grudniowa
02.08.07, 23:13
Właśnie wróciłam z rajdu po sklepach z moim N. Szukaliśmy garnituru dla
niego. Znaleźliśmy piękny garnitur, świetnie uszyty,genialnie się układający-
koszt 3400. Taki mniej doskonały około 2000...Czyste szaleństwo, nie stac
nas. Ale patrząc na to z drugiej strony, to czy ja nie popełniłam większego
szaleństwa kupując suknię za 2400 na jeden raz? On będzie miec garnitur który
mu pewnie jeszcze przez jakis czas posłuży. I kto powiedział że tylko panna
młoda ma się czuć wyjątkowo i pięknie wyglądac w tym jedynym dniu? Jakie
podejście do tematu maja wasi narzeczeni?