Dodaj do ulubionych

powitanie Chlebem i solą...

03.02.08, 08:23
Czy u was będzie powitanie chlebem i solą przez rodziców?
Obserwuj wątek
    • sensiblue Re: powitanie Chlebem i solą... 03.02.08, 12:17
      u nas było - przez obie Mamy - tato męża nie zyje, a moi rodzice są
      rozwiedzeni, więc mój tato w zasadzie występował w roli gościa tylko
      i wyłącznie
      • mmmmarta Re: powitanie Chlebem i solą... 03.02.08, 13:24
        Tak - będzie. Ale chyba będą nas witać właściciele lokalu smile
        • maiwlys Re: powitanie Chlebem i solą... 03.02.08, 14:02
          U nas raczej chyba też właściciele lokalu smile
          • madziaq Re: powitanie Chlebem i solą... 03.02.08, 14:10
            Nas witały nasze mamy. Do tego orkiestra grała jakiś wesoły kawałek z rodzaju
            "wiejskie wesele" (jedyny taki w trakcie uroczystości smile) Był to bardzo miły
            moment
        • sensiblue Re: powitanie Chlebem i solą... 03.02.08, 21:28
          właściciele lokalu? hmm, jak to się mówi "co kraj to obyczaj", ale w
          tradycji powinni to być rodzice lub mamy pary młodej. Chyba, że
          właściciele są jakimiś waszymi bliskimi znajomymi-przyjaciółmi. W
          końcu... podczas powitania nie podaje się jedynie chleba i soli, z
          życzeniami "zdoriwa szczęscia pomyślności", lecz dodaje się kilka
          słów naprawdę "od serca"
          • mmmmarta Re: powitanie Chlebem i solą... 03.02.08, 21:54
            Ano co kraj to obyczaj smile moją siostrę witali właściciele lokalu i
            nas z różnych względów również przywitają właściciele. Nie uważam
            tego za jaką zbrodnię smile
            • sensiblue Re: powitanie Chlebem i solą... 03.02.08, 22:04
              ja tez nie uważam tego za zbrodnię, pod warunkiem jednak, że
              te "różne względy" są faktycznie ważniejsze niż powitanie przez
              Rodziców (czy w innej konfiguracji) smile
              • mmmmarta Re: powitanie Chlebem i solą... 03.02.08, 22:16
                A jeśli nie są ważniejsze to zbrodnia? Dajcie spokój dziewczyny smile
                to nie XIX wiek, żeby patrzeć co kto ma robić smile rozumiem, że Ty
                kupujesz jedzonko i swoją suknie a narzeczony płaci za samochód,
                obrączki i alkohol? Hmmm pomyślmy o jeszcze innych jakże
                zbrodnialszych obyczajach i tradycjach - znajdziemy ich mnóstwo!
                Echhh to są detale. Jeśli kogos przywitają rodzice to przywitają
                rodzice i już, nie mam nic przeciwko. Ale błagam nie lamentujmy nad
                kimś kto ma "inaczej" niż tradycja nakazuje bo to bzdura uncertain Każdy
                robi wg uznania i tego się trzymajmy smile
                • sensiblue Re: powitanie Chlebem i solą... 03.02.08, 22:33
                  my jesteśmy już PO slubie i weselu, nie było podziału obowiązków
                  oraz kosztów, ponieważ całością organizacji zajęłam się sama (od
                  sukienki, smokingu i koszul, poprzez zaproszenia, dj, fotografa,
                  miejsca i terminu ślubu i wesela, menu, kwiatów itd itd itd),
                  przyjechaliśmy własnymi samochodami, nie musielismy
                  nic "wynajmować", natomiast zapłacilismy za wszystko sami, bo po
                  prostu w 100% na całość było nas stać. Mam nadzieje, że nie muszę
                  podawać kosztów?smile
                  Dla mnie po prostu mniej ważne są niektóre rozpowszechnione elementy
                  ślubów i wesel, a powitanie chlebem i solą jest dla mnie - i dla
                  wielu osób - po prostu jakimś symbolem. I tyle.
                  U mojej przyjaciółki na ślubie powitanie odbyło się tak, jak Ty
                  napisałaś, ale... zarówno jej jak i jego tato nie żyje, jedna z mam
                  jest bardzo schorowana i chodzi o kulach, a druga po prostu nie
                  czuła żadnej potrzeby włączania się w wesele. Być może tamta
                  sytuacja i ich "żal" też mi utkwił w pamięci, że jest to jednak
                  moment "rodzinny"
                • sensiblue Re: powitanie Chlebem i solą... 03.02.08, 22:36
                  smile to żaden "problem", ale jednak wiele osób trzyma się tradycji
                  • nati.82 Re: powitanie Chlebem i solą... 04.02.08, 08:18
                    Nas też witali właściciele lokalu. Oprócz tradycyjnego powitania
                    chlebem i solą dostałam od nich bukiet kwiatów i zyczenia. Naprawdę
                    jesteście tak bardzo przywiązane do wszystkich obrzadków slubnych?
                    • sensiblue Re: powitanie Chlebem i solą... 04.02.08, 10:56
                      naprawdę nie jestem przywiązana do wszystkich obrządków ślubnych wink
                      nie było u nas np. ani podziekowania dla rodziców przy "cudownych
                      rodziców mam", ani konkursów podczas oczepin smile
                      • tomekxyz Re: powitanie Chlebem i solą... 04.02.08, 11:43
                        Trochę dziwna jest wypowiadana formułka przy powitaniu. Rodzice
                        pytaja Panny Młodej
                        "co wybierasz: chleb, sól czy Pana Młodego",
                        a ona odpowiada "chleb, sól i Pana Młodego, żeby zarabiał na niego".
                        Taki tryb warunkowy na samym poczatku nowej drogi życia. Nikt się
                        nad tym nie zastanawia, ale brzmi to tak, jakby panna wychodziła za
                        mąż po to, żeby małżonek zarabiał. Wiadomo, że nie będzie na jej
                        utrzymaniu, ale po co to publicznie ogłaszać.
                        • angazetka Re: powitanie Chlebem i solą... 04.02.08, 13:44
                          Ta formułka jest tak debilna, że na moim weselu na pewno nie padnie,
                          bo i ja, i pan młody, i osoba, która to będzie mówić, zapadlibyśmy
                          sie pod ziemię ze wstydu.
                          • tomekxyz Re: powitanie Chlebem i solą... 04.02.08, 13:54
                            Ano właśnie. Nie chciałem tego nazwać po imieniu, żeby mi się za
                            mocno nie oberwało od zwolenniczek tradycji. Jednak na wiekszości
                            wesel ona występuje. Może raz na 20-30 wesel ktoś powie coś innego,
                            albo jej nie kończy. Myślę, że większość par się za bardzo nie
                            zastanawia nad jej treścią.
                        • sensiblue Re: powitanie Chlebem i solą... 04.02.08, 13:58
                          formułka jest idiotyczna i podziwiałabym pary, które zapamiętałyby
                          właśnie, że tak i tak trzeba powiedzieć/odpowiedzieć. Jestem
                          zwolenniczką tradycji i symboli, a nie pójścia na całego i
                          powtarzanie różnych naprawdę głupich akcji przewidzianych na
                          ślub/wesele. U nas nie było takich formułek, nie było łapania za
                          kolano podczas oczepin itd - jednak powitanie było przez nasze Mamy.
                          Nie mają w zwyczaju recytowania czegoś bezmyślnie - na szczęście
                          nasze i innych gości, bo byłby to obciach
                        • kapelanawesela Re: powitanie Chlebem i solą... 06.03.08, 15:12
                          A ja znam inną odpowiedź (a raczej jej końcówkę), która myślę że bardziej pasuje
                          do dzisiejszych czasów.
                          "(...)Pana Młodego,
                          A chleba i soli,
                          dorobimy się powoli"
                  • fruzia01 Re: powitanie Chlebem i solą... 04.02.08, 10:12
                    dla mnie witanie chlebem i solą wywodzi się z tradycji, wg której chlebem i solą
                    gości witali gospodarze w swoim domu; miało to sens, gdy wesele odbywało się w
                    domu panny młodej i rodzice sponsorowali imprezę; obecnie 99% wesel odbywa się w
                    lokalach i za przynajmniej połowę wesel płacą młodzi; więc witanie chlebem i
                    solą przez rodziców jest (w moim odczuciu rzecz jasna) pozbawione sensu;
                  • sensiblue Re: powitanie Chlebem i solą... 04.02.08, 10:54
                    dlatego napisałam już wyżej "co kraj to obyczaj", ale nadal uważam,
                    ze to moment "rodzinny" - powitanie chlebem i solą oznacza
                    powitanie "u progu nowego, pomyślnego oraz dostatniego życia oraz
                    powitanie dzieci - już dwójki" smile
    • magdalinska Re: powitanie Chlebem i solą... 04.02.08, 08:56
      u nas nie bylo, nie chcielismy
      • patkag Re: powitanie Chlebem i solą... 04.02.08, 11:23
        A mnie sie wydaje ze to kwestia dogadania....Mojego N siostre witali ludzie z
        lokalu a kuzynke rodzicesmile wiec to kwestia dogadania tak sobie myslesmile
    • sensiblue pytanie było o powitanie przez rodziców 04.02.08, 14:01
      i szczerze mówiąc nie rozumiem oburzenia, że pojawiły się
      argumenty "za" powitaniem przez rodziców, a w mniejszym stopniu -
      przez szefów/kierowników restauracji - bądź co bądź - obcych ludzi.
      Napisałam powyżej już kilka razy - co kraj to obyczaj, więc - co
      para to ich własna decyzja.
    • krainaczaruff Re: powitanie Chlebem i solą... 04.02.08, 20:57
      a w moich okolicach chlebem i sola witaja kucharki, czy ogolnie
      osoby odpowiadajace za kuchenna strone wesela. I jak dla mnie to ma
      wymiar nie tyle rodzinny co... cos w rodzaju blogoslawienstwa, zeby
      mlodej parze nigdy nie brako chleba, zeby mieli zawsze jedzenia pod
      dostatkiem. No i zeby mieli szacunek do jedzenia, bo od teraz beda
      sami na niego pracowali. Ale to takie moje widzimisie wink
    • mariuszspruch Re: powitanie Chlebem i solą... 05.02.08, 13:27
      to swietna tradycia i warto zeby byla
      • szonik1 Re: powitanie Chlebem i solą... 04.03.08, 17:23
        A my chyba zrezygnujemy z takiego powitania.Niezbyt mi sie ten
        pomysl podoba,narzeczonemu też,a rodzice nie nalegają.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka