agaga24
28.06.06, 07:47
Dziś mamy poważniejszy problem – i potrzebuję waszej (przede wszystkim
Poznanianek rady i pomocy) – ale od początku:
Ślub bierzemy w małym wiejskim kościółku, w którym niezwykle miły ksiądz
zgodził się udzielić go bez wahania – powiedział jednak, że musimy przynieść
mu licencję.
Oboje pochodzimy z innych parafii (mój luby w kościele był ostatnio przy
bierzmowaniu, ale zgodził się – po wielodniowych debatach na ślub kościelny).
Jako że mały kościółek jest blisko jego rodzinnego miasta tam postanowiliśmy
załatwiać wszystkie formalności. Po wczorajszej wizycie u proboszcza tamtej
parafii jestem załamana: Po pierwsze – był bardzo niemiły i opryskliwy, po
drugie powiedział, że on nie musi udzielić zgody na ślub w innej parafii bo po
co on ma odwalać całą „czarną robotę” (jakże urocze z jego strony) a kto inny
będzie udzielał ślubu (chodzi mu o kasę?). Potem powiedział, że właściwie to
powinniśmy wszystko załatwiać w Poznaniu bo tam teraz mieszkamy i tam jest
nasza parafia. (przyjmując takie rozumowanie – parafię będziemy zmieniać mniej
więcej co 12 miesięcy – praca mojego faceta to ciągłe przeprowadzki).
Przyznam, że od czasu do czasu chodzę do kościoła w poznaniu (nie jest to
kościół parafialny, zresztą w trakcie studiów chodziłam do kilku różnych). Mój
narzeczony do kościoła nie chodzi.
Wyszliśmy strasznie zdenerwowani, ale postanowiliśmy faktycznie załatwiać
sprawy w Poznaniu może trafimy na kogoś rozsądniejszego, no i faktycznie
będziemy mieli go bliżej.
Tu moje pytania:
1.Nie czujemy się członkami żadnej Poznańskiej parafii. Mieszkamy przy starym
mieście i w obrębie 100 metrów mamy 3 kościoły. Jak ustalić, która to nasza
parafia (czy możemy sobie wybrać parafię? Czy jest ona przypisana do miejsca
naszego zamieszkania?
2.Choć ja studiowałam w Poznaniu a mój luby mieszka tu od kilku miesięcy –
żadne z nas nie jest tu zameldowane. Czy by być członkiem parafii w Poznaniu
będziemy musieli się zameldować? A jeżeli nie – to czy możemy wybrać sobie
dowolną parafię w poznaniu jako „naszą” i tam załatwiać sprawy.
3.Poznanianki – może polecicie jakąś „rozsądną” parafię w centrum Poznania?