Na trzy dni przed slubem wysypało mnie okropnie na dekolcie, nastepnie
zawiodła manikiurzystka, potem zaczeli sie wykruszac goście, w dniu slubu
okazało się, że ksiądz który miał odprawiac mszę jest w szpitalu i zastapił Go
inny (ten który nieciekawie potraktował nas podczas spisywania protokołu),
fryzjer odwalił taką kichę, że sama czesałam sie na nowo, kolezanka która
miała mnie umalowac lekko się spózniła, wyszło jej tak sobie, brat który miał
filmowac zapomniał kamery, a rodzice pana młodego spóźnili się 20 minut na
mszę!!!!
Za to wesele...Rewelacja!! Gości miałam fantastycznych i moge im tylko
dziekowac, że tak pieknie i spontanicznie się bawili

Tyle radości, tańców,
śpiewów, udane zabawy, smaczne jedzenie, fajny zespół, i cudowna atmosfera!!!!
Weselisko z prawdziwego zdarzenia i mam nadzieję, że kate21.07.07
potwierdzi, jako iz była jedną z tych co brylowali na parkiecie
fotki pokażę jak tylko je dostanę a tymczasem kończę i dziękuję wszystkim wam
dziewczynki za to, ze mogłam z wami gadac o głupotkach i poważnych rzeczach
ślubowo-weselnych, było mi baaardzooo miło