Jak się okazuje w dniu slubu szczegóły które wsześniej były bardzo
ważne zaczynają być mnie ważne.
Trochę mi smutno, że już po wszystkim.
Moje spostrzeżenia i uwagi:
1. Fryzura próbna jest po to, zeby zobaczyć w czym jest nie do
twarzy

w swobote rano zmieniłam koncepcję co do fryzury i
makijażu
2. Większość naszych gości zamiast kwiatów przynieśli nam masę
fajnych prezentów o miejszej wartości: ramki na zdjęcia, albumy,
małe widelczyki do ciasta, czekoladki, otwieracze do wina, komplet
kiliszków i inne pierdołuy - bardzo się cieszymy i ja sama będę tez
już takie prezenty przynosić. Większość kwoatków już leży w
śmieciach.
3. Garnitur męza - szyty na miarę w Warszawie w jednej z firm, ktora
ma swoje sklepy w centrach handlowych. Totalna porażka, uszyli za
mały, w piątek wieczorem szukaliśmy garnituru.
4. Moja suknia to strzał w dziesiątkę, niesamowicie lekka i kobieca,
wszyscy goście byli zachwyceni. Jest do sprzedania, szczegóły na
priv. Dodatkowo polecam salon Młoda i moda w warszawie, wszystko
sprawnie, bez żadnych wpadek i poprawek. Dodatkowo kupiłam tam welon
i większość dodatków.
5. Welon - długi pieknie prezentuje się w kościele ale przed weselem
radzę zdjąć - jest wygodniej

6. Zdjęć nie mamy jeszcze, czekamy na plener, ale pogoda niestety
nie dopisuje i chyba będziemy zmuszenie do zrobienia zdjęć w
studio ;-(((
Buziaczki - dziewczyny, nie denerwujcie się, to naprawde jest
najpiękniejszy dzień

Żadne potknięcie nie jest ważne.