Dodaj do ulubionych

Poradźcie.

12.12.06, 19:35
Witam. Mam pytanie, a raczej problem.
Pod koniec przyszłego roku planujemy ślub. Nie będzie wesela, ani nic
takiego. W związku z tym mamy dwa pomysły na ten jedyny i wyjątkowy dzień i
nie wiemy na który się zdecydować.
Pierwszy. "Organizujemy" ślub z masą gości w kościele. Po życzeniach każdy
dostaje "mały upominek" w postaci ciasta i czegoś jeszcze, a my tego samego
dnia lub następnego wyjeżdżamy w podróż.
Drugi. Jedziemy sami na wakacje i wracamy jako małżeństwo. Oczywiście
wcześniej trzeba byłoby jechać ustalić datę w kościele noi przydaliby się
świadkowie.
Moze niezbyt jasno to napisałam, ale mam nadzieję, że wiecie o co chodzi.
Poradźcie, które wyjście wybrałybyście.
Dzięki.
Obserwuj wątek
    • aska90 Re: Poradźcie. 12.12.06, 19:37
      To zalezy, jak blisko jesteś z rodzicami, rodziną, przyjaciółmi itd.
    • lubna Re: Poradźcie. 12.12.06, 19:39
      Wybrałabym pierwszą! Jest w niej jakaś serdeczność i chęć podzielenia się taką uroczystą chwilą z "bliższymi i dalszymi bliskimi" smile Poczęstunek - ciasto czy szampan - byłyby potem na pewno fajnym akcentem, okazją do wymienienia z każdym kilku słów, ale nie aż tak zdawkowo, jak to się zwykle odbywa - kolejka, rachu ciachu i do sali wink
      A tak naprawdę nie powinnam się mądrować, bo i u mnie tak miało być - ślub i krótki poczęstunek, a skończyło się na tym, że mam suknię na kole, z 50 gości, z 10 godzin przyjęcia i pierwszy taniec w planach big_grin
      • natka.83 Re: Poradźcie. 12.12.06, 19:46
        No właśnie ze względu na rodziców i znajomych wolałabym wybrać pierwszy
        wariant. Zresztą zawsze marzyłam o kościele pełnym ludzi. Tylko jest problem są
        osoby, które niestety musze zaprosić na ślub, a nie mam absolutnie ochoty
        patrzeć na nich nie mówiąc już o słuchaniu nieszczerych życzeń itp. Boję się,
        że właśnie one popsują mi ten dzień, a oczywistym jest, ze nie chciałabym tego.
        Kurcze, nie wiem.
        • aska90 Re: Poradźcie. 12.12.06, 19:50
          Co to znaczy, ze musisz zaprosić? Zostaniesz zabita czy tylko Cię postrzelą
          osoby, ktorych nie zaprosisz?
        • lubna Re: Poradźcie. 12.12.06, 20:02
          Rozumiem, ale wiesz, prawie w każdym przypadku "trzeba" zaprosić takie osoby. Osobiście jestem pewna, że zginą w tłumie serdeczności. smile Co smutne, jedna z tych osób będzie naszym świadkiem, bo narzeczony ją wybrał, ale mam obiecane, że nie będzie podaała obrączek, nie zamierzam też się zbyt długo na nią patrzeć - przyjmę życzenia i zwieję do bardziej przychylnych mi osób smile
          • natka.83 Re: Poradźcie. 12.12.06, 20:25
            To tak jak u nas. Jedna też będzie pewnie świadkiem. Wiele dałabym aby nie
            musić Ich zapraszać, ale cóż - nie da rady.
    • inkageo Re: Poradźcie. 12.12.06, 19:44
      Zdecydowanie wersja pierwszasmilesmilesmile
      • a.bc Re: Poradźcie. 12.12.06, 21:07
        A ja drugą zwłaszcza,że Ksiądz bez swiatków ślubu nie udzieli...
        Proponuję do szalonego romantyzmu zaaplikować kroplę prozy życiasmile
        Wszystkiego Najlepszegosmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka