Dodaj do ulubionych

Zostaje sama:(

10.08.06, 09:59
9 września mój narzyczony leci na 3miesiące do stanówsadsadsadsad.Już teraz jak o
tym pomyśle płakać mi się chce,wolałabym zeby został,ale nie moge mu
przecierz zabronić,zresztą leci zarobić na nasz ślub.tak mi smutno a jeszcze
nie wyjechał to co będzie za mieciąc???sad.pozatym strasznie się boje tych
jego lotów samolotem,może jestem przewrazliwiona ale technika czasami
zawodzi.rany ale się denerwuje!!!
Obserwuj wątek
    • esmeralda_pl Re: Zostaje sama:( 10.08.06, 10:00
      bez przesady!!! tydiąc razy bardziej niebezpieczna jest jazda samochodem...
      poza tym ludzie czasem żyją tysiące kilometrów od siebie i jakoś dają radę
      • jakaspanna NarzYczony!!!! Ludzie!!!! 10.08.06, 10:02
        NarzEczony!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • faustyna80 Re: Narzeczony!!!! 10.08.06, 10:05
          A czytalas dzisiejsze wiadomosci...terrorysci znow dali o sobie znac...tym
          razem na trasie Wielka Brytania - USA....zaden dziw, ze sie dziewczyna boi...
          • esmeralda_pl Re: Narzeczony!!!! 10.08.06, 10:07
            no i? znacznie niebezpieczniej jest przejść przez pasy na Al. Jerozolimskich...
            ja latam często i to właśnie przez ocean - jeżeli jest mi pisane zginąć w
            katastrofie lotniczej, to nic na to nie poradzę smile
          • justm Re: Narzeczony!!!! 10.08.06, 10:08
            da się to przeżyć, wierz mi.
            dokładnie tyle samo musiałam ptrzetrwać 6 mcy przed ślubem. forum pomaga.
            maile i telefony jeszcze istnieją smile
            dasz radę.
            ja się zapisałam na fitness - miałam co robić, miałam zajęte myśli, dużo
            pozytywnej energii i efekty w postaci chudniecia
            polecam
    • nionczka Re: Zostaje sama:( 10.08.06, 10:03
      Samochód jest o wiele bardziej niebezpieczny i najwiecej wypadków smiertelnych
      zdarza sie na krotkich trasach. Technika zawodzi rzadziej niz czlowiek.
      A poza tym 3 meisiace bez narzeczonego moga byc super. Czas tylko dla Ciebie,
      wykorzystaj go na maksa i nie zasmucaj sie z powodu jego nieobecnosci. To TYLKO
      3 miesiace.
      • faustyna80 Re: Zostaje sama:( 10.08.06, 10:07
        ja tez wyjezdzam w przyszlym roku, chlopa sameg zostawiambig_grin i to na 8
        miesiecy!!!
        pochwale sie - stypendium zagraniczne dostalambig_grin
        ale jestem pewna, ze mu to dobrze zrobibig_grin w koncu to nie na koncu swiata, a ile
        potem wrazen i doswiadczen do opowiadania!!!
        • tralalala16 Re: Zostaje sama:( 10.08.06, 10:15
          nie musze wynajdować nowych zajęć rzeby nie myśleć bo i tak mam napięty
          charmonogram dniasmileale wszystkie przygotowania ślubne zostają na mojej głowie
          (ślub w czerwcu).No i samotne noce najgorszesad
          • ewa741 Re: Zostaje sama:( 10.08.06, 10:38
            Na wypełnienie samotnych nocy i HHHHHarmonogramu polecam kupno słownika
            ortograficznego i pilne czyanie, ŻŻŻŻŻeby nie było obciachu przy wypełnianiu
            zaproszeń.

            Tak,niech zgadnę, masz "dyslekCje"...
          • justm Re: Zostaje sama:( 10.08.06, 11:58
            a jak myślisz u mnie na czyjej głowie zostały przygotowania?
            i jak widać - dałam / daliśmy radę i było wspaniale
    • ania_1609 Re: Zostaje sama:( 10.08.06, 10:42
      Zgadzam się z esmeraldą. Tu, gdzie mieszkam czasem naprawdę strach przejść
      przez jedno rondo, choć idę grzecznie po pasach. Mój narzeczony też dużo
      wyjeżdża, czasem nie ma go cały tydzień. Też lata samolotami, ale głównie
      jeżdzi samochodem po naszym kraju od miasta do miasta. I szczerze mówiąc
      bardziej boję się tego, że jeździ, niż tego, że lata.
      A co do samotności, może to straszne co napiszę, ale można się przyzwyczaić. To
      już nie te czasy, że trzeba czekać z utęsknieniem na jeden list raz na pół
      roku. Są komputery, telefony, można wytrzymać, choć ja za każdym razem bardzo
      tęsknię.
      • esmeralda_pl Re: Zostaje sama:( 10.08.06, 10:43
        dokładnie tak smile ja mam swojego ukochanego jakieś 10000 km stąd i wcale nie
        czuję się samotna... a nawet mam wrażenie, ze jestem mniej samotna od wielu
        mężatek
    • tralalala16 Re: Zostaje sama:( 10.08.06, 14:23
      no nie i teraz w telewizji pokazują lotnisko w stanach bo miał być tam zamach
      podobno miała to być naj straszniejsza katastrofa lotnicza w cziejach światasad:
      (sadsadsadsadsadsadsadsadsadsadi jak tu sie nie bać?!
      • esmeralda_pl Re: Zostaje sama:( 10.08.06, 14:35
        wiesz powiem ci tak - prawdopodbieństwo, że twój narzeczony zginie w
        katastrofie lotniczej jest kilkaset razy mniejsze niż to, ze walnie w ciebie
        piorun kulisty...
        Wydaje mi się, że nigdy nie leciałaś samolotem, bo gdybys latała, to byś
        wiedziała jak to jest bezpieczny środek lokomocji...
        W Madrycie pociągi wysadzili. I co? Boisz się przejeżdżających pociągów? a w
        Londynie autobus... Rozumiem, ze twój ukochany autobusem tez nie jeździ na
        wszelki wypadek... takie panikowanie jest bez sensu... miał dziś lecieć
        samolotem, że tak się trzęsiesz?

        i jak tu się nie bać? Ano normalnie, bo nie ma się czego bać
        • tralalala16 Re: Zostaje sama:( 10.08.06, 15:05
          sadsadsadno fakt nie leciałam nigdy samolotem.niewiem czemu mam takie czarne
          myśli....
          • esmeralda_pl Re: Zostaje sama:( 10.08.06, 15:07
            tak sądziłam wink tylko osoby, które nigdy nie leciały panikują...
            w hali przylotów takie osoby charakteryzuja sie tym, że przyjeżdżają po kogoś
            całą rodziną - czasem po 10 osób smile
            • justm Re: Zostaje sama:( 11.08.06, 07:50
              a nie prawda. ja też panikuję a latam dużo - ale u mnie to bardziej lęk przed
              zamkniętą puszką żelastwa. choć ostatni, najdłuzszy lot (łącznie 13h)
              przetrwałam wyjątkowo gładko.
    • grejfrutek Re: Zostaje sama:( 10.08.06, 21:35
      A ja jestem tą, która zostawia... Stypendium we Włoszech..
      Ale przetrwamy, mimo odległośći pozostaniemy bliskosmile
      Więcej optymizmu życzęsmile
      • ziel_lona Re: Zostaje sama:( 10.08.06, 21:42
        tralalala16 - kitek nie wyj !!! wink


        moj narzeczony mieszka w stanach (tampa - floryda)i to na stale sad
        przez ostatnie 2,5 roku wiedzielismy sie srednio ok. 3 tygodnie co 5-6
        miesiecy uncertain i kto ma gorzej, cooo?smile

        3 miesiace zleca bardzo ale to bardzo szybko - uwierz mi!!!!!
        a pozatym... mala rozląka bardzo fajnie wplywa na "ogien uczuc" smile
        naprawde smile

        nie mysl teraz ze "ojejkuuu on odlatuje" sadsad(:sad
        mysl pozytywnie!!!!-----> " ojejjkuu!!! jak bedzie fajnie jak mu sie rzuce na
        szyje na lotnisku jak za 3 miesiace wroci!!!!!!" smilesmilesmilesmile
        uszka do gory smile
        • esmeralda_pl Re: Zostaje sama:( 10.08.06, 21:44
          no to troszkę dalej niż mój - mój w Montrealu - do niedawna widywaliśmy się co
          3-4 miesiące... ale teraz on na studia wrócił, ja w pracy mam problem z
          urlopem... co to jest 3 miesiące????
          • ziel_lona Re: Zostaje sama:( 11.08.06, 00:07
            esmeralda- no nie?smilesmilesmile
            jak sie nie widzi kogos pol roku (albo dluzj sadwink)) to 3 miesiace to pikus smile
            • dr_kaczusia Re: Zostaje sama:( 11.08.06, 00:29
              Dokladnie! pikus smile
              chociaz u nas 3m-ce to byl max wink
              wczesniej mielismy wprawke w wakacje bo wiekszosc spedzalismy oddzielnie, a
              teraz juz z dala od siebie od ponad roku... jeszcze jakies 3 tyg i Moje Kochanie
              wraca smile w sumie 1 rok i 2 m-ce oddzielnie, nie liczac krotkich odwiedzin z
              czestotliwoscia co 2-3 m-ce wink

              zobaczysz, da sie wytrzymac!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka