Dodaj do ulubionych

Pogadajmy-11.04.06

11.04.06, 07:42
Cześć Dziewczynki,

nadal szaro i ponuro, zimno, ale na szczęście jeszcze nie pada smile wczoraj
lało od drugiej do nocy sad ja od 7 w pracy, ale Oluś musioał byc dzisiaj
szybciej, tym samym ja smile ale na szczęście dzisiaj jakoś dobrze mi się
wstawało.

Życzę miłego dnia

Zuza
Obserwuj wątek
    • inga34 Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 08:16
      Witajciesmile
      Cześć Zuziusmile U mnie normalnie osiem..., może przez tę pogodę? Na wczoraj
      miałam tyle rzeczy zaplanowanych, ale skończyło się czytaniem gazet w łóżku i
      spałam o 20. Nawet M jak M... nie widziałam! hehe
      • karolata Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 08:22
        Witam Was serdecznie
        Ja mam nerwa - bo od dzisiaj ( z dzis i z dniem ślubu) zostaje mi równe 40 dni
        do TEGO DNIA.
        A jeszcze tyle spraw niedopiętych . Siedzę w pracy do 17.00 i nawet nie mam
        czasu na nic. Dzis postanowiłam zacząć regularnie odwiedzać solarium.
        Miłego dnia życzę.
        • filar_zf Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 08:26
          Cześć Karola,

          40 dni to faktycznie niewiele, ale nie stresuj się, wszystko bnędzie dobrze,
          pewnie te rzeczy można załatwić w jeden dzień, tzreba wziąć jeden dzień
          urlopu smile a solarium napewno poprawi Ci humor w taką pogodę smile

          Miłego dnia
          • karolata Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 08:45
            Dzięki za sowa otuchy smile
            Strasznie szybko teraz się denerwuję, często sprzeczamy albo wręcz kłocimy się
            z moim Panem Młodym o byle co - to chyba stres przed. Musimy gdzieś chyba
            wyjechać przed ślubem i odstresowac się.
            Na razie mam dołęk. Zimno, szaro buro więc cieszę się że choć trochę sztucznego
            słonka zażyję.
            Podeślę Wam go później smile) przez forum.
            smile)
            • filar_zf Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 09:30
              ależ nie ma za co smile) po to tutaj jesteśmy smile to wszytsko nerwy, my mamy
              jeszcze rok a już sie kłócimy, więc u Was nie ejst źle, my 40 dni przed może
              się pozabijamy smile)
              Przeslij proszę trochę tego ciepełka, bo mi raz zimno, raz ciepło. nie mogę się
              zdecydować smile)
              • karolata Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 09:39
                Kurcze ja też jeszcze tyle pierdółek do kupienia.
                Muszę kupić dziś etiaxil - czy jakoś tak podobno rewelacyjny na pocenie - a
                znając mnie to albo będe zalana potem albo będzie mi potwornie zimno nawet przy
                plusie na polu.
                Opryszczka, pryszcze nie tylko na twarzy ale i na dekoldzie, plecach czy szyi
                to na pewno też dostane. Istne krościenko będzie. sad na pewno
                Dobra.Zabieram pomalutku wielgaśną reklamówkę i wymykam po słoneczko dla Was.
                Pa
                • filar_zf Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 09:50
                  Karolciu smile

                  współczuję, bo mnie to czeka, my na razie jesteśmy na etapie kłótni o
                  orkiestrę smile a z tym lekiem na pocenie to się jeszcze odezwij, bo mi też bardzo
                  by się przydało, mam ten sam problem sad
                  A z pryszczami nie przesadzaj, pewnie nie będzie ich aż tyle, po drugie można
                  je zatuszować i pewnie nikt nie będzie na nie zwracał uwagi smile)
      • filar_zf Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 08:25
        Cześć Inguś,
        u mnie tak z cztery sad i ma padać śnieg z deszczem- po prostu Gucio smile Ja
        wczoraj odpisałąm tylko Marlence na forum, pobuszowałam na internecie,
        ugotowałam obiad, wyprasowałam dwie koszule, powiesiłam dwa prania, poćwiczyłam
        15 minut, oglądnełam film z Olciem, wykąpałam się i poszałam spać smile) dzisiaj
        kupuję pyzy i biorę się za prasowanie smile M jak M widziałam przez chwilę, bo
        właśnie Olek wrócił, ale chyba nic ciekawego smile więc nic nie straciłaś smile
        • gohaa1 Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 09:07
          karolata, moge cie "pocieszyc" troche.... mi zostalo TYLKO 18 dni do slubu!...
          jestem coraz bardziej przerazona... dostaje nerwicy, klocimy sie non-stop nawet
          o drobnostki... boje sie, ze te niecale 3 tyg to za malo, by zalatwic ostatnie
          sprawy (zabiegi kosmetyczne, drobne zakupy, ostatnie ustalenia w kosciele,
          itp)... szczegolnie, jak tyle innych obowiazkow jeszcze jest kazdego dnia...
          oboje jestesmy juz bardzo zmeczeni tym wszystkim. najchetniej ucieklibysmy stad
          od razu po slubie na drugi koniec swiata, zeby miec troszke spokoju wreszcie...

          i czuje, ze wlasnie na sam slub, dostane okresu, pogorszy mi sie cera, pewnie
          opryszczka mi wyskoczy, rozboli mnie brzuch itd......

          sory, ale po prostu sie boje!....... :o(
          • filar_zf Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 09:53
            Gosiu,

            aż 18 dni smile postaraj się myśleć w ten sposób. Ja będę miałą prawie równo rok
            po Tobie smile (28.04) Napewno wszystko zdążysz zrobić, tylko bez paniki smile) mówi
            się, zę jak się myśli co się może zepsuć to napewno się zepsuje, więc starajcie
            się myśleć optymistycznie smile
            • gohaa1 Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 09:57
              no tak... chcialoby sie, ale nie zawsze sie jednak udaje... to pozytywne
              myslenie..
              wiesz, czesto powtarzamy sobie, ze, co by sie nie dzialo, przeciez sie kochamy -
              a reszta jest niewazna :o)

              tylko, ze kazdy chyba marzy, by dzien slubu byl wyjatkowy?...

              dziekuje!!
              • filar_zf Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 10:07
                Gosiu,
                wiem, że o wiele łatwiej jest powiedzieć, ale nie można się zastracić w tym,
                zeby wszystko było idealnie, bo zatacimy sens samego dnia. A przecież z jednym
                pryszczem on i tak będzie jednym z najpiękniejszych i tym wymarzonym smile) czyli
                dobrze sobie powtarzacie!
                Ja jestem na początku przygotowań, a już mam nerwicę i głupie sny smile bo włśnie
                chcę żeby było wyjątkowo, ale boję się, zeby nie przedobrzyć.
            • matimoni Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 10:04
              Mi zostały już tylko 32 dni, a ja jeszcze bardzo wielu spraw nie zdążyłam
              załatwić - jeszcze dużo przede mną: 2 spotkania w poradni, spisanie protokołu w
              kościele i zapowiedzi; znalezienie i kupno butów, bielizny pod sukienkę;
              zamówienie obrączek; zmuszenie mojego Krzysia do kupienia garnituru, koszuli i
              butów; zamówienie wódki, wina, napojów i ciast na wesele; rozdanie zawiadomień
              w pracy... ee wolę już nie myśleć co jeszcze wink
              Ale na solarium już zaczęłam chodzić wink pomaga na humorek - już się tak nie
              przejmuję, chociaz kłocić z Krzysiem to się kłócę wink
        • inga34 Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 10:13
          Wygląda na to, że nasz ślub jeszcze daleko... powyżej 50 pewnie bedzie (dni do
          dnia wielkiego). Na razie stresuje sie spotkaniem rodziców. Z "teściową" mam
          raczej chłodne kontakty uncertain i często się nie zgadzamy. No co ja mogę, że nie
          umiem i nie lubię "wazelinować". Ech...
          • inga34 Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 10:15
            W dodatku teściowie nie wiedzą, ze bede maiła podwojne nazwisko. Moi rodzice
            uznali, że jesem dziwna, ale ok. Adam swoim sie boi powiedzieć! hahaha
          • matimoni Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 10:18
            ooo - to też mnie jeszcze czeka i to chyba krótko po swiętach - a z "teściową"
            też mam kiepskie stosunki. Raczej nie trawię jej podejścia do zycia: "im taniej
            tym lepiej", bo dla mnie niekoniecznie to co kupione najtaniej to okazja. A
            poza tym ma taki zwyczaj, że najpierw krytykuje, że np. jak ktoś tak robi to
            strasznie głupio, a jak za chwilę ja mówię - a ja właśnie tak zamierzam zrobić,
            to ona mówi - no wiesz, zrobisz jak chcesz, ja Ci tylko dobrze radzę wrrr.......
            • inga34 Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 10:22
              ja już nie mam słów. Pochodze z innej zupełnie rodziny, inne relacje są między
              nami i nie potrwię sie w to wpasować zupełnie. Adamowi jest przykro, ale co ja
              zrobię?? Choć to dziwne, bo mam mnóstwo znajomych u których od 1. wejścia do
              domu czułam sie jak u siebie. A tu... WYJĄTEK! Ciągle nieswojo mi tamsad
              • matimoni Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 10:26
                oj całkowicie Cię rozumiem - u mnie jest podobnie. Mój Krzysiu też ma do mnie
                żal, ze nie lubię jego mamy - wczoraj próbowałam mu wyjaśnić, ze to nie jest
                kwestia lubienia tylko zupełnie innego podejścia do życia i wielu spraw. Ja nie
                umiem tak jak ona wiecznie robić problemów tam, gdzie ich nie ma - ona to
                uwielbia. I co najlepsze on ma takie podejście jak ja - to samo mu u mamy
                przeszkadza, bo słyszę jak z nią rozmawia i kiedy sie nie zgadzają - a do mnie
                ma żal...
                • inga34 Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 10:34
                  ech, to co innegosmile on ma z mamą konfikty, ale to jego mama, a to normalne,
                  żeby chciał abyście się lubiałysmile
                  Jak juz sie tak żale to powiem jeszcze:
                  - zero radości z oświadczyn
                  - same narzekania przed ślubem
                  - totalna ignorancja we wszystkim
                  - jak nie pomagam w domu - źle, jak pomagam - to zupełnie źle
                  - już nawet wnuki jej powiedziały mi, że jestem na straconej pozycji - babcia
                  lubi tylko żonę średniego syna, a ciebie traktuje jak nasza mame (ech, to ja
                  już sobie mogę wyobrazić, co to sie o mnie mówi, jak mnie nie ma!!)
                  • matimoni Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 10:42
                    no to kiepsko. U mnie własciwie też - żadnej radości z oświadczyn - własciwie
                    zdziwienie i niedowierzanie, że nam zalezy na slubie, bo przecież można bez...
                    Zadnego zaangażowania w sprawy wesela, bo im nie zależy, a własciwie wesele to
                    tylko niepotrzebny wydatek. A własciwie na przekór temu, to: "skoro już coś tam
                    robicie, to najlepiej zrób tak i tak, bo inaczej to głupio" - wtedy gdy ja juz
                    dawno wymyśliłam jak chcę, żeby coś wyglądało.
                    Nie dogadamy się. Na szczęscie nie wiem jeszcze jakie ma stosunki z
                    drugą "synową" czyli dziewczyną brata Krzysia. Ale pewnie lepsze, bo w końcu
                    zyją razem bez slubu, czyli bez całego zamieszania z zaręczynami czy weselem wink
                    • inga34 Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 10:50
                      haha, taki już nasz lossmile
                      na szczęście juz dawno przestałam się przejmować. Co do finansoawnia wesela, to
                      wielką większość dają moi rodzice, ale ona i tak marudzi (że jadłospis za
                      drogi, że bryczka to zbędny wydatek... (nie do mnie na szczęście))Podział gości
                      na "naszych" i "jej"
                      Proponuje zakończyć ten temat, bo jednak mieśnie mi sie stresogennie napinają...
                      Do czerwca jeszcze trioche czasusmile Co myślisz o ttorcie? Możan go dać przed
                      północą?? Bo po północy chciałabym zrobić toast i (nie wiem? 2. tort??) z
                      okazji urodzin mojej przyjaciółki.
                      • matimoni Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 10:52
                        No własnie - zmieńmy temat, bo tez już się zdenerwowałąm wink
                        Ja tort planuję o 11-tej - ostatnio u nas w rodzinie sprawdza sie taka godzina.
                        O dwunastej oczepiny, a potem jest już trochę za późno - mało kto ma ochote na
                        słodkości
                        • inga34 Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 10:54
                          tez myslałam,ze tort wczesniejsmile
                          Oczepiny to nie wiem jak rozwiązać... nie będę maiła welonusmile
                          • matimoni Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 11:01
                            Rzucaj bukiet - ja welon ostatecznie będę miała, bo moja mama się uparła i jej
                            ustąpiłam. Ale, że będzie długi nie bardzo będzie sie nadawał do rzucania, więc
                            chyba i tak rzucać będę bukietem. Chociaż trochę mi go żal wink
                            • inga34 Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 12:21
                              Nie oddam bukietu!!!
                              Mama mówi, że przed oczepinami jakiegoś kwiata sie mi włoży we włosy i go
                              rzucewink
                              • karolata Duuuuuuuużo SŁOŃCA!!!!!!!!!!!! :))))) 11.04.06, 12:33
                                Aż mam lepszy humor po tym sztucznym słonku, tym bardziej że boss ma teraz
                                spotkanie i moge popisać z Wami.
                                Matimoni - jeśli moge Ci coś doradzić - aczkolwiek wcale nie musisz mnie
                                posłuchać smile) - na pierwsze spotkanie do poradni weź ze sobą gotowy wykres
                                swojego cyklu - - wtedy zazwyczaj za 1 razem babki powinny zaliczyć Wam 2
                                spotkania i poradnię mielbyście z głowy.
                                Poniżej link jak zrobić dobry wykres ( lub jak spreparować własny - podpowiedź)
                                www.mamo-tato.pl/article_show.php?a_id=42&s_id=5&ss_id=8
                                • filar_zf Re: Duuuuuuuużo SŁOŃCA!!!!!!!!!!!! :))))) 11.04.06, 12:39
                                  Karolciu smile

                                  dzięki wielkie za słoneczko smile może dotrwam dzięki temu do końca dnia smile
                                  • filar_zf Re: Duuuuuuuużo SŁOŃCA!!!!!!!!!!!! :))))) 11.04.06, 13:03
                                    Karolciu,

                                    znalazałam nazwy dwóch rzeczy dostępnych w aptece na potliwość - Antidral lub
                                    Etiaxil
                          • filar_zf Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 11:03
                            DZiewczyny,

                            my obydwoje nie chemy oczepin oprócz rzucanie weleonem i muszką. Jeśli nie
                            welon to albo bukiet, albo podwiązka.
                    • filar_zf Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 11:01
                      Matimoni, faktycznie masz jeszcze dużo rzeczy do załatwienia, ale jestem pewna,
                      ze Wam się uda.

                      Widzę, ze weszłyśmy na temat teściów. Ja faktycznie to nie wiem co mam
                      powiedzieć o moich. Sympatycznie ludzie, serdeczni, ale nie wiem czy nie zaczną
                      teraz wydziwiać. Sa mniej zamożni niż moi, proponowali mi obskurne miejsca na
                      wesele, ale oczywiście tańsze i bliżej nich, chociaż powiedzieli, ze sami
                      wybierzemy. Nie wiem czy będą się chcieli zgodzić na to, które jak na razie
                      wybraliśmy. Teraz Olek jedzie na święta i bedzie rozmawiał. Już na ostatnim
                      spotkaniu jak powiedzieliśmy, że wybraliśmy datę i chcemy wesela to od jego
                      brata gó..arza (19 lat), siostra też się dołączyła, usłyszałam, ze ich rodzice
                      nie będą brali kredytu na nasze wesele. Większe mam pretensje do rodzeństwa niż
                      do Olka, jeszcze za inne wyskoki, ale to na inne opowiadanie. Za to moi
                      uważają, że jak ma się dorosłe dzieci to tzrba być przygotowanym na taki
                      wydatek. Musze być przygotowana na niejedną burzę sad za to dziadkowie od strony
                      taty nie wyakzali nawet krzty entuzjazmu, babcia jeszcze komentowała, ze to
                      drogo, ze taki wydatek, chociaż ona tego nei sponsoruje, a siostra taty
                      opieprzyła mnie że to daleko, po drugiej stronie miasta, chociaż 2 samochody
                      pod domem. Powiedziąłam, ze niekt jej nie zmusza do przyjścia. Jak będą jeszcze
                      jakies komentarze to nie zdzierzę... i jej wygarnę, w sumie jej się nalezy.
                      pozdrawiam WAs sredecznie smile
                      • inga34 Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 11:07
                        Oj!!! Faktycznie nieciekawie.
                        Co do sytuacji materialnej to podobnie - dlatego nie burzę się wcale, moi płacą
                        dużą cześć i maja na to kase (jak zabraknie, to dołożą, a jak zostanie, to mi
                        dołożą do mieszkania) Na pół mieszkania też od nich dostałam (mieszkanie nadal
                        nie kupione). Ale marudzenie o odległości....to już przesada. U nas sama wiesz -
                        każdy musi dojechaćwink
                        • filar_zf Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 11:12
                          MOi płacą, ale nie burzą się , bo widzę że chcą i że sprawia im to przyjemność.
                          Na mieszkanie chyba by nie mieli,a le jak przyjdzie co do czego to napewno
                          dołożą. Na razie mam działkę na budowę i tato zrobi mi projekt,ale to sfera
                          marzeń, bo Olek nie chce. Ja nie będę się martwić jak kto dojedzie, wszyscy są
                          z Wrocławai lub z okolic, wszystkim dojezdnym załatwiam hotel. Przecież nie
                          będę nikogo angażować do odwożenia, przywożenia, ani sama nie będę się o to
                          martwić. Taksówki są. Dziadkowie od tay maja samochód, a dziadkowie od mamy,
                          (których uwielbiam i oni się strasznie cieszą) jakoś się zajmiemy. Nie
                          mieszkają daleko od miejsca wesela.
                      • matimoni Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 11:14
                        U mnie też ciągle mają uwagi co do tego, że lepiej by było zrobić tak, albo nie
                        zrobić tego - chociaż oni płacą tylko za obrączki samochód i ubranie Krzysia.
                        Resztę-całe wesele i kościół finansują moi rodzice. I tez tylko słysze co
                        chwilkę komentarze - po co to wszystko, po co tyle pieniędzy wydawać - skoro to
                        nie ich, to czemu im żal?
                        Już chyba taki "urok" tesciów - głównie teściowej - bo teść to przynajmniej się
                        cieszy na dużą zakrapianą imprezę - chociaż mnie to właśnie matrwi w jego
                        przypadku.
                        • filar_zf Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 11:21
                          Mato, to Twoi rodzice pokrywają w sumie całe wesele. Tak to jest, że
                          najczęściej najwięcej do powiedzenia mają ludzie, którzy najmniej się angażują
                          materialnie i uczuciowo. OPrzecież płacą też za rodzinę Twoich teściów, trochę
                          taktu.
                          U mnie martwi mnie poziom imprezy od strony teściów, bo wg teścia kamerzysta
                          jest potrzebny, bo fajnie jest później popatrzec jak ktoś się kiwa nad
                          talerzem. Zgroza sad Ja nad kamerzystą zastanawiam się z innych względów smile
                          • matimoni Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 11:27
                            No tak - moi rodzice płacą prawie za wszystko i wszystko prawie załatwiają -
                            poza tym co ja załatwiam. A "teściowe" załatwią tylko autokar, który przewiezie
                            gości spod kościoła na miejsce wesela - i tylko dlatego, że teść pracuje w
                            firmie, która ma autokary i będzie go miał za cenę zużytego paliwa.
                            A na kamerzystę też sie nei zdecydowaam - uznałam, że dużo większą wartość dla
                            mnie będą miały zdjęcia i wynajęłam fotografa. Filmy z wesel na których byłam
                            do tej pory nigdy jeszcze nie zrobiły na mnie dobrego wrażenia. A ujęcia nad
                            stołem i jedzeniem są koszmarne wink Poza tym nie znoszę swojego głosu na
                            nagraniach - jest okropny wink
                            • inga34 Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 11:34
                              teściowie powiedzili że na garnitur, obraczki, formalności ... nie mają zamiaru
                              dawać. Kurcze! Nie chodzi o to na co mają, na co nie, ale ile mogą!!! kręcą - i
                              tak musimy wziąść kredyt!
                              ech...
                              Na kamere też nie mam ochoty, ale nie wiem jeszczesmile Bo Adaś by chyba chciał.
                            • filar_zf Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 11:35
                              Ja chciałam i to i to, ale jeśli będę miała wybierać to wybiorę fotografa. Nie
                              lubię się oglądać na filmie, mam piskliwy głos, dziwne ruchy... smile) ale jeśli
                              będzie kamera to żadnych ujęć jedzących ludzi!
                          • inga34 Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 11:32
                            Wszystkie mamy podobne problemy,co??
                            Teściowie na czeście się nie moga za wiele wtrącać, bo wesele i slub będzie 400
                            km od nich. Przyjadą na gotowe. Były przebłyski, aby zrobić u nich imprezę
                            (warunki są - dom, dom letniskowy obok, wielki ogród..) ale jak już
                            wspominałam - wolę tam, gdzie się dobrze czuję.
                            Co do dojazdów. Racja - my zapraszamy, zapewniamy nocleg, ale dojazd we własnym
                            zakresie. Wcześniej się umówimy też. Moze dla rodziny z mojego miasteczka
                            weźmie sie pożyczy z pracy rodziców busa, żeby było wygodniej. Jeszcze nie
                            wiemy dokładnie. Z tego co wiem większość zapowiadała, ze autami przyjadą.
                            • filar_zf Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 11:38
                              Ale tak rozmawiamy o teściach, a nasi rodzice sa teściami dla naszych mężczyzn.
                              Wydaje mi się, ze moi rodzice lepiej traktują Olka i mają z nim lepszy kontakt
                              niż ja z jego rodzicami. Traktuja go jak kumpla i bardzo go lubią
                              • inga34 Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 11:39
                                Moi też pozytywnie.
                                poza tym moi są sporo młodsi, maja inne podejście do zycia.
                                • filar_zf Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 11:53
                                  NO właśnie, moi tez są młodsi. To chyba też ma wpływ na to wszystko. Moja mama
                                  miała 21 jak mnie urodziła, tata jest 5 lata starszy. Jego rodzice sa po 50-
                                  tce, mama ma 54, tato nie wiem.
                                  • inga34 Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 11:55
                                    Adama rodzice już po 60. A moja mama jeszce 50 nie ma (tato starszy od niej o 7
                                    lat).
                          • matimoni Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 11:35
                            Aha - a mam na imię Monika - kiedyś już z Wami rozmawiałam, dlatego dziś tez
                            pozwoliłam sobie włączyć się do rozmowy wink Wtedy głównie rozmiawiałam z ann-
                            jazon, której jakoś dziś nie widać, a chciałam jej podziękowac za pomoc, bo
                            dzięki niej się dowiedziałam, że na załatwienie spraw w USC to czas mi się
                            kończy. Na szczęscie to już załatwiłam w piątek.
                            • filar_zf Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 11:38
                              Pamietamy, przynajmniej ja smile też masz Krzysia i mieszkaz w Gdańsku smile
                              • matimoni Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 11:46
                                o własnie wink
                                A ja tez mam wrażenie, że Krzysiu z moimi rodzicami też dogaduje się bez
                                problemu - zresztą nie ma się co dziwić - oni są pełni entuzjazmu i sam sie
                                śmieje, że chyba go bardziej lubią niż mnie wink
                              • matimoni Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 11:51
                                A to co teraz mnie przeraża najbardziej to spotkanie rodziców i tesciów...
                                obawiam się, że będzie co najmniej niemiło jak sie zetkną takie dwie przeciwne
                                postawy - moi rodzce szczęsliwi, zaangażowani, gotowi oddać ostatni grosz,
                                byleby wesele było niezapomniane i jego rodzice, srzywieni, niechętni i
                                przeciwni wszystkiemu... Zobaczymy jak będzie. Odwlekam ta chwile jak najdłużej
                                się da, ale chyba po swiętach musze się poddać. Nie mam pojęcia gdzie to lepiej
                                urzadzić - u moich rodziców, czy u mnie..
                                • inga34 Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 11:54
                                  No nasze spotkanie już nieubłagalnie bliskosmile
                                  Mimo wszystko mam nadziję, ze każdy bedzie chciał wypaś dobrze, wieć bedzie ok.
                                  jak ja bedę siedziała cicho (bez komentarzy) to tez plus. Mój tato uważa, ze
                                  jak już robić wesele, to robić super i niezapomniane. A spotkanie u tesciów,
                                  bo "moi rodzice są młodsi i im łatwiej się wybrać w TAKĄ podróż".
                                  • matimoni Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 12:03
                                    Aha - moi tesciowie raczej sie nie garną do tego spotkania, więc u nich raczej
                                    odpada, chociaż to moim rodzicom byłoby łatwiej do nich przyjechać bo mają
                                    samochód - teściowie nie. Więc chyba, żeby nie było obrazy to zaprosze ich
                                    wszystkich do mnie...może będzie im łatwiej rozmawiać jak nikt nie będzie u
                                    siebie? oprócz mnie oczywiście wink
                                • filar_zf Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 12:00
                                  Moi już się spotkali, ale tak kurtuazyjnie, i raz był sam tato, bo mnie do nich
                                  zawiózł. Moi sa dokładnie tacy jak Twoi. Mnie czeka takie spotkanie po
                                  świętach, bo moja mam chce mieć to za sobą smile
                                  Tradycją jest, ze robi się takie spotkania w domu panny młodej, ale własny
                                  grunt to własny grunt smile albo knajpa. Byle nie u nich. My robimy u moich
                                  rodziców.
                                  • matimoni Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 12:05
                                    Ja tez sie trochę obawiam, że moja mama za bardzo sie przejmie tym spotkaniem i
                                    poszaleje z jedzeniem. A nie chcę, żeby przesadzała wink Ostatnio jak zaprosiła
                                    na obiad mnie z Krzysiem to zrobiła obiad z trzech !!! dań plus tort i inne
                                    ciasta na deser wink a była nas razem przy stole 5 osób. Jak na to spotkanie też
                                    przygotuje takie przyjęcie to wesele nie zrobi już żadnego wrażenia wink
                                    • filar_zf Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 12:13
                                      To bądz z nią w kuchni i stopuj ją smile bo to faktycznie będzie przegięcie. Moja
                                      nie moze spać po nocach smile
                                  • inga34 Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 12:20
                                    Ja sie wczoraj od bratowej Adama dowiedziała, że ich mama starsznie przezywa i
                                    od pół roku tylko o tym mówi. Moi na luzie. Nabirą wina w auto i w drogę! hehe
                                    No i chyba przymiarkę kiecy przełożę na sobotę - to mama ze mną by poszłabig_grin
                                    • filar_zf Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 12:29
                                      Moi przezywają ale w pozytywnym znaczeniu, ciesza się i chcą żeby wszystko było
                                      najlepiej jak można smile
                                      • filar_zf Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 12:31
                                        A w piątek jestem umówiona wstepnie do hotelu, zeby pogadać, Strasznie
                                        niekonktetna osoba- bo to jeszcze tyle czasu (dla niej), bo może się jeszcze
                                        pozmieniać, bo nie wie czy będzie w pracy. To spytałam się czy mogę jeszcze
                                        porozmawiać w piątek z kimś kto będzie i jest zaorientowany w tych sprawach-
                                        chyba tak, ale proszę zadzwonić w czwartek.
                                        A co by Pani chciałą wiedzieć? Mówię, ze mam parę pytań, o menu (to my tak nie
                                        rozdajemy), o organizację. A to tak przed świętami ? Mówie że jedziemy do
                                        rodzin i musimy porozmawiać, a w ten dzie mamy wolne. JAk będzie nie tak
                                        poprosze o rozmowę z dyrektorką
                                        • matimoni Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 12:39
                                          Nie lubię takich niekonkretnych rozmów - jak już coś załatwiam to chciałabym
                                          raz a dobrze. Ustalić od początku do końca. Ja mam podobnie z zespołem - nic
                                          się nie dało z nimi ustalić, nawet pierwszej piosenki. No ale w tym tygodniu
                                          przed ślubem zamierzam ich przycisnąć wink
                                          • filar_zf Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 12:44
                                            Na szczęscie ja nie lubię niekonkretnych osób, Oluś też, więc może się po niej
                                            przejedzie, a chce żeby jeszcze pojechała z nami moja mama, a ona się nie
                                            cacka. ja to jeszcze mam jakieś wyrzuty sumienia, a oni nie, a to czasem sie
                                            przydaje smile
                                            Z zespołem mielismy się spotkać, ale Olkowi nie podobało sie jak ja to
                                            załatwiam i tak już dwa weekendy się z nimi spotykamy. Tak moje kochanie to
                                            załatwia, a teraz zaczynaja grać i będzie lipa. Dobrze, ze mamy zarezerwowany
                                            termim. Wczoraj mi powiedział, ze wziął to na siebie, bo myslał, ze będzie miał
                                            więcej czasu. Nie mam zamiaru tego załatwiać, nie podobao mu się jak ja to
                                            robiłam to niech doprowadzi ta sprawe do końca smile
                                            • inga34 Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 12:51
                                              Masz rację! Niech skończy.
                                              Ale pewnie uważa, że ma czas. Ja się od miesiąca nie odzywam na temat urlopusad
                                              Kłótnia z tego bedzie jeszcze znów. Wcześnie nie mogłam rozmawiac, bo
                                              jechaliśmy do Londynu, abo bo nie ma głowy do tego, albo... I wyjdą nic z
                                              urlopu.Albo totalny spontan. ALe w sumie, jak i tak sie oczekiwaniem na niego
                                              nie mogę cieszyć (nie mogę o tym mówić - bo stresuję uczestinka urlopu) to w
                                              sumie wszystko mi jedno. POjedziemy nie pojedziemy. Na pewno wymysli coś, co
                                              uzna za świetna niespodzinkę... albo powie, ze w przyszłym roku zrobimy sobie
                                              podróż poslubna, a teraz pojedzimey do lasu do moich rodzicówsmile
                                          • inga34 Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 12:53
                                            A masz jakieś koncepty na pierwszą?? Bo ostatnio Adaś (SAM Z SIEBIE) mnie o to
                                            zapytał. byłam zszokowana takim pytaniem z jego ust, aż mnie zatkało!!!
                                            • matimoni Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 13:00
                                              niestety nie mam jeszcze zadnego pomysłu sad A Krzyś jest tak zestresowany tym,
                                              ze musi tańczyć, że mu wszystko jedno co to będzie wink
                                            • filar_zf Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 13:01
                                              Najważniejsze, że termin zaklepany, ale chcieliśmy (ja i facet z orkiestry) się
                                              spotkać i pogadać. Może jak się nie odezwiemy to nas wykreślą ?!

                                              Na pierwszą myślałam o My Way Sinatry, bo Olek ją uwielbia, jeśli nie to ,to co
                                              innego też Sinatry. Jeszcze sporo czasu na myślenie smile może coś innego wpadnie
                                              mi w ucho
                                            • matimoni Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 13:08
                                              Hej dziewczyny, a czy Wy w tym momencie jesteście w pracy? Bo ja tak, a
                                              rozmawiamy prawie bez przerwy i od dłuzszego czasu nic nie zrobiłam wink
                                              zastanawiam się, kiedy kierowniczka mi zwróci uwagę, że się uśmiecham do
                                              komputera zamiast pracować wink
                                              • inga34 Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 13:10
                                                no a co ty myślisz? W pracyuncertain
                                                A jeszcze ciągle mi artykuły wielkanocne do cafe ślą będzie co robić w domu. A
                                                szkoła tańca dziś!! sad
                                                • matimoni Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 13:12
                                                  Ja mam trochę głupio, bo siedzę z kierowniczką w jednym pokoju i ona zawsze
                                                  dokłądnie widzi kiedy nie pracuję. Ale na szczęście jest w porzadku - tylko
                                                  czasem miewa humory i muszę się kamuflować wink
                                              • filar_zf Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 13:14
                                                Ja jestem w pracy, odkąd kadamy a to jakies 2-3 miesiące jeszcze nikt się nie
                                                czepił smile ale staram się etż co robić, ale są dni kiedy gadamy, szczegónie tak
                                                było na poczatku, ze nic nie zrobiłam smile
                                                • matimoni Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 13:18
                                                  no własnie - ja mam nadzieję, że sie mnei nie będą czepiać, bo wiedzą, że mam
                                                  teraz "goracy okres" i MUSZE grzebać w internecie wink
                                                  • filar_zf Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 13:21
                                                    My siedzimy na jednej dużej sali, ale moja szefowa od czerwca odchodzi i jest
                                                    jej już wszystko jedno smile
                                                  • matimoni Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 13:25
                                                    a moja właśnie awansuje, więc stara sie być surowsza wink
                                                  • inga34 Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 13:29
                                                    U nas każdy ma prywatę z kompemsmile Ja mam swój pokój, ale przejsciowy, no i w
                                                    sumie nie mamy drzwi między nami. Robie co powinnam, a jak mam czas to inne
                                                    rzeczysmile
                                                  • filar_zf Re: Pogadajmy-11.04.06 11.04.06, 13:38
                                                    ma to swoje plusy i minusy, ale po 6 latach siedzienia na takiej ogólnej sali
                                                    marze o własnym biurze, ale u nas maiją tylko nieliczni sad
                                                  • karolata nie zdążyłam zahaczyć o apteke 11.04.06, 13:34
                                                    i nie wiem nic o tym etiacxilu - kiedyś słyszałam że na dłuższą metę nie
                                                    powinno się stosować środków które hamują wydzielanie potu - a ten etiaxil
                                                    ponoć taki jest .Ale nie mam go w ręku i nie wiem jakie uboczne skutki są.
                                                    Zaraz poszperam i obdzwonie apteke to cene napisze.
                                                    ps. boss wrócił i krąży nade mną jak bombowiec - tylko czekam az sie przyczepi
                                                    o coś tym bardziej ze stoję z pracą. Dlatego sorki że pisze tak w kratkę smile
                                                  • filar_zf Re: nie zdążyłam zahaczyć o apteke 11.04.06, 13:42
                                                    No tak, ja własnie przekopałam strony, podobno ten drugi który Ci podałam jest
                                                    tańszy i bardziej skuteczny. Oczywiście nie powinno się tego używać często
                                                    najwyżej 3 razy w tygodniu, ale przed weselem można posmarować parę dni pod
                                                    rząd i nie powinno się nic stać. Ja mam ten problem tylko pod pachami ale nie
                                                    chcę żeby mi coś leciało i to jeszcze na sukienkę. Ja spróbuję
                                                  • inga34 Re: nie zdążyłam zahaczyć o apteke 11.04.06, 13:57
                                                    hasmile moze i ja spróbować powinnam?
                                                  • bogui Re: nie zdążyłam zahaczyć o apteke 11.04.06, 14:02
                                                    hej dziewczynki!
                                                    Ponoć bardziej naturalnym sposobem na niepocenie sie jest zjedzenie pół (czy
                                                    coś koło tego) cytryny smile)
                                                    Nie wiem czy się na to zdecyduję...

                                                  • inga34 Re: nie zdążyłam zahaczyć o apteke 11.04.06, 14:05
                                                    o witajsmile
                                                    ja lubię cytrynęsmile
                                                    Słuchajcie! Wiecie, że ja nic do wilkanocy nie mam!!! Nic! normalnie nic nie
                                                    przygotwałam i czasu brak!!! A jak ja zalicze egazminy w przyszłym tygodniu???
                                                    Nie mam pojęcia!!! sad Niech juz się kwiecień skończy!
                                                  • filar_zf Re: nie zdążyłam zahaczyć o apteke 11.04.06, 14:12
                                                    Powiedziąłm, ze jak się nie nauczysz i nie zdasz to damy Ci szlaban na
                                                    forum smile) a wielkanoca się nie przejmuj to tylko dwa dni smile
                                                  • inga34 Re: nie zdążyłam zahaczyć o apteke 11.04.06, 14:14
                                                    Szczególnie że wyjeżdżamy - najpier do rodziców Adama, a potem ja do kolezanki
                                                    na ploty, szybka powtórkę i egzamin...sad
                                                  • filar_zf Re: nie zdążyłam zahaczyć o apteke 11.04.06, 14:17
                                                    Będziemy trzymały kciuki smile
                                                  • filar_zf Re: nie zdążyłam zahaczyć o apteke 11.04.06, 14:11
                                                    CZeść Bogusiu,
                                                    już mam ślinotok smile) w lato piję wode z cytryną, trochę pomaga
                                                  • filar_zf Re: nie zdążyłam zahaczyć o apteke 11.04.06, 14:10
                                                    Jeśli masz takie problemy Inguś to ja uważam, ze warto spróbować. Ja napewno
                                                  • inga34 Re: nie zdążyłam zahaczyć o apteke 11.04.06, 14:12
                                                    w sumie nie mam, ale moze warto się zabezpieczyćbig_grin
                                                    polece na pewno mojej przyjaciółce, bo ją zawsze to stresujesmile
                                                  • filar_zf Re: nie zdążyłam zahaczyć o apteke 11.04.06, 14:19
                                                    wiem jak to jest, po prostu horror, teraz musze zdobyć rozcieńczony amoniak, bo
                                                    tylko to zmywa te zółtawe plamki z potu, na razie zapieram białe rzeczy przed
                                                    praniem i polewam wybielaczem, ale nie skutkuje za bardzo sad
                                                  • bogui Re: nie zdążyłam zahaczyć o apteke 11.04.06, 14:27
                                                    Mam sposób na odświeżenie bluzek, które czyste zaraz po założeniu i nabraniu
                                                    mojej temperatury niestety zaczynają pachnieć: te miejsca namaczam w occie. To
                                                    eliminuje zapachy. Niestety nie eliminuje plam po dezodorantach - tu po prostu
                                                    trzeba zdać się na metodę prób i błędów i stosować taki, który najmniej niszczy
                                                    ciuchy. Ale ocet od czasu do czasu pomaga. Nie ma z nim problemu, bo w
                                                    przypadku rzeczy kolorowych jeszcze utrwala barwę.
                                                    Tak na marginesie, ja przecieram octem lodówkę - zapobiega kumulowaniu się
                                                    nieprzyjemnych smrodków.
                                                  • filar_zf Re: nie zdążyłam zahaczyć o apteke 11.04.06, 14:29
                                                    O lodówce to wiem i tak robię, ale to z ciuchami to muszę wypróbować. Dzięki smile
                                                  • bogui Re: nie zdążyłam zahaczyć o apteke 11.04.06, 14:33
                                                    Słyszałam od kolegi że tym sposobem uratował tapicerkę w samochodzie na którą
                                                    nasikał kot. To sporo mówi o skuteczności octu, bo koci mocz jest rzeczywiście
                                                    wybitnie jadowity i wredny.
                                                  • filar_zf Re: nie zdążyłam zahaczyć o apteke 11.04.06, 14:34
                                                    aż takich problemów to nie mam smile)) ale jak jakaś bluzka nasiąknie i jej nie
                                                    przepiorę to po nałożeniu szybko to się odzywa sad
                                                  • bogui Re: nie zdążyłam zahaczyć o apteke 11.04.06, 14:39
                                                    Nawet cię nie śmiem podejrzewać o aż takie problemy wink))
                                                    A z tymi bluzkami to jest tak, że niestety - szczególnie te obcisłe - po jakimś
                                                    czasie trwale przesiąkają, mimo tego, że ja np.zakładam taką bluzkę na raz i
                                                    zawsze idzie do prania.
                                                  • inga34 Re: nie zdążyłam zahaczyć o apteke 11.04.06, 14:41
                                                    Ojsmile POgadanka z serii poradnik pani domusmile tu się rozwijasmile
                                                    A ja z mamą omawiam treśc zaproszenia. Okazałao się, ze Adm wpisał 2005 rok itp
                                                    gafywink Nie ma jak dać sprawdzić mamiewink
                                                  • filar_zf Re: nie zdążyłam zahaczyć o apteke 11.04.06, 14:42
                                                    W końcu jesteśmy gospodyniami smile))
                                                    jak już opracujecie to napisz co wymodziliście smile
                                                  • inga34 Re: nie zdążyłam zahaczyć o apteke 11.04.06, 14:49
                                                    nic szczególnego standart. zobacz na poczcie. do tego sa jeszcze 2 kartki - z
                                                    mapa dojazdu i info o noclegu
                                                  • bogui Re: nie zdążyłam zahaczyć o apteke 11.04.06, 14:54
                                                    To samo mi się skojarzyło - Poradnik domowy!
                                                    My w święta będziemy weryfikować listę darkowych gości i uzupełniać adresy.
                                                    Zaraz potem to samo z mimi gośćmi, i muszę przycisnąć siostrę żeby opracowała
                                                    mi motyw na zaproszenia. Chciałam mieć taki akcent osobisty - jej autorski
                                                    projekt. Pokażę wam oczywiście jak już coś będzie. Ale raczej nie będzie to w
                                                    takim łagodnym stylu ja Ingi. Ale to zobaczycie...
                                                    A z siostrą to miałam problem. Chciałam żeby była moim świadkiem, ale wahałam
                                                    się,bo znam jej (negatywny) stosunek do "kościelnej" strony zagaddnienia i w
                                                    ogóle zbiorowych imprez typu wesele. No i faktycznie stało się jak się
                                                    spodziewałam - nie potrafiła przygryźć języka i zaczęła komentować że po co
                                                    wywalać tyle kasy na wesele gdzie się goście "nażrą, nawalą" i tyle z tego.
                                                    Bardzo mnie to uraziło, wyszła awantura, potem się pogodziłyśmy i doszłyśmy do
                                                    wniosku, że dla obydwu będzie lepiej jak wezmę kogoś innego. Ona jest zresztą w
                                                    tej chwili w kiepskiej kondycji - świeżo po rozwodzie, więc jest wzupełnie
                                                    innych klimatach. Powiedziała mi że nie udźwignie tego obowiązku i rozklei mi
                                                    się w czasie ceremonii. Przyznałam jej rację że nie ma co jeśli nie czuje się
                                                    na siłach. Trochę mi tylko przykro, że nie jest w stanie dzielić mojej radości,
                                                    cieszyć się głupotami, ekscytować kiecką... Tak nam się ułożyło: ja na
                                                    górce,ona w dołku. Tak bywa.
                                                  • filar_zf Re: nie zdążyłam zahaczyć o apteke 11.04.06, 15:10
                                                    Bogusiu,
                                                    przykro, ale może tak lepiej. Ja na świadka, jeśli oczywiście się zgodzi, będę
                                                    miała przyjaciółkę, największą ateistkę jaką znam smile) My dwie i ksiądz
                                                    oszaleje smile)
                                                  • karolata o tym etiaxilu raz jeszcze 11.04.06, 15:14
                                                    www.aspen.net.pl/etiaxil.html
                                                    ceny do ok.52 zł
                                                    Nie wiem co zrobie, bo jak on rzeczywiście uczula, nie chce iść z czerwonymi
                                                    pachami ani tym bardziej z mokrymi - spróbuje z tą cytryną, a jak dostane ten
                                                    etiaxil to spróbuje chyba raczej.
                                                  • bogui Re: nie zdążyłam zahaczyć o apteke 11.04.06, 15:21
                                                    Tak, na początku było mi przykro, że tak się "rozjechałyśmy w życiowej fazie",
                                                    ale teraz się pogodziłam. Miałam zresztą kandydatkę bardzo silnie konkurującą z
                                                    opcją siostra - moja ukochana przyjaciółka, tak więc dylemat rozwiązał się sam.
                                                    Karolina - psiapsióła zgodziła się z entuzjazmem i poczuła się wyróżniona smile)
                                                    A zrobienie zaproszeń będzie chyba bajlepszym udziałem mojej siostry i ona się
                                                    artystycznie wyżyje. W ogóle przy takich osobistych okazjach lubię mieć
                                                    osobiste akcenty. Będzie ich więcej: m. in. mąż Karoliny będzie mnie malował do
                                                    ślubu - jest charakteryzatorem.
                                                  • filar_zf Re: nie zdążyłam zahaczyć o apteke 11.04.06, 15:28
                                                    Bogusiu,
                                                    moja to też Karolina smile) a z tym męzem to masz luksio smile
                                                  • bogui Re: nie zdążyłam zahaczyć o apteke 11.04.06, 15:29
                                                    kolejne podobieństwo smile)
                                                  • filar_zf Re: nie zdążyłam zahaczyć o apteke 11.04.06, 15:37
                                                    cały czas mnie wylogowuje sad
                                                    Bogusiu, pokrewne duszyczki smile)
                                                  • bogui Re: nie zdążyłam zahaczyć o apteke 11.04.06, 15:42
                                                    Głupie pytanie: jaki jesteś znak zodiaku? Ja ostatni dzień wagi (czasem uznają
                                                    mnie za skorpiona)
                                                  • filar_zf Re: nie zdążyłam zahaczyć o apteke 11.04.06, 15:44
                                                    Ja niestety Lew, ale Lwy ze Skorpionami żyją w bardzo doberj komitywie smile))
                                                  • bogui Re: nie zdążyłam zahaczyć o apteke 11.04.06, 15:46
                                                    Gwoli wyjaśnienia: w horoskopy wierzę jesli mi pasują!
                                                  • marlena.k1 Re: nie zdążyłam zahaczyć o apteke 11.04.06, 15:52
                                                    ja jestem blizniak-byk,bo 21 maj,no i w niektorych horoskopach jestem jednym a
                                                    w drugich drugimsmileale przypasowuje sobie taki horoskop,ktory mi odpowiadasmile
                                                  • filar_zf Re: nie zdążyłam zahaczyć o apteke 11.04.06, 15:52
                                                    To tak samo jak ja, źle - głupoty, dobrze - wierzę smile)) ale opis mojego znaku
                                                    się zgadza smile
                                                  • filar_zf Re: nie zdążyłam zahaczyć o apteke 11.04.06, 14:41
                                                    Ależ dziękuję bardzo smile))
                                                    niestety taka jest rzczywistość, moje też od razu do prania,a le podobno
                                                    właśnie to usuwa ten rozcieńczony amoniak, i zólte plamki i zapach, tylko nie
                                                    wiem gdzie to zdobuć. Muszę sie wybrac do jakiegoś dużego chemicznego lub
                                                    budowlanego
                                                  • inga34 Re: nie zdążyłam zahaczyć o apteke 11.04.06, 14:50
                                                    mama mówi, ze ma w pracy ten amoniakwink ale bez problemu powinnaś dostac w
                                                    chemicznym - to też powiedziała
                                                    w końcu chemiczkasmile
                                                  • marlena.k1 Dobrego popludnia 11.04.06, 14:55
                                                    Witajcie Dziewczyny!
                                                    Jak wam sie tam zyje,wszystko gra?Bo nie wiem ,gdyz nie zdazylam jeszcze
                                                    przeczytac waszych wszystkich postow,wiem jedynie ,ze u was pogoda nie jest za
                                                    fajna-u mnie tez sie brzydko jak diabli zrobilo.
                                                  • inga34 Re: Dobrego popludnia 11.04.06, 15:00
                                                    smile hej Marlenkasmile
                                                    Mi własnie drukarka oszalałasad
                                                  • marlena.k1 Re: Dobrego popludnia 11.04.06, 15:03
                                                    a drukujesz zaproszenia?Inga moj mezczyzna ma pytanie:"jak zrobilas ten napis-
                                                    zaproszenie?"Swoja droga bardzo mu sie podobja Twoje zaproszenia,jak juz
                                                    zrobisz wszystkie to wyslij zdjecie.
                                                    Zuzia jak kreoslup,lepiej?
                                                  • filar_zf Re: Dobrego popludnia 11.04.06, 15:20
                                                    Cześć MArlenko,

                                                    dziękuję już lepiej, w czwartek byłam u kręglarza i jakoś żyję smile A co u
                                                    Ciebie ? U mnie smile słoneczko wyszło
                                                    Tak jak Piotruś tez zastanawiałam się nad tym napisem,a le w końcu zapomnaiłam
                                                    spytać, ale chętnie się dowiem.
                                                    Prześlij zdjęcie zrobionej sukienki, proszę wink
                                                  • bogui Re: Dobrego popludnia 11.04.06, 15:23
                                                    O właśnie, cześć Marlenko!Ja też chętnie zobaczę nowe wcielenie twojej
                                                    sukienki. Spodziewam sę że dzięki perełkom nabrała klasy i subtelności.
                                                  • marlena.k1 Re: Dobrego popludnia 11.04.06, 15:28
                                                    kurcze nie zrobilam zdjecia sukni ,tylko od razu po skonczeniu wlozylam do
                                                    szafy,ale wysle zdjecie jak juz zrobie generalna przymiarke z kolem ,welonem i
                                                    rekawiczkami,no i z przerobkami mojej mamy,czyli obnizenie tych ramiaczek,bo
                                                    sama nie daje rady zrobic tego dobrze-wtedy bedzie widac caly efekt mojej
                                                    robocizny i zabawy z koralikamismile
                                                    Zuzia a Ty juz myslalas o sukni?Bedziesz kupowac czy szyc?
                                                    A przy okazji Inga co z Twoja suknia,bo to juz malo czasu Ci zostalo,a ja nic
                                                    nie wiem czy zmienilas ostatecznie krawcowa...
                                                  • inga34 Re: Dobrego popludnia 11.04.06, 15:30
                                                    zmieniłam przecież!
                                                    no i w przyszłym tygodniu przymiarka. Chba na sobotę przełożę, bo mama będzie
                                                    (spotkanie z teściami) to by ze mną poszłasmile
                                                    A kieca standart, wieć chyba problemów nie będzie....
                                                  • karolata Pa pa Koleżanki 11.04.06, 15:31
                                                    Do jutra
                                                    smile)
                                                  • marlena.k1 Re: Pa pa Koleżanki 11.04.06, 15:33
                                                    do juterasmile
                                                  • marlena.k1 Re: Dobrego popludnia 11.04.06, 15:33
                                                    no to przegapilam zmiane krawcowejsmilewiem,ze z tamtej zrezygnowalas ,ale nie
                                                    wiedzialam czy juz znalazlas nowa.A suknia taki wzor jak szkicowalas?
                                                  • filar_zf Re: Dobrego popludnia 11.04.06, 15:34
                                                    Marlenko,

                                                    na razie oglądam w internecie, mam już pewne typy, ale musze je sobie
                                                    pozapisywać i gdzieś w pażdzieniki, listopadzie zacznę chodzić, najgorsze to,
                                                    że to zima i tyle ciuchów sad jeśli znajdę coś w Agorze to bedę szyć bo jest tam
                                                    w podziemiu krawcowa smile jeśli znajdę gdzieś indziej to chyba kupię, raczej
                                                    rodzice mi kupią smile
                                                  • marlena.k1 Re: Dobrego popludnia 11.04.06, 15:50
                                                    jak bys chciala z Agory to gdzies mam namiary na krawcowa ,ktora szyje dla
                                                    agory,Twoim zadaniem jest jedynie isc wybrac model sukienki,przymierzyc,a potem
                                                    po cichaczu do tej pani mowisz ktora dokladnie to suknia i pani szyje za pol
                                                    ceny,ja wlasnie mialam tak zrobic,ale nic z agory mi sie nie podobalo,a do tego
                                                    musialabym stawiac sie na przymiarki,a w moim przypadku bylo to niemozliwe.
                                                  • filar_zf Re: Dobrego popludnia 11.04.06, 15:53
                                                    To chyba mówimy o tej samej Pani. Moje diw koleżąnki u niejn szyły. Tylko
                                                    właśnie boję się, ze w Agorze nic nie będzie sad
                                                  • marlena.k1 Re: Dobrego popludnia 11.04.06, 15:57
                                                    pewnie to ta sama PanismileW agorze bylam w grudniu jak bylam w Polsce,no i na tak
                                                    wiele sukien podobala mi sie tylko jedna,ale i tak nie byla na tyle
                                                    powalajaca,zebym byla w stanie ja kupic nawet za polowe jej ceny.Natomiast w
                                                    happy day maja na prawde piekne suknie i normalne ceny,byla taka jedna ,ktora
                                                    chcialam sobie zakupic ,kosztowala 1800zl,ale tez byl problem szycia na miare i
                                                    znow te nieszczesne przymiarki,no ale juz mam to moje "cudo" smile
                                                  • filar_zf Re: Dobrego popludnia 11.04.06, 15:58
                                                    a gdzie to happy days ?
                                                  • marlena.k1 Re: Dobrego popludnia 11.04.06, 16:00
                                                    Zuziu znajde w moim notesiku adres to ci wysle na maila
                                                  • marlena.k1 Re: Dobrego popludnia 11.04.06, 16:02
                                                    znalazlam juz w sumie Ci teraz wysle: ul.krynicka 37/39 a telefon do nich
                                                    71 3366090
                                                  • filar_zf Re: Dobrego popludnia 11.04.06, 17:42
                                                    dzięki Marlenko
                                                    a oni mają tylko sukienki czy zajmują się jeszcze czymś ?
                                                  • filar_zf Re: Dobrego popludnia 11.04.06, 17:44
                                                    oj, dzięki, znalazłam stronkę, właśnie się w nią zagłębię smile)
                                                  • siesio1 Re: Dobrego popludnia 12.04.06, 00:22
                                                    hej marlenka .Widze ,że nie śpisz .Co u Ciebie?
                                                  • marlena.k1 Re: Dobrego popludnia 12.04.06, 00:46
                                                    Siesio-sto latsmile)
                                                    Nie spie ,choc juz powinnam,ale jak to ja ,zalapie na forum bakcyla i po mniesmile
                                                    A pisze sobie na forum o tym moim dole,ktory mnie dopadl jakis czas temu,ale
                                                    mam nadzieje,ze juz mi to przejdzie niebawem.
                                                    Siesio a co u Ciebie,bo nie odzywales sie juz ,ze hohosmile
                                                  • marlena.k1 Re: Dobrego popludnia 12.04.06, 00:51
                                                    chyba sie spoznilam-ostatnio u mnie to dosc powszechne zjawisko.
                                                    Ide zatem pulkacsmile
                                                  • inga34 Re: Dobrego popludnia 11.04.06, 15:24
                                                    to zaproszenie to po prostu naklejkasmile chyba nie wykorzystam ich - pewnie na
                                                    przyszły rok zrobie zaproszenia dla chrzesniaczek na przyjęciesmile
                                                    Napis złocony można zrobić jeszcze przy pomocy arkuszy złotej folji. RObisz
                                                    wydruk na czarno (koniecznie drukarka laserową) i nakładasz na to złocenie ( na
                                                    napis, obrazek) wkładasz do laminatora albo przeprasowujesz żelazkiem -
                                                    złocenie przechodzi na wydruksmile
                                                  • inga34 Re: Dobrego popludnia 11.04.06, 15:26
                                                    drukuje tekst do środka, zaproszenia sa takie jak pokazywałam, obrazek tylko na
                                                    każdym inny - bo malowałam odrębnie
                                                  • filar_zf Re: nie zdążyłam zahaczyć o apteke 11.04.06, 15:12
                                                    DZięki smile)) to już wiem, gdzie się udać. Podziękuj serdecznie mamie smile
                                                  • inga34 Re: nie zdążyłam zahaczyć o apteke 11.04.06, 15:24
                                                    al dzis śię rozpisałyśmy, co?
                                                  • marlena.k1 Re: nie zdążyłam zahaczyć o apteke 11.04.06, 15:31
                                                    a no zescie sie rozpisaly,ja jak zwykle dolaczylam prawie,ze na koniec i tak
                                                    mialam szczescie,ze was zastalam.
                                                    Ingus kolejne pytanie mojej polowy troche niedyskretne-ile Cie kosztowalo jedno
                                                    zaproszenie mniej wiecej-jesli mozna zapytac?
                                                  • inga34 Re: nie zdążyłam zahaczyć o apteke 11.04.06, 15:35
                                                    ech...
                                                    ja z tych co nie licząsad
                                                    Ale oczywiście, Adam mi nie przepuści. jak juz skończymy (z wydrukiem i tak
                                                    dalej) to trz będzie wyliczyć. DAm znać, obiecujesmile
                                                    PS. Nic niedyskretnego.
    • inga34 Zbieam się powoli:) 11.04.06, 15:49
      Do jutrasmile
      lepszego, pogodniejszego i cieplejszegosmile
      Miłego świata, papa
      • bogui Re: Zbieam się powoli:) 11.04.06, 15:52
        Trzymaj się
        ja tez już chcę do domu: w pokoju obok malują jakąś trującą farbą, już mnie
        głowa zaczyna boleć sad
      • marlena.k1 Re: Zbieam się powoli:) 11.04.06, 15:52
        Trzymaj sie cieplo,duzo slonka,kotrego brakuje!
        • filar_zf Re: Zbieam się powoli:) 11.04.06, 15:56
          MIłego popołudnia, do jutra, Pa smile
          Ja chyba też powoli, bo koleżąnka jedzie o 16 i muszę się z nią zabrać.
          Całuję dziewczynki
          • marlena.k1 Re: Zbieam się powoli:) 11.04.06, 15:58
            trzymajcie sie wszystki bardzo cieplo,dobrze ze choc dzis udalo mi sie was
            zlapac,do moze jutra,papapapa!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka