Dodaj do ulubionych

do ślubu z dzieckiem...ale nie narzeczonego

04.09.06, 12:07
chcialabym sie tak zapytac Was, ktore zyjecie przygotowaniami do slubu, czy
jest wsrod was jakas panna z dzieckiem ktora znalazla prawdziwe szczescie i
wychodzi za maz, nie za ojca swojego dziecka.

ja od ponad roku jestem sama, Hania moja ma 7 miesiecy a ja... wciaz nie moge
do konca uwierzyc ze jeszcze jakies szczescie na mnie czeka.
Obserwuj wątek
    • ashton Re: do ślubu z dzieckiem...ale nie narzeczonego 04.09.06, 12:10
      Podam przykład dość drastyczny, sprzed lat ponad czterdziestu.
      W dzień po ślubie mężczyzna ginie tragicznie. Kobieta oczekuje jego dziecka.
      Po kilku latach wyszła ponownie za mąż. Są szczęśliwi smile
      • martina.15 Re: do ślubu z dzieckiem...ale nie narzeczonego 04.09.06, 12:12
        ech... drastyczne, ale nie o to mi chodzi... nie chodzi o skrzywdzenie przez
        los, ale o skrzywdzenie przez mezczyzne (jeju jak to brzmi uncertain)
    • pink75 Re: do ślubu z dzieckiem...ale nie narzeczonego 04.09.06, 12:19
      Znam takie 3 przypadki:
      Pierwszy - wpadka na wakacjach po maturze, szybki ślub, po 2-3 latach rozwód. W
      wieku lat 29 drugi ślub (dla niego pierwszy). Teraz mają dwoje dzieci (tzn. jej
      córkę i drugą wspólną córkę). Ojczym i pasierbica mają bardzo dobry kontakt.
      Bardzo szczęśliwa rodzina.
      Drugi - wielka miłość, ślub, ciąża. Ona w ciąży przyłapuje go na zdradzie z
      inną. Rozwód. Po 10 latach dziweczyna drugi raz wychodzi za mąż. Nie mam już z
      nimi kontaktu, nie wiem jak się układa.
      Trzeci - Kobieta lat 35, dwoje dzieci, gospodyni domowa, brak stałych dochodów.
      Po rozwodzie dosyć szybko wychodzi za mąż za kolegę jeszcze ze szkoły średniej.
      On jest bardzo dobrym ojcem dla jej synów, teraz mają jeszcze wspólną córeczkę.
    • wyszywana Re: do ślubu z dzieckiem...ale nie narzeczonego 04.09.06, 12:25
      Śliczna z Ciebie dziewczyna w dodatku młodziutka z prześliczną córeczką. Z tego
      co wiem radzisz sobie doskonale, jesteś uśmiechnięta, optymistyczna hmm nie
      powinnaś mieć wątpliwości, co do tego że znajdziesz swoją prawdziwą połówkę.
      Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego!!!
    • minerwamcg Re: do ślubu z dzieckiem...ale nie narzeczonego 04.09.06, 12:36
      Znam taką sytuację, i niestety, jej rozwój nie zapowiada się najlepiej. Facet
      znany w towarzystwie jako totalny egocentryk, poślubił dziewczynę z dzieckiem.
      Z tego, co słyszę, nie układa im się dobrze. On chce, żeby żona poświęcała cały
      czas tylko jemu, dziecko wiecznie przebywa u babci... No, chore to jakieś.
      Oczywiście, że warto szukać nowego partnera. Ale nie za wszelką cenę. Taki ktoś
      musi spełniać o jeden warunek więcej - nadawać się na ojczyma.
    • anulka_1 Re: do ślubu z dzieckiem...ale nie narzeczonego 04.09.06, 12:46
      martina.15 - ile ty masz lat? Na zdjęciach wyglądasz ślicznie, młodziutko i
      promienująco! Myślę że wszystko jeszcze przed Tobą! Pozdrawiam!
    • konstancja22 Re: do ślubu z dzieckiem...ale nie narzeczonego 04.09.06, 13:30
      Szczęscie spotka rownież Ciebie. Moja kolezanka, ktora ma kilkuletnia corke
      wyszla pare miesiecy za maz. Sa bardzo szczesliwi, spodziewaja sie dziecka. A
      jej maz kocha jej corke jak własna
    • martabg Jesteś piękną kobietą 04.09.06, 13:32
      sprawiasz wrażenie przesympatycznej, bardzo miłej osoby. WIęc tak jak
      poprzedniczki napoisały, wszystko przed Tobą.
      Z przykładu moich wiem, że można stworzyć wspaniałą rodzinę, że mężczyzna
      bezgranicznie kocha swoją "nową" córkę, że żyją już 20 lat jako małżeństwo.

      Bo to nie dziecko jest problemem, a facet, który poprostu jest zbyt niedojrzały
      do takiego związku i takiej odpowiedzialności.
    • monalisa.pl nie martw sie martina! jestes sliczna i wygladasz 04.09.06, 13:49
      na bardzo ciepłą i sympatyczna osobe wiec napewno znajdziesz szczescie w zyciu
      uczuciowym!
      znam takie przypadki...
      kolezanaka z 7 letnią corecza obok wyszla za kolege z lat mlodosci i teraz maja
      drugie dziecko w drodzesmile i sie mocno kochaja - cala rodzinka!
      zycze najlepszego !!!
    • amoniaaa do martina.15 04.09.06, 14:31
      proszę napisz ile masz lat bo jestem taka ciekawa.... Daję ci góra 17 smile
      Jesteś śliczna, dziecko masz cudowne i jestem przekonana że ułożysz sobie
      cudownie życie smile Co do ojca Hanusi nie będę się wypowiadać, bo go nie znam i
      nic o nim nie słyszałam, ale powiem Ci jedno... Z pewnością żałuje że nie jest
      z najpiękniejszymi kobietkami na świecie. Jesteście cudowne!!!!!!
      Nie przejmuj się, znajdziesz kogoś z pewnością. Ja jestem rok po ślubie
      (wczoraj mieliśmy rocznicę) ale z kolei nie mamy jeszcze dziecka choć już rok
      się staramy... Wierzę w to że się uda. Wszystko w swoim czasie!!!!!
      • wyszywana Re: do martina.15 04.09.06, 14:34
        Z tego co wyczytałam to Asia w tym roku zdawała maturę, więc ma 19 lat.
    • kaluha pewnie że tak 04.09.06, 14:40
      mam kuzynkę. ona ma córeczkę 5 letnią. zle jej się układało, rok czy dw atemu
      sie rozwiedli. na naszym weselu była szczęśliwa z córeczką i swoim nowym
      wybrankiem - bardzo szczęśliwi.
      a Ty jaka ładna jesteś, jejciu...smile i córunia jaka prześliczna. też chcę córce,
      jeżeli kiedyś ją urodzę, dać na imię Hania smile
      życzę wsyzstkiego dobrego.
      • agnieszka5661 Re: pewnie że tak 04.09.06, 14:45
        Na pewno znajdziesz mężczyznę który pokocha Ciebie i Twoje dziecko, zakocha się
        w Waszych uśmiechach wink Dużo szczęścia życzę Wam obu!
    • ochkalinka Re: do ślubu z dzieckiem...ale nie narzeczonego 04.09.06, 14:58
      Oczywiście, że tak. Piękna z was para! Patrząc na Was myślę, że już teraz
      jesteś szczęśliwsza niż niejedna panna młoda. A wielka miłość (ta druga - ze
      strony faceta, bo jedną już chyba masz J)? Przyjdzie i ona.
      Jak studiowałam był na moim roku chłopak, który spotykał się ze starszą
      dziewczyną z dzieckiem. Nawet w pewnym momencie kupił pierścionek. Nic z tego
      nie wyszło ALE NIE Z POWODU DZIECKA. Po prostu ona była zaborczą zołzą, co
      wszyscy zgodnie stwierdzili. Oczywiście nie można sądzić człowieka po wyglądzie
      ale Ty naprawdę wyglądasz promieniejąco. Tylko się nie nakręcaj, że dziecko to
      przeszkoda. Wcale nie! A nawet jak się umówisz z jakim facetem a on potem nie
      zadzwoni to nie przejmuj się. Zapewniam Cię, że dziewczyny bez dziecka też tak
      mają J. Znaczy facet to kitu.
    • martina.15 Re: do ślubu z dzieckiem...ale nie narzeczonego 04.09.06, 17:56
      mam 19 lat, ale mi komplementujecie smile

      spotkalam sie z kims, zeby cokowiek powiedziec trzeba jeszcze poczekac ale... ja
      nie wiem czy chce z kims byc- bo nie dosc ze brak mi zaufania, to jest jeszcze
      ojciec Hani ktory pojawil sie w lipcu i chce sie z mala spotykac(przyznano mu
      pelne prawa rodzicielskie). ech... ciezko jest, mimo to staram sie nie
      zalamywac- i tak depresje mam juz sa soba...

      wyszywana, skad tak duzo o mnie wiesz? wrzucilas w wyszukiwarke? smile
      • mimi78 Re: do ślubu z dzieckiem...ale nie narzeczonego 04.09.06, 18:16
        martinko,
        gratulacje z powodu dzieckasmile
        Nie przejmuje się 'tatusiem' - wybacz cudzysłowie ale chyba się ze mną zgodzisz.

        Wytłumacz tylko jak to 'pojawił się' w lipcu? To od urodzin małej nie widział?
        I dostał prawa? To ile on ma lat???

        Nie wiem czy znam kogoś w takiej sytuacji, z takim maleństwem, ale jak
        maleństwo to chyba nawet lepiejsmile
        Układajcie sobie życie, nie oglądaj się na 'tatusia'. Zobaczysz ze czas goi
        rany a szczęści, chociaż i tak się uśmiechnęło w postaci hani, to i tak się
        uśmiechnie nie raz.

        I nie daj się!
        • annajustyna Re: do ślubu z dzieckiem...ale nie narzeczonego 04.09.06, 18:20
          Jka to dostal wladze rodzicielska??? Przeciez bez Twojej zgody, to nie mialby do
          malej zadnych praw!!! a moze masz chociaz alimenty??? A ta nieograniczona wladza
          rodzicielska moze byc tez klopotliwa - prawo do wspoldecydowania jelsi chodzi o
          wyrobienie malej paszportu, zgoda na zabiego medyczne etc...
          • martina.15 Re: do ślubu z dzieckiem...ale nie narzeczonego 04.09.06, 18:29
            zlozylam wniosek do sadu o ustalenie ojcostwa- a on sie tak wyparl ze trzeba
            bylo robic badania DNA... no i sedzina (jejuuu tak durna baba ze szok, zaloze
            sie ze polowy nie slyszala glucha jak pien) zachowala Hani moje nazwisko, jemu
            dala prawa (bo jak sie wszystko moje potwierdzilo to nagle ze chce widywac
            dziecko, opiekowac sie id, chociaz jego stac tylko na 150 zl alimentow, zenada
            po prostu) i wyznaczyla 200 zl alimentow...
            co prawda dal dokumenty ze zarabia 800-900 zl (co z tego ze za semestr zaoczych
            placi 1850 uncertain). acha, ma 21 lat- i zostawil mnie w momencie kiedy powiedzial
            swojej matce- dobrze ze jest Hania. przynajmniej sie wyleczylam z tej milosci i
            nie jestesmy razem, bo za kilka lat byloby zle...

            łukasz teraz sie nawrocil- bo chce dla niej wszystko co dobre (przynajmniej
            teraz), takze i z wyrobieniem paszportu i ze zgoda na zabiegi nie ma problemu.
            heh, gadalismy o wiazaniu sie w niedziele i "postawil warunek" zeby moj przyszly
            wyimaginowany partner nie byl dla malej drugim ojcem, najwyzej moze byc wujkiem
            (hehe, baaardzo smieszne, on nie wejdzie do mojego domu, najwyzej wozek popcha
            albo ja na rekach ponosi a moi kumple asystuja przy kapieli czy karmieniu malej.
            lepsi z nich ojcowie niz z niego)

            dobra, koniec wywodu smile
            acha, robie za pomoc nastoletnim i samotnym mamom, wiec jak cos sluze poczta smile
            • mimi78 Re: do ślubu z dzieckiem...ale nie narzeczonego 04.09.06, 18:33
              to on cię zostawił i jeszcze TOBIE WARUNKI stawia!???!
              A sio!!
              Wyprowadź go z błedu kobioto i to szybko bo jak zacznie fikać to się dopiero
              zaczną przepychanki.

              Rety....
      • wyszywana Re: Do martina.15 05.09.06, 08:37
        Asiu wysłałam Ci maila na gazetowego.
    • abkasia Re: do ślubu z dzieckiem...ale nie narzeczonego 04.09.06, 19:09
      chcialam Ci powiedziec, ze obie jestescie cudowne. Ty i mala: dwie ksiezniczki.
      Mysle ze Ci sie w zyciu wszystko ulozy. A co do "tatusia" to radze ostroznosc..
      Jetsem przekonana ze znajdziesz odpowiedniego mezczyzne...Bo ktory moglby sie
      wam oprzec....tzrymam kciuki i dawaj znac co u ciebie...
      • marti_ka82 Re: do ślubu z dzieckiem...ale nie narzeczonego 04.09.06, 19:28
        ja wierze, że sptokasz tego jedynego który pokocha was dwie i nie będzie nawet
        pamiętał o tym, że żyłach Hani nie płynie jego krew, bo nie ten jest ojcem kto
        spłodził, tylko kto wychował i dał miłość, serce, bezpieczeństwo... zdarzają
        się tacy mężczyżni.. naprawde i ty spotkasz takiego w swoim zyciu czego ci
        zycze z calego serduszka smile
    • martina.15 dziękuję... kochane jesteście :) 04.09.06, 21:57
      naprawde... ech, tak mnie dzisiaj wzielo, wypisalam sie Wam do cna smile humor mam
      wiec dont worry, ale zeby nastawic sie dobrze... potrzebuje czasu smile
      • adelheid Re: dziękuję... kochane jesteście :) 04.09.06, 23:41
        hej! przegladnelam twoje zdjecia, tak mnie zainteresowalas ze poczytalam troche Twoich watkow i mowie szczerze: podziwiam Cie! jestes wspaniala dziewczyna, przy tm co Cie spotkalo od ojca dziecka tak wspaniale dajesz sobie rade.
        pozytywna energia wprost tryska z ciebie! to widac na kazdym zdjeciu, w kazdym poscie... a przy tym w tak mlodym wieku jestes baaaardzo inteligentna... ja jestem od ciebie starsza (niewiele, 3 latasmile a na pewno nie potrafilabym sobie poradzic z tym wszystkim... mezczyzne znajdziesz na pewno, to tylko kwestia czasu, i to pewnie niezbyt dlugiego. masz przesliczna coreczke, a wiez mi sa faceci ktorzy wszystko by oddali zeby byc tatusiami, i nie bedzie im przeszkadzalo ze nie biologicznymi smile powodzenia!!! trzymam kciuki za Ciebie i Twoja coreczke!!!!!
      • krysiulka Chcę, żebyś wiedziała - do martiny.15 05.09.06, 00:20
        że Cię PODZIWIAM!!! I proszę, bądź cierpliwa, a spotkasz Mężczyznę Ze Snu.
        Bo skoro ja spotkałam, to i Ty spotkasz, zapewniam Cię o tym w 100%. I będzie
        Ci lekko, łatwo i przyjemnie.

        A odpowiadając na Twój pierwszy post - w najbliższej rodzinie dziewczyna wyszła
        za mąż, będąc w ciąży z innym. Sprawa wyszła, gdy mała miała pół roku -
        niezgodnośc grup krwi. Dziewczyna sie wyparła, ale jak tu się wyprzeć, skoro
        wszystko wyszło czarno na białym...Rozwód i unieważnienie małżeństwa trwało 6
        lat. Chłopak dziś ma zszargane nerwy, a dziewczyna naciągnęła go na wieeelką
        kasę - i chyba to bylo jej głównym celem. Żal mi chlopaka bardzo, bo jest mi
        bliski.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka