9 września mój narzyczony leci na 3miesiące do stanów




.Już teraz jak o
tym pomyśle płakać mi się chce,wolałabym zeby został,ale nie moge mu
przecierz zabronić,zresztą leci zarobić na nasz ślub.tak mi smutno a jeszcze
nie wyjechał to co będzie za mieciąc???

.pozatym strasznie się boje tych
jego lotów samolotem,może jestem przewrazliwiona ale technika czasami
zawodzi.rany ale się denerwuje!!!