Kochani,
czy macie doświadczenie (lub już wybraną) muzykę dla organisty, aby grał
podczas mszy? Sam nas poprosił o wybór muzyki, zaznaczając, że nie musi to być
muzyka kościelna, może być klasyczna lub po prostu taka, którą da się zagrać
na organach i np. jakimś instrumencie dodatkowym - skrzypce, gitara, flet czy
inny do wyboru.
Ponieważ nie jestem częstym bywalcem mszy, mam do Was pytanie:
- ile w trakcie mszy ślubnej jest momentów, w których grana jest muzyka? Jakiś
utwór na wejście?
No i przede wszystkim, jakie utwory mieliście grane na Waszych ślubach?
My np. bardzo chcemy, aby jednym z utworów była melodia do "Truly madly
deeply" Savage Garden (to "nasza" piosenka, rozumiecie
Na koniec grany jest marsz Mendelsona. Czy jeszcze jakieś "muzyczne momenty"
powinniśmy zagospodarować? Jakimi melodiami, niekoniecznie kościelnymi, ale te
żeby oddawały powagę miejsca i sytuacji?
Dzięki z góry za głosy doradcze!