monia816 Re: Pogadajmy 24.02.2006 24.02.06, 08:03 Heyka dziewczyny, pokłóciłam sie ze swoim narzeczonym o taką głupia rzecz(((((((wiec humor z rana do bani. Mam nadzieję, że będe miała dużo pracy dzisiaj... Odpowiedz Link Zgłoś
askiem Re: Pogadajmy 24.02.2006 24.02.06, 08:10 Mi się szykuje dużo roboty - więc mogę Ci oddać troszkę mojej - jakbyś miała za mało Odpowiedz Link Zgłoś
kiara80 Re: Pogadajmy 24.02.2006 24.02.06, 08:15 Dziewczyny ja jestem dzisiaj zawalona robotą, tak że nie wiem jak się nazywam(( Na razie uciekam bo im szybciej zrobię to co mam tym szybciej bedę z Wami Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Pogadajmy 24.02.2006 24.02.06, 08:27 Cześć Dziewczyny, jedyny powód do usmiechu to, że mamy piątek i trochę słońca poza tym nic cisza i kupa papierów na biurku. Życze Wam miłego dnia Zuza Odpowiedz Link Zgłoś
kiara80 Re: Pogadajmy 24.02.2006 24.02.06, 09:14 Dziewczynki zaglądnęłam na chwilę i podciągam wątek bo coś dzisiaj kispściutko z tą naszą obecnością Odpowiedz Link Zgłoś
twitti Re: Pogadajmy 24.02.2006 24.02.06, 09:28 Witajcie!ja mam chwilke puki znow szef nie przyjdzie trzymajcie sie i usmiechnijcie bo wreszcie weekend! tak w ogole to ja lubie pon, srode i piatek! Odpowiedz Link Zgłoś
askiem Re: Pogadajmy 24.02.2006 24.02.06, 09:54 Ach, każda już chyba żyje weekendem. A po tygodniowym siedzeniu na forum - w piątki przychodzi nam odrabiać zaległości Jak tam diety po tłustym czwartku? Przerwane? Kontynuowane? Rozpoczęte nowe? Bo o spalanie wczorajszych kalorii nie pytam? Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Pogadajmy 24.02.2006 24.02.06, 09:59 Cześć Askiem, właśnie , odrabianie zaległości to jest to, jeszcze 25 i okres rozliczeniowy Jakie diety ? ) zjadłam trzy i nei poszłam na aerobik, to się nazywa rozpusta teraz tzry dni na soczkach i będzie dobrze Spalanie kalorii nie nastapiło, jesli już nie pytasz ) przesłałm Ci wczoraj zdjęcia, mma nadzije,ze doszły Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Pogadajmy 24.02.2006 24.02.06, 10:01 Cześć Właśnie zastanawiam się kiedy ja się do rysowania zabiorę Od rana udzielałam się na forum żeby coś napisac jednej z nas - Zuziu - napisałam do Ciebie post pod wczorajszą datą Wczoraj zeżarłam 5 pączusiów, a wieczorem szukałam po lodówce śledzia w occie )) Po południu poszłam z koleżanką na kawkę (okrótnie słodką, aż wykręcało), a Krzysiu z Elbląga zadzwonił i się pyta - ty jeszcze nie w domu?? gdzie jesteście? Więc mu odpowiedziałam, że jesteśmy z Kasią w agencji towarzyskeij w towarzystwie przystojnych "babów" )) Odpowiedz Link Zgłoś
bacha1979 ann_jazon 24.02.06, 10:39 Takie zestawienie smaków, hmm. Czy ty aby nie tego, niedyskretnie spytam? Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: ann_jazon 24.02.06, 10:43 nie nie, w zadnym wypadku nic nie ten tego po prostu tak się zasłodziłam, że mi te 5 pączków i słodka jak ulepek kawa chciały wyjść tą samą drogą którą weszły Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Pogadajmy 24.02.2006 24.02.06, 10:03 Czesc dziewczynki , ja tez melduje sie na posterunku po wczorajszej nieobecnosci. Na swoje usprawiedliwienie mam to ze wczoraj przyjechala moja siostra i zrobilysmy turne po sklepach , fryzjerach itd. Wiec musicie mi wybaczyc** Odpowiedz Link Zgłoś
miss_migotka Re: Pogadajmy 24.02.2006 24.02.06, 10:11 Witajcie kochane, ja tylko na chwilkę, Zuzka napisałam Ci parę słów na wczorajszym, zaraz uciekam, dzięki za fotki, napewno doczekacie się w końcu moich, cierpliwości jeszcze troszkę błagam dzisiaj chcemy się wybrać na Brokeback Mountain, oglądał już ktoś? wszyscy tak pieją a ja po prostu chcę gdzieś wyjść i się w końcu zrelaksować (i baaardzo podoba mi się aktor grający jedną z głównych ról) Dziewczynki, wstawiłam na forum trzy kiecki do oceny - co o nich sądzicie? od razu zastrzegam że osobiście uwielbiam suknie jak księżniczka - szerokie, na kołach, z kamyczkami, falbankami i innymi pierdółkami (i takie mi chyba też najlepiej pasują) całuski Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaczek-82 Re: Pogadajmy 24.02.2006 24.02.06, 10:34 witajcie weszłam tylko na chwile bo zaraz do Wrocławia zmykam...oj cieszcie sie wolnym weekendem ja go spedze na "bajecznych" wykładach od rana do nocy bo zachcialo mi sie magisterke robic....ale cóz jeszcze troche musze wytrzymac...co do sukienek, to takze lubie takie księzniczkowate i w takich chyba mi najlepiej ale jak jest na prawde to sie okaze, jak juz bedzie po tourne po salonach...dobra zmykam poogladac wystawione sukienki...buska Odpowiedz Link Zgłoś
kiara80 Re: Przerwa na kawę:) 24.02.06, 10:44 Dołączam do Was ale tylko na kwadransik, właśnie zrobiłam sobie kawkę i jem jeszcze wczorajsze pączki (ale tylko dlatego że spaliłam wczorajsze kalorie)) Odpowiedz Link Zgłoś
kiara80 Re: Kalorie 24.02.06, 10:52 Dziewczyny no to jak tam u Was było z tym spalaniem kalorii Ania to wiem, że nie miała jak, ale pewnie odrobi)) a reszta? Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Kalorie 24.02.06, 10:57 Ja nie jadlam paczkow poprostu :]I nie mam problemow ze spalaniem kalorii Odpowiedz Link Zgłoś
kiara80 Re: Kalorie 24.02.06, 10:59 Kinia ale ustaliłyśmy z dziewczynami, że spalanie kalorii będzię samą przyjemnością i ktoś nam w tym pomoże))) Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Kalorie 24.02.06, 11:01 Tak się właśnie zastanawiam czy dziś nadrobię.. Zasnełam wzoraj o 23.00, a o 2.00 w nocy oczy w słup i ...tak prawie do rana. Dziś w pracy pracuję "na dzięcioła", bo mi się głowa kiwa... chrrrr... jakby co nadrobię w weekend )) Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaczek-82 Re: Kalorie 24.02.06, 11:11 dziewczyny niestety musze was opuscic az do poniedziałku. Trzymajcie sie i zycze słodkiego spalania kalorii w weekend....pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Kalorie 24.02.06, 11:15 Gosiaczku, tzrymaj się ciepło, miłego weekendu Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Kalorie 24.02.06, 11:15 O jeju, Zadnego spalania kalorii nie było, 3 pączki, dwa obiady, maseczka na buzię i łózio, więc sadełko zawiązało się znakomicie ) Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Kalorie 24.02.06, 12:27 Ej, dziewcxzyny, cos za cicho tutaj, czyżby tematy nam się skończyły. Mam trochę pracy, ale już niedaleko do końca. Dzisiaj wychodzę o 14.30, bo to fryzjera do w-a musze dojechać, a przed tym jeszcze podjechać do pralni i zostawić Olka garnitur na jutro. Później fryzjer, znowu pralnia, od razu zakupy i moze jeszcze uda mi się podjhechać i zrobić te zdjęcia do prawo jazdy Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Kalorie 24.02.06, 12:36 Zuziu, ja myślę, że tematów to nam jeszcze na rok z nawiązką starczy Ja osobiście dziś pracuję pełną parą, bo mnie szef gania i jakieś głupoty rysowac każe, a potem jeszcze mam do poskładania dokumentację w teczki - jakieś 340 rysunków Mam nadzieję wyrobić się do 17.00, choć cienko to widzę Krzysiu wrócił już do domciu i będzie mi pomidorówkę gotował - już wiem co będę robić jutro rano jak on do pracy pójdzie- znaczy się będę czyścić kuchnię po jego dzisiejszym gotowaniu - bo wiem, że szafki, kafelki, ściany, podłoga, kuchenka, blaty i wszystko co się da będzie umazane na pomarańczowo ;] Odpowiedz Link Zgłoś
kiara80 Re: Dziewczyny zbiórka!!! 24.02.06, 12:35 Właśnie zaglądnęłam i widzę, że filar ma rację coś słabiutko z naszą frekwencją dzisiaj(( Dziewczyny pewnie Wszystkie pracujecie ale dajcie chociaż znać, że żyjecie)) Ja mam właśnie chwilkę przerwy (sama sobie zrobiłam) Ps. A może tematciki się wyczerpały hmm trzeba coś wymyślić i rzucić zaraz na tapetę) Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Dziewczyny zbiórka!!! 24.02.06, 12:37 Nowy temacik - prosze bardzo - czy Wasi panowie lubią gotować? I czy potrafią? bo wiem że niekoniecznie jedno z drugim w parze idzie )) Odpowiedz Link Zgłoś
kiara80 Re: Dziewczyny zbiórka!!! 24.02.06, 12:40 No Aniu spisałaś się na 5 (pierwsza na apelu)) Mój lubi gotować, w ogóle to bardziej go ciągnie do kuchni niż mnie. Jakiś tam specjałów to nie wymyśla ale zawsze chętnie coś przyrządzi do jedzonka więc problemów z tym nie mam)) Bo ja to do garków dwie lewe ręce mam Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Dziewczyny zbiórka!!! 24.02.06, 12:44 Mogę i ja?? Mój z racji że dłuższy czas mieszkał sam nauczył się gotować i lubi to robić, specjalność makarony, zupy. W tygodniu ja gotuję z racji że on pracuje a ja nie: ( ale w weekendy to on lubi popichcić Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dziewczyny zbiórka!!! 24.02.06, 12:46 Kasia, fajnie masz mój nie lubi zup, a ja uwielbam Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Dziewczyny zbiórka!!! 24.02.06, 12:51 u mnie na odwrót ja za zupami nie przepadam a ostatnio mój stwierdził, że przez te pół roku co mieszkamy razem to chyba je polubiłam Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dziewczyny zbiórka!!! 24.02.06, 12:54 jeszcze tak na świecie nie było, zeby wszystkim dogodzić człowiek w ciągu życia zmiania upodobania kulinarnie, zaczyna jeść to czego nigdy nie jadł, a przestaje to co zawsze uwielbiał, Ja miałam przynajmneij cos takiego Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Dziewczyny zbiórka!!! 24.02.06, 12:55 to prawda, jak byłam młodsza nienawidziłam pomidorów, a w wieku 15 lat zajadałam się jak jabłkami i zostało nadal uwielbiam pomidorki Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Dziewczyny zbiórka!!! 24.02.06, 13:03 filar_zf napisała: > Uwielbiam mieć rację )) ja też ale czasami trzeba iść na kompromis i powiedzieć tej drugiej osobie że to ona ma racje) (mniej kłótni) Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dziewczyny zbiórka!!! 24.02.06, 12:38 Aniu, znam ten ból, nei lubie jak Olek gotuje, bo zrobi więcej bałaganu, smrodu niż to wszystko warte ale przynajmniej się starają Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Dziewczyny zbiórka!!! 24.02.06, 12:41 Ale jak mi dochlapie tą pomidorówką do sufitu (bo on jest wybitnie zdolny )) to go chyba zatłukę ))) Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dziewczyny zbiórka!!! 24.02.06, 12:42 Olek, chyab lubi,a le ja nie lubię, chociaż mamy utalone, ze jak jest w odmu to wspólnie gotujemy, Ostatnio nam nie wychodzi Nie lubię bo brudzi, dodaje za dużo przypraw, czasami to moze być dobre, a czasami może całkowice zepsuć smak. Kombinuje i czasami przekombinuje. I zabiera się za to w nieodpowiednim momencie. Kiedyś byłam strasznie głodna i źle się czułam, moje Kochanie postanowił, ze on ugotuje a ja mam się położyć. Położyłąm się i 45 minut czekałam na ziemnaiki, bo on je zapiekał ze śmietaną i ziołami,a le wierzcie mi śmietana się zważyła i efekt był nieciekawy Ale tak ogólnie stara się pomagać, ale ma ciągotki do przeginania. Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Dziewczyny zbiórka!!! 24.02.06, 12:40 Krzysiu gotować nie umie! Jego popisy kulinarne to pomidorówka (woda + kostki rosołowe + vegeta + koncentrat + makaron + papryka ostra) oraz jajecznica (w 3 wersjach: niedosolona, dobrze dosolona i przesolona )) Odpowiedz Link Zgłoś
kiara80 Re: Dziewczyny zbiórka!!! 24.02.06, 12:42 Jak się ten temacik o gotowaniu wyczerpie to rzucam następny: O co się najczęściej kłucicie i kto wyciąga pierwszy rękę Odpowiedz Link Zgłoś
kiara80 Re: Dziewczyny zbiórka!!! 24.02.06, 12:44 przepraszam za ortografa "kłócicie" )) Odpowiedz Link Zgłoś
bogui Re: Dziewczyny zbiórka!!! 24.02.06, 13:12 To i ja coś dodam: najczęstsze prowokowane przeze mnie kłótnie to o to, że on nie gotuje! Ja lubię pichcić, ale chyba za bardzo mojego chłopa rozpuściłam. Na początku znajomości przejawiał jeszcze resztki nawyków kawalerskich, czyli z rozpędu coś sam robił do jedzenia, ale niestety zaczęłam go za bardzo wyręczać i teraz dostał lewizny obu rąk do gotowania. Jak wspominałam lubię gotować, ale czasami tak serdecznie mi się nie chce i wolałabym zająć sie czymś innym, albo po prostu jestem zmęczona, że muszę go przyuczyć aby czasem on mnie wyręczył. Wkurzało mnie to, ale kłótnie nic nie dały, zaczęłam działać sposobem. Co do wyciągania ręki, oboje, ale chyba częściej ja, on się zacina w sobie, a ja nie potrafię długo trwać w stanie wojny. Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dziewczyny zbiórka!!! 24.02.06, 12:43 No to może już książkę kucharską napisać Odpowiedz Link Zgłoś
siesio1 Re: Dziewczyny zbiórka!!! 24.02.06, 12:46 Ja lubię od 2 lat.Zeby odciążyć żone ,gdy robiłem imieniny,poprosiłem dobrego kumpla ,kuchaza z zawodu i z zamiłowania,zeby mi "pomógł" cos dobrego zrobić.Zarcie wyszło super,a mnie te pichcenie tak sie spodobało ,ze od czasu do czasu cos zrobię(ale jak pisałem własnego pomysłu).Te kotleciki z kurczaka i z majonezem to był mój pierwszy raz z przepisu.... Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dziewczyny zbiórka!!! 24.02.06, 12:47 Grzesiu, zawsze muusi być ten pierwszy raz w prawie wszytskim Odpowiedz Link Zgłoś
kiara80 Re: Dziewczyny zbiórka!!! 24.02.06, 12:48 W takim razie Siesio podsycaj własną kulinarną inwencję twórczą i dziel się pomysłami Odpowiedz Link Zgłoś
siesio1 Re: Dziewczyny zbiórka!!! 24.02.06, 12:48 sorki nie przywitałem sie... Witam miłe panie... Odpowiedz Link Zgłoś
kiara80 Re: Dziewczyny zbiórka!!! 24.02.06, 12:49 Siesio a jak u Ciebie jest z tymi kłótniami??? Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Dziewczyny zbiórka!!! 24.02.06, 12:43 Oj zapomniałam dodać - wiecie jak on potrafi zupkę Knorra zalać wrzątkiem? ahhh... normalnie poemat smaku! ))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf kłótnie 24.02.06, 12:45 Kłócimy się o wszystko, o najmniejszą duperelę i różnie bywa z tym godzeniem, chyba pierwszy ten, kto wie, że przegiął. Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: kłótnie 24.02.06, 12:49 Wiecie co? ... nam się nie zdarzyło jeszcze pokłócić tak porządnie przez te 7 miesięcy. Mieliśmy 2 (słownie: dwie) drobne sprzeczki (raz o jego pranie brudnych spodni, drugi raz się obraził że se wymyślam sesję plenerową, a on się wstydzi). 2 razy "obraziłam" się na niego za coś tam, ale jakoś tak na krótko... i za każdym razem jemu było głupio potem Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: kłótnie 24.02.06, 13:00 Zuziu, mnie się wydaje, że my po prostu chcemy mieć oboje święty spokój, dlatego sobie ustępujęmy i staramy nie kłócić, żeby man było dobrze i miło (w domciach rodzinnych awanturki rodziców przerabialiśmy na wszelkie sposoby). Oczywiście w domu ja rządzę, on jest w spawach domowych ustępliwy, gorzej z ubiorem - niereformowalny, więc se siana dałam Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: kłótnie 24.02.06, 13:03 Masz rację, my etż sie godzimy bo głupio chodzić koło siebie, nie patrząc na siebie i bokami. Jak się godzimy to juakoś tak przyjemniej. Odpowiedz Link Zgłoś
kiara80 Re: kłótnie 24.02.06, 12:57 A u nas to zawsze ja prowokuję kłótnię, jestem czepialska i wszystko musi być po mojemu, jak nie jest to się obrażam i nie przejdzie mi za "cholere". Dopiero jak trochę czasu upłynie to odpuszczam i prawie zawsze to on wyciąga pierwszy rękę. Nie jest to dobre bo czasami to wystawiam nas na próbę ale takie zachowania są często silniejsze ode mnie i przyznam szczerze, że coraz bardziej mnie to martwi(( Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: kłótnie 24.02.06, 13:01 Kiaruś, ale o tym rozmawiałyśmy podczas pierwszego dnia, że czasami wytawiamy ich cierpliwość na próbę i żądna z nas nie wie dlaczego tak jest. Ot, po prostu wredna kobieca natura Odpowiedz Link Zgłoś
kiara80 Re: kłótnie 24.02.06, 13:05 wiem filar, wiem ale to mnie denerwuje i dlatego muszę sobie pomarudzić)) Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: kłótnie 24.02.06, 13:02 Cześć Dziewczyny! Wskakuję, a raczej wtoczę się na chwilę, bo jeszcze mi brzuch po wczorajszym obżarstwie nie zmalał. Aniu, nici z odchudzania(( Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: kłótnie 24.02.06, 13:11 Julia, nie łam się, zaczniesz do poniedziałku Ja dziś znów jabłuszka wcinam, a Krzysiu w domu gotuje pomidorówkę na kostkach rosołowych (nie da rady tym się utuczyć )) Wczoraj zeżarłam 5 pączków, "wypaśną" kawkę z zekoladą i bitą śmietaną, a przed snem szukałam w lodówce śledzi w occie, bo myślałam, że mi te pączki wyskoczą, tak się przesłodziłam Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: kłótnie 24.02.06, 13:13 Ania, patrząc po Twojej diecie (pączki+śledzie) to Wy nie jesteście Dwóch??? Odpowiedz Link Zgłoś
julietter gotowanie 24.02.06, 13:17 A mój Robert, jak już wspomniałam wcześniej, umie zrobić tylko naleśniki i ugotować ryż. Ale te naleśniki są najlepsze na świecie, naprawdę lepszych nie jadłam. Śmieję się z niego, że ma wąską specjalizację, ale za to opanował to do perfekcji. Ale przyznam szczerze, że chciałabym czasami, żeby to mnie ktoś coś ugotował i podał pod nos. Jak za dużo marudzę, to mój ukochany wchodzi cichaczem w układ z teściową, która "akurat" ugotowała za dużo gołąbków, albo usmażyła za dużo mięska, i pomyślała, że nam się przyda No i ja przychodzę z pracy, a obiadek na mnie czeka w domku))) Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: kłótnie 24.02.06, 13:17 zdecydowanie nie! ) te śledzie to dla równowagi po tych pączusiach ja tak mam od zawsze - że słodkie potrafię zagryźć bezpośrednio kiełbasą albo ogórkiem konsewowym a te śledzie opiekane w occie - uwielbiam, mniam! A że Krzysiu ich nie je (bo mówi że obrzydliwie wyglądają - co fakt to fakt) - to sobie wczoraj kupiłam pod jego nieobecność słoik i sama zjadłam Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: kłótnie 24.02.06, 13:21 wyobraź sobie jak mnie pod lupę wzieli w pracy jakieś 3 lata temu jak jadłam naraz drożdżówkę z kuszonką i kabanosa )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: kłótnie 24.02.06, 16:16 Filar wieczór z szampanem był... zakakujący))) i spalałam kalorie po pączkach))) Odpowiedz Link Zgłoś
siesio1 Re: kłótnie 24.02.06, 13:00 Kłótnie są zdrowe ,ale w formie merytorycznej dyskusji.Przed tą nazwijmy ją dyskusją nie można wychodzić z założenia ,że ja mam rację i koniec bo tak.Trzeba wysłuchać co partner ma do powiedzenia ,postawić się w jego sytacji ,zapytać sie siebie co ja bym wtedy zrobił(a) a czasami nawet przespać sie z tym i spojrzeć na zagadnienie następnego dnia z dystansem.Podstawą jest ,żeby obie strony chciały kosensusu.Każda taka rozmowa powinna kończyć się jakimś ustaleniem.Pozostawienie jej bez rozwiązania,gdy jedna ze stron ustąpi dla świętego spokoju na dłuzszą mete nic nie da.Takie sytuacje będą się powtażały co jeszcze bardziej będzie irytowało tą "dobrą stronę".Długo by pisać .Zresztą- teoria swoje a życie swoje... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: kłótnie 24.02.06, 12:54 co dziwne my nie kłócimy się. Luby twierdzi że brak warunków, żeby się na siebie powydzierać (mieszkamy w "studenckim mieszkanku":/), zobaczymy jak będziemy mieszkać sami Odpowiedz Link Zgłoś
kiara80 Re: Dziewczyny zbiórka!!! 24.02.06, 12:46 a mnie wkórza jak coś robię w kuchni a on mnie ciągle poprawia i patrzy mi na ręce brrrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dziewczyny zbiórka!!! 24.02.06, 13:05 Dziewczynki idę na angielski,a o 14.30 wychodzę, odezwię się wieczorem. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
nadya22 Re: Dziewczyny zbiórka!!! 24.02.06, 13:06 No to sie dołącze, moge? Mój lubi, ale potrafi ugotować tylko kilka rzeczy(pizza,jajecznica,ziemniaczki smazone,itp). A jeśli chodzi o kłótnie-to ja krzycze on milczy(choć czasem podnosi na mnie głos-szczególnie ostatnio)no i on z reguły wyciąga pierwszy ręke na zgode. Odpowiedz Link Zgłoś
kiara80 Re: Dziewczyny zbiórka!!! 24.02.06, 13:07 hi hi to tak samo jak u mnie (też ostatnio coraz częściej podnosi głos) Odpowiedz Link Zgłoś
bogui Re: Dziewczyny zbiórka!!! 24.02.06, 13:17 A u mnie inaczej, kiedyś prędzej był skłonny podnieść głos (może było wtedy więcej emocji?), a teraz zamyka się w sobie. I to jest gorsze, bo nie można doprowadzić do konfrontacji. Tylko ja się coraz bardziej nakręcam, bo wkurza mnie jego bierny opór. Znacie taką scenę na plaży z filmu Dzień Świra? Parka, dziewczyna trajkocze jak nakręcona wyraźnie z pretensjami, a facet w milczeniu tylko wali pięścią w piasek coraz głębiej... My tak wyglądamy! Czasem nawet Darek zaczyna robić ten gest pięścią i to rozładowuje atmosferę. Odpowiedz Link Zgłoś
nadya22 Re: Dziewczyny zbiórka!!! 24.02.06, 13:22 Milczenie jest złotem, ale jest zdecydowanie zbyt frapujące gdy Ty(ja)się kłócisz,krzyczysz a on milczy...o rany jestem wtedy jeszcze gorzej wściekła...ale jak podnosi na mnie głos to tak bardzo przykro mi sie robi Odpowiedz Link Zgłoś
bogui Re: Dziewczyny zbiórka!!! 24.02.06, 13:24 Dokładnie. Najgorsze, że wiele razy mówiłam mu, że taki mur milczenia 1. nie prowadzi do znalezienia płaszczyzny porozumienia i rozwiązania sytuacji 2. coraz bardziej mnie frustruje i potęguje moją złość. Ale nie dociera - chyba taki charakter Odpowiedz Link Zgłoś
kiara80 Re: Dziewczyny zbiórka!!! 24.02.06, 13:24 U mnie to samo)) Jak się nic nie odzywa to aż mnie trafia, ale jak podniesie głos to też mi się przykro robi i nerwy przechodzą Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon No dziewczęta, biorę się znów do roboty! 24.02.06, 13:23 Stos 350 rysunków na mnie czeka Odpowiedz Link Zgłoś
bogui Re: No dziewczęta, biorę się znów do roboty! 24.02.06, 13:24 A co takiego skrobiesz, jeśli wolno spytać? Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: No dziewczęta, biorę się znów do roboty! 24.02.06, 13:27 Dziewczyny które są od początku wiedzą - zawodowo ciągnę druty )) Znaczy się rysuję instalacje elektryczne i wszelki inne kabelki w biurze projektowym. A teraz musze poskładać jeden projekt hotelu do kupy - 5 tomów po 68 rysunków w każdym - czyli trochę pracy fizycznej :] Odpowiedz Link Zgłoś
bogui Re: No dziewczęta, biorę się znów do roboty! 24.02.06, 13:31 Ha, to trochę mi znany temat: Mój Darek jako wykonawca miał ostatnio straszne przeboje z elektryką - jakieś koszmary typu sieć strukturalna, UPS-y i inne zmory - firma wzieła się za to choć nie umiała. No, nie przeszkadzam, miłej pracy! Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: No dziewczęta, biorę się znów do roboty! 24.02.06, 13:32 teletechnikę też robię Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: No dziewczęta, biorę się znów do roboty! 24.02.06, 13:25 ja też uciekam. Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
nadya22 Czy czujecie sie jak Panny Młode... 24.02.06, 13:35 Nurtuje mnie jedno pytanie...zaręczyliśmy się, od tygodnia załatwiamy szczegóły ślubu(w pazdzierniku będziemy ślubować),mierzyłam już sukienke-i wyglądałam jak Panna Młoda,ale czy tak się czułam?hm jakoś ten ślub wydaje mi się odległy (jeszcze 7 miesiecy i prawie 3 tygodnie).Jak Wy to odczuwacie? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Czy czujecie sie jak Panny Młode... 24.02.06, 13:36 Ja mam ślub za 4 miesiace i jakoś nie odczuwam żebym była tą Panna Młodą, czasami jakieś zdenerwowanie, stresik z tym związany ale takie odczucia to chyba mi obce Odpowiedz Link Zgłoś
nadya22 Re: Czy czujecie sie jak Panny Młode... 24.02.06, 13:40 uf ulżyło mi...mówiąc szczerze to myślałam, że ze mną coś nie tak...wybrałam sukienke, orkiestre,sale,kolor sali(*wystrój),pierwszą piosenke(prawie) a czuje się jakbym była za szybą(wogóle nie czuje ze to moj slub bedzie). Odpowiedz Link Zgłoś
kiara80 Re: Czy czujecie sie jak Panny Młode... 24.02.06, 13:43 nadya22 a jaką piosenkę wybrałaś (na pierwszy taniec) Odpowiedz Link Zgłoś
nadya22 Re: Czy czujecie sie jak Panny Młode... 24.02.06, 13:55 Farba "Chce tu zostać..."- na tą piosenke złapał mnie Paweł Podoba nam się też Z kimś takim jak Ty i Kołysanka(sumptuastic) A w domu wszyscy śpiewaja tą z Kubusia Puchatka "Na zawsze..." mama twierdzi,że jeszcze chwilke i świra dostanie...nawet brat ja mruczy Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Czy czujecie sie jak Panny Młode... 24.02.06, 13:59 a ja mam chyba za duzy wybór bo nie mogę sie zdecydowac... Odpowiedz Link Zgłoś
kiara80 Re: do nadya22 24.02.06, 14:02 Nadya świetny wybór z tą piosenką "Chcę tu zostać" ja czytałam właśnie posty na temat pierwszego tańca i nie pomyślałam o tej piosence a jest idealna na ten pierwszy taniec! Odpowiedz Link Zgłoś
nadya22 Re: do nadya22 24.02.06, 14:07 To jest wlasnie ta "nasza" piosenka- tyle razy mi ja Paweł śpiewał jak chciał mnie usidlić(a był dj) Musimy tylko na jakiś kurs tańca się zapisać, bo on jest całkowicie lewy i to ja musze prowadzić-a to głupio wygląda... Odpowiedz Link Zgłoś
bogui Re: Czy czujecie sie jak Panny Młode... 24.02.06, 13:42 Przez wiele lat uawałam sama przed sobą, że cała ta ślubna oprawa to bez sensu i w ogóle szopka. Bałam się, że mnie to nie spotka i dlatego wymyśliłam sobie taką teorię obronną; że ja wcale tego nie chcę. Ale będąc z Darkiem i rozważając jak ma wyglądąć nasz ślub uświadomiłam sobie, że bardzo chcę się poczuć jak panna młoda i żeby ten dzień był naprawdę wyjątkowy. Ale przyznaję, że takim chwilom jak wyznaczenie daty w kancelarii kościoła, przymierzeniu sukni i welonu (!) towarzyszyły przedziwne uczucia, jakieś nieznane mi dotąd wzruszenie... Zanim zabraliśmy się z aorganizację tego dnia, przerażał mnie ogrom przedsięwzięcia. Ale teraz żyję tym i im bardziej się w to wczuwam, czuję się w tym dobrze i ogarnia mnie coraz większy spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
bogui Re: Czy czujecie sie jak Panny Młode... 24.02.06, 13:47 I jeszcze dodam, że postanowiłam, że nie będę aż tak szukać najlepszych rozwiązań (sala, suknia, kwiaty itd) i starać się osiągnąć perfekcji. Nie chcę aby sprawy organizacyjne zmęczyły i zdominowały mnie na tyle, że przyćmią właśnie to poczucie bycia Panną Młodą. Odpowiedz Link Zgłoś
nadya22 Re: Czy czujecie sie jak Panny Młode... 24.02.06, 14:00 U mnie może to być też tym spowodowane, że jesteśmy zaręczeni dopiero od 2 tygodni(niecałych)i tak szybko równo z zaręczynami wyskoczył o ślubie i podał mi dwie daty do wyboru może to kwestia przyzwyczajenia, moze potrzebuje czasu,zeby to do mnie dotarlo...ale boje sie tego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
bogui Re: Czy czujecie sie jak Panny Młode... 24.02.06, 14:04 No tak, po dwóch tygodniach to i ja nic wstrząsającego nie czułam. U mnie minęło prawie pół roku od zaręczyn. Odpowiedz Link Zgłoś
kiara80 Re: Czy czujecie sie jak Panny Młode... 24.02.06, 14:04 Nadya a właśnie jak zaręczyny pełne zaskoczenie czy się domyślałaś, że coś się kroi)) Odpowiedz Link Zgłoś
bogui Re: Czy czujecie sie jak Panny Młode... 24.02.06, 14:05 No i oczywiście też się boję, to znaczy mam tremę jak diabli, a pewnie będzie większa Odpowiedz Link Zgłoś
nadya22 zaręczyny :) 24.02.06, 14:23 hahaha tak długo mu tyrlikałam, że chce pierścionek(bo kilka razy bez pierścionka prosił mnie o ręke)i już straciłam nadzieje ciągle brakowało kasy...to trzeba było w auto włożyć, to pożyczki, to mi pożyczył(czyt.dał).No a w Walentynki mijała nam 3 rocznica związku...Odwiózł mnie do koleżanki,bo miałam jej dzieci przypilnować a sam powiedział,że jedzie pożyczki pospłacać,a ja mu głupia uwierzyłam...kupił pierścionek dał do zmniejszenia i przyjechał do mnie zebym jeszcze telefon sobie wybrala(o pierscionku nic nie wiedzialam) wkurzyłam się na niego bo wymieniał mi telefonu modelami a ja sie nie znam...wydarłam się(tak już mam)a on mówi:"O nie Kryśka(ksywka)tak to nie będzie tyle razy ci obiecywałem ale teraz oberwiesz...i wziął mnie na ręce, ściagnal ze schodow usiadl przelozyl przez kolano i dal klapsa(nawet 3)ale sie usmialam i mnie wkrecal potem ze szkoda ze nie ma kasy a tak bardzo chcial mi sie oswiadczyc a ja mu jezyk wystawilam ;P taka to ze mnie chadra.Pojechal odebrac pierscionek a ja dalej siedzialam z dziecmi...przyjechal za jakies 2 godzinki,wszedl do kuchni(tak tak w kuchni mi sie oswiadczyl u mojej kolezanki) dal roze i spytal czy zostane jego Walentynka? A ja na to ze nie(mysle sobie glupek przy kolezance kwiatki mi daje i ani go pocalowac ani co)ale go ucalowalam,podziekowalam,wywachalam roze i usiadlam...a on kleknal i pyta to moze przynajmniej zona zostaniesz?hahah to mnie juz zatkalo patrze pudeleczko wyciaga w srodku sliczny pierscionek,malenki taki jak chcialam(a myslalam ze nie ma gustu facet)rece mu sie tak trzesly no i przyjelam pierscionek,zgodzilam sie oczywiscie Odpowiedz Link Zgłoś
kiara80 Re: zaręczyny :) 24.02.06, 14:28 Fajna historyjka i pełne zaskoczenie))))) Wszystkiego dobrego! Odpowiedz Link Zgłoś
nadya22 A co myslicie o tym... 24.02.06, 14:46 Ale sie spisałam o tych zaręczynach Chciałabym zaproponować gościom, żeby zamiast kwiatów wręczyli nam książki z dedykacją-będą z nami całe życie,a kwiaty po kilku dniach wyrzucimy.Poza tym jestem molem książkowym i to doskonała okazja, żeby uzbierać książki na długie wieczory np,gdy będzie mecz w tv,albo Paweł będzie w pracy...Czy to dobry pomysł? Odpowiedz Link Zgłoś
askiem Re: ... 24.02.06, 14:46 Muszę się na chwilkę wtrącić, bo mnie wyrzuty męczą... Kurcze, ale mam dziś zapierdziel... normalnie wariactwo. A jeszcze mnie dziś czekają nauki - ale na szczęście to ostatni dzień i odbieranie zaświadczen Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Witajcie! 24.02.06, 15:54 Czesc Dziewczyny wlazlam sie tylko przywitac i pewnie znow za chwile musze spadac,widze,ze i dzis rozmowa na calego sie kreci,niestety nie moge tego wszystkiego przeczytac,musze dzis i ja troszke popracowacCo tam u was ciekawego?pozmienialo sie cos?jak po tlustym czwartku,kalorie spalone jak nalezy? Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Czas na weekend :) 24.02.06, 17:00 Moje Kochane! Ja jeszcze trochę "porządzę" w pracy i uciekam na weekend. Mam w planach: po pierwsze - zjedzenie zupki pomidorowej, którą Krzysiu ugotował (burczy mi w brzuchu), po drugie - wieczorne spalanie kalorii po wczorajszych pączusiach po trzecie - jutrzejsze sprzątanie kuchni po syfie, którego narobił zapewne Krzysiu gotując zupkę a także - zaciągnięcie (niechybnie wołami) Krzysia do sklepu w celu zakupu butów do garnituru, wyskok na solarium, może odbiór obrączek (o ile raczą je w końcu dostarczyć do sklepu), upichcenie kurczaczka w oliwkach, no i przede wszystkim - zajrzeć tu na forum do Was! Trzymajcie się cieplutko! Ściskam i całuję! Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Czas na weekend :) 24.02.06, 18:08 kurczak w oliwkach????o tym nic mi nie wiadomo jeszcze Trzymaj sie cieplutko,milego spalania kaloriino i do zobaczenia na forum w weekend.Ja niestety jeszcze planow nie mam Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Czas na weekend :) 24.02.06, 19:07 zajrzę tu jeszcze później... potem jutro...i może kogoś spotkam)) Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Czas na weekend :) 24.02.06, 23:10 jakos tak ostatnio nie mozemy za bardzo spotkac sie w kupiemam nadzieje,ze po weekendzie znow ruszy nasz watek pelna para,ja jutro na sekundke zagladne,tak samo jak dzis,mam nadzieje ,ze kogos zastane Odpowiedz Link Zgłoś