aneta3382
25.04.08, 11:56
Wczoraj zgubiłam pierścionek zaręczynowy a mam go dopiero niecałe 2
miesiące. Szukaliśmy go Z narzeczonym wszędzie i nawet z tych nerwów
sama już nie wiem kiedy go miałam na palcu, a kiedy nie, na początku
byłam pewna, że w kuchni go zostawiłam. Ja już tak mam, wszystko
gubię (książki, parasolki, kolczyki itp.), ale żeby pierścionek...
Cały wieczór przepłakałam, dziś wygladąm jak pomidor i chce mi się
płakać, gdy o tym pomyślę. On mi tego nie wybaczy, ja sobie chyba
też nie...
Mama nadzieję, że się może jeszcze znajdzie w jakimś zakamarku... i
że nie zgubię mojego narzeczonego.