31.05.06, 13:33
tak sobie pierwszy raz na to forum weszlam i tak sie zastanawiam wy tez tak
sie boicie?
Slub za 3 tyg, boje sie jak to bedzie, kosciol to mnie poprostu przeraza
pierwszy taniec juz mniej. Chwilami mam mysli czy to nie za szybo czy bedzie
mi dobrze z nim. Chlopaka kocham i niewyobrazam sobie zycia bez niego ale sie
tak boje... Wy tez?
Obserwuj wątek
    • katarzyna_banach Re: stres 31.05.06, 13:47
      ja to nie chce myslec co sie bedzie ze mna dzialo na 3 tyg przed slubem.
      Wesele 9 wrzesnia a ja juz na pierwszej przymiarce dostalam "olsnienia" ze
      zmienia sie moje zycie.
      Czasem to przeraza ale wtedy mysle sobie ze w koncu wybralam tego jedynego i
      kocham go bardzo wiec bedzie dobrze. nic sie nie martw.
      • tigerek_m Re: stres 31.05.06, 13:54
        też mam ślub za 3 tygodnie i się denerwuje. Najbardziej boję się kościoła oraz
        pierwszego tańca, bo zatańczymy walca wiedeńskiego. Nie wiem jak wyjdzie
        przysięga bo jestem wstydliwa i nie lubie być w centrum uwagi. Na szczęście nie
        będę samasmile musimy dać radę i nie postarać się tak nie przejmować, bo to w
        końcu najszczęśliwszy dzień w naszym życiu.
        • mojave Re: stres 31.05.06, 13:57
          a jak na razie wcale się nie denerwuję, może temu, że do ślubu jeszcze prawie 3
          miesiace, zobaczymy jak będzie późniejsmile
    • karmela77 Re: stres 31.05.06, 13:58
      no, ja już w sobotę , więc latam prawie 2 metry nad ziemiąsmile))jestem niewyspana
      i nie wiem jak wytrzymam w sobotę w nocy buu
    • anulka_1 Re: stres 31.05.06, 14:13
      nasz ślub za miesiąc. Dziś rano złapał mnie nerw i tak jakoś trzyma...Mam
      nadzieję że przejdzie
      • nionczka Re: stres 31.05.06, 14:17
        Bylam w sobote na slubie i mloda 3 razy probowala powiedziec tresc przysiegi.
        Jej glos brzmial okropnie, niski, bez sily i troche jak zza swiatów. Co chwile
        brakowalo jej tchu i ocierala oczy chusteczka. A my klaskalismy i
        pokrzykiwalismy, zeby sie wyluzowala. Ba, nawet ksiadz zazartowal, ze pierwszy
        raz zawsze jest trudniejszy.
        Na dodatek wyszly jej na calej buzi okropne krosty, a wczesniej cere miala
        raczej niezla.
        Chyba lepiej sprobowac podejsc bardziej na luzie do calego wydarzenia. Jak
        bedzie, tak bedzie. Ale stres tylko moze pogorszyc sprawe.
    • nie.migotka Re: stres 31.05.06, 14:15
      Mój za dwa miesiące. Nie boję się i raczej nie stresuję uroczystością.
      Stresujące było dla mnie chodzenie na nauki i do poradni (żenujący poziom)...

      Pozdr.

      ps. Ale kto wie co będzie przed ślubem...
    • lucy48 Re: stres 31.05.06, 14:23
      jak to dobrze ze nie tylko ja sie tak stersujesmile czasami jest oki i sie
      cieszcze z sukinki, wesela itp. a czasami to mnie taki stres lapie ze nie moge
      sobie z tym poradzic. Juz chcialabym byc po pierwszym tancusmile) chwilami to
      zaluje ze sie na duzo wesele zdecydowalamsad skromny slub moze bylby mniej
      stresowy. Ale pewnie po czasie bede sie z tego cieszycsmile Pozdrawiam i zycze
      wszystkiego najlepszego na nowej drodze zyciasmile)
    • yoga22 Re: stres 31.05.06, 18:44
      dziewczyny nie ma co żałować, że nie wybrało się skromnego wesela, ja róweniż
      obawiam się, że będę się trochę denerowował, ale przecież to jest nasz ślub i
      wydaje mi się , że głupio to było by gdybyśmy się nie denerwowały... to by mnie
      bardzo dziwiło. Tak to będziemy miały o czym opowiadać swoim dzieciom jak
      przeżywałyśmy całe przygotowania ślubne a tym bardziej cało ceremonię smile
      Ja mam slub za niecałe 3 miesiące, i jak na razie się nie stresuję, ale
      zobaczymy co będzie później.
      pozdrawiam
    • mariszka72 Re: stres 31.05.06, 21:10
      Nie stresujemy się, nie panikujemy i tym bardziej nie zastanawiamy się jak to
      będzie przez resztę życia z ta osobą. Mamy slub za 10 dni - kameralny, cywilny,
      taki jakiego pragneliśmy; potem skromny obiad w pięknej restauracji, 18 osób.
      WSZYSTKO układa się dokładnie tak, jak sobie wymarzyliśmy i zaplanowaliśmy.
      Dopieściliśmy już każdy szczegół, więc skąd moze być stres? Nawet jeśli będzie
      lało, to nie zepsuje nam to humoru. Jeszcze nigdy nie czułam się taka spokojna
      i szczęśliwa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka