Dodaj do ulubionych

Kto zakosił suknie?

09.03.06, 08:07
Przyznać się bez biciawink))
Zniknęły suknie ze strony Tylko Ona - w tym takze moja <wnerw>wink))
Obserwuj wątek
    • cafet Re: Kto zakosił suknie? 09.03.06, 08:30
      Alarm odwołany - suknie oddanewink))
      • sarabella Re: Kto zakosił suknie? 09.03.06, 09:11
        jakie to nerwowe smile))))))) cześć tak w ogóle....smile)))
        • cafet Re: Kto zakosił suknie? 09.03.06, 09:15
          Cześćsmile
          To przez to ciśnienietongue_out
          • sarabella Re: Kto zakosił suknie? 09.03.06, 09:30
            taaaasmile))? a może z braku ....smile))) czekasz na noc poślubną zapewne smile))
            • misiaczyca1 Re: Kto zakosił suknie? 09.03.06, 09:53
              Różowa Pantera i inspektor Gadget (?) juz byli na stanowisku .w pełni gotowi a
              Ty odwołałas alarm...łłłłłłeeeeee

              misiaczyca.weddingchannel.com.pl/
              • cafet Re: Kto zakosił suknie? 09.03.06, 09:54
                Winowajczyni przestraszyła się, bo z W-11 ekipa zaczęła dochodzeniewink
            • cafet Re: Kto zakosił suknie? 09.03.06, 09:53
              Ciśnienia atmosferycznego sarabella, atmosferycznegowink))))
              Nie każdy- tak jak ty-tylko w jedną strone kojarzytongue_out
              • sarabella Re: Kto zakosił suknie? 09.03.06, 10:11
                hehehe, ale moja drogasmile)) cisnienie dzis spada, więc dlatego tak
                skojarzyłam... smile))
                • cafet Re: Kto zakosił suknie? 09.03.06, 10:21
                  Każda wymówka dobrawinkbiorytmy śledzisz??
                  • sarabella Re: Kto zakosił suknie? 09.03.06, 10:21
                    nie, w radio pracuję i słyszę ciągle wiadomości smile))) hehehe
                    • cafet Re: Kto zakosił suknie? 09.03.06, 10:22
                      A ja w pogodziewinkwięc stad to zainteresowanie ciśnieniem i tylko stądwink
                      • sarabella Re: Kto zakosił suknie? 09.03.06, 10:24
                        ale ja poważnie pracuję w radio smile)), a poza tym czuję, że jest niskie, bo
                        zasypiam przed tym kompemsmile))
                        • sarabella kawka...:))) 09.03.06, 10:27
                          trza kawkę pier..ąć smile))
                          • cafet Re: kawka...:))) 09.03.06, 10:28
                            A ja poważnie w pogodziesmile
                            A co do kawki to od razu kilka filizanek proponujęsmile
                            • sarabella Re: kawka...:))) 09.03.06, 10:31
                              hmmm, znaczy, że my mamy krzywesmile prognozy pogody, bo Wy nam złe dane dajecie,
                              a potem odbieram telefony, że słuchaczy, że ich deszcz napadł smile, a słonko
                              miało być, hehehehe... Idę po te kawysmile))
                              • cafet Re: kawka...:))) 09.03.06, 10:35
                                Typowe zwalanie winy: "bo wy nam"wink))
                                Wszystko co źle to nie jatongue_out
                      • misiaczyca1 Re: Kto zakosił suknie? 09.03.06, 10:26
                        a ja własnie sprawdziłą swój biorytm.
                        wychodzi na to,ze lepiej w domu sie "uwalić' i nie pokazywac sie wsród ludzi....
                        w wielkopolsce u mie jest słońce i duzo śniegu, -5 st.
                        mozna powiedziec ,ze piekna zima ale ja chce wiosne cho**ra.
                        a jaka jest pogoda u was?

                        misiaczyca.weddingchannel.com.pl/
                        • sarabella Re: Kto zakosił suknie? 09.03.06, 10:29
                          u nas lekkie słonko, ale zimno jak cholera!!! i niskie cisnienie smile))Wawa sle
                          pozdrowienia!!!
                        • cafet Re: Kto zakosił suknie? 09.03.06, 10:30
                          No tez sliczne słoneczko i mrozik - Małopolska
                          A co do śniegu-juz wolę, żeby pozostał, bo odraża mnie widok wyłaniających sie
                          zewsząd petów i kupsad(((
                          • sarabella Re: Kto zakosił suknie? 09.03.06, 10:32
                            ale kiedyś wyjdzie trawa i kupy zakryje smile))
                            • cafet Re: Kto zakosił suknie? 09.03.06, 10:36
                              Wchłonie wchłoniewinkjako naturalny nawóztongue_out
                              A pety żule pozbierają i jeszcze z nich użytek zrobią więc happy end będziewink
                              • sarabella Re: Kto zakosił suknie? 09.03.06, 10:42
                                no widzisz jak fajniesmile)) i te pety tak obrazowo opisałaś smile))
                                • sarabella Re: Kto zakosił suknie? 09.03.06, 10:45
                                  to może ja już pójdę po tą kawę...smile))
                                  • cafet Re: Kto zakosił suknie? 09.03.06, 10:47
                                    Ja już myslałam, że dawno wypiłaswink))
                          • cafet Re: Kto zakosił suknie? 09.03.06, 10:33
                            www.wunderground.com/global/stations/12375.html
                            Miałas racje z tym ciśnieniem-spadawinka ja odtąd będę sprawdzać czy mówisz
                            prawdę z ta pogodąwink))
                            • sarabella Re: Kto zakosił suknie? 09.03.06, 10:35
                              ok - uuuuufffffff, wybroniłam się!!! smile A świat i tak się wokół d**y kręci :-
                              )))
    • misiaczyca1 media 09.03.06, 10:36
      a w jakim radiu pracujesz? w jakiś znanym czy regionalnych.czyli takim którego
      fale nie docierają do Poznania......
      misiaczyca.weddingchannel.com.pl/
      • sarabella Re: media 09.03.06, 10:41
        Roxy powinno docierać smile))
        • cafet Re: media 09.03.06, 10:43
          Do mnie chyba nie dotrzesad((<beczy>
        • cafet Re: media 09.03.06, 10:43
          Do mnie nic nie dociera...wink))
      • cafet Re: media 09.03.06, 10:48
        Fajną sukienkę na poprawiny wyczaiłas widzęwink
        • sarabella Re: media 09.03.06, 10:51
          kto???
          • cafet Re: media 09.03.06, 10:52
            Misiaczycasmile))
            A co zazdrosnatongue_out - twojej nie widziałamsad((((
            • sarabella Re: media 09.03.06, 10:53
              bo ja nie mam na poprawiny suknismile))ja poprawin nie bede miala chyba
              • cafet Re: media 09.03.06, 10:55
                A ja pewno tak,ale malutkie takie pseudopoprawiny - i dobrzesmile
                A suknię misiaczycy obczaiłam na wątku "a co na drugi dzien wkładacie"smile
            • misiaczyca1 Re: media 09.03.06, 10:54
              wiem,ze ładna.....;-D.
              lubie taki kroje.bardzo dobrze sie czuje w sukienkach do kolan.
              jak bede szyła sukienke slubna to krawcowa przy okazji mi uszyje.mam jedna taka
              wiec daj jej na wzór.chce potem ja wykorzystac tak samo jak buty.
              buty tez tu pokazałam....
              a Roxy. ja tak czy tak nie słucham nic oprucz Poznańskiego radia i "czułego
              grania"
              • cafet Re: media 09.03.06, 10:56
                Hahaha a ty klikałas na ta suknię,bo z tyłu do kolan raczej ona nie jestwink))
                • cafet Re: media 09.03.06, 10:58
                  Tył mi nie podchodzi zbytnio,za to przód baardzo i kolor i materiał również
                  supersmile
                  • misiaczyca1 Re: media 09.03.06, 11:00
                    nie no.tył ma byc zwykły i tylko do kolanek.a kolor rzeczywiscie ok.
    • misiaczyca1 Re: Kto zakosił suknie? 09.03.06, 10:56
      zaraz dam linka i na buty tez.napiszecie co msylicie.
      • misiaczyca1 Re: Kto zakosił suknie? 09.03.06, 10:57
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=37912991&a=37926685
        • cafet Re: Kto zakosił suknie? 09.03.06, 11:01
          Upsss.no widzisz i gafę strzeliłam;P
      • misiaczyca1 Re: Kto zakosił suknie? 09.03.06, 10:58
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=37818140&a=37889829

        misiaczyca.weddingchannel.com.pl/
        • cafet Re: Kto zakosił suknie? 09.03.06, 11:00
          Już sobie przypomniałam - widziałam jesmile))
          Według mnie bardzo fajne- sama podobnych szukam w kolorze śmietankowymsmile))
          tylko na obcasie z 8 cm minimumsmile
          • misiaczyca1 Re: Kto zakosił suknie? 09.03.06, 11:02
            ja nie moge miec duzego obcaskina.max.4 cm.bo moj Adam jest takiego wzrostu jak
            ja.jego "pantofelki" bade tez miały jakis 'obcas" wiec wyjdzie równo.

            misiaczyca.weddingchannel.com.pl/
            • cafet Re: Kto zakosił suknie? 09.03.06, 11:03
              A ja nie zrosłam wielewinki lubie siebie od czasu do czasu "na szpili"smile
              Na wszelki wypadek jakieś wynajdę jeszcze,gdyby nogi po moich pseudotancach
              odmawiały posłuszeństwa.
              • cafet Kawka na pewno?? 09.03.06, 11:06
                A ty sarabella co tak długo mielisz? kawę czy może językiem??wink
                • sarabella Re: Kawka na pewno?? 09.03.06, 11:07
                  e ciotki moje drogie smile)) łykam łykam smile))
                • sarabella Re: Kawka na pewno?? 09.03.06, 11:07
                  poza tym był kurier i musiałam mu wydać ...smile))
                  • cafet Re: Kawka na pewno?? 09.03.06, 11:08
                    Co wydać<szok>???
                    Co się kurierowi wydaje??winkpoucz mnie proszęwink
                    • sarabella Re: Kawka na pewno?? 09.03.06, 11:09
                      ... przesyłkę smile)) moja panno młoda smile))
                      • cafet Re: Kawka na pewno?? 09.03.06, 11:11
                        Uspokoiłas mniesmile))
                        Teraz troszczę się nie tylko o zgodność twojej opinii o pogodzie z
                        rzeczywistością, ale także o relacje z kurierem,żeby potem nic się nie
                        wydawało,albo wydało...wink
                        • sarabella Re: Kawka na pewno?? 09.03.06, 11:12
                          generalnie to on i nie przesyłkę chciał, ale jestem wierna... ! A jakże...
                          • cafet Re: Kawka na pewno?? 09.03.06, 11:13
                            I to się chwaliwink))ale na oku mam cięwink
                            • sarabella Re: Kawka na pewno?? 09.03.06, 11:14
                              nie tylko Ty smile))
                              • cafet Re: Kawka na pewno?? 09.03.06, 11:15
                                O i bardzo dobrzewink))Bo jak kota nie ma myszy harcują.
                                Niech cię pilnuje porządnie,żeby w tym radio jakies fale nie zagłuszały
                                miłosnych klimatówwink
                                • sarabella Re: Kawka na pewno?? 09.03.06, 11:17
                                  Mój chłop nie z radia smile)) Ale wie, że tu piszę smile))
                                  • cafet Re: Kawka na pewno?? 09.03.06, 11:19
                                    No to pilnuj się!!!a mój śpi terazsad daleko,daleko,ale ja i tak nigdy nie
                                    zrobie mu nic głupiego
                                    P.S. przyjmiesz mnie do radia?rymowac potrafięwink
                                    • sarabella Re: Kawka na pewno?? 09.03.06, 11:20
                                      hehehehee, to nie ode mnie zależy, ja żadna szycha smile)
                                • misiaczyca1 seris porad 09.03.06, 11:18
                                  co myslicie o liscie prezentów i wizytówkach na stołach...wczoraj przy kolacji
                                  wąłsnie o tym rozmawiałąm z moim Adamem.zgodnie jestesmy w tym,ze to
                                  obciach.....
                                  misiaczyca.weddingchannel.com.pl/
                                  • sarabella Re: seris porad 09.03.06, 11:19
                                    nooo, ja zadnej listy nie robie, wizytówek też nie ma sensusmile))
                                    • misiaczyca1 Re: serwis porad 09.03.06, 11:23
                                      kazdy usiedzie koło kogo chce i z kim dobrze sie czuje.wiadomo,ze rodziny obu
                                      stron sie nie znaja to kazdy usiadzie wsród swoich.a ja im nie bede
                                      dyktowała.ja bym <WNERW> GDYBY KTOS MNIE USADZIŁ KOŁO NIE DZIEWCZYNY BRATA
                                      ADAMA......bbllee. jakie to by było nie smaczne.
                                      a lista prezentów.u mnie pjdzie to "poczta pantoflowa" nie potrzebuje takie
                                      listy.
                                  • cafet Re: seris porad 09.03.06, 11:21
                                    Uwaga - będzie spięciewink))
                                    Co do listy prezentów - zgadzam sięwink))
                                    A co do wizytówek tzw winietek poruszałam tu ten tema t-zaraz wkleje link -
                                    skomplikowana sprawawinkja będe chyba za - ostatnie wesele bez, na którym byłam
                                    utwierdziło mnie tylko w tym
                                    Zalezy ile osób będzie
                                    • cafet Re: seris porad 09.03.06, 11:23
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=36659296&a=36659296
                                      • misiaczyca1 Re: seris porad 09.03.06, 11:26
                                        jak uwazasz.bałam sie ze na tym watku moja klawiatyra napisała pare słów.ale
                                        widze,ze jednak nie wink
                                        jak uwazasz.ale moi sa zgrani a jego jakos sobie poradza.moja swiadkowa i jego
                                        swiadek usiada wsród naszych znajomych bo tam beda sie dobrze czuli.nie koło
                                        moich ciote (chociarz nie było by nic złego bo cala familia ja zna-toz to moja
                                        przyjaciółka-siostra)
                                        • cafet Re: seris porad 09.03.06, 11:30
                                          Hahaha tez się bałam że srebne guziki uszczypliwość rzuciływinkale w porę widze
                                          sie opamiętaływink
                                          No my juz w sumie zdecydowaliśmy sie.Bedziemy miec duze wesele, koło 100 osób.
                                          Ja juz na jednym weselu zostałam "rozbita" i wylądowałam z dala od bliskich
                                          znajomych-niezbyt fajnie.
    • cafet wykluczona?? 09.03.06, 11:26
      No i tak myślałam teraz nie będziecie sie do mnie odzywacwink))
      • misiaczyca1 Re: wykluczona?? 09.03.06, 11:28
        a skąd.dlaczego? z powodu małej róznicy zdań.
        kazdy lubi cos innego.ja nie lubi cietych kwiatów i beda maskotki.nie bedzie
        błogosławieństwa przy swiadkach(tylko my 4).

        misiaczyca.weddingchannel.com.pl/
        • cafet Re: wykluczona?? 09.03.06, 11:33
          Żartowałam z wykluczeniemwinkw końcu sama ten post założyłamwink
          A jeśli chodzi o kwiaty to uwielbiam cięte (doniczkowe jedynie toleruje) i może
          to próżność,ale cieszę sie na sama myśl o nichsmilew tym szczególnym dniusmile
          • misiaczyca1 moj magiczny dzień....... 09.03.06, 11:37
            a wiesz.mnie najbardziej cieszy slub.
            napisałam kiedys do "mojego' opis tego wydarzenia.wkleje wam.tak własnie sobie
            to wyobrazam.....
            *******Mysląć o naszym ślubie wyobrażam sobie bajkowy,wręcz wysniony tydzień.Na
            pare dni przed tym waznym dniem powietrze bedzie ciepłe.Słońce nie palące ale
            ogrzewające ciało bedzie towarzyszyło nam podczas spacerów.W którym ostatni raz
            jako narzeczenie bedziemy planowac życie.Bedziemy opowiadac sobie o naszych
            refleksjach,odczuciach i obawach....Odlicznie godzin i zdenerwowanie temu
            towarzyszące.Sobota.Spokojne przebudzenie.Piekny słoneczny,czerwcowy
            poranek.Zapowiada sie sliczny,bajkowy dzień.Ostatni rzut oka na buty,sukienke i
            przygotowane kosmetyki do użycia.Niewiarygodny spokój i opanowanie otacza nas
            podczas układania włosów.Ubieranie sie.Wzruszenie.Przychodzisz.Dajesz mi
            kwiaty.Podziwiasz.Całujesz i przytulasz.Jestem Twoja księzniczka a Ty moim
            księciem.Udajemy sie do koscioła w którym czekaja na nas ogromne
            tłumy.Olbrzymie masy ludzi, których sie nie spodziewalismy.Otwierają sie
            drzwi.Cudowna i czysta muzyka skrzypiec oraz ksiądz wprowadzaja nas do
            kościoła.Kroczymy powoli ku ołtarzowi po czerwonym dywanie.Przed nami idzie
            Julia(6latka) i sypie jasne płatki kwiatów.Wszystkie oczy w pomieszczeni
            skierowane są na nas.Ludzie szepcza i wzdychając podziwiając nas.Czas jakby
            lecial wolniej.Siadamy i trzymając sie za ręce wysłuchujemy kazania
            koscielnego.Składamy sobie przysięge.Wymieniamy sie obrączkami.Wszystkiemu
            towarzyszy magiczna aura.Emocje władają nami.Po zakończeniu ceremoni,wychodzimy
            z kościoła.Goście klaszcza i obsypują nas ryżem-symbolem dostatku.Przyjmujemy
            zyczenia.Obcałowywujemy sie z tuzinami ludzi.Powietrze sie elektryzuje.Fotograf
            rejestruje nasze wzruszenie i radość.Wsiadamy do bryczki i powoli objezdzamy
            miasto.Pozdrawiamy zainteresowanych ludzi.Klaksony trąbią.Za nami długi sznur
            aut.********
            • cafet Re: moj magiczny dzień....... 09.03.06, 11:42
              Ja też coś podobnego dostałam,od mojego narzeczonego, kiedy między nami juz
              powaznie iskrzyło,czyli właściwie od początkuwink
              I wiem że tak będzie jak opisał.
              I wiem,że tak będzie jak ty sobie wymarzyłaś.
              I dopisz ciąg dalszy,pierwsze chwile małżeńskie...
              • misiaczyca1 Re: moj magiczny dzień....... 09.03.06, 11:46
                a wiesz,ze reszta nie jest dla mnie wazna.molibysmy w tej sukni i jasnym
                garniturze isc na jakąś łąke połozyc sie na kocu i zaczekac do wieczora.nie
                interesuje mniewesele.wiem,ze bedzie wspaniała zabawa ale czy to byłoby małe
                przyjecia czy 200 osób lub nawet odrazu podróz poslubna. to mnie nie zalezy na
                tym.to jest dla mnie najwazniejsze.ja w momencuie slubu zadbam o kazdy nawet
                najmniejszy szczegól.wesel mozna miec wiele ale slub to jeden raz.....
                • cafet Re: moj magiczny dzień....... 09.03.06, 11:48
                  A ja właśnie o tym ,nie o weselu,tylko o pierwszych chwilach jako
                  małżenstwo,wyrwać sie na chwilke z tego zgiełku...
                  • misiaczyca1 Re: moj magiczny dzień....... 09.03.06, 11:51
                    nie wiem ja raczej widze siebie na poprawinach,które robic bedziemy w ogrodzie
                    u "nas".jak krzatam sie tu i tam.ja otwieramy ewentualne prezenty,wspominami i
                    ogladamy na garazu przy pomocy projektora surowe nagranie z wesela....
                    i potem poniedziałek.....
          • cafet wątek ucichł:((( 09.03.06, 11:38
            Sarabella zniknęła,winietki zamieszanie wprowadziłytongue_out
          • sarabella Re: wykluczona?? 09.03.06, 11:38
            coś dziś jestem zakręcona... jakie kwiaty???? od gości???
            • sarabella Re: wykluczona?? 09.03.06, 11:40
              Sarabella jest jest!!!! heheheheee, ale zakręcona smile)))
              • cafet Re: wykluczona?? 09.03.06, 11:44
                To niech spokojnie kawe dopija i zapoznaje z tematem bo wątek straciławink
                • sarabella Re: wykluczona?? 09.03.06, 11:47
                  taaa, widziala watek o wizytowkach, o yyyyyyy ooooo.... hmmmm jak im tam... ooo
                  liscie widziala i o sukienkach i o butch i o..... kwiatach smile)) i nie zakumala.
                  bo tezlubi cwiety!!! kocha cwiety, ale chce, zeby ludziska zamiast cwietow dali
                  rzeczy dla dzieci z domow dziecka... Kwiaty sie zmarnuja, a dzidziom mozna
                  pomoc...
                  • cafet Re: wykluczona?? 09.03.06, 11:50
                    Pewno że można- o tym tez kiedyś pisałam-ale zbyt chyba sie wtedy w dyskusję
                    wdałam i tekst zamotałam, bo zrozumiana nie zostałamsmile
                    • sarabella Re: wykluczona?? 09.03.06, 11:52
                      nie pojęli idei??smile))
                      • cafet Re: wykluczona?? 09.03.06, 11:54
                        Ech szkoda gadać wyszłam na złą i nieczułąsad(( więc zamilkłam na dobre w tej
                        kwestii
                        A tak w ogóle wyrobiłam sie na tym forumwink))
                        • misiaczyca1 Re: wykluczona?? 09.03.06, 11:56
                          > A tak w ogóle wyrobiłam sie na tym forumwink))

                          he?

                          misiaczyca.weddingchannel.com.pl/
                          • cafet Re: wykluczona?? 09.03.06, 11:58
                            Wiele pomysłow weselnych wraz z czytaniem kolejnych postów skrystalizowało sie
                            albo rozmyło.
                            • misiaczyca1 Re: wykluczona?? 09.03.06, 12:01
                              tak sie zastanawiam co mi sie zmieniło po pobycie na tym forum hhmmm
                              a wiec chce miec księge gosci.
                              plenerowe zdjęcia.

                              i to wszystko
                              misiaczyca.weddingchannel.com.pl/
                    • misiaczyca1 Re: wykluczona?? 09.03.06, 11:53
                      to twoj slub wiec mozesz robic co chcesz.masz łatwiej z tymi kwiatami bo to
                      normalne.ja prosze o te maskotki a wiele wiazanek i tak sie pojawi bo w
                      kosciele beda mi dawac....na zawiadomieniach wiadomo tego nie napisze..
                      • sarabella Re: wykluczona?? 09.03.06, 11:57
                        ja też nie napiszę, ale powiem wszystkim, zakumają i na pewno dadzą coś dla
                        dzieci. Ale wiesz maskotki ponoć są mało potrzebne, myślałam o rzeczach do
                        malowania, jakieś książeczki, a zresztą wszystko jest ważne... Tak mi żal
                        takich dzieci, az łzy mam w oczach teraz sad
                        • cafet cichutko 09.03.06, 12:12
                          Wątek "się uciął",ale grunt,że problem zaginonych sukni rozwiązanysmile))
                          • misiaczyca1 Re: cichutko 09.03.06, 12:15
                            ja dodawałam zdjecia do mojej stronki slubnej.....
                            misiaczyca.weddingchannel.com.pl/
                            • sarabella Re: cichutko 09.03.06, 12:21
                              a czyja to dzidzia smile))? słodka!
                              • misiaczyca1 Re: cichutko 09.03.06, 12:24
                                ta dżudża....to moja 6letnia siostra.spora (bardzo spora) róznica wieku
                                nakazała mi uruchomic instynk macierzyński i sama nawet czasem zastanawiam
                                czyja jest...;-D
                            • sarabella Re: cichutko 09.03.06, 12:35
                              to ile ma latek????
                              • sarabella nudniutko z deczka :-)) 09.03.06, 12:43
                              • misiaczyca1 Re: cichutko 09.03.06, 14:10
                                pytasz ile ma lat moje 6 letnia siostra ?
                                jak byłam w technikum to sie urodzila...wiec spora róznica.
                                • sarabella Cafet gdzieś Ty!!! 09.03.06, 14:18
                                  Boże!!! Misiaczyca!!! Faktycznie, hehehe, napisałaś, ze ma 6 latek smile))))
                                  Sorry, dziś jestem padnięta i śpiąca, nie wiem co piszę... Fontanna by się
                                  przydała smile!!!
                                  • misiaczyca1 Re: Cafet gdzieś Ty!!! 09.03.06, 14:21
                                    fontanna naturalna bedzie wieczorem.....
                                    po dniu kobiet jak najbardziej.
                                    mmmrrrrr......
                                    misiaczyca.weddingchannel.com.pl/
                                    • misiaczyca1 Re: Cafet gdzieś Ty!!! 09.03.06, 14:24
                                      zauwazyłyście,ze wiki cos sie nie pokazuje.zrobilysmy jej lincz społeczny i
                                      popłakała sie.
                                      pewnie zmieniła nick i grasuje jako ktos inny.
                                    • sarabella Re: Cafet gdzieś Ty!!! 09.03.06, 14:25
                                      taaa i to ja tylko o sexie gadam , hehehehehehe
                                      • misiaczyca1 Re: Cafet gdzieś Ty!!! 09.03.06, 14:28
                                        magiczna liczba 100.
                                        mi nie w głowie sex.przed okresem jestem a cały weekend na uczelini jestem -->
                                        horror.
                                        • sarabella Re: Cafet gdzieś Ty!!! 09.03.06, 14:33
                                          ale o fontannie naturalnej było ....smile))
                                          • misiaczyca1 Re: Cafet gdzieś Ty!!! 09.03.06, 14:40
                                            ide z moim Adamem kupic mu spodnie.moze dorzuce od siebie jakis sweterek.
                                            tak zadko pojawiamy sie razem na zakupach,ze ludzie pewnie nas nie kojarza.....
                                            pozdrawiam.
                                            (bede dopiero wieczorem.mam nadzieje ze moj kolejny wpis bedzie dwu setny)
                                            • cafet Melduje się 09.03.06, 16:06
                                              Och drzemke ucięłam sobie,a potem tak jakoś zeszłosmile
                                              Ale widze ,że doskonale sobie same radzicie - fontanna dalej na topiewink))
                                              • miaau Re: Melduje się 09.03.06, 17:15
                                                ja w pracy, a wy widze pogaduchy.. wink
                                                ja w sumie tez jestem przeciwko liscie prezentow, bo mamy milard rzeczy oboje,
                                                w wiekszosci juz tez wspolnie wybranach i kupionych.. w ziwazku z tym do
                                                zaproszenia dolaczamy wkladke z dwoma tekstami:

                                                Zamiast kwiatów do wazonu,
                                                które uschną w naszym domu
                                                propozycję mamy taką:
                                                Byście serca uchylili, konwenanse odrzucili,
                                                dali spokój z kwieciem w dłoni i przynieśli
                                                kilka słoni, myszkę miki,
                                                misie, pieski, koraliki,
                                                malowanki, kredki, farby,
                                                może wielbłąd być dwugarbny,
                                                nakręcany samolocik albo cały stos łakoci.
                                                Może słodkich krówek worek,
                                                może mały być traktorek,
                                                cukiereczki, czekoladki
                                                dla dzieciaczków z Dziecka Chatki.

                                                (ozdobnik)

                                                Pragnąc przełamać tradycje stare,
                                                by nie mieć w domu żelazek parę
                                                i zaoszczędzić przemiłym gościom,
                                                łamania głowy nad pomysłów mnogością,
                                                podpowiadamy:
                                                Mile widziany i bardzo gustowny
                                                będzie bilecik ze znakiem wodnym


                                                moze dla niektorych to dziwnie, ze piszemy o ksaie, ale ja sama zawsze
                                                wydzwaniac musialam i wypytywac znajomych co chca, wiec stwierdzilismy, ze tak
                                                bedzie lepiej..

                                                aha i napewno zrobie winietki, tak samo jak ustalimy kto w ktorym pokoju i z
                                                kim spac bedzie (po 4 osoby na pokoj czyli 2 pary..)


                                                ja dzisiaj po 4 kawkach wink
                                                i wlasnie po obiedzie wink

                                                a za oknem sypie mokry snieg, zimno i nieprzyjemnie, slonko wcoraj swiecilo, a
                                                idzie to na wschod, wiec jutro u was tez kicha bedzie wink)))
                                                • cafet Re: Melduje się 09.03.06, 17:18
                                                  Miaau podpadłaśtongue_out
                                                  Wzięłam sobie do serca twoje rady,pomachałam ciężarkami i tak mnie "łupnęło" w
                                                  ramieniu ,że pochylona chodzę -nieładniewink
                                                  • miaau Re: Melduje się 09.03.06, 17:19
                                                    o bosz... az sie osmarkalam ;-PPPP
                                                  • cafet Re: Melduje się 09.03.06, 17:22
                                                    Ach dziekuje za te szczere wyrazy współczucia...wink))
    • miaau przegapiona okazja :-/ 09.03.06, 17:21
      obrzucili kaczynskiego samochod po wykladzie na humboldzie jajkami, a mnie tam
      nie bylo sad(((((((((((((((

      taaaaka okazja mi uciekla do pokazania "prezydentowi" co o nim mysle wink
      • cafet Re: przegapiona okazja :-/ 09.03.06, 17:23
        Ty nie rzucaj jajkami,bo z czego placki upieczesz na wesele ??wink))
        • miaau Re: przegapiona okazja :-/ 09.03.06, 17:24
          hihihi a tak sobie pomyslalam, ze moze go ptasia grypa zarazic chcieli wink

          a mowil Religa: nie bawic sie jajkami wink)))))
          • cafet Re: przegapiona okazja :-/ 09.03.06, 17:31
            Cos miałam napisać o zdaniu p.religiiwink ale juz i tak za duzo pikanterii na tym
            forumwink))
            • cafet Ogłoszenie 09.03.06, 17:33
              Chciałam tylko zgłosić,że jestesmy kretynkami - patrz: domi 60 i jej odpowiedz
              na wątek "czy ująć sie honorem" i jej nowy post wesele ze 60 tys.
              Cóż tylko mieć nadzieję ze podpuch ciąg dalszy...<szok>
              • miaau Re: Ogłoszenie 09.03.06, 17:43
                jak dla mnie zenada.. 60 tys, to hmm 1/4 czy 1/5 juz urzadzonego domu.. to ja
                wole dom smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka