-skończyłam sesję, jadę po wpis w sobotę
-obrączki leżą w pudełku i kuszą do mierzenia

-dzis musimy odebrać karteczki z zapowiedzi (juz wisiały)
-pierwsza spoweidź już za nami
-winietki się "robia" (musiałam przekonać teściową, wrrr..)
-nadal nie zamówiłam bukietu!
-jutro fryzura próbna
-zaczynam modlić się o pogodę...
jeszcze 17 dni!!! mam wrazenie, ze to całe zamieszanei w ogóle mnie nie
dotyczy i nie dociera do mnie, że to ja jestem panna młodą.