Wczoraj mój M uklęknął przede mną z pierścionkiem i zapytał czy nie zostanę
Jego żoną... Było cudownie, rozpłakałam się ze szczęścia... I wszystko byłoby
cudownie gdyby nie to, że parą jesteśmy od miesiąca. Dziewczyny zakochana
jestem w nim po uszy, ale wiem, że to szaleństwo, że się zaręczyliśmy. Miała
któras z Was podobnie?