Witam wszystkie forumowiczki szykujące się do ślubu

Nasz ślub miał miejsce
26 maja 2007, a więc już prawie miesiąc temu, ale dopiero teraz mam wolną
chwilę by w końcu podzielić się wrażeniami

Przy okazji chciałam polecić
dziewczynom, które dopiero rozpoczynają poszukiwania sali, kamerzysty czy
fotografa firmy, z którymi współpracowaliśmy i jesteśmy zadowoleni z efektu.
Przygotowania rozpoczęliśmy 9 miesięcy przed ślubem

, a zaczęliśmy od sali.
Mieszkamy na Białołęce i wesele chcieliśmy gdzieś w miarę blisko - padło na
nową, wybudowaną w zeszłym roku salę bankietową "Amor" przy ul. Zdziarskiej.
Sala jest duża, pomieści nawet 200 osób, ale u nas było niecałe 70. Bardzo
ładne jest otoczenie - duży, zielony teren, altanka, taras, miejsce na grila,
którego oczywiście zrobiliśmy ok. godz. 22 i muszę przyznać, że był to bardzo
dobry pomysł. Jedzonko pyszne, wystrój sali w porządku - jesli ktoś lubi
raczej zdecydowane kolory (króluje mocny róż). Właścicielka uczciwa, wszystko
odbyło się dokładnie tak jak chcielismy, więc śmiało mogę to miejsce polecić
na zorganizowanie wesela.
Zespół - długo się wahaliśmy, a ostatecznie wybralismy zespół Xedos.
Oczywiście miałam trochę wątpliwości, bo nie słyszałam ich wcześniej na żywo
na żadnym weselu, ale jak się okazało moje wątpliwości były absolutnie
bezpodstawne

. Grali świetnie, bez żadnego disco polo czy temu podobnych;
oczepiny bardzo fajnie poprowadzone, zabawy dla gości na poziomie. Tak więc
śmiało polecam

Poszukiwania fotografa i kamerzysty były chyba najbardziej czasochłonne
Wybraliśmy studio filmowe "Dobry film" i fotografa Pawła Otto ("Utrwalacz").
Film mieliśmy bardzo szybko, już po tygodniu był do odebrania, efekt super
(świetny montaż). Zdjęcia troszkę później (Utrwalacz jest z Łodzi i
czekaliśmy na przesyłkę albumów), ale również podobają nam się - plener
robiliśmy w Jabłonnej, a poza tym mamy reportaż z przygotowań, ślubu i
wesela. Kilka fotek z pleneru można obejrzeć tutaj:
magdalenal.fotosik.pl/albumy/212822.html Jest też kilka zdjęć ze
ślubu i wesela, część od fotografa, reszta od znajomych

Nie mogłabym nie wspomnieć o naszym pierwszym tańcu - tańczyliśmy walca,
którego nauczyła nas Ania Sokołowska, dziewczyna która prowadzi szkołę tańca
dla narzeczonych i udziela lekcji indywidualnych.
No i dla zainteresowanych makijażem i fryzurą ślubną - wizażystka Anieszka
Stoch. Umalowała i uczesała mnie u mnie w domu, co oszczędziło mi dodatkowego
stresu czy pośpiechu. Efekt - widzicie na zdjęciach

To chyba takie najważniejsze rzeczy

Muszę przyznać, że nasz Najpiękniejszy
Dzień był rzeczywiście dla nas cudowny, czego i Wam, drogie Narzeczone
życzę

pozdrawiam serdecznie
Magda