do ślubu w mini??

01.09.06, 18:04
dziewczyny, szukam sukienki slubnej, jestem nieduza i drobna i takie typowe
sukienki strasznie mnie prztlaczaja. mam natomisat zgrabne nogi, ktore sa
najwiekszym atutem mojego wygladu i chcialabym pojsc w mini, czy moze wiecie
jaki salon slubny ma w swojej kolekcji takie sukienki? szukam w Warszawa
    • stolberg Re: do ślubu w mini?? 01.09.06, 18:16
      www.sarah.com.pl/kolekcje2.php?lan=p&id=2

      i nacisnij na drugie zdjecie gdzie mloda pani (lezy)i pozniej daj dalej moze ta
      i sie spodoba
    • annajustyna Re: do ślubu w mini?? 01.09.06, 18:33
      Oczyiwscie w wersji nieco dluzszej...
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/51,60153,3588494.html?i=4
    • nikola55 Re: do ślubu w mini?? 01.09.06, 18:40
      Ja miałam podobny problem, ale w końcu wybrałam sukienkę "rybkę" w kolorze
      cappucino i wygląda naprawdę bardzo ładnie. Obowiązkowo będziesz musiała kupić
      sobie wysokie buty, dodają nam trochę centymetrów smile
    • stolberg Re: do ślubu w mini?? 01.09.06, 18:42
      www.katrin.ru/model.asp?id=177
      • chihuahuaa Re: do ślubu w mini?? 03.09.06, 21:12
        Salony Cymbeline maja takie suknie w kolekcji:
        www.cymbeline.krakow.pl/kolekcje/cymbeline/20.htm
        www.cymbeline.krakow.pl/kolekcje/cymbeline/15.htm
        www.cymbeline.krakow.pl/kolekcje/emelie_costa/16.htm
        www.cymbeline.krakow.pl/kolekcje/urszula_mateja_mendel/1.htm
        pozdrawiam
    • a_weasley A coś dla pana młodego? 03.09.06, 21:44
      krokodylkowa napisała:

      > dziewczyny, szukam sukienki slubnej, jestem nieduza i drobna i takie typowe
      > sukienki strasznie mnie prztlaczaja. mam natomisat zgrabne nogi, ktore sa
      > najwiekszym atutem mojego wygladu i chcialabym pojsc w mini,

      Doskonały pomysł. Ale jest jeden problem. Dobrze, żeby państwo młodzi do siebie
      pasowali pod względem stroju. Trzeba zatem rozejrzeć się za odpowiednio
      eleganckimi szortami i t-shirtem dla pana młodego.
      • triss_merigold6 Re: A coś dla pana młodego? 03.09.06, 23:26
        Wiesz, są kobiety, które mają NAPRAWDĘ ładne nogi. Szzczupłe. I nieduże,
        zgrabne biodra. Gdyby Minerwa poszła w mini gratulowano by jej...odwagi.P
        • a_weasley Re: A coś dla pana młodego? 03.09.06, 23:55
          triss_merigold6 napisała:

          > Wiesz, są kobiety, które mają NAPRAWDĘ ładne nogi. Szzczupłe. I nieduże,
          > zgrabne biodra. Gdyby Minerwa poszła w mini gratulowano by jej...odwagi.P

          Bądź uprzejma nie mieszać w to osób postronnych. Do chamstwa wobec mnie się
          przyzwyczaiłem. A od osób trzecich się odwal.
          • chicarica Re: A coś dla pana młodego? 04.09.06, 08:44
            Jak Ty komuś dogryzasz, jak rozumiem, to jest to świetny żarcik, natomiast kiedy
            ktoś Tobie - chamstwo? smile
            • a_weasley Re: A coś dla pana młodego? 04.09.06, 09:16
              chicarica napisała:

              > natomiast kiedy ktoś Tobie - chamstwo? smile

              Jak ktoś się przychrzania w takim stylu do osoby trzeciej, jest to chamstwo,
              skrajne w dodatku.
              • chicarica Re: A coś dla pana młodego? 04.09.06, 10:08
                Styl, moim zdaniem, nienaganny, a uwaga celna, co potwierdzone zostało przez
                twoje oburzenie.
                • a_weasley Re: A coś dla pana młodego? 04.09.06, 10:21
                  chicarica napisała:

                  > Styl, moim zdaniem, nienaganny, a uwaga celna,

                  Uwaga była po pierwsze nie na temat. I to z dwóch powodów.
                  Primo, dotyczyła osoby, a nie tego, co zostało powiedziane.
                  Secundo, w dodatku nie dotyczyła rozmówcy, tylko kogoś innego.

                  > co potwierdzone zostało przez twoje oburzenie.

                  Frapuje mnie Twoja logika. Czyli jeżeli Kowalski oburza się na odzywkę
                  Malinowskiego, to znaczy, że Malinowski miał rację?
                  • chicarica Re: A coś dla pana młodego? 04.09.06, 11:05
                    Nie twierdzę, że Triss miała rację [bo de gustibus... i trudno tu stwierdzić czy
                    ktokolwiek obiektywnie ma rację] lecz że trafiła celnie w czuły punkt
                    najwyraźniej wink
      • swinka-morska Re: A coś dla pana młodego? 04.09.06, 08:33
        > Doskonały pomysł. Ale jest jeden problem. Dobrze, żeby państwo młodzi do
        siebie
        > pasowali pod względem stroju.


        Oczywiście.
        Problem zaczyna się wtedy, gdy panna młoda jest ubrana w pokrowiec na namiot.
    • oxygen100 Re: do ślubu w mini?? 04.09.06, 08:23
      pomysl bdb. W latach 60-70 to byla normalka i zadne cuda na kiju. Pamietam ze
      widzialam moja ciotke w takiej mini sukience na wlasnym slubie. Rozumiem Cie
      doskonale bo jestem podobnych gabarytow i tez nie czuje sie dobrze w wielkich
      kiecach. A tego Armaniego od siedmiu bolesci nie sluchajsmile) bo tylko glupie
      chlopy moga pieprzyc takie bzdurysmileMoj kuzyn i jego swiadek na wlasnym slubie
      co prawda w Stanach mial na sobie frak a dla jaj szorty wlasnie i glany. Mialo
      to swoj smaczek
      • a_weasley Re: do ślubu w mini?? 04.09.06, 09:18
        oxygen100 napisała:

        > A tego Armaniego od siedmiu bolesci nie sluchajsmile) bo tylko glupie
        > chlopy moga pieprzyc takie bzdurysmile

        Ach, jaka kulturalna wypowiedź! A jak bardzo na temat!

        > Moj kuzyn i jego swiadek na wlasnym slubie co prawda w Stanach mial
        > na sobie frak a dla jaj szorty wlasnie i glany. Mialo to swoj smaczek

        Zapewne gdyby panna młoda była w bikini, miałoby jeszcze większy.
    • nenulka21 Re: do ślubu w mini?? 04.09.06, 09:18
      ja mam foto ladnej tylko nie wiem jak to sie kwleja to foto zaraz sie naucze
      • mysiak_warszawa Re: do ślubu w mini?? 04.09.06, 09:29
        Ja też jestem drobna (jakieś 153cm wzrostu, proporcjonalna waga), ale wydaje mi
        się,że suknia ślubna mimo wszystko najlepiej wygląda długa. I naprawdę można ją
        dopasować do każdej figury.Oczywiście drobna panna młoda z suknią na krynolinie,
        a'la bombka będzie wyglądać jak duża beza, ale wybór jest obecnie tak duży, że
        na pewno można znaleźć idealną suknię.
        Ale jeśli jesteś przekonana do mini - twoja sprawa, na pewno wyeksponujesz
        zgrabne nogi, ale mnie trochę kojarzyło by się to z komunią... tongue_out
    • nenulka21 Re: do ślubu w mini?? 04.09.06, 09:24
      img122.imageshack.us/my.php?image=mamamahu6.jpg mi sie podoba ale ja
      wole tradycyjna smile buska
    • chiara76 jeśli tylko nogi są OK, to ... 04.09.06, 09:34
      idź koniecznie , jak chcesz!
      Olej uwagi innych ewentualnych pań, na ogół zazdrosnych, że niestety, ich nogi
      nie nadają się do pokazania.
      A teraz jest taki powrót do lat minionych, sama wiem, że moja Chrzestna w mini
      wystąpiła (nogi miała pierwsza klasa) i wyglądała fantastycznie!
      • chicarica Re: jeśli tylko nogi są OK, to ... 04.09.06, 10:10
        Święta racja, niech każdy dobiera suknię do swojego typu urody. Jedne z nas mają
        do pokazania dekolt, inne nogi, a niektóre - nic wink
        Kąśliwe uwagi weasleya puściłabym mimo uszu - facet widocznie dopuszcza
        wyłącznie możliwość wystąpienia w worku na kartofle, co biorąc pod uwagę urodę
        jego własnej małżonki, nie było takim złym pomysłem, skoro mamy dobierać suknie
        do typu urody wink
        Pokazuj nogi, zazdrośnicy niech zdychają. Mini nie musi być wulgarna, a ładne
        nogi warto wyeksponować.
        • a_weasley O pokazywaniu 04.09.06, 10:27
          Co Cię, przepraszam, obchodzi moja żona? Brała udział w tej dyskusji? Nie? No to
          się odczep. Tu nie magiel.
          Ładne nogi pokazać, powiadasz. A jak która ma bardzo ładny biust i jeszcze
          ładniejsze pośladki, to też ma pokazać na ślubie? Na wszystko jest czas i na
          wszystko jest miejsce. Trzeba się umieć ubrać nie tylko stosownie do własnej
          urody, lecz także do okoliczności.
          • cantatea Re: O pokazywaniu 04.09.06, 10:51
            > Ładne nogi pokazać, powiadasz. A jak która ma bardzo ładny biust i jeszcze
            > ładniejsze pośladki, to też ma pokazać na ślubie? Na wszystko jest czas i na
            > wszystko jest miejsce. Trzeba się umieć ubrać nie tylko stosownie do własnej
            > urody, lecz także do okoliczności.
            Wyluzuj trochę, nie ma co robić ze ślubu "niewiadomojakiej" okoliczności!
            Naprawdę bywają eleganckie sukinie _krótkie_ co można obejrzeć sobie np.
            wybierając się na spektakl do opery - kobiety (poza premierą) przychodzą tam w
            krótkich sukniach, mężczyźni im towarzyszący mają garnitury (a nie sugerowane
            przez Ciebie t-shirty i szorty), a do elegancji tych zestawów nie można się
            przyczepić. Poza tymi istnieje pojęcie sukni koktailowej, która charakteryzuje
            się właśnie długością, a własciwie "krótkością".
            A po Tobie nie spodziewałam się (patrząc na poziom wypowiedzi w innych
            wątkach), że dla Ciebie jedynym wyznacznikiem elegancji jest suknia do ziemi.
            Owszem, na wieczorowe przyjęcie/bal - jak najbardziej. Ale większość ślubów
            odbywa się po południu, kiedy to krótkie suknie są jak najbardziej w zgodzie z
            savoir-vivre.
            A wracając do kwestii pokazywania nóg, to w naszym obszarze kulturowym jest to
            całkowicie przyjęte, w odróżnieniu od pokazywania pośladków. Znaj proporcją,
            mocium panie!
            • annajustyna Re: O pokazywaniu 04.09.06, 10:59
              Ale to nie o to chodzi...Teksty odnosnie urody Minerwy sa nie na temat, ai
              jakos ich kiepska...W ogole co to za pyskowka po tytulem "a Twoja zona to..."
              Chamstwo pierwszej wody! Weasley, slusznie robisz, ze rzadko sie udzielasz na
              forum - niektorym paniom w histerii przedslubnej wyparowal mozg...
              • mayagaramond suknia slubna - mini 04.09.06, 11:04


                Anna Dymna w ktorejs z czesci o Pawlaku i Kargulu. To byla taka babydoll, jak
                dla mnie bomba. (pisalam juz o tym pare dni wczesniej, byl podobny watek).
              • chicarica Re: O pokazywaniu 04.09.06, 11:09
                Wesley i Minerwa zdążyli sobie na forum zapracować na opinię przemądrzalców. Nic
                dziwnego, że ktoś ich nie lubi.
              • mysiak_warszawa Re: O pokazywaniu 04.09.06, 11:12
                Weasley : może za bardzo ironizowałeś w pierwszym poście, ale za to oburzenie z
                powodu naskakiwania w wyjątkowo niski sposób na osobę zupełnie z tematem nie
                związaną popieram w 101%
                Jak by nie patrzeć, w tej chwili suknie bywają różne, najróżniejsze a długa bez
                ramiączek i bez pleców pokazuje nieraz nie mniej niż krótka...

                PS To wspaniałe, że tak bronisz Żony ^_^
                • chicarica Re: O pokazywaniu 04.09.06, 11:20
                  A ja jestem przekonana, że Weasley nie powinien zgrywać teraz zaatakowanego
                  bidulka, skoro to on pierwszy wyskoczył z jadowitymi uwagami.
                  Kto sieje wiatr, zbiera burzę.
                  • a_weasley O minimalnych standardach kultury dyskusji 04.09.06, 12:30
                    O ile mój, owszem zjadliwy, komentarz nie dotyczył nikogo personalnie - pomysł
                    wykpiłem, nie pomysłodawczynię - o tyle chamska odzywka Triss tudzież nie dający
                    się podsumować bez użycia słów powszechnie uważanych za obelżywe komentarz
                    Twojego autorstwa nie dość, że skupiały się na przymiotach konkretnej osoby, to
                    jeszcze tą osobą nie byłem ja, ani w ogóle nikt uczestniczący w tej dyskusji.
                    Czym innym jest kpina z poglądu, czym innym z osoby (czyli tzw. argumentum ad
                    personam). Co innego powiedzieć "bzdury gadasz", co innego "jesteś głupi(a)". A
                    jeszcze co innego to, co można było zaobserwować w tym wątku.
                    • chicarica Re: O minimalnych standardach kultury dyskusji 04.09.06, 13:17
                      A może po prostu czym innym są twoje poglądy, z zasady słuszne, a czym innym
                      opinie inne od twoich, z zasady niesłuszne? wink
                      Weasley, podsumowując, długo pracowałeś na to co wydarzyło się w tym wątku - no
                      i sobie zapracowałeś.
                      BTW: umieszczanie swoich zdjęć w internecie uważam za szczyt kretynizmu. Potem
                      się dziwić, że ktoś ci wyciągnie to i owo? Naiwność.
                      • a_weasley Re: O minimalnych standardach kultury dyskusji 04.09.06, 14:14
                        chicarica napisała:

                        > A może po prostu czym innym są twoje poglądy, z zasady słuszne, a czym innym
                        > opinie inne od twoich, z zasady niesłuszne? wink

                        Raczej czym innym jest polemika z poglądem lub krytyka postępowania, a czym
                        innym atak na osobę.
                        Bo co do poglądów, wydaje mi się dość zrozumiałe, że uważam, że mój pogląd jest
                        słuszny, a pogląd od niego odmienny niesłuszny. Gdybym uważał, że mój pogląd
                        jest niesłuszny, tobym go zmienił - na taki, który bym uważał za słuszny.
                        I gdyby Triss, Ty tudzież, skupiła się na moim poglądzie, że mini na ślub jest
                        niestosowne, całej tej dyskusji by nie było.
                        Skrytykowałem pomysł. W odpowiedzi pojawiają się obraźliwe komentarze na temat
                        Minerwy.
                        Zaprotestowałem przeciwko temu. W odpowiedzi pojawiają się rozważania ogólne,
                        jaki to ja jestem albo nie, jaką mam opinię i takie tam. A co to wnosi do
                        sprawy? Czy niekulturalne komentarze na temat mojej żony przestają być
                        niekulturalne przez to, że ja jestem taki albo owaki?
                        • chicarica Re: O minimalnych standardach kultury dyskusji 04.09.06, 15:16
                          Myślę, że wspólnie z małżonką długo pracowaliście na takie "wyrazy sympatii" ze
                          strony forumowiczek poprzez swoje przemądrzałe wypowiedzi. Ta sytuacja jest tego
                          prostą konsekwencją.
                          A co do tego czy masz rację - sądzę, że w dużej mierze Twoja ocena stosowności
                          lub niestosowności mini na takie czy inne okazje wynika z faktu, że w przypadku
                          twojej szacownej małżonki mini jest, pardą za bezpośredniość, out of question.
                          Jak to mówią, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. wink Dlatego też uważam,
                          że uwagi o małżonce były w tym wątku jak najbardziej na miejscu, rzucają bowiem
                          odpowiednie światło na twe wypowiedzi i nadają im kontekst. Od dawna bowiem
                          wiadomo, że najgłośniej o cnocie wrzeszczą te osoby, które z jej zachowaniem nie
                          miały problemu, bowiem nikt na nią nie nastawał wink Na tejże samej zasadzie,
                          krzyczenie że mini jest niestosowne odbiera się inaczej w sytuacji, gdy krzyczy
                          osoba, która i tak tegoż mini z wiadomych powodów nie powinna przywdziewać.
            • a_weasley Re: O pokazywaniu 04.09.06, 11:44
              cantatea napisała:

              > Wyluzuj trochę, nie ma co robić ze ślubu "niewiadomojakiej" okoliczności!

              Jest to w każdym razie okazja poważna, a w niektórych przypadkach także ważny
              obrzęd religijny.

              > A po Tobie nie spodziewałam się (patrząc na poziom wypowiedzi w innych
              > wątkach), że dla Ciebie jedynym wyznacznikiem elegancji jest suknia do ziemi.

              Mało się znam na damskiej modzie, ale tyle wiem, że pomiędzy mini a do ziemi
              jest chyba jeszcze parę możliwości.

              > A wracając do kwestii pokazywania nóg, to w naszym obszarze kulturowym jest to
              > całkowicie przyjęte, w odróżnieniu od pokazywania pośladków. Znaj proporcją,
              > mocium panie!

              Celowo przerysowałem, aby unaocznić, że to, iż ktoś ma ładne to czy tamto, nie
              stanowi o wszystkim. Pan młody może na przykład mieć wspaniałe bicepsy, mimo to
              z reguły idzie do ślubu w garniturze skutecznie ten fakt maskującym.
              Mini w kościele jest strojem dość śmiałym. Acz, przyznaję, różnica pomiędzy
              pokazaniem nóg w całości a biustu czy pośladków jest wyraźna.
              I, oczywiście, jeśli już kobieta te nogi czy inne ramiona pokazuje, to fakt, że
              jest na co popatrzeć, uważam za okoliczność łagodzącą. Jeśli już coś jest
              niestosowne, to niech przynajmniej będzie ładne.
          • chicarica Re: O pokazywaniu 04.09.06, 11:08
            Mnie? Nic mnie nie obchodzi. Moja żona, żeby mnie obchodziła? Ciebie powinna.
            Owszem, jak któraś ma ładny biust to można go umiejętnie podkreślić dekoltem (co
            nie oznacza wywalania go na wierzch), a pośladki i ogólnie ładne biodra
            odpowiednim krojem sukni np. tzw. rybką.
            Mini też niekoniecznie musi być wulgarna i ukazywać połowę tyłka. To ty się
            rzuciłeś jak dziki na dziewczynę, mimo że w zasadzie nie wiesz jaką konkretnie
            część nóg zamierza ona pokazać.
    • agnrek Re: do ślubu w mini?? 04.09.06, 11:45
      Ja też jestem drobna i niska, ale nie zdecydowałam się na krótką. Lubię
      elegancję i dostojność, a krótka suknia tego nie zapewnia.
    • lanka_cathar Link do sukni: 04.09.06, 11:55
      www.demetrios.pl/product_info.php?products_id=22&osCsid=1d689fcfb3dd601868d7193f2ed1890b
    • kosheen4 do krokodylkowej :) 04.09.06, 13:06
      a pamiętasz teledysk guns n' roses "november rain"? i suknię stephanie seymour?
      może to byłaby inspiracja? smile tak mi przyszło do głowy

      a co do drogi jaką potoczył się ten wątek... cóż, sprzedawca pokrowców na
      kontrabasy też może teoretyzować o wyglądzie pokrowców na skrzypce. tylko
      teoretyzować.
      • chicarica Re: do krokodylkowej :) 04.09.06, 13:20
        Chylę czoła przed metaforą wink
        • marta.kunc mistrzowie stylu i elegancji 04.09.06, 16:34
          weasley.sf-f.pl/mcywilny44.html
          weasley.sf-f.pl/mcywilny40.html
          weasley.sf-f.pl/koscielny2.html
          zwlaszcza ta odswietna fryzura panny mlodej(???), a takze gustowna suknia -
          namiot.... no i te stroiki... czy to wypozyczone z kozlowki dzial cepelia????
          zazdrosc pana zzera panie weasley, ze malzonka nie ma czym blysnac to pan
          teorie o nistosownosci wymysla... w sumie smutne to.

          do autorki watku: poki nogi reprezentacyjne to pokazywacsmile
          • triss_merigold6 Re: mistrzowie stylu i elegancji 04.09.06, 16:37
            Ale fajny turkusowy kolor samochodu.smile
          • oxygen100 [...] 04.09.06, 16:41
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • annajustyna Re: mistrzowie stylu i elegancji 04.09.06, 18:24
            I po co, Marto, ten komentarz??? Czy Artur W. badz Minerwa nasmiewali sie z
            wygladu autorki postu??? Badz kogos innego? Luuudzie...
    • krokodylkowa Re: do ślubu w mini?? 04.09.06, 18:14
      ojej, nawet nie myślałam, ze taką burze wywołam tym niewinnym pataniemsad(
      dziękuję za wszystkie namiary na te sliczne sukienkismile) najbardziej podobaja mi
      sie te , które z przodu sa ok 15cm nad kolano a z tyłu dłuższe. Wszystkim
      zgorszonym obiecuje, że odkrytego biustu i posladków pokazywac na pewno nie
      będęwink
      • annajustyna Re: do ślubu w mini?? 04.09.06, 18:25
        15 cm nad kolano to moze "troche" za kuso do kosciola??? Ja, jakbym miala taka
        spodniczke, to by mi majtki wystawaly...Ale moze moje nozki sa krotkie po prostu???
        • pola_negri Re: do ślubu w mini?? 04.09.06, 19:22
          ja też nie wiem, po co te komentarze. wiadomo, że pani w ciąży nie zawsze będzie
          dobrze wyglądała w mini.
          • annajustyna Re: do ślubu w mini?? 04.09.06, 19:23
            Jaka pani w ciazy???
            • pola_negri Re: do ślubu w mini?? 04.09.06, 19:40
              hmm... no żona a_waesley'a...?
    • ochkalinka Re: do ślubu w mini?? 04.09.06, 21:17
      Zobacz tutaj:

      www.zien.pl/index_pl.php
      Fajne pomysły.
      • estorilla Re: do ślubu w mini?? 04.09.06, 21:20
        nic tak nie psuje slubu jak wzwód u księdza...
      • ochkalinka i dodam 04.09.06, 21:23
        Podoba mi się w kolekcji ślubnej nr 11/12
        • marta.kunc ano moje drogie.... 05.09.06, 10:07
          ta pani nie byla w ciazy na tych zdjeciach... po co ten komentarz? bo pan W.
          chce byc stylista - moralizatorem, sam posiadajac( wraz z malzonka) estetyke
          jak na zalaczonych obrazkachsmile
          • annajustyna Re: ano moje drogie.... 05.09.06, 10:18
            I co? Lzej Ci teraz???
            • marta.kunc Re: ano moje drogie.... 05.09.06, 13:15
              ZNACZNIEsmile
              jak dziewczyna ma checi i warunki to po kiego jej wstawiac pogadanki
              umoralniajace???? no chyba, ze pantwu W. zal skore na tylkach marszczy... to
              faktycznie, tylko wspolczuc nalezy....
              • annajustyna Re: ano moje drogie.... 05.09.06, 13:21
                Jakos gadek umoralniajacych nie zauwazylam. Po prostu Artur napisal, ze krotka
                miniowa w kosciele nie pasuje. Widac masz zbyt bujna wyobraznie...
                • triss_merigold6 Re: ano moje drogie.... 05.09.06, 13:27
                  Autorka nie pisała w pierwszym poście, że szuka sukni ślubnej do ślubu
                  kościelnego. Można mieć typową suknię ślubną na cywilnym i też jest pięknie.

                  Weasley pouczał w taki sposob, żeby maksymalnie dokuczyć i pokazać jaki jest
                  ach och znawca savoir vivre a inni to czyste buractwo. Nie pierwszy raz zresztą
                  i nie tylko na tym forum i tym sobie rzetelnie zapracował na wszystkie
                  złośliwości.
                  • mayagaramond mini - zdjecie 05.09.06, 19:08
                    wlasnie mi sie przypomniala, ze audrey tatou miala przesliczna sukienke na
                    festiwalu w cannes. Oto link do zdjecia:

                    http://www.faz.net/s/Rub8A25A66CA9514B9892E0074EDE4E5AFA/Doc~EA2A423826D7D473A9AD383A825BD35AE~ATpl~Ecommon~Sdetail_image~Aimg~E25~Abtrglink~Eon.html?back=/s/Rub8A25A66CA9514B9892E0074EDE4E5AFA/Doc~EA2A423826D7D473A9AD383A825BD35AE~ATpl~Ecommon~Sspezial%C2%A7Phtml

                    a jak nie zadziala, to ten i wtedy powiekszcie zdjecie, na ktorym ja widac cala:

                    www.faz.net/s/Rub8A25A66CA9514B9892E0074EDE4E5AFA/Doc~EA2A423826D7D473A9AD383A825BD35AE~ATpl~Ecommon~Sspezial.html
                    • iizabelaa Re: mini - zdjecie 05.09.06, 23:43
                      A może Pronovias Turner
                      suknie-slubne.pl/kolekcje.php?m=1&kol=4&gr=6&poz=193
    • majowa-panna Re: do ślubu w mini?? 06.09.06, 18:04
      chodźcie sobie w czym chcecie, tylko nie zapominajcie że jak już bierzecie ślub
      kościelny to do kościoła trzeba się odpowiednio ubrać a nie rozebrać....
      sukienka ślubna mini-mini, najlepiej jeszcze gołe plecy i dekolt do pępka i
      dyndająca podwiązka?...
      • majowa-panna Re: do ślubu w mini?? 06.09.06, 18:07
        poza tym wklejanie tutaj linków do zdjęć a_wesleya tylko dlatego że śmiał nie
        zgodzić się z jedyną obowiązującą opcją uważam za świństwo do potęgi i
        kompletny brak klasy. czekam na link do moich zdjęć ślubnych i stosowny
        komentarz...
      • mayagaramond Re: do ślubu w mini?? 06.09.06, 18:58
        swietny pomysl!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja