Dodaj do ulubionych

Już się nie mogę doczekać

22.06.06, 10:31
Nie wiem dziewczyny jak Wy ale ja już si8ę nie mogę doczekać naszego ślubu.
Choć jeszcze jest trochę czasu bo ślubujemy 30 września 2006 ale ja już
odliczam. A dziś jeszcze się dowiedziałam od mojego przyszłego że jutro
możemy jechać do kraju. Dodam że mieszkamy w Niemczech i czasem, jest mi
ciężko być od tego wszystkiego no i od rodziny 1200 km. Tylko czy moja
szefowa się zgodzi na urlop? jutro się dowiem.
A i jeszcze jedno. Jak czytam niektóre wypowiedzi że macie dość tych
wszystkich przygotowań to jakoś nie mogę tego zrozumieć. My wszystko
porezerwowaliśmy teraz zaprosimy gości a potem jedziemy na nasz ślub 3 dni
wcześniej. A tu czytam pół roku do ślubu i codziennie coś do załatwienia,
albo mam już dość wszystkiego.
Ludziska to ma być najpiękniejszy dzień w Waszym życiu a nie udręka
Obserwuj wątek
    • stolberg Re: Już się nie mogę doczekać 22.06.06, 11:00
      Pozdrowienia z Stolbergu!!!!
      A wy z jakiego miasta jestescie??
      • marzenafiuk81 Re: Już się nie mogę doczekać 22.06.06, 11:03
        Z Frankfurtu nad Menem. Długo już tu jesteś? I co tu porabiasz?
        • stolberg Re: Już się nie mogę doczekać 22.06.06, 11:09
          mieszkam tu od dwoch lat.
          a co tutaj robie ,mieszkam,pracuje i sobie zyje hehehe.
          A ty ile tutaj jestes,co robisz???
          i skad pochodzisz z polski.
          • marzenafiuk81 Re: Już się nie mogę doczekać 22.06.06, 11:12
            Ja jestem tu dopiero 4 miesiące i dość ciężko mi się tu odnaleźć, ale mój
            przyszły mąż jest w Niemczech od 10 lat. Ja też pracuję choć nie jest to
            niestety taka praca jaką miałam w Polsce ale czego się nie robi dla miłoścismile
            A pochodzę z Kielc. A Ty?
            • stolberg Re: Już się nie mogę doczekać 22.06.06, 11:14
              ja pochodze z okolic rybnika(wojewodztwo slaskie)
              no to krociutko jestes???
              ja jestem tutaj 2 lata i tez sie tutaj jeszcze nie najlepiej czuje.
              • marzenafiuk81 Re: Już się nie mogę doczekać 22.06.06, 11:16
                A sama tu jesteś czy masz kogoś bliskiego?
                Chciałabym się tu już dobrze czuć i nauczyć perfekcyjnie języka bo to jest
                problem
                • stolberg Re: Już się nie mogę doczekać 22.06.06, 11:19
                  przyjechalam tutaj z moim obecnym mezem(jestesmy po slubie cywilnym)02.08.2008
                  planujemy koscielny.jest tu prawie cala rodzina mego meza (oprocz rodzicow)
                  rodzice zostali w polsce??a jak u was??
                  • marzenafiuk81 Re: Już się nie mogę doczekać 22.06.06, 11:22
                    u mnie jest podobnie z tym że cała rodzina mojego przyszłego ( ślub 30 wrzesień
                    2006) jest tutaj. 3 bracia z narzyczonymii teściowa ale ona jest 250 km dalej.
                    A dobrze znasz niemiecki. Co z pracą w Polsce miałaś szansę na lepszą czy
                    tutaj, i nie chodzi mi o zarobki bo to jest oczywiste
                    • stolberg Re: Już się nie mogę doczekać 22.06.06, 11:25
                      niemieckiego nie znam dobrze,i chyb asie go tez nie naucze.moj maz jest razem
                      ze mna ale nauczyl sie szybko ,w polsce nie mielismy zbytnio pracy,maz pracowal
                      ale wiesz za marna kase i postanowilismy zaczac od nowa.
                      • marzenafiuk81 Re: Już się nie mogę doczekać 22.06.06, 11:31
                        no tak nie ryzykowaliście zbyt wiele. Ja nie bardzo miałam wyjście. Przecież
                        nie da się żyć na odległość i tak wytrzymaliśmy 2 lata - cały nasz związek smile
                        Poznalkiśmy się przez net i w końcu chcieliśmy być razem. Jak wyjeżdzałam z
                        Polski to każdy mówił że zwariowałam, miałam bardzo dobrą pracę w banku a tu
                        mogę liczyć na sprzątanie. Wiedziałam co mnie czeka i że do póki nie nauczę się
                        lepiej języka to nie mam co liczyć na coś lepszego. Czasem jest mi bardzo
                        ciężko ale muszę się z tym pogodzić przecież nie wrócę do Polski
                        • stolberg Re: Już się nie mogę doczekać 22.06.06, 11:36
                          No my zbytnio nie ryzykowalismy ,ale wiesz tez w sumie zarezykowalismy dlatego
                          ze musielismy wszystko zalatwiac,mieszkanie ,papiery itp.wasza milosc przezyla
                          ciezkie chciwlke co??ale fajnie ze podjeliscie taka decyzje,masz racje nie da
                          sie zyc na odleglosc,a twoj przyszly maz napenwo by nie wrocil do poslki,bo co
                          on by tam robil,jak mieszka tutaj tyle lat,to ty bylas ta odwazna,zycze wam
                          wzsytskiego najlpeszego.wiesz dla moich rodzicow to byl wogoel jakis szok w
                          tygodniu stracili corke,ktora podjela decyzje o wyjezdzie zagranice,apozniej
                          tydzien powiezdiala im ze bierze slub cywilny(chyba sama rozumiesz)ale teraz
                          jest ok.zaniedlugo bezdiemy mieli gosci z polski.napewno wszytsko bezdie
                          dobrze.pozdrawiam i 3mam kciuki.fajnie pogadac z kims kto przezywa to samo co
                          ja hehe.
                          • marzenafiuk81 Re: Już się nie mogę doczekać 22.06.06, 11:41
                            Moi rodzice też przeżyli szok ale to chyba noramlne. Najpierw to wszystko
                            bardzo przeżywali ale niedzawno byli u nas i jak zobaczyli na żywo jak nam się
                            żyje to zmienili zdanie. Ja też się cieszę że wkońcu mam z kim pogadać. Gdybyś
                            miała ochotę jeszcze kiedyś porozmawiać lub po prostu się wyżalić to podaję mój
                            prywatny email: marzenafiuk@o2.pl lub gg : 6379984
                            • rzymianka3 Re: Już się nie mogę doczekać 22.06.06, 11:48
                              moge sie wtracic smile)Ja coprawda niejestem w niemczech,tylko we wloszech...ale
                              mialam to samo.Jestem juz 5 lat,wyjechalam za miloscia.Poznalismy sie w
                              Krakowie,potem przez 2 lata przyjezdzal do mnie co poltora miesiaca na kilka
                              dni...no i tez zdecydowalam ze tak nie moze byc.Mialam 20 lat,nie znalamm jezyka
                              (na poczatku rozmawialismy po ang)bylam na UJ i pewnego pieknego dnia
                              powiedzialm moim rodzicom ze wyjezdzam...zeby zlagodzic powiezdialm ze bede
                              kontynuowac nauke...no i tak,poszlam na studia bez znajomosci jezyka..mozecie
                              sobie wyobrazic,nagle musialam sie stac"pania domu" tzn wszytsko na mojej
                              glowie,dookola nic nie rozumialam..bylo ciezko.Studia skonczylam(z
                              wyroznieniem smile)nauczylam sie gotowac wloskie przysmaki,po wlosku smigam...ale
                              ciezko jest nadal i dlatego podjelismy druga ciezko decyzje .Wracamy do
                              polski.Nie wim czy dobrze robimy,boje sie,jak to bedzie z praca dla niego(ja
                              mam)czy bedzie nam lepiej czy gorzej,ale ja dluzej tu nie wytrzymam.Dalam z
                              siebie wszystko,sprobowalam:Juz tak czesto nie placze smile ,ale jest mi nadal
                              zle.Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka