PCR - pozytywny

05.07.07, 22:39
Witam ponownie,
tym razem mniej radośnie sad

Chciałabym bardzo podziękować wszystkim osobom, które brały udział w dyskusji
w moim poprzednim wątku, kierując mnie na właściwe tory postępowania i
diagnozowania boreliozy :
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=62945547&v=2&s=0
Długo to trwało - bo długo...ale dzisiaj dzwoniłam do Poznania i okazało się,
że wynik testu mojego męża jest pozytywny. Jak tylko lekarz go opisze -
prześlą...

Mój mąż nie ma do tej pory żadnych objawów (albo tylko tak twierdzi,
zważywszy na moją zaawansowaną ciążę i przeżywanie wszystkiego ze zdwojoną
siłą histerii i ropaczy...)

Co dalej ? Przyślą diagnozę i co? Co jest w takiej diagnozie opisane? Są tam
jakieś zalecenia odnośnie dalszego postępowania, leków, dawek itd...
Mam szukać lekarza na miejscu (Białystok)? U nas wszyscy strajkują. A może
jest ktoś godny polecenia w Warszawie - najlepiej prywatnie. Bez kolejek,
czekania...
Ile może potrwać leczenie skoro od ukąszenia do diagnozy upłynęło 1,5
miesiąca... Czy czekają go miesiące na doxy? ...

Znów liczę na Waszą pomoc.
coco
    • lipinski71 Re: PCR - pozytywny 06.07.07, 01:15
      czytaj uważnie forum
    • kantyczka Re: PCR - pozytywny 06.07.07, 08:31
      Coco, spokojnie,
      musisz teraz być spokojna ze względu na Dzidziusia. Uważaj na siebie, wszystko
      będzie dobrze. O dawkowaniu leków spokojnie poczytaj w różnych wątkach. W
      Warszawie nikt z forum chyba lekarza nie znalazł. Infekcja jest stosunkowo
      świeża, wiec czas leczenia chyba nie będzie bardzo długi-jeśli odwiedzicie 2-3
      lekarzy (choćby prywatnie) to uzyskacie odpowiednią ilość leków. Jeśli szybko
      zadziałacie, za kilka tygodni zapomnicie o boreliozie. Jeśli możecie, to
      nawiążcie kontakt z dr Beatą, lub lekarzem w Częstochowie.
      Pozdrawiam serdecznie
      Mada
    • coco13 Re: PCR - pozytywny 06.07.07, 11:21
      dziękuję,
      napisałam post do dr Beaty w wątku "jestem lekarzem cz. II"
      mam nadzieję, że znajdzie chwilkę i odpowie...

      Podzielę się może jeszcze jedną uwagą, która nasunęła mi się po lekturze
      pierwszej części "jestem lekarzem".

      Rzeczywiście, jestem pod wrażeniem ogromu czasu jaki Pani doktor poświęca na
      pomoc... Należę do osób, które przed dołączeniem się do forum, zapoznają się z
      jego zasadami, czytają FAQ i używają wyszukiwarki...
      Nie dziwcie się "weterani" smile, że przyswojenie za pierwszym razem całej masy
      informacji sprawia trudność. Szczególnie, że te informacje wywierają
      przerażające wrażenie - że człowiek zetknął się z czymś co do końca życia może
      mieć na niego wpływ i stanowi poważny problem. FAQ trzeba przeczytać kilka
      razy.
      Co do wyszukiwarki - uważam, że nie zawsze się sprawdza. Przecież sami
      piszecie, że każdy przypadek jest inny. Nie ma jednego sposobu leczenia. Są
      różne objawy... Zapoznawanie się z innymi historiami pozwala rozszerzyć wiedzę
      na temat Boreliozy - ale nie zawsze na temat własnego przypadku...
      Dlatego też, nie denerwujcie się, że ktoś Was pyta o recepty na probiotyki czy
      sposoby na walkę z grzybicą... Ja wiem, że takie wątki już były - ale czasem
      warto je odświeżyć i po raz kolejny porozmawiać. Jesteście traktowani jak
      grupa, która sobie z danym problemem codziennie radzi i każda kolejna
      informacja jest cenna.
      Bo uwierzcie - Wasza pomoc jest nieoceniona. Szczególnie dla osób
      zdezorientowanych i nie mogących liczyć na pomoc lekarzy...

      pozdrawiam
      coco
      • franiolek1 Re: PCR - pozytywny 06.07.07, 16:38
        Swietnie rozumiem, ale wlasnie mnozenie watkow, utrudnia szukanie informacji na
        forum. Moderowanie tego forom ma wlasnie na celu zachowanie jak najwiekszej
        jego przejrzystosci. Ten watek jest juz Twoim drugim - juz istnieje watek z
        historia Twojego meza, sprobuj go odnalezc i pisac w nim dalsza czesc historii.
        W ten sposob dostaniesz wiecej odpowiedzi, forumowicze beda mogli sobie
        odswiezyc cala historie, bez przeczesywania calego forum.
        Kazdy musi dbac o to by to forum nie zrobilo sie wielkim metlikiem.
        Jestem na forum od roku i gdy pierwszy raz tu trafilam, to przeczytalam forum
        od deski do deski....Niestety nie ma innego wyjscia, jak szperanie i
        wyszukiwanie informacji i podbijanie watkow, ktore wydaja Ci sie ciekawe.
        Jezeli czegos brakuje, to zadaj wtedy pytanie w odpowiednim watku. W ten sposob
        mozemy latwiej nawigowac na forum bb.


        Inna sprawa, pytasz co zrobic gdy jest pozytywny pcr i zero objawow,ale
        przeciez Twoj maz mial rumien. Gdy jest rumien to leczy sie 6-8 tygodni i
        obserwuje czy cos sie nie ujawni. Jezeli jest spokoj i leczenie idzie bez
        objawowo to mozna spokojnie przerwac po tym okresie, jezeli cos sie ujawni to
        trzeba leczenie przedluzyc lub zmienic.
        Pozdrawiam Cie serdeczenie Joasia
        • coco13 Re: PCR - pozytywny 06.07.07, 17:17
          według mnie nie zastosowałam najbardziej przejrzystą i czytelną formę
          komunikacji...
          wątek - w którym zadaję konkretne pytanie, na które można odpowiedzieć
          bezpośrednio, nie czytając wcześniejszych postów dotyczących całej historii...
          natomiast jeśli ktoś miałby na to ochotę - podałam bezpośredni link.

          Nie będę zmieniać zasad tutaj panujących i dostosuję się do wskazań...ale czy
          napewno jest łatwiej czytać dziesiątki postów (często emocjonalnie
          nacechowanych i odnoszących się do wielu aspektów i całej historii)żeby dotrzeć
          do sedna - niż przeczytać pytanie i na nie odpowiedzieć ?

          coco
      • 77przem Re: PCR - pozytywny 06.07.07, 23:58
        To i fakt. Przeczytałem całe forum, FAQ. Ogrom informacji, historii choroby i
        objawów i... pogubiłem się. Stali bywalcy sypią nazwami leków i dawkami jak z
        rękawa. Nowych (a do takich sie zaliczam) może to przerażać.
Pełna wersja