Dodaj do ulubionych

przyjęcie

01.03.07, 12:37
Mam pytanie, do osób które organizowały / organizują ślubne PRZYJĘCIE (nie
wesele). Zarezerwowaliśmy restaurację max do 24:00 i zależy nam na tym, żeby
już w momencie wręczania zaproszeń każdy był świadom że to nie całonocna
hucpa, tylko przyjęcie (choćby po to, żeby uniknąć - a raczej zminimalizować -
pretensje). Wiem z autopsji że w takich sytuacjach poleganie na informacji
słownej jest skazane na niepowodzenie, dlatego też chcialabym napisać w
zaproszeniach, że przyjęcie odbędzie się w godzinach od ok. ... do ok.... Czy
też tak robicie? Jeśli nie - jak sobie radzicie z tą kwestią? Z góry dzięki
za opinie.
Obserwuj wątek
    • nionczka Re: przyjęcie 01.03.07, 12:46
      Ja mam w sumie latwo bo tylko polskim gosciom musze to prezkazac, ale kazdemu w
      luznej rozmowie to mowie. Poza tym zaznaczam, ze o tej godzinie bedzie autobus
      powrotny, ktory zabierze ich do hotelu.
    • 123ada Re: przyjęcie 01.03.07, 13:39
      Ja też organizuję przyjęcie ale do 3.00 rano.
      Sprawę może rozwiązac informacja wydrukowana w formie karteluszki załączonej do
      zaproszenia: Ślub o tej i o tej, przyjęcie weselne tu i tu OD TEJ DO TEJsmile
      prosimy o potwierdzenie przybycia.
    • 19niunia75 Re: przyjęcie 01.03.07, 15:06
      My tez mielismy takie kartki dolaczone do zaproszenia, a na samym zaproszeniu
      bylo, ze to przyjecie, na kartkach wyjasnilismy, ze przyjecie skonczy sie ok.
      24, dla gosci przyjezdnych byly namiary na niedrogi i wygodny hotel, kto chcial
      skorzystal. My to oczywiscie tez mowilismy gosciom przez telefon, bo
      dolaczalismy te kartki tylko do zaproszen wyslanych poczta. Ci ktorych
      zapraszalismy bezposrednio uslyszeli wprost, i nie bylo zadnych niespodzianek,
      ale na przyjeciu byli tylko ludzie, ktorych znalismy, zadnej dalekiej rodziny,
      niewidzianych w zyciu kuzynow.
    • maga801 Re: przyjęcie 01.03.07, 15:16
      My też robiliśmy takie przyjęcie dla 20 osób. Prosiliśmy o potwierdzenie
      przybycie telefonicznie u mojej mamy. gdy ktoś dzwonił, mama mówiła o
      charakterze przyjęcia. Obyło się bez zgrzytów.
      Goście koniecznie muszą wiedzieć wczesniej, co planujecie
    • gatta26 Re: przyjęcie 01.03.07, 15:20
      Wstępnie przekazaliśmy rodzinie o co chodzismile. Przy wręczaniu zaproszeń mamy
      zamiar poinformowac o godzinach przyjęcia a na zaproszeniach wypiszemy chyba, że
      zapraszamy na uroczysty obiad. Nasze przyjęcie tez będzie trwało max do 24.
      • 19niunia75 Re: przyjęcie 01.03.07, 15:28
        No tak, ale uroczysty obiad to troche co innego, trwa 4-5 godzin, wiec
        zazwyczaj konczy sie ok. 20. Bylam na takim obiedzie kiedys, czesc gosci,
        ktorzy przyjezdzali wracali zaraz po tym obiedzie do domu, pociagiem, wiec jak
        napiszesz ze to obiad, to moze to byc zrozumiane doslownie, dlatego lepiej uzyc
        slowa ,,przyjecie", bo wiadomo ze mija sporo czasu od wreczenia zaproszen do
        slubu i nie kazdy tak dokladnie pamieta, co mu sie mowilo, wiec jak zobaczy ten
        obiad na zaproszeniu to moze zle cos zaplanowac. Pamietam, ze mielismy podobny
        dylemat, i na ,,przyjeciu" stanelo i przede wszystkim wlasnie na wyraznej
        informacji na pismie.
        • nionczka Re: przyjęcie 01.03.07, 15:34
          Ja uzywam slowa "przyjecie" i zawsze to podkreslam. Ze to nie jest wesele.
          Zacznie sie okolo 21 i skonczy okolo 3 rano. Wiec jest to wiecej niz kolacja a
          mniej niz wesele. Moim zdaniem warto to podkreslac bo niektorzy nawet nie
          wiedza, ze sa rozne formy swietowania slubu.
        • maga801 Re: przyjęcie 01.03.07, 15:36
          a pisałaś, że skończy się o konkretnej godzinie? Bo to jednak dziwne tak nagle
          powiedzieć rozgadanym i rozbawionym ludziom, że to już koniec. My się
          umówiliśmy z restauracją, że skończy się około 1, ale na pewno do 2. W ten
          sposób uniknęliśmy nieprzyjemnej sytuacji. gościom również podaliśmy "widełki",
          bo wydawało się nam, że konkretna godzina to jednak nie jest grzeczne
    • gatta26 Re: przyjęcie 01.03.07, 20:07
      Właśnie mamy dylemat "obiad" czy "przyjęcie" bo w zasadzie będzie coś pośrodku
      smile. Także chyba rzeczywiście obiad moga goście opatrznie zrozumieć. Mamy jeszcze
      trochę czasu na zamawianie zaproszeń, więc na pewno to przedyskutujemy.
    • maurycja7 Re: przyjęcie 01.03.07, 23:06
      My też robimy przyjęcie - na zaproszeniu napisaliśmy "uroczysty obiad", a przy
      wręczaniu zaproszeń mówiliśmy, że będzie obiad i potem jeszcze tort. Cześć gości
      nam się pytała do której mniej więcej przewidujemy imprezę, wtedy mówiliśmy że
      do około 22.

      mój suwaczek
      • vobi Re: przyjęcie 02.03.07, 09:02
        Maurycja, widze ze Ty juz nie masz za duzo czasu smile
        Jak "kondycja psycho-fizyczna"?
        • maurycja7 Re: przyjęcie 03.03.07, 16:58
          Piję dużo meslisy i staram się relaksować smile
          A tak poważnie - nie sądziłam, że przed samym ślubem jest tyle rzeczy których
          trzeba dopilnować - zawieść kwiaty do kościoła, kupić i dostarczyć do
          restauracji napoje i owoce, itp. I ciągle mam wrażenie że o czymś zapomniałam!
          Ale najważniejsze, że już nie mogę się doczekać!

          mój suwaczek
          • vobi Re: przyjęcie 06.03.07, 08:44
            Maurycja, trzymam kciuki zeby wszystko poszlo gladko. Nie daj sobie zepsuc tego
            dnia przez ciotki, wujki, tesciowe. To jest WASZ dzien - i juz! (Mam nadzieje
            ze za trzy miesiace z drobnymi tez bede o tym pamietala wink
    • vobi Re: przyjęcie 02.03.07, 08:59
      Dzieki wszystkim za pomoc! Chyba jednak zdecydujemy sie na napisanie w
      zaproszeniach godzin w ktorych planujemy przyjecie. Zastanawialam sie, na ile
      takie rozwiazanie jest w Polsce przyjete (jakos nigdy sie nie spotkalam), ale
      widze ze nie jest to specjalnie dziwne.

      U nas sytuacja jest dosc smieszna (albo raczej zalosna, kwestia interpretacji).
      Ze swoja rodzina nie mam problemu, wystarczyloby powiedziec im o planowanej
      godzinie zakonczenia (wstepnie juz wiedza), ale z rodzina narzeczonego mamy
      straszny problem. Zasadniczo, im sie w ogole w glowie nie miesci inne
      swietowanie slubu niz wesele i wlasnie probujemy przy kazdej okazji podkreslac
      ze bedzie PRZYJECIE. Mam wrazenie ze i tak do nich nie trafia. Dlatego probuje
      sie za wszelka cene "zabezpieczyc" przed zdziwieniem.
      • 19niunia75 Re: przyjęcie 02.03.07, 15:18
        W tym wypadku to tym bardziej trzeba wyraznie podac godziny na zaproszeniu,
        niech sie dziwia, a co tam. Ja sie dziwie, ze rodziny panstwa mlodych, ktore w
        zaden sposob nie pomagaja w organizowaniu wszystkiego, ani nic nie finansuja,
        tak bardzo chetnie ingeruja w to jak i co ma czy ,,powinno" byc zorganizowane.
        Niestety jedyny sposob na takie rodziny to dosc obcesowe pytanie ,,A sfinansuje
        ciocia, wojek czy kto tam wesele, jak sie pomysl przyjecia nie podoba? Chetnie
        skorzystamy." Wiem ze to nie jest grzeczne, ale do nie do kazdego grzecznoscia
        mozna dotrzec, a takie pytanie ustawi tych ludzi na odpowiedniej pozycji, ze
        sie tak wyraze.
        • gatta26 Re: przyjęcie 02.03.07, 15:47
          Hmmm , ja nawet jakby mi chcieli sfinansować, to bym wesela nie chciała, bo
          jakoś nie potrafiłabym się wpasować w tą stylistykę.
          • 19niunia75 Re: przyjęcie 02.03.07, 15:54
            Wiadomo ze nie sfinansuja. Chodzi o to, zeby dotarlo do nich ,,kto tu rzadzi"
            hihi.
            • gatta26 Re: przyjęcie 02.03.07, 15:58
              Wiem , wiem smile Chociaż kto wie, może jakiś wujek desperat by się znalazł i
              sfinansował wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka