bara1313 18.07.06, 10:51 Czy ktoś z Was mieszka lub planuje. Ciekawa jestem waszych opinii. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agnrek Re: TBS-y 18.07.06, 10:52 Nie lepiej wziąć kredyt i spłacać własne? Znam kilka osób, które uciekają z TBSów z powodu wysokiego czynszu. Odpowiedz Link Zgłoś
svidy Re: TBS-y 18.07.06, 10:58 Dokładnie! Płaci się kosmicznie wysoki czynsz, a mieszkania i tak nie można wykupić na własność. Zgadzam się z agnrek, że lepiej spłacać własne. Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: TBS-y 18.07.06, 11:03 Tak, ja planuję. Czekamy na decyzję z Urzędu Miasta, bo jako panna dostałam pozytywną, a teraz mają to przekwalifikować na 2 osoby. Nadmienię, że otrzymanie tą drogą TBS-ów nie pociąga za sobą kosztów patycypacyjnych, jedynie kaucję w wysokości ok. 4-5 tys. zł. TBSy może i są droższe, ale: Po pierwsze - i tak mieszkamy w wynajmowanym mieszkaniu w niezbyt miłym bloku i płacimy więcej. Po drugie - pracujemy u prywaciarzy i za pensje "na papierze" kredytu nie dostaniemy. Możemy tez odkupić to mieszkanie (kawalerka z zimną wodą) które wynajmujemy (tyle może byśmy dostali kredytu) - ale chyba nie chcę takiego mieszkania na własność. Po trzecie - zamieszkanie w TBS-ach (mieszkania NOWE, zrobione "pod klucz" i z LEGALNYM MELDUNKIEM!!!) nie wyklucza starania się o własne na kredyt czy budowę domu. Po czarte - mieszkania w TBS-ach nie są tak bardzo dużo droższe niż normalne mieszkania socjalne - tam też się buli kokosy, a bloki zazwyczaj się sypią bo sa stare i nieremontowane! My mamy nadzieję dostać TBS-y, a jak już dostaniemy, to planujemy "kręcenie lodów" pod budowę własnego domku. Przynajmniej mieszkac będziemy mieli gdzie spokojnie i legalnie i nikt nas nie wywali stamtąd. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: TBS-y 18.07.06, 11:05 A propos punktu trzeciego: tylko po co placic czynsz i rownoczesnie brac kredyt na inne mieszkanie... Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: TBS-y 18.07.06, 11:07 Bo mi w tej chwili nikt kredytu nie da za takie "pensje"... Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: TBS-y 18.07.06, 11:08 niestety, dla mnie TBSy to jedyna w tej chwili możliwość mieszkania gdziekolwiek poza wynajmowaniem od kogoś - taką mamy dp dupy sytuację finansową Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejkowo Re: TBS-y 18.07.06, 11:23 Zmieniła sie właśnie ustawa o budownictwie społecznym. Można przepisać na siebie wkład partycypacyjny. I sprzedać takie mieszkanie też spokojnie można. Moja znajoma kupiła właśnie mieszkanie w TBS z "rynku wtórnego". Takie mieszkania są normalnie zbywalne jak własnościowe-spółdzielcze. Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: TBS-y 18.07.06, 11:39 jeżeli już ta ustawa weszła to jeszcze lepiej u mnie w Gdańsku też spore zainteresowanie TBS-ami Odpowiedz Link Zgłoś
bacha1979 Re: TBS-y 18.07.06, 11:26 Moja koleżanka weszła w to i klnie na czym świat stoi. Chętnie by się pozbyła balastu, ale brak jest chetnych. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejkowo Re: TBS-y 18.07.06, 11:31 Zależy gdzie się to mieszkanie kupi. Pisałam o Warszawie. Sprostowanko, żeby nie wprowadać w błąd. Osiedle, na którym kupiła moja znajoma ma podobno nawet spore zainteresowanie. Ale możliwe, że to kwestia lokalizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
bacha1979 Re: TBS-y 18.07.06, 11:33 Ja sama mam blade pojęcie o tym.Więc się nie będę mądrzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
agnrek Re: TBS-y 18.07.06, 11:38 Jesli tylko macie zdolność kredytową i stać Was na raty, to bierzcie kredyt i kupujcie własne. Spłacacie wtedy swoją własność, a nie napychacie kieszeni osobie, od której wynajmujecie czy nie ładujecie w TBS. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejkowo Re: TBS-y 18.07.06, 11:51 A najlepiej sie pobudować i nie brać kredytu wcale. Spłaca się Bankowi takie odsetki przez te wszystkie lata, tyle kasy, że głowę urywa. Dorabia się Bank po prostu. My sie na kredyt nie decydujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
agnrek Re: TBS-y 18.07.06, 11:53 Wiesz, budowanie bez kredytu... hmm... albo trzeba zarabiać naprawdę sporo albo budować się kilka lat.Znam pary, które tam oszczędzały i budowały się po 6-8 lat. Ja jestem pracownikiem banku, mam kredyt i za parę miesięcy będę mieszkaxc wygodnie. Miałam drugie wyjście - mieszkać po staremu albo odkładać na nowe 20- 30 lat Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejkowo Re: TBS-y 18.07.06, 12:17 Nie mówię o odkładaniu 20 lat ani budowaniu się 6 lat. Inna sprawa, że mamy mieszkanie i mamy gdzie mieszkać (nasze, nie wynajmowane). Co innego jednak przyznasz kredyt dla pracownika Banku (inne oprocentowanie) a co innego dla konsumenta - nie uśmiecha mi się brać 300 tysięcy i "dorobić" Bank oddając im za 15, 20 lat 450 tysięcy (między innymi na pensje pracowników Banku). Mamy kapitał i pewnie nie pobudujemy sie w ciągu roku ale okolo trzech. Nie śpieszy się nam. Odpowiedz Link Zgłoś
agnrek Re: TBS-y 18.07.06, 12:21 Hmm, o ile nie pojawią się dzieci czy inne nieprzewidziane wydatki, bo tak często bywa przy budowaniu systemem gospodarczym. My się nie zdecydowaliśmy, bo chcemy wprowadzić się w tym roku, kupiliśmy dom od developera, oczywiście z kredytem, bo w rok kilkuset tysięcy nie uzbieramy. Odpowiedz Link Zgłoś
orangewhatever Re: TBS-y 18.07.06, 12:21 nie każdy zaczyna od mieszkania za 300 tysięcy Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejkowo Re: TBS-y 18.07.06, 12:31 Bez względu na "nieprzewidziane" wydatki mamy takie plany, że do domu przprowadzimy się za około trzy lata. Wiesz niby masz racje z tymi nieprzwidzianymi wydatkami, ale trudno planować np. oprerację przeszczepu szpiku kostnego w najbliższej rodzinie - baaaardzo kosztowna i coś podobnie kosztownego na pewno pokrzyżowałoby nam plany. Dziecko to nie jest koszt, który te plany unicestwi. Ale takie rozumowanie to troszkę bez sensu. Nic nikt by nie zaplanował. Mamy kapitał i nasze pensje, które nam taką swobodę dają. I nie mówię tu o domu za 300 tysięcy czy milion, nie licytuję się. Po prostu są ludzie, którzy mają gotówkę na budowę. Kwotą 300 tysięcy "rzuciłam" dla przykładu, żeby zobrazować ile Bank na nas zarabia. Odpowiedz Link Zgłoś
agnrek Re: TBS-y 18.07.06, 12:35 No my wydamy o wiele więcej, ale nie o koszty tu chodzi. Trudno jest tyle nazbierać Odpowiedz Link Zgłoś
nie.migotka Agnrek 18.07.06, 13:28 ...a na jakim stanowisku w banku pracujesz? Bo ja też w banku jestem ale nie mam czasu śmigać po forum ;] Może w tym samym banku pracujemy ? Zaraz sprawdze czy jest ktos o Twoich inicjałach ;] Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
nionczka Re: TBS-y 18.07.06, 14:08 Ja wprawdzie nie znam nikogo z doswiadczeniami z TBSami ani sama teakich nie mam, ale czytalam artykul w prasie. Z tego co tam bylo napisane to bez sensu. Placisz ciezkie pieniadze na mieszkanie, ktore nie bedzie Twoje. Lepiej juz kupic cos w gorszym stanie, dalej od centrum, mniejszego, zadluzyc sie po szyje niz pakowac w TBS. To tylko wyrzycanie pieniedzy. nie bardzo zrozumialam jaki to ma sens. teoretycznie powinno byc dla ludzi biednych, ktorzy nie moga sobie pozwolic na wlasnosciowe. A prawda jest taka, ze biednego nie stac na takei wywalanie pieniedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
twitti Re: TBS-y 18.07.06, 14:25 my mieszkamy w bloku tbs nazeczony juz 4 lata, a ja z nim i jego maja od roku uwazam ze to super sprawa, bo ceny mieszkan rosna i nigdy nie bylo by nas stac na mieszkanie.. i nadal nas nie stac. Czekamy az jego mama tez dostanie mieszkanie w tbsie - tzn jak zaczna budowac.. bo na razie strasznie odwlekaja.. Odpowiedz Link Zgłoś
daisy1980 Re: TBS-y 18.07.06, 22:23 Ja tez uwazam ze TBS-Y too niezbyt dobry pomysl... Zaciagnelismy kredyt na sporo lat, no i wlasnie jestesmy w trakcie urzadzania naszego mieszkanka, ktore jest nasze Odpowiedz Link Zgłoś
domi_mikolka Re: TBS-y 18.07.06, 23:00 my się wprowadzamy do naszego mieszkania w TBS-ie za dwa miesiące i bardzo sięcieszymy. poznalismy duzo osób, które już mieszkają na naszym osiedlu, tylko w blokach, które zostały wcześniej oddane - wszyscy są zadowoleni. dla nas to było jedyne rozwiązanie - nie stać nas na wyłożenie 250 - 300tys. zł, kredytu nikt nam nie da, bo pensje mamy, ale niekoniecznie na umowę o pracę, a nie mamy zamiaru wynajmować klitek do końca życia, byle było jak najtaniej. opłaty za nasze 70-cio metrowe mieszkanie w TBS-ie będą niższe niż za to które obecnie wynajmujemy (30m2 z ciemną wnęką kuchenną i straszną łazienką). jak nam się TBS znudzi albo nagle wygramy w totolotka to zawsze możemy sprzedać udział na wolnym rynku, z tego co ostatnio słyszałam na naszym osiedlu wkład został sprzedany za 200% swojej początkowej wartości - więc chyba nie jest źle. ani przez chwilę nie żałowaliśmy tej decyzji i myślę, że nie będziemy, bo w czym moje mieszkanie będzie lepsze, jeśli będę miała jego akt własności? na kołku sobie go powieszę w klozecie i będę kontemplować w wolnych chwilach? pozdrawiam wszystkich tbsiaków Odpowiedz Link Zgłoś
agacik10 Re: TBS-y 19.07.06, 09:25 bo w czym > moje mieszkanie będzie lepsze, jeśli będę miała jego akt własności? na kołku > sobie go powieszę w klozecie i będę kontemplować w wolnych chwilach? hmmm, akt własności mieszkania daje Ci zupełną swobodę w dysponowaniu nim ) możesz sprzedać, wynająć, podarować komuś, to też jest rzecz dziedziczona - a tego nie możesz zrobić z TBSem - ok. możesz sprzedać swój 'udział' i to wszystko , chyba, że zmienią się przepisy... Generalnie, jak już zostało to napisane wcześniej, płacisz ciężkie pieniądze na coś, co nie będzie Twoje (przynajmniej na razie) Odpowiedz Link Zgłoś
agnrek Re: TBS-y 19.07.06, 09:41 Ja nie rozumiem tego pytanie również. Jak to w czym będzie lepsze własnościowe? Będzie wyłącznie Wasze, można z nim zrobić wszystko - sprzedać nie tylko za 200 %. Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: TBS-y 19.07.06, 09:29 Ja się właśnie na tbsy decyduję z podobnych powodów. Pensje też na papierku marne mamy, kredytu nie dadzą. Każdy mówi o wysokich opłatach. Czynsz za ok. 50 m2 to koszt ok. 400-450 zł (za zapyziałą kawalerkę którą obecnie wynajmuję tyle płacę , a reszta opłat to media - no niestety, nawet we własnym trzeba płacić za wodę, ścieki, ogrzewanie prąd, kablówkę, net czy telefon - wedle zużycia (o tym chyba wszyscy zapominają). Kredyt - jeżeli byśmy nawet teraz dostali - to na jakieś 30 lat, któe minełyby nam po naszych 61 urodzinach. No i faktycznie już wtedy akt własności można sobie w kibelku powiesić,a raty na te 30 lat - bagatelka - jedyne 1000-1200 zł co miesiąc + oczywiście opłaty za media, które nie są za darmo. Tak czy inaczej - taniej mnie to nie wyjdzie (jakeiś 700-800 zł różnicy co miesiąc to nie jest mało). No chyba że w Totka wygram, to sobie kupię. Aha, ja mam jeszcze ten luksus, że nie muszę wpłacać 30% stawki partycypacyjnej - mam przydział z urzędu - wtedy tylko wpłaca się kaucję w wysokości ok. 5 tys. zł. Odpowiedz Link Zgłoś
motylek55 Re: TBS-y 19.07.06, 09:02 tak sie tylko zastanawiam ile z tych osób zrezygnuje z mieszkania w tbs-ach jak zaczna płacic co miesiąc wielka kase.tez miałam z mezem taki durny pomysł zeby zamieszkać w takim mieszkaniu.na szczęście szybko nam sie odechciało.czekamy na własne.obecnie wynajmujemy w warszawie za 900 plus opłaty, podobna cena byłaby w tbs-ie.kasy mnóstwo sie wyda na mieszkanie, które nigdy nie bedzie twoje.tez nie mamy jakiś wyczesanych planów ani wielkich pieniedzy ale na mieszkanie w pruszkowie(2700/m) moze z kredytem bedzie nas stac.i jescze jedno.po 3-4 latach zwracaja sie pieniadze, kóre wyłozyli ci co je budują, reszta oczywiście idzie do nich a na dodatek budynki sa robione z kiepskich bardzo materiałow.pa Odpowiedz Link Zgłoś
twitti Re: TBS-y 19.07.06, 12:40 jak bym miala wynajmowac za 1000 zl + oplaty to nawet pensji by mi nie starczylo.. i jeszcze nigdy nie wiesz kiedy ktos ci kaze sie wyprowadzic! wynajem to najglubsza rzecz na swiecie.. tbs to super sprawa dla osob ktore nie moga wziac kretytu!dostajesz nowiutkie mieszkanko, do tego twoje dzieci beda mogly dziedziczyc!maja tez wprowadzic ustawe o wykupie na wlasnosc!ps. czym rozni sie tbs od jeszcze nie dawno populrnych lokatorskich mieszkan?? niczym! niestety boje sie ze teraz jak ceny mieszkan tak strasznie leca w gore to i tbsy stana sie bardzo popularne i duzo drozsze... Odpowiedz Link Zgłoś
motylek55 Re: TBS-y 19.07.06, 12:48 no tak.tylko ze ja bede wynajmowała jescze niecałe dwa lata, po czym będe miała SWOJE mieszkanie. bedziemy spłacałać kredyt i pewnie wyniesie nas to tyle samo co czynsz w tbs-ie ale to juz bedzie nasze. Odpowiedz Link Zgłoś
twitti Re: TBS-y 19.07.06, 12:52 czynsz w tbsie jest drogi tylko przez pare lat i laczy sie z tym ze splacasz cene tego mieszkania.. potem cena spada. Jak dla mnie nie roznicy, zwlaszcza ze mieszkanie mozna sprzedac (kupe sasiadow u nas tak robi - non stop sa rotacje), moga w nim mieszkac twoje dzieci. A mysle ze za pare lat zrobia tak jak z mieszkaniami lokatorskimi, czyli ze bedzie mozna je wykupic za niewielka kwote.. Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: TBS-y 19.07.06, 13:27 czynsz w TBSie wysokości ok. 400-450 zł niestety nie ma się nijak do raty kredytu wysokości 1200 zł (tak mi wyliczono kredyt) 800 zł to np. dla mnie zasadnicza różnica Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: TBS-y 19.07.06, 13:28 a za media we własnym mieszkaniu i tak płacisz Enerdze, tps-ie, saurowi i reszcie dostawców Odpowiedz Link Zgłoś
trusia29 Re: TBS-y 23.07.06, 21:50 do motylek55 - 900 złotych to za kawalerke i to niezbyt blisko centrum placisz pewnie... a w TBS-ie za jakies 700 złotych masz 70 metrow, więc widac róznice, prawda? Poza tym naprawde nie każdego stać na własne. Rozumiem tych, którzy nie majac gowtówki ani zdolnosci kredytowej decyduja sie na TBS. Sama kupilam mieszkanie na wlaśnosciowe, ale ktedyt potrzebny byl mi niewielki (1/3 wartosci mieszkania)i na 8 lat a nie na 30. Gdybym miala wziąc kredyt na 30 lat chyba predzej wybralabym TBS... Odpowiedz Link Zgłoś
twitti Re: TBS-y 19.07.06, 13:36 ja tam zauwazylam ,ze tbsow "boja sie" ci co nikogo nie maja znajomego w takiej sytuacji. Ci co mieszkaja wiedza dobrze ze to super dobre rozwiazanie i niczym sie prawie nie rozni od mieszkanai wlasnosciowego.. Zwlaszcza jesli ktos nie planuje sie z niego wyprowadzac Odpowiedz Link Zgłoś
motylek55 Re: TBS-y 19.07.06, 15:02 akurat ja mam znajoma w takim mieszkaniu i dlatego wiem co i jak tam sie dzieję.nigdzie nie jest powiedziane ze bedzie mozna je wykupic kiedykolwiek, a czynsz ok 12 zł/m jest wyczesany w kosmos.kazdy niech sie sto razy zastanowi zanim kupi tam mieszkanie.ja jak mówiłam nie zamierzam,nie mam amiaru nabijąc kieszeni tym którzy i tak maj acałe mnóstwo kasy.a tym kótrzy chca tam kupic zycze powodzenia i zeby nigdy nie załowali swojej decyzji Odpowiedz Link Zgłoś
domi_mikolka Re: TBS-y 19.07.06, 17:19 otóż pragnę poinformować wszystkich, że mieszkanie w TBS-ie też można odziedziczyć, sprzedać (oczywiście, że nie za 300tys., ale też tyle się za nie nie płaci). czynsz jest zdecydowanie niższy niż rata kredytu i wynajem mieszkania, po za tym jest się u siebie, tak jak w każdym mieszkaniu własnościowym - nikt mnie stamtąd nie wygoni, nie zabierze mi tego, nie powie mi z dnia na dzień "dziękujemy" i to mieszkanie też będzie NASZE, a nie cudze. po za tym czynsz jest wyższy do momentu spłaty kredytu zaciągnieego w KFM-ie na duuużo korzysteniszych warunkach niż w komercyjnym banku, więc nie wiem komu będę napychać tę kieszeń - jeśli ktoś nie wie, to dodam, że TBS jest instytucją non-profit i nikt na tym nie zarabia grubej forsy, dzięki spłatom jednych kredytów KFM może udzielać następnych i tak działa ta cała zabawka. pozdrawiam wszystkich zagorzałych przeciwników TBS - nie lejcie z siebie tyle jadu - nie każdy może sobie pozwolić na mieszkanie własnościowe, ale to nie znaczy, że jest ciemny i nie wie co robi... Odpowiedz Link Zgłoś
daria_nowak Re: TBS-y 19.07.06, 17:28 Czytałam sporo na ten temat, konsultowałam się z prawnikiem. Odradza. Ale jak mus - to mus. Lepiej (jeśli jest taka możliwość) spłacać własne. Poza tym TBS-y są dość drogie ok. 8-10 zł czynszu za 1 m2, plus normalne opłaty. Odpowiedz Link Zgłoś
kaatkaa Re: TBS-y 19.07.06, 19:38 minusem TBS-ów jest też to, że dostajesz mieszkanie w którym są zrobione np. podłogi, łazienka (nie wiem czy tak jest wszedzie ale przynjamniej u mojej koleżanki właśnie tak) i nie masz wpływu na to jak to wygląda, no chyba ze ktos zdecyduje sie na wymiane podłóg i kucie kafelek itp. Odpowiedz Link Zgłoś
domi_mikolka Re: TBS-y 22.07.06, 22:13 niekoniecznie, my będziemy mieli dokładnie to co chemy i sami sobie wybraliśmy - nie musisz się decydować na wykończeniówkę TBS-u, ale musisz dostarczyć swoje materiały w czasie prac wykończeniowych. Odpowiedz Link Zgłoś