a właściwie sama ceremonia..Otóż tak..mamy rocznego synka i za miesiąc rodzi
nam się drugie dziecko..jakoś tak po kilku rozmowach, przemyśleniach,
doszliśmy do wniosku, że i fajnie byłoby być małżeństwem

Ja mam lat 20, mój
facet 27..Ale mamy kilka ale..po pierwsze nie stać nas na organizację super
wesela..właściwie to wogóle nas nie stać

najpierw myśleliśmy o uroczystości w
USC i obiedzie w restauracji..po zrobieniu listy gości okazało się, że będzie
ich min. 50(On ma ogromną rodzinę, multum kuzynów i kuzynek).To za
dużo..Impreza w domu, w plenerze..może i nie jest źle, ale i tak po co? A co
powiecie o zwykłej przysiędze w urzędzie, szampanie, torcie i wyjeżdżamy sobie
na tydzień nad morze? Logiczne, nie oczekujemy od nikogo prezentów, co jasno
zaznaczamy, no bo skoro nawet kawy nie stawiamy to za co

A na nasze pierwsze
wspólne wakacje wyjeżdżamy jako młoda para..(z dwójką dzieci

). Czy rodzina
może się obrazić?Mi takie rozwiązanie odpowiada..trochę się boję co może
powiedzieć rodzina..ale to ma być ślub dla nas, a nie dla nich, więc chyba nie
powinnam się tym przejmować?
Chciałabym poznać Wasze opinie na ten temat.