Ja dziś byłam na pierwszej przymiarce, i znalazłam ładną sukienkę

Essie z
salonu Carmen (padam z nóg, ale w następnym tygodniu jade znowu

poza tym
całkiem wypadły nam z głowy pierwsze nauki

ciekawe, czy jeszcze na drugich
można się zapisać... W czwartek podpisujemy umowę z salą, ale nie mamy foto,
zespołu, zaproszeń, nic

kurcze, do tego praca mgr. leży i kwitnie

hihi
zwariuję niedługo... a co tam u Was słychać, jak sobie dajecie radę z
przygotowaniami? Gdzie macie ślub? Pozdrawiam