Dodaj do ulubionych

Świadoma zdrada

18.06.07, 13:57
Mam narzeczonego jest jak w zyciu raz gorzej raz lepiej ale hmm problem polega
na tym ze byl on moim pierwszym mezczyzna i czuje ze musze i chce przespac sie
z kims azeby zaspokoic swoja ciekawosc, czuje ze wkrotce to zrobie bo nie
wytrzymam.Zawsze mezczyzni ogladali sie za mna ale na tym sie konczylo teraz
czuje taka oto potrzebe aczkolwiek istnieje ale...widzicie jakies rozw
Obserwuj wątek
    • monitchka26 Re: Świadoma zdrada 18.06.07, 14:00
      Spróbuj z innym.
    • jen77 Re: Świadoma zdrada 18.06.07, 14:07
      Jesli jestes ciekawa jak to jest z innym i powaznie myslisz o zdradzie, to
      wydaje mi się, ze wogóle nie powinnaś wychodzić za mąż za tego faceta. Bo co
      dopiero będzie po slubie. Widac, to nie jest ten, skoro czegoś Ci w nim brakuje
      i chcesz szukac tego u innych, nawet jesli to jest ciekawość. Mi by to nawet
      przez myśł nie przeszło.
      • monitchka26 Re: Świadoma zdrada 18.06.07, 14:19
        Och bez przesady, dziewczyna chce spróbować z innym, to normalny odruch. Ja
        jestem za tym, żeby spróbowała jak to jest z kimś innym. tu nie chodzi o to, że
        to nie jest ten jedyny, że szuka czegoś innego u innych, to jest chęć
        zobaczenia jak to jest z innym facetem. I nie ma nic wspólnego z tym, że nie
        powinna brać ślubu, niech bierze, kocha tego którego wybrała i wspaniale. A co
        będzie po ślubie to tego nikt nie wie, nie wiadomo co będzie u ciebie po
        ślubie, wiesz na 100%???? Na pewno nie wiesz.
        • memphis90 Re: Świadoma zdrada 18.06.07, 14:51
          I na pewno byłaby zachwycona, gdyby jej narzeczony przespał się z koleżanką z
          pracy, bo "to normalny odruch", bo chce zobaczyć "jak to jest z inną". Takie
          partnerskie poszerzanie horyzontów.
    • np1979 Re: Świadoma zdrada 18.06.07, 14:17
      wątki rose to jakaś podpucha, tu też był dziwny temat
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=64322672&v=2&s=0
      może prześpij się z tym drugim, którego tak kochasz
      • kotek.filemon Re: Świadoma zdrada 18.06.07, 14:22
        np1979 napisała:

        > wątki rose to jakaś podpucha, tu też był dziwny temat

        Zgadzam się, omijać trolla z daleka...!!!
      • rose01 Re: Świadoma zdrada 18.06.07, 14:23
        no sie skomplikowalo moje zycie ale to zadna podpucha to zycie grzecznej
        dziewczynki ktora stala sie kobieta
        • memphis90 Re: Świadoma zdrada 18.06.07, 14:52
          To kobietą staje się przez puszczanie z byle kim, żeby zobaczyć jak to jest? Bo
          do tego, zdaje się, dążysz.
          • maroonbug Re: Świadoma zdrada 18.06.07, 14:57
            no memphis z ust mi to wyjelas!!! co ma doswiadczenie seksualne do bycia
            kobieta!!!???? szacunek do siebie i innych wydaje mi sie wazniejszy.
            • rose01 Re: Świadoma zdrada 18.06.07, 15:07
              dz za wszystkie wypowiedzi, to moje zycie i moja decyzja tak naprawde
    • beba.zet Re: Świadoma zdrada 18.06.07, 14:23
      Mój N nie był moim pierwszym, ale jakiś wielkich doświadczeń też wcześniej nie
      miałam wink
      Ale... znałam kogoś wczesniej (taki tam znajomy) i kiedy znów pojawił się w
      moim życiu poruszył moje pożądanie.
      I zrobiłam to - raz jedyny i ostatni.
      Spróbowałam i teraz wiem że nie było warto.
      Zostało poczucie winy i świadomość wielkiej krzywdy dla N.
      On się nigdy nie dowie ale w mojej głowie zostało "jak mogłam".
      I nie wiem jak lepiej bo z drugiej strony gdybym nie spróbował nie wiedziałabym
      że nie warto...
      Po własnych doświadczeniach wychodzę z założenia, że lepiej żałować, że się
      spróbowało niż żałować, że się nic nie zrobiło i myśleć jakby to było.
      • monitchka26 Re: Świadoma zdrada 18.06.07, 14:27
        Popieram bebe.zet.
        • rose01 Re: Świadoma zdrada 18.06.07, 14:30
          tylko kobieta zrozumie kobiete dzieki dziewczyny smile
      • beba.zet Re: Świadoma zdrada 18.06.07, 14:33
        Dzięki dziewczyny, kiedyś wypowiedziałam się w podobnym wątku to mi się nieźle
        oberwało
        A to samo życie...
        Moja zdrada ani trochę nie umniejszyła mojej miłości do N, nawet wręcz
        przeciwnie!
        • pomidorekk Re: Świadoma zdrada 18.06.07, 14:41
          powiem wam tak: to z waszego punktu widzenia.
          z punktu widzenia zdradzonego narzeczonego wygląda to inaczej.
          ja akurat was rozumiem jak baba babe, ale jakby sytuacja była odwrotna i mój N
          skoczył w bok przed naszym slubem i ja bym się o tym dowiedziała, to chyba ze
          slubu byłby nici.
          Trzeba się zastanowić najpierw co ma się do starcenia i rozwazyć czy zdrada
          jest tego warta.
      • miwonka81 Re: Świadoma zdrada 18.06.07, 22:13
        Popieram! Miałam podobną sytuację ale tej drugiej stronie chyba trochę zabrakło
        odwagi (albo zachował więcej zdrowego rozsądku niż ja) i skończyło się tylko na
        stwierdzeniu, że zbliża się do pewnych granic ale ich nie przekracza... Coż,
        szkoda trochę, bo też wychodzę z założenia, że lepiej w życiu żałować ze się
        coś zrobiło, niż że się tego nie zrobiło i przez resztę życia zastanawiać się
        co by było gdyby... Może właśnie ominęło nas coś naprawdę cennego?...
    • lvivianka Re: Świadoma zdrada 18.06.07, 14:40
      Moze i samo zycie, ale ciekawe jak Wy byscie sie czuly, jakby Wam Wasz facet taki numer wywinal. Ja jak o tym mysle dostaje ciarek wzdluz kregoslupa. Nie prosciej kupic kamasutre dla urozmaicenia pozycia? Zmienic klimat, moze jakis plenerek? I tylko mi nie wmawiajcie ze to zwieksza milosc - moze o poczucie winy, ktore trzeba ze soba niesc cale zycie.
      A jezeli trollujecie, to a fuj.
      • rose01 Re: Świadoma zdrada 18.06.07, 14:50
        a moze porownac top do podrozy z ktorej sie wraca i stwierdza ze wszedzie dobrze
        ale najlepiej w domu czyli przy N i trwac w tym juz zawsze
        • memphis90 Re: Świadoma zdrada 18.06.07, 15:19
          Jasne, pod warunkiem, ze swojemu N. też dasz prawo do takich seksualnych wojaży.
        • maroonbug Re: Świadoma zdrada 18.06.07, 15:28
          ciekawa jestem ile masz lat Rose, bo mam wrazenie ze Twoja wizja zwiazku jest
          bardzo niedojrzala. jezeli wydaje Ci sie ze jednorazowa przygoda pomoze Ci
          zdecydowac czy Twoj Narzeczony to ten jedyny to jestes w bledzie.
          zakladam ze jestes w zwiazku juz jakis czas, a wiec istnieje emocjonalna wiez
          miedzy wami i gdy sie kochacie ma to budujuacy i jednoczacy wymiar.
          natomiast jednorazowy seks daje Ci tylko fizjologie i najczesciej pozostawia
          niesmak. bynajmniej nie zobaczysz dzieki temu czy jest jakis odpowiedniejszy
          mezczyzna dla Ciebie.
          naprawde z szacunku do siebie, jesli nie masz takowego do swojego Narzeczonego,
          przemysl czy warto brac slub.
      • beba.zet Re: Świadoma zdrada 18.06.07, 14:52
        I właśnie dlatego się tu wypowiadam
        Bo ja już mam to za sobą i żałuję i wiem że poczucie winy jest przytłaczające -
        przynajmniej dopóki czas nie zacznie wymazywać obrazu zdrady.
        Może to kogoś uchroni, a może nie...
      • golinda Re: Świadoma zdrada 18.06.07, 18:55
        lvivianka napisała:
        Nie pros
        > ciej kupic kamasutre dla urozmaicenia pozycia? Zmienic klimat, moze jakis
        plene
        > rek?

        gdyby życie było takie proste...
        • lvivianka Re: Świadoma zdrada 18.06.07, 20:59
          Oj, nie mam na mysli zycia tylko POZYCIE. A tutaj naprawde wiele sie da zdzialac przy checiach z obu stron. A jezeli juz sie jest totalnie niedpasowanym pod tym wzgledem to moze zastanowic sie nad skonczeniem zwiazku w OTWARTY sposob. Dla mnie nie ma nic gorszego niz zdrada - czy to partnera, przyjaciela czy znajomego (i mam na mysli nie tylko ta rozumiana w sensie stricte seksualnym).
    • maroonbug what goes around comes around... 18.06.07, 14:52
      moze jestem idealistka, ale to nie jest normalne ze myslisz o takich rzeczach
      bedac z kims w zwiazku. to znaczy po prostu ze ta osoba nie spelnia Twoich
      oczekiwan i tyle. moze warto przemyslec swoja sytuacje nieco powazniej niz
      tylko czy zdradzic z ciekawosci czy nie? zanim zaczniesz tak kombinowac pomysl
      najpierw czy zwiazek w ktorym jestes daje Ci szczescie i czy doroslas do
      malzenstwa.. nie ma czegos takiego jak "kocham go ale sprobuje z innym zeby sie
      przekonac czy to jest naprawde to". bzdura nie milosc. zastanow sie jak to
      swiadczy o Twojej postawie wobec Twojego Narzeczonego. Jakbys sie czula gdyby
      on tak myslal i zrobil cos takiego?
    • strzygula Re: Świadoma zdrada 18.06.07, 14:53
      moj N. tez jest moim pierwszym (on niestety mial przede mna 2 inne) i nawet
      przez mysl mi nie przeszlo jak jest z innym bo nie mam do kogo/czego
      porownywac. i strasznie sie ciesze ze jest moim pierwszym i mam nadzieje
      ostatnimsmile
    • memphis90 Re: Świadoma zdrada 18.06.07, 14:54
      Ja jakos nie mam ciągot do zdradzania mojego kochanego. No, ale on jest świetny
      w łóżku, może dlategosmile
    • uccellino Przeżywam w tej chwili bardzo podobne... 18.06.07, 15:30
      ...emocje. Dużo nad tym myślałam i doszłam do wniosku, że tak naprawdę odczuwam
      stratę (żałobę???) w związku ze wszystkim, co sie w moim życiu nie wydarzyło, a
      mogłoby. Prawdopodobnie jest to bardzo naturalne uczucie w przededniu ślubu -
      szczególnie w mojej i Twojej sytuacji: pierwszy i jedyny mężczyzna, bardzo
      wcześnie poznany, ja bardzo atrakcyjna, miałabym mnóstwo możliwości, aby
      zdradzić, a od 11 lat jestem obrzydliwie wierna... Auuu!
      Jeśli masz na zawsze pozostać z tak dojmującym uczuciem straty, jak to, które
      ja przeżywam, to chyba lepiej zdradzić. Ale jest bardzo prawdopodobne, że od
      tego uczucia można się uwolnić przez pewien rytuał, który pozwoli nam
      odżałować, opłakać i odpuscić wszystkich niedoszłych kochanków wink))) Może to
      właśnie jest funkcją wieczoru panieńskiego? Skąd jesteś? Może wspólnie
      zapłaczemy nad naszą stratą?
      • rose01 Do:Uccellino 18.06.07, 17:46
        moze Ty podaj jakis namiar mnie juz tu zbesztano, no ale coz syty głodnego nie
        zrozumie, I tak wszystkim dzieki na wypowiedzi.
    • gruene_fee szybki slub :D 18.06.07, 20:28

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka