Dzieci na weselu

18.04.06, 23:14
Na wesele razem z narzeczonym chcemy zaprosic samych dorosłych. Wielu z nich
ma male dzieci. Powiedzcie czy wypada? Rozamiwalam na ten temat z koleżanką i
powiedziała ze to niedopuszczalne i ze goscie sie poobrażają. Co myslicie?
    • aga8207 Re: Dzieci na weselu 18.04.06, 23:21
      Ja też uważam, że to trochę nie wypada. Gdybym miała dzieci i miała iść na
      wesele i ktoś powiedziałby mi przyjdź ale bez dziecka raczej bym nie poszła.
      wiadomo, że dla dzieci trzeba przygotowac czasem specjalne menu, jaiś mały
      kącik do spania (bo żadko które dziecko wytrzynuje całą noc a nie po każde może
      przyjść ktoś z rodziny czy znajomch żeby odebrać wcześniej) ale... co to za
      wesele bez dzieci!!! Poza tym nie każdy ma z kim zostawić dziecko. Natomiast
      jeśli ktoś nie będzie chciał przyjść z dzieckiem to sam za tym zadecyduje.
    • paul_ina Re: Dzieci na weselu 19.04.06, 06:14
      My w ogóle nie zapraszamy dzieci. Osoby niezamężne zapraszamy: ... z osobą towarzyszącą / osoby poślubione np. Tomasza i Barbarę Kowalskich. I kropka. Bez "z rodziną". Wesele jako całonocna impreza nie jest "dzieckoprzyjazne". Mało tego, wesele mamy praktycznie nad samą wodą - jeziorem. Oczyma duszy widzę te dzieci jak się babrają w błocie.

      Jeśli mimo takiego zaproszenia ktoś przyjedzie z dziećmi, to oczekuję, że to potwierdzi wcześniej (zamierzamy jakiś czas po wysłaniu zaproszeń, a przed terminem potwierdzeń kontaktować się osobiście i telefonicznie), no i bez dwóch zdań będzie musiał ich pilnować i to jest jego sprawa. Ja natomiast postaram się wynegocjować połowę ceny za dziecko z cateringiem.
    • bacha1979 Re: Dzieci na weselu 19.04.06, 07:46
      Temat "wałkowany" wielokrotnie na tym forum.
      Zdanie oczywiście podzielone i dośc skrajne.
      Masz linki do paru takich dyskusji:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=38586334&a=38586334
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=38899364&a=38899364
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=38520423&a=38520423
      Pozdrowionka!!
    • inga34 Re: Dzieci na weselu 19.04.06, 08:30
      My zapraszamy dzieci - małych w sumie jest niewiele, ale zapraszamy. Moim
      chrzesniaczką przeciez nie mogłabym odmówić!!! CZekaja na ślub bardziej chyba
      niż mysmileJedni znajomi juz zapowiedzieli, że będa bez syna, bo chcą się bawić na
      luzie. Uważam, że decyzja powinna nalezeć do rodziców, a dzieci, zwłaszcza te z
      bliskiej rodziny, powinny być zaproszone.
    • maya28 Re: Dzieci na weselu 19.04.06, 12:42
      Ja generalnie jestem za tym, aby dzieci zapraszać, to impreza rodzinna. Wszysyc
      goście będą mieli noclegi na miejscu, więc nie powinno byc problemu z
      odprowadzeniem latorośli. Ale.. coraz więcej osób z rodziny ten pomysł mi
      wybija z głowy, ze rodzice sobie wypiją, a dzieci będą bez opieki. Mi się
      wydawało to niedopuszczalne, ale jak widziałam kilka scenek, to niestety to
      jest chyba możliwe. W Polsce wesela chyba polegają na stoczeniu sie pod stół
      dla niektórych, no a to nie jest impreza dla dzieci. I sama teraz nie wiem co
      zrobić. Nie mam ochoty bawić sie w policjanta na weselu, a boję się jaki to
      będzie miało efekt. Obawiam sie, ze towarzystwo własnych dzieci niektórych nie
      powstrzyma. Z reszta zataczający się wujek na takiego szkraba też mnie
      przeraża. Więc chyba będe zapraszać bez dzieci. Nawet nie che pomysleć co to za
      burze wywoła u niektórych.
    • agnrek Re: Dzieci na weselu 19.04.06, 12:43
      I tak jak ktoś się uprze, to zabierze przecież. Nie wpuścisz w dniu wesela?
      • marti_ka82 Re: Dzieci na weselu 19.04.06, 13:00
        ja uważam, że trudno komuś narzucać nie bierz dzieci... sama jednak gdybym była
        matką wolałabym, by decyzje o zabraniu czy też nie zostawiono mi... pewnie
        czułabym się dziwnie gdyby ktoś stwierdził, że ja mogę być ale moje dziecko,
        część mnie absolutnie nie... bo coś tam... ale każdy robi jak uważa, ja
        zapraszam z dziecmi... bo wiem jak moje szkraby (kuzynowie i kuzynki) sie
        strasznie cieszą.. dla nich to coś nowego... czują się wyjatkowo, bo ala
        dostanie sukienke jak księzniczka, jonasz garnitur smile inne dzieci też... i
        chyba bardziej wszystko przeżywają niż my... nie mogłabym im powiedzieć... że
        niestety ich na wesele nie zapraszam... smile
        • maya28 Re: Dzieci na weselu 19.04.06, 13:06
          No masz racje.. tylko sie obawiam jak czesc dzieci sie bedzie zachwowywala, nie
          wszystkie to aniołki. Ostatnio miałam pokazówke ich możliwości na imieninach, a
          rodzice sobie swobodnie siedzieli przy stole i pili. Obawiam sie powtorki z
          rozrywki na moim weselu. Te dwa łobuziaki doprowadziły mnie do stanu, w ktorym
          sie zastanawiam nad sensem zaprasania dzieci w ogóle, chociaż reszta jest
          bardzo mila i nie wyobrażam sobie zeby ich nie bylo. Uważacie, ze wypada
          powiedzieć rodzicom przy wręczaniu zaproszenia, ze dzieci ich tak, ale pod
          warunkiem ze sie nimi zaopiekuja a nie zostawia tak jak na tych imeininach?
          Obrażą się... ech
          • marti_ka82 Re: Dzieci na weselu 19.04.06, 13:10
            jak to mówią są ludzie i ludziska smile są osoby które upilnują swoje pociechy lub
            ich wogóle nie biorą i są takie, co to maja w nosie albo nawet pochwalaja czyni
            dzieci, które prawie sale roznoszą... (wychowanie bezstresowe bez kar o sie
            zwie), całkiem mozliwe, że się obrażą ale możesz oto prosic tłumaczć, iż
            takiego zapewniena proszono w restauracji, ponieważ noszone są gorące posiłki,a
            kelner nie ma oczu wokół głowy itp. co by znaczyło, że obawiasz się o
            bezpeiczeństwo i dzieci i innychsmile
            • nionczka Re: Dzieci na weselu 19.04.06, 13:22
              Zawsze mozesz sprobowac wyjasnic, ze impreza jest raczej przewidziana dla osob
              doroslych ze wzgledu na alkohol, pozne godziny, etc. Jesli oni tego nie
              zrozumieja to znaczy, ze maja wiekszy problem niz Ty z ich dziecmi na weselu.
              Ja w ogole jestem zagorzala przeciwniczka zabierania dzieci na nocne imprezy z
              alkoholem. I nawet az tak bardzo nie przemawia do mnie argument rodzinny.
              Dziecko potrzebuje zdrowej atmosfery do zdrowego rozwoju. Powinno sie
              przestzregac godzin snu i higieny. Nie moze spac gdzies na weselu otoczone
              tanczacymi ludzmi, w halasie.
              Ja nie rozumiem dlaczego niektorzy nie widza, ze nie zaswze ich dziecko jest
              mile widziane. Dla mnie zapraszanie matki nie oznacza automatycznego
              zapraszania dziecka. Tak samo jak zaproszone dziecko a urodziny kolegi nie
              przychodzi z mama.
              Co innego kiedy dziecko jest nam naprawde bliskie i zalezy nam na jego
              obecnosci. Ale to tez w granicach rozsadku (nigdy calonocna impreza i
              zostawione samo sobie).

              Spotkalam sie kilka razy ze sformulowaniem w zaproszeniu "impreza dla osob
              doroslych" i nikt sie nie obrazil a przynajmniej nie okazal tego. Ogolnie
              goscie wykazywali sie zawsze zdrowym rozsadkiem.

              A tak poza tym to uwielbiam dzieci!
              • marti_ka82 Re: Dzieci na weselu 19.04.06, 13:25
                u mnie wygłada tak, że u góry są pokoje wynajęte i będzie mozna tam położyć
                dzieci... w pokojach nie słychcać tego weselnego grania... poza tym maluchy w
                większości pojadą do "ciotek" z drugiej strony... bo tak mamy decyduja, ale do
                21 będa smile ja np. wiem, ze u mnie alkohol aż tak w obieg nie pójdzie... znamy
                wszystkich ktrych zaprosilismy i ich podejscie do picia...smile
                • maya28 Re: Dzieci na weselu 19.04.06, 14:35
                  To Ci zazdroszcze gości i ich podejścia do alkoholu. Moi na wiadomość, ze ma
                  być bar z all incl a na stole tylko wina, to byli niektorzy ewidentnie
                  rozczarowani, ze co to za zabawa.. no nic, ewidentnie bez jakis niesmaków sie
                  nie może obejsc. a z dziecmi, to chyba powiem,ze bardzo prosze, moze byc, ale
                  jeden rodzic bedzie trzeźwy i bierze odpowiedzialnosc za malucha. Noclegi sa
                  wykupione na miejscu, ale nie wiem jak mozna 3 latka zostawic samego w obcm
                  pokoju i pójść pić. Wynajelismy pałacyk na wesele, Pani może nam nawet
                  zorganizowac dla dzieci jedzenie w malej salce obok głównej, ale tam sa piekne
                  meble i po prostu boje sie, ze ta dzicz zdemoluje wszsytko.
Pełna wersja