Dodaj do ulubionych

podobno wywołałam skandal - DLUGIE

14.05.08, 20:04
Witajcie

Z góry napiszę, że nie oczekuję rady, muszę się po prostu wygadać i zależało
by mi bardziej na Waszej opinii. Jestem ciekawa, jak wiekszość z Forumowiczek
postąpiła by w takiej sytuacji..

w skrócie sprawa ma się tak:
bierzemy dokładnie za miesiąc ślub cywilny - zaręczyny, cała organizacja itd
poszła nam wyjątkowo szybko, nie planowaliśmy ślubu przez rok itd itd smile
Będzie po ślubie skromna obiado-kolacja, od 18.30 do północy, czyli stosunkowo
krótko biorąc pod uwagę tradycyjne (przynajmniej w naszych rodzinach i wsrod
znajomych)całonocne weselicha.
Decyzje wszelkie podjęliśmy szybko- mało gości, zero wódki, żadnej wielkiej
wyżerki.. Ot, stół szwedzki, trochę wina, ciasto, owoce.
Co do gości- presja rodziny zrujnowała nasze plany. Miało być ok 10 osób,
będzie ponad 30. Sąsiedzi i jednocześnie przyjaciele rodziców, dosłownie
garstka naszych znajomych.. Jesteśmy podminowani i odechciało nam się całego
tego zamieszania...

I tu pojawia się problem- chcieliśmy z narzeczonym odwołać to wszystko, nie
lubimy pompy, dla nas te 30 osób to katastrofa.. Chcieliśmy ślubować sobie,
przy rodzicach,świadkach, dwójce przyjaciół. Miała być skromna kolacyjka.

Naprawdę czujemy się conajmniej zażenowani faktem, że w tak ważnej dla nas
chwili przyglądać nam będą się obcy (dla nas sąsiedzi czy doszywane ciotki,
byłe żony wujków i tak dalej to żadna rodzina i nikt bliski) ludzie.
I to już pierwszy skandal. Bo rodzice poinformowali bez porozumienia z nami
całą rodzinę i znajomych. Dla nas porażka.
A miało być tak pięknie.. I co, mam iść do każdego po kolei i co? Przepraszam,
ale nie chce was na moim ślubie? Moja mama wyjdzie z twarzą, mimo że ona miała
długi język.. a ja się pogrążę jeszcze bardziej.

Więc oczywiście daliśmy te zaproszenia. Dobra, niech im będzie, niech się
rodzice dzielą naszą radościa (sic!) ze swoimi znajomymi... dobra.
Ale kiedy informowaliśmy,że na "weselu" nie będzie wódki ani mocniejszych
alkoholi, że nie będzie orkiestry, że nie będzie standardowego rosołu i
kotleta, to niemal nas ukamieniowali.

Przeraża mnie to nie na żarty. Co z tego, że tak się utarło? Co to w ogóle za
argument, że wesele bez wódki to nie wesele i że goście przychodzą przede
wszystkim żeby się wódki napić i jak jej nie będzie, to nie przyjdą
(autentyk!) albo szybko się zmyją... Choć może i lepiej...
Ale skandal po prostu w rodzinie, że JAK ONI *my* tak mogą!?

Do tego nie zaprosiłam syna sąsiadów, bo go kurna nie znam! I w nosie mam czy
się poczuł urażony czy nie... Ale jego matka to przyjaciółka mojej matki, więc
przyleciała się wypłakać do kolejnej sąsiadki, ta przyszła do mojej i
generalnie poczułam się jak w telenoweli i wrzeszczeć mi sie chce!
Co to za paranoja!? Ja myslalam,ze pochodze w wyksztalconej, normalnej rodziny
na poziomie. Ze moja rodzina jest nowoczesna... ze... i się psia mać myliłam.
A sąsiadów ciotki żony matki i kochanki wystrzelałabym dubeltówką jak kaczki-
za ich zaściankowość. Rzygać mi się chce.

A na koniec najlepsze- ów sąsiadka, której synka nie zaprosiłam (facet pod 30
notabene) wyjechała do mej matuli tak : jestem moja droga zniesmaczona faktem,
że twoja corka tak zniewazyla mojego syna nie zapraszajac go, bo to w końcu wy
(moi rodzice) finansujecie w wiekszosci przyjecie weselne !!!
......................................

to znaczy co? ze ma byc kazdy, kogo moi rodzice znaja? kazdy, kogo widziałam
raz w zyciu na oczy? to moze zaprosze polozna, ktora mnie odbierala, pania z
liceum i zerowki, tramwajarza ktory mnie codziennie do pracy wozi i szewca
i.... i... JEZU!

Ufff... wygadalam sie. Przepraszam Was za monolog i forma i tak dalej. Ale
jestem tak nabuzowana, że chwilami mysle o harakiri.

Moze ten post przyda sie jakiejs pannie mlodej, ktorej zdaje się, ze ma
problem z rodzina smile moze stwierdzi,ze jednak nie jest tak zle wink)

Pozdrawiam wszystkie nowoczesne kobitki zaszczute przez otoczenie tongue_out
Obserwuj wątek
    • deela Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 14.05.08, 20:19
      skandal to to jak zachowuja sie ci ludzie
      to asz dzien powinniscie go zorganizowac tak jak wy chcecie (z niewielkimi
      podkreslam NIEWIELKIMI ustepstwami)
      olej to, przeciez to twoje zycie
      wlasciwie to juz prawie wasze
      co robic - popotwierdzaj zaproszenia na przyjecie (jak ktos nie bedzie chcial
      przysc- jego strata) zadnych zaproszen juz nie rozdawaj - z wodka sie nie ugnij
      - naprawde nie musicie upajac gosci na ich zyczenie - moze odrobina szampana i
      lampka wina do obiadu i juz
      cieszcie sie tym dniem smileto WASZ dzien smile
      • paula2306 Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 14.05.08, 20:29
        Bezczelnością jest komentowanie przez zapraszane na wesele osoby, że
        ma być wódka, ma być kotlet itp...Robię wesele takie, jakie mnie się
        podoba, jakie uważam za odpowiednie, na jakie mnie stać. Jeśli się
        komuś nie podoba- trudno, zrobi sobie lub swoim dzieciom takie,
        jakie uważa za najlepsze. A Ty postaraj się (wiem, to trudne) nie
        przjmować za bardzo takimi ludźmi. Takie zachowanie tylko o nich źle
        świadczy. To Wasze życie, Wasz ślub, Wasz dzień i nikt nie ma prawa
        czegokolwiek Wam w tym względzie narzucać.
        • janneke Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 14.05.08, 20:33
          Macie racje- bezczelność i brak klasy.
          I ja to wiem, i się pochlastać dam za to.

          Tylko dlaczego czuję się coraz bardziej jak wariatka, gdy wszyscy w koło
          mówią,że to ja jestem niewychowana, że w nosie mam tradycje i zasady dobrego
          wychowania.... sad to smutne i dobiera mi całą radość z naszego ślubu!
          • papalaya i słusznie mówią, wywołalaś skandal 14.05.08, 20:38
            albo hajtasz się w cztery oczy plus urzędnik USC i świadkowie, albo
            robisz imprezę, a impreza nie jest dla ciebie tylko przede wszstkim
            dla gości, więc masz stanać na rzęsach aby goście byli zadowoleni...

            • janneke Re: i słusznie mówią, wywołalaś skandal 14.05.08, 20:48
              zapomniałaś chyba o jednym, arcy istotnym fakcie- owi goście są wymuszeni i
              niechciani przez nas, młodych. I w nosie mam czy będą zadowoleni czy nie.
              Kwestia postrzegania tego przez samych zainteresowanych i rodzinę. Ludzie się
              powpraszali, rodzina nazapraszała, zawciskała a ja mam robić dobrą minę do tego
              cyrku?
              Kuurna mać, właśnie w tym tkwi problem,że jestem zażenowana ich zachowaniem i
              brakiem taktu w stosunku do mojej osoby, mego przyszłego męża, to jakis totalny
              brak szacunku i olewatorstwo z ich strony.

              I ma mnie to cieszyc?
              • papalaya Re: i słusznie mówią, wywołalaś skandal 14.05.08, 20:53
                sama sobie jesteś winna, skoro nie panujesz nad tym kto przychodzi
                na twoją imprezę...

                • sammanta Re: i słusznie mówią, wywołalaś skandal 18.05.08, 17:27
                  Osłabiają mnie Twoje komentarze. Piszesz zupełnie tak jakbyś się
                  sam/sama wpraszała na cudze wesela.
            • kamel_007 Re: i słusznie mówią, wywołalaś skandal 21.05.08, 13:04
              papalaya napisała:

              >a impreza nie jest dla ciebie tylko przede wszstkim
              > dla gości, więc masz stanać na rzęsach aby goście byli
              zadowoleni...
              >
              >

              Mylisz sie! Gwiazdą wieczoru jest Młoda Para a nie synowie sąsiadek.
    • listekklonu Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 14.05.08, 20:41
      Hehe, podoba mi się Twoja relacja z przygotowań.
      U mnie też będzie pewnie święta obraza, bo wprawdzie planujemy alkohol, ale za
      to menu będzie wegetariańskiewink
      • papalaya Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 14.05.08, 20:43
        goscie sa vege?
        • kati_p Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 14.05.08, 20:54
          Papalaya, ludziom się nic nie stanie, jak raz zjedzą coś bez mięsa...
          • papalaya Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 14.05.08, 21:09
            to powinni zostać uprzedzeni, poza tym to żaden problem zrobić
            dodatkowe menu dla niewegetarian...no chyba że ydeologia przede
            wszstkim...
            • listekklonu Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 14.05.08, 21:49
              > to powinni zostać uprzedzeni,

              No tak, jeden wieczór bez mięsa może się faktycznie odbić na zdrowiu i humorze big_grin
              • papalaya Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 14.05.08, 22:09
                oczywiście, że trzba uprzedzić o menu wegetariańskim, ja na przykład
                musze zjeść coś konkretnego przed drinkowaniem, a alkohol podobno
                zamierzacie podac....
                • listekklonu Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 14.05.08, 22:13
                  Na szczęście nie będzie Cię na moim przyjęciu, więc niezbyt mnie taki argument
                  rusza :]
                  Zresztą jeśli masz problem z żołądkiem/wątrobą, to nie powinnaś żłopać alkoholu
                  w dużej ilości, nawet z mocną podstawą w postaci tłustego kawałka mięsa.
                  Natomiast kieliszek wina nawet wypity na czczo jeszcze nikomu nie zaszkodził.
                  • papalaya Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 14.05.08, 22:17
                    przyjęcie robisz dla gości nie dla siebie i to goście mają być
                    zadowoleni, ydeologię możesz propagować w innym czsie i innym
                    kiejscu...

                    zawsze możesz zaprosić wylacznie gości wege i wtedy towarzystwo
                    wzajemnej adoracji będzie ukontentowane...
                    • listekklonu Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 14.05.08, 22:24
                      Robię przyjęcie tak, żeby wszyscy byli zadowoleni - ja i goście. Jeśli to goście
                      mieliby być zadowoleni, a ja nie, to po jaką cholerę byłoby robić wesele?
                      Przeprowadziliśmy ostrą selekcję, zaprosiliśmy tylko osoby, które są kulturalne,
                      które potrafią się bawić i które lubimy. Na szczęście nie ma wśród nich żadnej
                      marudy ani osoby z nadmierną skłonnością do alkoholu smile
                      • papalaya Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 14.05.08, 22:27
                        a skąd ci wyskoczyła nadmierna skłonnośc do alkoholu??? na imprezie
                        ludzie się bawią i piją, jedno wino inni drinki jeszcze inni
                        wódeczkę, po to się pije aby mieć dobry humor, a jak się pije warto
                        mieć w żołądku coć konkretnego, bo jeden może litra na czczo, a inny
                        pada po jednym kieliszku...

                        zawsze możesz zrobiż imprezę abstynencką, wtedy ą i ę zostana
                        zachowane...
                      • janneke Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 14.05.08, 22:34
                        A ja właśnie po rozmowie z mym lubym doszłam do wniosku, że zawsze w
                        ostateczności możemy tę zgraję ignorować na tyle, aby nie było to zbyt
                        ostentacyjne ale jednak bez niepotrzebnego zabiegania.
                        I wiecie co? Plusem dodatkowych gości jest dodatkowa kasa tongue_out to tak z
                        przymrużeniem oka, ale jednak się uśmialiśmy z moim.

                        A odwołać niestety nie możemy, wszystko już popłacone, nikt nie odda nam już
                        pieniędzy za restaurację, zamówione kwiaty, jedzonko i tak dalej,i tak dalej.
                        Poza tym data 14 czerwiec jest dla nas szczególna, sentymentalna i bla bla bla,
                        wiec o odwoływaniu mowy nie ma. Po prostu podziękuję gosciom za przybycie i
                        sobie pojedziemy do Pragi ze świadkami. Niech się bawią z rodzicami i kiszą w
                        swoim drobnomieszczaństwie..
                        • mojboze Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 16.05.08, 15:35
                          Wiesz co? Najpierw się Twoim postem przejęłam, ale potem ochłonęłam, i
                          stwierdziłam, że jednak coś jest nie tak.
                          Ja robię duże wesele, co nie oznacza, że moja i N. narzeczonego jest "nie na
                          poziomie" i "zaściankowa". Ale może niefortunnie się wyraziłaś, każdemu się
                          zdarza, ale to:

                          janneke napisała:

                          > A ja właśnie po rozmowie z mym lubym doszłam do wniosku, że zawsze w
                          > ostateczności możemy tę zgraję ignorować na tyle, aby nie było to zbyt
                          > ostentacyjne ale jednak bez niepotrzebnego zabiegania.
                          > I wiecie co? Plusem dodatkowych gości jest dodatkowa kasa tongue_out to tak z
                          > przymrużeniem oka, ale jednak się uśmialiśmy z moim.
                          >

                          To totalny brak klasy i poziomu. Liczenie na kasę od gości przy kompletnych ich
                          ignorowaniu, nazywanie ich drobnomieszczanami, zgrają to zupełny brak kultury.
                          • listekklonu Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 17.05.08, 14:00
                            Mam wrażenie, że nie do końca dobrze zrozumiałaś intencje. Nie chodzi o to, że
                            duża rodzina na weselu jest nie na poziomie, czy zaściankowa. Chodzi o to, że
                            impreza 1)wymuszona 2)z ludźmi, których się ledwie zna, taka jest. Nie wątpię,
                            że są osoby, które mają 150 czy 200 bliskich osób, z którymi się spotykają
                            towarzysko, a nie tylko na ślubach i pogrzebach. W takim wypadku to normalne, że
                            się zaprasza je na wesele.

                            > > I wiecie co? Plusem dodatkowych gości jest dodatkowa kasa tongue_out to tak z
                            > > przymrużeniem oka, ale jednak się uśmialiśmy z moim.
                            > >
                            >
                            > To totalny brak klasy i poziomu. Liczenie na kasę od gości przy kompletnych ich
                            > ignorowaniu, nazywanie ich drobnomieszczanami, zgrają to zupełny brak kultury.

                            Jeśli chodzi o ten kawałek, to przecież autorka zaznaczyła, że pisze z
                            przymrożeniem oka. Moim zdaniem bardzo dobrze, że stara się znaleźć pozytywy w
                            obecności na weselu niechcianych gości.
                            • mojboze Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 19.05.08, 11:02
                              Tu nie chodzi o intencje, ale sposób wyrażania się o własnej rodzinie, i
                              gościach, którzy w końcu się pojawiają na tej imprezie. Każdy ma prawo do
                              decyzji czy robi wesele i kogo zaprasza - tu nie mam nic do zarzucenia autorce
                              wątku. Ale postawa, gdzie dziewczyna ma ochotę gości "powystrzelać jak kaczki",
                              a jednocześnie ma liczy na kasę od niechcianych gości wcale nie jest śmieszna, i
                              jej "przymrużenie oka" mnie nie przekonuje. Po prostu zastanawiające jest ile
                              trzeba mieć tupetu i braku jakiejkolwiek wrażliwości, aby tak wyrażać się o
                              gościach, w końcu rodzinie/przyjaciołach rodziców.
                              • kamel_007 Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 21.05.08, 12:53
                                Mylisz sie! Jeśli osoba trzecia zaprasza obcych czy też osoby przez
                                Ciebie nie lubiane na Twoją imprezę to wybacz ale czego sie
                                spodziewasz? Że będę podchodził do nich i sie do nich uśmiechał i
                                może jeszcze je zagadywał? No wybacz ale jest to dopiero jest czysta
                                hipokryzja. Wbiłeś się czytaj nie ja Cie tu zaprosiłem na to
                                tradycyjne wesele to sie tradycyjnie przydaj sie do czegoś a wogóle
                                to tu Cie nie powinno tu być. Syn sąsiadki robi fochy? Sie nie
                                podoba? Niech spierdziela.
                                • mojboze Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 21.05.08, 14:37
                                  Nie sądzę bym się myliła.
                                  Złe wychowanie innych nie zwalnia od zachowania się przyzwoicie.

                                  Ja się tak wyrażam o pedofilach, jeśli ponoszą mnie emocje, ale nie o gościach
                                  swoich czy rodziców.

                                  Nielubianych gości się po prostu nie zaprasza. Nie traktuje się ich jako zła
                                  koniecznego w połączeniu z workiem pieniędzy. Ale żeby postawić sprawę jasno
                                  trzeba odwagi, ewentualnie jak się jej nie ma, to warto iść na kompromis.
                                  Postawa autorki wątku jest egoistyczna, jakby nie żyła w świecie stosunków
                                  społecznych. Jestem ciekawa, czy jesteście dziewczyny tak asertywne w życiu, czy
                                  tylko przed ekranem wink
                                  • kamel_007 Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 21.05.08, 15:23
                                    Zgadza się, masz 100% rację ale co ma to wspólnego z tą całą
                                    sytuacją (nie Ty zapraszasz na swe wesele) i ludźmi pokroju sąsiadki
                                    oraz jej synalka?
                                    • mojboze Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 21.05.08, 15:34
                                      Chodzi mi postawę autorki. O pewną odpowiedzialnością za decyzje. Są ludzie,
                                      którzy nie daliby sobie wcisnąć niechcianych gości, oraz tacy, którzy nie są tak
                                      asertywni, ale nie usprawiedliwiają się sytuacją. Odpowiedziała chamstwem na
                                      chamstwo, a w mojej opinii powinna być ponad to. Współczuję autorce, nawet po
                                      części ją rozumiem, ale taka "odwaga za plecami" mnie razi. Nie podoba mi się
                                      podejście: "skoro się wprosili, to przynajmniej zedrę z nich kasę, choć chętniej
                                      powystrzelałabym jak kaczki". W jej sytuacji powiedziałabym mamie, że powinna to
                                      odkręcić.
                                      • kamel_007 Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 21.05.08, 15:45
                                        Fakt jest taki że autorka powinna porozmawiać z rodzicami i to
                                        śmiertelnie poważnie. To wesele może odbijać się czkawką przez
                                        dłuuuugie lata. Wystarczy że ktoś obcy za dużo wypije (może pić w
                                        krzakach czy innym kiblu - nie ważne) i wywinie jakiś numer. Płacz,
                                        lament i teksty "a nie mówiłam" będą wtedy już za późno.
          • aiczka Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 15.05.08, 12:24
            > Papalaya, ludziom się nic nie stanie, jak raz zjedzą coś bez mięsa...
            Potwierdzam jako mięsożerca. W dodatku nie uważam, że trzeba gości o tym
            zawiadamiać z wyprzedzeniem. Przecież zapraszając na przyjęcie nie podaje się z
            góry menu o_O. "Coś konkretnego" nie musi oznaczać mięsa - wegetarianie żyją na
            co dzień bez tego składnika i raczej nie chodzą niedożywieni.
            Jedna rada - warto by w poczęstunku było coś zwykłego, nieegzotycznego, bo cały
            posiłek złożony z potraw, których się nie zna, których składu trudno się
            odmyślić, mocno doprawionych itp. bywa dla niektórych niekomfortowy. Ale to jest
            uwaga zarówno do układających menu bezmięsne jak i mięsne.
            • listekklonu Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 15.05.08, 18:13
              > Jedna rada - warto by w poczęstunku było coś zwykłego, nieegzotycznego, bo cały
              > posiłek złożony z potraw, których się nie zna, których składu trudno się
              > odmyślić, mocno doprawionych itp. bywa dla niektórych niekomfortowy.

              Tak właśnie będzie wyglądało nasze menusmile Będzie trochę dań bardziej
              egzotycznych, ale będzie też bardzo klasyczna zupa grzybowa itp. Słynnej soi nie
              będzie wcale wink
            • kati_p Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 17.05.08, 16:39
              Ja również jestem mięsożerna, ale chętnie poszłabym na wegetariańskie przyjęcie
              weselne. Moja kuzynka jest wegetarianką i jak skosztowałam kiedyś cudów, które
              przygotowała na sylwestra, to nie mogłam uwierzyć, że kuchnia bez mięsa może być
              tak wspaniała i różnorodna!
    • kati_p Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 14.05.08, 20:55
      Janneke, mam nadzieję, że po napisaniu tego postu masz klawiaturę w jednym
      kawałku wink
      • janneke Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 14.05.08, 21:08
        kati_p - dobre spostrzeżenie smile))

        a co do wypowiedzi Papalaya - zjadliwa jesteś i dosadna smile ale widzisz,
        niektórzy starają sie być o tyle dobrze wychowani, że liczą się ze zdaniem
        rodziców. A że wszystko wymknęło się spod kontroli - nie z mojej winy - ja mam
        za to płacić?
        • papalaya Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 14.05.08, 21:11
          dokładnie, jeśli do tego dopuścilaś, to robisz dobrą minę do zlej
          gry, nie żyjesz na bezludnej wyspie, to w końcu twoja rodzina, a że
          rodzinę masz badziewną i nie chcesz mieć z nią nic wspólnego, to już
          inna bajka...
          • janneke Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 14.05.08, 21:20
            Licz się proszę Papalaya ze słowami, dobrze?
            Nie napisałam, że nie chcę mieć z moją rodziną nic wspólnego. Masz wyraźne
            skłonności do nadinterpretacji !
            Poza tym, gdybyś wczytała się dokładnie w wątek to na pewno zauważyłabyś, że
            większość gości to nie moja/jego rodzina, a niemal sami sąsiedzi i znajomi
            przyjaciele rodziców.

            I wytłumacz mi proszę, dlaczego mam robić dobrą minę do złej gry?
            To jakaś tradycja wśród zacofanych polaków czy o co chodzi?
            Bo może gdy dostaniesz w restauracji zimną niedoprawioną wstrętną zupę to też
            się nie odezwiesz, bo trzeba robić dobrą minę do złej gry? Bo innym osobom o
            niewyszukanych gustach kulinarnych jakoś to nie przeszkadza?
            Po co się wyłamywać, prawda? Lepiej iść z tłumem, nie mieć swojego zdania, nie
            mieć swojej ideologii i podporządkować się masie- takiej jak Ty. Ciemnej. tongue_out
            • papalaya Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 14.05.08, 21:27
              trudno, widać nie masz dobrego kontaktu z rodzicami, skoro decydują
              bez uzgodnienia z tobą kto przyjdzie na imprezę...

              o zacofaniu raczej nie pisz, bo na tym forum już za dużo
              mamy "postympu" i "ełropejskości" co coraz cześciej przeradza się w
              groteskę....

              imprezy nie robimy w imię ideologii tylko dla gości, a goście na
              imprezie mają być zadowoleni, to tylko tyle i aż tyle...
              • janneke Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 14.05.08, 21:31
                Tylko tyle i aż tyle. Masz racje. Przeczytaj jednak jeszcze raz to, co napisałam
                na początku i wyciągnij tym razem odpowiednie wnioski.
                Bo napisałam, że zszokowało mnie zachowanie rodziców, że myślałam że są na
                poziomie i tak dalej i tak dalej- wniosek? Do tej pory problemu z tym nie było.
                Poza tym moja droga- czy roztrząsać tu chciałam moje byłe niebyłe problemy
                komunikacyjne z rodzicami czy sam fakt uporania się z niechcianymi osobami na
                moim ślubie i ich zachowania? smile

                A, i jeszcze jedno spostrzeżenie, to już prawie prywatna wymiana zdań między
                nami a nie ogólnodostępny forumowy wątek. Zamilknę choć na kilka minut, może
                jeszcze jakaś dobra kobiecina co się mamy i sąsiadki nie boi napisze mi kilka
                słów otuchy big_grin
              • paula2306 Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 14.05.08, 21:32
                > imprezy nie robimy w imię ideologii tylko dla gości, a goście na
                > imprezie mają być zadowoleni, to tylko tyle i aż tyle...


                Owszem, wesele jest też dla gości...Nie oznacza to jednak, że goście
                mają decydować jak to wesele ma wyglądać.
            • lipcowa-panna Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 14.05.08, 21:27
              Janneke witaj w klubie tak wściekłych że aż nosi, jestem tak wściekła że nawet
              napieprzanie talerzami nie pomogło moja ciotka chrzestna stwierdziła że jak nie
              poproszę jej córki na świadkową to się śmiertelnie obrazi, wujek skomentował
              brak alkoholu niewybredną polszczyzną w moim kierunku moja babcia powiedziała że
              jak nie zmienię sukni z tej wyuzdanej na inną to zbuntuje całą rodzinę i nikt na
              ślub nie przyjdzie babcia mojego mężulka już nam życzyła wszystkiego co
              najgorsze na nowej drodze życia bo nie zaprosiliśmy jakiś tam ludzi, a Ty
              papalaya spróbuj się odezwać nie ręczę za siebie i to nie jest groźba tylko
              ostrzeżenie.
              • papalaya Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 14.05.08, 21:32
                to ich nie zapraszaj, a jeśli chcesz aby byli, dostosuj się do ich
                wemagań...
                • janneke Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 14.05.08, 21:36
                  NIE JA ICH ZAPROSIŁAM GRRR. PAPALAYA- UMIESZ CZYTAC?
                  • papalaya Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 14.05.08, 21:39
                    to przy wejściu trzeba było się zapytać kto zacz i powiedzieć:
                    wypad...
                • lipcowa-panna Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 14.05.08, 21:41
                  Sama się domagałaś papalaya zaraz złamie wszystkie nakazy netykiety i będzie mi
                  z tym bardzo dobrze. Impreza jest dla mnie mam w dupie niezadowolonych gości jak
                  również Twoje ograniczone poglądy że trzeba na rzęsach stawać żeby zadowolić
                  gości jedyna osoba którą zadowalam to mój mąż i to w naszej sypialni reszty nie
                  zamierzam, chciałabym zobaczyć jak nadskakujesz swoim gościom i się stawiasz
                  rodzinie powiedziałaś co wiedziałaś więc skoro już zakończyłaś swoje
                  staropolskie gadki wracaj do zadowalania swoich gości. A zresztą dziecinko bo
                  inaczej nie mogę Ciebie nazwać do wemagań jak to napisałaś nie zamierzam się
                  dostosowywać, zainstaluj sobie korektora błędów następnym razem zanim zaczniesz
                  pisać na forum.
                  • papalaya Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 14.05.08, 22:11
                    korektora nie zamierzam instalować bo to jest forum, nie klasówka z
                    polskiego,

                    a jeśli nie zamierzasz zadowalać gości, zadowól się meżem, i nie rob
                    imprez bo po co i dla kogo....
                    • lipcowa-panna do papalaya 14.05.08, 22:40
                      Słuchaj moja droga ale to jak się wyrażamy i też jak piszemy tzn czy używamy
                      poprawnej polszczyzny świadczy o nas samych o naszym poziomie intelektualnym
                      itd. Na forum kiepsko się czyta posty z błędami ortograficznymi. A zresztą
                      trafiłaś mi się to się wyładowałam na Tobie ale nie będę z Tobą dalej dyskutować
                      bo Twoja prowokacja jest bardzo marna masz ograniczone argumenty a jeżeli nie
                      podoba Ci się jedzonko wegetariańskie bo nie możesz się nachlać jak świnia nikt
                      nie będzie płakał za Tobą jak wyjdziesz z przyjęcia bo lepiej kogoś nie widzieć
                      niż oglądać nabzdyczoną zarozumiałą o wybujałym ego dziewuchę. Życzę Ci udanego
                      ślubu i wesela zadowól wszystkich gości żadnego nie pomiń i żadnemu pamiętaj nie
                      uchyb swoim zachowaniem bo to będzie wbrew staropolskiej tradycji ;p
              • janneke Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 14.05.08, 21:34
                lipcowa big_grin zaskarbiłaś sobie moją przyjaźń tym jednym postem!
                pisz na gazetowego maila. Tutaj ciężko uzyskać sensowną poradę i słowa jeśli
                cokolwiek od normy odstaje. W większości big_grin
                • paula2306 Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 14.05.08, 21:38
                  Tutaj ciężko uzyskać sensowną poradę i słowa jeśli
                  > cokolwiek od normy odstaje. W większości big_grin

                  Janneke, nie wrzucaj nas wszystkich do jednego worka wink A tak na
                  poważnie, na tym forum bardzo często tego typu wątki wywołują
                  kontrowersje...
                  • janneke Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 14.05.08, 21:43
                    wiesz paula, ja tam nikogo do jednego worka nie wrzucam, czytam uwaznie kazda
                    wypowiedz, sledze watki od kilku miesiecy i widze, jak i na co ludzie reaguja,
                    stac moje zdanie, takie a nie inne.
                    kontrowersje wywołują tu rozne tematy, ale niestety zazwyczaj znajda sie osoby
                    które odwracają kota ogonem. Takie prawo forum, że kazdy ma prawo się
                    wypowiedziec, ale czemu z góry oceniać i być tak wrogo nastawionym? Myślę, że
                    osoby takie jak ja szukają tu ludzi podobnych do siebie.. a nie negowania
                    wszystkiego i za wszelką cenę.. smile) pozdrawiam serdecznie.
                    • paula2306 Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 14.05.08, 21:47
                      Takie prawo forum, że kazdy ma prawo się
                      > wypowiedziec, ale czemu z góry oceniać i być tak wrogo nastawionym?
                      Niektórzy tu są "z urzędu" wrogo nastawieni do innych, niestety.
                      Internet i możliwość bycia anonimowym na forum takim jak to, sprzyja
                      leczeniu kompleksów u niektórych osób. Ale nie jesteś sama, też mnie
                      to wkurza smile
    • 18_lipcowa1 sluchaj no kochana. 14.05.08, 21:51
      strasznie Ci wspolczuje, co za porabana rodzina i sasiadki
      wiem co czujesz bo ja mialam to samo, bralam slub tylko ze swiadkami
      obecnymi ( nie licze pary przyjaciol ktorzy robili za kamerzyste i
      fotografa ) i potem byla kolacja na 6 - SZESC osob, - my ,para
      swiadkow i znajoma para Wlochow ktora ta kolacje zorganizowala, bo
      bralam slub w Rzymie. Bez wody, winko, obiadokolacja, deser i papa.
      Oburzona rodzina byla moze lekko, ale w zyciu by nie okazali tego
      tak jak twoja.
      Mialam to gdzies,zrobilam co chcialam, jestem zadowolona, a mama
      wywierala na mnie presje ( ze chociaz dla najblizszej rodziny i tez
      z tego sie zrobilo 30 osob ) nie dalam sie. Juz im przeszlo.

      Wspolczuje Cie bo ja w zyciu tez bym nie chciala tylu gosci i
      takiego zamieszania.

      Ja na twoim miejscu wszystko bym odwolala i tyle. Po prostu bez
      tlumaczen.
      I zrobila tak jak sama planowalam.
      Inna opcja, odwolac slub, wyjechac gdzies i wziac cichy gdzies w PL
      albo za granica.
    • sunflower111 Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 14.05.08, 22:01
      Z tego co widzę to niezły cyrk ci się szykuje. Ja bym odwołała ten ślub. Szkoda
      nerwów i tak nie będzie tak jak sobie wymarzyliście. Po co dalej ciągnąć tę farsę?

      O ślubie pomyśl za jakiś rok (spokojnie uzbieracie do tego czasu kasę na mały
      poczęstunek i szampanasmile), a rodziców poinformuj dzień przed.
      Ja bym tak zrobiła, ale może ja zołza jestem.
    • listekklonu Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 14.05.08, 22:10
      Przede wszystkim nie przejmuj się niczym, bo szkoda nerwów. Ten dzień ma być
      przede wszystkim dla Ciebie i ukochanego, cała reszta to tylko dodatek. Nie
      jesteś przedszkolakiem, nikt nie ma prawa Ci dyktować, jak ma wyglądać Twoje
      własne wesele.

      (A flachę wódy można obciągnąć w krzakach w parku, albo na miejscu pod
      monopolowym, nie trzeba w tym celu wpraszać się na wesele wink
      • lipcowa-panna Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 14.05.08, 22:30
        Janneke sprawdź gazetowego to ja Ci powiem że Ty masz pikuś w porównaniu z tym
        co ja sama zresztą przeczytasz smile) Trzymaj się smile
    • stworzenje Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 14.05.08, 23:06
      z ta w odka w naszym peiknym kraju to naprawde przegiecie,mnie tez trafia,ze
      wszystko niemal sie stawia pod wodke,a ja sama do rangi piedestalu wynosi uncertain.
      U nas na weselu miala bardzo drugorzedne znaczenie,poszlo jej doslownie po 50ml
      na osobe,nie bylo glupawych przyspiewek z nia w roli glownej etc. Ale klopotow z
      rodzicami i otoczeniem tez nie.Po prostu nasze wesele bylo odbiegajace od
      standartowego kiczu i spedu i to bylo uszanowane,a ludzie zadowoleni,bo cos
      inaczej bylo smile. Kurcze wspolczuje Ci.
    • dunkelzahn Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 14.05.08, 23:08
      Ja rowniez chcialam spedzic ta wazna chwile bez jakis nieznanych czy tez
      obojetnych mi osob. Pewnego dnia, oczywiscie po wczesniejszym zalatwieniu
      pewnych formalnosci, podreptalismy do urzedu stanu cywilnego, w zwyklych
      ciuszkach, bez kwiatkow, fotografow, nie mielismy nawet swiadka. Zalatwilismy
      sprawe w 15 minut i potem poszlismy na bulke z salami. A w tym roku
      rekompensujemy rodzinie wielkim przyjeciem rodzinnym i godzimy sie na tlum
      wrednych ciotek, przyjaciolki i sasiadki mamy, cala ta szopke z rosolem i
      kluskami w tle, durnymi zabawami i disco polo. I jakos specjalnie sie nie
      buntuje, nasza wielka chwila tak naprawde miala juz miejsce, to co teraz nas
      czeka to czysta formalnosc, przedstawienie dla rodzinki. Nie ma sie co
      stresowac, smutna prawda jest taka, ze chocby sie na glowie stanelo, to i tak na
      koniec zostaniesz z jakiegos tam powodu obgadana. Nie przejmuj sie miesozernymi
      ciotkami, glowa do gory, ja trzymam kcuki smile
    • anna-maria3 Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 15.05.08, 07:28
      Ja też z moim przyszłym mężem wymarzyłam sobie ślub "prawie po cichu", to znaczy
      tylko my i świadkowie. Piszę "prawie po cichu", bo rodzina nie jest zaproszona,
      ale wie o ślubie - to znaczy moja wie, bo męża by się śmiertelnie obraziła, więc
      część rodziny pewnie dowie się po... Poza tym - teściową mam taką, że pewnie
      nawet gdybyśmy jej wytłumaczyli, że tak chcemy itd... to mimo obrazy i wbrew
      naszej woli wynajęłaby autokar i zwiozła całą rodzinkę... Koszmar jakiś...
      Nie lubię spędów rodzinnych, nadskakiwania gościom. Poza tym, są osoby, których
      na wesele najchętniej bym nie zaprosia (teściowa, moja jedna babcia i wujek...),
      a ponieważ jest to najblizsza rodzina i "nie wypada nie zaprosić", to wesela nie
      ma. I po kłopocie. Moja rodzina bardzo się cieszy na ten ślub. Kibicują w
      przygotowaniach (których jest bardzo malutko, bo musimy zając się "tylko"
      garderobą). Rodzina męża natomiast albo nie wie, albo jak ktoś wie, to już się
      obraził - że niby ślub i wesele jest dla rodziny, a nie dla modych i że tak
      trzeba, bo tradycja, więzi rodzinne... W nosie to mam. Będę miała piekną suknię,
      piękne kwiaty, powiem TAK facetowi, którego kocham ponad życie i resztę mam
      gdzieś, bo to nasze zycie, nasz dzień, nasza decyzja i w przyszłości nasze
      wspomnienia...

      Po slubie będzie tylko jakaś kawa przygotowana przez moj,ą mamę, bo na ślubie
      jej nie bedzie, ale zaproponowała, że chociaż świadków ugosci kawka, tort,
      szampan.
      • papalaya Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 15.05.08, 07:39
        cóż, tylko wspólczuć rodzimny, że nie chcecie dzielić z ią tego
        szczegolnego dnia, muszą być wredni (a może to wy jesteście wredni?)
        skoro nie zapraszacie się na uroczystości...

        proponuję zrobić ślub utajniony, o północy in a galaxy far far away,
        wtedy będziecie mieć pewność, że nikt się nie dowie i nikt nie
        zakłoci...
        • anna-maria3 Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 15.05.08, 08:16
          Takkk, nie dziwi mnie juz ten post...
          Uważam, że mam prawo do własnego zdania, do własnych decyzji i do przeżywania
          najważniejszego dnia w naszym życiu po swojemu. Owszem, chciałabym, żeby moja
          rodzina było blisko mnie tego dnia, ale zaproszenie moich rodziców pociaga za
          sobą zaproszenie teściów, a ponieważ świadkować ma moja siostra, to wypadało by
          też zaprosić rodzeństwo pana młodego - i w ten sposób robi nam się impreza na
          conajmniej 30 osób. Dlaczego tak trudno zrozumieć, że tego nie chcemy...
          Zdecydowalismy, że albo wszyscy, albo nikt - to chyba fair... Żadnych wyróżnień...
          • papalaya ok 15.05.08, 08:28
            twoja rodzina, twoj wybór, rozumiem, że nie chcecie mieć z nią w
            przyszloście wiele wspólnego...
            • janneke Re: ok 15.05.08, 08:51
              już się wyspałam i co? znowu papalanie.. Uczepiłaś się jednego zdania - ze skoro
              macie w nosie rodzine,skoro macie problemy rodzinne i się widzieć nie chcecie..
              NUDA. ciągle jeden i ten sam argument.

              A ja naprawdę zazdroszcze tym dziewczynom, które odważyły się na ślub po cichu
              albo postawiły się rodzinie. Gratuiluje im odwagi, stanowczości.. i życze samych
              dobrych wspomnień wink
              • gaajja Re: ok 15.05.08, 09:05
                a ja się poddałam i to na samym początku.... też chciałam skromne
                kameralne romantyczne rodzinne przyjęcie - nawet nie obiad -
                imprezkę, nawet do rana ale dla najbliższych, może paru znajomych
                właśnie ok 30 osób a u mnie będzie.... prawie 100. dla mnie będzie
                śłub a dla innych wesele. pójdę tam i będę się "świetnie bawić"
                • papalaya Re: ok 15.05.08, 09:17
                  gaajja napisała:

                  > a ja się poddałam i to na samym początku.... też chciałam skromne
                  > kameralne romantyczne rodzinne przyjęcie - nawet nie obiad -
                  > imprezkę, nawet do rana ale dla najbliższych, może paru znajomych
                  > właśnie ok 30 osób a u mnie będzie.... prawie 100. dla mnie będzie
                  > śłub a dla innych wesele. pójdę tam i będę się "świetnie bawić"

                  i z dużym prawdopodobieństwem bedziesz się wlaśnie świetnie bawić, a
                  przy minumum zaaagażowania świetnie bawić się bedą także twoi
                  goście...

                  a kameralna imprezę mozsze przecież urzadzać sobie nawet co tydzień
                  jesli starczy ci ochoty i mozliwosci...
              • papalaya Re: ok 15.05.08, 09:15
                widzę, że jednak masz z tym problem i coś cię gryzie...no bo po co
                roztrząsasz tę sprawę na forum, jeśli uważasz że postapilaś dobrze,
                to po co upewnisz cię co do sluszności podjętej decyzji???

                masz problemy rodzinne i problem ze samą soba, n'est ce pas???
                • gaajja Re: ok 15.05.08, 11:26
                  papalaya napisała:

                  > masz problemy rodzinne i problem ze samą soba, n'est ce pas???

                  jak czytam takie bzdury to myślę że to ty masz problem sama z sobą a
                  udajesz sama przed sobą że to inni mają problem nie ty żal mi cię
                  biedactwosmile
                • vickydt Re: ok 15.05.08, 11:28
                  makaronizmami słomy w butach nie zakryjesz - sztywniejsza jest. Wmawianie komuś
                  problemów to dopiero gałgaństwo.
              • ruta.dl Re: ok 15.05.08, 11:09
                Janneke - po pierwsze proponuje - nie odpisuj na posty Papalaya.
                Macie odmienne zdanie i sie i tak nawzajem nie przekonacie. A po co
                sie blotem nawalac za chwile?

                Po drugie - TEORETYCZNIE to jest Wasz dzien. Praktycznie rodzice
                chca sie podzielic tym szczesciem ze swiatem. Wiec jest jak jest. Ja
                tez przez to przeszlam, a moja tesciowa do tej pory nie moze
                zrozumiec dlaczego ja nie jestem zadowolona skoro mialam takie super
                wesele. Bylo minelo, jakos to przezylam dla swietego spokoju.
                przynajmniej mi nikt nie wypomina.

                Po trzecie - macie jeszcze miesiac. Nie myslalas o tym, zeby odwolac
                ten slub i w tym samym dniu wziac go np w ambasadzie w Paryzu? Albo
                gdziekolwiek indziej. Wbrew pozorom to nie jest takie trudne do
                zalatwienia. A sasiadka za Wami wtedy nie pojedzie.
                • vickydt Re: ok 15.05.08, 11:30
                  też bym tak zrobiła. Na swoim ślubie miałam pociotków z rodziny męża, których w
                  życiu nie widziałam i żałuję. Nie daj się babko!
              • abch1 Re: ok 16.05.08, 13:09
                ja też nie chcaiałm wesela, nieważne jakie argumenty za tym przemawiały.
                Ale mój - obecnie już mąż smile - bardzo chciał i rodzice chcieli, więc sie
                zgodziłam, ale na moich warunkach.
                Nikt, poza nami samymi nie miał nic do powiedzenia.
                Na początku ustaliliśmy liczbę gości, w której obie rodziny musiały się
                zmieścić. Było parę zgrzytów i obrażanie się na mnie, ale mam cudowne
                wspomnienia i - moim zdaniem - było warto twardo stawiać na swoim.

    • anka7961 Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 15.05.08, 09:35
      jak czytam takie historie, to jestem wdzięczna losowi za:

      1. Moich Rodziców (i rodziców N.) którzy pomagają nam realizować
      nasze (nie ich) marzenia związane z naszym ślubem i weselem.

      2. Sami za wszystko płacimi i tekst w stylu "Mama płaci, to Mamy
      znajomi będą zaproszeni, to Mama ustala listę gości i Mama decyduje
      jaką suknię ma panna młoda" nas nie dotyczy.

      Przykro mi że niektórzy rodzice nie myślą o szczęściu swoich dzieci,
      a o tym, co ludzie powiedzą....
    • kamelia04.08.2007 Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 15.05.08, 11:34
      kuźwa, a dlaczego to niby ty masz latać i odkręcać, to co twoi starzy nawarzyli?

      a dlaczego ty sie wszystkim tłumaczysz jak będzie wyglądała ta kolacja, jakbyś była winna????

      twój ślub - twoja kolacja - przyjdą to dobrze - nie przyjdą to trudno świetnie.

      Kiedyś trzeba powiedzieć rodzicom, że rządy sie skończyły.
    • maria81 Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 15.05.08, 11:45
      Wiem, co czujesz. Mam podobnie

      Ja się tu wyżaliłam
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=79342731&v=2&s=0
    • anita.sz Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 15.05.08, 12:28
      Jeżeli cała ta sytuacja miałaby zupełnie zepsuć Ci dzień ślubu, to
      odwołałabym ślub i imprezę. To jeden z najważniejszych dni w życiu i
      ważne jest jak będziesz go pamiętać. Przełożyłabym ślub na mozliwie
      bliski termin, bez informowania o tym wszystkich. Myślę, że w jakimś
      urzędzie stanu cywilnego znajdzie się miejsce np 2 miesiące później.
      Dla niechcianych gości wymyśliłabym jakiś tam powód tej zmiany. Po
      ślubie wysłałabym do nich zawiadomienie, że ślub się odbył i na
      pamiątkę dołączyła zdjęcie. Na ślub i przyjęcie zaprosiłabym
      rodziców i świadków- te planowane 10 osób. Rodzicom kazałabym
      trzymać się od przyjęcia z daleka jeśli chcą Twojego szczęścia.
      Opłaciłabym przyjęcie sama, bo to wcale nie jest tak drogo.
      Sama obiłam przyjęcie weselne po ślubie cywilnym w jednaej z
      droższych i bardziej eleganckich restauracji w Warszawie, a koszt
      takiego obiadu 2 daniowego, przystawek, tortu na deser, wina do
      obiadu i szampana na toast na 13 osób wyniósł nas 1800 pln.
      Przyjęcie trwało 3 godziny. Wszyscy byli zadowoleni, goście
      zachwyceni restauracją i jedzeniem. Było miło i wspominam ten dzień
      z przyjemnością.
    • krasy1 Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 15.05.08, 18:13
      wiesz- znam twoj ból. my wprawdzie organizujemy duże wesele (około
      170 osób) jednak w sprawach organizacyjnych tj. kogo WYPADA I TRZEBA
      zaprosic ze względu na rodziców (bo byli u kogoś i wypada)też
      mielismy zatarcia. jednak machnęłam na to ręką- i robię tak jak
      uważam. nie przejmuj się- w końcu to twoj dzień. ale w sprawie
      twojej sąsiadki powiem jedno- "LUDZKA PODŁOŚĆ NIE ZNA GRANIC"!!!!!
      nie pzrejmuj się zdewociałymi prukwami smile
    • marina111 Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 16.05.08, 00:17
      współczuje! a ja się złoszce ze mi wszyscy wmuszaja wiejski stół
      (okropność) i ciotke której prawie nie znam, nie lubie i ma brode smile
      • janneke Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 16.05.08, 12:52
        ja tam nie ugielabym sie jeśli o wieśniacki stół chodzi. smalce kiełbachy feee. Szczegolnie,że już w sumie lato mamy- rany, mi się naprawdę marzy ten szwedzki i wina z serami i owocami... smile
        • gringo68 Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 16.05.08, 21:43
          miastowa elyta się znalazła..wino i sery a może nie wszyscy lubią
          kwas i śmierdziela???

          śmieszna jesteś i snobistyczna...
          --
          Ludzie dzielą się na ludzi, ludziska i kwakwarakwa...
          • lipcowa-panna Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 16.05.08, 23:41
            A gringo68 nie wszyscy np lubią patrzeć na zachlane mordy i wdychać smród wódki.
            Ty jesteś śmieszny i bardzo zamknięty poglądowo. Dziewczyna ma taką wizje i
            chwali jej się to że nie robi tak jak reszta pod dyktando z klapkami na oczach
            bo tak jakaś popieprzona tradycja karze schabowe i wódkę i kwaszonym na zagrychę.
            • gringo68 Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 17.05.08, 13:49
              lipcowa-panna napisała:

              > A gringo68 nie wszyscy np lubią patrzeć na zachlane mordy i
              wdychać smród wódki
              > .
              > Ty jesteś śmieszny i bardzo zamknięty poglądowo. Dziewczyna ma
              taką wizje i
              > chwali jej się to że nie robi tak jak reszta pod dyktando z
              klapkami na oczach
              > bo tak jakaś popieprzona tradycja karze schabowe i wódkę i
              kwaszonym na zagrych
              > ę.


              zapewniam cię, że winem równie dobrze się można zachlać i to
              szybciej niż wodką, a paw z wina wonieje równie dobrze jak ten
              wódczany....

              przynajmniej po wodce głowa nie nap...la na drugi dzień...

              skąd ty się wzięlaś, skoro picie kojarzy ci się z "zachlanymi
              mordami"??? jakiś margines???

              przez ostatnie 10 lat byłem na kilkudziesięcoiu imprezach weselnych,
              każda z wódką i nie widziałóam jako żywo "zachlanej mordy", co
              nawyże ludzi na lekkim gazie i na humorku...

              schabowy??? faktycznie, ty myślisz stereotypami, kto dzisiaj podaje
              schabowego na uroczystej impresie skoro ludzie mają schabowe z
              reguły co tydzień w domu....

              serem człowiek się nie naje, ser podaje się po obiedzie jako cześć
              deseru, autorka wątku robiąca za aribtra elegantiarum, jakośc w tym
              temacie jest nieedukowana...
              • lipcowa-panna Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 17.05.08, 21:42
                Kochaniutki licz się ze słowami z marginesu nie jestem i nie życzę sobie takich
                insynuacji może chcesz pogadać w realu a nie na forum tu łatwo Ci mnie obrzucić
                ciekawe czy byłbyś taki skory gdybyś mnie poznała, a głowa napier.... jak się
                nachlejesz taniego wina za 4 złote więc winszuję doświadczeń po dobrym winie
                głowa dziecinko nie boli. Rozumiem wspomnienia z czasów akademikowych gdzie się
                puszcza pawia na korytarzu i się nic nie pamięta ;p A co do schabowego byś się
                zdziwił byłam tydzień temu na weselu 200 złotych za osobę takie bon ton fon ton
                pieprzona wyższa sfera się znalazła podali schabowego a panie dyrektorki i
                panowie wielcy bosowie byli tak nachlani że żygali w łazienkach dalej niż
                widzieli. Jeżeli to nazywasz marginesem społecznym to przyjmij do wiadomości że
                w takim razie rządzi nami margines społeczny, nasi szefowie to margines społeczny;p
        • marina111 Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 17.05.08, 12:46
          Tez staram się nie uginac ale mój narzeczony z moim rodzicami
          zawiązali fanklub wiejskiego stołu sad. Tłumaczyłam mu ze on i tak
          nie bedzie miał czasu tego jeść (bo na kazdym weselu on najbardziej
          chwali wiejski stół) ale jakoś to chyba do niego nie trafia. Licze
          jeszce tylko na to ze jak zdezą się z ogromem kosztów tej imprezy to
          im się odechce smalcu pod słoma za 1500zł smile
          • iminlove Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 17.05.08, 14:22
            Ale skoro narzeczonemu tak zależy, to może lepiej się ugiąć? W końcu,
            to też jego wesele, no chyba, że wyznajesz zasadę "nasze wesele - moja
            wizja"?
            • marina111 Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 18.05.08, 13:08
              Nie ukrywam ze swoją wizje mam, ale jak juz tak bedzie się upierał
              to odpuszcze bo kłucic się o głupoty nie bede. Choc mam cichutka
              nadzieje ze jednak go przekonam smile
              Moim zdaniem taki stół to głupota. Rodzice go chca bo to się
              wszystkim podoba itp. a tak naprawde to nie zauwazyłam zeby na
              weselach tak go ludzie oblegali (za wyjątkiem mojego narzeczonego).
              Szkoda mi 1500 na takie bzdury, kiedy nawet mi się to nie podoba.
              Choc mój kochany wyjatkowo w tej sprawie zajmuje stanowczo jakies
              zdanie ( w pozostałych się nie upiera)... czuje ze mnie przegłosuja
              • mojboze Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 21.05.08, 15:25
                Czasem ciężko o kompromis, ale uwierz mi, że cena potrafi czasem więcej niż
                racjonalne argumenty...

                Co do stołu, ja nie mam nic przeciw od kiedy byłam na weselu, na którym
                jedzenie z wiejskiego stołu było jedynym zjadliwym! Mam nadzieję, że u mnie tak
                nie będzie...
    • martina.15 Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 16.05.08, 13:49
      zrobcie jak sie WAM podoba. nawet i odwolajcie polowe "gosci" jesli fochy
      strzelaja. jak czytam o obrazie z takich powodow to mnie cos trafia i mam ochote
      tym wszystkim co tak na sile ustawiaja pod tradycje zycie prawie obcych
      nowozencow powiedziec zeby sie od.......li.
      a jesli dla nich skandal to niech spadaja. to WASZ slub i mozecie decydowac o
      calej oprawie tylko wy, nawet nie wasi rodzice. kropka.


      nam sie marzy tradycyjne wesele ale bardzo konkretnie rozwazamy totalny brak
      wodki, jestem ciekawa jak to bedzie wygladalo jak przyjdzie co do czego ;P i
      wlasnie, juz na to leje krotko mowiac.
    • kol.3 Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 17.05.08, 08:27
      Jeśli chciałaś wszystko przeprowadzić po swojemu, co stało na
      przeszkodzie? Trzeba było załatwić samodzielnie sprawy w Urzędzie,
      zamówić przyjęcie na swoją modłę, kupić suknię, zaprosić rodziców i
      koniec. Zdaje się jednak, że sprawę finansują rodzice. Chcesz ich
      kasy, ale swojej wizji. Nie da się tak.
      Dorosłość to samofinansowanie. Nie dziw się, że traktują Cię jak
      dziecko, które nie ma nic do powiedzenia.
    • mysia-pisia Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 17.05.08, 19:11
      NA PRAWDE AZ TAK CI CIEZKO ZAPROSIC RODZENSTWO I BLISKA RODZINE?? JESLI MASZ Z
      NIMI TAK ZLE STOSUNKI TO WSPOLCZUJE. A TWOJ NARZECZONY TEZ TAK SADZI, CZY TO
      TYLKO TWOJA WIZJA?? NIE ZAPOMINAJ ZE SLUB BIORA DWIE OSOBY, A NIE TYLKO
      NAWIEDZONA PANNA MLODA, KTORA CHCE WSZYSTKO ZROBIC PO SWOJEMU!! PYTALAS GO W
      OGOLE O ZDANIE?? TWOJ NARZECZONY NIE CHCIAL ZAPRASZAC SWOJEGO BRATA/SIOSTRY CZY
      TO TEZ BYL TWOJ WYMYSL?? BO COS MI SIE WYDAJE ZE ON NIE MIAL TU ZA WIELE DO
      POWIEDZENIA..
      • gringo68 Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 17.05.08, 20:37
        no bo teraz jest trendi, dżezi i kul robić wszstko postympowo i
        ełropejsko...sakrament w kościele, ojciec prowadzący do ślubu,
        druhny, rodzina i przyjaciele to wiocha i prowincja, wszystko ma byc
        tajne i poufne, ser na obiad, wino na popitkę i szlus...
        • lipcowa-panna Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 17.05.08, 21:52
          No i co że ktoś ma swoją wizję swojego wesela;p odprowadzanie do ołtarza druhny
          mój drogi to tradycja amerykańska nie polska, więc to też co piszesz sensu nie
          ma bo co mamy hołdować tradycji amerykańskiej??? A tak zresztą mnie do ołtarza
          nikt nie będzie odprowadzał nie chce, zastępu druhen nie będę miała bo nie będę
          robić przedstawienia pro amerykańskiego, z rodziną w większości wygląda się
          tylko super na zdjęciu więc zapraszam tego na kim mi zależy, wódki nie będzie bo
          mam taką wizję jedynie co to drinki alkoholowe w barze dla osoby chętnej a nie
          bo wujek naleje to trzeba wypić. Sama płacę za całą imprezę więc ROBIMY tak jak
          NAM się podoba a nie jak się podoba cioci kloci jak będzie wydawać swoją córkę
          za mąż zrobi tak jak się jej podoba. Trochę szacunku mój drogi do własnego
          zdania państwa młodych to nie są zazwyczaj dzieci które się trzymają maminej
          sukienki.
        • paula2306 Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 17.05.08, 22:10
          A co ciebie przepraszam obchodzi to jakie kto wesele robi?
          • mysia-pisia Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 18.05.08, 00:15
            A GDYBY CIEBIE NIE OBCHODZILO TO NIE SIEDZIALABYS NA TYM FORUM, TAK JAK MY
            WSZYSTKIE.

            A JA PO PROSTU NIE POTRAFIE ZROZUMIEC LUDZI KTORZY WLASNEGO BRATA, SIOSTRY CZY
            NAJBLIZSZYCH PRZYJACIOL NA WLASNE WESELE NIE CHCA ZAPROSIC!!! BO 10 OSOB TO PARA
            MLODA, RODZICE JEDNI, RODZICE DRUDZY, SWIADEK +1, SWIADKOWA +1. NO CHYBA ZE
            WSPANIALOMYSLNA PANNA MLODA NIE BEDZIE SOBIE ZYCZYLA RODZICOW PANA MLODEGO, BO
            TO JUZ ZA DUZY TLUM BY DLA NIEJ BYL.. Z TAKIMI TO NIGDY NIC NIE WIADOMO.
            • listekklonu Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 18.05.08, 07:16
              Wyłącz caps lock, bo się tego nie da czytać.
            • paula2306 Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 18.05.08, 09:49
              Po pierwsze- pytałam Gringo68, krytykuje kogoś, że robi wesele "z
              serami", więc pytam co go to tak bardzo trapi, jakie ktoś wesele
              robi, a po drugie- wyłącz Caps Lock.
            • dunkelzahn Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 18.05.08, 10:11
              Jak poczyta sie na tym forum posty wszytkich tych wymagajacych dam, ktore musza
              miec wodke i mieso i disco polo w tle i zaproszenia recznie wreczane itp. to sie
              nie dziwie, ze niektorym odechciewa sie organizowania wesela dla rodziny. Mozna
              bowiem stanac na glowie a i tak znajdzie sie jakas wredna jedza, ktorej cos nie
              pasowalo.
              Druga sprawa, slub dotyczy bezposrednio samych mlodych i maja prawo uczynic z
              tego sprawe prywatna.
              • magdalenia.werka Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 18.05.08, 15:24
                smiac mi sie chce jak czytam takie watki i a zwlaszcza jakie wizje maja panny mlode. Nie chodzi juz o to czy na 'weselu' bedzie 10 czy 30 osob, ale o to czym one maja zamiar z okazji wlasnego slubu gosci przyjac. 'Impreza' - od 18.30 do polnocy plus z godzina na sam slub i przejscie z urzedu do restauracji/domu = minimum 6 godzin - a panna mloda chce podac bufet i SERY? Wybaczcie, ale moi goscie jedza lepiej u mnie w domu na zwyklych imieninach, ktore powtarzaja sie co rok....
                • iwona_joz Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 18.05.08, 16:36
                  zgadzam się w stu procentach. 8 godzin przyjęcia jakby nie patrzec weselnego, a
                  ty chcesz ich ugościc deską serów??!! litości.. to znaczy że goście maja się
                  najeść przed ślubem albo po nim iśc na pizzę?? spaliłabym się ze wstydu na twoim
                  miejscu. zapraszasz kogoś, to wypada ich chyba jakos ugościć, nie uważasz?? może
                  najlepiej nalej każdemu po jednej lampce wina, poczęstuj jednym plasterkiem sera
                  na krakersie i reszte schowaj?? ehh.. brak mi słów..
                  • dunkelzahn Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 18.05.08, 17:31
                    Widac, co dla kogo najwazniejsze na weselu..
                • michal_powolny12 Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 18.05.08, 17:30
                  Bardzo śmieszne. Stół szwedzki może zapewnić obfoty posiłek. ma tą
                  zaletę że gość sam sobie dobiera dania/przekąski i je komponuje.
                  Taka forma organizacji wesela jest całkiem ciekawa. Byłem na kilku i
                  głodny z nich nie wyszedłem.
                  • lipcowa-panna Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 18.05.08, 20:31
                    Większości chyba zawodzi umiejętność czytania ze zrozumieniem autorka wątku
                    napisała że chce mieć stół szwedzki z serami owocami itd, nigdzie nie napisała
                    że sery i owoce to będzie jedyny główny posiłek przyjęcia. W przypadku stołu
                    szwedzkiego można się naprawdę najeść bo jesz w takich ilościach jakich chcesz i
                    to co chcesz a nie to co Ci pod nos podstawią
                    • magdalenia.werka Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 18.05.08, 21:34
                      lipcowa-panna napisała:

                      > Większości chyba zawodzi umiejętność czytania ze zrozumieniem

                      no ja wlasnie przeczytalam ze zrozumieniem

                      zalozycielka watka napisala: "Będzie po ślubie SKROMNA obiado-kolacja, od 18.30 do polnocy(....) Ot, stół szwedzki, trochę wina, ciasto, owoce".

                      jednym slowem - bufet - jaki sie przygotowuje na popoludniowe party ogrodowe albo 'przyjatko' firmowe - tylko takie nie ciagna sie do polnocy.
                      • michal_powolny12 Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 18.05.08, 22:03
                        A ile? Dwie godziny? Hahahaha.
                        • gringo68 Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 19.05.08, 09:25
                          a o północy powie: wypad, the party is over, no more cheese...

                          goście powinni znać swoje miejsce w szeregu, powinni być wdzięczni,
                          że w ogole dostapili łaski zaproszenia na SKROMNĄ imprezę...

                          bo impreza jest dla młodych, nie dla gości...

                          a najlepiej jakby imprezy w ogole nie było, to takie wiejskie i
                          prowincjonalne...
                          • monia515 Re: podobno wywołałam skandal - DLUGIE 19.05.08, 10:45
                            Cóż. Rozumiem, że jestes sfrustrowana sytuacją, ale skoro nie możesz
                            już tego odwołać, to musisz robić dobra mine do złej gry. Nie możesz
                            gości traktować jak intruzów- przeciez oni nie wiedzą, że nie
                            chcciałś ich zaprosić- dałaś zaproszenia, więc czują się normalnie
                            zaproszeni.
                            A co do ingerencji rodziców- jeśli finansują Ci wesele i figuruja na
                            zaproszeniu jako współorganizatorzy, to powinnaś liczyć się z ich
                            zdaniem. Nistetysad
                            Ja zorganizowałam i sfinansowałam sobie wszystko sama; ale mimo, to
                            poszłam na drobne ustępstwa i zgodziłam się na niektóre sugestie
                            rodziców. Kurde! Nie można się aż tak zacietrzewiać. Szkoda nerwów.
                            • scalla ...jestem "notoryczną skandalistką" 19.05.08, 23:21
                              Więc oczywiście daliśmy te zaproszenia. Dobra, niech im będzie,
                              niech się rodzice dzielą naszą radościa (sic!) ze swoimi
                              znajomymi... dobra.

                              - sama sie pogrzebałaś kobieto, wspóczuję ci
                              ja we wszystkich kwestiach dot. wesela i slubu, postąpiłam tak jak
                              JA i narzeczony chcielismy i nikt nie miał nic do gadania, rodzice
                              byli JEDYNIE GOŚĆMI
                              ...ale jesli oni współfinansowali imprezę, to cóż...sama sobie grób
                              wykopałaś
                              • kol.3 Re: ...jestem "notoryczną skandalistką" 21.05.08, 18:05
                                Muszę powiedzieć, że razi mnie podejście: moje wesele - będzie po
                                mojemu. Jestem wegetarianką - mięsa nie podam, nie piję - alkoholu
                                na weselu nie będzie itd. Dzień wesela to mój dzień - będzie po
                                mojemu. Goście mają się cieszyć tym co jest. Raczej bym się na takie
                                wesele nie wybrała. Wizję ślubu "po swojemu" można pogodzić z
                                dopieszczeniem przyjęcia, tak aby goście czuli się mile widziani,
                                oczekiwani, a nie byli traktowani jak intruzi i zło konieczne, które
                                ma dać kasę i dostosować się do... braku wychowania gospodarzy.
                                • des4 Re: ...jestem "notoryczną skandalistką" 21.05.08, 21:55
                                  racja, racja, racja...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka