Dodaj do ulubionych

narzeczony musi się ochrzcić

30.11.06, 12:28
Czy któraś z Was miała podobną sytuację?? Chrzest, komunia, bierzmowanie...
TYLKO po to, by wziąć ślub kościelny?
Moja rodzina nalega, sam cywilny jakoś mi nie wystarczy, jednostronnego
kościelnego (z biernym udziałem partnera) tez nie mogę sobie wyobrazić, brak
całej atmosfery w kościele zasmuca mnie, a obłuda przy załatwieniu
tej 'formalności' przeraża...
Czy ktoś przez to przechodził???
Obserwuj wątek
    • katia.seitz Re: narzeczony musi się ochrzcić 30.11.06, 12:45
      A czemu nie wchodzi w grę ślub jednostronny?
      Przecież to chyba mniejsza "obłuda" niż przyjmowanie chrztu tylko po to, żeby
      mieć "pełny" ślub kościelny.
      Koleżanka opowiadała mi, że była na takim ślubie, i z punktu widzenia weselnego
      gościa aż tak strasznie od "pełnego" się nie różni.
      No, chyba że narzeczony pragnie się ochrzcić również z powodu stania się
      chrześcijaninem, to wtedy rozumiem smile
      • nionczka Re: narzeczony musi się ochrzcić 30.11.06, 12:50
        Ja bym Wam jednak radzila jednostronny. To jest przynajmniej uczciwe postawienie
        sprawy.
      • ddu Re: narzeczony musi się ochrzcić 30.11.06, 12:52
        mój narzeczony jest ochrzczony,ale nic poza tym....za pare miesięcy
        slub-oczywiście kościelny,bo innego sobie nie wyobrażam.ale też nie wyobrażam
        sobie zmuszczać ukochanego do brania udziału w religijnych obrzędach, kt nic dla
        niego nie znaczą, więc trudno- komunii nie przyjmie. moja babcia z tego powodu
        nie śpi po nocach, dziadkowi trzeba będzie jakoś zasłonić widok, bo chyba
        wyjdzie z kościoła trzaskając drzwiami, ale cóż...Jego Rodzina też nie
        zachwycona, że musi przyjść do kościoła i brac udział w kościelnej uroczystości.
        nikt nie mówił, że będzie łatwo. trochę się boję awantury...
        • nionczka Re: narzeczony musi się ochrzcić 30.11.06, 13:03
          Osobom niewierzacym tez najczesciej nie jest obojetne jaka forme bedzie mial ich
          slub. Slub jednostronny juz jest uklonem w strone osoby wierzacej bo odbywa sie
          w jej miesjcu i celebruje go osoba zwiazana z kk. Moze wytlumacz to Twoim dziadkom.
    • anna262 Re: narzeczony musi się ochrzcić 30.11.06, 13:05
      kate21.07.07 napisała:

      > Czy któraś z Was miała podobną sytuację?? Chrzest, komunia, bierzmowanie...
      > TYLKO po to, by wziąć ślub kościelny?
      > Moja rodzina nalega, sam cywilny jakoś mi nie wystarczy, jednostronnego
      > kościelnego (z biernym udziałem partnera) tez nie mogę sobie wyobrazić, brak
      > całej atmosfery w kościele zasmuca mnie, a obłuda przy załatwieniu
      > tej 'formalności' przeraża...
      > Czy ktoś przez to przechodził???


      my przechodzimy ale nie ze wzgledu tylko na slub ale po to zeby byc
      chrzescijaninem i nic nie jest przerazajacego w załatwianiu formalnosc tylko ze
      to trwa prawie rok - ale sama przyjemnosc-dla kogos kto tego chce. a załatwiac
      to ze wzgledu na slub--smieszne.
      • greene3 Gratuluję anno262 01.12.06, 18:27

    • kosheen4 Re: narzeczony musi się ochrzcić 30.11.06, 13:16
      > całej atmosfery w kościele zasmuca mnie, a obłuda przy załatwieniu
      > tej 'formalności' przeraża...

      dla mnie większą obłudą jest napieranie na ślub kościelny obustronny. skoro
      twierdzisz że chrzest, komunia i bierzmowanie są zbędnymi korowodami, a przy tym
      nie wystarcza ci ślub jednostronny, to wygląda to tak że z jednej strony bimbasz
      sobie na sakramenty i w ogóle nie rozumiesz ich znaczenia, a z drugiej strony
      koniecznie chcesz żeby pan młody symetrycznie powiedział że "w obliczu boga"?
      tak sobie dumam, o co właściwie chodzi? bo jeśli chodzi o ślub jednostronny, to
      spieszę powiadomić że z grubsza wizualnie jest identycznie. garnitur, kwiatek w
      klapie, nie są wymagane specjalne naszywki dla niewierzących.
      a jak namówicie księdza na długie i nudne intro, to jest szansa że goście stępią
      uwagę i przeoczą że zabrakło kilku słów w przysiędze małżonka.
      • ozi29 Re: narzeczony musi się ochrzcić 30.11.06, 13:35
        Nierozumiem co ma Twoja rodzina do Waszego slubu(zycia!!!)?
        A narzeczony chociaz chce tego koscielnego slubu???
        Dziwne dla mnie jest napieranie na chrzest, komunie, bierzmowanie-skoro chłopak
        jest zapewne niewierzacy...
      • olera24 Re: narzeczony musi się ochrzcić 30.11.06, 14:48
        chyba nie zrozumiałas, kate chce złozyc przysięgę w obliczu Boga, dla
        narzeczonego z kolei jest to mniej wazne i Kate smuci sie tym, że rodzina
        naciska by wział sakramenty. Ona widzi ta obłudę i jest jej przykro tak? Problem
        nie leży w tym ze nasza koleżanka koniecznie chce ślub dwustronny a w tym że
        dziadkowie tego chcą... a z rodzina wiadomo nie zawsze da sie dyskutyowacsad
        Kate ja nie wiem co bym zrobiła na twoim miejscusad masz twardy orzech do
        zgryzieniasad
        • ozi29 Re: narzeczony musi się ochrzcić 30.11.06, 14:53
          No jak? Przeciez pisze, ze cywilny jej niewystarcza a jednostronny nie wchodzi
          w gre...
          • olera24 Re: narzeczony musi się ochrzcić 30.11.06, 14:57
            tak doczytałam , kajam sie... ale jakoś tak byłam swięcie przekonana że tu
            chodzi o nacisk rodziny, ojej, ale ze mnie gapasad
    • bacha1979 Re: narzeczony musi się ochrzcić 30.11.06, 13:21
      kate21.07.07 napisała:

      > > Czy ktoś przez to przechodził???

      Ja, ale nie pamiętam jak było, bo byłam zbyt mała. smile
    • kate21.07.07 Re: narzeczony musi się ochrzcić 30.11.06, 13:34
      podobnie jak 'ddu' moja rodzina by tego nie przeżyła, zwłaszcza mama... więc w
      sumie zgodziliśmy sie głównie ze względu na nią.
      Ktoś mi powiedział, że to nie boli i mu to nie zaszkodzi. w końcu nie chcę by
      rezygnował z innej religii na rzecz mojej.
      Również nie chcę mieć później problemów z dziecmi- chrzty i te sprawy...

      Słowa krytyki za obłudę przyjmuję pokornie. Sama się z tym borykam już bardzo
      długo i nie jest łatwo.
      • dorak8 to wytlumacz sojej mamie, ze jest zaklamana... 30.11.06, 15:12

        • olera24 Re: to wytlumacz sojej mamie, ze jest zaklamana.. 30.11.06, 15:15
          i dodaj, ze jest staroświecka, ze trąci od niej dulszczyzna, że jej nie sznujesz
          i nie musi byc na twoim slubie jak jej sie nie podoba i na koniec kopnij ją w
          tyłek... No bez przesady... nie mów tylko swojej mamie ze jest zakłamana i tak
          wszystkim sie stresuje zapewne...
      • annb Re: narzeczony musi się ochrzcić 01.12.06, 08:09
        kate21.07.07 czy mozesz podac datę i miejsce slubu?
        jak blisko to podejdę bo w zyciu czegos takiegio nie widzialam-
        poczekam na przysiege i zobacze jak pol kosciola pada trupem

        a chrztem dzieci problemu miec nie bedziesz, bo niby dlaczego????
        slub jednostronny, narzeczony podpisuje zgodę na wychowanie dzieci w wierze
        chrzcisz normalnie
        twoje zycie, twoje wybory
        pozwolisz matce teraz sobą rządzic..nigdy nie bedzie cię traktowac jak rownego,
        tylko jak dzieciaka ktoremu się mowi co ma zrobic...
        no przykre to
      • horpyna4 Re: narzeczony musi się ochrzcić 01.12.06, 18:15
        Kate, jeżeli jesteś na serio wierząca, to powinnaś sobie zdać sprawę, że takie
        przyjmowanie sakramentów na pokaz jest najzwyklejszym świętokradztwem. Po to
        istnieje wersja przysięgi ślubnej, w której jedna ze stron nie odwołuje się do
        Boga, żeby nie utrudniać życia kochającym się ludziom, a sprawę potraktować
        uczciwie. Z dziećmi nie ma problemów, bo strona niewierząca składa (wcześniej,
        na piśmie) zobowiązanie, że nie będzie przeszkadzać w katolickim wychowaniu
        dzieci. Ze strony kościelnej nie ma potem z dziećmi żadnego problemu! Przemyśl
        to wszystko na spokojnie, bo naprawdę warto załatwić wszystko zgodnie z
        sumieniem.
    • viva76 Re: narzeczony musi się ochrzcić 30.11.06, 13:38
      Moja koleznka 5 lat temu tylko ze to ona w 2 tygodnei przyjeła wszystkie
      sakramenty . Tylko nieiwem cyz to ma sens jak dla niej nie ma to znaczenia
      zwyczjnie nie wierzy, więc po co to było.
    • dgaska8 Re: narzeczony musi się ochrzcić 30.11.06, 13:38
      warto zapytac samego siebie po co sa sakramenty? dla ciebie, czy dla rodziny?
      jesli sie wierzy w Boga, to jego nie oszukasz i obluda w takim zachowaniu moze
      tylko szkodzic i smieszyc. Bog nie potrzebuje obrzadkow, tylko serca. a jesli
      sie w Boga nie wierzy, to po cholere robic szopke?
      zrobcie zgodnie ze swoimi przekonaniami, a rodzice? oni juz swoj slub brali, a
      ten jest wasz
    • agacik10 Re: narzeczony musi się ochrzcić 30.11.06, 14:27
      My będziemy mieć ślub jednostronny i nikt nie robi nam z tego powodu problemów.
      Z resztą jakoś nie wyobrażam sobie 'zmuszania' mojego narzeczonego do
      przyjmowania sakramentów tylko ze względu na ślub, bez jego przekonania co do
      tego... Dla niego to będzie jak ślub cywilny, tyle, że w innym miejscu.
      Rozmawiałam też z kilkoma księżmi i oni też nie robili problemów. W kościele,
      gdzie będziemy mieli ślub, ksiądz stwierdził, że i tak nikt z tyłu tego nie
      zauważy wink i że nie ma sensu na siłę chłopaka nawracać.
      A smuci cię tylko brak atmosfery w kościele? Myślę, że przysięga małżeńska to
      już wystarczające przeżycie wink
      • banan123 Re: narzeczony musi się ochrzcić 30.11.06, 14:44
        Ja biorę slub w maju,mój narzeczony jest nieochrzcony i nie czuje przekonania do wiary katolickiej.Bylismy u ksiedza zarezerwować termin i będzie wszystko po mysli.

        Nawet moi rodzice przekonali się do małżeństwa mieszanego.Obecnie zaczynamy chodzic do poradni małżeńskiej.
    • wilvo Re: narzeczony musi się ochrzcić 30.11.06, 14:29
      A kto powiedział że ślub jednostronny zakłada bierny udział partnera i brak atmosfery??
      Ja biore jednostronny. Mój narzeczony jest ochrzczony ale nie czuje się katolikiem. Róznica między zwykłym ślubem polega tylko na tym że nie przyjme komunii i ominie słowa odnoszące się do Boga. Nie sądzę żeby przez to cała ceremonia miała mniej uroczysty przebieg lub żeby mój narzeczony stał obojetnie podczas ślubu. Przeciez dla niego to również będzie duże przeżycie. Szanuje go za to, że nie przyjmie bierzmowania na pokaz, nie odwali szopki dla rodziny.
    • olera24 kate witam:) 30.11.06, 14:42

      • olera24 Re: kate witam:) 30.11.06, 14:59
        i radzę na dodatek może niezbyt madrze, ale jednak, zebyś nic rodzicom nie
        mówiła, w kosciele formalności sama załatwiała, a na ślubie i tak sie nie
        zorientuja bo wszyscy bedą w szoku, a gdyby jednak ktoś zauważył to przecież nie
        zabija wassmile
    • ursus_arctos Re: narzeczony musi się ochrzcić 30.11.06, 15:05
      serio, nie rozumiem w czym problem. nie rozumiem po co on ma przyjmowac
      sakramenty- slub jednostronny jest mozliwy. jesli sobie tego nie wyobrazasz, to
      skup sie bardziej i sobie wyobraz: rozni sie jednostronny od zwyklego tym, ze
      narzeczony pominie odolania do Boga i nie przyjmie komunii. postronni
      obserwatorzy nawet nie zauwaza. argumentu z chrztem dzieci nie pojmuje juz
      zupelnie.
      IMHO zmuszanie partnera do przyjmowania sakramentow ze wzgledu na Twoja mame to
      primo brak szacunku do niego, a secundo wieksza obluda niz slub jednostronny.
    • vocativa Re: narzeczony musi się ochrzcić 01.12.06, 03:08
      Wydaje mi się,że jeśli Twój Narzeczony jest niewierzący,to naprawdę najlepszym
      wyjściem byłby ślub w Kościele,ale z łączony(dla osoby wierzącej i niewierzącej)
      Myślę,że to bardzo uczciwe rozwiązanie.Życze Wam powodzenia w podjęciu
      decyzji!smilePozdrawiam serdecznie!smile
    • monalisa.pl kurs trwa pol roku (a nie rok) --->wawa 01.12.06, 08:29
      ale z tego co wiem od pazdziernika trwaja juz kursy a koncza sie na wielkanoc
      (sakramentami)
      tak - moj narzeczony bierze w nich udział ale tylko dlatego ze chce zostac
      chrzescijaninem (jak ja)a nie dlatego ze ja jestem i chce brac slub koscielny!
    • gardenia_nowak Re: narzeczony musi się ochrzcić 01.12.06, 16:03
      Proponuję tę kwestie załatwić tylko z narzeczonym. Rany, jak mnie to czasem
      irytuje, babcia mojego męża jeszcze w trakcie naszej imprezki (po ślubie
      cywilnym) pytała, czy ja aby jestem "dobrej wiary", mimo że wcześniej
      próbowaliśmy ją delikatnie poinformować, że ja nie jestem żadnej wiary. Mój mąż
      też w zasadzie nie i mimo że mamy pełen "pakiet", to ślubu kościelnego w
      jakimkolwiek obrządku nie planujemy.
    • greene3 Re: narzeczony musi się ochrzcić 01.12.06, 18:26
      Jeśli przekonałaś narzeczonego do chrześcijaństwa i on szczerze chce tego
      chrztu, to gratuluję. Musisz mieć niezwykłą wiarę i siłę.
      A jeśli on to robi dla świętego spokoju, to paranoja po prostu.
      My oboje jesteśmy chrześcijanami, ale nie ortodoksyjnymi. Mieszkamy razem przed
      ślubem, kościół odwiedzamy raz po raz. Ale ślub to dla nas potwierdzenie bożego
      błogosławieństwa, które, jak śmiemy wierzyć, już otrzymaliśmy. To duchowe
      przeżycie, mimo wszystko.
      Nie można traktować chrztu i ślubu kościelnego jak formalności.
    • greene3 Re: narzeczony musi się ochrzcić 01.12.06, 18:39
      Poczytałam te wszystkie posty i jestem w szoku. Z tego wszystkiego wynika, że
      Twój facet to niezła dupa. Przepraszam, ale on się dał w to wmanipulować? Ty i
      Twoja mama decydujecie o tym czy on ma być chrześcijaninem? Paradoks. ja
      myślałam, że on tak z serca.
      Bo podtrzymuję, że jeśli kobiecie uda się przekonać swojego narzeczonego (albo
      odwrotnie - facetowi narzeczoną) do chrześcijaństwa, to piękna sprawa.

      A tu facet bez jaj kompletnie. Pantoflarz już przed ślubem.
      • a.bc Re: narzeczony musi się ochrzcić 01.12.06, 19:16
        Przepraszam, ślub kościelny jest ważny dla Panny Młodej i to jest moim zdaniem
        jedyny i wystarczający powód do tego,zeby pan młody poddał sie sakramentom.
        • horpyna4 Re: narzeczony musi się ochrzcić 01.12.06, 19:53
          Ślub kościelny nie wymaga, żeby pan młody "poddał się sakramentom". Wręcz
          przeciwnie, jeżeli panna młoda jest osobą na serio wierzącą, to nie powinna się
          zgodzić na taki cyrk. Dla niej jest to sakrament i niech to wystarczy. A
          namawianie osoby faktycznie niewierzącej do przyjmowania komunii (bo co ludzie
          powiedzą) jest grzechem.
    • agnieszkagosia Re: narzeczony musi się ochrzcić 01.12.06, 19:52
      No jak dla mnie to maksymalna obłuda
      ślub bierzesz dla siebie i z narzeczonym a nie z Mamą
      najwyzej mama sie pozlosci i przestanie
      a wmanewrowanie kogos w sakramenty, w ktore nie wierzy to obluga i zgroza
      sakramenty sa wg nauki KK znakiem widzialnej obecnosci Jezusa w swiecie,
      uobecnieniem sie Ducha Swietego
      jak to ma sie do potraktowania sakramentu jako formalnosci tylko po to aby
      odstawic szopke przed rodzina?
      slub jednostronny albo cywilny bylby rozwiazaniem lepszym, uczciwszym, nie
      osmieszajacym kosciola katolickiego i jego nauki
      to nie jest tylko wyklepanie formulek, to nie sa puste gesty, to najwazniejsze
      dla chrzescijanina znaki i momenty
      powiem na przykladzie dwoch moich kuzynow. Obaj niewierzacy. jeden dla zony
      uzupelnil sakramenty oczywiscie nie wierzac itd. Jak malzenstwo od farsy sie
      zaczelo tak szybko sie skonczylo, w 3 lata byli po rozwodzie
      drugi z braci potrafil sie postawic. Powiedzial swojej narzeczonej katoliczce,
      ze poznajac go wiedziala o jego przekonaniach, ze otwarcie mowil o tym, ze
      katolikiem nie jest. Nie zgodzil sie na slub koscielny, uzupelnienie
      sakramentow. Rowniez dlatego, ze stwierdzil, ze chce byc uczciwy i dlatego nie
      moze zobowiazac sie do tego, ze dzieci wychowa po katolicku jesli katolikiem nie
      jest, nie zgodzi sie na to. Poszli na kompromis - slub tylko cywilny, w USC, ale
      narzeczona w pieknej sukni slubnej, normalne wesele, wszystko. zyja zgodnie,
      uczciwie i bez hipokryzji
      dla mnie zarowno slub jednostronny jak i slub koscielny po zmuszeniu
      narzeczonego do sakramentow (dla lepszego samopoczucia mamy i atmosfery w
      kosciele...) jest nieuczciwy takze dlatego, ze zmusza strone niewierzaca do
      wielkich ustepstw - musi podpisac, ze zgodzi sie na katolickie wychowanie
      dzieci. dla osoby niewierzacej, ktora jest uczciwa i szanuje swoje slowo oznacza
      to kazdorazowo zaparcie sie siebie - albo ulegnie i zmusi sie do wychowywania
      dziecka wbrew swoim przekonaniom albo tez ulegnie i zmieni sie sama.
      poza tym jak wyobrazacie sobie katolickie wychowanie dziecka? wsrod rodzicow, u
      ktorych wiara jest slaba i gdzie katolicyzm jest tylko forma, formulkami na pokaz?
      nieuczciwe to wszystko dla mnie
      Agnieszka
      • olera24 Re: narzeczony musi się ochrzcić 01.12.06, 20:11


        > drugi z braci potrafil sie postawic. Powiedzial swojej narzeczonej katoliczce,
        > ze poznajac go wiedziala o jego przekonaniach, ze otwarcie mowil o tym, ze
        > katolikiem nie jest. Nie zgodzil sie na slub koscielny, uzupelnienie
        > sakramentow. Rowniez dlatego, ze stwierdzil, ze chce byc uczciwy i dlatego nie
        > moze zobowiazac sie do tego, ze dzieci wychowa po katolicku jesli katolikiem ni
        > e
        > jest, nie zgodzi sie na to. Poszli na kompromis - slub tylko cywilny, w USC, al
        > e
        > narzeczona w pieknej sukni slubnej, normalne wesele, wszystko. zyja zgodnie,
        > uczciwie i bez hipokryzji
        > dla mnie zarowno slub jednostronny jak i slub koscielny po zmuszeniu
        > narzeczonego do sakramentow (dla lepszego samopoczucia mamy i atmosfery w
        > kosciele...) jest nieuczciwy takze dlatego, ze zmusza strone niewierzaca do
        > wielkich ustepstw - musi podpisac, ze zgodzi sie na katolickie wychowanie
        > dzieci. dla osoby niewierzacej, ktora jest uczciwa i szanuje swoje slowo oznacz
        > a
        > to kazdorazowo zaparcie sie siebie - albo ulegnie i zmusi sie do wychowywania
        > dziecka wbrew swoim przekonaniom albo tez ulegnie i zmieni sie sama.
        > poza tym jak wyobrazacie sobie katolickie wychowanie dziecka? wsrod rodzicow, u
        > ktorych wiara jest slaba i gdzie katolicyzm jest tylko forma, formulkami na pok
        > az?
        > nieuczciwe to wszystko dla mnie
        > Agnieszka

        cos ta żona drugiego brata nie bardzo w takim razie katoliczka jest skoro
        zgodziła sie tylko USC. A ślub jednostronny obłudą nie jest i dla "niekatolika"
        nie powinno by problemem zawarcie małżeństwa w kościele tymbardziej, ze nikt Go
        do modlitwy nie zmusza, myslę że to niewielki ukłon w stronę wierzącego małżonka.
        • anna262 Re: narzeczony musi się ochrzcić 01.12.06, 20:21
          chyba wiedziałas od początku że twój facet jest nie wierzący - i że bedą z tym
          problemy.
          • olera24 Re: narzeczony musi się ochrzcić 01.12.06, 20:24
            ale mój facet jest wierzącysmile
    • agnieszkagosia Re: narzeczony musi się ochrzcić 01.12.06, 20:26
      nie mozna nazwac malym uklonem w strone wierzacego narzeczonego zgody na
      katolickie wychowanie dziecka
      mowiac szczerze - wychowanie dzieci to jeden z najwazniejszych aspektow zycia,
      wyrazenie zgody na katolickie wychowanie dzieci to dla osoby niewierzacej bardzo
      wielkie wyrzeczenie albo zaparcie sie siebie samego
      dlatego uwazam, ze jedynym wyjsciem jest slub cywilny bo juz jednostronny wymaga
      od niewierzacego zadeklarowania rzeczy obcych jemu samemu
      rachunek jest prosty: osoba wierzaca zyjaca w Polsce ma dwa wyjscia: koscielny
      albo cywilny. osoba niewierzaca jesli chce miec slub ma wyjscie jedno - cywilny.
      i to moze byc kompromis
      a nie zmuszanie kogos albo do tego aby popelnial krzywoprzysiestwo - ze dziecko
      wychowa zgodnie z wiara skoro sam jej nie uznaje albo wiare przyjmowal bez checi
      wlasnej
      Agnieszka
      • olera24 Re: narzeczony musi się ochrzcić 01.12.06, 20:33
        oczywiście zmuszanie katolika do nie przyjmowania sakramentu jest fair? są dwi
        alternatywy, ślub kościelny obustronny i ślub cywilny, a pomiędzy nimi jest coś
        jeszcze ślub jednostronny i to jest właśnie kompromis. Dziecko zaś można uczyc o
        Bogu, w przyszłości i tak będzi miało wybór.
        • agnieszkagosia Re: narzeczony musi się ochrzcić 01.12.06, 20:37
          jeżeli dziecko się chrzci (a jednym z argumentow za ślubem jest właśnie to aby
          nie było problemów ze chrztem) to jest to bardzo ważne. Włącza się to dziecko do
          wspólnoty katolików, do kościoła katolickiego. Tego cofnąć nie można. Więc o
          żadnym wyborze nie ma tu mowy
          I dlatego uważam, ze przymuszanie strony niewierzącej do takich deklaracji jest
          nieuczciwe. Tymczasem ślub cywilny jest uczciwy - dziewczyny, ktore wiążą się z
          niewierzącymi facetami wiedzą o tym od początku, nie mogą od nich wymagać
          dostosowania się i działania wbrew sobie. Osoba wierząca na każdym etapie
          znajomości ma przeciez możliwość rezygnacji, poszukiwania partnera zgodnego
          światopoglądowo, a nie naginania kogoś i zmuszania chociażby do tego
          katolickiego wychowania dziecka
          Ja właśnie podziwiam tych, którzy nie uginają się. Bardzo ten mój kuzyn dobrze
          wyszedł na swojej konsekwencji. Nie musiał podpisać niczego co niezgodne z jego
          światopoglądem i nie robił farsy, nic na pokaz
          Agnieszka
          • olera24 Re: narzeczony musi się ochrzcić 01.12.06, 20:42
            ale to przecież działa także w drugą stronę osoba niewierząca wie że wiąże się z
            wierzącą i czyja racja ważniejsza? Chrzest zaś nie jest zobowiązujący i nie
            oznacza,że taka osoba nie może potem nie byc katolikiem. Jakoś ateistom fakt
            przyjęcia chrztu w okresie niemowlęctwa nie przeszkodził zerwac z Kościołem bez
            trudu.
      • ursus_arctos agnieszkagosia- nie masz racji! 04.12.06, 12:37
        • ursus_arctos Re: agnieszkagosia- nie masz racji! 04.12.06, 12:41
          wcisnelam enter, przepraszam.
          nie masz racji, strona niekatolicka niczego nie musi podpisywac, zadnych
          deklaracji, ze zgadza sie na katolickie wychowanie dzieci. To strona katolicka
          podpisuje zobowiazanie, ze uczyni wszystko co w jej mocy aby dzieci byly
          wychowane w wierze katolickiej. strone niekatolicka duszpasterz _informuje_ ze
          takie zobowiazanie zostalo przez strone katolicka podpisane. i tyle- wiec jest
          to kwestia dogadania z partnerem i ich wewnetrznego porozumienia. a przede
          wszystkim wzajemnego szacunku.
    • kate21.07.07 smutek i obłuda 01.12.06, 23:01
      Dziewczyny, bardzo się cieszę że wszystkie nie jesteście obłudne i żyjecie
      zgodnie z religią katolicką - nie mieszkacie ze swoimi facetami przed ślubem,
      jesteście dziewicami (hahaha), nie stosujecie antykoncepcji (oprócz
      kalendarzyka), nie macie nieślubnych dzieci, chodzicie regularnie do kościoła,
      spowiadacie się, żałujecie za swoje grzechy.
      Tak więc cieszę się że zgodnie z wiarą katolicką przywdziejecie białe suknie-
      symbol czystości i welony.
      Ile z Was pójdzie do spowiedzi przed ślubem i wyzna że uprawiało seks przed
      ślubem i szczerze powie że tego żałuje???
      To nie jest obłudą?

      A jeśli chodzi o analizę mojego narzeczonego i rodziny: narzeczony nie jest
      pantoflem i pewnie nigdy nie będzie, chce to zrobić dla mnie i tylko dla mnie,
      a moja mama nie jest starą wiedźmą i nie decyduje za nas, długo rozmawialiśmy o
      tym i podjęliśmy wspólną decyzję, może to nas wzmocni a nie poróżni...

      No i dzięki wszym wypowiedzią przekonałam się że obłuda jest wszędzie.
      I na pewno to zrobimy.
      • hanna26 Re: smutek i obłuda 02.12.06, 00:12
        Czyli masz faceta, który przyjmie wiarę, nie dlatego, że wierzy, ale dlatego,
        że jego narzeczona tak chce. Cóż, będziesz miała za męża dupę wołową bez
        kręgosłupu. Dziwie sie że za kogoś takiego chcesz wychodzić za mąż. Greene
        najlepiej to ujęła: facet bez jaj.
      • dgaska8 Re: smutek i obłuda 02.12.06, 10:46
        nie jestem katoliczka, ale protestantka. jakies pol roku temu odeszlam z
        kosciola katolickiego (wiec sie orientuje w sprawach KK) i niedlugo bede miala
        chrzest - SWIADOMY. z mojego punktu widzenia szarpanie sie w tym temacie jest
        bez sensu: cokolwiek twoj narzeczony zrobi niezgodnie ze swoim sercem -
        przyjmie sakramenty czy nie - i tak duchowo nie ma to dla niego zadnego
        znaczenia. ty poczujesz sie lepiej, ale czy o to chodzi w malzenstwie?
      • anna262 Re: smutek i obłuda 02.12.06, 14:03
        kate21.07.07 napisała:

        > Dziewczyny, bardzo się cieszę że wszystkie nie jesteście obłudne i żyjecie
        > zgodnie z religią katolicką - nie mieszkacie ze swoimi facetami przed ślubem,
        > jesteście dziewicami (hahaha), nie stosujecie antykoncepcji (oprócz
        > kalendarzyka), nie macie nieślubnych dzieci, chodzicie regularnie do kościoła,
        > spowiadacie się, żałujecie za swoje grzechy.
        > Tak więc cieszę się że zgodnie z wiarą katolicką przywdziejecie białe suknie-
        > symbol czystości i welony.
        > Ile z Was pójdzie do spowiedzi przed ślubem i wyzna że uprawiało seks przed
        > ślubem i szczerze powie że tego żałuje???
        > To nie jest obłudą?
        >

        ...........JA ZYJE ZGODNIE Z WIARĄ I BEDĘ SZCZERZE ŻAŁOWAĆ ZA GRZECHY .....
        >



        A jeśli chodzi o analizę mojego narzeczonego i rodziny: narzeczony nie jest
        > pantoflem i pewnie nigdy nie będzie, chce to zrobić dla mnie i tylko dla mnie,
        > a moja mama nie jest starą wiedźmą i nie decyduje za nas, długo rozmawialiśmy o
        >
        > tym i podjęliśmy wspólną decyzję, może to nas wzmocni a nie poróżni...
        >
        > No i dzięki wszym wypowiedzią przekonałam się że obłuda jest wszędzie.
        > I na pewno to zrobimy.
        • a.bc Dajcie spokój 02.12.06, 14:19
          Takie rzeczy były i będa, narzeczony chce i chwała mu za to- o ile mnie oczy
          nie mylą ona zapytała jak to zrobić? a nie czy Wam to sie to spodoba!
          Poza tym ta cała dyskusja do niczego nie doprowadzi- wszystkie mądre juz sie
          wygadały!
          DO zainteresowanej
          Jak byłam chyba w liceum - dawno temu to byłosmile widziałam,jak człowiek od razu
          brał chrzest, komunie i bierzmowanie. To sie odbywało w gronie rodziny, musiał
          wybrac rodziców chrzestnych, była chyba dziewczyna i rodzice.Załatwili to w
          Katedrze, bez rozgłosu w sobote rano.
          I wtedy dowiedziałam sie,ze takie coś mozna załatwić w moim mieście tylko w
          Katedrze( nie pamietam czy Biskup nie musi dac zgody). Najlepiej jest udac sie
          o szczebel wyżej niz np proboszcz parafii.Na pewno musicie sie liczyc z tym,ze
          N bedzie musiał zdac egzamin z modlitw . Wiem tylko tyle Powodzenia
      • lacitadelle Re: smutek i obłuda 04.12.06, 12:48
        Wiesz, Kate, to że ktoś nie jest obłudny, nie musi oznaczać, że żyje zgodnie z
        wiarą katolicką. Czasem może być wręcz przeciwnie, ktoś nie jest obłudny, więc
        postępując w rozumieniu KK grzesznie, nie przyjmuje sakramentów.

        Ale to prawda, że dla wielu osób chodzenie do Kościoła i przyjmowanie
        sakrementów (także małżeństwa) jest tylko czymś na pokaz, przyzwyczajeniem, czy
        próbą uniknięcia zbędnych dyskusji lub komentarzy. Innymi słowy - obłudą. Tylko
        czy to, że inni tak robią, w jakikolwiek sposób Cię usprawiedliwia?

        I skąd możesz wiedzieć, że są to akurat osoby, które piszą do Ciebie na forum.
        Tak łatwo jest rzucać oskarżenia. Kilka razy już i na tym forum wspominano, że
        bycie dziewicą do ślubu to nic śmiesznego, a naturalna antykoncepcja to nie jest
        kalendarzyk (btw. wiele kobiet stosuje naturalne metody planowania rodziny
        dlatego, że im się podobają, wcale nie będąc przy tym katoliczkami).

        Dla kogoś, kto choćby rozumie, czym są sakramenty, przyjmowanie ich z takim
        nastawieniem, jak Twój narzeczony, to świętokradztwo. Czy Twoja Mama traktuje
        wiarę poważnie? Jeżeli tak, to powinna wiedzieć, że namawiając Twojego
        narzeczonego do przyjęcia sakramentów i znając jego nastawienie do nich,
        zaprzecza ich istocie i znaczeniu.
    • olera24 daj znac kate... 02.12.06, 15:00
      ...jak było i czy matka chrzestna musiała dźwigac narzeczonego na rekachwink
    • nitka_30 Re: narzeczony musi się ochrzcić 04.12.06, 12:29
      Kate21 jeśli chcesz mieć ślub w kościele z "atmosferą" to wcale twój narzeczony
      nie musi przyjmować sakramentów i "stawać się katolikiem". Ja brałam właśnie
      ślub mieszany, konkordatowy. Właściwie niczym szczególnym nie różni się od
      tradycyjnych. Pan młody nie przyjmuje Komunii św. i nie odnosi się w tekście
      przysięgi małżeńskiej do Boga i świętych - choć jeśli chce to może. Musisz
      tylko wcześniej porozmawiać z księdzem w waszej parafii. Na taki bowiem ślub
      dyspenzy udziela biskup. Ale nie ma z tym problemów. Innych wielkich wymogów
      nie ma. Narzeczony podpisuje tylko, że nie będzie przeszkadzał w wychowaniu
      dzieci w religii katolickiej. Reszta - protokół przedmałżeński - taki sam jak w
      przypadku katolików. Podobnie z chrztem dziecka. Mąż może normalnie razem z
      tobą i rodzicami chrzestnymi brać udział w uroczystości - tylko nie przystąpi
      do Komunii św. Ja osobiście uważam takie rozwiązanie za uczciwe. Nie wyobrażam
      sobie żebym zmuszała męża do chrztu. Jesli traktujesz uczciwie swojego
      narzeczonego to porozmawiaj z nim czy chce zostać katolikiem bo wynika to z
      jego wiary czy tylko po to żeby zrobić przyjemność twojej rodzinie? To zbyt
      ważne aby robić z tego teatrzyk.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka