Dodaj do ulubionych

moje myśli...

28.11.06, 14:18
... od niedawna jestem na forum, ale czytam większość wątków - tak trochę mi
smutno, że u nas już po wszystkim sad( Bardzo chciałabym przeżyć to jeszcze
raz... suknie, przymiarki, zakupy, ta atmosfera, odczucia ...

Czy jestem dziwna ?
Dziewczyny - czy także macie takie odczucia ?
Obserwuj wątek
    • agulag26 Re: moje myśli... 28.11.06, 14:38
      absolutnie nie jesteś dziwna - ja juz 4 lata po a tu sobie podglądam...
      bardzo lubię podpartrywać suknie jakie dziewczyby kupują.... smile)
    • lanka_cathar Re: moje myśli... 28.11.06, 14:39
      Nie wiem, czy jesteś dziwna, czy nie. Ja za żadne skarby świata nie chciałabym
      powtarzać tego dnia, przygotowań etc. Cieszę się, że to już za mną, bo mam
      dosyć biaganiny, załatwiania formalności, dopinania wszystkiego na ostatni
      guzik. Teraz nareszcie mamy spokój.
      • jola.pedagogspoleczny Re: moje myśli... 28.11.06, 14:53
        Zazdrościsz nam tego zalatwiania i biegania?
        A może my Ci zazdrościmy, że masz to już za sobą i co najważniejsze, że masz
        MĘŻA! Czyż to uczucie nie jest wspanialsze (posiadanie mężą) niż jakieś tam
        bieganie i załatwainie? ;-P
        Pozdrawiam!
        • ozi29 Re: moje myśli... 28.11.06, 14:55
          Popieram;P
        • dixie2 Re: moje myśli... 28.11.06, 14:56
          No tak masz rację, jednak jest w tym wszystkim to coś do czego potem sie
          wraca.. może ten cały zamęt, którebo zaczyna brakować jak się wszystko uspokoi;-
          )
          • ozi29 Re: moje myśli... 28.11.06, 15:03
            Heh
            To ja chetnie sie z Toba zamienie;P
    • pati_m Re: moje myśli... 28.11.06, 15:09
      Oj, ja też! Chciałabym jeszcze co najmniej raz wziąć ślub - oczywiście z tym
      samym mężem smile Dziewczyny, naprawdę cieszcie się każdą chwilą oczekiwania, bo
      potem tak żal, że to już po wszystkim! Pozdrawiam serdecznie! smile
    • agnrek Re: moje myśli... 28.11.06, 15:58
      Jasne, że ślub to fajny dzień i chętnie by się do tego wróciło. Ale, nie wiem
      jak u Was, ale u nas są inne emocje teraz - budujemy dom, planujemy dziecko -
      zajęcliśmy się czymś innym po prostu.
      • dixie2 Re: moje myśli... 28.11.06, 16:15
        ... to prawda, po wszystkim

        My kupujemy mieszkanie, dzieciątka jeszcze nie planujemy, Mąż dużo wyjeżdża i
        często sama zostaję z problememi na głowie.

        fajnie, że jest to forum, gdzie chociaż pogadać możnasmile

        pozdr
        Kasia
    • umber82 Re: moje myśli... 28.11.06, 16:21
      Ja też jestem już po też nadal czytuję to forum, ale nie zal mi ze to już
      było, bo wiem że jeszcze cudowne przeżycia przede mną.

      Patrz w przyszłość smile i wyznacz sobie następny cel smile)) nie powinno się cofać
      tylko iść do przodu a jako świeżo upieczona mężatka możesz służyć radom smile

      pozdrawiam smile

      • dixie2 Re: moje myśli... 28.11.06, 16:24
        Dziękuję za słowa pocieszenia smile
        Także liczę na to, że może być tylko lepiej smile
        • monitchka1 Re: moje myśli... 29.11.06, 11:26
          Mój ślub jest 11 sierpnia 2007. Jestem w trakcie załatwiania wszystkiego.
          Pałacyk jest załatwiony, dj, kamerzysta, suknia wybrana, ale powiem wam, że
          jakoś nie czuję tego, tzn cieszę się, ale tak z dystansu. Może dlatego, że to
          jeszcze troche czasu. Chociaż czasem jak czytam niektóre wypowiedzi, to łapię
          się na tym, że zaczynam się denerwować i brzuch mnie boli. To pewnie właśnie to
          uczucie, które będę czuła coraz częściej.
          smile
          • anabia ja zrozumiałam... 29.11.06, 13:08
            Dzień był magiczny...a mało magicznych chwil jest w życiu więc chętnie się do
            niego wraca w myślach. Mimo to nie zapominajmy że teraz są też wyjątkowe chwile
            zwyczajne-niezwyczajne np:
            - mąż wracający po pracy i mówiący; " jestem najedzony,ciepło mi i moge się
            przytulić do żony, nic więcej mi nie potrzeba"
            - obrączki na palcach i duma z tego powodu
            - planowanie dziecka...wspólnego skarbu...
            - plany o domku...i o werandzie ...albo mieszkanko i wspólne malowanie ścian
            - mówienie do siebie mąż żona
            - pierwsze wspólne święta z mężem i kolejne też z mężem...
            - sex z mężem który jest wyjątkowy, bo same czujemy się wyjątkowe
            - marzenia ... bycie razem już nie samemu...ręka w ręke

            ślub był piękny...życie też jest
    • ashton Re: moje myśli... 29.11.06, 13:13
      Oj, przeżywać przygotowań przedślubnych raz jeszcze za nic bym nie chciała.
      Podobnie jak weselnego przyjęcia. Ślub owszem tak, bo mało co ze ślubnej Mszy
      pamiętam sad
      Po prostu cieszę się, że tym razem nie odłożyliśmy ślubu na kolejny święty
      nigdy. Wierzę że będziemy szczęśliwym małżeństwem smile))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka