04.11.09, 19:20
Co można robic w łikend, aby go nie zmarnować, żeby odpocząć i troche inaczej pożyć.
Nie mam pomysłu.
Każdy kolejny marnuje, chociaż obecuje sobie, że będzie inaczej.
Co robicie, może cos konkretnego?
Obserwuj wątek
    • robert.83 Re: Łikend. 04.11.09, 19:34
      Jeśli masz kasę to kup bilet, wynajmij pokój i bryknij gdzieć za
      miasto. Nad morze? Zmien powietrze.

      Jeśli chciałbyś zająć się czymś cyklicznie to może zapisz się na
      jakiś język, a za jakić czas pojedź do kraju jego pochodzenia.

      Jeśli to Ci nie pasuje to spróbuj wynajdywać sobie kolejne knajpki
      na mieście, sprawdzaj jedną po drugiej - tak co weekend jedną.

      Jeśli lubisz sztukę to poluj na ciekawe wystawy i dziel się
      wrażeniami z takimi laikami jak ja. Poleć coś, odradź coś.

      Jeśli lubisz majsterkowanie to pierdyknij sobie jakiś mebelek
      własnej produkcji - może wieszak do przedpokoju? Może półkę?
      Przecież mikt Cię nie goni i możesz pastwić się nad nim aż będzie
      idealnym tworem ludzkiego umysłu i rąksmile.

      Z tego co ja zauważyłem - a nie wierzyłem w to wcale - wysiłek na
      polu innym niż zwykle powoduje, że czujesz się bardziej wypoczęty.
      Jeśli nie masz ruchu - zacznij robić pompki i coś na brzucha... Po 2
      miesiącach zobaczysz pierwsze efekty i mało się nie skichasz z
      satysfakcji.

      Kiedy ogarnia Cię zwątpienie - przypomnij sobie jak się czujesz w
      niedzielę wieczorem po nijakim weekendzie.

      Aha - dziel się tym z innymi. Opowiadaj. Ja też szukam inspiracji,
      może Ty pomożesz mi.
      • aglajaaa Re: Łikend. 04.11.09, 19:41
        Weeekend... bryknij nad morze.. albo i (po)morze(?) Robert dobrze radzi...
        Ja coś czuję, że w weekend będę na sankach jeździć big_grin jest duuuuża szansa, bo
        wciąż pada...
        • robert.83 Re: Łikend. 04.11.09, 19:49
          Nigdy nie zrozumiem jak można mieć nadmiar czasu. Nigdy.
          A bywam równie samotny co każde z Was.
          • aglajaaa Re: Łikend. 04.11.09, 19:54
            Może właśnie dlatego, że Ty bywasz a inni są...
            • robert.83 Re: Łikend. 04.11.09, 19:59
              Może tak. A może nie. Naprawdę nie wiem.
      • listopad02 Re: Łikend. 04.11.09, 20:03
        Najwłaściwsze wydaja mi się ćwiczenia fizyczne, lub podobny rodzaj wypoczynku.
        Chodze na angielski, w łikend bede ćwiczył.
        Knajpkismile nie mam ochoty, nawet z kimś, zmeczyła mnie taka iluzja.
        Tobie nic nie polecę, może właśnie spędzienie czasu w innym miejscu niż na co dzień.
        • aglajaaa Re: Łikend. 04.11.09, 20:08
          eeee tamwink choooo nad (po)morze... paru ludków forumowych tu nawet jest smile

          /ja chyba o bana poproszę, bo uczyć się mam... a ja tu siedzęsad/
          • listopad02 Re: Łikend. 04.11.09, 20:11
            Kiedyś jeździlem odwiedzać ludzi poznanych w sieci, ale morze za daleko.smile
            • aglajaaa Re: Łikend. 04.11.09, 20:17
              Noooo wiesz(!) za daleko... nieeee nooooo... Powiedz wprost, że na Pomorzu nie
              ma interesujących ludków... Smutno mi bedzie ale zrozumiem wink
              • listopad02 Re: Łikend. 04.11.09, 20:22
                Jakbym miał gwarancję, że w ciagu 4 godzin tam bede to pewnie pojechałbym wrócił jednego dnia.
                Jednak za daleko na takie wojażesmile
                Jak nie mieszkałem w Krakowie to właśnie w ten sposób tu wpadałem.
    • finka9 Re: Łikend. 04.11.09, 19:39
      A coż ja mogę doradzić ? Listopadzie idż do teatru.
      • listopad02 Re: Łikend. 04.11.09, 20:05
        Dawno nie byłem, wiosną, możliwe że warto zaplanować.
    • sorrento_8 Re: Łikend. 04.11.09, 19:47
      Masz blisko góry, na weekend jak znalazł.
      Rozumiem, że zbijanie bąków wink bardziej męczy niż relaksuje?
      • petea1 Re: Łikend. 04.11.09, 20:02
        to w Krakowie można się nudzić?????
        • listopad02 Re: Łikend. 04.11.09, 20:07
          Tak. Jak nie ma się co począć to tak, co począć - mam na mysli z kimś.
          Samemu nawet najlepszy drink, czy jedzenie nie będzie smakować.
          Dlaczego mi się wydaje, że już dziś czwartek.smile
          • petea1 Re: Łikend. 04.11.09, 20:10
            smutny ten Twój post; i wiem ze to żadna pociecha że nie tylko Tobie
            wydaje sie że to już czwartek...
            • listopad02 Re: Łikend. 04.11.09, 20:15
              Bo to jest takie zycie, od łikendu do łikendu.
              Przychodzi łikend i nic sie nie zmienia, a w poniedziałek liczyło się na cud, ze w tą sobotę napewno coś dobrego spotka człowieka.
              Postaram się cos dobrego naprawdę zrobić.
              Wstać rano i przeżyć ciekawie dzień.
              A Tówj plan?
              • petea1 Re: Łikend. 04.11.09, 21:14
                szczerze? na razie żyję bez planów... byle minąl następny dzień;
                nawet nie zastanawiam się co będzie w sobotę; po co? i tak g....
                będzie...
                • listopad02 Re: Łikend. 06.11.09, 00:01
                  Najlepiej liczyć po cichu na coś zaskakującego.
                  Mnie dzisiejszy dzień bardzo miło zaskoczył pod kilkoma względami.
      • listopad02 Re: Łikend. 04.11.09, 20:09
        Męczy każde przebywanie z samotniczymi myślami.
        Postaram się znaleźć coś co mnie nie "wymęczy".
        • sorrento_8 Re: Łikend. 04.11.09, 20:14
          Jeżeli dobrze mi sie wydaję, to jakikolwiek działanie, jakikolwiek
          samotny wyjazd będzie równie męczący.
          Po pierwsze powinieneś przestać myśleć, a po drugie spróbuj sie
          nauczyć odpoczywać - to rzekłam ja big_grin - kobieta, której momentami
          udaje się nie myślec i ciągle uczy się odpoczywać.
          • mgliste.marzenie Re: Łikend. 04.11.09, 20:28
            Sorrento, czy u Ciebie naprawdę to białe się pojawiło?smile
            • sorrento_8 Re: Łikend. 04.11.09, 20:30
              Jak na mój gust, to własnie to, nic innego smile, ale chciałabym zobaczyć
              dzisiaj swoją minę jak odsłoniłam roletę big_grin, tego sie nie spodziewałam!
              • mgliste.marzenie Re: Łikend. 04.11.09, 20:33
                Ktoś powinien Ci rano robić zdjęcia smile
                Bezcenne smile
                Pogońcie mnie stąd, mam tyle do zrobienia..
                • sorrento_8 Re: Łikend. 04.11.09, 20:34
                  > Ktoś powinien Ci rano robić zdjęcia smile

                  Rano? Kobiecie? Zdjęcia? Kobieto, zapłaciłabym za te zdjęcia
                  majątek, byle nikt ich nie zobaczył big_grin
                  • mgliste.marzenie Re: Łikend. 04.11.09, 20:40
                    Sorrento, ale to miałyby być fotki tylko dla Ciebie smile Poza tym kobieta jest
                    zawsze piękna smile
        • mgliste.marzenie Re: Łikend. 04.11.09, 20:17
          O, jak chciałabym się ponudzić w weekend smile

          Listopadzie, w Twoim mieście jest mnóstwo cudownych miejsc, godnych odwiedzenia.
          Zapytaj Siebie, na co masz ochotę. Bo to ma być coś extra dla Ciebie smile

          A propos wysiłku fizycznego, to przydałby się ktoś do skręcenia półek, wreszcie
          postanowiłam je kupić, no, ale wiadomy sklep to tylko w częściach big_grin
          • listopad02 Re: Łikend. 04.11.09, 20:19
            A wiesz kiedys miałem na gumtree dać ogłoszenie, ze moge pomoc w czymkolwiek.
            Albo jakies desperackie, ze kogos zapraszam na obiad, po prostu aby porozmawiać.
            Nie odważyłem się jednaksmile
            • mgliste.marzenie Re: Łikend. 04.11.09, 20:27
              big_grin
              Nie prowokuj, bo Cię wmanewruję w skręcanie tych półek smile
              A nie prościej zaprosić kogoś znajomego na ten obiad?

              To rozumiem, że następnym razem nie jem sama. Jeszcze Panią O. zaprosimy na
              sernik w Camelocie. Ciekawa jestem, czy dalej podają z sosem malinowym...
              • sorrento_8 Re: Łikend. 04.11.09, 20:31
                Moi Drodzy,
                może ja Was umówię, skoro już wiem, że mamy półki i chęć pracy, a
                może Mgliste coś ugotuje smile
                • mgliste.marzenie Re: Łikend. 04.11.09, 20:39
                  Ej, nieśmiało przypominam, że byłam pierwsza. I wystraszycie mi chłopaka. A
                  książki jak leżą tak będą leżeć smile Siamese Twoja bateria musi poczekać na
                  następny weekend smile Tym samym Listopad będzie miała zajęte dwa hihi

                  Sorrento, mogę gotować, jeśli obiecacie, że będziecie jeść, bo ja to wolę
                  gotować niż jeść smile
                  • sorrento_8 Re: Łikend. 04.11.09, 20:41
                    Jeśli się już nie wystraszył smile

                    A przepraszam, czy ja te półki też mam Ci skręcać? wink Skoro mam
                    obiecać, ze jeść będe?
                    • mgliste.marzenie Re: Łikend. 04.11.09, 20:44
                      Sorrento my będziemy trzymać śrubki, podawać śrubokręty i drinki smile
                      I tak marny los... półek big_grin
                      • sorrento_8 Re: Łikend. 04.11.09, 20:54
                        Kolejność pomyliłaś. Drinki, drinki, jakaś srubka, a po co Ci
                        właściwie te skręcone półki smile
                        • siamese67 Re: Łikend. 04.11.09, 20:58
                          Wiecie co, dziewczyny? Właściwie to myśmy z koleżanką same skręciły wszystkie te meble, co je mam w domu... Jakby co, to już doświadczenie w tym zakresie mam. Nawet wiem, co to imbus... Mogę pomóc w skręcaniu i montowaniu, do tego koniecznie drinki, ewentualnie sałatka - i już jest impreza i pomysł na weekend jednocześnie. Co?
                          • mgliste.marzenie Re: Łikend. 04.11.09, 21:05
                            Siamese tu nie chodzi o umiejętności, a o zorganizowaniu Listopadowi czasu, no,
                            ale chłopak uciekł smile

                            Podoba mi się Twój pomył na weekendsmile
                            • siamese67 Re: Łikend. 04.11.09, 21:10
                              No wiem, Listek mógłby przecież dołączyć, jakby zechciał. I weekend już zorganizowany. Pomysł znakomity, moim zdaniem.
                              Za mną chodzi jakieś szaleństwo właśnie w tym stylu. Ale nie znam się na przyrządzaniu drinków...
                            • listopad02 Re: Łikend. 05.11.09, 23:55
                              Najchętniej pokopał bym ogródka, lubiłem jesienia tak popracować, a póżniej gorąca mocna czarna herbata i cośdo jedzenia, wszystko smakuje po takim wysiłku.
                              A mój ulubiony drink, nie wiem, zawsze zamawiam wisniówkę z sokiem porzeczkowym, ale słabe tosmile
                          • sorrento_8 Re: Łikend. 04.11.09, 21:06
                            Ja tam lubię takie męskie prace. Ale chętniej coś pomaluje, mam duże
                            doświadczenie w tym zakresie. smile
                            Te drinki mnie przekonują smile
                        • mgliste.marzenie Re: Łikend. 04.11.09, 21:02
                          Sor, przekonałaś mnie smile Po kiego mi półki. Zostajemy przy trudniejszym
                          zadaniu... drinki .... hm ...
                          • sorrento_8 Re: Łikend. 04.11.09, 21:08
                            Miękka jesteś, a może ja mam tak duży dar smile
                            Ze mną sprawa prosta, o tej porze roku, tylko i wyłącznie grzane
                            wino.
                            • mgliste.marzenie Re: Łikend. 04.11.09, 21:15
                              Dar, nie dar smile
                              Zwycięża ochota na coś grzanego big_grin
                              Niestety, herbata z cytryną, jedynie...
            • siamese67 Re: Łikend. 04.11.09, 20:32
              A baterię kuchenną umiesz wymienić? wink
              • sorrento_8 Re: Łikend. 04.11.09, 20:33
                O, to ja też zgłaszam chęć wink... odświeżenia łazienki smile
                • siamese67 Re: Łikend. 04.11.09, 20:34
                  Ja bym mogła w zamian ugotować porządny obiad... dawno tego nie robiłam wink
                  • sorrento_8 OT 04.11.09, 20:38
                    Siamese, czytałam gdzieś, chyba na tym forum, że planujesz, kiedyś
                    podróż do Toskanii, jeśli niczego nie przekręciłam. Nie będziesz
                    może szukać towarzystwa? smile
                    • mgliste.marzenie Re: OT 04.11.09, 20:43
                      Hm, jadę z Wami.
                      • siamese67 Re: OT 04.11.09, 20:55
                        Obiecujesz? Pomyślcie tylko - zamiast buro-białej jesieni za oknem, zamiast ohydnego wiatru, zimna, deszczu, pluchy i tego typu atrakcji - cudownie słoneczna Toskania...
                    • siamese67 Re: OT 04.11.09, 20:43
                      Może, jak nic się nie zmieni. Czemu nie?
                      Jak tylko uda mi się spłacić te 2 małe kredyciki...
                      Ale jeden warunek - na własną rękę. Żadne biura podróży.

                      A jeszcze wcześniej - koniecznie muszę odwiedzić znów jedno cudne miejsce: Chorwacja, wyspa Vis, Komiża. Tu to już nawet kursy promów ze Splitu miałam posprawdzane i obcykane ceny...
                      • sorrento_8 Re: OT 04.11.09, 20:53
                        > Ale jeden warunek - na własną rękę. Żadne biura podróży.

                        Dokładnie tak.
                        W każdym razie pamiętaj o mnie smile
                    • listopad02 Re: OT 05.11.09, 23:59
                      Toskaniabig_grin
                      Wszystkie kobiety po przejściach i przed, chca jechac do Toskanii, czy ten film, którego nie oglądalem tak działasmile
                      • siamese67 Toskania - wyjaśnienie 06.11.09, 00:26
                        Owszem, film oglądałam i podobał mi się bardzo, bo był o tym, w jak niespodziewany sposób mogą sią spełnić marzenia. Ale nie tylko dlatego chcę zobaczyć Toskanię. Po prostu ktoś mi o niej pięknie opowiadał, widziałam zdjęcia, czytałam kilka książek, przewodników. No jakoś tak za mną chodzi, żeby ją osobiście zobaczyć, spróbować ichniego wina, jedzenia, posmakować tego wszystkiego, pooglądać na własne oczy, usłyszeć jak po włosku gadają. Kiedyś jeszcze to zrobię. Na pewno.

                        Podobnie było z Chorwacją – byłam kilka razy, jeszcze z moim byłym, właśnie tak bardziej po swojemu. Chodziliśmy, gdzie nam się podobało, to było o wiele bardziej autentyczne poznawanie kraju, ludzi, miejsc, niż z wycieczką – przez_auta_szybę...
                        • listopad02 Re: Toskania - wyjaśnienie 06.11.09, 11:17
                          Mnie za granicę nie ciągnie, choć wybrałbym się na łikend do Pragi.
                          A Toskania, dużo kobiet chce tam jeździć i opowiada o tym filmiesmile
                          • sorrento_8 Re: Toskania - wyjaśnienie 06.11.09, 19:02
                            Pragę polecam w marcu, znajomi, którzy oglądali zdjęcia z mojego
                            marcowego wyjazdu byli mocno zdziwieni, że w Pradze może być tak
                            mało ludzi smile
                      • sorrento_8 Re: OT 06.11.09, 19:00
                        Ha! Określenie kobieta po przejściach albo przed nic a nic nie ma ze
                        mną wspólnego (inaczej bym siebie określiła, ale to nieistotne),
                        Toskania jest jednym z wielu miejsc które bym z chęcią zobaczyła.
                        A mój nick mówi, że do Włoch mam duży sentyment, oj mam smile.
                        Film i owszem oglądałam, mam wrażenie, że wieki temu, w każdym razie
                        w kinie, więc albo pewnie jakieś 5-6 lat temu i to nie on ciągnie
                        mnie w tamte strony, raczej kolorystyka, raczej krajobrazy, raczej
                        chęc odmieninia choćby na chwilę rzeczywistości.
            • claire.ampres Re: Łikend. 04.11.09, 20:33
              > A wiesz kiedys miałem na gumtree dać ogłoszenie, ze moge pomoc w czymkolwiek.
              Albo jakies desperackie, ze kogos zapraszam na obiad, po prostu aby porozmawiać.
              > Nie odważyłem się jednaksmile


              Pomysły masz wyjątkowe. Gdyby tak odważyć się, by je zrealizować... smile
              • listopad02 Re: Łikend. 06.11.09, 00:09
                Jakbym realizował wszystkie pomysły to bym już dawno smażył sie w pieklewink
                • claire.ampres Re: Łikend. 06.11.09, 00:14
                  Widocznie tajemnica tkwi we właściwym dawkowaniu wink
                  Dobrej nocy.
                  • listopad02 Re: Łikend. 06.11.09, 00:18
                    Dobranoc.smile
    • patrole_patrole Re: Łikend. 04.11.09, 20:16
      listopad02 napisał:

      > Co można robic w łikend, aby go nie zmarnować, żeby odpocząć i
      troche inaczej p
      > ożyć.
      Dobrze jest pomyśleć, co muszą sparowani, a od czego Ty masz
      weekend.smile
      • 17lipiec1976 Re: Łikend. 04.11.09, 20:41
        a ja sie chwalesmile jade w piatek do Wrocławia do przyjaciolki ze studiowsmile
        bardzo sie ciesze, nie widzialam jej od lutegosmile
        czasem mam tak: samotny weekend, zadnych planow itp. a czasem jest tak, ze mam w
        tym samym czasie kilka propozycji spotkan, wyjazdow itp. tak wlasnie jest z
        najblizszym weekendem, wyjazd planowany od miesiaca a tu nagle 3 osoby proponuja
        jakies spotkania, damskie i damsko-meskie pogaduchy, piwo itp.
        Do końca zostało

        Nie można tkwić uparcie w swoim kącie Lasu, czekając, aż inni do nas przyjdą.
        Czasem trzeba pójść do nich.
      • listopad02 Re: Łikend. 05.11.09, 23:07
        patrole_patrole napisała:

        > Dobrze jest pomyśleć, co muszą sparowani, a od czego Ty masz
        > weekend.smile

        Nie zrozumiałemsmile
        Naprawdę.
        • czarny.onyks Re: Łikend. 05.11.09, 23:14
          oj, pomyśl.....
          bycie z Kimś to nie tylko wielkie radości i same przyjemności...

          to także obowiązki...
          złe chwile, fochy, kłótnie, nieporozumienia...zdrady...
          poszukiwania czegoś innego...znudzenie.....
          pogoń za .....
          itd....

          i oni już jedna opowieśc piszą...

          Ty jestes na pierwszej stronie....
          a jak zapełnisz strony.....to wszystko w Twoich rękach
          • listopad02 Re: Łikend. 05.11.09, 23:24
            Wynieś smieci, zrób zakupy itd. czyłbym sie potrzebny i zycie miałoby sens.
            A po fochach trzeba sie godzićsmile
            • czarny.onyks Re: Łikend. 05.11.09, 23:40
              wiesz......
              to mógłbys zrobic i u mnie...i u wielu forumek i forumków;DDDDD
              • listopad02 Re: Łikend. 05.11.09, 23:41
                Tak, az bym zszedłsmile
    • rumunska_ksiezniczka Re: Łikend. 04.11.09, 20:44
      listku,
      pomysłów na miły łikend jest wiele.
      ja mam o tyle ułatwioną sprawę, że jak naprawdę czuję się samotna, to mogę wyjść z domu "na fotki" - do parku, do centrum, gdziekolwiek. popstrykać, nie siedzieć w domu.
      póki co nie muszę tego robić sama i to jednak duży plus wink

      możesz sobie postanowić, że każdego łikendu ugotujesz coś, czego nigdy nie gotowałeś (to może być pieczenie albo robienie zwykłej sałatki) a efekty swoich zmagań będziesz wysyłał mi w postaci prezentacji power point. a ja będę się zachwycać i chwalić. co ty na to?

      wink
    • enya3 Re: Łikend. 04.11.09, 21:26
      niech pomyślę
      na sportowo może być basen, siłownia, rower, łyżwy, bieganie lub zwykły spacer
      po lesie a ponieważ do pagórków z Krakowa niedaleko to i na wyżyny można się
      wybrać, a jak się zmęczysz to pozwól sobie na pełen relaks np. w saunie
      jeśli zaplanujesz weekend kulturalny to polecam kino, teatr, wystawę w galerii,
      muzeum, zwiedzanie miasta jakimś wytyczonym szlakiem, koncerty wszelakiej
      natury, może jakiś wykład o nietypowej tematyce na uczelniach/w domach kultury
      coś się zapewne znajdzie i ten weekend nie będzie zmarnowany smile
      -
    • dwagrosze Re: Łikend. 04.11.09, 22:27
      Kurna, a nam jakos nie wychodzi. Nawet jak w piątek wieczorem postanowimy sobie, że w weekend lezymy do gory brzuchami i WRESZCIE odpoczywamy, to już niedzielnego wieczora żałujemy, że nasze piątkowe postanowienie można o kant dupy potłuc...
      A to spacer, a to spotkanie z kimś, a to wypad gdzies, zjesc, wypic... I stosik filmów do ogladania rośnie i rośnie... Teraz też w sobote impreza, w niedziele dwa spacery...
      Ciamciaku, ale w środę leżymy, nie ma opcji... No chyba, że może ten Lublin... tongue_out
      • mappi Re: Łikend. 04.11.09, 22:35
        zamęczycie się....zaharujecie na śmierć
        ....od tych przyjemności smile

        eee...spac ide
        • dwagrosze Re: Łikend. 04.11.09, 22:46
          Na coś sie trzeba przekręcićtongue_out
    • uny Re: Łikend. 04.11.09, 22:30
      łikend. łolaboga!
      dla mnie wyjście z domu, po dwóch tygodniach przymusowej odsiadki,
      bedzie wielkim wydarzeniem. zrobie cokolwiek i gdziekolwiek. i nie
      będzie to wymiana opon na zimowe big_grin.
      • z_malej_litery Re: Łikend. 04.11.09, 22:36
        jesu! opony w tym roku na mojej głowie sad((
        • uny Re: Łikend. 04.11.09, 22:40
          na jakiej twojej? jedziesz, mówisz te poprosze i ci zmienią. nawet
          sie uśmiechac nie trzeba żeby letnie włożyli do bagażnika.
    • czarny.onyks Re: Łikend. 05.11.09, 23:19
      juz to pisałam...
      zazdroszczę takiego problemu...
      i rozumiem ...

      ja cieszyłabym sie na wolny wekend, bo każdy mam wypełniony, choc nie zawsze tym, czym chciałabymwink

      za mną chodzi wyjście do filharmoni, w której jeszcze (az wstyd przynać) nie byłam....
      tylko jako laik musze znależc coś, co mnie nie zniechęci do bywania tam;D
      jeste wiele rzeczy, któe mozna robic....
      nawet nie wychodząc z domu...

      możesz np. zrobic jakieś forumowe spotkanie:]
      a my wpadniemy z żarełkiem i napojamiwink
      • listopad02 Re: Łikend. 05.11.09, 23:49
        Nie byłem w filharmonii i się nie wstydzę.smile
        Mogę spróbowac cos wymyśleć na forum, ale własnie musze wymyśleć.
        smile
    • listopad02 Byłem. 05.11.09, 23:37
      Jednak po ang. wbrałem sie dzis na koncert i hm.. ciekawie, fajnie,
      wolę ze słuchawek, ale kiedys naprawde uwielbialem ich.
      No i sam się wybrałem.. zuch.smile
      Zaczęli tak.
      wolfspider.wrzuta.pl/audio/2N8MQVXYqNy/legendary_pink_dots_the_unlikely_event
      The unlikely event
      (Nieprawdopodobne zdarzenie)

      Mam nadzieję, że mnie słyszysz, choć w przejściu
      straszny hałas. Stewardessa powiedziała „wyłącz ten
      telefon”, więc z uśmiechem dmuchnąłem kółko z
      dymu. Mój sąsiad spuścił głowę pomiędzy kolana.
      Samolot o 45 stopni przekręcony. Na zewnątrz mróz,
      choć Bóg wie, teraz potrzebny mi drink. Na kanale 9
      kropkowana linia urywa się milę od Dallas. Lecz my
      jesteśmy na liście, zrobimy dziurę tak głęboką, że ropa
      wytryśnie, Czarne złoto, teksańska herbata. Jest 3:15,
      słyszę twoją pocztę głosową. Jesteś ze swoim
      sekretnym kochankiem, Kochanko? Właśnie
      dzwoniłem by się pożegnać. Nie będę na kolacji w
      domu. Zadzwoniłem by się pożegnać. Życzę ci
      szczęśliwych dni. Obiecuję, nie będę cię nawiedzał.
      Cześć. Na Trawiastym Kopcu dla mnie wieniec złóż.
      Cześć... i wszystkiego dobrego. Bądź, tym kim być
      chcesz.
    • finka9 Brawo!!! 05.11.09, 23:47
      Dzielny chłopczyk.Finka jest z Ciebie dumna.
      • listopad02 Re: Brawo!!! 05.11.09, 23:51
        smile
        A jutro pewnie też cos zrobię.
        Finko Ty też zrób cos dla siebie.
        • finka9 Re: Brawo!!! 05.11.09, 23:52
          Idę do kina a potem wielkie obżarstwo.
          • listopad02 Re: Brawo!!! 05.11.09, 23:56
            Tak trzymaj i.. wyśpij sięsmile
            • finka9 Re: Brawo!!! 05.11.09, 23:58
              Dzięki.Jeśli jeszcze trochę tu posiedzę ,to marne szanse.Jestem
              okropnym śpiochem...
              • listopad02 Re: Brawo!!! 06.11.09, 00:10
                A ja idę.
                Pewnie rano ledwo się zwlokę.
    • salsa13only Re: Łikend. 06.11.09, 08:56
      No dobra
      to przyjeżdżajcie do mnie
      jest ogród do obrobienia i skopania
      liście do zgrabienia
      kuchnię, fartuszki i produkty żywieniowe też udostępnię
      materiały na półki są przygotowane
      na półce śliwowica, aroniówka i wiśniówka własnej roboty
      w lodówce browar jest.

      A ja .... popatrzę sobie i pomarzę...
      a w zamian oferuję zwiedzanie Jury i wielkie ognichowink
      • salsa13only Re: Łikend. 06.11.09, 08:58
        aaa jeszcze proponuję mały teleturniej w tenisa stołowego
      • finka9 Re: Łikend. 06.11.09, 09:38
        Brzmi jak bajka .
    • salsa13only Re: Łikend. 06.11.09, 09:50
      Finka jaka bajka?

      Wydało się, że ja leniwiec jestem
      a skoro są chętni do takich prac, to: marzenia trzeba realizowaćbig_grin
      Nie ma to, jak udana współpraca i transakcja wiązana.
    • finka9 Re: Łikend. 06.11.09, 09:54
      Salsa ,ja Ci sama w pojedynkę ten ogród ogarnę.Uwielbiam takie
      prace,to mnie relaksuje.
      • salsa13only Re: Łikend. 06.11.09, 09:58
        A ja nie znoszę grzebania w ziemi ostatnio, więc mam za oknem mały dramaciksad
        Przybywaj!
        • finka9 Re: Łikend. 06.11.09, 09:59
          Ale ten obiecany browar będzie ?
          • salsa13only Re: Łikend. 06.11.09, 10:05
            Stoi w lodówce i prosi: wypij mnie.
    • finka9 Przybywam... 06.11.09, 10:08
      Nie ma to ,tamto...
      • salsa13only Re: Przybywam... 06.11.09, 10:09
        smile
        • listopad02 Re: Przybywam... 06.11.09, 11:18
          Na razie w krzyżu mnie łupie od siedzenia przy kompie, ale nie
          wykręcam siesmile
          • salsa13only Re: Przybywam... 06.11.09, 11:31
            Masz szczęście bo Miałbyś przechlapanehttp://www.arpegio.pl/emot54.gif
          • mgliste.marzenie Re: Przybywam... 06.11.09, 11:34
            I tak moje półki przepadały, a przypominam, że dziś piątek smile
            • mgliste.marzenie Re: Przybywam... 06.11.09, 23:54
              To się pochwalę - półki stoją i całkiem ładnie się wkomponowały.
              Nie ma to jak pomocnicy.
              • listopad02 Re: Przybywam... 07.11.09, 00:06
                smile
                Świetnie.
                Teraz bezsenna noc.. podziwianie półek i ekscytacja nowym mebelkiem.smile
                Dobrych snów.
                • mgliste.marzenie Re: Przybywam... 07.11.09, 00:35
                  Dobranoc Listopadziesmile

                  Bezsenność - mój przyjaciel. Znak czasów?
    • gosiak_75 Re: Łikend. 06.11.09, 21:31
      A ja w niedzielę idę na to:

      cinema-city.pl/index.php?module=movie&id=1538
      Chwilę temu skończyłam trzeci tom, ciekawa jestem bardzo, czy film
      dorówna książce z I tomu.
      Ktoś z warszawiaków ma ochotę się przyłączyć?
      • b.wicia Re: Łikend. 06.11.09, 21:54
        oo,j a jutro też idę do kina!smile może nie w towarzystwie faceta, ale zawsze to
        wieczór w towarzystwiewink
        • b.wicia Re: Łikend. 06.11.09, 21:55
          pozamieniałymi się słówkawinkech, to z tej radoścismiledziś mam dobry dzień!wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka