sarakina25
17.06.08, 11:08
ślub odbył się14 czerwca w Pszczynie a impreza w Wiśle w Krokusie. Wyszło
cudownie, śliczna pogoda, piękne widoki, przyjemni goście, dobre jedzenie.
Oczywiście znały się sytuacje o których nie pomyślałam, niestety daleko od
Wisły mieszkam i nie zdążyłam umieści kartek na stole-kto gdzie siedzi. Ale
przy 60 osobach nie było jakiegoś dramatu. Pierwszy taniec - wypracowany walc
angielski - niestety nie został przećwiczony w sukni i to zwłaszcza dla pana
młodego stanowiło problem, ale i tak wyszedł.
Wszystko tak szybko przeminęło, kościół, życzenia, a potem impreza. Pomimo
kilku niedociągnięć było bardzo bardzo dobrze.