Dodaj do ulubionych

hej , przyszłe panny młode

27.10.06, 14:21
ja juz powiedziałam "tak" i jestem szczęśliwą mężatką, ale widzę, że macie
tutaj ciekawe forum (szkoda, że nie wiedziaa o jego istnieniu pzed ślubem).
jesli pzwlicie to będę tu bywać od czasu do czasu i jeśli tylko będę umiała
coś doradzić to chętnie pomogę, I nie stresujcie się tak, bo to wsystko jest
narawdę do przezyciasmile pzdrwiam
Obserwuj wątek
    • gojka23 ;o) 27.10.06, 14:39
      Kurcze fakt do przeżycia,ale stres jest-już się pojawia...jak sę czułaś w dniu
      ślubu-mocno się denerwowałaś? Kurcze ja już czasami mam ogromnego stresa a co
      będzie tego dnia wink.

      Gośka
      • rosomaczka_26 ograniczyłam "czynniki stresogenne":P:P 27.10.06, 14:45
        było kamerlnie - przyjęcie na 24 osoby, nie było kamerzysty, zdjęcia robił jeden
        z gości (w umiarkowanych ilościach) aha - i nie było tańców. raczej jestem
        nieśmiałą osóbką więc pewnie nie poradziłabym sobie przy 100 gości na weselu i
        szaleństwach na parkiecie. a tak było super i miło wspominam ten dzień, choć nie
        napiszę, że było ona najpiękniejszy w moim życiu, bo po nim były jeszcze piękniejsze
        • rosomaczka_26 Re: ograniczyłam "czynniki stresogenne":P:P 27.10.06, 14:46
          był on" miało być tongue_outtongue_out
      • ashton Re: ;o) 27.10.06, 14:53
        Denerwowałam się przed - jak nie wiem co się denerwowałam.
        W sam dzień ślubu byłam jednak chodzącą beczką śmiechu - aż wszyscy się
        zastanawiali, czy narkotyków jakichś nie zażyłam wink Za to mój Mąż zestresowany
        był za nas oboje...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka