Muszę przyznać, że był to dzień pełen wrażeń zaróno pozytywnych jak i troszkę
negatywnych ale prziecież nic nie zepsuje takigo dnia.
Ślub był o godz. 14 w Pałacu w Jabłonnie. Do momentu podjechania pod pałac
byliśmy totalnie wyluzowani zero stresu nawet pogoda zapowiadała się całkiem
ładna. Niestety zaczęło padać i tak już właściwie do 19. Ślub był bardzo miły
dużo ważnych dla nas gości, wszyscy bardzo serdeczni i mili ale tak szczerze

Obiad rodzinny upłynął w miłej atmosferze z dobrym jedzonkiem i kilkoma
toastami. Wieczorne przyjęcie bardzo sympatyczne z tańcami i przy dobrym
jedzeniu. Dzień na długo do zapamiętania