Dodaj do ulubionych

Teściowa :///

05.04.07, 07:35

Brrrrrrrr
Czy tylko ja nie mogę znieść mojej teściwowej??? Najchętniej bym jej
powiedziała co myślę o jej wtrącaniu się ale nie chce tego robić przed
weselem. Bo jeszcze znając ją obrazi się i nie przyjdzie a mój N byłby wtedy
bardzo nieszczęśliwy sad
Czy wy też macie podobne problemy??
Obserwuj wątek
    • curiosity Re: Teściowa :/// 05.04.07, 07:46
      ja nie mam problemow z przyszla tesciowa - jest cudowna... za to tesc... uncertain//
      on niby mnie bardzo lubi, ale nie umie sobie poradzic z tym, ze nie ma juz
      wladzy nad swoim synkiem i ze ten bardziej slucha moich rad niz jego... wtraca
      sie kompletnie do wszystkiego - lacznie z tym ze moja suknia ma za duzy
      dekolt!!! mamy slub w ogrodzie - "dlaczego nie w kosciele tak jak wszyscy?
      chcecie robic popisówke dla ludzi", "po co w podroz poslubna za granice, lepiej
      na mazury - tak samo fajnie", "na wesele zaprosic tylko rodzine, na liscie jest
      za duzo znajomych"... ale juz wczoraj moje wkurzenie osiagnelo apogeum, jak
      zaczal mi tlumaczyc jak ma wygladac wesele, co ile minut <dokladnie co 40> ma
      wchodzic ktos z jakims smiesznym programem, za ma trwac najwyzej do polnocy, ze
      jak nie bedzie czegos na smiesznie co chwile to ludzie wyjda bo sie beda nudzic
      i ze najlepiej zebysmy wlaczyli na wideoprojektorze skecze kabaretu moralnego
      niepokoju... !! ah, jak dobrze, ze zalozylas to forum , przynajmniej sie
      wygadalam smile
      • iizabelaa Re: Teściowa :/// 05.04.07, 07:56
        Właśnie o tym mówie, mam to samo co ty. Czemu w podróż poślubną czy nie lepiej
        zostać w domu? Dlaczego ślub w tak drogiej restauracji czy nie może być w
        tańszej i tak w kółko uncertain/
        I tak samo jak u ciebie ona niby mnie lubi, tzn cały czas tak mówi smile
        Paranoja !!!
    • lubna Re: Teściowa :/// 05.04.07, 08:34
      Mój "problem" jest odwrotny, teściowie nie przyjadą ani na ślub
      ani na wesele, bo jest to dla nich "bardzo trudna sytuacja" uncertain
    • lena063 Re: Teściowa :/// 05.04.07, 08:58
      ja chyba będę "niechlubnym" wyjątkiem, mnie do szału doprowadza mama. Obraziła
      się bo: wybrałam suknię sama, sami decydujemy o wyborze lokalu, kościoła,
      zaproszeń itd. Ją informuję "na bieżąco" o naszych wyborach, ale jak twierdzi
      ona "o niczym nie wie, niczego nie widziała"itd itp. Mam już dosyć jej złotych
      rad i ciągłego niezadowolenia. Żeby było zabawniej sami za wszystko płacimy,
      mamy po trzydziestce i dziwne byłoby gdyby ślub sponsorowali nam rodzice.
      Teściowa się w ogóle nie wtrąca, pyta co udało się załatwić i ... cieszy się ze
      wszystkiego - a przynajmniej nie okazuje niezadowolenia, jeśli nawet robimy coś
      inaczej niż zrobiłaby to ona. Właściwie powoli chyba tracę całą przyjemność, bo
      im bliżej tym moja mama jest bardziej urażona. Na dodatek mieszkamy i
      organizujemy wszystko w innym mieście, pracujemy oboje, ona też pracuje więc ...
      jej uczestniczenie w organizacji byłoby mocno utrudnione, poza tym mamy baaardzo
      różny gust. Uffff mówię Wam mam dość!!!!!
      • pomidorekk Re: Teściowa :/// 05.04.07, 09:11
        Lena mam to samo!
        teściowie cud miód malina- wspierający, ale nie narzucający się.ze wszystkiego
        się cieszą, z niczego nie robia problemu.
        Mój tata też.
        Moja mama...wszystko chce po swojemu, ciagle się o coś ze mną kłóci, bo ma
        swoje wizje!
        im bliżej ślubu tym więcej kłótni...i też juz mam co raz mniej przyejmności z
        tego wszystkiego.
        I nawet sobie myslę- byle do ślubu, a potem 2 tygodnie byczenia sie na Majorce.
        Jedynie ta wizja podtrzymuje mnie przy zdrowiu psychicznymsmile
      • madziaq Re: Teściowa :/// 06.04.07, 14:23
        Mi obie ostatnio podnosza cisnienie - i mama i przyszla tesciowa. Juz doszlo do
        tego, ze jak ktoras wspomina o slubie to ja od razu zaczynam warczec. Na
        poczatku przygotowan bylo spoko - sami wybralismy sale, orkiestre, fotografa,
        sama wybralam suknie... Ale kiedy obie panie zorientowaly sie, ze do slubu
        zostalo dwa miesiace... Normalnie wariacja. mama do mnie potrafila dzwonic 3
        razy dziennie z pytaniem o jakas glupotke, ze na pewno nie zdazymy rozdac
        zaproszen, nie zdaza mi zrobic poprawek w sukni, nie znajdziemy butow dla mojego
        M... O BOZE... A potem doszla jeszcze tesciowa - ze ona cala w nerwach, ze nie
        zdazymy, ze sie cos nie uda i w ogole bedzie tragedia... Teraz zostaly 3
        tygodnie i juz nie moge z tymi babami wytrzymac wink A jeszcze ostatnio rodzice
        komisyjnie doszli do wniosku, ze musza pojechac z nami do hotelu jak bedziemy
        ustalac menu, bo oni z szefem sali musza ustalic przebieg ceremonii, dekoracje o
        wszystkiego dopilnowac... No rece mi opadly - czyje to wesele, ja sie pytam?

        Na szczescie juz niedlugo, bo ja mimowolnie zaczynam lapac stres, a moj M sie na
        mnie zlosci, ze np. wsciekam sie na samo wspomnienie o pomysle spadajacych
        balonikow przy pierwszym tancu...
    • promykk12 Re: Teściowa :/// 05.04.07, 09:12
      DZiewczyny, podchodźmy do tego z drobnym dystansem i obserwujmy obie strony.
      U mnie tą wszechwiedzącą stroną była moja mama a ja tego kompletnie nie
      zauważałam. To znaczy byłam przyzwyczajona do jej sposobu bycia i potrząsania
      wszystkim w koło i nic sobie z tego nie robiłam. Znaczy robiłąm swoje. Niestety
      zapomniałam, że przyszła część mojej rodziny może odbierać to dosłownie. Na
      szczęście w porę to sobie wyjaśliliśmy.
      • curiosity Re: Teściowa :/// 05.04.07, 11:01
        a moj tesc sobie gada chyba tylko zeby sobie pogadac, jak rozmawial ze mna i
        moim narzeczonym i wspolnie mu powiedzielismy ze sie z nim nie zgadzamy to
        wzial jeszcze pozniej mojego narzeczonego na rozmowe i probowal go przekonac za
        moimi plecami... w dodatku jeszcze powiedzial mu ze ja jestem "malo skromna" z
        tym calym slubem i ze po co mi suknia za 3500 jak jacys tam ludzie caly slub i
        wesele zorganizowali za takie pieniadze... a co go obchodzi ile ja place za
        moja suknie skoro sama na nia ciezko pracowalam? a jaka byla wojna ze swiadkiem
        bedzie nie jego coreczka tylko moja przyjaciolka... wole sobie tego nie
        przypominacsmile do slubu niecale 3 miesiace smile przezyjemy!
        • monitchka1 Re: Teściowa :/// 05.04.07, 11:08
          Moi rodzice są super. Jak wybierałam suknię, to specjalnie przyjechali z domu
          (z Rzeszowa) do Warszawy na przymiarkę żeby zobaczyć. Jeśli chodzi o wybór
          lokalu, muzyki itd to wszystko pozostawiają nam nie wtrącają się. A teściowie
          właśnie i to bardziej macocha mojego K to dlaczego tak drogo, na szczęście nie
          mówimy im o podróży poślubnej, organizujemy ją już i jedziemy, nie muszę się im
          z niczego tłumaczyć, nie mam ochoty wysłuchiwać kolejnych ochów i achów.
          Wystarczy, że jak usłyszeli ostatnio od nas, że chcemy sprzedać mieszkanie
          mojego K w Rzeszowie, kupić działkę właśnie tam i budować dom, a nie tu w Wawie
          to jezu, co się nasłuchaliśmy, nawet niegdy nie zaoferowali swojej pomocy,nigdy
          sie nie zapytali czy dajemy sobie radę sami, ale nastawienie negatywne z góry.
          Ale i tak robimy po swojemu, podoba mi się postawa mojego K - zdecydowany,
          nieugiety i pewny siebie, brawo. Mój tato odrazu powiedział, że pomoże nam w
          budowie domu, poza tym pomagali nam w wielu sytuacjach, wiem że mogę na nich
          liczyć w przeciwieństwie do przyszłych teściów.
        • pomidorekk Re: Teściowa :/// 05.04.07, 11:09
          moja mama ma odchyły w druga stronę- zastaw sie a postaw się.
          wszystkiego ma byc duzo i wszystko ma być drogie.
          Jak jej powiedziałam, że znalazłam nowe buty arte di roma na allegro za połowę
          ceny i kupuję bo szkoda przepłacąc w sklepie, to powiedziała, że ślub jest raz
          i żebym nie oszczędzała tylko porządnie w sklepie kupiła.
          do tego chciała na weselu
          a. okragłe stoły w stylu "amerykańskim"
          b. pokaz zespołu piesni i tańca ewentualnie inne atrakcje dla gości
          c. hostessy (co by robiły to nie wiem- gości będzie 100 os, a nie 1000)
          d. inne bzdury z którymi musze walczyć

          według niej 4 gorące dania to za mało...

          no ręce opadają...

          dodam, że za wesle płacimy sami. Mam dała mi 4 tys. na suknie i dodatki ( z
          wałsnej woli, ja chciałam płacic sama).

          acha! podróz poslubna- początkowo wymysliła Hawaje! Okazało się jednak to
          finansowo ponad siły i została Majorkasmile
        • olenka_a Re: Teściowa :/// 05.04.07, 11:14
          A nasi rodzice - na razie - do niczego się nie wtrącają. Sukienkę wtbrałam z
          mamą, bo ją o to poprosiłam. Salę, kościół, dj sami wybieraliśmy. Nie było uwag
          typu - lepiej weźcie zespół.
          "Problem" będzie przy menu, jesli chodzi o zupkę. Moja mama upiera się przy
          rosołku, bo np.zupa groszkowa nie wszystkim może podpasować. Ale to jest akurat
          szczegół. Moja mama (która współfinansuje imprezkę z rodzicami narzeczonego)
          daje nam 99% wolności w wyborach. W sumie robimy jak chcemy. Przyszli teściowie
          tez na razie nie czynią żadnych uwag, bo myślą, że mamy jeszcze dużo czasu (4
          miesiące) i wszystko załatwi się później...Więc może za 2 miesiące zaczną się
          sprawa interesowac i może wtedy będą chciecli decyzodwać o różnych rzeczach.
    • umber82 Re: Teściowa :/// 05.04.07, 11:08
      moja teściowa jest super !!! miła grzeczna, martwi się wszystkim niepotrzebnie,
      ma, ma kota i teraz on jest jeje całym życiem wink

      jest daleko, widujemy się raz na 3-4 m-ce na 1,5 -2 dni i jest OK.

      Nie dyskutuje z nią bo nie mam o czym, taka tesciowa to skarb wink
    • miwonka81 Re: Teściowa :/// 05.04.07, 11:30
      Moja teściowa w sumie nie jest zła - nawet się nie wtrąca (w przeciwieństwie do
      mojej mamy - "czemu tu to stoi, a nie tam", "włącz pranie", "weź nową
      ściereczkę", "taki kolor kwiatów jest nieładny, nie bierz ich"...), można z nią
      normalnie pogadać, ale ma jedną poważną wadę - ponieważ mieszka niedaleko i
      lubi wieczorne spacery potrafi nam robić naloty po 22 wieczorem i dzwoniac
      domofonem pyta czy moze wejsc na herbatke!!! I co mam powiedziec? Ze nie?
      Ostatnio przyszła o 22.45 i wyszła po godzinie (to był wtorek a moj T wstaje o
      5 do pracy na 7)!!! Ani moje ostentacyjne pojscie pod prysznic, ani "to ja idę
      umyć zęby" nie działało...
    • pani_mw Dowcip 05.04.07, 11:35
      Co ma wspolnego tesciowa z coca-cola?

      Obie najlepsze sa "zimne" wink
    • lola9936 Re: Teściowa :/// 05.04.07, 12:38
      współczuję. U mnie obydwie strony (rodzice i tesciowie) zachowują sie
      rewelacyjnie. doradzaja, ale w granicach rozsadku i bez narzucania swojej wizji.
      • iizabelaa Re: Teściowa :/// 05.04.07, 15:35
        Zazdroszczę ci smile
        Moi rodzice też się zachowują super i w nic nie wtrącają. Ale za to tesciowa
        jest straszna.
        I wtrąca się nie tylko do ślubu ale np ostatni jej tekst to dlaczego chcemy
        budować dom a nie możemy kupić mieszkania???!! itp324
    • kamu2 Re: Teściowa :/// 05.04.07, 16:28
      To ja mama faktycznie szczęśćie,my finansujemy wesele na połowe z rodzicami i
      teściami,nikt się do niczego nam nie wtrąca,sami o wszystkim decydujemy.
      Moja mama czasem lubi "radzic"ale umiem ją stopować,nie obraża sie na
      szcęście.Relacje z teściami jak najbardziej pozytywne
      • mela81 Re: Teściowa :/// 05.04.07, 16:42
        od samego początku jej nie polubiłam,jak tylko ją poznałam miałam wrażenie że
        to fałszywa osoba i się nie pomyliłam kropi wielką bogaczkę a słoma jej z butów
        wystaje ,niby taka miła ,do pomocy bardzo chętna ale tylko w mowie a jak
        orzychodzi do konkretów zawsze ma jakiś wykręt i wymówkę ,wszystko ma być tak
        jak ona sobie zyczy,uwielbia się rządzić . Dla świętego spokoju na razie to
        toleruję byle do wesela,nie chcę denerwować mojej mamy bo i tak to wszystko
        bardzo przeżywa ale po weselu usłyszy co o niej myslę i niech się pogniewa
        (licze na to )to może przestanie do nas przychodzic
        • sandstorm86 Re: Teściowa :/// 05.04.07, 17:32
          A moja przyszła teściowa przychodzi do mnie i mojej mamy pytając o co ja się
          pokłóciłam z moim D. Gdy mówię, że nie chcę z nią o tym rozmawiać bo to Nasza
          sprawa to wcale nie pomaga. Potrafiła mi powiedzieć nawet, że skoro podęjmuję
          takie decyzje (chodziło o 4 tyg wyjazd za granicę do pracy) to powinniśmy się z
          D. rozstać smile To wszystko przy mnie, mamie i mojej siostrze smile To jest dopiero
          tupet. Ha! Ja i mój D. kłócimy się często ale zaraz potem wszystko wraca do
          normy. tacy już jesteśmy jak włoskie małżeństwo smilesmile Na szczęście wychodzę za
          mąż za niego a nie jego mame smile
        • iizabelaa Re: Teściowa :/// 06.04.07, 12:21
          Ja też mam taki plan, że dopiero po ślubie ode mnie usłyszy co o niej mysle,
          chociaz najchetniej bym poprostu jej nie widywała.
    • zapominajka5 Ja mam inaczej 05.04.07, 18:05
      W zasadzie wszystko robię sama i sama decyduję o większości spraw. Mój A. dużo
      pracuje, ale obgadujemy wszystkie szczegóły w wolnej chwili. Czasem mam ochotę
      zapytać o zdanie mojej teściowej, ale ona popiera każdy mój pomysł. A potem jak
      np. zmieniam zdanie to też mnie popiera smile Niby fajnie, ale chciałabym żeby mi
      doradziła w paru sprawach, bo moja mama nie żyje od 9 lat a my mieszamy póki co
      u teściów. Tak więc widzicie, czasem miło jak ktoś się powtrąca... Dobrze, że
      mam siostrę i przyjaciólkę... Czasem one coś zasugerują...Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka