczyk ogladamy wspolnie smile tzn. Pawel z moim tata ogladaja a ja robie kanapki
          i przynosze herbate smile
    • kiara80 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 15:10
      A ja już uciekam. I znowu nic nie zrobiłam w pracysad Trzymajcie się i życzę Wam
      udanego popołudnia.
      Aniu żeby wizyta w poradni trwała jak najkrócej i bez bolesnych widoków!!!
      Marlenko życzę smacznych naleśników!!!
      Kinga Tobie życzę owocnego zakuwaniasmile
      Filar daj sobie spokój z pracą i odpocznij aha i pamietaj wyslac fotysmile
      Jeśli kogoś pominęłam to sorki ale tak szybko piszecie że pewnie to co wyślę
      będzie już nieaktualne. Pozdrowionka!
      • marlena.k1 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 15:12
        dzieki!wlasnie ide te nalesniki smazyc zaraz ...
      • ann_jazon Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 15:13
        Trzym się Kiara i dziekuję big_grin
      • kinnga1 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 15:17
        Aktualne. Trzymaj się cieplo kiss**
        • marlena.k1 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 15:24
          ide powiesic praniesmilea potem zrobie te nalesniki i ten farsz i jeszcze tu
          wroce,oczywisci na bierzaco jak zwykle bede zagladac,jak nalog to nalogsmile
          • ann_jazon Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 15:26
            to ja może troche popracuje, bo nic dziś nei zrobiłam - tak zresztą jak wszyscy
            w biurze - chłopaki za ścianą film oglądali, koleżanka czytała horoskopy i
            wycierała kurze w naszym pokoju, a ja z Wami klepię big_grin
            • marlena.k1 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 15:45
              nie bedzie nalesnikow,nie mam sera zoltego,ale co tam ziemniaki
              obralam,pokroilam w talarki juz sie smaza,a do tego gotuje brokula,no i jajko
              sadzone,a co ja sie bede starac...
              Ania tak mi narobilas ochoty na paszteciki,ze chyba musze zadzwonic do
              mamy,zeby dala mi przepis na ciasto.
              • marlena.k1 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 15:47
                w ogole brytujska kuchnia jest do bani,jak chce cos dobregho zjesc to musze
                polska kuchnie ,albo wloska zastosowacsmilea poza tym ich majonezy,maki i jajka sa
                takie jakies bezplciowe,ale jak bylam na swieta to wzialam,6kg bulki tartej,5
                majonezow, 10kg makismilewegete itpsmile
                • kinnga1 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 15:49
                  hahah ja sie zawsze smieje jak moja sasiadka wysyla paczki zywieniowe do
                  rodzicow do Anglii ...jak to sie czasy zmienily smile
                  • marlena.k1 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 15:54
                    no walsnie,ale sa tu juz poslkie sklepy z tym ze na przyklad za chleb trzeba
                    dac 6zl,a za majonez 12 to troche przesada,o jeszcze zapomnialam dodac,ze chleb
                    jest odlotowy jak bys go tak zgniotla to moglabys z niego kulke zrobic,ja sobie
                    teraz zaszaleje i kupie maszynke do robienia chleba ,bo ten tu jest
                    paskudny,polska zywnosc to polskasmile
                    • ann_jazon Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 15:56
                      jak do mnie przyjechali kiedyś znajomi z Norwegii, to zwykłe bułki wpieprzali
                      jak dzikie reksy, bo ponoć lepszych w życiu nie jedli - a znajomi po 55 lat
                      mieli i zjeździli kawał świata w najlepszych hotelach bywając...
                      • marlena.k1 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 16:02
                        ach te pyszne polskie buleczki...kurczemoze jakbym piekarnie tu otworzyla to
                        bym furrore zrobila
              • ann_jazon Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 15:52
                ja nie potrafię zrobić niestety ciasta francuskiego sad klucha mi raz taka
                wyszła, że można było szybciej tym czymś po upieczeniu łeb rozwalić niż zjeść wink
                • marlena.k1 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 15:56
                  no walsnie ja tez sie boje co to mi z tego ciasta wyjdzie,bo zdolnosci
                  kucharskich to chyba po mamie nie odziedziczylam,ale jak na razie moj nie
                  narzeka,ze mu zle wiec chyba tez nie jest najgorzej,a jak u was z gotowaniem?
                  Dobre z was kucharki(chyba glodna i to mocno jestem skoro tak uporczywie
                  trzymam temat jedzenia)
                  • ann_jazon Kucharzenie :) 22.02.06, 16:03
                    Ja jeszcze rok temu nie gotowałam wcale - bo najpierw exio tak marudził, że
                    przestałam trenować gotowanie, a potem dla siebie samej nie chciało mi się. Jak
                    sprowadził się Krzysiu, to mu powiedziałam, że nie potrafie gotować, przez
                    tydzień karmiłam go kotletami "schabowymi" z kurczaka z kartoflami i cichaczem
                    pytałam mamy jak się co gotuje. Nauczyłam się gotować pomidorówkę, ogórkową,
                    buraczkową, devolaje i inne "wynalazki" - za każdym razem Krzysiek gadał -
                    "taaa...jasne... gotować nie umiesz!.. a to to co??" no i wpieprza zawsze
                    wszystko jak małpa kit, a ja testuję coraz to nowe jedzonka, zazwyczaj
                    podłapuję przepisy w necie big_grin
                    • marlena.k1 Re: Kucharzenie :) 22.02.06, 16:09
                      heheheh widze,ze Twoj ukochany to tez taki krolik doswiadczalny,bo ja w sumie
                      tez wczesniej nie umialam gotowac,nauczylam sie we wloszech troszke,ale przede
                      wszystkim pizza,raviolli,lasagna itd ,jak przyszlo mi gotowac dla takiej
                      starszej kobieciny,chcialam po polsku jej cos robic ,ale najlepiej wychodzil mi
                      rosol i zupki z torebkismileteraz jakos sie rozkrecilam i juz jak mam robic obiad
                      to nie wpadam w panikesmilei tez lubie w sumie eksperymentowac z nowymi
                      przepisami,mam pare fajnych,ale takich troszeczke wymagajacych czasu czasem,cos
                      wkleje tu przy okazji.
                      • ann_jazon Re: Kucharzenie :) 22.02.06, 16:13
                        mój króliczek doświadczalny również nie protestuje smile czasem tylko mówi, żebym
                        nie stała znów tyle w kuchni przy garach, że on chętnie zje zupkę z torebki
                        żebym się nie męczyła smile dziś dostanie wedle życzenia - paszteciki z piekarni
                        na zimno serwowane na dworzu, a na kolację bułę, knorrka i mu jeszcze parę
                        drożdżówek dokupię, żeby zapchać na jakiś czas te jego 7 żółądków wink)
                      • marlena.k1 Re: Kucharzenie :)-wolowina w smietanie z grzybami 22.02.06, 16:23
                        1 puszka grzybow
                        1cebula
                        3lyzki masla
                        1lyzka maki
                        1/4l smietany
                        1lyzeczka bulionu miesnego w proszku
                        1 lyzeczka soli
                        1/2pieprzu
                        200g ugotowanej wolowiny
                        4 lyzki posiekanej natki pietruszki
                        Grzyby przeplukac goraca woda i odsaczyc na sitku,zalewe z grzybow pozostawic
                        na pozniej(te z puszki)Wieksze grzyby przekroic.grzybki usmazyc na patelnina
                        masle,gdy zaczna pachniec sos ze smazenia grzybow rozrzedzic troche
                        woda,odrobina.Cebule usmazyc na masle,opruszyc maka,wymieszac i dodac smietan
                        oraz zalewe z grzybow i przyprawy.Sos mieszac do zagestnienia.Doprawic do
                        smaku,dodac pokrojone w kostke miesa ,oraz grzyby dalej mieszjac ,na koniec
                        dorzucic natke i smacznego!!!Na prawde pycha
                        • ann_jazon Re: Kucharzenie :)-wolowina w smietanie z grzybam 22.02.06, 16:31
                          brzmi przepysznie smile ja uwielbiam grzybki, do tego jestem już strasznie
                          głodna...teraz za punkt honoru postawiłam sobie nauczenie się robienia gołąbków
                          (bo Krzysiu lubi jeść "ptaśki") i w końcu muszę ugotować mu bigos, bo ciągle
                          teściową obżera (znaczy się moja mamę) - w święta zwinął jej cały garnek
                          bigosu - rodzinka zjadła może z 1/5 tego gara na obiad (taki wielki) a KRzysiu
                          reszte w 2 dni sobie poradził
                          • marlena.k1 Re: Kucharzenie :)-wolowina w smietanie z grzybam 22.02.06, 16:36
                            golabeczki to i ja lubie,juz robilam dwa razy i nawet mi wyszly,raz pod okiem
                            mojej mamy a drugi raz sama,no i nie taki diabel strasznysmiletroche sie trezba
                            przy tym napracowac,ale potem jaka rozkosz,a co do bigosu,to ja po sietach
                            dostalam 8 sloikow od mojej mamy i 6 od tesciowej i juz nic nie ma,szaleje za
                            bigosemsmile
                          • siesio1 Re: Kucharzenie :)-wolowina w smietanie z grzybam 22.02.06, 16:38
                            witam.temat na czasie .własnie zacząłem robić kotlety z kurczakiem.Tylko musze
                            ten przepis odnaleźć.tej piersi mam 60 deko.I nie wiem co robic bo pani
                            powiedziała ,że to jest jedna podwójna i zgłupiałem.Pomożeciesmile ?
                            • ann_jazon Re: Kucharzenie :)-wolowina w smietanie z grzybam 22.02.06, 16:40
                              cześć Grzesiu. Rozumiem, ze chgcesz te kotlety z majonezem?
                              • siesio1 Re: Kucharzenie :)-wolowina w smietanie z grzybam 22.02.06, 16:41
                                no własnie
                                • siesio1 Re: Kucharzenie :)-wolowina w smietanie z grzybam 22.02.06, 16:43
                                  jedna podwójna to jest jedna czy dwie?sad
                                  • ann_jazon Re: Kucharzenie :)-wolowina w smietanie z grzybam 22.02.06, 16:44
                                    1 podwójna = 2 pojedyncze, ten przepis jest na 3 pojedyncze, ale jak taka
                                    wielka to powinna starczyć ta 1 podwójna
                                    • ann_jazon Re: Kucharzenie :)-wolowina w smietanie z grzybam 22.02.06, 16:46
                                      a te kotlety żeby się na patelni nie rozwalały przy przekładaniu, to je dwiema
                                      łopatkami przekładamy na drugą stronę smile na 1 kotleta ładujesz 2-3 łyżki
                                      tego "ciasta" kurczakowego
                                  • siesio1 Re: Kucharzenie :)-wolowina w smietanie z grzybam 22.02.06, 16:47
                                    te kotlety to mają byc bardziej płaskie czy okrągłe?Sorki ,że marudze ale
                                    pierwszy raz w życiu z przepisu robie .Zwsze sam wymyślałem.WIELKIE dzięki za
                                    przepis bo jak miałem zabrać sie do odszukania go to ciary po plecach
                                    przeszły wink
                                    • ann_jazon Re: Kucharzenie :)-wolowina w smietanie z grzybam 22.02.06, 16:57
                                      one wyjdą plaskate, bo ciasto jest rzadkie, takie do nakładania łyżką
                            • ann_jazon Re: Kucharzenie :)-wolowina w smietanie z grzybam 22.02.06, 16:43
                              Już Ci wklejam przepis
                              Ten cyc 60 dekowy to dość spory, więc spokojnie możesz dać takie proporcje:

                              Kotlety z piersi kurczaka i sera
                              Składniki:
                              - 3 piersi z kurczaka, - myślę, że ten 60-dekowy cyc wystarczy
                              - 3 duze łyzki mąki pszennej,
                              - 3 jajka,
                              - 3 duże łyżki majonezu,
                              - 3 garście startego żółtego sera,
                              - sól,
                              - pieprz do smaku.
                              Jak przyrządzić?
                              Piersi kurczka pokroić w drobną kostke - dodać pozostałe składniki, wymieszać,
                              przyprawić i smażyć (na patelnie nakladac łyżką).O wiele wygodniej jest
                              gdy "koltety" smażą się w duzej ilości oleju, ale tak aby tłuszcz nie
                              przykrywał ich całkowicie. Z podanej ilosci wychodzi okolo 8 duzych kotletow.
                              • marlena.k1 Re: Kucharzenie :)-wolowina w smietanie z grzybam 22.02.06, 16:48
                                ale smacznie sie u nas zrobilosmile
                                • siesio1 Re: Kucharzenie :)-wolowina w smietanie z grzybam 22.02.06, 16:50
                                  i mam nadzieje ,że tak zostanie po mojej produkcjiwink
                                  • siesio1 Re: Kucharzenie :)-wolowina w smietanie z grzybam 22.02.06, 16:50
                                    Ide do sklepu po reszte produktów .trzymajcie kciuki...
                                    • marlena.k1 Re: Kucharzenie :)-wolowina w smietanie z grzybam 22.02.06, 16:56
                                      Siesio mi sie udalo to i Tobie sie udasmile
                          • ann_jazon Re: Kucharzenie :) "kurczak albo ryba w curry" 22.02.06, 16:39
                            Jedzonko dobre, ale ma "obłędny" żółty kolorek smile

                            Kurczak w curry
                            2-3 piersi kurczaka
                            2 łyżki mąki
                            1-2 łyżki curry (wg uznania)
                            250 ml śmietanki 30%
                            szklanka bulionu (może być z kostki)
                            por lub 2 średnie cebule
                            olej do smażenia (ok. 3 łyżek)
                            sól, pieprz
                            Pierś kurczaka pokroić w kostkę i podsmażyć. Na oleju zeszklić cebulę pokrojoną
                            w kostkę lub pora w talarkach, zdjąć cebulę z patelni, na tym samym oleju
                            zrobić zasmażkę z mąki i curry. Do zasmażki dodać szklankę bulionu i
                            podgotować, na koniec dodać śmietanę 30%. Gotować ok. 10 minut na wolnym ogniu
                            mieszając aż do uzyskania jednolitej konsystencji. Potem najlepiej sos
                            przetrzeć przez sitko żeby nie pozostały żadne grudki. Połączyć sos z
                            kurczakiem i cebulą, dusić jeszcze przez minimum 10 minut, można dłużej,
                            doprawić do smaku solą i pieprzem wg uznania. Podawać z ryżem, ewentualnie
                            ziemniakami.
                            Uwaga: zamiast kurczaka można użyć ryby (świeżego filetu) pokrojoną w kostkę,
                            którą należy dodać do sosu w tym samym momencie co kurczaka, ale surową,
                            skropioną uprzednio cytryną. Dusić do momentu aż ryba nie będzie surowa, ale
                            uważać żeby się nie rozpadła.
                            • marlena.k1 Re: Kucharzenie :) "kurczak albo ryba w curry" 22.02.06, 16:43
                              juz mam w moim notatniczkusmileteraz bede miala co eksperymentowacsmilejak cos sobie
                              smacznego jeszcze przypomne to tez wpisze
                              • ann_jazon Re: Kucharzenie :) "kurczak albo ryba w curry" 22.02.06, 16:51
                                wpisz wpisz smile ja tego kuraka w curry robiłam kiedys nagminnie - ten sos
                                wychodzi dość gęsty z tych proporcji, a po włożeniu do lodówki to już wogóle
                                można się nim rzucać, więc lepiej jak jest rzadszy wink
                                • marlena.k1 Re: Kucharzenie :) "kurczak albo ryba w curry" 22.02.06, 16:57
                                  zauwazylam ,ze moze byc tak samo zrobione tylko z rybka,probowalas?Ja lubie
                                  strasznie rybke
                                  • ann_jazon Re: Kucharzenie :) "kurczak albo ryba w curry" 22.02.06, 16:59
                                    ten przepis był orginalnie z rybką - pycha - ja go na kurczaka przerobiłam wg
                                    potrzeb osób jedzących to
                                    • marlena.k1 Re: Kucharzenie :) "kurczak albo ryba w curry" 22.02.06, 17:00
                                      achasmileto ja z rybka wytrenuje ,mam juz niedziele pycha obiadek widze,a bardzo
                                      ostre wychodzi na te proporcje?
                                    • marlena.k1 Re: Kucharzenie :) "kurczak albo ryba w curry" 22.02.06, 17:01
                                      z Siesiem to my Cie pytaniami zameczymysmile
                                      • ann_jazon Re: Kucharzenie :) "kurczak albo ryba w curry" 22.02.06, 17:06
                                        czy ostre to zależy od curry, ja zawsze łagodne daję i wychodzi takie normalne,
                                        raczej gęstością bym się martwiła big_grin
                                        • julietter Re: Kucharzenie :) "kurczak albo ryba w curry" 22.02.06, 17:15
                                          Słuchajcie, to juz przegięcie! Przecież ja nie mam szans nadrobić tematów.
                                          Zaraz spadam do domu i jak się podłączę znowu, to pewnie będę Was szukała na
                                          nowym wątku...Na całe szczęście druknęłam sobie na szybcika przepisy, to po
                                          drodze zaplanuję obiadwink
                                          • ann_jazon Re: Kucharzenie :) "kurczak albo ryba w curry" 22.02.06, 17:16
                                            Julia, spoko, zaraz pewnie będzie przerwa w pisaniu wink Ja też za niedługo
                                            lecę smile
                                          • julietter Re: Kucharzenie :) "kurczak albo ryba w curry" 22.02.06, 17:17
                                            Kurcze ile ja straciłam przez ten dzieńsad(((( Wieczorem rzucam kolejny temat -
                                            jak pracować efektywnie i nie stracić nic na forumwink))
                                            • ann_jazon Re: Kucharzenie :) "kurczak albo ryba w curry" 22.02.06, 17:21
                                              a to możliwe?? wink))))))) mówię o efektywnej pracy wink
    • agnrek Mój wtorek 22.02.06, 16:57
      Jadę sobie wczoraj tramwajem do pracy, deszcz leje wiadrami. Niedaleko
      siedziała dziewczyna, wsiada chłopak i taka idzie rozmowa:
      - Cześć, paskudny dzień, co?
      - Weź nic nie mów, cale spodnie mam mokre i w ogóle nic mi się nie chce.
      A tu z siedzenia przede mną wstaje facet, przypina sobie identyfikator
      kontrolera i podchodzi do nich, mówiąc:
      - I jeszcze kontrole latają, nie?
      • marlena.k1 Re: Mój wtorek 22.02.06, 16:58
        heheheh,a mieli chociaz bilety?
        • marlena.k1 do juterka 22.02.06, 17:16
          na dzis juz koniec zmykam,bo trzeba skonczyc z obiadem ,i do pracki.Zazdroszcze
          Ci Ania-juz zaraz do domku,no ale potem poradnia,zdaj nam jutro relacje jak
          poszlosmileDzieki za przepisy-kto by powiedzial,ze kucharka z malym stazemsmile
          Milego wieczorku !!!
          • ann_jazon Re: do juterka 22.02.06, 17:18
            Trzym się Marlenka! Zdam Wam jutro relację z poradni wink Miłego wieczorku! Do
            juterka!
    • ann_jazon Kochaniutkie, do juterka! 22.02.06, 17:45
      Dziś już pewnie tu nie zajrzę, bo jak zjadę do domu, to pewnie od
      razu "zaparkuję" nosem w poduszce wink Trzymajcie się cieplutko, pozdrawiam Was
      wszystkie bardzo, bardzo mocno! Przesyłam buziaczki kiss kiss kiss
      • filar_zf Re: Kochaniutkie, do juterka! 22.02.06, 17:48
        Ja ciebie też pozdrawiam i ściskam a do wszystkim mam pytanie czy wyście ocipiały moje Kochane wariatki ?! smile)))

        Przecież ja do jutra tego nie przeczytam , a dzisiaj ja zaczynałam smile
        • julietter Re: Kochaniutkie, do juterka! 22.02.06, 19:07
          Popieram!! Popieram!!! Tu już nie wystarczy zatytułować wątek datą. jak tak
          dalej pójdzie, to będzie trzeba nazywać wątki godzinąwink))))
          • julietter Re: Kochaniutkie, do juterka! 22.02.06, 19:09
            Właśnie pichcę tego kuraka z majonezem, klajstrem, etc. Uzbroiłam się w dwie
            łopatki i czekam...smile Mam nadzieję, że jutro się spotkamy rano. Chociaż chwilę
            z Wami popiszę.
            Pa!
            • filar_zf Re: Kochaniutkie, do juterka!Kotlety z jajec 22.02.06, 22:29
              Siedze tu sama i popijam Ferveksik, a za chwilke do łóźia, ale obiecałąm Wam przepis na kotlety jajcarskie:
              -8 jajek na twardo
              -2 ceule
              -2 jajka świeże
              -pierzarki w zalewie, ja daję normalne tylko najpier je wysmażam
              -koperek
              -bułka tarta
              -przyprawy

              pieczarki i jajka siekamy, ja wrzucam do maszynki, Smażymy posiekaną cebulę, ma się zeszkilić, ale ja lubię podsmażoną smile, Wszystko łączymy, dodajemy jajka swieże, koperek, przyprawy, bułkę, wyrabiamy na jednolitą masę. Formujemujemy kotleciki, panierujemy i smażymy. Najlepiej smażyć tuż przed podaniem.Smacznego

              BYłam dzisiaj u laryngologa, mam niedimykanie się strun głosowych i zapalenie krtani z którym chodze mneij więcej 4 miesiące, bo tak zacząl mi głos szwankować. Jutro rano będę tutaj i posidzę, jeśli znowy szefowa nie będzie miała napięcia, ja zresztą też mam, bo zbliżą się 25, a to deklaracja VAT. Musze wszystko pokończyć, ale jak nie bęzie mnie w dzień to będę wieczoram, z tym gardłem i przeziębieniem nie wybieram się na fikołki.

              Całuję Was mocno i życzę miłej nocy, cudownych snów. Dobranoc kochane wariatki

              Zuza

Inne wątki na temat:
Pełna wersja