Dodaj do ulubionych

ubior swiadkowej

29.06.07, 21:36
DZIEWCZYNY POMOZCIE!!!!
JAK POWINNA BYC UBRANA SIWADKOWA?CZY KONIECZNIE MUSI MIEC DLUGA SUKIENKE,CZY
WYPADA NALOZYC ,TAKA DZIEWCZECA ALE ELEGANCKA SUKIENKE ZA KOLANKO LUB CIUT
DLUZSZA?
BLAGAM POMOZCIE
Obserwuj wątek
    • sputnik_sweetheart Re: ubior swiadkowej 29.06.07, 21:40
      fiona991 napisała:

      > DZIEWCZYNY POMOZCIE!!!!
      > JAK POWINNA BYC UBRANA SIWADKOWA?CZY KONIECZNIE MUSI MIEC DLUGA SUKIENKE,CZY
      > WYPADA NALOZYC ,TAKA DZIEWCZECA ALE ELEGANCKA SUKIENKE ZA KOLANKO LUB CIUT
      > DLUZSZA?
      > BLAGAM POMOZCIE


      Rany,porażają mnie te pytania....
      nie,musi mieć do kostki bo inaczej zostanie przekleta
      • golinda Re: ubior swiadkowej 29.06.07, 21:46
        sputnik_sweetheart napisała:

        > fiona991 napisała:
        >
        > > DZIEWCZYNY POMOZCIE!!!!
        > > JAK POWINNA BYC UBRANA SIWADKOWA?CZY KONIECZNIE MUSI MIEC DLUGA SUKIENKE,
        > CZY
        > > WYPADA NALOZYC ,TAKA DZIEWCZECA ALE ELEGANCKA SUKIENKE ZA KOLANKO LUB CIU
        > T
        > > DLUZSZA?
        > > BLAGAM POMOZCIE
        >
        >
        > Rany,porażają mnie te pytania....
        > nie,musi mieć do kostki bo inaczej zostanie przekleta

        Dobre!!! smile))
        • mortadella Re: ubior swiadkowej 02.07.07, 19:51
          A można ubrać bardzo jasną sukienkę? Ja mam upatrzoną taką ecri, ale z daleka
          wygląda jak biała i nie wiem czy za to nie będę przeklęta... Panna Młoda będzie
          na biało...
    • pani_kasia Re: ubior swiadkowej 29.06.07, 21:51
      To chyba wszystko zalezy od tego jaki charakter bedzie miala cala
      uroczystosc... Jesli slub i wesele beda skromne to wydaje mi sie ze wypada
      zalozycz "dziewczeca" sukienke. Jesli natomiast cala impreza bedzie na zasadzie
      elegancja francja i ogolnie wszyscy beda bardziej na "balowo" ubrani trzeba
      bedzie sie jakos dopasowac do towarzystwa...
      Najlepiej wprost zapytac o to Panne Mloda big_grin
      • stworzenje Re: ubior swiadkowej 29.06.07, 23:00
        no i nie w bieli i czerni smile, gafe popelnila taka na kuzynki kolezanki
        siwadkowa zestroila sie na czarno,porazka,jakies babki dawaly jej narzutke jasna
        do kosciola,to sie nazywa kompletny brak wyczucia.

        • hilda1007 Re: ubior swiadkowej 29.06.07, 23:05
          Nie musisz mieć długiej sukni. I nie krzycz, bo można się Ciebie przestraszyć!
        • kingadaw Re: ubior swiadkowej 29.06.07, 23:07
          dokłądnie to miałam napisac, biel i czerń jest raczej źle widziana. moja
          swiadkowa powiedziałą ze jak jej sie spodoba cos białego to nie bedzie miała
          oporów zeby sobie to kupić... uncertain A suknię mam ecru...
          • ginny22 Re: ubior swiadkowej 29.06.07, 23:10
            Byłam na takim ślubie, gdzie młoda była w sukni ecru, a jej świadkowa - w
            białej. To były w dodatku siostry, bardzo do siebie podobne, wyglądało to
            naprawdę dziwnie.
            • strzygula moja świadkowa wyglada tak 29.06.07, 23:28
              stroj mojej swiadkowej wyglada tak:
              img403.imageshack.us/img403/4697/pict2374ra5.jpg
              do tego jakies bolerko albo szal do kosciola
              • golinda Re: moja świadkowa wyglada tak 29.06.07, 23:34
                strzygula napisała:

                > stroj mojej swiadkowej wyglada tak:
                > img403.imageshack.us/img403/4697/pict2374ra5.jpg
                > do tego jakies bolerko albo szal do kosciola

                jeeezuuuuu!!!
                • strzygula Re: moja świadkowa wyglada tak 29.06.07, 23:34
                  co?
                • malinakalina Re: moja świadkowa wyglada tak 29.06.07, 23:45
                  Taaaaa
                  No jeeezzzuuuuuusss..............Tylko nie wiem co
                  bardziej............hmmmmmmmm...........
                  • strzygula Re: moja świadkowa wyglada tak 29.06.07, 23:46
                    a mozna konkretniej o co chodzi z tym wielkim "jeeeezzzzzuuuuuu"?
                  • strzygula tylko "jeeeezzzuuusss" bez wyjasnien?fajnie 30.06.07, 11:24

                • salsa.loca Re: moja świadkowa wyglada tak 30.06.07, 16:38
                  golinda napisała:

                  > strzygula napisała:
                  >
                  > > stroj mojej swiadkowej wyglada tak:
                  > > img403.imageshack.us/img403/4697/pict2374ra5.jpg
                  > > do tego jakies bolerko albo szal do kosciola
                  >
                  > jeeezuuuuu!!!
                  >
                  >




                  GOLDINA smile)))
                  zanim mi sie otworzyła fotka to przeczytałam Twój komentarz
                  myślę sobie , co tam może być na tej fotce

                  i moj komentarz jest taki:

                  jeezzzzuuuuuuuuuuuu !!!!!!!!!!!!
                  smile)
              • tishka Re: moja świadkowa wyglada tak 30.06.07, 15:22
                wybacz ale okropna ta sukienka swiadkowej

                dlaczego mlode dziewczyny zawsze poubieraja sie tak ze wygladaja jak stare matrony

                brrrrrrr
                • strzygula Re: moja świadkowa wyglada tak 30.06.07, 15:30
                  dlaczego okropna? w rzeczywistosci wyglada duzo duzo lepiej. chcialam zeby
                  zalozyla krotka spodnice ale ma straszne blizny po wypadku na lydkach i bedzie
                  sie zle czula. teraz sa inne sukienki ale ta byla kupowana na przelomie grudnia
                  i stycznia a teraz nie ma mozliwosci kupienia innej niestety.
                  • golinda Re: moja świadkowa wyglada tak 30.06.07, 16:05
                    strzygula napisała:

                    > dlaczego okropna? >

                    szczyt bezguścia! gdzie ona ją kupowała? pod pałacem w W-wie?
                    jak można coś takiego w ogóle na siebie założyć?!? te marszczenia...masakra!
                    wybacz za ten komentarz, ale tak niestety jest i jak widzę, to nie tylko moje
                    zdanie...
                    w dodatku jest zdecydowanie za gruba do takiego stroju.
                    • strzygula Re: moja świadkowa wyglada tak 30.06.07, 16:24
                      nad gustami sie nie dyskutuje wiec i ja nie bede. dla wyjasnienie nie kupowala
                      pod palacem tylko w sklepie. dziewczyna nosi rozmiar 38/40 wiec chyba gruba nie
                      jest. powtarzam w rzeczywisotsci wyglada lepiej ale bronic jej nie bede bo i
                      tak ani komentarze ani obrona nic nie zmienia bo i tak sukienki juz nie zmieni
                      (bo nawet nie ma alternatywy). ale dziekuje za pierwszy konstruktywny komentarz
                      • golinda Re: moja świadkowa wyglada tak 30.06.07, 16:27
                        niestety ale jest gruba i to widać gołym okiem, w związku z tym nie powinna na
                        pewno zakładać gorsetów i pokazywać ramion
                        wygląda (przepraszam za określenie) jak baleron, koniecznie musi założyć jakiś
                        szal i spory
                        • strzygula Re: moja świadkowa wyglada tak 30.06.07, 16:29
                          to rozmiar 36 jest tylko "niegruby"?ma za bardzo scisniety gorset a zreszta
                          niewazne. pisalam ze bedzie miala bolerko wiec ramiona beda zakryte. a tak w
                          ogole to ja tez bede miala suknie z gorsetem i chyba musze zaczac sie martwic
                          bo bede wygladac jak baleron....
                          • strzygula nie prosilam o komentarze mojej swiadkowej. nieste 30.06.07, 16:47
                            niestety swiadkowa siedzi czasami na tym forum i przeczytala crying wlasnie do mnie
                            zadzwonila ze nie ma mozliwosc miec innej sukienki wiec chyba bedzie lepiej jak
                            nie bedzie swiadkowa jak sa takie komentarze na jej temat to nie bedzie psuc mi
                            slubu, wesela, zdjec itd crying
                            • golinda Re: nie prosilam o komentarze mojej swiadkowej. n 30.06.07, 16:51
                              to bardzo rozsądnie z twojej strony, że publikujesz tu jej zdjęcie...wiedziała
                              o tym?
                              nie miałam zamiaru nikomu przykrości sprawić, ale dziewczyny! trochę
                              samokrytyki!
                              ja nie mówię, że każdy ma mieć rozmiar 36 - chodzi o to, żeby dopasować strój
                              do swojej figury, a jej to nie wyszło i już.
                              • strzygula Re: nie prosilam o komentarze mojej swiadkowej. n 30.06.07, 16:54
                                wiedziala i z ciekawosci chciala zobaczyc komentarze. moze faktycznie lepiej
                                miec za druhny 3 identyczne lalki w scisnietych identycznych sukienkach....
                                • zuzia_8 Re: nie prosilam o komentarze mojej swiadkowej. n 30.06.07, 16:58
                                  to nie tak. Teraz to jesteś zlośliwa.
                                  ja sama nosze rozmiar 40/42 i nie uważam, że rozmiar 36 jest jedynym slusznym
                                  rozmiarem.
                                • golinda Re: nie prosilam o komentarze mojej swiadkowej. n 30.06.07, 17:02
                                  strzygula napisała:

                                  > moze faktycznie lepiej
                                  > miec za druhny 3 identyczne lalki w scisnietych identycznych sukienkach....

                                  ale przynajmniej nie wyglądały jak...........

                                  bo rozumiem, że to jest komentarz do moich druhen...
                                  wyżyj się, jeśli to ma ci poprawić humor, choć znam lepsze sposoby
                                  • salsa.loca Re: nie prosilam o komentarze mojej swiadkowej. n 30.06.07, 17:18
                                    dziewczyny, dajcie spokoj

                                    niestety, świadkowa nie wygląda dobrze w sukni z dwóch powodw ( i żadnym z nich
                                    nie jest jej figura, bo choć sama nosze 36-a może już 34 tak chudnę przed
                                    ślubem- to uwazam, ze to jest figura normalna, a nie gruba !):

                                    1. krój i kolor sukni jest po prostu brzydki, postarza i nie robi ładnej figury
                                    ale ja deformuje, taki to bezkształtny worek

                                    2. góra jest nieproporcjonalna do dołu
                                    osoba z większymi ramionami powinna mieć rękawek i lżejsza spodnice, zeby nie
                                    zaburzac proporcji ciała
                                    gorsecik na cienkich ramionczkach dobrze wyglada przy małym rozmiarze, powizej
                                    38 niesety ramiona juz nie wygladaja korzystnie-gedenralnie im dłuzszy rekaw tym
                                    sylwetka lepeij wyglada

                                    za to spodnica niestety przytłacza swoja forma i sprawia, ze dziewczyna wdaje
                                    sie ciezsza niz w rzeczywistosci

                                    moze z szalem bedzie lepeij?
                                    • golinda salsa 30.06.07, 17:20
                                      jak tam twoje sprawy?!?
                                      nic się nie chwalisz!
                                      • salsa.loca Re: salsa 30.06.07, 17:25
                                        golinda napisała:

                                        > jak tam twoje sprawy?!?
                                        > nic się nie chwalisz!

                                        ku.. do..i z tymi pytaniami!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


                                        wpadłam na cwile bo chyba pojde spac
                                        wieczorem mam panienski
                                        swiadkowa kazała mi sie spakowac bo nie wracam na noc

                                        egzamin jakos poszedł
                                        wyniki za połtora tygodnia czyli po slubie
                                        uczucia mam takie ze 3/4 wiedziałam reszta mi dzowniła wiec tak jak chłopski
                                        rozum podpowiadał

                                        jak sie dostane zaprosze co fajniejsze forumki ( i Ciebie tez oczywiscie ) na
                                        jakies piciesmile)))))))))))))
                                        • salsa.loca Re: salsa 30.06.07, 17:32
                                          wkropkowali mi moje piekne podsumowane egzaminusmile)

                                          ale kto domyślny to wie co tam jestsmile)


                                          a własnie-obejrzałam wreszcie twoje fotki ze ślubu, bo ciagle ktos Ci sie do
                                          czegoś dowala, a ja nie wie o co chodzismile

                                          no to wiesz co-fajna d... z Ciebie smile ( to komplement, rzadko komu tak mowie)

                                          suknia seksi choć nie moj styl-jak pewnie widzialąs po mojej kiecy
                                          włosy superos-mam proste jak druty własne wiec idealnie sie wpasowałam w modę na
                                          proste włosy ostatnich lat
                                          ale moda nie moda-kocham loki smile korona królewny troche mi nie pasuje do twojego
                                          wizerunku na forum, ale może to kamuflaż??
                                          Buty piekne, lubie takie niegrzeczna sandałki
                                          męzus smakowity, panienki w sukienkach pomaranczowych tez fajne laseczki ,
                                          wygladało to ładdniutko

                                          i juz bym na tym skonczyła gdy zobaczyłam..........
                                          TWOJE PAZURY
                                          jezu, kobita, kto Ci taka krzywde zrobił??
                                          a moze to po panienskim nie zeszło?

                                          i powiem Ci ze te pazury mnie powaliły-straszne!!!!!!
                                          smile))))

                                          ale i tak Cie lubiewink
                                          • golinda Re: salsa 30.06.07, 17:57
                                            dzięki za komplementy...
                                            nie słyszałam, żeby mi ktoś za coś dowalał (poza odwetami za moją czasami
                                            bolesną szczerość)
                                            hmm, o pazurach już słyszałam, hihi
                                            mi się podobały i żadne inne nie pasowały, no bo jakie? french (już się
                                            wypowiadałam na jego temat), pomarańczowe (nie, wieś!), no to tylko złote
                                            tipsiorów już nie noszę od ślubu, swoje mam ładne, mocne, więc nei widzę sensu,
                                            a poza tym przestały mi się podobać
                                            tak, tipsy to "letki" kicz i moje też były, nie ma co ukrywać wink

                                            dziękuję za zaproszenie, oczywiście wpadnę z miłą chęcią!!!
                            • zuzia_8 Re: nie prosilam o komentarze mojej swiadkowej. n 30.06.07, 16:52
                              ale przecież ona jest TWOJĄ świadkową. I jezeli obie uważacie, że jest ok to w
                              czym problem?
                              komentarze komentarzami ale nie popadajmy w paranoję. Ona ma się czuć w tej
                              sukience dobrze a ty - mając ją za plecami smile
                              • dr_kaczusia Do skomentowanej swiadkowej! 30.06.07, 20:12
                                Popieram Zuzie,
                                skoro Strzygula poprosila Cie na swoja swiadkowa znaczy, ze jestes dla niej
                                bliska i wazna i ze dobrze sie czuje w Twoim towarzystwie! Jak widzisz jej nie
                                przeszkadzaja komentarze odnosnie Twojej sukienki, ani sama suknia, wiec nie
                                rezygnuj z takiego powodu! Nie warto! Ja stroj swiadkowej zobaczylam dopiero w
                                dniu slubi i co? Mialam ja pogonic w razie gdyby mi sie nie podobal? Bzdura!
                                Wybralam konkretna osobe, a nie lale z zurnala smile a ze przypadkiem podobalo mi
                                sie jak wygladala to inna sprawa smile
                      • emka_waw Re: moja świadkowa wyglada tak 02.07.07, 09:55
                        38/40??? Po obejrzeniu tego zdjęcia byłam pewna, że ma mój rozmiar, a ja mam
                        44!!! Koszmarnie ją ta suknia pogrubia!
                      • olenka_a hahaha 03.07.07, 18:19
                        Czytałam wypowiedzi w tym wątku w pracy, gdzie nie otwierają się żadne zdjęcia.
                        I zastanawiałam się już jak koszmarnie ta świadkowa musi wyglądac i jaka jest
                        strasznie gruba!
                        I rzeczywiście się zszokowałam, bo wcale nie jest tak źle jak tutaj co niektóre
                        modystki się wypowiadały! Wyobrażałam sobie wieloryba w jakichś tiulach. A
                        tutaj całkiem normalna dziewczyna! Fakt, że tego typu suknie nie są w moim
                        guście, bo wolę zwiewne, dziewczęce sukienki - taka będzie miała moja
                        świadkowa - ale przecież każdy ubiera się w to co lubi!

                        Tak więc świadkowo strzyguli - głowa do góry!

                        Komentarze niektórych są wręcz bezczelne! Ja też lubię mówić co myślę, ale
                        sposób pzekazywania swojego zdania - nawet krytycznego - powinien mieścić się w
                        pewnych kanonach kultury! Tutaj są chyba same "warszowioki", które wszystko
                        wiedzą najlepiej i najlepiej znają się na modzie. Nieładnie dziewczyny! Wasze
                        wypowiedzi świadczą o Was samych!
                  • malinakalina Re: moja świadkowa wyglada tak 30.06.07, 22:47
                    No niestety wyglada zle w tej kreacji, moge napisac to swobodnie bo sama mam
                    rozmiar 38/40 i nie zalozylabym czegos takiego.
                    Kwestia dobrania stroju do figury i tyle, ale o tym napisala juz Golinda.
              • kakao2006 Re: moja świadkowa wyglada tak 30.06.07, 17:27
                Mi się podoba, serio!
    • karolin-k moja wyglądała FATALnie 30.06.07, 11:06
      radze się porozumiec w tej sprawie, moja wygladała jak z lumpeksu, do tego jej
      mąż przyszedł w jeansach i obydwoje wyglądali jakby pomylili imprezy
      • misiaczek187 Re: strój świadkowej 30.06.07, 11:31
        Moja siostra jest świadkiem i razem wybrałyśmy sukienkę jest za kolano taką
        jasną zieloną zwiewną i obie jesteśmy zadowolone smile
        • brawurka132 Re: strój świadkowej 30.06.07, 11:46
          hmm... ja radziłabym odpuścić sobie gorset, mi sie nigdy nie podobał, a do tego
          już od dawna nie jest modny no i nie każdemu jest w nim dobrze, a większość się
          uwzieła na te gorsety.
          • strzygula Re: strój świadkowej 30.06.07, 11:59
            rozumiem ze to do mnie odpowiedz. niestety juz nie mozemy nic odpuscic bo
            sukienka kupiona w grudniu i nic sie nie da zmienic
            • biedroneczqa Re: strój świadkowej 30.06.07, 14:45
              Moja świadkowa oznajmila mi, że ma czarną sukienkę...... zamarłam uncertain ale jak
              się okazało, jak mi zdjęcie przysłała, to ona nie taka czarna wink z resztą jest
              urocza, bo taka przed kolanka, obsypana jakby brokatem, więc się mieni, na
              fioletowo, do tego ma taki piękny fioletowy szal. Mama coś mówi,że czarna nie
              może być, że to przynosi pecha. A ja tak sobie myślę,,,, tak samo jak słuchanie
              pierwszych zapowiedzi, czarny kot, przejście pod słupem, obejście pana młodego
              przed ołtarzem, slub w miesiącu be zliterki "R".... i 100 innych przesądów.
              Ważne , że tą piekną czarną sukieneczkę nosi moja najseredczniejsza
              przyjaciółka. Tak być powinno smile ..... ps. Ale w dżinsach na ślub, to
              rzeczywiście,,,, odważnym byc trzeba wink hihi. Pozdrawiam
              • melmire Re: strój świadkowej 30.06.07, 15:34
                Moj malz bedzie swiadkiem w sierpniu, i dostal od mlodych dyspense na jeansy, bo
                wiedza ze innych nie nosi smile
                • dr_kaczusia Re: strój świadkowej 30.06.07, 15:42
                  a slub tez bral w jeansach?
                  • melmire Re: strój świadkowej 30.06.07, 18:45
                    Tak smile
                    • dr_kaczusia Re: strój świadkowej 30.06.07, 19:07
                      to mam nadzieje, ze Ty do kompletu mialas jeansowa sukienke smile
                      • melmire Re: strój świadkowej 01.07.07, 15:10
                        Sztruksowa smile
                • uccellino Jaki fajny facet :-))) Oczywiście zajęty... ;-(( 02.07.07, 15:29
            • brawurka132 strzygula 01.07.07, 11:12
              odpowiedź była do założycielki wątku, nie komentuję Twojej świadkowej, jak jej
              się podobało tak się ubrała, miała do tego zupełne prawo, ważne że dobrze się
              czuła na Twoim weselu. O GUSTACH SIE NIE DYSKUTUJE.A ja wyraziłam tylko swoje
              zdanie.
      • swiadkowa_z_lumpeksu Re: moja wyglądała FATALnie 31.08.07, 17:45
        Uwazajcie co piszecie na forum, wasi swiadkowie moga to przeczytac.
        Tak jak w Twoim przypadku, karolin-k.
        Reszte dopowiedz sobie sama....

        Pozdrawiam,
        Agnieszka


        karolin-k napisała:

        > radze się porozumiec w tej sprawie, moja wygladała jak z lumpeksu,
        do tego jej
        > mąż przyszedł w jeansach i obydwoje wyglądali jakby pomylili
        imprezy
    • zuzia_8 Re: ubior swiadkowej 30.06.07, 16:47
      ja mam dwie świadkowe.
      poprosilam tylko, żeby nie ubieraly sie jakos wyzywajaco i nie w ostrych
      kolorach. Poza tym wykluczylam biel bo moja sukienka jest biala.
      Kupily sukienki w kolorze bladego różu i wyglądaja ślicznie.
      • kakao2006 Re: ubior swiadkowej 30.06.07, 17:25
        Moja 29-letnia świadkowa założy sukienkę żarówiasto-czerwoną, jednoczęściową, mini (ma ixowate nogi), buty srebrne "peptoły"... To dopiero będzie OKROPNOŚĆ!!! Biorąc pod uwagę, że że idealnej figury nie ma, bebech jakby była w ciąży, poza tym jest dużo wyższa ode mnie a na obcasach będzie wyższa od mojego TŻ i świadka, to...hm! Tu dopiero jest brak samokrytyki i robienie z siebie na siłę gwiazdy! Niestety moje delikatne sugestie co do długości, koloru sukni nie dały jej do myślenia, jest ze swoją mamusią bardzo zadowolona z zakupu TAKIEJ kreacji uncertain A nie mogę dać jej MOCNIEJSZEJ sugestii bo się panna obrazi!
        Co do dziewczyny i jej kreacji z foto powyżej-wg mnie o.k., wiele dałabym za tak wyglądającą i tak ubraną świadkową!
        • strzygula Re: ubior swiadkowej 30.06.07, 23:27
          moim zdanien z ubiorem swiadkowej jest jak z suknia PN. sama suknia moze byc
          taka sobie, a jak dojdzie do tego fryzjer, makijaz, bukiet itd to efekt moze
          byc ok. po slubie wkleje fotki i wtedy mozecie jechac po mnie i po mojej
          swiadkowej jak po zdechłej kobyle. a prawda jest taka ze wole miec "balerona"
          za swiadkowa niz lale, ktora stanie jak gwiazda i bedzie sie usmiechac i nie
          pomoze z welonem, trenem itd a moja swiadkowa (mam nadzieje ze tak bedzie) jest
          zajebista dziewczyna
          • zuzia_8 Re: ubior swiadkowej 01.07.07, 02:37
            i o to wlasnie chodzi.
            tylko nie mierz wszystkich dziewczy ktore nosza 36 jedną miarą. Nie wszystkie
            to "lalunie", które myślą tylko o sobie. Nie rozmiar jest tu ważny a dziewczyna.
            • dagps golinda 01.07.07, 06:57
              ty to jestes ksiezniczka, co??????


              strzygula, nie przejmuj sie i swiadkowa tez nie ma sie czym przejmowac. golinda
              jest lala, piekna dziewczyna, modnie ubrana, zajebiscie aksamitna, ale za grosz
              nie ma w niej miejsca na odmiennosc, na swoje zdanie, ot taka lala napakowana
              tym co jest "z gustem" i chwilowo modne. komentowanie tego, co nie jest super
              piekne i super modne tez jest ostatnio jakims szczytem formy intetelektualnej.
              ciekawe, ze ludzie tak sie przejmuja wygladem?
              • strzygula Re: golinda 01.07.07, 12:34
                wiem i dzieki za wsparcie. ja po prostu twierdze ze sa inne okreslenia
                niz "baleron" i mozna to wyrazic w "troszke" delikatniejszy sposob. no ale
                trudno sie mowi
              • golinda Re: golinda 01.07.07, 14:59
                no widzisz dagps, bardzo się mylisz w stosunku do mojej osoby, bo ani ja nie
                jestem piękna lala, ani księżniczka, ale przede wszystkim mam swój własny styl
                i własne zdanie i nigdy nie kierowałam się tylko modą, w kwestii ciuchów:
                zakładam to, w czym mi dobrze
                racja, słowo "baleron" było prostatckie, przeprosiłam i mogę to zrobić
                ponownie, nie było moim zamiarem sprawienie przykrości tej dziewczynie
                po prosru uwazam (i nie ja jedna), że bardzo kiepsko dobrała fason sukni do
                swojej figury)

                fajnie, że masz zajebistą świadkową, ja nie miałam (ani też pięknie nie
                wyglądała)
              • salsa.loca Re: golinda 01.07.07, 15:08
                wiecie co, laski, oburzacie sie ze Goldina krytykuje ubiór świadkowej (który
                jest nietrafiany i nie da sie zaprzeczyć) ale same robicie to samo wobec niej

                nie uwazam,zeby swiadkowa była baleronem ale goldina nie ejst laka-zobaczcie
                tylko na fotki!!

                mysle za albo ktos zazdrosci albo po prostu jest złosliwy

                i racz4ej nalezy komus gratulowac ze umie swoim strojem podkreslic swoja urode a
                nie poprierac bark lustra u kogos innego

                owszem, uwagi były zbyt krytyczne i ostre, ale tez lepeij chyba zeby ktos
                powiedział i pomógł tej dziewczynie a nie zeby wygladała tak niekorzystnie

                sory, ale jako jej przyjaciółka powinnaś bardziej krytycznie omagac jej w
                znalezeniu stylu-ja sobie cenie krytyczne uwagi przyjaciółek bo wiem ze dobrze
                mi zycza i lepiej zeby powiedziały ze wyglądam źle zanim sie w tym pokaże
                szerszej publiczności
                • golinda Re: golinda 01.07.07, 15:13
                  ciekawe kiedy Salsa zauważy, że za każdym razem przekręca mój nick? hihihi

                  masz rację i ja mam rację, że dziewczyna zrobiła z siebie...powiedzmy, że
                  ubrała się niekorzystnie, one mają rację, że przesadziłam z baleronem...
                  wydaje mi się, że moja krytyka mimo wszystko była kontrsuktywna, krytyka dagps -
                  raczej stanowiła bezpodstawny odwet
                  (tak, tak, Salsa, broń mnie, przecież jesteś już właściwie Panią Mecenas, znasz
                  się na tym!) smile))
                  • salsa.loca Re: golinda 01.07.07, 15:21
                    golinda napisała:

                    > ciekawe kiedy Salsa zauważy, że za każdym razem przekręca mój nick? hihihi
                    >

                    o matko, masz racje, sorkismile



                    > masz rację i ja mam rację, że dziewczyna zrobiła z siebie...powiedzmy, że
                    > ubrała się niekorzystnie, one mają rację, że przesadziłam z baleronem...
                    > wydaje mi się, że moja krytyka mimo wszystko była kontrsuktywna, krytyka dagps
                    > -
                    > raczej stanowiła bezpodstawny odwet
                    > (tak, tak, Salsa, broń mnie, przecież jesteś już właściwie Panią Mecenas, znasz
                    >
                    > się na tym!) smile))


                    przesadziłaś z tym baleronem i tez Ci to napisałam
                    ale nie podoba mi sie ze Cie wyzywaja od lalek, bo zachwuja sie tak samo jak Ty
                    z tym baleronem
                    dlatego to napisałam
                    uwazam ze ejst to złosliwe, jak ktos nie ma argumentu to atakuje

                    a co do Pani świadkujacej-powiem szczerze ze gdybm ja była na jej miejscu i
                    spotkała sie z taka krytyka to stanełabym na głowie zeby wykopac inna suknie
                    przeciez nie traba od razu kupowac drogiej kreacji, mozna cos pozyczyc od
                    koleżanki, albo cos dokupic do juz posiadaje garderoby
                    • klipson31 Pomóżcie zatem... 01.07.07, 15:31
                      Hej, jestem nowa na forum, właśnie przeczytałam ten post i postanowiłam Was -
                      ekspertki zapytać co ja mam założyć... Będę świadkową swojej młodszej siostry,
                      ślub jest 15 września i ja nie mam pojęcia co mam ubrać. Musze niestety mieć
                      długa sukienkę by ukryć moje nogi, puchną mi po jakimś czasie i po prostu nie
                      wyglądają dobrze... Noszę rozmiar 42, czasem 44 ze względu na biodra mam wąska
                      talię, dość duży biust, ale ramiona są szczupłe, ogólnie góra to jest jakieś
                      38/40, i nie mam zupełnie pomysłu na sukienkę, to znaczy wiem że nie chciałabym
                      gorsetu i spódnicy, jakoś nie jestem do tego przekonana... Aha dodam, że mam 31
                      lat, nie chciałabym więc wyglądać jak w babcinej sukience.... Poradźcie coś
                      dziewczyny smile
                      Dziękuję
                      • salsa.loca Re: Pomóżcie zatem... 01.07.07, 15:46
                        a mozesz zamiescic fotke??
                        bedzie nam łatwiej Ci doradzićsmile

                        mysle ze masz racje co do długosci sukni-jesli nogi puchna to bedziesz sie czuła
                        lepeij w długiej

                        jesli nie chcesz wysyłac fotki na forum, to mozesz mi przysłac na maila ,
                        obiecuje ze postaram sie rzetelnie IC omoc (robie ze "stylistke" połowy moich
                        znajomych bo jako jedyna wytrzymuje godzinne łazenie po sklepach i siedzenie pod
                        przymierzalnia)


                        niestety wiem cos o biodrach kroych sie nie lubi sad
                        • salsa.loca Re: Pomóżcie zatem... 01.07.07, 15:54
                          na poczatek porponuje zastanowić sie nad takim fasonem

                          ( oczywiscie nie zwracaj uwagi na modelke-jest przerobiona w photoshopie)
                          normalna kobieta nie wygląda tak!!!

                          chodzi o fason sukni:
                          www.suknie-slubne.pl/_files/_kolekcje/wieczorowe/1568.jpg

                          taki fason po ierwsze ukryje nogi i bioderka, bo spodniac jest zwiewna i nic sie
                          nie opina a sam kroj jest bardzo modny

                          za to gora wydłuzy szyje i uwydatni ładne duze piersi (jak ja Ci zazdroszcze ze
                          nmasz duze piersi, ja jestem taka sucha w tym miejscu), oczywicie rpzy takim
                          fasonie potrzebny jest seksi stanik zeby efekt był jeszcze lepszy


                          do teg szerokie ramiączka wyszczuła ramiona, można tez zaniast ramionczek
                          zdecydowac sie na rekawki-motylki, sa bardzo modne i pięknie robia góre sylwetki

                          taki krój dodatkowo podkreśli Twoja szczupłą talie i wydłuży cała sylwetkę
                          do tego KONIECZNIE obcasy


                          mysle ze powinnaś zrezygonowac z pasteli, mocniejsze kolory wyglądają dożo
                          lepiej ponieważ sylwetka wydaje sie jeszcze szczuplejsza smile
                          • klipson31 Re: Pomóżcie zatem... 01.07.07, 15:59
                            Kurczę Salso, sukienka przecudna, ale właśnie tam gdzie nogi są w niej
                            odsłonięte, tam mi puchną, wogóle ich raczej bym nie chciała pokazać...
                            fotkę mogę podesłać Ci na gazetowego maila smile
                            A co do koloru, to nie wiem naczytałam sie ze to raczej nie mogą być ciemne i
                            intensywne kolory tak by nie przyćmić Panny Młodej... A myślałam o czerwieni
                            którą bardzo lubię i pasuje do mojej karnacji....
                            • golinda Re: Pomóżcie zatem... 01.07.07, 16:04
                              a mnie się wydaje, że dobrze by ci było w sukni w kształt litery A (długiej),
                              góra na grubszych ramiączkach, ale nie z ciężkiej tafty, tylko z czegoś
                              bardziej zwiewnego
                              teraz jest naprawdę ogromny wybór
                            • salsa.loca Re: Pomóżcie zatem... 01.07.07, 16:10
                              spokojnie mysle ze nie musi byc to dokłandnie ten sam kroj, mozna przeciez
                              wybrac wersje z tym rozcieciem nizej, bardzej załozona, poza tym ta modelka tak
                              sie rozkraczyła na fotce, ja mam podobna suknie i na prawdo rzadko widac mi w
                              niej tyle nog, o poły sukni układaja sie do srodka


                              taki fason tez błby dobry

                              www.suknie-slubne.pl/_files/_kolekcje/wieczorowe/1525.jpg
                              tylko wtedy lżejszy jaśniejszy kolor niz na zdjęciu i nie ten materiał, ale
                              zwiewny , bo taka tafta to ani modna ani zwiewna
                              staraj sie zeby doł spodnicy nie zwęzał sie do dołu tylko zeby delikatnie sie
                              rozszerzał

                              generalnie celuj w suknie ktore podkresla talkie i piekne piersi, wydłuza szyje
                              i wyszczupla ramiona a odwroca uwage od noog i bioder

                              jesli załozysz obcasy, bez zapiecia w kostce, dzieki temu wyszczuplisz kostki i
                              nogi beda sie wydawały dłuzsze i szczuplejsze

                              dobre beda puty o takim kroju

                              www.butyk.pl/galeria.1689.Polbuty_na_obcasie_peep_toe_szpilki_Bronx_Cynthia_82907.html
                              www.butyk.pl/galeria.1640.Polbuty_na_obcasie_peep_toe_szpilki_Bronx_Vilia_83018.html
                              www.butyk.pl/galeria.1020.Polbuty_na_obcasie_szpilki_Bronx_Vivian_72988.html
                              co do kolorów-przyćnic nie mozna, ale tez nie mozna wygladac jak plama
                              uwazam, ze taka np rozcieńczona fuksja czy nawet czerwien nie beda
                              przeszkadzać-moja koleżanka jako świadkowa u znajomej była w turkusie i
                              wygladała pięknie ale młodej nie przycmiła

                              moze zapytaj sie swojaj PM czy zgadza sie na mocniejszy kolor bo wiesz ze tak
                              wygldasz lepiej i chciałabyś sie tak obrać, zeby była dumna ze swojej świadkowej
                              a nie sie wsydziłasmile taki psychologiczny myksmile)
                              • klipson31 Re: Pomóżcie zatem... 01.07.07, 16:27
                                Ehh smile dziewczyny dzięki za rady, tak prawdę mówić o czymś podobnym myślałam...
                                Moja PM myślę, że nie będzie miała nic przeciwko kolorowi, mówiła żebym tylko
                                nie brała ciemnych czyt. czarnych i bardzo czekoladowych barw oraz białego koloru.
                                A buciki przepiękne, tak wiem że nie powinnam mieć zapięcia na kostce bo w moim
                                przypadku to bardzo źle wygląda... ale to już dużo wcześniej sprawdzone smile
                                Salso wysłałam Ci co nieco, tylko ze akurat tu skąd pisze nie mam takich
                                bardziej właściwych zdjęć, no ale może z tego coś sie da zauważyć smile
                                W tej mi sie podoba krój góry, no ale to raczej taki gorset chyba...

                                www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/11d64506f2a0baae.html

                                • mayagaramond Re: Pomóżcie zatem... 01.07.07, 19:42
                                  Mysle, ze przy Twoim rozmiarze powinnas zrezygnowac z blyszczacych tkanin, bo
                                  pogrubiaja, a jesli sukienka nie jest wzmocniona gorsetem, to niestety wszystko
                                  sie odznacza...

                                  Tu jest cala kolekcja wiekszych rozmiarow:

                                  www.therosedress.com/dresses/dresses-pg14-ig.html - mozesz tam troche
                                  poklikac, bo sukienek jest wiecej.

                                  Jedna sa mniej, inne bardzie udane. Moze ktoras bedzie dla Ciebie inspiracja.

                                  Ta sukienka, ktora wkleilas ma bardzo ladna gore. Mankamentem takich kompletow,
                                  jest to ze przecinaja sylwetka na pol. Jesli jestes wysoka to taki stroj bylby
                                  OK, ale niska i tega osoba nie bedzie sie w tym dobrze prezenowac.
                                  • salsa.loca Re: Pomóżcie zatem... 02.07.07, 00:11
                                    no i tak sie konczy pisanie o tym ze ma sie wielkie rozmiary i opisywanie sie
                                    niekorzystnie przez autorke


                                    mayagaramond, ona nie ejste taka gruba!!!
                                    wowgole nie ejst gruba
                                    te sukienki dla puszystej to zwykłe nieporozumienie smile
                                    • mayagaramond Re: Pomóżcie zatem... 02.07.07, 09:47
                                      @salsa_loca

                                      Chyba jakies zacmienie mialam - bo zobaczylam tylko liczby 42 i 44wink
                                      • klipson31 Re: Pomóżcie zatem... 02.07.07, 13:19
                                        mayagaramond tak, to prawda że nosze 42 lub 44 rozmiar (raczej dół, bo góra
                                        wychodzi mniejsza) co nie oznacza, że wyglądam tak je te panie, które najmarniej
                                        noszą 48 lub wyżej. Jestem wysoka, mam 172, a odcinanej sukienki nie chcę, wolę
                                        jednolitą...

                                        Ehh i jakie jest pojęcia i wiedza szczupłych dziewczyn o rozmiarze 42.. .ehhh no
                                        zazdroszczę Wam kochane, ale cóż poradzić...
                                        • mayagaramond klipson31 02.07.07, 13:32
                                          Zle Twoj post zrozumialam OK. Z Twojego opisu przypominasz mi moja znajoma, tez
                                          jest wysoka i nosi wlasnie cos miedzy 42/44 (dol). Na swoim slubie miala dluga
                                          suknie ala rybke, z klinow, ktora bardzo ladnie podkreslala biust i biodra, a
                                          kliny ja jednoszesnie wyszczuplaly. Sukienke szyla na zamowienie u mojej babci.
                                          • klipson31 :) 02.07.07, 13:58
                                            Spoko... nie ja szyć to nie będę... nigdy nie nosiłam tego co gdzieś uszyłam,
                                            muszę kupić coś gotowego, tak by zmierzyć i jak pasuje to kupić, a jak nie to
                                            szukać dalej... co do rybki to właśnie mi się wydaje, że taki fason by na mnie
                                            źle leżał, bo byłoby widać tylko moje biodra....
                            • salsa.loca Re: Pomóżcie zatem... 01.07.07, 16:19
                              a jak ci sie podoba ten kroj??

                              oczywiscie ten kolor jest zbyt jaskrawy, ale kroj empire świetnie ukrywa biodra


                              dommody.pl/photo/b_f_2484.jpg

                              mnie sie podoba ten kolor

                              dommody.pl/photo/b_f_2382_5.jpg
                              i suknia, ale to jest kroj do szczupłych ramion i pleców, bo jest bardzo
                              odkreslajacy niedskonałosci
                              ale dobry kroj spodnicy w celu ukryci nog





                              en.yellowpages.pl/AFB1/suknie.html


                              www.splendid-gowns.com/lang,pl,index.php
                              • klipson31 Re: Pomóżcie zatem... 01.07.07, 16:29
                                Salso, aż tak szczupłych ramion to nie mam, no raczej normalne w porównaniu z
                                moimi biodrami smile
                                Dziękuje za linki ze sklepami nieoceniona jesteś smile
                              • dagps :)) 01.07.07, 16:33
                                dziewczyny, akurat lala to byl komplement, to samo co piekna, dopiero od
                                aksamitna zaczelam dawac upust swojej zlosci i oceniac sztucznosc i przesadne
                                dbanie o wizerunek.
                                co to w ogóle jest ekspert od ubioru? czemu to takie wazne?
                                • salsa.loca Re: :)) 01.07.07, 16:37
                                  mysle ze każda z nas chce wyglądać i czuć sie dobrze

                                  poza tym jest to logiczne, no bo sama pomyśl-skoro mozesz wyglądać lepiej, to
                                  dlaczego to olewać??

                                  uważam, ze skoro moda dziś daje nam możliwość wyboru fasonów, w ktorym kazda z
                                  nas może wyglądać świetnie, to dlaczego z tego nie korzystać??


                                  ekspert od ciuchów... no coz, nie dlaczego robie za kogoś takiego wśród
                                  znajomych, mysle ze to raczej chodzi o tą moja cierpiwosc smile
                                  • dagps Re: :)) 01.07.07, 17:26
                                    no nic. wyglada na to ze mam inne priorytety.
                                    • salsa.loca Re: :)) 01.07.07, 17:32
                                      dagps napisała:

                                      > no nic. wyglada na to ze mam inne priorytety.

                                      to nie ejste kwestia prorytetówsmile)

                                      mam wrażenie ze mowie o chińsku!

                                      przeciez nie mowie ze ciuchy sa dla mnie najwazniejszesmile

                                      mowie ze moj wyglad jest dla mnie wzny-bo wole wygladac dobrze niz zle i nie
                                      lubie gadania , ze nie obchodzi kogos jak wyglada

                                      i to nie ma nic wspolnego z prorytetami-co to za niedorzeczny pomysł

                                      uwazam, ze kobieta ktora chce cos osignac powinna wiedziec jak i gdzie sie ubrac
                                      jesli idziesz do pracy to powinnas wygladac elegancko i stonowanie a takze
                                      profesjonalnie i nienagann9e-jesli do tego atrakcyjnie to mozesz osiagnac bardzo
                                      wiele-ludzie sa wzrokowcami
                                      jesli stroj jest niechlujny lbu szpeci wyglada sie mało rpofesjnalnie i okazuje
                                      brak szacunku innym
                                      w moim zawodzie to wazne zeby prezentowac sie dobrze
                                      na randke-podobanie sie zalezy od tego co amsz na sobie, torche pieprzu, troche
                                      seksu troche tajemnicy
                                      facet czy tego chcesz czy nie patrzy i ocenia, faceci lubi kobiety zadbane a
                                      dobry ubiór to rowniez kwestia zadabania o siebie wąłsnie

                                      mogłabym tak dalej, tylko co oc?

                                      jesli ktoś lubi zle wygladac albo ma to w nosie to raczej wietrze tu powazne
                                      kompleksy albo rezygnacje
                                      • dagps Re: :)) 02.07.07, 09:31
                                        no jak kompleksy moga isc w parze z nieprzejmowaniem sie wygladem?smile
                                        zgadza sie, ze trzeba byc w pracy schludnie i elegancko ubranym. jasne, ze na
                                        randke ide inaczej niz na powazne spotkanie poza praca czy do pracy. ja caly
                                        czas komentuje wyskok golindy i dalej reszty co do stroju dziewczyny powyzej.
                                        nie jest to ani szczyt mody, ani sukienka idealnie zakrywajaca mankamenty i
                                        podkreslajaca atuty, ale zeby jezu, zeby taki smiech na sali? co to kogo
                                        obchodzi czy ta sukienka jest supermodna? mnie takie rzeczy nie obchodza i wiele
                                        moich ubran jest delikatnie mowiac, troche poza moda i troche innych niz u 20 na
                                        30 kobiet w autobusie. malo mam ubran modnych i jedyne na co zwracam uwage, to
                                        czy pasuja do siebie kolorystycznie. a osiagnelam dosc sporo. mam nadzieje, ze
                                        nie dzieki wygladowi. bo to przemijalne.
                                        • golinda Re: :)) 02.07.07, 09:46
                                          dagps napisała:

                                          > > nie jest to ani szczyt mody, ani sukienka idealnie zakrywajaca mankamenty i
                                          > podkreslajaca atuty, ale zeby jezu, zeby taki smiech na sali? co to kogo
                                          > obchodzi czy ta sukienka jest supermodna? mnie takie rzeczy nie obchodza i
                                          wiel
                                          > e
                                          > moich ubran jest delikatnie mowiac, troche poza moda i troche innych niz u 20
                                          n
                                          > a
                                          > 30 kobiet w autobusie. malo mam ubran modnych i jedyne na co zwracam uwage, to
                                          > czy pasuja do siebie kolorystycznie. a osiagnelam dosc sporo. mam nadzieje, ze
                                          > nie dzieki wygladowi. bo to przemijalne.

                                          wiesz, jest zasadnicza różnica miedzy ubraniem "niezgodnym z obecnie
                                          obowiązującymi trendami", a tandetnym
                                          mam znajomą, która kupuje wszystko, co akurat jest modne i tak np. ostatniej
                                          zimy chodziła w zajebistych supermodnych oficerkach (dla mnie szczyt
                                          aseksualności) i rybaczkach - ze swoimi szerokimi biodrami i niekoniecznie
                                          zgrabnymi nogami wygladała w tym jak pół d..y zza krzaka
                                          sama zakładam na siebie (powtórzę się) to, w czym jest mi dobrze i cenię ludzi,
                                          którzy mają swój własny niepowtarzalny styl, jeśli taki masz, to gratuluję!
                                          jednakże zaprezentowana suknia (spódnica z gorsetem) nie ma nic wspólnego ani z
                                          modą, ani z gustem (i nie mów mi, że o gustach się nie dyskutuje...)
                                          i może to byłby dobry koniec dyskusji na jej temat.
                                          • dagps Re: :)) 02.07.07, 09:52
                                            no dobra. to nie powiem ci, ze o gustach sie nie dyskutuje, bo i tak cie to nie
                                            przekonawink amnie nie przekonuje, to co ty piszesz. wiec chyba rzeczywiscie
                                            jedyne co mozemy, to zakonczyc gadanine.
                                            • golinda Re: :)) 02.07.07, 09:53
                                              a możesz mi jeszcze powiedziec, co konkretnie cię nie przekonuje?
                                              • dagps Re: :)) 02.07.07, 10:29
                                                to, ze nikt, w tym rowniez ty, nie moze okreslac co jest z gustem, a co jest
                                                tandetne. po prostu mozna powiedziec ze tobie sie ta sukienka i ta swiadkowa nie
                                                podoba, a ktos moze powiedziec, ze ty i twoja sukienka zupelnie mu sie nie
                                                podoba i probowac "walczyc" o ciebie, zebys wiecej jej nie zakladala i zebys
                                                zrobila cos z tymi swoimi....(tu wpisujemy to, co sie komu w tobie nie podoba).
                                                nie ma czegos takiego jak ogolnie przyjeta norma gustu, nietandety, piekna.
                                                jedyne normy chyba dotycza czystosci i to roznie w roznych miejscach swiata sa
                                                interpretowane. no moze jeszcze te, ze nie chodzimy w niektore miejsca z wielkim
                                                dekoltem i w kabaretkachwink
                                                • salsa.loca Re: :)) 02.07.07, 10:38
                                                  Dagps, mysle ze ciezko jest sie tu dogadac ponieważ Ty mowisz o czyms zupelnie
                                                  innym niz reszta chce Ci przekazać-nie chodzi oto , kto ma jaki gust, chodzi oto
                                                  ze czy tego chcesz czy nie wyglad jest elementem dbania o siebie. I cozwiscie,
                                                  mozesz trafic lub nie swoim strojem w gust innej osoby, ale mozesz tez wyglądać
                                                  niekorzystnie dla całego społeczenstwa-w pposzerzających i pogrubiających
                                                  ciuchciach, szpecących kolorach czy okropnych krojach.

                                                  chodzi oto ze garderoba powinna byc dobrana do sylwetki, pozycji, osobowosci,
                                                  urody , miejsca pobytu , pory dnia itp-tych aspektów jest liczba nieskończona
                                                  schludnie i elegancko to nie wszystko
                                                  i nawet nie chodzi tu o mode bo można sie obrać modnie i wyglądać jak strach na
                                                  wróble

                                                  chodzi oto, żeby miec w domu lustro i krytyczne podejście do siebie
                                                  oczywiście kazdy chodzi jak chce i w czym chce
                                                  moja zdanie ejst takie, ze kobieta ( i mężczyzna tez) powinna wyglądać dobrze i
                                                  korzystac z tego ze ubranim mozna ukryc mamnkamenty a wyeksponowac zalety figury
                                                  • dagps Re: :)) 02.07.07, 10:47
                                                    ja nie chce dawac sie przekonac, ze wyglad jest tak istotny. dla was niech sobie
                                                    bedzie, ale po oc narzucac to innym? ja chce wam przekazac, ze uwazam ze to
                                                    bzdura z tym wygladem, ze sami siebie coraz bardziej zniewalamy tym, ze dbac o
                                                    siebie to znaczy cos wiecej niz byc czystym i ubranym adekwatnie do sytuacji,
                                                    czyli na wesele w dzinsach nie za bardzo i na pogrzeb na rozowo tez niezbytwink co
                                                    to kogo obchodzi czy mam idealnie dobrane ubrania do figury?
                                                    "niekorzystnie dla całego społeczenstwa-w pposzerzających i pogrubiających
                                                    > ciuchciach, szpecących kolorach czy okropnych krojach." szkoda mi takiego
                                                    spoleczenstwa, ktore sie troszczy o takie pierdoly jak okropne kroje.
                                                  • golinda Re: :)) 02.07.07, 10:54
                                                    dla 100% kobiety wygląd jest ważny i nie chodzi tylko o ubranie się stosownie
                                                    do sytuacji, ale o ładną fryzurę, makijaż, ubrania, które uważamy za ładne...
                                                    są kobiety, które nie lubią przyciągać wzroku innych, ja do nich nie należę,
                                                    więc tu pewnie się z dagps nie dogadam...
                                                    i wcale to nie idzie w parze z pustką wewnętrzną (ładne=głupie?!?), można
                                                    dobrze wygladać i dbać o siebie (zarówno wewnętrznie, jak i na zewnątrz)
                                                  • salsa.loca Re: :)) 02.07.07, 11:00
                                                    wydaje mi sie ze ejst to kwetsia tego, co siedzi w takiej kobiecie

                                                    osoba, ktoa ma wewnetrzne problemy, nie akceptuje swojwj kobiecosci albo
                                                    chciałąby byc niewidzialna dla swiata
                                                    bedzie wciskac kit, ze nie zalezy jej na tym jak wyglada, ze nie lubi
                                                    komplementów i ze nie obchodzi ja czy ma na sobie ladna sukienke podkreslajaca
                                                    jej walory czy tez worek na ziemniaki

                                                    mysle ze dobry wyglad idze w parze z wewnetrznał siła i przekonaniem o własnej
                                                    wartosci
                                                  • mayagaramond Re: :)) 02.07.07, 11:27
                                                    salsa.loca napisała:

                                                    > wydaje mi sie ze ejst to kwetsia tego, co siedzi w takiej kobiecie
                                                    >
                                                    > osoba, ktoa ma wewnetrzne problemy, nie akceptuje swojwj kobiecosci albo
                                                    > chciałąby byc niewidzialna dla swiata
                                                    > bedzie wciskac kit, ze nie zalezy jej na tym jak wyglada, ze nie lubi
                                                    > komplementów i ze nie obchodzi ja czy ma na sobie ladna sukienke podkreslajaca
                                                    > jej walory czy tez worek na ziemniaki
                                                    >
                                                    > mysle ze dobry wyglad idze w parze z wewnetrznał siła i przekonaniem o własnej
                                                    > wartosci

                                                    To jest bardzo plytka analiza. Ludzie sa rozni, maja tez rozny gust. To, ze
                                                    jakas dziewnczyna nie lata w szpilkach nie znaczy wcale, ze sie nie lubi! Bez
                                                    przesady. I wierz mi faceci, ktorzy na widok panny w sandalkach uciekaja gdzie
                                                    pieprz rosnie (oops, zly przyklad, oni sie pewnie boja prawdziwych kobietwink)

                                                    Wedlug mnie jest roznica miedzy osobami, ktore chca (w domysla seksownie
                                                    wygladac), ale im to nie wychodzi i takim ktore jak slowo honoru nie sa w ogole
                                                    zainteresowane tematem.
                                                  • salsa.loca Re: :)) 02.07.07, 11:45
                                                    ja nie wiem, czy Wy macie jakies problemy ze zrozumieniem tekstu?
                                                    a gdzie ja napisałam ze trzeba latac w szpilkach zeby dobrez wygladac?!
                                                    kurde, laski, albo rozmiawiamy czytajac siebie uwaznie, albo bawimy sie w wojne
                                                    podjazdowa polegajaca na galopujacej nadinterpretacji!!! ale ja w tym drugim nie
                                                    biore udziału

                                                    osoba, ktora nie dba o siebie ma problemy z akceptacja ciała i siebie
                                                    samej-odsyłam do literatury fachowej, jest tam o tym pełno

                                                    i szpilki nie maja tu nic do rzeczy
                                                    to tylko rodzaj obuwia!!!!!!!!

                                                    ruszac mozgami, no bo sie wsciekne

                                                    i nie mowie tu o wygladanu seksi tylko dobrez, nie musza t byc szpliki, jedna
                                                    woli szpilki inna adiadasy
                                                    to nie o tym jest ta dyskusja
                                                  • salsa.loca Re: :)) 02.07.07, 11:01
                                                    dagps napisała:

                                                    >
                                                    > "niekorzystnie dla całego społeczenstwa-w pposzerzających i pogrubiających
                                                    > > ciuchciach, szpecących kolorach czy okropnych krojach." szkoda mi takiego
                                                    > spoleczenstwa, ktore sie troszczy o takie pierdoly jak okropne kroje.

                                                    grrr

                                                    chodziło mi o to, ze dla ogółu ludzkiego, ze obietywnie
                                                    a nie ze społeczenstwo obchodzi co Ty masz na sobie
                                                    dziewczyno, rusz głową!!!
                                                  • dagps Re: :)) 02.07.07, 11:40
                                                    ruszam ruszam i nijak nie moge cie dogonicsmile))) niech nawet bedzie ze to ze mnie
                                                    nie martwia takie pierdoly jak to co ogol ma do powoedzenia na temat mojego
                                                    wygladu oznacza jednoczesnie ze nie akceptuje swojej kobiecosci, ciala i czego
                                                    tam jeszcze. i ze nie nosze szpilekwink
                                                    zostawiam sobie swoja seksownosc a jesli nia emanuje w pracy to niechcaco, sama
                                                    sie emanuje, nie trzeba jej podkreslac, ani tymbardziej podkreslac elementami
                                                    nietandety, czymkolwiek to jest.
                                                    o jakiej ty golinda mowisz pustce? ja nic o zadnej pustce nie mowilam, nie wiem
                                                    czy jestes pusta czy pelnawink czy srednio pelna.
                                                  • salsa.loca Re: :)) 02.07.07, 12:10
                                                    Dagps
                                                    powtrzoe to raz jeszcze bo sa problemy na łaczach

                                                    JA NIE MOWIE O NOSZENIU KONKRETNYCH CIUCHóW
                                                    NIE MOWIE TEZ O NOSZENIU SZPILEK
                                                    ZMAm MASE KOBIET KTORE NIE NOSZA SZPILEK I WYGLĄDAJĄ SUPER

                                                    i nie sciemniaja ze maja w nosie swoj wyglad
                                                  • mayagaramond Re: :)) 02.07.07, 12:38
                                                    Sie tak nie denerwujsmile

                                                    Dla mnie osoba niedbajaca (czytaj - z woda, szamponem i dezodorantem zna sie
                                                    tylko z widzenia) o siebie to flejtuch. I tyle. Nie bede zglebiac tajnikow jej
                                                    psychiki, bo to nie moj kierunek.

                                                    Sa osoby, dla ktorych wyglad zewnetrzny jest obojetny - wisi im to i powiewa czy
                                                    sie innym podobaja czy nie. Stwierdzenie, ze nie interesuja sie wygladem, bo nie
                                                    sa w zgodzie z soba, jest tak samo sensowne jak powiedzenie, ze osoba
                                                    przywiazujaca wage do swojego wyglada jest pusta jak gwizdek milicyjny.

                                                    "Dobry wyglad" o ktorym piszesz nie istnieje, moim zdaniem, jako wartosc
                                                    obiektywna (czy na szczescie czy nieszczescie). Jedne dziewczyny ubieraja sie
                                                    kobieco, inne wola styl sportowy, inne minimalistyczny, jeszcze inne gothic.
                                                    Druga sprawa jest to, ze kazdy z nas ma inny poziom wrazliwosci (ze tak to
                                                    nazwe). To, ze moim zdaniem ktos w jakims tam ciuchu malo ciekawie wyglada, nie
                                                    jest dla innych obowiazujace. Wiem co mowie, bo bywam tez na niemieckim forum,
                                                    gdzie moje uwagi w wiekszosci wypadkow spotykaja sie z zerowym odzewem...
                                          • mayagaramond wtracam sie;) 02.07.07, 10:27

                                            Golinda - nie pomyslalas nigdy, ze ktos moze nie chce zawsze emanowac sekapilem?
                                            Moja przyjaciolka ma swietne nogi, a moze raz w roku widze ja w spodnicy. Na
                                            codzien nosi dzinsy i trapery. Ale ona jest typem "scouta" i wlasnie przemierza
                                            Mongolie.

                                            O oficerki uwielbiam i nosze je od zawszewink (nota bene w zeszlym roku nie byly
                                            supermodne, supermodne to byly chyba z 3 lata temu)
                            • salsa.loca jestes nienormalna!!!!!!! 01.07.07, 16:30
                              jesteś nienormalna!!!!!!!


                              zaraz Ci odpisze na maila ale chce to napisać Tutaj, bo sie zaszokowałam jak
                              zobaczyłam Cie na foto

                              czy Ty masz lustro w domu?!

                              dziewczyno, masz obłędny piękny biust, świetna talie i śliczną buzie!!
                              wygladasz super, i nie ma sensu tu sie za bardzo ukrywac pod stosem ciuchów
                              mysle ze bys pieknie wygladał w sukni ktora zaproponowałam
                              biodra masz proporcjonalne do Ciała, moze nie jestes chuda, ale masz dobre
                              proporcje wiec wygladasz bardzo dobrze!!!

                              zaraz cos Ci tu wymyslimy

                              suknia ktora CI zamieściłam jaka pierwsza jest z madonny
                              • klipson31 Re: jestes nienormalna!!!!!!! 01.07.07, 16:37
                                Taaa smile
                                Nie no tyle komplementów, dziękuję, chyba nie za bardzo słuszne... ale dziękuje
                                szczerze, wiesz każdy widzi to czego w sobie nie lubi i ma z tym drobne problemy...
                                No ta pierwsza bardzo mi się podoba na serio smile i chyba łatwo sie w niej
                                poruszać, co na weselu jest chyba także istotną sprawą smiletym bardziej że ja
                                chodzę zazwyczaj raczej na sportowo i jak mam ubrać coś "wyjściowego" to mnie
                                szlag trafia jasny!!! Po prostu źle sie czuje w takich ubraniach... dlatego w
                                tym wypadku chciałabym wybrać coś w czym choć trochę będę sie czuć dobrze smile
                • malinakalina Re: golinda 01.07.07, 16:43
                  Taaa................salsa.loca tez juz sie kiedys oburzalam i pisalam o
                  Golindzie ze jest laska nieziemska smile ale wiesz te komentarze wracaja i ludzie
                  poprostu musza to pisac i sie oburzac...........daj spokoj lepeij umowic sie z
                  Golinda na kawe a nieprzekonanych i tak nie przekonamy.

                  Swoja droga bylaysmy zadziwiajaco zgodne w ocenie stroju swiadkowej hmmmm......
                  • golinda Re: golinda 02.07.07, 08:15
                    malinakalina napisała:

                    > Taaa................salsa.loca tez juz sie kiedys oburzalam i pisalam o
                    > Golindzie ze jest laska nieziemska smile ale wiesz te komentarze wracaja i
                    ludzie

                    dziękuję! zarumieniłam się...
                    komplement od kobiety jest 3 razy fajnijeszy niż od faceta

                    >
                    > poprostu musza to pisac i sie oburzac...........daj spokoj lepeij umowic sie
                    z
                    > Golinda na kawe a nieprzekonanych i tak nie przekonamy.

                    Jestem jak najbardziej za!!!!!!!
                    >
                    > Swoja droga bylaysmy zadziwiajaco zgodne w ocenie stroju swiadkowej
                    hmmmm......

                    Ciekawe czemu....? wink
                    • salsa.loca Re: golinda 02.07.07, 10:30
                      golinda napisała:

                      >
                      > > Swoja droga bylaysmy zadziwiajaco zgodne w ocenie stroju swiadkowej
                      > hmmmm......
                      >
                      > Ciekawe czemu....? wink



                      moze kazda z nas jest nadmuchana lala????
                      w koncu dla kazdej z nas kiczy sie to jak wyglada i nie lubi stylu zmokłej
                      potarganej kury??
                      strasznie płytkie jestesmy sad
                      >
                      >
                      • malinakalina Re: golinda 02.07.07, 17:41
                        No moje drogie Wy to jestescie "lale" Ja moge skrytykowac kreacje swiadkowej
                        bezkarnie smile bo sama jestem rozmiaru 38/40 ale WIEM jak sie ubrac zeby
                        podkreslic atuty( ladny biust, talie ) i zakryc wady ( ramiona)
                        i niestety tego stroju nie wlozylabym i za doplata.

                        Golinda Ty jestes z krakowa? czy z wawy? bo gdzies ta kawe trzeba bedzie
                        wypic smile
                        • golinda Re: golinda 02.07.07, 19:24
                          Malinakalina:

                          jestem z Wawy, tu się możemy kawy napić, a we wrześniu będę pewnie w
                          Katowicach, a to do Krakowa blisko jeśli stamtąd jesteś wink
                      • lukrecja07 Re: golinda 30.07.07, 11:24
                        suknia świadkowej mi się nie podoba jako zbyt ciężka, aczkolwiek jeśli wesele i
                        strój panny młodej będqą w tym stylu to warto utrzymać się w tonacji żeby
                        całość prezentowała się spójnie.
                        Przy okazji obejrzałam w galerii fotki ślubne golindy i styl kompletnie nie
                        mój, nie podoba mi się stylizacja panny młodej i druchen, ale stanowi spójną
                        całość.
                • strzygula Re: golinda 02.07.07, 01:14
                  niestety moja rola w wyborze jej sukienki ograniczyla sie do wyeliminowania
                  pewnych kolorow i na tym sie skonczylo i zaluje bardzo bo ona mi pomagala w
                  wyborze sukni ale jak ona szukala dla siebie to niestety mialam inne wazniejsze
                  sprawy na glowie sad no a do slubu zostalo jeszcze duzo czasu wiec cos sie
                  wymysli
                • strzygula Re: golinda 02.07.07, 01:15
                  niestety moja rola w wyborze jej sukienki ograniczyla sie do wyeliminowania
                  pewnych kolorow i na tym sie skonczylo i zaluje bardzo bo ona mi pomagala w
                  wyborze sukni ale jak ona szukala dla siebie to niestety mialam inne wazniejsze
                  sprawy na glowie sad no a do slubu zostalo jeszcze duzo czasu wiec cos sie
                  wymysli
                  • dagps strzygula 02.07.07, 09:33
                    mi sie nie wydaje zeby bylo jakos jezu tragicznie. ja wiem tylko w jakim kolorze
                    idzie moja swiadkowa i wcale mnie nie obchodzi reszta. niech sobie idzie jak chce.
          • kakao2006 Re: ubior swiadkowej 02.07.07, 13:43
            Dokładnie, dobrze napisałaś. Ja mam jeszcze czas i chyba zdążę zmienić świadkową, a niech się pinda obraża smile Gwiazdą a la spod latarni niech będzie ale nie u mnie na ślubie wink
    • pelissa81 Re: ubior swiadkowej 02.07.07, 00:23
      Czytam watek i nie chce mi sie wierzyc, ze swiadkowa nie jest bliska i bardzo
      zaufana osoba dla tak wielu osob indifferent Ja rozumiem problemy z tesciowa - jak w tej
      reklamie - sama jej sobie nie wybieram. Ale swiadkowa? Nasza prawa reka na tej
      uroczystosci? Ciesze sie, ze moja to szwagierka i bede mogla jej powiedziec
      wszystko - nawet ze ta suknia mi sie nie podoba i wole ja w innej itd. I sie
      nie obrazi bo fajna z niej dziewczyna.

      Jest tyle fajnych fasonow i kolorow i az nie chce sie wierzyc ze dziewczyny
      wybieraja letnie mini albo biale/ecru - to chyba trzeba byc strasznie
      zazdrosna i skoncentrowana na sobie osoba albo po prostu...Nie za madra
      • dagps Re: ubior swiadkowej 02.07.07, 09:35
        no albo tylko taka miec, pozostaje kwestia kasy, mozliwosci. nie chcialabym zeby
        mi ktos odmowil z powodu braku pieniedzy na nowa sukienke, zebym w zamian mogla
        miec "ladniejsza" swiadkowa.

        kolezanka ktora bierze slub powiedziala swojej swiadkowej zeby zmienila te
        sukienke, bo beda brzydko wygladac na zdjeciach.
        • pelissa81 Re: ubior swiadkowej 02.07.07, 14:59
          Kasy? Nie przesadzacie troche? Wybieramy sobie np. po zdjeciach w necie i mowie
          "o ta fajna, bedziesz super wygladac". Dodatkowo skoro to siostra brata to chyba
          jasne ze ja z nim placimy za jej suknie, t chyba naturalneuncertain fajne suknie sa juz
          po 150 zl (sliczne satynowe) szyte na wymiar (taka ma zreszta ze studniowki i
          jest sliczna pewnie zostanie ta samawink

          Gdyby nie byla ona, bylby moja przyjaciolka ktora mnie KOCHA i wie, ze i tak sie
          stresuje, wiec chyba nie bedzie udawac ksiezniczki i porozmawiamy jak ma
          wygladac ona, "druga po Bogu" tego dnia...Jesli sa jakies baby uparte na
          miniowy, na jasne kreacje, nie przyjda bo nie maja pieniazkow...i mozna gadac
          jak do slupa - to ja sie zastanawiam jak mozna miec takiego przyjacielasmile)
    • kotek1239 Re: ubior swiadkowej 02.07.07, 11:10
      Boze czytam i oczom nie wierze... Golinda Ty jestes za przeproszeniem niezła
      chamicą.. jak mozna innych nazywac baleronami itp.. płytkośc straszna.. ja
      rozumiem ze to jest forum ale moze spojrz na siebie a dopiero pozniej krytykuj
      innych ... do idealnych tez nie nalezysz... troche ogłady... wystarczylo
      powiedziec ze Ci sie nie podoba a nie tak krytykowac kobiete...
      • golinda Re: ubior swiadkowej 02.07.07, 11:18
        no to może przeczytaj od początku do końca i ze zrozumieniem
        przede wszystkim było to określenie (może rzeczywiście niezbyt kulturalne) do
        osoby trzeciej
        strzygula zapytała, dlaczego tak ("jeeeezuuu!") reagujemy na strój jej
        świadkowej i dziwiła nam się, że nam się nie podoba

        więc jeszcze raz: przeczytaj wszystko od początku do końca
    • kotek1239 Re: ubior swiadkowej 02.07.07, 11:40
      no wlasnie czytałam wszystko od poczatku i wysmialas biedna kobiete za jej
      sukienke i okreslilas mianem balerona.. wystarczylo napsiac ze Ci sie nie
      podoba io tyle a nie rzucac takie komentarze..
      • golinda Re: ubior swiadkowej 02.07.07, 14:05
        kotek1239 napisała:

        > no wlasnie czytałam wszystko od poczatku i wysmialas biedna kobiete za jej
        > sukienke i okreslilas mianem balerona.. wystarczylo napsiac ze Ci sie nie
        > podoba io tyle a nie rzucac takie komentarze..

        mam cię jeszcze raz poprosić o przeczytanie ze zrozumieniem?!?
        strzygula zapytała, co nam się nie podoba w kreacji jej świadkowej, więc
        usłyszała
        a pisząc "baleron" napisałam z nawiasie "z góry przepraszam za określenie", ale
        niestety słowo to stanowiło dla mnie najbardziej obrazowy opis przenaczony dla
        osoby, która kompletnie nie wie, o co nam chodzi...
    • mala_duza Re: ubior swiadkowej 02.07.07, 13:40
      Trzy razy już byłam świadkową i ani razu panna młoda nie pytała mnie /
      ingerowała w to co założę. Mi samej nawet na myśl nie przychodzi, żeby teraz
      rozmawiac o tym z moją świadkową. Przecież Wasze swiadkowe to przyjaciółki/ktoś
      z rodziny czyli osoby Wam bliskie i chyba znacie je dobrze i wiecie jakie maja
      gust. Nie widzę potrzeby dyskutowania ubioru świadkowej. Nie dajmy sie
      zwariować smile Aaa i dwa razy miałam kostium ecru jako świadkowa...i co z tego?
      Panna Młoda nie widziała w tym problemu i ja tez nie. w końcu jest kolosalna
      różnica w ubiorze i wygladzie panny młodewj a świadkowej. Ktoś sie boi ze
      zostanie pomylony?
    • emka_waw Re: ubior swiadkowej 02.07.07, 15:43
      Co do stroju świadkowiej jest kilka ogólnych zasad, z czego jedna jest
      najważniejsza:
      - świadkowa musi pamiętać, że to Panna Młoda jest pierwszą gwiazdą wieczoru, i
      w żaden sposób nie może jej strojem przyćmiewać ani kompromitować.

      Poza tym wzięłabym pod uwagę:
      - oczekiwania PM - jak ona "widzi" strój swojej świadkowej
      - strojność sukni PM - jeśli PM będzie miała suknię prostą, to wystawna balowa
      suknia u świadkowej będzie nie na miejscu
      - charakter imprezy ślubno-weselnej - czy ma to być ślub skromny z obiadem, czy
      impreza z wielką pompą i balem na zamku (oraz wszystkie inne pośrednie opcje),
      i do tego dobór odpowiedniego stroju
      - kolorystykę - skreślamy stroje całkowicie czarne, białe i białopodobne,
      jaskrawe, bure i ponure
      - elegancja stroju jest rzeczą oczywistą - strój a la kurew pod latarnią jest
      absolutnie nie na miejscu; także dopasowanie stroju do figury oraz odpowiednie
      wykończenie fryzjesko-makijażowe jest niezbędne.

      Poza tym pełen luz i swoboda, zarówno co do kroju, fasonu, długości i koloru,
      co świadkowa zechce a PM zaakceptuje.
      • pelissa81 Re: ubior swiadkowej 02.07.07, 16:39
        AMEN, brawo - ktos to napisal. Jeslibysmy liczyly na ludzkie domyslanie sie (co
        kobiety uwielbiaja, nie oszukujmy sie - ze ktos zgadnie nasze pragnieniawink to
        mozemy sie srogo oszukac i dostac w zamian 'ojej... a ja nie sadzilam ze ...'

        Albo traktujemy calosc jako pelen komplet (tak naprawde zauwazcie to SWIADKOWA
        bardziej widac niz mloda, cala msze ogladamy wlasnie JĄ bo jest z tylu) i
        rozmawiamy ze soba, albo po co cala ta szopka - suknia za 3 piekna i elegancja a
        za nia kopciuszek z bidula (bo nie wiedziala...). Chyba najlepiej znamy swoje
        swiadkowe, ich gust smak, wyczucie stylu, zdolnosci do bycia kontrowersyjna czy
        wszelkie odchylenia psychicznewink Moja przyjaciolka jest gotka i do slubu
        (cywilnego) pojdzie tylko w czarnej ew. z czerwonym elementem smile i mysle ze
        jakby byla moja swiadkowa musialabym sie upewnic co planuje na mojsmile))
        • litorija Re: ubior swiadkowej 02.07.07, 20:09
          Wracajac do pierwszego postu, najwazniejsze to zachowac umiar we wszytkim chyba.
          Nie przegiac ani w jedna ani w druga strone. Jesli chodzi o ubior to powinien on
          byc do:
          a) dopasowany do osoby - jej charakteru, figury ect.
          b) dopasowany do miejsca;
          Wiec, jesli slub odbywa sie w kosciele - nie wyzywajacy przynajmniej, nie
          jaskrawo czerwony nie w wielkie zielone grochy na żarówisatozoltym tle etc..
          Chyba każdy posiada wyczucie chwili i miejsca; grunt to nie dac sie zwariowac
          smile) czego wszystkim oraz sobie życzę smile)
          • dagps Re: ubior swiadkowej 03.07.07, 07:50
            nie chcialabym byc swiadkowa, gdyby mi ktos mowil jak sie mam ubrac, a jak nie.
            zgadzam sie co do tego, ze gdyby ktos mial koncepcje kolorystyczna, to by mogl
            ze mna negocjowac. ale poza kilkoma kolorami, ktorych bym nigdy nie zlaozyla.

            swiadkowa to osoba, czlowiek, czesto przyjaciel. a nie maskotka do ozdoby panny
            mlodej i zeby czasem nie byla ladniejsza!



            salsa i golinda. mi to juz sie nie chce dyskutowacsmile znam swoja wartosc i swoje
            kompleksywink wkurzam sie, ze dla ludzi tak bardzo istotne jest ubranie. i dobrze
            i ze swoim luzem w tej kwestii, choc nie jestem zwolenniczka workow na kartofle.
            • pelissa81 Re: ubior swiadkowej 03.07.07, 23:52
              ale wlasnie o tym chyba mowimysmile nie o przebraniu jak w amerykanskim filmie (3
              druchny w rozowych bezach) ale o rozmawianiu - co sadzimy i swoich strojach
              nawzajem... Wez pod uwage, ze dziewczyny wyzej opisywaly sytuacje, ze jedna
              laska uparla sie ze bedzie miala czerewona mini a druga ze panna mloda miala
              prosta ecru to swiadkowa strzelila sobie biala balowa...I sie nie daly
              przekonac ze chyba pomylily imprezy smile Ale jak to sie mowi, chron nas panie
              Boze od przyjacil, z wrogami poradzimy sobie sami...
    • malinakalina Do Golindy! 03.07.07, 12:26
      Ja jestem warszawianka wiec..............mamy pole do popisu smile
      Hmm Jakies propozycje?!
      • salsa.loca Re: Do Golindy! 03.07.07, 20:44
        no a co ze mna??

        mnie sie juz piwko nie należy?! smile
        • golinda Re: Do Golindy! 03.07.07, 21:04
          salsa:

          oczywiscie ze jestes zaproszona, ale czy ty jestes z Warszawy?
          poza tym na grubszy alkohol idziemy, a nie na zadne piwko...wink
          • salsa.loca Re: Do Golindy! 03.07.07, 21:09
            golinda napisała:

            > salsa:
            >
            > oczywiscie ze jestes zaproszona, ale czy ty jestes z Warszawy?
            > poza tym na grubszy alkohol idziemy, a nie na zadne piwko...wink



            na grubsze pojde, spoko, dam radesmile

            warszawa powiadasz....
            hmmm, no jak przyjade to pojde, stanik sobie kupie przy okazjismile)))

            a może wy Do krakowa??
            Malina jedna noga krakowianka, a u mnie fajna meta moze byc, nocleg gwarantuje smile))
            • golinda Re: Do Golindy! 04.07.07, 08:21
              powiem ci szczerze, Salsa, że to nawet by mogło być możliwe, ale pod koniec
              miesiąca, bo wtedy mogłabym zorganizować darmowy transport (w jedną stronę
              niestety tylko, ale w drugą sobie poradzimy, prawda Malinko?)

              pomyślimy...wink
              • salsa.loca Re: Do Golindy! 04.07.07, 11:46
                golinda napisała:

                > powiem ci szczerze, Salsa, że to nawet by mogło być możliwe, ale pod koniec
                > miesiąca, bo wtedy mogłabym zorganizować darmowy transport (w jedną stronę
                > niestety tylko, ale w drugą sobie poradzimy, prawda Malinko?)
                >
                > pomyślimy...wink



                koniec miesiac super, bo juz bedziemy po remonciesmile)
    • 56angels Re: ubior swiadkowej 04.07.07, 00:08
      fiona991 napisała:

      > DZIEWCZYNY POMOZCIE!!!!
      > JAK POWINNA BYC UBRANA SIWADKOWA?CZY KONIECZNIE MUSI MIEC DLUGA SUKIENKE,CZY
      > WYPADA NALOZYC ,TAKA DZIEWCZECA ALE ELEGANCKA SUKIENKE ZA KOLANKO LUB CIUT
      > DLUZSZA?
      > BLAGAM POMOZCIE

      najważniejsze żeby nie była ubrana w kolorze sukni Panny Młodej, a już długość
      nie ma znaczenia

      wydaje mi się że to nie ma znaczenia i tak założy co zechce, byleby nie była
      ubrana w kolorze sukni Panny Młodej wink
      • pelissa81 Re: ubior swiadkowej 04.07.07, 00:28
        Gdyby liczyc na ludzkie wyczucie taktu i smaku, nie byloby chyba takich
        watkow...ehwink
    • madziuniunia ubior swiadkowej - propozycja 05.07.07, 11:28
      Witam napisałam już w tej sprawie wątek ale nie widzę zainteresowania więc moze
      tu sie uda. Znalazłam fajna sukienkę
      www.pudelek.pl/artykul/3919/studniowka_uli_debskiej_zdjecia/
      Moze wiecie gdzie można taką kupić?
    • kitka1234 ubior swiadkowej-co myslicie? 29.07.07, 23:12
      do tej pory udalo mi sie "wykombinowac" tyle:
      picasaweb.google.pl/kitka1234/Sukienka/photo#5092728018931128626
      pasuje dla swiadkowej? a do mojej "grubawej" figury? ślub za około miesiac...
      pozdrawiam i dzieki za opinie
      • madziuniunia Re: ubior swiadkowej-co myslicie? 30.07.07, 10:16
        Ciekawa.te buty napewno NIE + koniecznie jakies dodatki = moze być przyzwoicie
        • kitka1234 Re: ubior swiadkowej-co myslicie? 30.07.07, 17:32
          no wlasnie z butami mam najwiekszy problem. te kupilam na allegro i tez mi cos
          nie pasuje. Myslalam tez nad dodatkami, moze perełki albo cos z cyrkoniami...
          • zuzia_8 Re: ubior swiadkowej-co myslicie? 30.07.07, 18:27
            a gdzie kupilas sukienke?
            • kitka1234 Re: ubior swiadkowej-co myslicie? 30.07.07, 18:55
              sukienka jest z ProMod'u
              • kc_mc do kitka1234 31.08.07, 18:11
                Do tej sukienki idealnie pasowalyby srebrne buty, obojetnie czy to sandalki, czy
                jakies inne, ale obowiazkowo na wysokim obcasie, maly bedzie skracal Twoje nogi,
                wiec wybierz na wysokim.
                Cos takiego ja bym tu widziala:
                www.buffalo-shop.de/res/product200/resource_46620.jpg
                www.buffalo-shop.de/res/product200/resource_43895.jpg
                www.buffalo-shop.de/res/product200/resource_43435.jpg
                Buty ktore wkleilam sa firmy " Buffalo ", nie wiem niestety czy ta firma jest w
                Polsce, jezeli nie, to zawsze mozesz poszukac czegos podobnego.
                Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka